Dodaj do ulubionych

Panie administratorze B

07.02.10, 19:25
Z pewną taką nieśmiałością chciałabtm dowiedzieć się czy już
wdrożył się Pan do nowej funkcji? Jeśli tak, to muszę podpowiedzieć
Panu parę ważnych spraw. Za kilkanaście dni pewnie będziemy mieli
sprawdzian drożności rynien. W roku ubiegłym Pana poprzednik trochę
pózno sie obudził w tej sprawie. Ale i sniegu tyle nie było. Może
warto zbadać problem zanim stanie się uciążliwy? Oglądając rynny
być może zwroci Pan uwage na to że chyba od świąt nikt nie opróżniał
kosza na psie odchody. Wiszą woreczki z zawartością nawet na płocie
/ to widziałam trzy dni temu /. Zapewne zwróci Pan tez uwagę na
pryzmy sniegu składowane przy budynku od strony kanałku. Chcę zwrócić
Pana uwagę, że to nie tylko śnieg ale mieszanina z kilkunastoma /?/
workami soli. Pamiętam jak pieczołowicie odtwarzano w ubiegłym roku
skażony w tym miejscu trawnik. Znowu będziemy kupować ziemię czy
siać nową trawę? Może sie mylę, ale od miesiąca jakby zwiększyła się
liczba aut parkujących na lewo w strefie B. Nawet stoją już w dwu
rzędach na wjeżdzie do garazy. Czekamy aż sejm ustawę uchwali? Potem
na przepisy wykonawcze? Potrwa to ze dwa lata jeszcze. Wewnątrz
budynku, może się Pan przekonać naocznie, też robi się bałagan czyli
graciarnia na korytarzach. Wprowadzają się nowi, trzeba im
przypominać. Tylko prośba: nie jak Pana poprzednik czyli karteczką w
gablocie a pismem czy ustna prośbą do konkretnych mieszkańców. To
jeszcze / na szczęście / dotyczy 10 -15 procent mieszkań. Ale ma
tendencję wzrostową. Nie chce Pana zanudzać ale zima ujawniła duże
nieszczelności drzwi wejściowych i następnych. Są lekko zdeformowane
tu dodam przez różne ekipy wprowadzające i wyprowadzające co to
kołkiem blokowali wejścia. Zebrało się tego trochę i jeśli się Pan
już wdrożył to.........
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Panie administratorze B 08.02.10, 11:09
      Moniu, rusz leniwe siedzisko - na każdej klatce jest numer telefonu
      do administratora, zadzwoń i przekaż mu swoje przemyślenia.
      Czy my musimy czytać Twojego pseudobloga na tym forum?
      • skydiver_zz Re: Panie administratorze B 08.02.10, 12:42
        Nie ruszy. Bo się boi. Ona tu tylko wynajmuje. Podejrzewam, że właściciel nie
        zgłasza tego faktu skarbówce. Monia się nie ujawni, właściciel byłby niezwykle
        szczęśliwy wiedząc czemu zawdzięcza "aktywną niechęć" administracji, sąsiadów i
        zarządu big_grin
      • monia148 Re: Panie administratorze B 08.02.10, 13:57
        sibeliussie czy Ty myslisz, że nie mam nic innego do roboty jak co
        trzeci dzień dzwonić do administratora? Co trzeci, bo tyle spraw
        zaległych i nowych. Co trzeci, bo usuwanie tych spraw dotychczas
        szło niezwykle mizernie jesli nie wcale. W sprawie rynien pisałam w
        ubiegłym roku prosząc zarząd o zajęcie się sprawą na przyszłość, bo
        sama się nie rozwiąże. Oczywiście zero reakcji. A jak to rozwiązać
        należało spytac fachowców. Oczywiście nie namawiam do kucia dziś
        tych ryniem bo to byłby cymbalizm. W sprawie pryzm sniegu. Można
        było wywozic część nieczynna brama / zblizona odległość / mozna
        było składować w kilku mniejszych pryzmach np na tradycyjnych
        miejscach sępów. Można było..... O naprawę drzwi wejściowych a
        dokładniej ich przegląd proszę od roku. Bezskutecznie, bo ponoć się
        nie da. Więc będziemy w br płacić więcej za zużycie ciepła na części
        wspólnej. O tym mam w tajemnicy telefonicznie mówić tylko
        administratorowi? Ciebie to nie interesuje?Przecież to także Twoje
        pieniądze.
        • sibeliuss Re: Panie administratorze B 08.02.10, 14:55
          monia148 napisała:

          > sibeliussie czy Ty myslisz, że nie mam nic innego do roboty

          Dokładnie tak myślę, wszak tracisz masę czasu na pisanie swoich
          przydługawych wynurzeń na forum.

          > wspólnej. O tym mam w tajemnicy telefonicznie mówić tylko
          > administratorowi? Ciebie to nie interesuje?Przecież to także Twoje
          > pieniądze.

          Mnie interesują wymierne efkety. To forum nie jest oficjalnym
          sposobem kontaktowania się z administratorami, więc taka zabawa w
          trybuna ludu jest śmieszna. Wymyśliłaś robie dyrygowanie na forum i
          masz z tego dziwną podnietę, ale to nieskuteczne. A zamiast pisać
          może rozgrzejesz rzeczone rynny swoimi gorącymi apelami?
        • yigael Re: Panie administratorze B 08.02.10, 15:02
          1. Nieczynna brama należy do etapu A. Sugerujesz, żeby nasz śnieg podrzucić
          sąsiadom?
          2. Ależ tak. Należy poprawić rynny, spadki dachów i obróbki dekarskie, nie
          wymyśliłaś tego, fachowcy wypowiedzieli się na ten temat zgodnie z prawem
          budowlanym. Trzeba jeszcze odpowiednich temperatur i środków na realizację.
          Jeśli jesteś właścicielką będziesz miała niedługo okazję zagłosować za ich
          przeznaczeniem na ten cel.
          3. Śnieg nie mieścił się w małych pryzmach, a za wynajęcie ciężkiego sprzętu
          płaci się od godziny, co więcej nie wynajmiesz go szybko w momencie następnej
          fali opadów. A umożliwienie stałej ekipie sprzątającej usuwania śniegu przy
          kolejnej fali opadów to priorytet.
          4. Których drzwi? Kiedy zgłaszałaś? Komu zgłaszałaś? Kto ci powiedział, że się
          nie da?
          5. w nawiązaniu do 4. Nie w tajemnicy. Możesz mailem. Będziesz miała dowód co i
          komu zgłaszałaś wraz z odpowiedzią.

          Nie dzwoniłaś do administratora w żadnej z powyższych spraw ANI RAZU OD 1
          GRUDNIA. Twoja pisanina na tym forum, bardzo często nie trzyma się kupy /patrz
          punkt 1 z podrzucaniem śniegu sąsiadom/ i ani administrator, ani zarząd nie mają
          obowiązku jej śledzić i ekstrahować elementów prawdopodobnych z twoich wynurzeń.

          Chcesz o czymś powiadomić administrację? Masz E-kartotekę dostępną dla
          właścicieli oraz mail, telefon i dyżur administracyjny, dostępne dla wszystkich,
          także najemców, wyeksponowane na tablicach informacyjnych we wszystkich
          klatkach. Odpowiadam na każdy mail.

          Zwracam ponadto uwagę, że jestem twoim sąsiadem, identyfikowalnym nazwiskiem,
          adresem, numerem telefonu przez wielu sąsiadów, którzy w odróżnieniu od ciebie
          nie mają oporów przed bezpośrednim kontaktem.
          Rozpowszechnianie kłamliwych a często niedorzecznych informacji i nieprawdziwych
          faktów tyczących bezpośrednio mojej osoby spotka się z pobłażliwością tylko do
          czasu. Zaręczam ci, że po przeciągnięciu struny bardzo szybko przekonasz się jak
          mało anonimowy jest tak naprawdę internet, jak szybko przyjdzie się nam spotkać
          twarzą w twarz w sądzie. Zastanów się, nim jeszcze raz napiszesz np. "zero
          reakcji". Przypomnę ci, że ciężar dowiedzenia prawdziwości rzucanych przez
          ciebie z dużą dezynwolturą zarzutów będzie spoczywał na tobie. Już w powyższym
          wpisie pozwoliłaś sobie minąć się z prawdą, na co dysponuję dowodami w postaci
          dokumentów.

          A w sprawach dręczących cię problemów zapraszam do kontaktu. Dyżur w środę od 19
          do 21.

          bądź

          zielonezacisze112{małpa}gmail.com
          664518679

          Marcin Kołacz.
          • monia148 Re: Panie administratorze B 08.02.10, 19:00
            odpowiem Panu w punktach także:
            ad 1 Nie sugeruję aby podrzucać smieg sasiadom. To Pana konfabulacje
            Brama można ewentualnie / po uzgodnieniu / wywozic snieg ma
            pole. To jeden z pomysłow. O innych proszę, pomysleć. Natomiast
            na osiedlu składowałabym śnieg w mniejszych pryzmach w kilku
            miejscach z uwagi na tą masę soli. Temat otwarty dla myslących
            ad 2 wadliwe wykonanie dachów / jesli jest takowe / należało
            w odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób zgłosić jako
            wadę budynku. Ilośc tych wad jest tak duża i cisza wokół
            nich tak dziwna, że zastanawiam się czy nie powstało na
            osiedlu tajne stowarzyszenie miłośników Turreta
            ad3 Stan drzwi powinien interesowac ich konserwatora, a jeśli
            takowego brak, administratora. Oni powinni dokonywać przeglądu
            i nie czekać na pokazywanie palcem
            ad 4 wizyt na dyżurze raczej nie planuje. Jednym z powodów jest
            zerowa ich skuteczność jeśli o sprawy budynku idzie. Przykład
            słyszałam kilka różnych wersji nt wystąpienia o usunięcie
            wad budynku. Od tej ,, mamy cały segregator kwitów,, poprzez
            ta ,,, mamy nagrania,, az do tej ,, sama sobie wystap,, i tej
            ,, napisaliśmy ostre w tonie pismo.. Pytam: o czym np w tej
            konkretnej sprawie mamy rozmawiać skoro ani woli ani chęci
            ani nawet inicjatywy załatwienia sprawy nie było? No i ta
            grozba sądowa całkowicie mnie oniesmiela. Panowie drodzy: skutki i
            i efekty się liczą a nie /cyt/ ,,ekstrahowanie elementów
            prawdopodobnych,,Na koniec obiecuję przyjść na ten dyżur pod
            jednym warunkiem / ważnym dla wszystkich / mianowicie
            wyjaśnieniem publicznym tu na forum co takiego się stało że
            zaniechano dochodzenia roszczeń od Turreta w okresie rękojmi? A
            może się mylę?
            • yigael Re: Panie administratorze B 08.02.10, 19:44
              Etap A nie zgadza się na otwarcie bramy. Na a jakie pole ten śnieg wywozić?
              Czyje pole?

              Piszesz że zaniechano dochodzenia roszczeń, piszesz o klubie miłośników Turreta,
              piszesz o braku woli i inicjatywy. Po raz kolejny zwracam ci uwagę - masz
              rosnącą szansę dowodzić prawdziwości tych oszczerstw w sądzie. Znak zapytania
              nie zmienia twojej sytuacji.

              Zgłaszałaś w końcu jakieś drzwi?

              Stawiasz warunki pod którymi będziesz łaskawa z nami porozmawiać?
              Nie pomyliło ci się coś?
              Zejdź na ziemię.
              --
              הכל רק אשליות
              • monia148 Re: Panie administratorze B 09.02.10, 01:06
                odpowiem najuprzejmiej jak mogę. Pojęcie ,,oszczerstwa,, nie jest
                zdefiniowane przez prawo i proponuję w te obszary nie wchodzic, bo
                to teren grzązki dla niefachowców. Ale odwołam się do sprawy
                dotyczacej moich ,,zarzutów oszczerczych,, odnosnie zaniedbania
                roszczeń wad budynku z tytułu rękojmi. Otóż ani mnie ani sasiadom
                nic nie wiadomo aby zarządy podejmowały w tej sprawie jakieś
                konkretne działania. A dokładniej , aby uzyskały / lub starały się o
                to / od właścicieli scedowanie na wspólnote roszczeń. To był warunek
                konieczny sądowego rozstrzygnięcia sprawy czyli tzw pozwu
                zbiorowego. Pytałam sąsiadów, nic nikomu nie wiadomo aby ktoś z
                nich cedował na wspólnote roszczenia . Zatem nie zrobiono tego co
                było konieczne . Czy to jest zdaniem Pana to oszczerstwo? A może
                pomówienie?
                Kwestia śniegu. Teraz już za póżno, ale to przykład że prace
                najprostsze wymagaja pomyslunku.Jeśli nie wywozimy sniegu poza
                osiedle, należało tak ten śnieg z sola zgromadzić tak by znowu nie
                skazić w tym samym miejscu gleby. Nic więcej.W ubiegłym roku podobnie
                tłumaczyłam by nie podlewać roślin w południe lipcowe przy pełnym
                słońcu. W końcu zadziałało. Podobnie liczę w sprawie śniegu na rok
                przyszły. Sprawa rynien też jest juz spóżniona. Można je w skrajnym
                przypadku udrażniać chemicznie ale to zdaje się w naszych warunkach
                trudne. Może warto się zastanowić nad systemem zapobiegania
                zamarzania rynien choćby od strony północnej. To per saldo może być
                tańsze od usuwania szkód. Drzwi.Proszę zrobić ich przyzwoity
                przeglad i ujawnić gdzie wymagaja naprawy, gdzie wymiany a gdzie
                należałoby zamki naoliwic. Warto samemu taka wiedzę uzyskać a nie
                czekać na podpowiedzi. I na koniec: nie przypominam sobie abyśmy się
                kiedyś zaprzyjażniali. Dlatego formę Pan -Pani wyrażnie w stosunku
                do Pana zasygnalizowalam. Ale proponuję Panu wyjście: najlepiej się
                obrazić i zbagatelizować mnie.Tak, jak zrobił to którys z członków
                zarządu gdy natrętna jak mucha przypominałam że zbliza się upływ
                terminu rękojmi.
                na wady budynku.
                • go4 brazylijski serial 09.02.10, 08:46
                  Pomówienia jeśli już. Masz mieszkania w 2 wspólnotach, że tak
                  skaczesz po tych zarządach? Na razie wygląda na to, że byłaś aktywna
                  w C
                  forum.gazeta.pl/forum/w,10541,87321124,87346333,Re_Pani_Poncyleusz_szanowna_.html
                  Nie masz wglądu w dokumentację B. Nie zostawiasz po sobie śladów w
                  administracji. Nie podałaś, które drzwi. Przestraszyłaś się
                  propozycji wezwania PINB na plac zabaw, nie chcesz ściągać kłopotów
                  na C. Teraz wchodzisz na grząski grunt rękojmi - znowu poczytałaś
                  ale nie do końca. Rozumiesz co piszesz czy dla sportu zarzucasz tym
                  razem zarządoM kolejne uchybienia? Jak wpłacisz wyższą stawkę na
                  fundusz remontowy, będziesz miała podgrzewane rynny, schodki i złote
                  klamki wink

                  Odpuście. Zero informacji. Wciąga w kolejne wątki, wy jej udzielacie
                  informacji co się dzieje w wm, ma poczucie kontroli nad sytuacją.
                  Odpisała o 1 w nocy, to nie zabawa.
                • yigael Re: Panie administratorze B 09.02.10, 09:26
                  Proponuję nie brnąć. "Grząskim terenem" będzie się zajmował sprawny fachowiec,
                  nie będę oszczędzał. Skoro już wymagasz prawniczej precyzji poczytaj dalej
                  stosowne paragrafy.

                  Nie obrażam się, nadal zapraszam godziny dyżurów, mail i telefon znasz.

                  To jak zgłaszałaś w końcu jakieś drzwi? Nie co trzy dni tylko choćby raz? Kto ci
                  odpowiedział, że się nie da? Czy po prostu, po raz kolejny na tym forum
                  kłamałaś i konfabulowałaś dla ubarwienia swoich wypocin?


                  PS Na tym forum, podobnie jak na większości zwracaliśmy się do siebie per ty na
                  długo przedtem, zanim raczyłaś je nawiedzić, jesteś nadal, czego nie możesz
                  uparcie zrozumieć tylko anonimowym nickiem - monią /i wieloma innymi zapewne/.
                  To nie jest oficjalny kanał komunikacji z żadnym zarządem tylko prywatne forum
                  jednego z naszych sąsiadów, którego w odróżnieniu o ciebie mogę nazwać swoim
                  przyjacielem - tobie to nie grozi.
                  • monia148 Re: Panie administratorze B 09.02.10, 11:20
                    Proszę się przejśc i dokładnie obejrzeć wszystkie drzwi. Ta wiedza
                    będzie bardziej Panu przydatna niż wskazywanie co jakiś czas
                    kolejnych niedomykajacych sie. Nie powinno to stanowić przedmiotu
                    dyskusji, ale jak coś skrzypi czy niedomyka się kolejny miesiąc
                    znaczy że nagłośnienia wymaga bardziej brak bieżącej konserwacji niż
                    konkretne drzwi.W sprawie zaprzyjażniania się. Otóż dopóki
                    posługujemy się nickami obowiązuje formuła per ,, ty,, Od momentu
                    gdy jedna z osób nadyma się i zaczyna podpisywać nazwiskiem, nie
                    mówiąc już o arcypowaznym tonie oczywiście forma per ,,pan,, ,,pani,,
                    Oficjalne czy nieoficjalne formy komunikowania się z zarządem nie
                    istnieją. To wymysł niezrozumiały aby uwagi czy propozycje do pracy
                    zarządu ale dotyczące podstawowego ładu zgłaszać wyłącznie na forum
                    wewnwtrznym. Może nie nagłaśnianis tych zaniedbań leży w interesie
                    zarządów? W moim interesie i jeszcze kilku osób lezy zwrócenie uwagi
                    że coś zbyt długo jest zaniedbywane. Ot taki przykład zza budynku o
                    przepełnionym tygodniami koszu. Cichcem miałam zgłosić? Zatem
                    o tym co jest oficjalne a co nie, pozwoli Pan, nie Pan będzie
                    decydował.Mam tu prawo wyboru. Ponawiam prośbę o obrazę, bo będę co
                    jakiś czas zgłaszać dłużej istniejące zaniedbania bądż wyrażne
                    przykłady niekorzystnych decyzji.
                    • yigael Re: Panie administratorze B 09.02.10, 12:23
                      Ja się nie nadymam, ja wcale nie wymagam mówienia do mnie per pan, ja się po
                      prostu nie boję ujawnić i przedstawić z imienia i nazwiska. Bo nigdy nie
                      napisałem na tym forum ani słowa, pod którym wstydziłbym się podpisać. Tym się
                      różnimy. Twoje "sygnalizowanie formułki Pan/Pani" nijak się ma do kindersztuby,
                      za to unikanie obrażania ludzi i pisania głupot - nawet, gdy jest się skrytym za
                      nickiem - bardzo wiele.

                      Zgłaszałaś drzwi czy kłamałaś i konfabulowałaś jak zwykle?
                      W odróżnieniu od ciebie zaglądałem kilkakrotnie do "przepełnionego" kosza z
                      którego zwisały i pod którym leżały torebki - był prawie pusty.

                      A o tym co jest oficjalnym kanałem kontaktu z administratorem, w szczególności
                      czy jest nim to forum będę czy ci się to podoba czy nie decydował ja konsultując
                      się z zarządem i właścicielem tego forum.

                      PS Ja wiem, że w obecnej sytuacji najwygodniej dla ciebie byłoby, gdybym się
                      obraził i zbył cię milczeniem, co sugerują mi sąsiedzi
                      zamiast wytykać ci kłamstwa i bzdury - ale nie zrobię ci tej przyjemności:

                      Na czyje pole wywozić śnieg?
                      Jaką chemię proponujesz wprowadzić do rur spustowych a tym samym do gleby
                      poprzez studnie chłonne?
                      Zgłaszałaś jakieś drzwi czy kłamiesz?
                      Co właściciel może scedować na wspólnotę /poproś kogoś kto umie czytać niech ci
                      wytłumaczy, bo to ewidentnie za skomplikowane dla ciebie/.

                      Ponawiam prośbę nie kłam i bzdur nie pisz.
                      • mar-zz uszkodzone drzwi? Bardzo proszę 09.02.10, 19:16
                        śmietnik. Przynajmniej ostatnie dwa tygodnie
                        • yigael Re: uszkodzone drzwi? Bardzo proszę 09.02.10, 20:19
                          Akurat naprawa tych drzwi jest już zlecona. Dla przypomnienia były one
                          naprawiane przez Turret w ramach rękojmi, dalsze "naprawy" poprzez wkręcanie w
                          cienką i popękaną blachę coraz większych blachowkrętów nie mają sensu - wezwany
                          serwis Dierre po wizji odmówił naprawy tych drzwi zalecając wymianę. Mamy ofertę
                          firmy, która podejmie się ich naprawy i stosownego wzmocnienia.

                          I naprawdę zauważyliśmy te drzwi bez podpowiedzi, skądinąd kilkoro mieszkańców
                          zgłaszało mi ten problem i uzyskało informację o sposobie jego załatwienia. I
                          nie musieli się legitymować aktem własności jak zdaje się sądzić monia.
                          • mar-zz Re: uszkodzone drzwi? Bardzo proszę 09.02.10, 22:24
                            zgoda, sądzę że nie przez Turret i nie w ramach rękojmi był
                            montowany we wszystkich drzwiach smietnikowych samozamykacz. ?
                            zlecono to jakiejś firmie o fachowości ktorej tu pisano. Ale
                            fakt faktem

                          • mkrass Re: uszkodzone drzwi? Bardzo proszę 13.02.10, 21:30
                            Z tymi drzwiami do śmietnika w B to znakomita ilustracja dbałości
                            o stan budynku. Jakieś dwa lata temu w drzwiach zepsuł się zamek.
                            Mimo zgłoszeń naprawa jakoś nie następowała. W wietrzne dni wiatr
                            targał drzwiami waląc nimi o ściane. Więć się te drzwi nieco
                            odkształciły co widać na ich powierzchni. Zgłaszanie tego problemu
                            zarządcy niestety skutku nie odnosiło. A to się nie da, a to szukamy
                            fachowca itp W końcu ktoś wpadł na pomysł by zamontować na ścianie
                            odbojnik co by się drzwi nie odkształcały. Zamontowana ale jeden w
                            dolnej części co działało jak dżwignia. Kolejne także moje telefony
                            do administratora. Po pewnym czasie założono w tych drzwiach
                            samozamykacz. Problem w tym ze zamontowano go w sposób wadliwy i
                            taką robote przyjęto. Wada montażu to przymocowanie jednego ramienia
                            do wewnętrznej blachy drzwiowej. Niedługo podziałał ten samozamykacz
                            i zgodnie z przewidywaniem został po prostu wyrwany. Teraz od
                            miesiąca nie ma ani samozamykacza, ani odbojnika drzwi są cały czas
                            uchylone bąż otwarte. Więc nie złe gatunkowo drzwi, nie dewastacja a
                            wyjątkowa indolencja osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie
                            urządzeń budynku.W tej sprawie odbyłam pewnie z dziesięć miłych i
                            mniej miłych rozmów z administracja a efekt jak widać
                            • yigael Re: uszkodzone drzwi? Bardzo proszę 15.02.10, 00:04
                              Drzwi od obu śmietników na początku tygodnia jadą do warsztatu na pełną
                              renowację. Tam już nie ma do czego mocować samozamykacza niestety.
                              • mar-zz Re: uszkodzone drzwi? Bardzo proszę 15.02.10, 16:46
                                drobna podpowiedż: skoro pełna renowacja. Może zamiast klamek
                                zamontować tzw poręcze? Wygodniejsze w użyciu, trwalsze a zamek
                                wówczas na zatrzask kulowy. Dośc powszechne rozwiązanie w innych
                                krajach
        • go4 Re: Panie administratorze B 08.02.10, 15:26
          Moniu już przerabialiście wątek obiegu informacji i kierowania uwag
          do administracji w formie pisemnej (kopię zostawiasz dla siebie na
          wypadek gdyby jednak administrator nie wywiązywał się ze swoich
          obowiązków). Dla ciebie to półprywatna korespondencja
          forum.gazeta.pl/forum/w,10541,87321124,87351791,Re_Pani_Poncyleusz_szanowna_.html
          Nie wiem skąd twoja frustracja. Prosisz? Na piśmie? A dostałaś
          odpowiedź? Aktywność pozorowana. Dopisz sobie na wizytówce: Hodowca
          wrzodów. Cudzych.
          W sprawie banera też interweniowałaś?
          • przemek.c Khm, Khm... 09.02.10, 09:56
            https://newsrealblog.files.wordpress.com/2009/09/dont-feed-the-
troll.jpg
            • go4 Re: Khm, Khm... 09.02.10, 15:14
              Oj! A tak lubię dokarmiać dzikie zwierzątka sad
            • karaton Re: Khm, Khm... 17.02.10, 22:50
              cała kwintesencja tych wątków, gdzie sfrustrowana M męczy, i stęka,
              i dowodzi, i nawołuje, i pompuje swoje ego wyrażaniem
              zaniepokojenia...
              respect - niezwykle trafny obrazek... smile
              miłego
              Karaton
    • skydiver_zz Re: Panie administratorze B 08.02.10, 12:56
      A w kwestii dachów i lodu nie widzisz ekip zrzucających śnieg z dachów?
      Nie słyszysz kucia lodu na V i VI klatce? (kuli całą sobotę i niedzielę)?
      Nie zauważyłaś, że na niektórych klatkach są przecieki z dachu?
      Już mamy test szczelności dachu i rynien a nie za kilka tygodni.
      Jak chcesz oczyścić wypełnione lodem rynny przy ujemnej temperaturze?
      I co proponujesz ze śniegiem zrobić? Wiesz ile kosztuje wywóz w warszawie?
      Sprawdź sobie i przestań pisać o kosztach trawki.

      Jak zwykle pitolisz bzdury. Jak zwykle nie wiesz co się dziej w budynku - ty tu
      w ogóle mieszkasz? Kucia lodu trudno było nie zauważyć - Jak zwykle coś ci się
      pomyślało, coś ci się zobaczyło i "nieśmiało piszesz" weź się wreszcie odstosunkuj.
    • fantas.magoria Re: Panie administratorze B 16.02.10, 20:25

      Nie przejmował bym się tym co pisze monia148 bo to czub!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka