wlasnie przed chwila dzwonil do mnie kuzyn i mowi ze niedaleko moj
maz mial wypadek.dopiero pozniej pyta czy D. jest w domu.ja na to ze
jest.a on ze to dobrze bo to jednak ktos plote puscil ze to nasz
van.malo brakowalo a bym w majtki narobila.az polecialam do pokoju
sprawdzic czy malzon faktycznie tam jest i czy sie przypadkiem nie
teleportowal.jezu ludzie zanim cos zrobia powinni najpierw
pomyslec.o a teraz kumpel D. dzwonil ze na calej wsi trabia ze to
nasz samochod.no to te...