Dziewczyny, pomóżcie.
Zastanawiam się nad sensem używania: na noc kremu złuszczającego, rozjaśniającego (Acne derm, Brevoxyl etc), na dzień kremu brązującego do twarzy. Czy efekt jednego nie zniweczy drugiego? (konkretnie chodzi mi o to, czy efekt zbrązowienia nie osłabi się kremami złuszczającymi).
Chciałabym mieć przybrązowioną twarz, a póki co jestem zmuszona używać Acne dermu lub Brevoxylu. A może jakieś inne rozwiązanie? Puder brązujący raczej odpada.