Piszę głównie żeby wyrzucić z siebie smutek, a przy okazji by poznać wasze
opinie i doświadczenia. Chodzi o to że od wczoraj przestałam karmić mojego
rocznego synka piersią. Wydawałoby się że to sukces,zważywszy na to że Olivier
poprostu jak każde dziecko kochał ten sposób karmienia. Za nami cięzka noc ale
zwieńczona sukcesem, Oli nigdy nie pił mleka modyfikowanego,dziś na śniadanko
wypił 3/4 kubeczka. Noi niby powinnam się cieszyć....a ja mam doła...
Nagle poczułam się niepotrzebna, ki...