m.maska
04.01.17, 13:24
czyli dwie strony medalu...
Czy ktos jeszcze pamieta to wycie, te kwiatki, usciski, malowanie kredkami placow i nakrywanie profili na FB francuska flaga? zadanie wolnosci krytyki, satyry... kazdy byl Charlie.
Ja wtedy napisalam: Je ne suis pas Charlie - nie jestem Charlie...
Nie nabijam sie z zadnej religii, mierzi mnie takie zachowanie - kazdy niech sobie wierzy w co chce, albo niech nie wierzy w nic i to nie powinno byc obiektem ani kpin, ani satyry... ale zadano "wolnosci" wolnosci ponad wszystko, wolnosci do kpin i szyderstwa.
A dzisiaj? dzisiaj nastepuje obrona mordercy, ktory siegnal po noz... ze strachu siegnal, ze strachu pogonil za gnojkiem, ktory go sprowokowal i ze strachu go zadzgal...
To dlaczego nie broniono wtedy rownie mocno tych, ktorzy urzadzili strzelanine w Charlie Hebdo? oni tez zostali obrazeni i byc moze ze strachu strzelali... a ze nie mieli od razu nic pod reka, to przyszli pozniej - kiedy im sie juz przelalo.