Dodaj do ulubionych

Markerem po mapie Włoch

14.12.15, 02:58
Utknęłam w Pałacu Dożów w Wenecji i nie mogę się posunąć nawet o krok... rozpoczęłam wędrówkę po Mainau a potem pochłonęło mnie Monachium - ale to już wszystko za nami... kilka lat temu porzuciłam opis Belgii, kiedy zbliżyłam się do Antwerpii a przecież podczas tamtej wycieczki Antwerpia nie była ostatnim miastem - odwiedziłyśmy wtedy jeszcze Kasteel Hoensbroek a potem Akwizgran, Schloß Sayn i Marksburg i Koblencję...
Może kiedyś uda mi się pokazać pozostałe miejsca z poprzedniej wycieczki do Włoch - pozostały jeszcze Ferrara, Bologna, Certosa di Pavia i urocze Lago Maggiore... ale jak już wspomniałam, to już było, to już przeszłość a przed nami wciąż niepoznane i przez to o ileż bardziej interesujące.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 03:06
      Miejsca, które chcemy zobaczyć podczas naszej kolejnej wycieczki tworzą całkiem pokaźną listę... w związku z tym powiedziałam AL, że wezmę marker i wymaluję trasę na mapie.
      AL: nie smaruj po mapie
      Ja: a dlaczego nie?
      AL: szkoda mapy
      Ja: eeetam szkoda, mam dwie a przy następnej okazji wezmę w ADAC trzecią jeśli będę potrzebowała. Trzy lata temu, kiedy jechałyśmy na trasę Mediolan-Florencja-Siena-Pisa oczywiście poprosiłam ADAC o wytyczenie trasy - właściwie miałam swoją, ale przy tej okazji dostaję wszystkie potrzebne przewodniki i mapy - wtedy załapałam się na jedną mapę Włoch, a dwa lata temu na drugą - tak więc na razie mogę smarować markerem po mapie.
      Poza tym za każdym razem dostaję też mapę Niemiec, Austrii i Szwajcarii - mam pełen zestaw.
      • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 03:08
        No i nasmarowałam markerem... tam chcemy być.

        https://fs5.directupload.net/images/user/151214/8wkqvdrc.jpg
      • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 09:28
        m.maska napisała:

        > Miejsca, które chcemy zobaczyć podczas naszej kolejnej wycieczki tworzą całkiem
        > pokaźną listę... w związku z tym powiedziałam AL, że wezmę marker i wymaluję t
        > rasę na mapie.
        > AL: nie smaruj po mapie
        > Ja: a dlaczego nie?
        > AL: szkoda mapy
        > Ja: eeetam szkoda, mam dwie a przy następnej okazji wezmę w ADAC trzecią jeśli
        > będę potrzebowała. Trzy lata temu, kiedy jechałyśmy na trasę Mediolan-Florencja
        > -Siena-Pisa oczywiście poprosiłam ADAC o wytyczenie trasy - właściwie miałam sw
        > oją, ale przy tej okazji dostaję wszystkie potrzebne przewodniki i mapy - wtedy
        > załapałam się na jedną mapę Włoch, a dwa lata temu na drugą - tak więc na razi
        > e mogę smarować markerem po mapie.
        > Poza tym za każdym razem dostaję też mapę Niemiec, Austrii i Szwajcarii - mam p
        > ełen zestaw.

        Hahaha... myslami jestem juz przy naszej kolejnej wycieczce i w przyszlym roku - stad wyszlo mi, ze Mediolan-Florencja-Siena itd... odwiedzilysmy trzy lata temu a trase Bergamo-Verona-Padwa-Wenecja... zrobilysmy dwa lata temu - ups to bylo odpowiednio dwa lata temu i rok temu.
        W miedzyczasie bylysmy na Mainau w Meersburgu w Unterhuldingen i w Monachium - sporo sie dzialo w tym roku i wszystko wskazuje na to, ze przesunie sie to jeszcze na nastepny, ale mam nadzieje, ze pozamykam wszystko na czas i spokojnie ruszymy w nasza podroz.
        • al-szamanka Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 10:02
          Oj, na mapie wygląda to o wiele pokaźniej niż w naszych planach mówionych big_grin
          Urlop na przełom kwietnia i maja już wpisałam w kalendarzu w pracy. Zobaczymy ile z tego uda się nam zrealizować.
          • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 15:54
            Ha... jeszcze nawet nie patrzalam na odleglosci, ale jedno co zapowiada sie fajnie, to to, ze wiecej bedzie bocznych drog, to juz nie beda autostrady, ale niekiedy male miasteczka. Wlochy z gory na dol sa interesujace - na razie to tylko hasla - ale jak wczoraj spojrzalam na Google-maps to jeszcze tam tuz "za rogiem" jest jeszcze cos i jeszcze cos i wlasciwie to konca nie ma smile
            • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 16:12
              Rzym nie... bo Rzym zasługuje na oddzielną wycieczkę - zresztą w Rzymie obie już byłyśmy, chociaż warto tam wrócić, ale już Tivoli jak najbardziej... jak się to splata Pałac rodziny d'Este oglądałyśmy w Ferrarze a w Tivoli jest villa d'Este... właśnie czytam "Tajemną wieczerzę" (Javier Sierra) i tam znowu pojawiają się d'Este - byli tak potężni jak Medyceusze.
              A to co mnie w pobliżu Rzymu jeszcze zainteresowało to Castelli Romani(Rzymskie Zamki) - to niewielkie miasteczka na szczytach Wzgórz Albańskich, i tuż obok Tusculum - etruska osada założona - jak głosi legenda - przez Telegonosa, syna Ulissesa i Kirke i jeszcze Grottaferrata i Marino i Rocca di Papa, Nemi, Genzano, Albano Laziale, Castel Gandolfo i Palestrina - no i co z tym zrobić? Tam spokojnie można utknąć na cały dzień.

              www.wikiwand.com/de/Castelli_Romani
              • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 16:58
                Wybrzeże Amalfi - hmm... i tu mam problem, ja tam bardzo chce, ale...

                https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-5m-85d8.jpg

                Amalfi

                Amalfitana


                Ma tylko 50 km długości - ale jest jedną z najbardziej znanych i najpiękniejszych dróg na świecie: Strada Statale 163 z Meta do Vietri sul Mare wije się najczęściej na wysokości stu metrów wzdłuż morskiego wybrzeża.
                Meta i Vietri to malownicze historyczne małe miasteczka na zachodnim wybrzeżu włoskiego buta.

                Na długo przedtem zanim ta droga - często nazywana Amalfitana - została wykuta na stromym zboczu, tymi ścieżkami wędrowali greccy bogowie. Przybywali, jak mówi legenda, by słuchać upajających, zwodniczych śpiewów syren.
                Antyczny geograf Strabon(63r.p.n.e. - 23 r.n.e.) twierdził, że trzy z tych mitycznych piękności mieszkały na wysepce Li Galli, położonej w pobliżu Amalfi. On był także oczarowany pięknem tego wybrzeża, podobnie jak starzy Rzymianie, którzy sto lat później stawiali tam okazałe letnie rezydencje.

                Giovanni Boccaccio (XIV wiek) pisał o okolicach Amalfi w czwartej noweli "Dekameronu" - "najmilsza część Włoch".

                Od roku 1998, wybrzeże Amalfi znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W miesiącach letnich Amalfitana jest jedną z najczęściej uczęszczanych dróg w południowych Włoszech.

                Spektakularne widoki niebieskiego morza i zatoki Salerno jak magnez przyciągają turystów podobnie jak miasteczka Amalfi i Positano - można się do nich dostać z tej strony wyłącznie pieszo. Wiele znajdujących się tam zabytków warte jest takiego spaceru, między innymi katedra w Amalfi albo wspaniała willa Rufolo w Ravello, stojąca na wysokim urwisku.

                http://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-5l-084b.jpg

                widok na wybrzeże Amalfi z Villa Rufolo - Ravello

                Myślisz AL, że uda nam się przezwyciężyć lęk przestrzeni żeby spełnić taka fanaberię jak przejażdżka Amalfitaną?
                • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 14.12.15, 17:02
                  https://fs5.directupload.net/images/user/151214/c7d8qwiq.jpg

                  Amalfitana
          • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 14:19
            al-szamanka napisała:

            > Oj, na mapie wygląda to o wiele pokaźniej niż w naszych planach mówionych big_grin
            > Urlop na przełom kwietnia i maja już wpisałam w kalendarzu w pracy. Zobaczymy i
            > le z tego uda się nam zrealizować.

            Hahaha... jak pokazalam nasze plany znajomym, ktorzy tez sa podroznymi zapalencami, stwierdzili, ze to bardzo ambitne plany... Na Pompeje potrzeba calego dnia, podobnie Caserta czy Tivoli... ale to sie okaze w praktyce wink
    • a74-7 Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 21:19
      Amalfi, tam Herkules pochowal kochana Amalfi?
      Wlasnie pokazywali te droge w programie" Swiat z gory" na Planete +
      Odwagi zycze smile
      Piekne okolicznosci przyrody smile
      • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 21:33
        Marzy nam sie...
        • a74-7 Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 21:49
          Marzenia sie spelniaja smile
          • super.halusia Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 21:56
            I trzeba je realizować
            • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 22:09
              Staramy sie - nasze marzenia sa zwykle takie, ktore mozna zrealizowac, ale... skad mozna wiedziec czy do lata Europa nie bedzie w stanie wojny totalnej, jak tak dalej pojdzie? tfu, tfu, wypluwam te mysli...
              • a74-7 Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 22:11
                Ja rowniez o to martwie sie .
              • al-szamanka Re: Markerem po mapie Włoch 22.01.16, 22:20
                m.maska napisała:

                > Staramy sie - nasze marzenia sa zwykle takie, ktore mozna zrealizowac, ale... s
                > kad mozna wiedziec czy do lata Europa nie bedzie w stanie wojny totalnej, jak t
                > ak dalej pojdzie? tfu, tfu, wypluwam te mysli...
                >

                Wystarcza blokady na granicy, odwołane pociągi i samoloty... wtedy leżymysad
                • a74-7 Re: Markerem po mapie Włoch 23.01.16, 10:21
                  a blokady... wtedy leżymy
                  Jesli w Italy- to chyba okey ?
                  big_grin big_grin
                  • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 23.01.16, 13:29
                    Wlasnie dlatego szukalam malych lotnisk, zeby nie pchac sie do Frankfurtu czy Rzymu... moze sie uda ominac muzulmanska nawalnice, a moze w koncu politycy sie opamietaja.
    • m.maska Jeszcze prawie trzy miesiace... 04.02.16, 13:30
      ale jesli chodzi o wycieczki to wole/lubie miec wszystko na czas przygotowane - nie chce nagle stanac przed faktem, ze nie dostane noclegu w hotelu, ktory sobie upatrzylam, bo sie ociagalam z rezerwacja...
      Wiadomo jest bez zadnych watpliwosci gdzie bedziemy mialy pierwszy i ostatni nocleg - ten pierwszy juz zarezerwowalam - kiedy rozgladalam sie za czyms odpowiednim, ten hotel mnie po prostu zauroczyl - hotel? hotelik - 7 pokoi zaledwie ale w samym sercu Starego Miasta w Asyzu 20 metrow... od glownego placu - nie moglam sie powstrzymac i juz zrobilam rezerwacje, zeby mi przypadkiem nie umknal.
      • rena-ta49 Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 04.02.16, 13:40
        Kiedy wyjeżdżacie?
        Czytam ,że z wielkim rozmachem planujesz.
        • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 04.02.16, 15:45
          Eeeetam z rozmachem - malutkimi kroczkami, bo tylko wtedy moge byc pewna, ze to sie pouklada w miedzyczasie. Planujemy 29kwietnia-8maja... no to uffff.... zamowie tez ten ostatni nocleg - bo wiemy na pewno gdzie.
          • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 04.02.16, 15:50
            Wyobraz sobie, ze wiele z tych interesujacych miejsc jest juz porezerwowana - w dobie booking.com mozna nawet z takim wyprzedzeniem - lepiej miec cos juz w rece, a wycofac sie zawsze mozna. Podobnie chyba zrobie z rezerwacja samochodu - to jest tez taka dziwna sprawa, bo wybor samochodow w wypozyczalni zmienia sie bardzo czesto a my jednak chcemy cos wygodnego i duzego - we Wloszech gdzie na drogach jezdzi wielu szalencow nie korzystajacych z kierunkowskazow, lepiej siedziec wysoko, zeby widziec wiecej.
            • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 05.02.16, 01:44
              W sumie na 9 noclegow zamowilam juz piec... cztery pierwsze i ostatni i... utknelam gdzies miedzy Zatoka Neapolitanska i Amalfitana... w zasadzie wiem tez gdzie mam szukac hoteli na siodmy i osmy nocleg - problem tylko dotyczy piatego i szostego, bo... bo nie potrafie ocenic ile czasu zajmie nam przejazd przez Penisola Sorrentina, jak to brzmi, od razu robi sie cieplej - to Polwysep Sorrentynski. Odleglosc z Sorrento do Salerno to zaledwie 67 km - niedaleko, ale... nie dosc, ze droga wiedzie slawna Amalfitana, to jeszcze kazde z miasteczek na tej trasie warte jest odwiedzenia - i co zrobic z samochodem? nie da sie go spakowac do kieszeni, trzeba go gdzies postawic. Poza tym tych 67km i tak jest przewidzianych na ponad 2 godziny - pod warunkiem, ze jest maly ruch.
              • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 05.02.16, 02:49
                Poniewaz tym razem nie ma na naszej trasie zadnych wielkich miast z zakazami wjazdow, przynajmniej odpada nam zastanawianie sie gdzie mozna a gdzie nie mozna wjezdzac... to byl problem, chyba nigdy nie zapomne cyrku jaki przezylysmy we Florencji, gdzie zarezerwowalysmy parking za ponad 70€ za dobe i okazalo sie, ze z powodu wyscigow kolarskich zamknieto nam dojazd do tego parkingu - hahaha... i tak bywa. Tym razem mimo ze trasa czasowo dluzsza to jednak zdecydowalysmy sie na male "perelki", zadnych wielkich aglomeracji, omijamy zarowno Rzym jak i Neapol.
                • al-szamanka Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 05.02.16, 09:37
                  m.maska napisała:

                  > Poniewaz tym razem nie ma na naszej trasie zadnych wielkich miast z zakazami wj
                  > azdow, przynajmniej odpada nam zastanawianie sie gdzie mozna a gdzie nie mozna
                  > wjezdzac... to byl problem, chyba nigdy nie zapomne cyrku jaki przezylysmy we F
                  > lorencji, gdzie zarezerwowalysmy parking za ponad 70€ za dobe i okazalo s
                  > ie, ze z powodu wyscigow kolarskich zamknieto nam dojazd do tego parkingu - hah
                  > aha... i tak bywa. Tym razem mimo ze trasa czasowo dluzsza to jednak zdecydowal
                  > ysmy sie na male "perelki", zadnych wielkich aglomeracji, omijamy zarowno Rzym
                  > jak i Neapol.


                  A te większa perłę - Rzym - zrobimy w roku następnym... już się cieszę, bo dawno tam byłam smile
                  • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 05.02.16, 11:30
                    W nocy zamowilam jeszcze nocleg siodmy wink... hahaha.... i byl to juz ostatni wolny w tym hotelu
                    • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 06.02.16, 00:32
                      hahaha.... dzisiaj kupilam za to dwa nowe markery, bo tak po prawdzie to ja po tej mapie pisalam pisakiem, ktory jest przystosowany do pisania po cd/dvd - nie mialam w tym momencie niczego innego pod reka a tak mi sie spieszylo do "smarowania" po mapie - dlatego wlasnie dzisiaj kupilam sobie prawdziwe markery - jeden zolty drugi rozowy - bo plan mi sie juz w glowie ulozyl i o ile na wybrzezu zachodnim wlasciwie nie powinnam juz nic kombinowac, bo tam sa obiekty, ktore moga zajac nawet i caly dzien, takie jak Pompeje czy Caserta, o tyle na wybrzezu wschodnim jeszcze jest czas na oddech, oczywiscie pod warunkiem, ze po szesciu czy siedmiu dniach jeszcze bedziemy mialy na tyle sily... np. Castellana Grotte i pobliskie miasteczko Cisternino - mozna zrobic sobie skrocona trase po grotach albo pelna trase - no przeciez skoro juz tam bedziemy, to nie na skroty... moje nogi wink
                      • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 06.02.16, 01:08
                        Jeszcze pozostaje nocleg osmy - troche zwlekam z tym, zeby sie upewnic w ktorym miejscu wtedy bedziemy i na co bedzie jeszcze czas... polwysep Gargano a moze i na wyspy Tremiti... wybor jest trudny, ale kiedy juz beda definitywnie wybrane noclegi wtedy wiadomo jak planowac zwiedzanie/ogladanie/spacery po wybrzezu.
                        • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 07.02.16, 13:39
                          Ufff - wszystkie noclegi zarezerwowane - co nie znaczy, ze definitywnie - w jednej miejscowosci mam nawet podwojna rezerwacje - trudny wybor. Po zachodniej stronie wloskiego buta trasa jest wlasciwie juz ustalona - tam raczej nie bedzie juz czasu zeby cos dopchnac to wschodnia strona buta wydaje sie, ze dam nam juz nieco oddechu, ale czy to sie rzeczywiscie sprawdzi okaze sie dopiero w realizacji.
                          • al-szamanka Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 07.02.16, 21:20
                            m.maska napisała:

                            > Ufff - wszystkie noclegi zarezerwowane - co nie znaczy, ze definitywnie - w jed
                            > nej miejscowosci mam nawet podwojna rezerwacje
                            - trudny wybor. Po zachodniej st
                            > ronie wloskiego buta trasa jest wlasciwie juz ustalona - tam raczej nie bedzie
                            > juz czasu zeby cos dopchnac to wschodnia strona buta wydaje sie, ze dam nam juz
                            > nieco oddechu, ale czy to sie rzeczywiscie sprawdzi okaze sie dopiero w realiz
                            > acji.
                            >

                            Dobrze, że podwójna... będziemy mogły praktycznie w ostatniej chwili zadecydować, która bardziej pasuje do naszych planów.
                      • rena-ta49 Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 08.02.16, 14:20
                        To ta Wasza mapa bardzo kolorowa będziesmile
                        • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 08.02.16, 15:29
                          Ona juz jest kolorowa, jednak ten marker nie bardzo sie do tego nadaje... poniewaz sama mapa jest juz kolorowa to jak sie okazuje to zolte ginie na niej uncertain
                          • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 08.02.16, 15:32
                            Tylko co chwile gdzies znajduje nowe miejsce, ktore warto zobaczyc... niesamowite jak bogate sa Wlochy w niezwykle roznorodne miejsca - bo to nie tylko "kosciolkowo" jak nazwala to Klara, ale takze palace, niesamowite widoki, groty, czy cale miasteczka z zachowana architektura sredniowieczna.
          • m.maska Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 28.04.16, 17:46
            m.maska napisała:

            > Eeeetam z rozmachem - malutkimi kroczkami, bo tylko wtedy moge byc pewna, ze t
            > o sie pouklada w miedzyczasie. Planujemy 29kwietnia-8maja... no to uffff.... za
            > mowie tez ten ostatni nocleg - bo wiemy na pewno gdzie.
            >

            I to już jutro...

            • al-szamanka Re: Jeszcze prawie trzy miesiace... 28.04.16, 17:50
              m.maska napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > Eeeetam z rozmachem - malutkimi kroczkami, bo tylko wtedy moge byc pewna
              > , ze t
              > > o sie pouklada w miedzyczasie. Planujemy 29kwietnia-8maja... no to uffff.
              > ... za
              > > mowie tez ten ostatni nocleg - bo wiemy na pewno gdzie.
              > >
              >
              > I to już jutro...


              Szybko te trzy miesiące minęły. Spakowana już jestem, tylko ładowarka w ostatnim momencie i... jaaaaazda!
        • m.maska Ach te hotele... 09.02.16, 14:07
          Dziewiec noclegow i do tego kazdy w innym miejscu - to mozna dostac pomieszania z pomyleniem... juz kilka skasowalam i w to miejsce wybralam inne. Przyczyny sa rozne, a to nie sprawdzilam kliknelam i okazalo sie, ze zamowilam ale o miesiac wczesniej smile albo, dopatrzylam sie, ze nie zauwazylam i nie ma w poblizu miejsc do parkowania... albo, wtedy kiedy tego chcemy, hotel jest wprawdzie cudny ma basen, domek ma nawet wlasne patio - na ktore i tak nie bedziemy mialy specjalnie czasu, ale... znajduje sie jednak w pewnej odleglosci od centrum miasteczka itd...itd...
          Przedostatni nocleg zapowiadal sie bezproblemowo, w poblizu wybrzeza, jesli bedzie czas, mozna polazic po plazy - i co? zamowione i nastepnego dnia przychodzi mail - po wlosku, jakies numery telefonow, jakies IBAN-y, weszlam ponownie na strone hotelu i co doczytalam? ano, ze najpozniej tydzien przed terminem trzeba przelac oplate za hotel - ok nie mam nic przeciwko temu, chociaz nie jest to normalne, bardziej zaniepokoily mnie te numery telefonow, bo to by oznaczalo, ze wlasciciel/wlascicielka apartamentow nie jest na miejscu, ze trzeba sie tam dobijac - zreszta w tym miescie wiekszosc apartamentow to wlasnie typu Bed&Breakfast - to jest ok - wole wlasnie takie noclegi anizeli hotelowe molochy z kilometrowymi korytarzami, ale to laczy sie wlasnie z tym, ze trudno oczekiwac od wlasciciela, ze bedzie siedzial i czekal na klienta caly dzien. W kazdym razie ten hotel skasowalam i znalazlam wprawdzie drozszy ale za to... z widokiem smile
    • m.maska Cocullo - święto wężowników 10.02.16, 16:38
      Teraz kiedy już ustaliłam gdzie będziemy nocować, można przystąpić do wytyczania trasy i tego co chciałybyśmy zobaczyć. Oczywiście, że chciałoby się zobaczyć więcej niż to będzie możliwe.
      I oto trafiam na maleńką miejscowość, to nawet nie wioska, tylko osiedle, bo zaledwie 246 mieszkańców, ale o jakże bogatej tradycji.
      Każdego roku, 1 maja(do 2012 roku w pierwszy czwartek maja) odbywa się tam procesja ku czci Świętego Dominika - Festa dei Serpari - niesiony jest feretron San Domenico, który oplatają żywe węże(niejadowite)... uczestnicy procesji także niosą ze sobą węże... uroczystości związane są z legendą o św. Dominiku, który miał podczas jednej ze swoich wędrówek przechodząc przez wieś zostawić mieszkańcom swój ząb oraz podkowę muła, mające chronić mieszkańców od bólu zębów i ugryzień wściekłych psów, wilków i węży. Przed rozpoczęciem procesji zebrani w kaplicy świętego wierni, ciągną zębami sznur dzwonu.
      Oczywiście tego dnia zjeżdżają do wioski wielotysięczne tłumy, "lawina blachy" - czyt. samochody, parkują na odcinku do 20km - niestety z przyczyn obiektywnych tego dnia będziemy zbyt daleko żeby uczestniczyć w tej atrakcji - ale znowu dowiedziałam się o czymś niezwykłym. Świat jest pełen niespodzianek.

      • m.maska Re: Cocullo - święto wężowników 16.02.16, 03:01
        W miedzyczasie zmienilam kilka hoteli, zaplanowalam mniej albo wiecej pierwszy dzien naszej podrozy, bo trasa jaka wezmiemy bedzie uzalezniona od godziny o ktorej wyjedziemy z lotniska... jesli uda nam sie wyjechac do godziny 15:30 pojedziemy na Cascie-Asyz jesli wyjazd sie opozni pojedziemy trasa na Chieti-L'Aquila... zawsze planowanie takiej wycieczki to troche jak pisanie programu komputerowego, trzeba przyjac wszystkie mozliwosci, jesli A to 1-2-3 ale jesli B to 9-8-7...
        Ha, a do tego jeszcze okazalo sie, ze bede musiala zostac o jeden dzien dluzej, bo samolot powrotny mam dopiero nastepnego dnia - nie jest zle, hotel ma wlasny kawalek plazy, wiec odpoczne po tylu dniach...
        • al-szamanka Re: Cocullo - święto wężowników 16.02.16, 09:06
          m.maska napisała:

          > W miedzyczasie zmienilam kilka hoteli, zaplanowalam mniej albo wiecej pierwszy
          > dzien naszej podrozy, bo trasa jaka wezmiemy bedzie uzalezniona od godziny o kt
          > orej wyjedziemy z lotniska... jesli uda nam sie wyjechac do godziny 15:30 pojed
          > ziemy na Cascie-Asyz jesli wyjazd sie opozni pojedziemy trasa na Chieti-L'Aquil
          > a... zawsze planowanie takiej wycieczki to troche jak pisanie programu komputer
          > owego, trzeba przyjac wszystkie mozliwosci, jesli A to 1-2-3 ale jesli B to 9-8
          > -7...


          Dlatego jako noga komputerowa nie wtrącam się do planów specjalistki smile
          • m.maska Re: Cocullo - święto wężowników 11.03.16, 11:49
            Hahaha... w miedzyczasie zdazylam juz zamowic samochod i zrobic storno - ale wyglada na to, ze jesli chodzi o hotele juz nie bede przy tym majstrowac - te juz sa dopiete, tak wiec trasa zostala niejako wytyczona.
    • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 21.03.16, 14:06
      Internet nie jest zbyt pomocny w planowaniu podróży - doprowadza mnie do frustracji, ponieważ nieustannie muszę dokonywać wyboru. Włochy maja to do siebie, że właściwie jeśli utknie się w jednym regionie to byłoby co oglądać przez okrągły miesiąc i być każdego dnia w innym miejscu. W 2014 roku kiedy planowałam naszą wycieczkę i niemal w ostatniej chwili wyrzuciłam z planów Modenę, Parmę i Piacenzę gdzie miałam już rezerwację hotelu, zmieniłam trasę żeby jednak dotrzeć do Lago Maggiore - teraz podobnie, im bardziej zagłębiam się w miasta i ich okolice okazuje się, że jednak trzeba wybierać - wszystkiego się po prostu nie da i pojawia się Die Qual der Wahl(męka wyboru). No i parkingi - tak koniecznie, bo gdybym miała wjechać do miasta i dopiero zacząć szukać parkingu byłaby to strata czasu, którego nijak odzyskać się nie da, a każdy kierowca, który nie jest wyłącznie kierowcą weekendowym wie, że na takie poszukiwania, zwłaszcza w obcym mieście, można stracić i godzinę, a kiedy w końcu znajdzie się przypadkowy parking to potem znowu trudno go odnaleźć.
    • m.maska Re: Markerem po mapie Włoch 23.04.16, 12:19
      Mapa zostala zamazana roznymi kolorami markera, bo trasa w miedzyczasie sie zmieniala, przeksztalcala i co moze nawet dziwne, niczego nie ubywa tylko regularnie przybywa - szkoda, ze czas nie jest tak elastyczny i nie chce sie wydluzac jak planowana przez nas trasa.
      Wschodnie wybrzeze Wloch to jak nanizane na zylce niewielkie drogocenne paciorki... Lecce, Ostuni, Martina Franca, Cisternino, Locorotondo, Noci, Fasano, Putignano, Monopoli...

      Jadac palcem po mapie, wszystko chcialoby sie obejrzec a i tak w koncu bedzie trzeba sie dostosowac do warunkow, czasowych, pogodowych, jazdy i do naszej kondycji... plan jest a dopiero w trakcie wycieczki bedzie korygowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka