Pojechaliśmy całą rodziną zakupić meble do gaabinetu. Kupiliśmy, wyszło tego
dwa największe dostępne w Ikei wózki. Sprzedawca pomógł nam je podporowadzić
do kas, a dalej "aby tylko za drzwi". Podtoczyliśmy te wózki do krawężnika, a
ja poszedłem po samochód. W tym czasie podobna operację wykonywał jakiś inny
klient Citroenem C5 kombi. Nikt mu złego słowa nie powiedział. Gdy
podjechałem ja, "cytryna" właśnie odjeżdżała. Zaczynam ładować przyczepkę -
podchodzi ochroniasz JUVENTUSa, 1...