chichothoszimina 17.12.09, 18:41 Dlaczego przy B chodniki są czarne, zapiernicza traktor, posypują chodniki a u nas przy C można zęby wybić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bilibil Re: Śnieg!!! 17.12.09, 18:56 bo w etapie C mieszkają sami dygnitarze a ręce są do pieszczot a nie do pracy Odpowiedz Link
chichothoszimina Re: Śnieg!!! 17.12.09, 19:08 Znaczy co sam mam odśnieżać? A za co płacę administratorce i zarządowi? Za co płacimy ekipie sprzątającej? Nie ma tam czasem pozycji odśnieżanie? Ejże. Mieszkamy i płacimy - czyli wymagamy. A czy dygnitarze? Chodzi ci o tych półkowników? Odpowiedz Link
bilibil Re: Śnieg!!! 17.12.09, 20:59 No właśnie podejście płace - żądam, żądam - płacę Odpowiedz Link
monia148 Re: Śnieg!!! 17.12.09, 22:13 wybacz chichocie.... ale w części C slums się pojawił i powoli się rozwija. Szczegóły moge podać. Macie słabego zarządcę, ktorego nikt konkretnie nie kontroluje. Smietniki to obraz jego oraz waszego zarządu. Ale żebym nie była niesprawiedliwa imponuje mi jakość sprzątania u was w porównaniu np dO B. Jakośc tego codziennego sprzątania widać w progach wind. Tu zauważa się tzw ogarnięcie szmata i wyczyszczenie tych prowadnic. Tak ,że nie miej kompleksów a zarządce proponowalam już dawno wymienić bo ma zbyt wiele chałup do ogarnięcia. Odpowiedz Link
chichothoszimina Re: Śnieg!!! 17.12.09, 22:54 My nie mamy zarządcy pani przemądralińska. Mamy administratora i zarząd i do nich oraz do sąsiadów z C adresowane było moje pytanie. Na temat jakości sprzątania też pozwolę sobie mieć zdanie odmienne niż pani. Odpowiedz Link
monia148 Re: Śnieg!!! 18.12.09, 00:44 skoro nie macie zarządcy to marna sprawa. O ile się nie zmienilo to zarządcą u was jest Pani H.P nr lic. 12714. Ale może się zmieniło W takim razie, jako przemądralińska ale skłonna do objasnień, uprzejmie informuję ,ze w rozp. Min Gosp z 2004 roku w sprawie klasyfikacji zawodów / DZ U nr 265 poz 2644 / wymieniaany jest zarządca nieruchomo sci oraz zarządzanie nieruchomo scia, brak jest administratora nieruchomości i usługi o nazwie administrowanie nieruchomoscią. To tak na marginesie Odpowiedz Link
chichothoszimina Re: Śnieg!!! 18.12.09, 11:01 Ja wiem dlaczego cie tak ludzie nie znoszą. Zmieniło się. Kupę czasu temu się zmieniło. Administratora nie ma w klasyfikacji? I co? Administratorów nie ma? Firm świadczących usługi administracji? Wiesz ilu rodzajów działalności wiesz co to statystyka? Wiesz ilu rodzajów działalności nie ma w PKD? Co jest pierwsze zawód/działalność/zjawisko czy jego statystyczna klasyfikacja? Jak myślisz w nowej klasyfikacji to się zmieni? Czy może zamiast sklasyfikowania empirycznych zjawisk przez statystykę postulujesz dostosowanie rzeczywistości do klasyfikacji statystycznej? Zakazem i karą! Nie ma takiego zawodu jak przewodnik wycieczek kosmicznych i nie ma takiej działalności jak turystyka pozaziemska sorki płaci pan grzywnę, starszy referent monia148. To jest twój stały problem na tym forum jak widzę, włączasz się w każdą dyskusję, nawet niedotyczącą ciebie i pouczasz. Pouczasz w konkretnych sprawach nawet mając o nich bardzo skromną wiedzę. Kiedy ktoś ci ów brak wiedzy wytknie - o co nietrudno w przypadku twojego połączenia ignorancji z przemawianiem ex-catedra w wielu sprawach - natychmiast zbaczasz na boczne tory "może nie źle zamiata, ale lepiej by szyby umył, a nie wiem czy wiesz na nawozy do trawnika są normy". Nie wiesz nawet czy mamy w C zarządcę czy administratora. Co ci właśnie udowodniłam. I co? Pusty łepek do dołu i atak! Wygooglany numer licencji Pani Poncyleusz! I? Ma licencję. Fajnie że ma. Prawo jazdy też ma. I co jako kierowcę ją zatrudniamy? Jeśli wspólnota zatrudnia ją jako administratora. Możemy zatrudnić dyplomowanego lekarza, licencjonowanego detektywa albo dyrygenta z papierami. Ale ty poprawisz z drugiej strony - administratora nie ma, tak generalnie nie ma, klasyfikacja nie przewiduje! To nie ma nawet jak doświadczenie temu przeczy. Co ma klasyfikacja zawodów z naszą wspólnotą nie wiem, co ma z rozmową z tobą wiem doskonale - udowadnia, że o kolejnej rzeczy nie masz pojęcia - o statystyce, jej metodologii, celach i praktyce. Prześledź zmiany w owej klasyfikacji, przeprowadź proce myślowy który da ci odpowiedź co pierwsze: jajo czy kura?; zawód czy jego klasyfikacja statystyczna? Wtedy jasnym stanie się dla ciebie dlaczego w tak wielu miejscach klasyfikacji natkniesz się na tajemnicze zawody - niedostrzegalne w przyrodzie gołym okiem - opisane magiczną formułą: inny, gdzie indziej niesklasyfikowany.. Po tej dygresji wróćmy do meritum: U nas w C kiepsko odśnieżają, mam o to pretensje do zarządu administratora. Kropka. Twoje opinia, że mamy zarządcę nie administratora nic do tematu nie wnosi. Co więcej jest całkowicie mylna i błędna. Twoja opinia o slumsie w C również nic nie wnosi i także jest bałamutna, a twoja diagnoza przyczyn nie interesuje mnie wcale. Twoja opinia na temat sprzątania w B i C nic nie wnosi do sprawy, jest twoją opinią, ja mam odmienną i nie skupiam się na "prowadnicy drzwi windy". Brud w "prowadnicy drwi windy" jest akurat daleko na mojej krótkiej liście brudów i smrodów, które mi przeszkadzają. Twoja opinia o posiadaniu przez nas zarządcy jest mylna, całkowicie nieprawdziwa i nic nie wnosi do sprawy. Fakt posiadania przez Naszego ADMINISTRATORA licencji na zarządzanie, karty pływackiej i prawa jazdy nic nie wnosi do tematu słabego odśnieżania chodników. Fakt braku wyszczególnienia administratora nieruchomości w klasyfikacji zawodów absolutnie nic nie wnosi do sprawy podobnie jak niedoprecyzowanie przepisów o taksówkach np. Chodnik mamy słabo odśnieżany!!! Mam do ciebie gorącą prośbę, ponieważ po długim czasie okazjonalnej tylko lektury, i zniechęcenia regularnymi pyskówkami i ciągłym ujadaniem takich osób jak ty postanowiłam coś na tym forum napisać - n ie zaśmiecaj moich wątków produkcjami twojej mądrości, zakładaj własne wątki, których ja nie będę czytać i produkuj się tam. Nie zamulaj moich swoim bełkotem dobrze? Z góry dziękuję i przepraszam, że ci już nie odpowiem, forum gazetowe ma ciekawą funkcję ukrywania postów "wrogów" z której w twoim przypadku mam zamiar skorzystać, niestety mam świadomość, że będę nękana pośrednią lekturą twoich wypocin w postach osób, które będą ci odpowiadać. Stąd jeszcze raz gorąca prośba: daruj sobie wygłaszanie swoich opinii na temat moich problemów - mam twoje opinie gdzieś. Odpowiedz Link
monia148 Re: Śnieg!!! 18.12.09, 11:54 wiem dlaczego mnie nie lubisz. A dlatego że wytknęłam ci niewiedze i brak orientacji o zarządzaniu w Twojej wspólnocie. A ja Ciebie lubie bo teraz czas taki aby blizniego miłować mimo jego ułomności. Addministrowanie, czynności administracyjne to we wspólnocie mieszkaniowej np sprzątanie, dbanie o zieleń, dbanie o stan urządzeń itp. Do wypełniania tych obowiazków trzeba jedynie uprawnień zawodowych, żadnych licencji. Ta praca nie skutkuje odpowiedzialnością za stan nieruchomości. I to wyróżnik najważniejszy o czym, jak się okazało, nie wiedziałaś, ale juz wiedzieć powinnaś. Nawet gdyby umowa z taką osoba błędnie była zatytułowana umową o administrowanie, jej czynności są zarządcze i de facto jest to umowa o zarządzanie. Ustawa o własności lokali nie zna pojęcia administratora lecz posługuje się pojęciami zarządu i zarządcy. Podmiot zewnętrzny z jakim zawiera się w tej sprawie umowę / firma, osoba fizyczna / jest zgodnie z ta umową zarządcą. Nawet gdyby nazwać tą osobę majordomusem to i tak wypełnia obowiązki wynikające z umowy jako najważniejsze i z tytułu tej umowy ponosi odpowiedzialność. Wiem, że emocje burzą Twoje rozumienie tej sprawy a napewno nie dopuszczaja do przyznania mi racji. Czniam na to. Dla własnego wewnętrznego spokoju sprawdz u wiarygodnego żródła: macie zarządcę czy tylko administratora? Wesołych Swiąt zyczę. I zdrowych oczywiście też. Odpowiedz Link
skydiver_zz Re: Śnieg!!! 18.12.09, 12:31 Napisała ci Sąsiadka, że cię nie czyta ty naprawdę durna jesteś. Sprzątanie twoim zdaniem wymaga uprawnień zawodowych? monia148 napisała wiem dlaczego mnie nie lubisz. A dlatego że wytknęłam ci niewiedze i brak orientacji o zarządzaniu w Twojej wspólnocie. A ja Ciebie lubie > bo teraz czas taki aby blizniego miłować mimo jego ułomności. > > Addministrowanie, czynności administracyjne to we wspólnocie > mieszkaniowej np sprzątanie dbanie o zieleń, dbanie o stan urządzeń itp. Do wypełniania tych obowiazków trzeba jedynie uprawnień zawodowych, żadnych licencji. Ta praca nie skutkuje odpowiedzialnością za stan nieruchomości. I to wyróżnik > najważniejszy o czym, jak się okazało, nie wiedziałaś, ale juz > wiedzieć powinnaś. Nawet gdyby umowa z taką osoba błędnie była > zatytułowana umową o administrowanie, jej czynności są zarządcze > i de facto jest to umowa o zarządzanie. > > Ustawa o własności lokali nie zna pojęcia administratora lecz > posługuje się pojęciami zarządu i zarządcy. Podmiot zewnętrzny > z jakim zawiera się w tej sprawie umowę / firma, osoba fizyczna / > jest zgodnie z ta umową zarządcą. Nawet gdyby nazwać tą osobę > majordomusem to i tak wypełnia obowiązki wynikające z umowy jako > najważniejsze i z tytułu tej umowy ponosi odpowiedzialność. > > Wiem, że emocje burzą Twoje rozumienie tej sprawy a napewno nie > dopuszczaja do przyzn ania mi racji. Czniam na to. Dla własnego > wewnętrznego spokoju sprawdz u wiarygodnego żródła: macie zarządcę > czy tylko administrat ora? Wesołych Swiąt zyczę. I zdrowych > oczywiście też. Odpowiedz Link
padawanzz Mamy administratora i dwuosobowy zarząd. 18.12.09, 13:01 Dobra kobieto nie unoś się, gdyż nie masz racji, May w etapie C zarząd złożony z właścicieli wybranych na to stanowisko i najemnego administratora zewnętrznego. Ustawa o własności lokali, do której wszyscy mamy dostęp jest dalece niedoskonała i nieprecyzyjna, co niniejszym jako licencjonowany zarządca ci piszę. Ustawa o własności lokali nie precyzuje, nie opisuje i nie dostrzega wielu aspektów działania tworu jakim jest wspólnota mieszkaniowa. Co nie znaczy, że wspólnoty masowo padają z tego powodu. Przykład pierwszy z brzegu: wszystkie (?) nasze wspólnoty podobnie ja większość pozostałych posiadają komisje rewizyjne - ciało niezwykle przydatne w procesie udzielania bądź nieudzielania absolutorium zarządowi czy zarządcy - wskaz mi może w ustawie o własności lokali taki twór. Jeśli według ciebie administrowanie nieruchomością polega na dbaniu o zieleń czystość i stan urządzeń, a dbanie o stan urządzeń nie skutkuje odpowiedzialnością za stan nieruchomości to dowodzi tylko jak mało wiesz o zarządzaniu nieruchomościami, nie daj Bóg by osoba tak jak ty, za przeproszeniem gówno wiedząca, ale przepełniona przekonaniem o własnej nieomylności podpisywała kiedykolwiek w imieniu wspólnoty umowę o konserwację dźwigów osobowych bądź przegląd okresowy instalacji gazowej - wykonywanie których to czynności nie skutkuje odpowiedzialnością za stan nieruchomości. Odpowiedzialność za reprezentację wspólnoty, stan nieruchomości, stan finasów, wykonanie planu gospodarczego, zwołanie zebrania, realizcję uchwał etc. etc. Ponosi każdorazowo z mocy wzmiankowanej ustawy zarząd bądź zarządca - ten ostatni licencjonowany! To czy zarządca bądź zarząd zarządzający jedną czy wieloma nieruchomościami sam sprząta, kosi, odśnieża, konserwuje windy i instalacje pisze pozwy, roznosi zawiadomienia odbiera listy negocjuje umowy zbiera oferty nadzoruje usługodawców, prowadzi księgi wywozi śmieci etc. etc. nie jest sprecyzowane ustawą. Może to robić sam o ile posiada niezbędne uprawnienia tam gdzie takowe są wymagane, zatrudnić w tym celu pracowników bądź zlecić to podmiotom zewnętrznym bacząc, by w przypadku wymaganym prawem np. elektryk posiadali stosowne uprawnienia. Scedowanie poszczególnych czynności na pracowników, podmioty zewnętrzne w niczym, jak ci mądrzejsza sąsiadka napisała, nie zmniejsza odpowiedzialności zarządcy czy zarządu za stan finansów, nieruchomości, windykacji etc. I w tej odpowiedzialności leży istota licencjonowania zawodu zarządcy nieruchomości - jeśli swoją robotę chrzani elektryk pan od odśnieżania czy administrator odpowiedzialność spada na barki zarządcy lub zarządu. W przypadku naszej wspólnoty zarząd odpowiada za działania czy zaniechania administratorki a tym samym za działania ekipy sprzątającej. I nie kłóć się więcej bo ciskasz się jak wesz na grzebieniu, a nie wiesz o czym piszesz. Odpowiedz Link
monia148 Re: Mamy administratora i dwuosobowy zarząd. 19.12.09, 11:49 Zarządzanie we wspólnocie mieszkaniowej to podejmowanie decyzji i czynności zmierzających np do utrzymania nieruchomości w stanie nie pogorszonym. Zakres tych czynności wynika głównie z ustawy. Natomiast administrowanie nieruchomością z ustawy nie wynika. Do administrowania nie potrzeba licencji. Zarządca wykonuje także czynności administrowania. Administrator nie wykonuje czynności zarządu.Ustawa, jak pisałam, nie wymienia czynności administrowania tylko dlatego że nie ma sensu ani celu ich definiowania ani precyzowania bo jest ich wiele w tym np dbałość o zieleń, o czystość o porządek itp. Dziesiatki spraw. Ustawa nie zakazuje powołania administratora. Ustawa jedynie określa zadania i obowiązki zarządu i nie upoważnia do cedowania tych obowiązkow na inne osoby. Natomiast KR ustawa nie przewiduje ale i nie zakazuje. Można ja sobie powołać, oczywiście nie mechanicznie. W przypadku sporu czy innych kłopotów sąd raczej nie wezmie pod uwagę KR lecz ciała ustawowe. Odpowiedz Link
padawanzz Głupia babo! 19.12.09, 12:50 Przepraszam za ten wstęp, ale ręce opadają. Nie dziwi mnie, że ludzie reagują na ciebie złośliwym śmiechem. Produkujesz się nieznośnym, mentorskim tonem z pozycji omnibusa głoszącego prawdy objawione i z całym napuszeniem wykładasz swoje mądrości, nie będące niczym więcej niż efektem pobieżnej lektury zalinkowanej w nagłówku forum UWL i najwyraźniej stron firm zarządzających To co piszesz zdradza, że nie masz żadnej, nie mówiąc głębszej, wiedzy na temat zarządzania nieruchomościami ani stanu prawnego w którym zarządcy, administratorzy i zarządy winny się poruszać. I bałamutna interpretacja prawa prezentowana na niektórych komercyjnych stronach przez moich kolegów jest przez ciebie łykana jak kaszka manna. Otóż z tym co bezrozumnie przepisałaś z jakiejś strony, której wartości merytorycznej nie pozwoliła ci ocenić twoja nad wyraz skromna znajomość tematu nie zgadzam się nie tylko ja, czy kilku mądrzejszych od ciebie sąsiadów, nie tylko, zwłaszcza w prywatnych rozmowach większość licencjonowanych zarządców - w których interesie leży jak największy zakres usług dozwolony tylko dla nich - grunt, że z tym co napisałaś nie zgadza się - i w kręgach profesjonalistów jest to wiedza powszechna i oczywista, na studiach podyplomowych uczą - grunt, że nie zgadza się z tobą sąd najwyższy, który podnoszoną tu przez ciebie tezę odrzucił w całości już dawno. Nie wiesz o tym, bo jak już pisałem wiedza twoja o branży gospodarowania nieruchomościami jest bardzo skromniutka czemu regularnie dajesz wyraz kompromitując się raz po raz. Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 17.07.2007 r , III CZP 69/07 dopuścił możliwość przekazania gospodarowania nieruchomością wspólną podmiotowi nie posiadającemu licencji z wyjątkiem sytuacji kiedy nieruchomość ta znajduje się w zasobach Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego. Sąd najwyższy wskazał w swym orzeczeniu, że właściciel/właściciele nie muszą zawierać umowy o zarządzanie nieruchomością, lecz może w każdy aprobowany przez siebie i dopuszczalny prawem sposób uregulować kwestię gospodarowania swą nieruchomością (np. w zakresie tych działań, które wymagają dokonywania czynności prawnych może udzielić pełnomocnictwa, w zakresie czynności faktycznych może zawrzeć umowę podobną do umowy zlecenia itd.). Natomiast jeśli chce powierzyć zarządzanie nieruchomością z takimi skutkami, jakie wynikają z art. 185 i nast. ustawy, musi zawrzeć umowę o zarządzanie nieruchomością z zarządcą posiadającym licencję zawodową zarządcy nieruchomości. Sąd najwyższy podniósł, że przymus zawierania umów na zarządzanie nieruchomością w żaden sposób nie może być rozszerzająco wyinterpretowany z obowiązujących przepisów a co więcej, próby forsowania takiego prawa ograniczając właścicielom możliwość swobodnego gospodarowania swoją własnością i zawierania w tym celu umów stałyby w jawnej sprzeczności z konstytucją. Właściciel nie jest więc zobligowany do korzystania z usług licencjonowanego zarządcy. Umowa o zarządzanie nieruchomością jest specyficzną umową, której sam fakt zawarcia, niezależnie od jej szczegółowej treści, nakłada na zarządcę określone z mocy ustawy prawa i obowiązki. Umowy takie mają prawo zawierać i używać terminu Zarządca Nieruchomości wyłącznie osoby fizyczne posiadające stosowną licencję. Reasumując Sąd najwyższy stwierdził dokładnie przeciwnie niż ty, że właściciele w małych wspólnotach bądź zarząd właścicielski w większych może scedować obowiązki na inne osoby nawet nie posiadające licencji do reprezentacji przed sądem włącznie. Tyle, że w przypadku umowy o administrowanie odpowiedzialność za niepogorszony stan nieruchomości i jej finanse ponosi zarząd (niezależnie od tego czy podpisze ją z licencjonowanym zarządcą, licencjonowanym taksówkarzem czy administratorem) a zakres obowiązków i uprawnień administratora kształtuje wyłącznie umowa/umowy/pełnomocnictwa z nim zawarte/udzielone mu - natomiast w przypadku umowy o zarządzanie (z mocy prawa możliwej do zawarcia wyłącznie z licencjonowanym zarządcą) prawa i obowiązki zarządcy są jasno sprecyzowane już w ustawie. Pogląd prezentowany przez ciebie jest nader często prezentowany na rozmaitych stronach internetowych wysoko spozycjonowanych w google pod hasłem "zarządzanie nieruchomościami" niemniej strony internetowe, nawet zpozycjonowane na pierwszym miejscu nie są w naszym kraju źródłem wiążących interpretacji prawa. W odróżnieniu od Sądu Najwyższego. Radzę ci daj już sobie spokój, oczywiście jeśli kompulsywnie będziesz dalej brnąć chętnie po raz kolejny udowodnię ci że nie masz racji - tylko po co z siebie idiotkę robisz? Odpowiedz Link
monia148 Re: Głupia babo! 19.12.09, 18:02 Orzeczenia Sądu Najwyższego są dla fachowców a nie dla dyletantów. Tych orzeczeń , jak i innych, talmudycznie stosować raczej nie można, choć Twój post wskazuje że tak niektórzy czynią. Także nie o tym co zawiera cytowane /?/ orzeczenie jest mowa. Ale nie to jest istotne. Do swoich wcześniejszych wypowiedzi dodam tylko to, że jeśli osoba o której mowa, wykonuje jakieś czynności określone ustawą jako czynności zarządu, / a wykonuje ! / jest zarządcą. Niezależnie od tego jak ta osobę się okresla i jak zatytułowano umowę z nią zawartą. Dodam tu, dla myślących, że czynności zarządcze są obciążone stawką 22% VAT. Czynności administracyjne nie są obciązone podatkiem VAT .A za życzenia dziękuje i odwzajemniam takimi samymi, także dla najbliższych. Odpowiedz Link
monia148 Re: Głupia babo! 19.12.09, 18:42 popełniłam błąd: mowa oczywiście o uchwale SN . I z ta uchwałą, dotyczącą konkretnej sytuacji prawnej nie dyskutuję. Jej przytaczanie nie ma tez żadnego związku z tym czy Pani H.P jest administratorem czy zarządcą. Odpowiedz Link
padawanzz Re: Głupia babo! 20.12.09, 02:31 monia148 napisała: > popełniłam błąd: mowa oczywiście o uchwale SN . I z ta uchwałą, > dotyczącą konkretnej sytuacji prawnej nie dyskutuję. Jej > przytaczanie nie ma tez żadnego związku z tym czy Pani H.P jest > administratorem czy zarządcą. No to sprawdź skoro to do ciebie dotarło. Odpowiedz Link
padawanzz Bardzo głupia babo!!! 19.12.09, 18:45 Jak słusznie przewidywałem nie wytrzymasz w gównie po szyję, ktoś taki jak ty musi w takiej sytuacji zanurkować. To takie żałosne. Ciekawe podejście, ktoś kto tryumfalnie obwieszcza nieistnienie zawodu administratora nieruchomości w klasyfikacji i usiłuje na tej podstawie wnioskować o niemożności zatrudnienia takowego dokonując czołobitnego wręcz (choć sprzecznego z logiką i celem prowadzenia statystyki i pomijającego owe "inne, gdzie indziej niesklasyfikowane" pisze dwa posty niżej, że orzeczeń sądu najwyższego nie można "stosować talmudycznie". Jasssne. Klasyfikacja GUS święta, Sąd Najwyższy cuś tam sobie bałaka ale monia wie lepiej. Oryginalne zaiste. Piszesz też, że orzeczenia Sądu Najwyższego są dla fachowców, ależ masz rację, dla tego ich nie rozumiesz, ale ja już nie liczę, że udowodnię tobie, że bzdury pleciesz - ja sąsiadom przedstawiam stan prawny, żeby ktoś w twoje konfabulacje czasem nie uwierzył. Podałem ci źródło, przeczytaj chociaż wzmiankowane orzeczenie zanim zaczniesz dalej bredzić. Sąd najwyższy wyraźnie stwierdza, że zarządcą, jest osoba, posiadająca licencję, zatrudniona na podstawie umowy o zarządzanie, która to umowa jest umową szczególną - a o tej szczególności w odniesieniu do innych ustaw i rozporządzeń możesz sobie w cytowanym orzeczeniu poczytać. Sąd najwyższy wyraźnie stwierdza też, że umowa o zarządzanie zawarta z osobą bez licencji jest z mocy prawa nieważna a także, że nie ma obowiązku zawierania umowy o zarządzanie a właściciele mogą powierzyć gospodarowanie swoją nieruchomością osobie bez licencji stosownymi umowami i pełnomocnictwami zawieranymi na zasadach ogólnych co więcej sąd podkreśla, że "zawarcie umowy z podmiotem bez licencji nie tworzy stosunku wynikającego z UWL. Po raz kolejny też wywołujesz u myślących rechot próbą skierowania sporu na całkowicie nieistotny, poboczny temat. Co ma piernik do wiatraka? Sposób opodatkowania umowy o administrowanie zależy od rodzaju tej umowy, może to być umowa zlecenie z osobą fizyczną, umowa z podmiotem gospodarczym, strona umowy może być bądź nie być płatnikiem VAT, może korzystać ze zwolnień, bądź rozliczać się kasowo etc. etc. Co za różnica? My tu nie piszemy o deklaracjach składanych przez administratora do US i wymiarze podatku tylko o rzekomym nieistnieniu w przyrodzie zawodu administratora i niemożliwości zawarcia umowy na administrację. I mamy tu sprzeczne opinie. Sąd najwyższy jest na Tak monia na Nie. Brnij dalej zważając, że orzecznictwo w podobnych sprawach, a było ich kilka, fachowcy o tym wiedzą, śledzą zdaje się raczej talmudycznie stosować orzeczenia SN. W dalszej dyskusji służę kolejnymi sygnaturami - najpierw jednak wykonaj minimum pracy intelektualnej i przeczytaj wzmiankowane wyżej orzeczenie. Co do życzeń, otóż, bardzo głupia babo, nie przypominam sobie, iżbym tykał twoją rodzinę, nie śmiałbym, nie pozwala mi na to podziw jaki żywię dla tych dzielnych ludzi za to, że wytrzymują z takim indywiduum jak ty. Odpowiedz Link
monia148 Re: Bardzo głupia babo!!! 19.12.09, 19:28 w punktach: 1 to nie jest orzeczenie SN a uchwała. Sprawdż różnicę 2.Zatrudnic mozecie sobie nawet admirała. Jesli w umowie z tym admirałem zapiszecie obowiązki przypisane dla zarządu będzie to zarządca a nie admirał, choćbyście mu nawet mundurek sprawili 3. Nie tylko GUS ale prawo nie posługuje się pojęciem administratora czy czynności administrowania, jeśli o wspólnoty idzie. Dlaczego tak przyjęto - pomyśl.Zarządzanie to także administrowanie Tak też rozumieć nalezy to pojęcie w świetle art 184 i 185 ustawy o nieruchomosciach 4.Uchwała SN która przywołujesz nijak się ma to kwestii czy Pani H.P jest administratorem czy zarządcą. Tego żadna uchwała nie rozstrzyga, lecz charakter wykonywanych czynności. Ja twierdzę że to czynności zarządcze. I bardzo łatwo to udowodnić. A dlaczego nazwano te czynności administrowaniem, nie wiem. Mogę przypuszczać 5.Raz jeszcze przypominam istotę różnicy zdań / choć trudno to nazwać różnicą, skoro nie prezentujesz żadnego poglądu/ Ja twierdzę, że w rzeczywistości Pani HP wykonuje czynności zarządcze. Może to robić bo ma stosowną licencję. I nic tu do zarzucenia tej osobie w tej sprawie nie mam. Nie jest administratorem nie dlatego że w przepisach takiego określenia brak, lecz dlatego że swymi czynnosciami wykracza poza ta funkcję. 6. Za życzenia bardzo dziękuję i jako osoba dobrze wychowana odwzajemniam, jak to między dobrze wychowanymi bywa. Chyba nie wypisujesz się z tego towarzystwa? Poza tym adwent i tu ze zrozumieniem szczególnym podchodzę do ciepłych Twoich słów Odpowiedz Link
padawanzz Re: Bardzo głupia babo!!! 20.12.09, 03:03 Ad 1 Przeczytała? Super. Ad 2 Ni chuja. Jeśli zawrzemy z admirałem bez licencji umowę na zarządzanie to umowa nieważna, jeśli zawrzemy umowę na utrzymaniem w przyzwoitym stanie budynku z bosmanem to wszystko O.K., nawet jeśli bosman reprezentuje nas w sądzie. Ad 3 To ja pisałem, że nie występuje w klasyfikacji zawodów? Administrator nie podlega pod Ustawę o Własności Lokali to już ustaliliśmy zdaje mi się. Ad 4 Uchwała, o której piszę precyzuje, że o tym, czy Pani P. zarządza czy administruje decyduje umowa, którą Pani P. zawarła ze wspólnotą - czyli administruje. A to co ty przypuszczasz, wybacz, cały świat, w tym śmiem twierdzić Sąd Najwyższy ma głęboko gdzieś. Umowę nazwano umową o administrowanie bo, to o dziwo umowa o administrowanie. Jakbyś kota za ogon nie telepała nie chce być inaczej. Ad 5 Nosz kurczę przykro mi bardzo, Pani P administruje jeno bo taką ma umowę, nie przypadkiem SN podnosi, że kluczowym dla zaistnienia umowy o zarządzanie jest akt woli obu stron, nie zakres jak uparcie i błędnie konfabulujesz. Czytaj nie fantazjuj. Ad 6 Cztery kłamstwa i jedno nieuprawnione przypuszczenie. Ty przestań pisać komu nie masz nic do zarzucenia asekuracyjnie ty przestań pieprzyć i brnąć w szambo - nie masz racji przeanalizuj orzecznictwo jak ci inaczej udowodnić, że bzdury pieprzysz? Ustawą że monia nie ma racji? Sąsiadka napisała, że zima zaskoczyła naszą ekipę sprzątającą - ty zamulasz wątek swoimi dyrdymałami o zarządzaniu - gówno wiedząc o naszej wspólnocie, gówno wiedząc o stanie prawnym, gówno wiedząc o zarządzaniu - za to piszesz, że nie masz pretensji do pani P. - no super przynajmniej instynkt samozachowawczy masz - przyjmij tedy do wiadomości, że SN twierdzi, że możesz zlecić administrację komu ci się żywnie podoba, a o tym czy administruje czy zarządza decyduje A) licencja B) zapis umowy albo jest akt woli zawarcia umowy o zarządzanie albo nie ma. Kropka. Pierdolisz jak zwykle - to boli, wstyd ograniczonej głupotę wciąż wytykać, jak z normalną się nie da. Odpowiedz Link
monia148 Re: Bardzo głupia babo!!! 20.12.09, 14:37 - mnie nie interesuje zawarta umowa, jako że nie znam jej treści I o tym nie dyskutuję lecz o faktycznie wykonywanych czynnosciach Obserwuję że są to czynności wykraczające poza czynności admini- stracyjne. Zatem są to czynności zarządu. - mogę założyć że zapisy umowy zatytułowanej umową o administro wanie także w niektórych punktach odbiegają od obowiązków administratora. Bo w rzeczywistości trudne je oddzielić jako że mamy do czynienia z powierzchnia wspólną. Bo co innego jest np administrowanie zasobem mieszkaniowym a co innego podobna czynność w odniesieniu do powierzchni wspólnej. Ale to tylko założenia - skoro osoba wykonuje czynności należące do zarządu, nawet ich część, de facto i de iure jest zarządcą, mimo że do tego się nie przyznaje. Znaczenie ma rzeczywiście wykonywana praca - proponuję wyspecyfikować obowiązki zarządu, dodać do tego obsługę księgową, sprzątanie, konserwację i co tam jeszcze a następnie sprawdzić jakie, oprocz tych wymienionych, obowiązk zapisano w faktycznie wykonuje. - rasumując: są czynności zarządcze i czynności administrowania. Z tym by zarządzać trzeba administrowac.A ponieważ ustawa nie wydziela tych czynności uznaję że mamy częściowe wypełnianie obowiązków zarządu przez osobę z licencja zarządcy na podstawie umowy zatytułowanej umowa o administrowanie a w treści zawierającej typowo zarządcze funkcje / jesli oceniać je z regulacji tych spraw uwol. Odpowiedz Link
padawanzz Re: Bardzo głupia babo!!! 20.12.09, 16:32 Jeszcze raz. Powoli napiszę, bo słabo czytasz. Z zarządcą w rozumieniu ustawy mamy do czynienia w przypadku osoby posiadającej licencję. Z zarządzaniem w rozumieniu ustawy mamy do czynienia w momencie wyboru zarządu spośród właścicieli, bądź zawarcia umowy o zarządzanie z osobą posiadającą licencję - liczy się akt woli obu stron. Sąd najwyższy podkreśla wyraźnie, że nie ma obowiązku zawierania umowy o zarządzanie i wspólnota, bądź jej zarząd ma prawo powierzyć obowiązki związane z administracją nieruchomości osobie lub podmiotowi nieposiadającemu licencji (lub ją posiadającemu fakt jej posiadania w braku aktu woli zawarcia umowy o zarządzanie nie ma znaczenia). Powierzenie takie odbywa się na drodze umów bądź pełnomocnictw zawieranych/udzielanych na zasadach ogólnych. Ustawa jak sama podnosisz nie zająknęła się słowem o administratorze zatem twoje odkrycie, że nie precyzuje zakresu jego obowiązków jest mało zaskakujące. Zrozum wreszcie, że pogląd, który przedstawiasz jest błędny, nieuprawniony i w całości sprzeczny ze stanowiskiem SN, który wyraźnie stwierdził, że dla zaistnienia stosunku zarządzania niezbędne jest zawarcie umowy o zarządzanie z osobą posiadającą licencję! Co nie jest obowiązkowe! Zrozum, że wspólnota może powierzyć te same obowiązki administratorowi umowami na zasadach ogólnych. I jest to zgodne z prawem! Nie rodzi jedynie stosunku zarządzania w rozumieniu ustawy. I już. Wszystko. Nie masz racji. Proponować możesz sobie wszystko nawet przemalowanie trawy na różowo. Fakt wypełniania dokładnie tych samych obowiązków, które ustawa nakłada na zarządcę, przez zatrudnionego np. na umowę zlecenie nielicencjonowanego administratora nie czyni z niego zarządcy i nie powoduje powstania stosunku zarządzania w rozumieniu ustawy. Jeśli administrator nie posługuje się tytułem zarządcy i nie zawiera umów na zarządzanie w niczym nie uchybia prawu. Zawarta z nielicencjonowanym administratorem umowa na zarządzanie byłaby z mocy prawa nieważna. Ile razy i jak prosto ci to napisać jeszcze? Nie ma obowiązku zawierania umowy (z określonymi wyjątkami, które nas nie dotyczą) na zarządzanie. Można administrowanie wspólnotą rozwiązać w inny sposób (samodzielnie, poprzez administrujący zarząd, poprzez zatrudnienie administratora, poprzez zawarcie umowy o administrację z firmą) i jest to legalne i dozwolone!!! Zrozum Ciemna maso, że ustawa opisuje pewną szczególną formę administrowania nieruchomością - zwaną zarządzaniem, specyficzną umowę, rodzącą konkretne ustawą opisane skutki prawne dla obu stron już z samego faktu zawarcia takiej właśnie szczególnej umowy. I tworzy określone ramy wykonywania takich umów dostępu do zawodu etc. Prosta analogia, acz brzydzę się "wyjaśnianiem na przykładzie dwóch krów" ale zmuszasz mnie swoją tępotą i bezrozumnym uporem: Wypełniasz PIT albo KPiR. Możesz to zrobić sama. Możesz to powierzyć licencjonowanemu doradcy podatkowemu bądź księgowemu. Umowa z takim podmiotem niesie dla obu stron określone skutki, prawa i obowiązki, a dostęp do zawodu i używania w/w tytułów jest obwarunkowany szczegółowo przez prawo. Możesz też zatrudnić do wypełnienia w/w dokumentów np. studenta. Zgodnie z prawem, acz bez skutków przewidzianych stosownymi przepisami dla umowy z doradcą. Możesz nawet udzielić studentowi pełnomocnictwa do złożenia tego PITa za ciebie. Fakt, że student wypełnił ci pita i wziął za to kasę nie czyni z niego doradcy podatkowego łapiesz? I to jaki podatek zapłaci student, ani fakt, że ustawa o rachunkowości nie precyzuje zawodu ani obowiązków studenta, a student wykonał obowiązki przypisane przez ustawę doradcy podatkowemu nie ma tu żadnego znaczenia. Proponuję zrozum jedno tobie się dużo rzeczy wydaje, ale to co ci się wydaje nie stanowi prawa obowiązującego innych. Odpowiedz Link
skydiver_zz Re: Bardzo głupia babo!!! 20.12.09, 17:53 Ty nie widzisz swojej śmieszności kobieto? Ludzie ci piszą konkrety, podają źródła, sygnatury, uchwały sądu najwyższego a ty z uporem maniaka ciągniesz SWOJE wywody, z piętnastej strony będziesz udowadniać że nie bo tobie SIĘ WYDAJE że coś z czegoś wynika i dla wszystkich to oczywiste. Coś kiedyś pisałaś o średnim poziomie intelektualnym i himalajach, dla ciebie poziom łagodnego upośledzenia umysłowego to Ewerest. Odpowiedz Link
bilibil Bardzo głupia babo!!! 20.12.09, 19:50 Szanowni sąsiedzi gdyby przyznawali nagrodę Nobla za ludzką głupotę to napewno dostali by ją Ci co piszą posty o zarządcy i administratorze pt "bardzo głupia baba" a przy tym wzajemnie się obrażają I tak od czarnego chodnika i pracującego traktoru można dojść do takiego etapu, który nie ma nic wspólnego z traktorem a jest już całym poematem. Pozdrawiam świątecznie i może zobaczcie czy jest już u Was np choinka Odpowiedz Link
skydiver_zz Gdyby ktoś jeszcze miał wątliwości co do moni 20.12.09, 19:57 To niech przeczyta to: forum.gazeta.pl/forum/w,10541,90108047,90108047,Taka_scenka_widziana_z_okna_.html?t=1261334845523 Nasza monia która tak zażarcie kłapie paszczą, że Pani Poncyleusz jest zarządcą a nie administratorem a administratora być nie może bo nie ma takiego zawodu rok temu marudząc na odśnieżanie tytułuje Panią Poncyleusz administratorem. Wtedy było OK. Monia to zwykły troll internetowy, który chlapie głupoty na prawo i lewo i będzie ich wbrew wszystkiemu, bronił do usranej śmierci bo jako trolica rację mieć musi. Jeśli fakty, wyroki sądów, ustawy, uznane źródła nie zgadzają się z monią tym gorzej dla nich. Ale tym razem to monia pisze coś co według moni jest bzdurą No monia! Noga! Bierzesz ją! Atak! Zniszcz ćwierćinteligentkę co najprostszych rzeczy nie rozumie a twój (obecny ) poziom to dla niej Himalaje Odpowiedz Link
padawanzz Re: Gdyby ktoś jeszcze miał wątliwości co do moni 20.12.09, 20:04 O.K. Przyjmuję na klatę uwagi obu Panów. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że nie wiedziałem, że trola karmię, po lekturze wpisu ze stycznia wszystko jasne. Uniosłem się bo myślałem z początku, że skoro mędrkując wprowadza ludzi w błąd to da się jej coś wytłumaczyć, a w miarę dyskusji ciśnienie mi skoczyło na tę odporność na argumenty. Dołączam do sąsiadki Chichot - więcej nie będę, nie z monią Choinki mamy już dwie Odpowiedz Link
monia148 Re: Gdyby ktoś jeszcze miał wątliwości co do moni 21.12.09, 12:18 -pogubiłeś się w swojej pokrętnej argumentacji i wyjjścia nie masz. Numer z obrażeniem się to oklepany dość numer.Nie wiesz, tak sądzę, na czym polega Twój odrębny pogląd. Ja twierdzę, że Pani HP wykonuje czynności zarządu w ramach umowy o administrowanie Wynika to wyłącznie z obserwacji. Na czym polega Twój w tej sprawie pogląd przeciwny - nie wiem. - czynności zarządu które wykonuje ta osoba są zapisane w ustawie Pytanie czy jest w tym coś złego? Otóż wspomniałam że jest to rozwiązanie pokraczne i mogące sprawić kłopot. Oto wyobrażmy sobie dociekliwego nadzwyczaj kontrolera skarbowego , który dijdzie do wniosku że tym zabiegiem uszczuplono należy z faktycznie wykonywanej czynności, podatek VAT. Albo inna sprawa. Zarządca ma obowiązek ubezpieczyć się od OC z tytułu strat jakie jego czynność może spowodować. Administrator nie musi. Pytanie: czy jeśli się ktoś zwali ze schodów bo ślisko będzie miał szanse na odszkodowanie czy też będą trudności. Bo ubezpieczenie z tytułu zarządzania nie będzie rozciągnięye na administrowanie. Chyba ,że członkowie zarządu mają takie ubezpieczenia. Jest jeszcze sprawa poważniejsza ale o tej z oczywistych względów tu nie piszę - na prostym przykładzie wyjaśnię rożnice między czynnościa zarządu a czynnością administrowania. Weżmy ład i czystość. Czynność zarządu to dbałość o ład i czystosć, czynność administrowania to np prowadzenie magazynku środków czystości czy też wykonywanie sprzątania. - już mi się nie chce robić za korepetytorkę, bo uczeń żle rokuje Przyjmij życzenia świąteczne równie szczere jak kierowane do mnie.Może się sprawdzą? Odpowiedz Link
skydiver_zz monia sieroto 21.12.09, 16:14 Państwo chichot/padawan podali konkrety. A ty dalej pieprzysz głupoty. Nic nikomu nie udowodniłaś. Nikt się w niczym nie zgubił - z wyjątkiem ciebie bo jak się okazuje 11 miesięcy temu sama na tym forum twierdziłaś, że Pani Poncyleusz jest administratorką - linka do twoich ówczesnych wypocin podałem Jesteś jak mały kundelek, który zanosi się szczekaniem kiedy duże brytany już sobie dawno poszły. Jazgoczesz dalej, bo liczysz, że nikt ci nie odpowie i w twoim dziecięcym mniemaniu twoje będzie na wierzchu - tymczasem poważni ludzie nie chcą rozmawiać z kretynką. Odpowiedz Link
zz_obserwator Re: monia sieroto 22.12.09, 09:19 skydiver_zz napisał: > Jazgoczesz dalej, bo liczysz, że nikt ci nie odpowie i w twoim dziecięcym > mniemaniu twoje będzie na wierzchu - tymczasem poważni ludzie nie chcą rozmawia > ć > z kretynką. Ty zaś uporczywym odpisywaniem na posty trolla udowadniasz, że do grona tych poważnych nie należysz. Odpowiedz Link
padawanzz Re: Gdyby ktoś jeszcze miał wątliwości co do moni 21.12.09, 21:57 W niczym się nie pogubiłem, nie obrażam się na ciebie, nie jesteś mnie w stanie obrazić, przeprosiłem sąsiadów za zaśmiecanie forum próbą merytorycznego dyskursu z trollem - czyli tobą. Ty się pogubiłaś co wynalazł kolega skoczek - rok temu administrator, dzisiaj zarządca i będziesz się o to kłócić. Any comments? A cały post jest jakże klasyczną dla ciebie (poczytałem sobie archiwaliów ) próbą przenicowania kota na lewą stronę - nie ja skakałem jak wesz na grzebieniu, że skoro wykonuje to co opisuje ustawa to zarządza, że skoro ma licencję to zarządza, że skoro nie ma w wykazie GUS, że skoro VAT, że niech się Chichot zapyta lepiej poinformowanych. Nie rozmawialiśmy o żadnych ubezpieczeniach. Pisałaś głupot na każdy temat, a teraz znowu szukasz nowego luźno związanego wątku żeby udowodnić (komu?) że to ty masz rację. Tylko że znowu bredzisz czego już nie chce mi się udowadniać. Nie "bo się obrażam" tylko bo mi sąsiadów szkoda i prądu a poza tym z rozmowę z niereformowalnym głupkiem uważam za stratę czasu. Jest szansa, że w Wigilię ludzkim głosem przemówisz? EOT Odpowiedz Link
skydiver_zz bredź dalej zdrowa moniu bredź dalej 19.12.09, 16:23 Tak może być panie Adminie? Odpowiedz Link
go4 Re: Śnieg!!! 18.12.09, 11:19 Tak, ale na takiego zarządcę rejestrowana jest firma a w rzeczywistości na osiedlu może dyżurować osoba bez licencji czyli administrator. Zdarza się, że lud myli funkcje zarządu z obowiązkami administratora, a tym bardziej rolę zarządcy nieruchomości i zarządu wspólnoty. Odnośnie stowarzyszenia, po lekturze tekstu Stołka "Dla Sąsiadów bez sąsiadów!" ciekawa jestem, co to za prawnik im doradzał i czy nie wpadli na to, że takim tonem nie zdobywa się ani zaufania ani masowej sympatii. Stołek lubi się popastwić nad tematem grodzonych osiedli. Może w ramach rekompensaty stowarzyszenie postara się o tekst, jak to deweloper wpuszcza ich w kanał... Odpowiedz Link
chichothoszimina go4 18.12.09, 11:46 Masz rację. Zarządcy nieruchomości najczęściej zatrudniają administratorów. Ale my nie mamy zarządcy i zarządu powierzonego. Mamy zarząd właścicielski. I to ten zarząd zatrudnia Panią P. na umowę w charakterze administratora li tylko. Ona dyżuruje. A to czy pani P. ma licencję zarządcy i prawo jazdy i czy pracuje gdzieś jako zarządca nieruchomości względnie taksówkarz mniej mnie i zarząd interesuje, o ile jej obowiązki zarządcy czy taksówkarza na innych etatach nie kolidują z obowiązkami administratora u nas. Zakazu pracy gdzie indziej, zakazu konkurencji chyba w umowie z nią nie mamy. Ja tylko ni widziałam związku bredni o klasyfikacji z odśnieżaniem. Są na rynku firmy, które świadczą wyłącznie usługi administracji. Nie mają licencji i nie świadczą usług zarządzania. Najczęściej obsługują wspólnoty z zarządem właścicielskim - firmy zarządzające zazwyczaj zatrudniają administratorów na umowę o pracę. A podział dla "ludu" prosty jest: Administrator, nie podejmuje decyzji finansowych, nie wydatkuje środków wspólnoty nie podpisuje przelewów, nie redaguje uchwał, nie reprezentuje wspólnoty przy podpisywaniu umów, nie reprezentuje wspólnoty w sądzie, nie przygotowuje planu gospodarczego - może najwyżej pomagać - wszystkie powyższe czynności są domeną zarządu czy zarządcy który ponosi za nie odpowiedzialność i jest na okoliczność tej odpowiedzialności ubezpieczony. Odpowiedz Link
chichothoszimina Re: go4 18.12.09, 11:52 W uzupełnieniu: A zarządca zewnętrzny, przy zarządzie powierzonym, jako że przelewa, podpisuje, reprezentuje cudzą kasę i cudze interesy musi na tę okoliczność posiadać stosowną licencję w teorii poświadczającą że wie co robi - w praktyce różnie to z licencjonowanymi zarządcami bywa, tak samo jak z kierowcami, którzy też w teorii powinni znać przepisy skoro mają na to "papiór". Odpowiedz Link
bilibil śnieg 18.12.09, 16:44 masło jest maślane a śmietana śmietanowa. Tak wygląda Wasza czcza debata czy to zarządca czy administrator a śnieg przymarza do chodnika i ciężko po tej breji chodzić. Wam życie mija na wykazywaniu się na forum bo tu się możecie pomadrzyć ukryci pod Nikiem a w rezulatacie i tak z tego nic nie wynika Odpowiedz Link
karaton Re: Śnieg!!! 18.12.09, 23:29 to że u nas zapiernicza traktor, to nie jest powód do wybicia komuś zębów powstrzymaj się!!! btw, to piękna ta zima i choinki na podwórku całkiem ładna Odpowiedz Link