al-szamanka
21.02.16, 12:40
"... grób tego nieszczęsnego dziecka po objęciu posady tatusia w Belwederze, został praktycznie zlikwidowany. Kiedy zniknęła tabliczka z nazwiskiem i drewniany krzyż, skoligacony z Lewandowskimi Leszek Śmiechowski postawił na grobie znaleziony na cmentarnym śmietniku krucyfiks z pręta zbrojeniowego. Można go zobaczyć na zdjęciu w książce Cenckiewicza, ale z tego co mówił autor wynika, że ten krzyż również został usunięty. Obok zadbanych grobów innych dzieci leży pierworodny syn byłego prezydenta tego kraju, a jego grób powoli zrównuje się z ziemią, jak coraz mniej bolesny wyrzut sumienia. Tymczasem tatuś nie wyjmuje z klapy wizerunku Matki Boskiej"
naszeblogi.pl/41697-pierworodny-walesy-pamieci-grzesia-lewandowskiego
Wystarczy poznać tylko ten jeden jedyny fakt z życia Bolka, aby wiedzieć jakim jest człowiekiem. Ale nie mam nadziei Ziemkiewicza, że Matka Boska da Wałęsie w mordę. Nie da! To biedne dziecko już dawno jest aniołem i przebaczyło ojcu. Ja jednak nadal trzęsę się ze wstrętu.
www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wiadomosci/news-lech-walesa-a-zagadka-zycia-czteroletniego-grzesia-co-nam-uj,nId,1047832