Bajka o zasmuconym smutku
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo stara,
to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny,
jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś
postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z
piaskiem. Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal
bezcielesną istotą i zapytała:
-Kim jesteś? Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, ...