Dodaj do ulubionych

propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy

09.01.04, 17:31
generalnie psa wyprowadzam na zewnątrz a gdy nie zdąży wyjść poza teren
sprzątam za pomocą urządzenia (fajnego) ale oprócz tego kupiłam torebki
(strasznie drogie 0,95 zł za sztukę co jak policzyć gdy się sprząta za każdym
razem czyli np 2 razy dziennie to na m-c wychodzi 57 zł albo i więcej)
myślę więc, że gdyby wspólnota dokonywała zakupu czyli większą ilość i po
kosztach zakupu odsprzedawała lokatorom to każdy by był zadowolony:
właściciele bo taniej sprzątanie kosztuje
nie psiarze bo czyste trawniki
i same psy bawiące się na czystm trawniku (i nie tylko psy)
albo jako wspólnota dogadać się z dostawcą nie wiem co wygodniejsze

pozdrawiam wszystkich którzy cenią czystość i porządek i nie tylko ..
Obserwuj wątek
    • zzmetro Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 09.01.04, 18:14
      Droga Pani Beato ,

      Sądzę , że kwota 57 zł [ miesięcznie za torebki ] w stosunku do [ powiedzmy ]
      100 zł jednorazowo [ mandat za zanieczyszczanie wspólnego terenu ] nie wydaje
      się być wygórowana .

      Jestem przekonany , że obie Wspólnoty w ramach uzupełniania swoich regulaminów
      będą musiały wcześniej czy później podjąć stosowne uchwały gdyż inaczej :

      850 mieszkań , w których w co 4 mamy pieska = powiedzmy 200 piesków
      200 piesków x 100 g x 2 operacje dziennie = 40 kg dziennie
      40 kg x 365 dni = 14,600 kg rocznie .
      x 5 lat ....

      Obsikanych wind , halli , wycieraczek i zieleni "do wymiany " - nie licząc .

      Problemu nie rozwiążą specjalne pojemniki .
      Mamy takowe 3 - sprowadzone z Anglii [ heh ! ] .
      Badałem osobiście i kilkakrotnie ich zawartość ,znajdując wszystko tylko nie że
      tak powiem treść do której je stworzono .

      P.S. Pani Beatka jest [ jak na razie ] jedyną zidentyfikowaną przez
      Metropolitan Address w całej Warszawie osobą , która na wieczorny spacer
      z mężem i beagel'ami zabiera jeszcze specjalną łapkę do ... no właśnie .
      Widziałem to w Londynie , Sztokholmie , Zurichu - ale u nas ?

      Czapka z głowy !!! Kto następny ???

      SB



      • jott7 Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 09.01.04, 21:04
        Cywilizowany swiat jakos radzi sobie z problemem. Warto skorzystac z takich
        doswiadczeń. Jednym z nich jest kibelek dla piesków.Kształtem przypomina to
        troche piaskownicę na środku której jest słupek z zawieszona oponą. Jesli
        piasek /żwirek/ jest systematycznie wywozony funkcjonuje to wcale niezle.
        Oprócz kaku rozwiazuje to kwestie pipi czego nie zbierze zadna torebka a
        co da żnac już latem po drobnym deszczu. Nic by sie nie stało gdyby psiarzom
        zrobic specjalna furtke np wzdłuż kanałku / tu widze głosy oburzenia że jak
        ktos bramki nie zamknie to..../ Jest jeszcze kilka pomysłów i o nich warto
        dyskutować.Obawiam się jednak, że administratorowi /develop/ łatwiej zakupić
        angielskie /!/ kosze niż postawic kilka desek i przywieżć troche piasku.
        • zzmetro Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 10.01.04, 13:24
          Drogi Jott,

          Naturalnie , że "kwestia" psiej piaskownicy była analizowana .
          Nie sądzę byśmy się [ adminstratorzy A i B ] w tej kwestii nie mogli dogadać -
          zwłaszcza że nie są to koszty duże .

          Niestety nie rozwiązuje to problemu .
          Skoro teraz można bezstresowo robić kupkę tuż pod domem - na trawniku np.,
          to czemu ktoś miałby maszerować do piaskownicy ?
          I dalej , czemu właściel chomika [ pozdrawiam ! ] miałby płacić za
          piaskownicę , piach , torebki dla pieska .
          "Psiarze" trocin mu nie refundują .

          Czyli co najmniej 1 uchwała dla każdej ze Wspólnot - podatek od pieska
          [ lub innego zwierzaka ] którego zoolog licencjonowany oczywiście /
          rzeczoznawca może posądzać o kupki na zwenątrz > 10 g.

          I być może druga "inwestycyjna" w kwestii budowy psiej toalety .

          Pozdrawiam
          SB
          • zz_beatka Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 10.01.04, 16:17
            jestem za psią toaletą jak najbardziej smile)
            uściski dla chomika
          • jott7 Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 10.01.04, 22:06
            Do ZZmetro. Wybacz Mistrzu ale ten styl dyskursu mi nie odpowiada. Za dużo
            pary kierujesz w gwizdek. Otóz osiedle którego ,, amerykańskosci,, byłeś
            gorącym admiratorem powinno być w pełni wyposażone. I tak w piaskownicę i plac
            zabaw dla dzieci, miejsca na ukochane zabawki ich rodziców czyli autka,
            podjazdy dla niepełnosprawnych, ławeczki dla odpoczywających i kibelek dla
            piesków. O tym trzeba było myslec wczesniej a nie teraz zastanawiac sie czemu
            własciciel miałby maszerować tam z pieskiem.To nie Szanownego Pana ból glowy
            - jesli reprezentuje Pan administratora. Nastąpiło tu jakies pomieszanie
            ról. A pomysł z tym podatkiem to już wyraz nonszalancji.
            • zzmetro Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 12.01.04, 14:07
              Drogi Jott ,

              Przykro mi ale nie rozumiem .

              Metropolitan Address [ zarządzający Etapem A ] , który reprezentuję , nie
              ponosi odpowiedzialności za brak piaskownic dla piesków .
              Nie obiecywał tychże również Turret w związku z tym trudno mieć do niego o ich
              brak pretensję .

              Z drugiej strony jeśli nie sformułujemy [ obie Wspólnoty ] wewnętrznego prawa i
              taryfikatora kar za tego typu przewinienia - niestety utoniemy w g...
              Skoro bowiem angielskie pojemniki nie są używane to czemu miałaby byc używana
              polska piaskownica ?
              Inny problem , który dotyczyć musi każdego z zarządców - to kto za to ma
              płacić .
              Nie bardzo wiem co mam odpowiedzieć komuś kto pieska nie ma [ albo ma chomika ]
              że musi ponosic koszty budowy a później stałej eksploatacji piaskownicy .
              Z tytułu "amerykańskości " ?
              Wspólnoty [ obie ] są już na własnym rozrachunku i muszą podejmować samodzielne
              decyzje - w tym niestety kosztowe .

              SB
              • jott7 Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 12.01.04, 22:26
                Drogi ZZMETRO na Twoim miejscu tez bym nie rozumiał. Za brak owych piaskownic
                dla piesków odpowiada / jesli to właściwe określenie / Turret Poland. Po
                prostu komus na etapie projektowania brakło wyobrazni. Tak jak brakło wyobrażni
                że trzeba było wykonać miejsce na skrzynie z piaskiem a blokowac nimi chodnik.
                To tylko drobny przykład. Turret nie obiecywał tych piaskownic, ale także
                o ile sobie przypominam nie obiecywał tej szachownicy, przepieknych tui,i
                jeszcze paru rzeczy. Ale one są bo logika i zdrowy rozsądek nakazują.Jeżeli
                projektant wyobrażał sobie że problem rozwiąze przy pomocy tych kilku koszy
                to niestety zero wyobrażni. A kwestia nie jest tak koszt wykonania owej
                piaskownicy lecz zaprojektowanie jej położenia na tej bardzo skromnej działce.
                Przeciez musi tam byc dojście a także dojazd do wywozu zawartosci. O to mam
                pretensje do TP i wszystkich którzy go bronia. Ten brak wyobrazni da skutek
                w postaci zasikanej piaskownicy / pieski intuicyjnie tam pobiegna /i
                zaminowanych trawnikach. I co wspólnota ma ponosić koszty tego braky wyobrazni?
                Na tomiast udział w kosztach przedsięwziecia tych którzy nie maja piesków
                jest taki sam jak bezdzietnych w kosztach utrzymania placu zabaw itp W czym
                problem?
    • brenya Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 09.01.04, 20:57
      Beatko. Z calym szacunkiem ale kazdy wlasciciel powinien odpowiadac za swojego
      pupila. Nie widze powodu dlaczego to wspolnota mialaby kupowac worki i liczyc
      na to, ze (bez zysku) odsprzeda zainteresowanym ochotniom.

      A co bedzie jak wspolnota wybuli 75zl x (powiedzmy) iles tam psow, czyli
      okragla suma X zl miesiecznie na worki, ktorych nikt nie kupi. Albo jezeli
      nawet odkupi to dlaczego pozostali mieszkancy maja kredytowac innym worki? Za X
      zl miesiecznie moznaby sporo rzeczy zrobic np. umiescic je na koncie, zeby
      procentowaly.

      A moze proponujesz wliczyc to do czynszu?

      pozdrawiam! smile
      • arturos777 Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 10.01.04, 09:59
        To ja postuluję, żeby również doliczyć do czynszu koszt zakupu trocin, bo mój
        chomik strasznie dużo ich ostatnio zużywa.

        pozdrawiam wesoło smile))
        • macius71 Szanowni Sąsiedzi i ZZ Metro 12.01.04, 08:41
          Szanowni Sąsiedzi nie posiadam pieska w Warszawie ale pozwolę sobie na małą
          wypowiedź w tej kwestii.
          W naszym "małym mieście w mieście" wystpuje podobny problem jak w naszym
          zupełnie nie małym Państwie. Otóż kolejne uchwały, przepisy, zapisy i "bicia
          piany" w niczym nie uzdrowią sytuacji. Jedyną metodą (nawet gdyby miało to
          pogorszyć "dobrosąsiedzkie" stosunki) jest bezwzględne egzekwowanie prawa w ten
          sposób że:

          1. Kupki piesków kosztują 100 zł mandatu a więc dajemy 100 zł mandatu - po
          czterech mandatach wielu zmieknie zwłaszcza, że kwotę mandatu potem wyegzekwuje
          bezwzględnie i bezdusznie np. Urząd Skarbowy na wniosek KOmornika ze zwrotu
          podatkowego (najprościej)

          2. Samochody źle parkujące - wywiezienie paru do Wołomina czy gdzie tam ma
          siedzibe firma z która mamy umowę napewno uzdrowi sytuacje

          3. Niepłacący lokatorzy - nakaz sądowy i Komornik do zlicytowania mieszkania
          włącznie i problem z głowy

          Generalnie rzecz ujmując zdecydowane egzekwowanie prawa a nie mówienie o tym
          może przynieść rezultat, a jak przyniesie ów rezultat to znowu może sie do
          siebie uśmiechniemy na trawce i na forum smile

          pozdrawiam bo pieski szczególnie lubię a teraz już wiem kto to jest ZZ_beatka smile
          • przemek.c Drobna dygresja z mojej strony - OT 12.01.04, 09:23
            macius71 napisał:

            > pozdrawiam bo pieski szczególnie lubię a teraz już wiem kto to jest
            ZZ_beatka :
            > )

            Wszystko fajnie, tylko... Kto ma egzekwować te przepisy? Przecież nie opłacimy
            i nie ustawimy kordonu policji czy straży miejskiej, by lustrowała każdego
            mieszkańca w kwestii egzekwowania przepisów... Pierwsze skrzypce gra ludzka
            mentalność, a tej nie zmieni się z dnia na dzień. Co do psich kupek... ZZMetro
            pisał już o pojemnikach na owe psie "produkty" - pojemniki te nie są (prawie)
            w ogóle wykorzystywane. Wiadomo, oszczędza się na wszystkim, bo taką
            mentalność ma wielu Polaków. Jak dojdziemy, kto jest sprawcą zabrudzenia
            trawnika? Będziemy pobierać próbki DNA, by ustalić właściciela? wink Efekt jest
            taki, że jeśli ludzie nie zmienią swojego podejścia, zamiast na zielonym,
            będziemy mieszkać na zaciszu zasranym, z przeproszeniem... Tu ukłony dla
            ZZ_Beatki, że stanowi chlubny wyjątek.

            Tak samo ze źle zaparkowanymi samochodami - jak parkowały, tak nadal parkują,
            niemal codziennie widzę, jak ktoś sobie urządza dodatkowe miejsce parkingowe
            na chodniku tuż za wjazdem do garaży etapu B... Czy ów niesławny srebrny focus
            (BTW - czy nadal jest niesławny?). Ochrona przechodzi obojętnie obok takich
            samochodów, chociaż teoria mówi, że samochód radośnie powinien podyrdać na
            lawecie do Wołomina. Tu też zapewne wystarczyłaby jedna wywózka, by
            właściciela nauczyć poprawnego parkowania, tylko... no właśnie, kto tę wywózkę
            wyegzekwuje? Bo ochrona się ku temu jakoś nie kwapi...

            Zadziwia mnie, że człowiek płaci, a mimo to nie otrzymuje tego, za co
            zapłacił... Głośna już sprawa zimnych kaloryferów przyprawia o ból głowy.
            Niektórzy w mieszkaniach mają po kilkanaście stopni (!), chociaż - jak
            mniemam - regularnie dokonują opłat na rzecz wspólnoty, wśród których jak byk
            znajduje się pozycja oznaczająca OGRZEWANIE mieszkań. Jakie to ogrzewanie,
            skoro ludzie marzną w mieszkaniach i dogrzewają wszystkim, czym tylko mogą...?
            U mnie zapewne też niedługo zawita taka temperatura - z dnia na dzień gorące
            dotąd kaloryfery stygną, mimo termoregulatorów odkręconych "do oporu". Z
            wyjątkiem łazienkowego, bo to dawno już zimny trup. Dla mnie to kuriozum. Czy
            my wreszcie doczekamy się normalności w tym kraju?
            • zz_beatka Z PRZYKROŚCIĄ STWIERDZAM ŻE 14.01.04, 12:00
              widuję niejednokrotnie psy załatwiające się albo ukradkiem albo na oczach
              wszystkich przechodzących i nikt z przechodzących nie powie nawet słowa uwagi
              myślę że w sposób grzeczny wypowiedziane słowa trafiłyby za którymś razem.
              też z ogromnym obrzydzeniem sprzątam ale wolę to zrobić niż ukrywać się i
              udawać że nie widzę co pies zrobił bo biega spuszczony.
              psy spuszczam ALE DOPIERO PO ODBYCIU SPACERU NA ZEWNĄTRZ GDY MAM PEWNOŚĆ ŻE SIE
              NIE ZAŁATWIĄ bo też chcę aby miały trochę ruchu i ZARĘCZAM WSZYSTKIM ŻE SĄ
              CAŁKOWICIE POZBAWIONE AGRESJI; pies czasami potrafi szczekać i burczeć co może
              przypominać warczenie ale robi to tylko w stosunku do tych psów które
              przypominają mu psy które w ub. roku zaatakowały go w sposób bezwzględny (za 1-
              ym razem mało się nie wykrwawił). kocham psy ale nienawidzę agresywnych i nie
              cierpię ludzi którzy nie zabezpieczają innych przed agersją swoich pupili.

              2 sprawa mamy szansę mieszkać w czystym osiedlu pod warunkiem że sami zadbamy o
              jego czystość
              a ja przechodząc koło sikającego na liche drzewko sadzone jesienią (stworzyła
              się ogromna kałuża) dużego psa i właściciela na końcu smyczy słyszę od
              robotników robotników że to drzewko to długo nie porośnie to ja bardzo
              przepraszam skoro robotnicy dostrzegają takie scenki to dlaczego sam właściciel
              nie pomyśli i podchodzenie pod cudzą klatkę (nagminne działanie) nic nie pomoże

              przemilczę dzikie co późnowieczorne wrzaski w postaci nawoływania
              a także skakanie po samochodach za kulkami rzucanego przez właścicieli śniegu
              bo to uważam za czyste chamstwo
              przemilczeć też powinnam obgryzanie tujek przy wejściu na klatkę i bieganie
              psów po tarasie tym bardziej, ze z psami wychodzą dorośli już ludzie

              I TU POWINNI REAGOWAĆ CI KTÓRZY WIDZĄ I SŁYSZĄ - NA ŚWIEŻO
              WTEDY ODNIESIE TO SKUTEK

              ps
              no to sobie znowu nagrabiłam
              ALE WKURZYŁAM SIĘ I POCZUŁAM JAK IDIOTKA ŻE SPRZĄTAM, WYCHODZĘ ZA OSIEDLE A
              RESZTA MA W NOSIE CZYSTOŚĆ I PORZĄDEK

              nie wszyscy na szczęście bo jest grupa normalnych właścicieli których broniłam
              jeszcze niedawno

              JEŚLI KOMUŚ NIE CHCE SIĘ SPACEROWAĆ DALEJ NIŻ DO PŁOTU ALBO TYLKO POD KLATKĘ
              NIE POWINIEN BRAĆ ŻADNEGO PSA

              pozdrawiam normalnych przestrzegających regulamin sąsiadów
              • przemek.c Re: Z PRZYKROŚCIĄ STWIERDZAM ŻE 14.01.04, 14:30
                Beatko - parę uwag.

                1. Wielokrotnie niegdyś zwracałem uwagę na pieski pałętające się po "moim"
                dotychczasowym osiedlu, z dala od beztroskich właścicieli. I - zazwyczaj -
                spotykałem się z reakcją agresywną ze strony właściciela. Szczerze mówiąc, nie
                czuję się upoważniony, by ingerować i słyszeć inwektywy. Nie miałbym za to nic
                przeciwko, gdyby do właściciela przemówił mandacik. Jeden, drugi, trzeci... W
                końcu by się nauczył, że taniej kupić szufelkę i woreczki na psie kaku.

                2. Puszczanie piesków luzem... Hmmm... Gwarantujesz mi, że pies nie jest
                agresywny. Czy masz pisemne oświadczenie swojego pieska, że mnie nie ugryzie?
                Wybacz, ale nie uwierzę w ŻADNE zapewnienia właścicieli, że pies jest łagodny.
                Może tak, może nie... Wierzyłbym w to, gdybym nie widział, że pies, którego
                nigdy nie posądzałbym o agresję, pogryzł małe dziecko. A rottweiler mojej
                znajome omal nie odgryzł jej palca przy podawaniu leku. Reasumując: pies wśród
                ludzi ZAWSZE powinien być NA SMYCZY I KAGAŃCU. ZAWSZE. Tak mówią (martwe
                niestety) przepisy i mało mnie obchodzi, że "piesek jest łagodny". Ma kły,
                może ich użyć. Przypomina mi się to za każdym razem, gdy spojrzę na swoją
                bliznę na przedramieniu...

                Co do reszty - zgadzam się bez dwóch zdań.

                Ze sprzątaniem jak z używaniem kierunkowskazów na ulicach - mam przestać ich
                używać, bo połowa kierowców to debile, którym nie chce się dźwigienką
                machnąć...?
                • zz_beatka sama boję psów choć może to dziwnie brzmieć 14.01.04, 15:37
                  przemek.c napisał:

                  Czy masz pisemne oświadczenie swojego pieska, że mnie nie ugryzie?
                  > Wybacz, ale nie uwierzę w ŻADNE zapewnienia właścicieli, że pies jest
                  łagodny.
                  > Może tak, może nie... Wierzyłbym w to, gdybym nie widział, że pies, którego
                  > nigdy nie posądzałbym o agresję, pogryzł małe dziecko. A rottweiler mojej
                  > znajome omal nie odgryzł jej palca przy podawaniu leku. Reasumując: pies
                  wśród
                  > ludzi ZAWSZE powinien być NA SMYCZY I KAGAŃCU. ZAWSZE. Tak mówią (martwe
                  > niestety) przepisy i mało mnie obchodzi, że "piesek jest łagodny". Ma kły,
                  > może ich użyć. Przypomina mi się to za każdym razem, gdy spojrzę na swoją
                  > bliznę na przedramieniu...
                  >
                  blizny posiadam również ale nie po swoich psach
                  a gwarancje moje możesz mieć jest to rasa psów myśliwskich gończych i kupiłam
                  specjalnie dla dziecka.
                  dziecko jak to dziecko mimo ostrzeżeń może powiedzieć i nie raz mówiło : bierz"
                  a mój pies patrzy się wtedy niezrozumiałym wzrokiem co się od niego chce
                  po drugie jest przyzwyczajony do głaskania bo zaczepiaja mnie i jego ludzie na
                  ulicy i każdy głaszcze od razu bez pytania
                  po trzecie gdyby był mieszańcem kupionym bez metryki wtedy nie dałabym takiej
                  gwarancji ale jeśli nie wierzysz w kwietniu będzie wystawa w warszawie i takie
                  psy jak mój będą wystawiane w piątek od 14 godziny i wtedy możesz przekonać się
                  osobiście jak inni przedstawiciele tej rasy zachowują się; możesz nawet popytać
                  innych hodowców wśród których będę i ja.
                  • przemek.c Re: sama boję psów choć może to dziwnie brzmieć 14.01.04, 15:45
                    Odpowiem dowcipem żydowskim:

                    Dwóch Żydów ucieka przed ujadającym psem. Jeden Żyd nagle mówi do drugiego:
                    - Słuchaj, czemu my uciekamy? Przecież w Talmudzie jest napisane, że pies,
                    który szczeka, nie gryzie.
                    - No tak, tylko ja nie wiem, czy ten pies czytał Talmud.
                    • zz_beatka Re: sama boję psów choć może to dziwnie brzmieć 14.01.04, 15:51
                      przemek.c napisał:

                      > Odpowiem dowcipem żydowskim:
                      >
                      > Dwóch Żydów ucieka przed ujadającym psem. Jeden Żyd nagle mówi do drugiego:
                      > - Słuchaj, czemu my uciekamy? Przecież w Talmudzie jest napisane, że pies,
                      > który szczeka, nie gryzie.
                      > - No tak, tylko ja nie wiem, czy ten pies czytał Talmud.

                      no to cię zażyję bo mój pies czytał regulamin osiedla zjadając go
                      smile))))

                      ps mój pies bardzo lubi gryźć buty moich gości gdy nieopatrznie zostawią je w
                      przedpokoju
          • zz_beatka Re: Szanowni Sąsiedzi i ZZ Metro 14.01.04, 11:40
            macius71 napisał:

            > Szanowni Sąsiedzi nie posiadam pieska w Warszawie ale pozwolę sobie na małą
            > wypowiedź w tej kwestii.
            > W naszym "małym mieście w mieście" wystpuje podobny problem jak w naszym
            > zupełnie nie małym Państwie. Otóż kolejne uchwały, przepisy, zapisy i "bicia
            > piany" w niczym nie uzdrowią sytuacji. Jedyną metodą (nawet gdyby miało to
            > pogorszyć "dobrosąsiedzkie" stosunki) jest bezwzględne egzekwowanie prawa w
            ten
            >
            > sposób że:
            >
            > 1. Kupki piesków kosztują 100 zł mandatu a więc dajemy 100 zł mandatu - po
            > czterech mandatach wielu zmieknie zwłaszcza, że kwotę mandatu potem
            wyegzekwuje
            >
            > bezwzględnie i bezdusznie np. Urząd Skarbowy na wniosek KOmornika ze zwrotu
            > podatkowego (najprościej)
            >
            > 2. Samochody źle parkujące - wywiezienie paru do Wołomina czy gdzie tam ma
            > siedzibe firma z która mamy umowę napewno uzdrowi sytuacje
            >
            > 3. Niepłacący lokatorzy - nakaz sądowy i Komornik do zlicytowania mieszkania
            > włącznie i problem z głowy
            >
            > Generalnie rzecz ujmując zdecydowane egzekwowanie prawa a nie mówienie o tym
            > może przynieść rezultat, a jak przyniesie ów rezultat to znowu może sie do
            > siebie uśmiechniemy na trawce i na forum smile
            >
            > pozdrawiam bo pieski szczególnie lubię a :teraz już wiem kto to jest
            ZZ_beatka
            > )
            CO MASZ NA MYŚLI PISZĄC teraz już wiem kto to jest ZZ_beatka
            > )

            CZY TO ŹLE ŻE JAKO WŁAŚCICIELKA PSA WALCZĘ O CZYSTOŚĆ OSIEDLA?
            • aktywista13 Re: Szanowni Sąsiedzi i ZZ Metro 14.01.04, 11:59
              Chylę głowę nad wszystkimi, którzy z własnej inicjatywy starają się zadbać o
              czystość i porządek na naszym osiedlu. Ale trzeba - moim zdaniem - skupić się
              nie na specjalnych toaletach dla zwierząt, ale na konsekwentnym przestrzganiu -
              zarówno przez właścicieli, jak i ochronę - już istniejących zasad. Jest to
              m.in. kwestia obojętności zarówno sprzątających, ochrony, jak i sąsiadów. Jeśli
              nikt nie zwraca uwagę na pieska, który sika pod domofonem (tak jak się zdarza
              piskowi uroczego, wygolonego sąsiada z etapu A), tak już nikt nie przestrzega
              warunków parkowania. Czy wszystko zaczyna u nas się sypać. Powolutku, ale
              jednak?
              Poza tym piesek, który przez 8 godzin pracy właściciela nie wyjdzie się
              załatwić - nie dojdzie dalej niż do końca schodów - to kwestia
              odpowiedzialności, czy można mieć psa i zapewnić mu warunki, czy nie.
              • jott7 Re: Szanowni Sąsiedzi i ZZ Metro 14.01.04, 20:34
                aktywista napisal : ,, należy skupić sie nie na specjalnych toaletach dla
                psów ale na konsekwentnym przestrzeganiu /.../ już obowiazujących przepisów.
                Weżmy się i zróbcie chciałoby sie odpowiedziec. Skupmy się .........
            • macius71 Re: Szanowni Sąsiedzi i ZZ Metro 14.01.04, 15:59
              To znaczy tylko tyle, że kiedys Cie mijałem na osiedlu kiedy szłaś z tymi dwoma
              przeuroczymi czworonogami ale nie wiedziałem że Ty to Ty. Teraz juz wiemsmile))

              A uwagi masz słuszne z tym że ja wole prawo stosowane w praktyce smile

              pozdrawiam
    • zz_beatka Re: propozycja do zarządców A i B oraz do psiarzy 14.01.04, 16:21
      tak ja to ja i wiele osób już mnie rozpoznaje i widzę po twarzach kto czyta
      forum i kto myśli podobnie jak ja a wracając do rzeczy to zzmetro od roku co
      jakiś czas demaskuje mnie w różnych wątkach
      nieprawdaż panie SB?
      smile
      coraz więcej osób wita się ze mną niektórzy zagadają, może to dziwne ale ja to
      lubię, jestem okropną gadułą i do tego strasznie towarzyską a plotkarą chyba
      jeszcze większą ale blondynki tak mają
      pozdrawiam i idę na wywiad do zarządcy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka