Mój drogi Krzysiu
Z wielką przykrością dowiaduję się, że twój pacjent został chrześcijaninem.
Nie łudź się nadzieją, że unikniesz zwykłych w takich wypadkach kar;
przypuszczam, że w momentach powodzenia taka ewentualność nie przyszłaby ci
nawet na myśl. Tymczasem musimy wykorzystać sytuację do ostatnich możliwości.
Nie ma potrzeby rozpaczać. Setki tego rodzaju dorosłych konwertytów po
krótkim pobycie w obozie Nieprzyjaciela udało się odzyskać i obecnie znajdują
się u nas. Na ra...