merlinus 18.11.09, 21:01 Witam, czy ktoś się orientuje, kiedy winda przy IV/V klatce będzie naprawiona ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sibeliuss Re: winda przy klatce IV/V etap C 18.11.09, 23:16 Ciekawe co uległo uszkodzeniu. Odpowiedz Link
m.polak23 Re: winda przy klatce IV/V etap C 19.11.09, 13:41 Podobno jest to akt wandalizmu (urwane drzwi). Tak wynika z mojej rozmowy z panem z administracji. Przy mnie walczył z serwisem, który bardzo niechętnie podszedł do kwestii naprawy. Odpowiedz Link
monia148 Re: winda przy klatce IV/V etap C 19.11.09, 14:43 Ta winda to obiekt zabawowy dzieciarni z tej klatki i bodajże 4 piętra. Kilka razy zwracałam skutecznie uwagę ale poza mna nikogo to nie obchodziło, Więc skutki mamy. Oby jaknajdłużej była niesprawna może zacznie interesować także innych co się z tą winda dzieje? Odpowiedz Link
karaton Re: winda przy klatce IV/V etap C 22.11.09, 20:22 o rany... kolejny raz mnie zamurowało, gdy czytam Twoje przemyślenia zamiast mieć nadzieję, że się rodzice opamiętają, że ktoś porozmawia z rodzicami skoro z dziećmi nie wystarcza - moze Ty, skoro wiesz jak te dzieci wyglądają? - to Ty masz nadzieję, że zdewastowana winda będzie jak najdłużej nieczynna... jak byś się czuła, gdyby przez zepsuta windę, nie mogła wyprowadzić na spacer dziecka? a gdybyś musiała z nim jechać do lekarza? a gdybyś miała niepełnosprawną matkę? w imię zainteresowania jak największej liczby osób????? powodzenia w życiu K Odpowiedz Link
monia148 Re: winda przy klatce IV/V etap C 22.11.09, 20:45 zapewniam Ciebie karatonie, że tą windą nie jeżdziłam ani tez nie zabawiałam się zatrzymując ją co 10 cm.Ale wcale się żle nie czuję z powodu awarii tego urządzania. Sami mieszkańcy sobie sa winni skoro ich nie obchodza zabawy windą. Przejrza na oczęta jeśli na plecach zniosa niepełnosprawna matkę lub dziecko. Nic tak nie uczy Odpowiedz Link
karaton Re: winda przy klatce IV/V etap C 22.11.09, 21:07 ależ nie pisałem, że zespsułaś, ani nawet, że się nie bawiłaś nie sądzę, że możesz mieć poczucie winy z powodu awarii po prostu zdumiało mnie, że chciałabyś, żeby utrudnienie uprzykrzające komuś życie, trwało jak najdłużej, żeby kogoś czegoś nauczyć w taką misję edukacyjną nie wierzę, bo chuligan, który coś zepsuł, w czasie, gdy ta rzeczona matka potrzebuje znieść wózek, raczej jest w szkole sądzę, że taka wiara to utopia raczej wolałbym, żeby to co zostanie zepsute, zostało naprawione, a Ty, jeśli wiesz kto psuje, zamiast oczekiwać na nauczkę, sama ją wywołasz, rozmawiając z rodzicami niepoprawnych wandali Odpowiedz Link
monia148 Re: winda przy klatce IV/V etap C 22.11.09, 21:51 ja mysle,ze jeśli ktoś na własnej skorze odczuje skutki własnej obojetności na te sprawy, jest szansa że dłużej obojętny nie bedzie. Nic tak nie uczy jak doświadczenie.Choć są wyjatki. Oto na środku naszego osiedla stoi uschniete drzewo. Skoro uschło należałoby usunąć i zasadzić nowe. Nic z tego. Działka D czyli nie moja. Na tejże działce jest porozrywane ogrodzenie boiska. Naprawa, z myślą o bezpieczeństwie dzieciarni jest raczej niemożliwa. Więc czekam aż się któreś nadzieje się doczekam bo dzira w siatce spora. Mogę zacząc , jak proponujesz, rozmowy że należałoby we własnym interesie skoro korzystamy z placu, choćby załatać ta dziurę. Ale z kim rozmawiać? Z niewidzącymi, z niezainteresowanymi, z obojętnymi? Odpowiedz Link
bonnie75 Re: winda przy klatce IV/V etap C 23.11.09, 09:18 Więc czekam aż > się któreś nadzieje się doczekam bo dzira w siatce spora. ... a gdybys tak miala dzieci - to co bys zrobila??? Zalatalabys wlasnorecznie dziurke???? ... a gdybys tak miala dzieci/kogos niepelnosprawnego w domu???? Zwrocilabys uwage rodzicom wandali niszczacym winde??? Czy tez stalabys z zalozonymi raczkami jak teraz i zaslanialabys sie tym, ze: nie korzystasz, nie obchodzi cie, bo nie twoje itp.... Odpowiedz Link
monia148 Re: winda przy klatce IV/V etap C 23.11.09, 12:34 - gdybym miała dzieci w wieku bawiących się na tym boisku, najpierw zgłosiłabym swojemu zarządcy problem czyli niebezpieczeństwo Potem, jeśli brak byłoby efektu, zgłosiłabym sprawę Strazy Miejskiej która napewno włascicielowi tego niebezpiecznego ogrodzenia wyperswadowałaby ..... gdybym miała - gdybym miała kogoś niepełnosprawnego w domu windą interesowałabym się tak samo jak obecnie. Zwracam uwagę. Być może poprosiłabym administratora by porozmawiał z rodzicami tej dzieciarni bo to dwie rodziny.Napewno problemu bym nie odpuściła - z założonymi rączkami nie stoję, choćby pisząc o sprawie i uwrażliwiając w ten sposób tych których problem będzie dotyczyć Krytykuję poczynania / a w zsadzie ich brak / zarzadów w sprawie ładu i porządku na osiedlu, czym wywołuje niechętne mi komentarze. Tłumaczę je tym, że większość tak reagujących to ludność przyjezdna z tych zapyziałych miasteczek kieleckich czy białostockich gdzie inaczej nie było. Tak trawnik jest zawsze zadeptany, drzewko ułamane, elewacja pomalowana, chodnik koślawy, w klatce schodowej smród szczyn kocich.... Skoro dla tych osób to norma, nie dziwota że krytykującego podobne sytuacje na zz traktuja jako wroga. Podświadomie wiedzą ,że wypowiedzi domagam się ładu więc atakuja za formę wypowiedzi, za częstotliwość, za dociekliwosć itp Bo psuję im utrwalony od dzieciństwa porządek. Powoduję dysonans Odpowiedz Link
bonnie75 Re: winda przy klatce IV/V etap C 23.11.09, 13:27 A czy pewna jestes, ze problem (z siatka) nie byl zglaszany??? I to wielokrotnie. Tak jak z rozwalonym plotkiem? I co z tego!!!? - dzialka D jest "NICZYJA" i NIC z nia zrobic nie mozna. A Straz Miejska takie dyrdymaly ma w d...uwierz mi i nie ma zamiaru interweniowac, bo niby z kim na ten temat dyskutowac? Pozostaje wziac kawalek drucika i dziurke wlasnorecznie zalatac! Ale po co? Skoro nastepnego dnia sprawne raczki mamus, tudziez innych opiekunek dziurke na powrot rozwierca, coby nie chodzic naookolo? - proby latania juz byly. Pozostaje wyciac duza dziure w siatce i koniec. Co do zwracania uwagi "dzieciom" - raz to zrobilam i zostalam przez tych kilku(nasto)latkow obrzucona takim miechem, ze az mi sie lyso zrobilo - ot...wychowanie! Nie wiem, czyje to latorosle - nie mieszkam w tej klatce, nie bede detektywow wynajmowac, coby po klatkch szukali. A moze Ty wiesz? Wiec czemu tego nie zglosisz??? A, zapomnialam - Ciebie to nie dodtyczy, bo nie korzystasz z windy, wiesz, ale nie powiesz.... Odpowiedz Link
mooj Re: winda przy klatce IV/V etap C 23.11.09, 16:31 ad "niczyja" (zauważyłem cudzysłów - nie koryguję informacji że jest niczyja, nie sugerują, że takie stwierdzenie padło) działka D ma wielu - dość łatwych do ustalenia - właścicieli każdy z nich solidarnie odpowiada za..bycie właścicielem / współwłaścicielem niezależnie od stanu świadomości - tzn tego czy wie o tym , że odpowiada czy nie wie pozdrawiam serdecznie P.S. decyzja czy dziecko korzysta (i jak) z urządzeń o znanym stanie technicznym, decyzja czy w ogóle interesować się w na ile bezpiecznym środowisku przebywa, decyzja czy zaangażować się w ew. zmianę tego środowiska jest indywidualna decyzją każdego z rodziców Mnie może dziwić taki nie inny wybór..ale cóż..nie wszystkie dzieci nasze są Odpowiedz Link
monia148 Re: winda przy klatce IV/V etap C 23.11.09, 21:00 - zgłoszenie problemu porwanej siatki / jesli było , w co watpię / sprawy jeszcze nie załatwia. Trzeba by zgłaszający sprawy dopilno- wał. Działka D ma konkretnego właściciela, który ponosi odpowiedzialnośc za stan urzadzeń tej działki. Jakość marna naszych zarządców w tym się min wyraża ,że g..... ich to obchodzi. - to, że SM nie reaguje to jedna z powtarzanych tu bredni. Niebez- pieczny plac zabaw to temat przez SM dość skwapliwie badany i rozwiązywany. Trzeba tylko chciec a nie prezentować mentalność chłopa Ślimaka - to że nie chce się w tej sprawie nikomu z zainteresowanych powodo- wane jest przyczynami o których piszę wcześniej.Mentalność blokerska, Tam zawsze musiało być coś urwane, odklejone, niesprawne, zniszczone, nieczynne i bylejakie. Skąd więc ma być wrażliwość choćby estetyczna czy wyobrażnia że biegnące dziecko wyjmie sobie oko nabijając się na taka siatke? - nigdy mi się nie zdarzyło byc obrzucaną miechęm przez dzieci ktoeym zwracam uwagę. Byc może formą tej uwagi wywołujesz takie zachowania Ale myslę że strach przed zwróceniem uwagi wywołuje u Ciebie reakcje obronna w postaci takiego opowiadanka. Już słyszałam jak to ktoś wpuszcza bez karty bo może być obrzucony mięsem, ochroniarz nie reaguje bo może być obrzucony mięsem itp. Co wy z tym mięsem? - nie mieszkam w klatce o której mowa. Po prostu przechodząc zwróciłam uwagę i zadziałało. Zwróciłam także uwagę ochroniarzowi temu co mu zawsze ręce marzną, by reagował. Mało, napisałam o tym na forum ale jakis mędrek mi ,, wyjaśnił,, że za takie pieniądze to ochroniarz nic nie powinien. Odpowiedz Link
mooj Re: winda przy klatce IV/V etap C 24.11.09, 08:41 działka D ma właścicieli nie właściciela Odpowiedz Link
bonnie75 Re: winda przy klatce IV/V etap C 24.11.09, 09:23 Wiesz co, a mnie sie wydaje, ze ty to taka "madra" i elokwentna jedynie w formie pisemnej i anonimowo jestes. SAMA nie zrobisz nic, bo ciebie to nie dotyczy (nie masz dzieci, nie masz niepelnosprawnych w rodzinie) a tylko dyrygujesz, wszystkich rozstawiasz po katach (ach, zapomnialam, ze ty przeciez "uwrazliwiasz motloch") i z braku istotniejszych obowiazkow siedzisz w oknie i obserwujesz... > Ale myslę że strach przed zwróceniem uwagi wywołuje u Ciebie > reakcje obronna w postaci takiego opowiadanka Oczywiscie, zmyslilam sobie to, zeby ci cos udowodnic - smieszna jestes cala. Już słyszałam jak > to ktoś wpuszcza bez karty bo może być obrzucony mięsem, I juz cie widze jak silujesz sie z dobrze zbudowanym nastolatkiem, probujac mu zamknac furtke przed nosem, bo ow nie mial karty a chcial wejsc...paradna jestes - powtorze ci!!!! Odpowiedz Link
monia148 Re: winda przy klatce IV/V etap C 24.11.09, 10:56 Masz wyobraznię ...... paradną Odpowiedz Link
go4 domoni 24.11.09, 15:09 Niezła jesteś, ale ich konkretnie nie zaginasz. Za stan placu zabaw ponosi odp. karną i cywilną właściciel lub zarządca terenu. Więcej tutaj (bardzo fajny tekst): www.winb.opole.pl/pliki/infodlazarzadcow.pdf Nie dzwoni się po SM, tylko zgłasza problem Inspektorowi nadzoru budowlanego; zadanie dla zarządu/ów, art. 21.1 ustawy o własności lokali. Inspektora znajdziecie tutaj: www.pinb.pol.pl/ Pozdrawiam. To był konkret Odpowiedz Link
zz_obserwator Re: domoni 24.11.09, 16:49 go4 napisała: > Niezła jesteś, ale ich konkretnie nie zaginasz. Za stan placu zabaw > ponosi odp. karną i cywilną właściciel lub zarządca terenu. Więcej > tutaj (bardzo fajny tekst): > www.winb.opole.pl/pliki/infodlazarzadcow.pdf > Nie dzwoni się po SM, tylko zgłasza problem Inspektorowi nadzoru > budowlanego; zadanie dla zarządu/ów, art. 21.1 ustawy o własności > lokali. Inspektora znajdziecie tutaj: www.pinb.pol.pl/ > Pozdrawiam. To był konkret "Się zgłasza", "się wzywa" to niewłaściwe porady dla osoby, która prezentuje postawę "weźmy się i zróbcie". Przecież Monia ani nie zgłosi, ani nie wezwie. Monia tylko ględzić potrafi, bo połowę dnia siedzi z nosem przyklejonym do szyby i patrzy, co jej nie pasuje na osiedlu. A potem drugą połowę dnia marudzi na forum, jak to nikt nic nie robi. Z wyjątkiem niej, oczywiście (lol) Odpowiedz Link
monia148 Re: domoni 24.11.09, 17:04 monia nie zgłosi podobnie jak kilka setek pozostałych właścicieli mieszkań na zz. Monia nie ma w tym interesu jako że z boiska nie korzysta w odróżnieniu do kilku setek pozostałych właścicieli mieszkań na zz.Monia zwraca uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo i na tym się jej rola kończy. Mamy zarządy, administratorów i te kilka setek naprawdę troskliwych rodziców. A w sprawie zawiadamiania o grożącym niebezpieczeństwie informuję, że zawiadamia się SM. tO wystarczy. Zgłoszenie do INB wymaga pewnej procedury, której przeciętny zjadacz chleba ani nie musi znać ani tez jej respektować Gdyby każdym parkanem czy ogrodzeniem zajmować się musiał INB to byłby dopiero cyrk Odpowiedz Link
monia148 Re: domoni 24.11.09, 17:10 dopowiem bo przerwała się łączność. Otóż Inspektor budowlany jak nazwa wskazuje bada przestrzeganie prawa budowlanego. W trakcie budowy i po jej zakończeniu. Jaki to przepis prawa budowlanego został naruszony rozerwana siatką ogrodzenia placu zabaw? Odpowiedz Link
go4 Re: domoni 24.11.09, 21:37 Zajrzałaś chociaż pod te linki? To może teraz wejdź na stronę UOKiK. Zajmował się problemem po czarnej serii wypadków w latach ub., wydał broszurę informacyjną dostępną w pdf. Jest tam informacja o roli powiatowych i wojewódzkich inspektorów budowlanych. www.placezabaw.uokik.gov.pl/przepisy Odpowiedz Link
monia148 Re: domoni 24.11.09, 22:23 Tu nie chodzi o urządzenia placu zabaw, które podlegaja dość prezyzyjnym przepisom dopuszczenia, kontroli i użytkowania co jest zadaniem PINB sprawdzać. Tu chodzi o prymitywne niechlujstwo porwanej siatki ogrodzeniowej, co nie reguluja przepisy prawa budowlanego, lecz zdrowy rozsądek. Ten sam zdrowy rozsądek na ktorego niedostatek cierpią rodzice bawiących się na tym placu , administratorzy oraz zarządu wspólnot które syndrom Slimaka / bo to nie moja własno sc / opanował i mocno trzyma. Czy zgodzisz się z takim rozumowaniem i konsekwencją czyli ewentualnym zgłoszenien zagrożenia do SM ? Odpowiedz Link
sibeliuss Re: domoni 25.11.09, 11:51 monia148 napisała: > monia nie zgłosi podobnie jak kilka setek pozostałych właścicieli > mieszkań na zz. Monia nie ma w tym interesu jako że z boiska nie > korzysta > Monia zwraca uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo i na tym się jej rola kończy. Ale czy my potrzebujemy etatowego pokazywacza palcem? Często się z Tobą zgadzam, ale pisząc to co powyżej wytłuściłem robisz z siebie wiesz kogo Odpowiedz Link
monia148 Re: domoni 25.11.09, 13:10 skąd Ty sibeliussie bierzesz ten smaczek występowania w imieniu ogółu To taka leninowska maniera. Nabyłeś ją czy tez otrzymałeś? ,,Ale czy my potrzebujemy.....,, pyta Sibeliuss, a konstrukcja jego pytania bardziej retoryczna niż merytoryczna, wskazuje na jednoznaczną odpowiedż: ,, nie potrzebujemy aby nam ktoś pacem wskazywał,, Stary numer często można go spotkać na filmach przedstawiających zebrania ZMP.A poważniej: tym że dziecku może grozić niebezpieczeństwo powinni interesować się jego opiekunowie. Osoby postronne, jak w tym przypadku ja, wystarczy że zwrócą uwagę także opiekunom na potencjalne niebezpieczeństwo. I z tym się nie zgadzasz? Odpowiedz Link