Jest to ten gatunek książek, które lubię najbardziej: trochę esej, trochę
książka wspomnieniowa (Magris pochodzi z Triestu). Wielbiciele "książek z
treścią" będą zawiedzeni i znudzeni, ale Rasowe Mole Książkowe mogą z
lubością delektować się paralelami literackim, dywagacjami
historiozoficznymi, słowem - tym wszystkim co dobre!
Rzecz jest o Dunaju (taka rzeka), krajach przez które płynie i co z tego
wynika.
Uprzedzam - Magris nie pisze lekko, łatwo und przyjemnie, oj nie!
Wasz Kr...