Karty dostępu

28.04.10, 15:29
Mam pytanie kiedy będziemy mogli otrzymać zamówione karty dostępu?
Ja wiem, że zarządy strasznie ciężko pracują, tylko efektów nie widać
żadnych! Jest coraz gorzej. Nie mam dostępu do swojej własności.
Poprzednia firma, która z jakiś powodów tłumaczonych nam zawile na e-
kartotece przez zarząd przestała się podobać miała jedną przewagę nad
sytuacją obecną - wymieniała karty w ciągu kilku dni. Karty zamówiłem
w grudniu - nie mam ich do dzisiejszego dnia. To skandal i całkowite
olewanie właścicieli! Ja nie płacę zarządowi za zasiadanie i radzenie
z sąsiadami, a za sprawne zarządzanie moją własnością i zapewnienie
mi minimum komfortu korzystania z niej na cywilizowanych zasadach!
Szlag mnie trafia! Karty miały być wydane tydzień temu - wybór firmy
zajął 3 miesiące !!! I guzik. Firma okazało się nie radzi sobie z
systemem!!! Może przeprosić się ze starą która sobie radziła? Ja nie
mogę wjechać do garażu!!! 3 miesiąc!!! Co więcej mam informację od
przyjaciół z budynku 110, że to nasz zarząd, 112 był głównym sprawcą
zmiany firmy obsługującej system!!! I że głównym hamulcowym w wyborze
firmy jest nowy członek zarządu 112!!! Wczoraj był u mnie
administrator budynku 112, szalenie sympatyczny i szalenie elokwentny
młody człowiek, który niezrażony niezbyt sympatyczną korespondencją i
moim wczorajszym poirytowaniem z podziwu godną lojalnością tłumaczył
mi problemy z jakim boryka się nasz zarząd próbując przyspieszyć
wydawanie kart i podpisanie dobrej umowy na konserwację z dobrą
firmą. W trakcie 20 minutowej wizyty u mnie dwukrotnie odbierał
telefon w sprawie kart i tłumaczył to samo jakiejś lokatorce.
Tymczasem moje źródło w zarządzie budynku 110 twierdzi, że nasz
administrator został wyłączony z rozmów o kartach, a jego miejsce
zajął inny członek zarządu, który nie widzi jak twierdzi problemu z
poczekaniem jeszcze kilku dni czy tygodni i dalszym poszukiwaniem
firmy. Jest za to przeciwny rozmowom z poprzednią firmą, która
radziła sobie z wydawaniem kart!!! Ja mam kilka pytań żeby wyjaśnić
sytuację:
Jakie były zarzuty wobec poprzedniej firmy, która potrafiła
obsługiwać nasz system?
O jakie kwoty chodzi w sporze z tą firmą?
Czy zarząd 112 jest jeszcze w stanie rozmawiać z innymi zarządami?
Kiedy dostaniemy swoje karty? Konkretnie do jakiej daty?


ps Mam też pytanie dlaczego nasz sąsiad, administrator, przestał być
członkiem zarządu? Sam zainteresowany twierdzi, że ze względu na
czystość sytuacji w której byłby zmuszony samemu nadzorować swoją
pracę jako administratora - sprawdziłem, nie ma przeciwwskazań
prawnych, żeby członek zarządu czy cały zarząd administrował
wspólnotą której jest członkiem. W opinii członka zarządu 110 odszedł
jedyny członek zarządu 112 z którym dało się spokojnie i rzeczowo
porozmawiać!
    • z_zz_a Re: Karty dostępu 28.04.10, 15:54
      Też czekam na kartę. Jeśli okaże się, że nie mogę jej dostać "dzięki"
      zarządowi B to moja irytacja na zarząd A wzrośnie.
      Czy zarząd B płaci za eksploatację bramy? Czy działka B nie ma dostępu
      do gminnej drogi publicznej - tj. ul. Zielone Zacisze? Czy zarząd A
      rozważa w związku z tym wystąpienie o zniesienie przymusowej
      służebności przejazdu i pozbycie się problemu zarządu B?
      • skydiver_zz Re: Karty dostępu 28.04.10, 17:56
        Chyba cię posrało. Sama sobie znieś służebność. To znowu ty moniu/olu?
        Bo takie bzdury to bardzo w twoim stylu.
    • z_zz_a Re: Karty dostępu 28.04.10, 16:57
      A nożyce milczą wink
      • bezkartowiec Cud! Cud! mało cudny. 29.04.10, 12:41
        Cudem jakimś, albo raczej przez pomyłkę wciągnięto mnie na listę
        mailingową wtajemniczonych w sprawę braku naszych kart.

        I jaką wiedzę posiadłem? Ano taką, że ze skanowaniem wiedzący mają
        kłopoty, z tego co się udało odczytać okazuje się, że już w sierpniu
        roku ubiegłego zarządy 3 wspólnot straszyły durnymi pismami firmę
        konserwującą systemy zabezpieczeń. Pośród bzdurnych żądań
        zakrawających na dopuszczenie do informacji ściśle tajnych znalazło
        się stwierdzenie jak to dobro mieszkańców na pierwszym miejscu
        stawiają panowie i panie.

        Szanowny autorze maila zdajesz sobie sprawę, że zarząd winien
        utrzymać nieruchomość w stanie niepogorszonym? To plan minimum. W
        sierpniu ubiegłego roku, o ile mnie pamięć nie myli karty wydawano na
        bieżąco. Jeśli coś szwankowało to pracownicy firmy administrującej,
        których tępe uśmiechy były jedynym wyjaśnieniem dla zagubienia
        oświadczeń o kartach przesłanych im mailem i wynikających z tego
        kłopotów. Karty były i można je było otrzymać. Jak rozumiem wtedy
        postanowili państwo pozbyć się firmy która te karty wydawała? Jak
        rozumiem mieliście zastrzeżenia?

        Pytanie kto wydawał karty później?
        I dlaczego od połowy grudnia kart nie można już wydawać?
        Ile trwał wybór nowej firmy czy firm i kto za ten wybór personalnie
        odpowiada? Która wspólnota?
        Ile firm zapytano o ofertę i kiedy?
        Według jakiego klucza zarządy dokonywały wyboru?
        Kto zbierał oferty i rozmawiał z oferentami?
        Jak zmieniała się sytuacja w ciągu grudnia, stycznia, lutego, marca i
        kwietnia?
        Kto odpowiada za opieszałość?
        Dlaczego wybrano firmę, która nie potrafi obsługiwać systemu?
        O jakie kwoty toczy się spór z firmą którą wyrzuciliście i która
        umiała wydawać karty?
        Dlaczego nie wrócimy do współpracy z tą firmą?
        Dlaczego zarząd sąsiedniej wspólnoty twierdzi, że nie można się z
        wami dogadać?
        Czy waszym zdaniem sytuacja w której od ponad kwartału nie mogę
        swobodnie korzystać z mojej własności jest pogorszeniem stanu
        nieruchomości czy nie?
        Czyja to wina?
        Czo zrobić, skoro poprzednia firma wydawała karty bez kłopotów?
        Czy to prawda, że torpedujemy wszystkie wspólne inicjatywy?
        Czy to prawda, że jako jedyna wspólnota nie przegłosowaliśmy
        finansowania placu zabaw?
        Jaka w tym rola pamiętnego komentarza do uchwały?
        Czy to prawda, że konsekwentnie odmawiacie w imieniu wspólnoty
        pokrywania oczywistych kosztów służebności czyli głównie prądu
        zużywanego w dyżurce ochrony wynajdując nowe bzdurne kuczki w opisie
        faktur?
        Czy to prawda, że ten właściwy opis faktur "ustalacie" od ponad roku?
        Czy to prawda, że obrażacie przy tym członków zarządu i
        administratora A?
        Jak według was powinien wyglądać prawidłowy opis faktury na prąd z
        bramy?
        Czy to prawda, że nie zależy wam na stanie części wspólnych osiedla i
        planujecie odgrodzić się od reszty wspólnot?
        Czy to prawda, że opóźniacie nawet głupią wymianę złamanego słupka
        przy szlabanie?
        Czy to prawda, że na spotkaniu zarządów z mieszkańcami obrażaliście
        panowie także właścicieli pozostałych wspólnot?
        Czy to prawda że zdarza się niektórym z was przyjmować mieszkańców w
        stanie wskazującym jak już pisano na tym forum?
        Kiedy otrzymamy zamówione karty?
        • z_zz_a Re: Cud! Cud! mało cudny. 30.04.10, 11:10
          Co z płaceniem przez B za korzystanie z bramy?
        • zzezz Re: Cud! Cud! mało cudny. 30.04.10, 12:00
          Chyba przyszedł czas na odwołanie naszego Zarządu, który jak
          wskazuje stan bieżący Wspólnoty 112 nieudolnie wykonuje swe funkcje
          lub działa na szkodę Wspolnoty. Z roku na rok jest coraz gorzej.
          Proponuję rozpocząć szukanie kandydatów do nowego Zarządu.
        • domel1957 Re: Cud! Cud! mało cudny. 30.04.10, 15:10
          W poprzednim wpisie odpowiedziałem na pytanie dotyczące kart dostępu.
          dodam tylko że będzie jeszcze gorzej i to już w sobotę.
          czyli że w budynku B wróci stan kart i uprawnień do okresu za który Zarząd
          łaskawie zapłacił. Przykro mi że ponosicie Państwo konsekwencje za bzdurne
          decyzje zarządów.Kwota z faktury za obsługę systemu kontroli dostępu od
          października do końca stycznia to nieco ponad 1800zł ale zarząd B woli dalej
          nadużywać cierpliwości swoich mieszkańców i zminimalizować uciążliwości sytemu
          KD bo oni przecież nie muszą się męczyć, mają dostęp do wszystkiego i karty
          administracyjne. To nie jest ich problem tylko mieszkańców ,dla niektórych to
          mały problem...
        • domel1957 Re: Cud! Cud! mało cudny. 30.04.10, 16:05
          Borykam się z zarządem B od ponad roku i jestem jedynym który zmusił zarząd do
          zapłacenia za umowę za którą oni zapłacić nie chciel. Dlatego jestem niewygodny
          i panowie wzięli sobie za punkt "honoru" że mi dokopią i dlatego desperacko
          szukają innej firmy nie zważając na uciążliwosci które muszą znosić mieszkańcy
          budynku B. Dalej napawają się władzą i chorą ambicją. Maja moje
          błogosławieństwo w poszukiwaniu innej firmy bo ja już mam dość i dalej zajmować
          się tym nie chcę! Domagam się natomiast zapłaty za wykonaną pracę i nie
          odpuszczę. Natomiast ostatnimi posunięciami panów z zarządu B powinien się zająć
          prokurator, i jestem skłonny zrobić im tą "przysługę"
          wyłudzenie usługi, i nielegalne wejście w posiadanie chronionej bazy danych.....
          i to robi poważny zarząd w którego składzie jest prawnik.
          • przemek.c Re: Cud! Cud! mało cudny. 01.05.10, 15:25
            domel1957 napisał:

            > Maja moje
            > błogosławieństwo w poszukiwaniu innej firmy bo ja już mam dość i dalej zajmować
            > się tym nie chcę!

            No to w czym problem? Dziękujemy za współpracę, czyń Waść swoją powinność - jeśli pieniążki się należą, skieruj sprawę do sądu. Jeśli popełniono przestępstwo - do prokuratury. Skoro racja jest ewidentna, po co to narzekanie na forum?
    • domel1957 Re: Karty dostępu 30.04.10, 14:23
      bezkartowiec napisała:

      > Mam pytanie kiedy będziemy mogli otrzymać zamówione karty dostępu?
      > Ja wiem, że zarządy strasznie ciężko pracują, tylko efektów nie widać
      > żadnych! Jest coraz gorzej. Nie mam dostępu do swojej własności.
      > Poprzednia firma, która z jakiś powodów tłumaczonych nam zawile na e-
      > kartotece przez zarząd przestała się podobać miała jedną przewagę nad
      > sytuacją obecną - wymieniała karty w ciągu kilku dni. Karty zamówiłem
      > w grudniu - nie mam ich do dzisiejszego dnia. To skandal i całkowite
      > olewanie właścicieli! Ja nie płacę zarządowi za zasiadanie i radzenie
      > z sąsiadami, a za sprawne zarządzanie moją własnością i zapewnienie
      > mi minimum komfortu korzystania z niej na cywilizowanych zasadach!
      > Szlag mnie trafia! Karty miały być wydane tydzień temu - wybór firmy
      > zajął 3 miesiące !!! I guzik. Firma okazało się nie radzi sobie z
      > systemem!!! Może przeprosić się ze starą która sobie radziła? Ja nie
      > mogę wjechać do garażu!!! 3 miesiąc!!! Co więcej mam informację od
      > przyjaciół z budynku 110, że to nasz zarząd, 112 był głównym sprawcą
      > zmiany firmy obsługującej system!!! I że głównym hamulcowym w wyborze
      > firmy jest nowy członek zarządu 112!!! Wczoraj był u mnie
      > administrator budynku 112, szalenie sympatyczny i szalenie elokwentny
      > młody człowiek, który niezrażony niezbyt sympatyczną korespondencją i
      > moim wczorajszym poirytowaniem z podziwu godną lojalnością tłumaczył
      > mi problemy z jakim boryka się nasz zarząd próbując przyspieszyć
      > wydawanie kart i podpisanie dobrej umowy na konserwację z dobrą
      > firmą. W trakcie 20 minutowej wizyty u mnie dwukrotnie odbierał
      > telefon w sprawie kart i tłumaczył to samo jakiejś lokatorce.
      > Tymczasem moje źródło w zarządzie budynku 110 twierdzi, że nasz
      > administrator został wyłączony z rozmów o kartach, a jego miejsce
      > zajął inny członek zarządu, który nie widzi jak twierdzi problemu z
      > poczekaniem jeszcze kilku dni czy tygodni i dalszym poszukiwaniem
      > firmy. Jest za to przeciwny rozmowom z poprzednią firmą, która
      > radziła sobie z wydawaniem kart!!! Ja mam kilka pytań żeby wyjaśnić
      > sytuację:
      > Jakie były zarzuty wobec poprzedniej firmy, która potrafiła
      > obsługiwać nasz system?
      > O jakie kwoty chodzi w sporze z tą firmą?
      > Czy zarząd 112 jest jeszcze w stanie rozmawiać z innymi zarządami?
      > Kiedy dostaniemy swoje karty? Konkretnie do jakiej daty?
      >

      >
      > ps Mam też pytanie dlaczego nasz sąsiad, administrator, przestał być
      > członkiem zarządu? Sam zainteresowany twierdzi, że ze względu na
      > czystość sytuacji w której byłby zmuszony samemu nadzorować swoją
      > pracę jako administratora - sprawdziłem, nie ma przeciwwskazań
      > prawnych, żeby członek zarządu czy cały zarząd administrował
      > wspólnotą której jest członkiem. W opinii członka zarządu 110 odszedł
      > jedyny członek zarządu 112 z którym dało się spokojnie i rzeczowo
      > porozmawiać!

      To ja jestem jak dotąd odpowiedzialny za system kontroli dostępu w osiedlu.
      Niestety mieszkańcy osiedla nie są poinformowani o posunięciach zarządów. Nie
      sądzę żeby ten wpis miał długi żywot ale może ktoś zdąży go przeczytać.
      Zarząd budynku B robi oszczędności które generalnie polegają na niepłaceniu za
      wykonaną pracę. Wymyślili sobie procedury które uniemożliwiają normalną
      współpracę. W moim przypadku nie zapłacili za obsługę KD ponieważ nie ma podpisu
      na protokole załączonym do faktury. Pan administrator a wtedy jeszcze członek
      zarządu uczestniczył w tych pracach i tak jak zarząd budynku A i C spędził ze
      mną wiele godzin nawet nocy aby doprowadzić system do normalności. Dostał jednak
      zakaz podpisywania jakichkolwiek dokumentów. Jest lojalny w stosunku do swoich
      obecnych pracodawców i oczywiście nie podpisał. Pozostali panowie dobrali sobie
      podobnego do nich członka zarządu i z tego co widzę były członek zarządu jest
      teraz traktowany może nawet gorzej niż ja.
      Z kartami nie byłoby problemu tylko panowie z zarządu B chcą pozbyć się
      niewygodnego i niespolegliwego usługodawcy czyli mnie oczywiście nie rozliczając
      się za pracę którą wykonałem. Dzięki ich działaniom Zielone Zacisze osnute jest
      złą sławą i niedługo już nikt nie będzie chciał dla Was pracować. Protokół nie
      jest podpisany więc nie ma podstaw do zapłaty a podpisany być nie mógł bo
      administrator miał zakaz. Od kilku tygodni w budynku portierni siedzą różne
      ekipy które mają złamać kody dostępu Bo Panowie z zarządu B postanowili że nie
      zapłacą. Czyli kolejne ekipy są narażone na pracę za darmo bo jeżeli nie uda im
      się złamać zabezpieczeń to przecież im nie zapłacą.
      Zdesperowany zarządca A który chciał jednak zachować Zielone zacisze jako
      jedność przystawał na te praktyki do wczoraj. Poprosił mnie żebym zrobił
      przeładowanie i zaprogramował karty, ale dotyczy to tylko budynku A i C.
      Natomiast budynek B próbuje dalej. Nowy członek zarządu skopiował program z
      komputera w portierni i dalej pracuje nad złamaniem zabezpieczeń. Jest to
      działanie nielegalne ponieważ Baza zawiera dane osobowe mieszkańców
      osiedla.Panowie z zarządu B są jednak w stanie zalegalizować to działanie w
      końcu mają w składzie prawnika. Gdyby Panowie z zarządu musieli z własnej
      kieszeni pokrywać szkody których narobili może byłoby lepiej ale jak się płaci z
      kieszeni mieszkańców... Lepiej jest się bawić zabawkami za które ktoś inny
      płaci. Moja wypowiedź jest zapewne subiektywna i wyraża moje odczucia ale gdybym
      posiadał wiedzę jakie podziękowanie może mnie spotkać....
      • domel1957 Re: Karty dostępu 30.04.10, 14:34
        Proszę przeczytać poprzedni wpis który conieco wyjaśni
        W wyniku działań zarządu B w sobotę zostanie przywrócony stan kart z
        października, co oznacza że kolejne Karty właścicieli B przestaną działać.
        Zaproponowałem zeby rozliczono się ze mną a ja przekażę kody dostępu i niech
        robi to ktoś inny , ale Panowie z B wolą zastosować swoją starą sprawdzoną
        metodę na wydrę. Jak się nie uda to przecież nie zapłacą. Podziwiam cierpliwość
        mieszkańców że znoszą tak długo posunięcia zarządców. A może nie są świadomi co
        wyprawia zarząd pod ich szyldem i za ich pieniądze?
        • zz_obserwator Re: Karty dostępu 30.04.10, 15:59
          domel1957 napisał:

          > Proszę przeczytać poprzedni wpis który conieco wyjaśni
          > W wyniku działań zarządu B w sobotę zostanie przywrócony stan kart z
          > października, co oznacza że kolejne Karty właścicieli B przestaną działać.
          > Zaproponowałem zeby rozliczono się ze mną a ja przekażę kody dostępu i niech
          > robi to ktoś inny , ale Panowie z B wolą zastosować swoją starą sprawdzoną
          > metodę na wydrę. Jak się nie uda to przecież nie zapłacą. Podziwiam cierpliwość
          > mieszkańców że znoszą tak długo posunięcia zarządców. A może nie są świadomi co
          > wyprawia zarząd pod ich szyldem i za ich pieniądze?

          Jeśli pod powyższym nickiem ukrywa się pan Kwiatkowski, to nie dziwię się, że zarząd B nie chce płacić za tę chałturę.
          • domel1957 Re: Karty dostępu 30.04.10, 18:38
            Jasne rok chałtury. W systemie było 3880 kart z czego lwia część to były jakieś
            adminy lub dowolny zestaw znaków , j23, lanos kochanie, itp. Na osiedle miał
            wjazd kto chciał bo miał lewą kartę która identyfikowana była przez system jako
            nikt. w tej chwili jest ich nieco ponad 2800 z czego co najmniej 200 ja Wam
            sprzedałem. Niestety uprawnienia nadają administratorzy i widoczne kolego jest
            Ci to nie na rękę że nie można tak jak dotąd załatwić sobie lewej karty a jeżeli
            ktoś ją kupi to jest całkowicie identyfikowalny. Ja się nie ukrywam, nie mam
            powodu w przeciwieństwie do Ciebie kolego, bo z takimi poglądami jesteś wart
            swojego zarządu.
            pozdrawiam.
            • przemek.c Re: Karty dostępu 01.05.10, 11:22
              domel1957 napisał:

              > Jasne rok chałtury. W systemie było 3880 kart z czego lwia część to były jakieś
              > adminy lub dowolny zestaw znaków , j23, lanos kochanie, itp. Na osiedle miał
              > wjazd kto chciał bo miał lewą kartę która identyfikowana była przez system jako
              > nikt. w tej chwili jest ich nieco ponad 2800 z czego co najmniej 200 ja Wam
              > sprzedałem. Niestety uprawnienia nadają administratorzy i widoczne kolego jest
              > Ci to nie na rękę że nie można tak jak dotąd załatwić sobie lewej karty a jeżel
              > i
              > ktoś ją kupi to jest całkowicie identyfikowalny. Ja się nie ukrywam, nie mam
              > powodu w przeciwieństwie do Ciebie kolego, bo z takimi poglądami jesteś wart
              > swojego zarządu.
              > pozdrawiam.

              Moją kartę, "kolego" Kwiatkowski, wycinał Pan wielokrotnie, chociaż każdorazowo się identyfikowałem. Potem słuchałem bzdur, że karta została wycięta, bo nie była używana, chociaż używałem jej codziennie. Tak więc bajeczki o swojej "rzetelnej robocie" niech Pan wsadzi sobie w rzyć. Na moich oczach wpisywał Pan kartę do systemu, by ją wyciąć tydzień później i tłumaczyć się durnymi wymówkami. Popieram zarząd B w tej materii - jaka praca, taka płaca.
              • domel1957 Re: Karty dostępu 01.05.10, 14:06
                I tu się mylisz Kolego Czopur. Za tamten okres kiedy doszło do tej sytuacji Twój
                zarzad zapłacił (oczywiście wg swoich zasad) na Twoim koncie było kilka kart
                które zostały pozostawione przez poprzedniego mieszkańca. ponieważ w trakcie
                przeładowania nastąpiła awaria i baza uległa uszkodzeniu musiałem przywrócić
                kopię bezpieczeństwa poprzednią i dlatego zmiany przy Twoim nazwisku musiałem
                wprowadzić ponownie.
                Przy tak zaśmieconej bazie i komputerze bez ups-a awarie zdarzyły się kilka razy
                Miałeś pecha. Rzeczywiście dużo Cię to kosztowało.
                Przeprosiłem za to chociaż nie było w tym złej woli z mojej stony.
                Nie masz pojęcia tak jak i ten Twój zarząd jak działa system więc swoje uwagi
                zachowaj dla siebie, bo dokładając niewiedzę i kulturalną wypowiedź
                kompromitujesz się.
                • przemek.c Re: Karty dostępu 01.05.10, 14:55
                  Jasne, że nie znam szczegółów tzw. współpracy między Tobą i Zarządem. Osobiście doświadczyłem kilkukrotnej wycinki karty z systemu, jednej zostałem pozbawiony, a obecna odstawia "humory", odmawiając mi co i raz wjazdu na osiedle, mimo "odhaczenia" karty przy wyjeździe. Jako administrator systemu pojawiasz się na osiedlu od wielkiego dzwonu, a mieszkańcy w międzyczasie pozbawieni są dostępu. Rzeczywiście, wzorowa robota. Nie dziwisz się chyba, że Twojego stanowiska nie podzielam.

                  Skoro uważasz, że racja jest po Twojej stronie, idź do sądu - od tego są, by rozwiązywać spory. Działanie na szkodę mieszkańców to proszenie się o kłopoty.
                  • domel1957 Re: Karty dostępu 02.05.10, 00:39
                    A nie podzielasz bo nie znasz sprawy.
                    Nie wiąże mnie z wami żadna umowa. Ja nie mogę tak sobie wejść do portierni i
                    choćby zrobić kopię bezpieczeństwa. Mogę to zrobić na polecenie zarządów, i
                    tylko wtedy. a przez ostatnie kilka tygodni siedziały tam ekipy z nowym
                    członkiem waszego zarządu włącznie żeby złamać zabezpieczenia i dostać się do
                    systemu. czy sądzisz że w takim momencie była wskazana moja wizyta? Kiedy po
                    prawie dziesięciu tygodniach zostałem zaproszony przez zdesperowanego zarządcę
                    A(zresztą wbrew waszemu zarządowi) i zobaczyłem co nawyprawiali trzasnąłem
                    drzwiami i właściwie odjechałem. jednak wróciłem włożyłem tam tyle serca i
                    wysiłku że skoda to zaprzepaścić tam jest rok mojej pracy i wiele nieprzespanych
                    nocy. Rozmawiałem telefonicznie z waszym nowym członkiem zarządu i nawet
                    powiedziałem że przeszkolę nową ekipę i co zastaję? wycięte z systemu moje karty
                    serwisowe i uszkodzoną bazę danych. Bezpieczna koperta otwarta na wydrę, i
                    przejęte kody. nie musieli tego robić. wystarczyło zapłacić 1800zł
                    kody które przejęli dawały pełną swobodę w programowaniu kart i uprawnień tylko
                    trzeba mieć wiedzę jak to robić. System który macie na osiedlu nie jest
                    idiotoodporny. na chwilę obecną zarząd B zapłacił nie sądzę jednak że sympatii.
                    Gdyby mieli sensowne zarzuty na pewno nie zrobiliby tego. Ich zarzuty to chyba
                    tylko takie że zgodnie z ustaleniami pozostałych wspólnot nie mają dostępu do
                    danych osobowych których ja im dać nie mogę, bo dotyczą całości.
                    To że wróciłem i ostatni raz jeszcze zrobię z tym porządek chyba o czymś
                    świadczy.Macie mieszany system (stare i nowe kontrolery) a przez to trzeba
                    postepować z nim delikatnie i z rozwagą jak najczęściej robić kopię
                    bezpieczeństwa, systemu przynajmniej raz na 14 dni. Mam to robić z własnej
                    incjatywy? to bez sensu
                    zastanów się czy to napewno ja działam na szkodę mieszkańców?
                    Nie mam czasu ani pieniędzy na sądy
                    • przemek.c Re: Karty dostępu 02.05.10, 21:15
                      Brzmi ckliwie i chwyta za serce. Szkoda, że to tylko jedna strona medalu.
                      • domel1957 Re: Karty dostępu 02.05.10, 21:35
                        Może i tak ale Ja również nie znam zarzutów skutkujących takim traktowaniem mnie
                        przez zarząd B. Nie byłem rekomendowany przez Wasz zarząd i to chyba główny
                        problem. Niestety kompromis który byłby w stanie utrzymać spójność osiedla nie
                        istnieje i nie dotyczy to tylko tej sprawy. Może Tobie kolego uda się zgłębić
                        ten problem tylko czy warto. Na chwilę obecną uważam że dalsza dyskusja jest
                        niepotrzebna i nie wniesie nic nowego.
                        życzę sukcesów !
                        M. Kwiatkowski
        • bingo2010 Panie Domel1957 30.04.10, 16:18
          Panie Domel, co z pana za administrator systemu ?
          na złość Pan zwykłym ludziom robisz - mieszkancom, a nie zarządowi - tym
          przywroceniem danych z pazdziernika

          myslalem ze jako admin ma Pan jakies zasady, wartosci głębsze niż pieniądze -
          tym bardziej ze administrowal pan system dostepu do mienia

          żałosne, szerokiej drogi i omijaj pan to osiedle
          drugiej szansy nie bedzie i nie chwal sie pan glosno swoim postepowaniem bo inni
          pana pracodawcy potrafia czytac
          • z_zz_a No to mamy jasność. 30.04.10, 18:12
            Jak widać nie tylko wspólnocie 110 zarząd 112 nie ma w zwyczaju płacić.

            A głosy zarządowców są żałosne, myślicie, że ktoś będzie pracował dla
            was za darmo a kopnięty w tyłek podziękuje i przeprosi?
            • skydiver_zz Re: No to mamy jasność. 30.04.10, 18:23
              Tego nie wiedziałem. Bomba. Jak to mówił 15 minut temu nasz
              administrator kiedy przyszedł z uchwałami?
              "Koledzy z zarządu dokładają wszelkich starań żeby karty były jak
              najszybciej", "firma którą wybrały zarządy ma wszelkie uprawnienie i
              nie można było przewidzieć, że sobie nie poradzi".
              Niech Pana ręka boska broni przed takimi kolegami!
              Ja już chyba rozumiem o czym nie chciał dyskutować administrator z A
              pytany o płatności.
              • lukullus Re: No to mamy jasność. 30.04.10, 19:58
                ciekawe czy hamulcowy z etapu b tez nie dostaje pensji,mowa o panu z kitką.
                • tadeusss Re: No to mamy jasność. 30.04.10, 20:17
                  o pieniądze to najbardziej sie kłuci ten najstarszy. I on też
                  najbardziej krzyczy zawsze. A ja może tylu szkół nie mam ale pracowałęm
                  dal różnych firm i gdzie indziej człowieka szanują a nie tykają ciągle
                  jak gówniarza jakiegoś.
                  • yigael Re: No to mamy jasność. 02.05.10, 12:59
                    Panie Tadeuszu, pozwolę sobie pana zidentyfikować po
                    charakterystycznej stylistyce wypowiedzi pisemnej występującej także
                    w korespondencji z nami, czynienie zarzutu, że członek zarządu mający
                    z racji inżynierskiego wykształcenia najlepsze rozeznanie w
                    przedstawianych przez Pana kosztorysach spiera się z Panem /wielokroć
                    skutecznie/ o wyceny i wytyka nawet drobne błędy w wyliczeniach jest
                    dosyć karkołomne. Szczególnie, że czyni pan ten zarzut na forum
                    właścicieli, których pieniądze ów członek zarządu oszczędza w owych,
                    czasem burzliwych, sporach z Panem.

                    Pozdrawiam.

                    Marcin Kołacz



                    tadeusss napisała:

                    > o pieniądze to najbardziej sie kłuci ten najstarszy. I on też
                    > najbardziej krzyczy zawsze. A ja może tylu szkół nie mam ale
                    pracowałęm
                    > dal różnych firm i gdzie indziej człowieka szanują a nie tykają
                    ciągle
                    > jak gówniarza jakiegoś.
                • yigael Re: No to mamy jasność. 02.05.10, 13:03
                  Pan z kitką nie jest hamulcowym, a co do pensji, to zważywszy, że w dwa
                  dni osiągnął więcej niż nowa firma konserwująca system w tydzień to
                  należała by mu się jakaś zamiast zwrotu kosztów.

                  Marcin Kołacz
          • domel1957 Re: Panie Domel1957 30.04.10, 19:21
            Przed takimi pracodawcami jak zarząd B uchowaj Boże
            Z uczciwymi nie mam problemów a tacy jak Ci to mam nadzieję że potrafią czytać.
            Za poprzednią fakturę nie chcieli zapłacić bo jak twierdzili nie wykonałem
            umowy, i część pracy musieli wykonać za mnie administratorzy. Oczywiście że
            musieli popracować ale to oni mają dostęp do aktów notarialnych i tylko oni
            mogli nadać uprawnienia.Czy mi się wydaje czy może jednak otrzymują jakieś
            wynagrodzenie? chociaż jeżeli to administrator B to nie można mieć pewności.
            Fakt! odwalili kawał dobrej roboty, dzięki której w systemie jest względny porządek
            Nie potrafią obsługiwać sytemu KD i do tego ja byłem potrzebny, natomiast ja bez
            nich nie mogłem stworzyć bazy bo na podstawie czego?
            Dopiero jak utracili bazę i jedyną jaka była to ta z mojego komputera zarządcy B
            łaskawie zapłacili. ale za następną fakturę już nie , i nie zamierzają. Dlatego
            w sobotę dla budynku B wróci baza z października. Wymyślili nawet że postawią
            własny system ( to może być bardzo tanio jeżeli zgodnie z własnymi zasadami nie
            zapłacą następnej firmie) Niestety postawienie własnego systemu KD wymaga
            pieniędzy i czasu, a tego ostatniego więcej im nie dam.
            • skydiver_zz Re: Panie Domel1957 30.04.10, 20:30
              Czyli po weekendzie w A i C ludzie dostaną nowe karty, a my w B nie
              dość że nic nie dostaniemy to nasze stare karty się powyłączają?
              I chodzi o niecałe 2000 złotych? Czyli 13 złotych na lokal? Za okres od
              października 2009 do teraz? Czy to aby nie jest działanie na szkodę
              wspólnoty i właścicieli panowie managierowie?
              • sibeliuss Re: Panie Domel1957 30.04.10, 22:07
                Wybitny prawnik chyba wie co robi?
            • bingo2010 Re: Panie Domel1957 30.04.10, 23:22
              Panie Domel
              jak tu ktos policzyl chodzi o 13 zł - podaj pan numer konta i to 13 zl panu
              zaplace w tej chwili

              i powtórze:
              na złość Pan zwykłym ludziom robisz - mieszkancom, a nie zarządowi - zarzad ma
              to w du.... bo maja karty z full uprawnieniami

              chyba pan nie wie jakie to uczucie jak sie chce czlowiek o 7 rano dostac do
              samochodu bo na 7:30 ma byc z chorym dzieckiem u lekarza, a krata nie dziala,
              taksowek brak, na pieszo za daleko, a nastepna wizyta mozliwa za 5 dni -
              wszystko przez 13 zł - i debilne decyzje bandy decydentów

              jak pan nie potrafisz wyrwac kasy za usluge to zglos pan to w najblizszym
              posterunku policji - napewno pomoga
              mozesz pan temu zarzadowi osobiscie zrobic co pan chcesz, ale co winny panu
              jakis kowalski czy kowalska
              ktos za to kiedys beknie, 13 zl
              ewidentne dzialanie na szkode wspolnoty
              i niech nikt nie wypisuje zebym zglosil sie i pracowal w zarzadzie bo ja sie na
              tym nie znam, a sa zarzadcy ktorzy sie znaja i mozna takiego zatrudnic i go
              rozliczac a nie czekac na cud kilku madrali
              • domel1957 Re: Panie Domel1957 01.05.10, 00:27
                nie wiem czy kogoś ruszyło sumienie ,czy może nacisk właścicieli. Zadzwonił do
                mnie administrator B z zapytaniem za ile przeładuję bazę budynku B. może jednak
                nie utrudnię państwu życia.
                pozdrawiam
                • sibeliuss Re: Panie Domel1957 01.05.10, 01:24
                  Zarząd zatrząsł tyłkami?
                  • yigael Re: Panie Domel1957 02.05.10, 13:35
                    Szanowni Sąsiedzi,

                    Szanowny Sąsiedzie dziękuję za miłe słowa pod moim adresem, osobiście
                    zbierając głosy, po kilkuset już wizytach w Państwa domach w ciągu
                    ostatnich dni, czuję się momentami nieszczególnie elokwentny. I chyba
                    czasami to widać - tu dziękuję za wszystkie propozycje herbaty, wody
                    a w szczególności z poratowanie długopisem przez sąsiadkę której mój
                    odmówił posłuszeństwa przy trzecim podpisie wink

                    Status obecny i historię działań związanych z wydawaniem kart i
                    obsługą systemu kontroli dostępu opisałem na E-kartotece.

                    Wszystko wskazuje, że karty będą wydawane od 04.05.2010.

                    Zarząd B nie tyle zatrząsł tyłkami ile z uwagi na dobro i komfort
                    mieszkańców zdecydował się wobec jawnego szantażu zapłacić wątpliwą
                    fakturę wraz z odsetkami i przyłączyć do jednorazowego zlecenia na
                    przeładowanie systemu oferentowi z którym ma złe doświadczenia, ale
                    który, rzeczywiście zna nasz system i jest w stanie zlecenie wykonać
                    natychmiast.

                    Z zarządu odszedłem z przyczyn, które były tu przedstawione. Tak
                    wiemy, że nie ma przeciwwskazań prawnych do administrowania wspólnotą
                    przez właściciela będącego jednocześnie członkiem zarządu. Jednakże
                    tak sytuacja zmuszałaby mnie do oceniania swojej własnej pracy, a
                    ponadto wybieraliście mnie Państwo na członka zarządu w momencie, w
                    którym nie administrowałem wspólnotą i nic nie wskazywało, że
                    kiedykolwiek tak będzie. Z tych też powodów podałem się do dymisji
                    skutecznej z chwilą wyboru mojego następcy i osobiście rekomendowałem
                    Państwu wybór na moje miejsce Pana Marcina Lesiaka który przejął moje
                    obowiązki w zarządzie i którego wszelkie porażki "na froncie" systemu
                    kontroli dostępu proszę traktować również jak moje porażki. Sukcesami
                    niech chwali się sam zainteresowany wink

                    Gdyby zaś moje stosunki z zarządem były naprawdę takie jak je
                    przedstawiają w sobie tylko znanym celu tajemnicze "źródła zbliżone
                    do zarządu A" to dowiedzieliby się Państwo o tym z ogłoszeń o nowej
                    firmie administrującej. Póki co pracujemy wspólnie z zarządem dla
                    dobra Wspólnoty, którą wspólnie z Państwem jako współwłaściciele i
                    sąsiedzi tworzymy. Z zarządem A też rozmawia mi się nieźle i tym
                    bardziej zagadkowe są owe tajemnicze "źródła".

                    Pozdrawiam.

                    Marcin Kołacz / administrator wspólnoty B
                    • barico Re: Panie Domel1957 02.05.10, 23:38
                      tak dużo warte jest stanowisko i wynagrodzenie? panie Marcinie
                      • yigael Re: Panie Domel1957 03.05.10, 18:18
                        Nie Szanowny Sąsiedzie/Sąsiadko, po prostu jestem też właścicielem i
                        członkiem wspólnoty, któremu tak jak nam wszystkim zależy także na
                        jej dobrostanie - z egoistycznych przyczyn - mój komfort i wartość
                        mojej nieruchomości. To mi przyświecało przy podejmowaniu obowiązków
                        administratora - nieszczególnie to prestiżowe stanowisko ani wysokie
                        apanaże. Jeśli uznam, że moja rola administratora nie wnosi nic
                        dobrego do zarządzania wspólnotą, bądź też jeśli okazałoby się, że
                        takie jest zdanie Właścicieli to dowiecie się państwo o mojej
                        rezygnacji.

                        PS. Dzisiaj Do systemu wprowadzane są zaległe karty dostępu.

                        Pozdrawiam.

                        Marcin Kołacz.

                        barico napisała:

                        > tak dużo warte jest stanowisko i wynagrodzenie? panie Marcinie
                        • barico Re: Panie Domel1957 04.05.10, 00:44
                          Mijanie się z prawdą, obrona i tłumaczenie (nie swoich) złych decyzji jest
                          działaniem dla dobra, ale nie wspólnoty.
                          I to jest koszt.
                        • zzezz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 08:10
                          Bez przesady! Aż tak naiwni to nie jesteśmy. Przy dobrych zarobkach
                          można szybko opuścić ZZ i zapomnieć o kłopotach tu pozostających...
                          Niech więc Pan nie chowa się za takimi dyrdymałami, a przede
                          wszystkim nie działa na szkodę wspólnoty.....
                          • skydiver_zz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 08:59
                            Was pogięło? jeśli ta wspólnota działa to w dużej mierze dzięki Panu
                            Marcinowi, który zasuwa tu jak mały samochodzik. Mam taki tryb pracy,
                            że często jestem w domu i takie zwierzę, że często wychodzę na dwór -
                            nie przypominam sobie, żebym poprzedniego administratora widywał w
                            10% tak często a to ze sprzątaczami, a to z jakimiś innymi 'panami z
                            drabiną' a to na traktorze do odśnieżania. Poprzedni administrator
                            zmienił się na jakąś dziumdzię i dowiedziałem się o tym po 2
                            miesiącach na dyżurze taki był widoczny i pracowity. Administrator
                            wam zarządu nie odwoła, czego oczekujecie? Nie podoba się wam to
                            zgłoście swoje kandydatury i dajcie się wybrać co? I sprawdźcie sobie
                            w starych planach budżetowych wspólnoty jak kształtowały się zarobki
                            firmy administrującej w naszej wspólnocie w ostatnich latach w tym w
                            czasie skoku wynagrodzeń sprzed kryzysu zamiast opowiadać dydrdymały
                            o dobrych zarobkach i wyprowadzkach.

                            A Pan Panie Marcinie się nie tłumaczy, trollowi i tak pan nie
                            wytłumaczy że nie jest wilebłądem.
                            • bezkartowiec Re: Panie Domel1957 04.05.10, 10:11
                              Właściwie były bezkartowiec. Super, że się wreszcie udało, szkoda, że
                              tak późno.
                              Niestety na większość moich pytań nie uzyskałem odpowiedzi. Zarząd,
                              do którego były one adresowane miał widać ważniejsze sprawy na głowie
                              niż odpowiedź swojemu pracodawcy. Bardzo dziękuję za wyczerpującą
                              odpowiedź Pana Marcina tu i na forum wspólnoty. Niemniej ponowię
                              pytanie dlaczego we wspólnocie 110 karty przez ostatnie 3 miesiące
                              były a u nas nie? Czy płacimy wspólnocie 110 za bramę czy nie? Czy na
                              spotkaniach w tej sprawie obrażano administratora 110? Ile czasu nasz
                              zarząd ustala formułę opisu faktur przez zarząd 110?
                              Proszę
                              Państwa, można oczywiście zakładać, że zarząd 110 oczernia nasz z
                              sobie tylko znanych powodów. Ale wiele faktów układa się w czytelny
                              obraz. Dodam, że jestem po rozmowie z jedną z firm pracujących dla
                              naszej wspólnoty. Opinia o zarządzie i sposobie jego pracy jest
                              porażająca i zadziwiająco zgodna z opinią "przyjaciół ze 110".
                              Drodzy właściciele, trzeba coś zrobić, a nie narzekać na forum, że
                              administrator stara się tłumaczyć posunięcia zarządu, które musi
                              realizować. Idąc tym tropem zostaniemy za moment z tym samym zarządem
                              i nowym, z całą pewnością gorszym i mniej zaangażowanym w pracę
                              administratorem, którego zarząd sobie znowu wymieni jak wszystkich
                              poprzednich. Jeśli ktoś z państwa czuje się na siłach i ma czas to
                              myślę że doskonałym pomysłem byłoby zebranie głosów za wyborem nowych
                              członków zarządu, którzy mogliby stanowić przeciwwagę dla obecnego
                              składu. W chwili obecnej ten skład jest najlepszy - bo innego nie
                              mamy. Po raz kolejny przypomnę też opinię zarządu 110, że odszedł - i
                              został administratorem - jedyny członek zarządu, z którym da się
                              normalnie porozmawiać, który działał tak, by posuwać sprawy do przodu
                              a nie tylko jałowo debatować i udowadniać swoją wyższość niezależnie
                              od kosztów ponoszonych przez właścicieli - skoro nie ma przeszkód
                              prawnych proponuję niniejszym, jeśli Administrator, Pan Marcin nie
                              wyrazi sprzeciwu jego kandydaturę na nowego-starego członka zarządu.
                              Możemy głosować absolutorium oddzielnie dla zarządu i oddzielnie dla
                              administratora. Ale drodzy sąsiedzi to nie załatwi sprawy - potrzebni
                              są kolejni kandydaci i osoby, które podjęłyby się zbierania głosów
                              pod taką uchwałą. Takie zbieranie głosów bez zebrania i bez udziału
                              zarządu jest praktykowane i jeśli większość właścicieli wyrazi w nim
                              swą wolę to nawet w przypadku zaskarżenia przez zarząd sądy nie
                              podważają tak wyrażonej woli większości.
                            • mkrass Re: Panie Domel1957 04.05.10, 11:11
                              Faktycznie obecność nowego admina jest bardziej widoczna niz
                              poprzednich. Nadal jednak ta obecność słabo przekłada się na
                              skuteczność, choć już powinna. Upłynęło przecież pół roku stażu
                              nwego admina, który wdrażać się nie musiał. Być może tak duże były
                              zaniedbania poprzedników że dopiero teraz z tego admin wychodzi?
                              Tylko że te zaniedbania były pod czujnym okiem obecnego zarządu.
                              Więc i tak nie pasuję. Jestem za tym by nowy / półroczny / admin
                              więcej zarabiał np kosztem pozostałych członkow zarządu. Tylko niech
                              na miły Bóg upora się choć z częścią problemów jakie w ostatnich
                              latach się tu nawarstwiły. Różnych. Małych i większych, drobnych dla
                              jednych grubych dla innych. Gdyby admin zechciał się uporać np z:

                              - sępami na podjazdach do garaży w budynku B,

                              - autami parkującymi tyłem do budynku mimo innych ustaleń w regul.,

                              - zaniedbana zielenia / glebą / za budynkiem
                              ,
                              - tarasami nad garażami gdzie warto by uzupełnić ten żwierk /
                              ksylamit?/
                              ,
                              - dopilnowaniem mycia drzwi do śmietników choć raz w miesiącu,

                              - włęsającymi się po budynku różnymi akwizytorami tzn choćby szyldem
                              małym że im dziękujemy, także roznosicielami reklam ktorych
                              kilogramy zalegają korytarz bo brak pomysłu ja to rozwiązać
                              ,
                              - przejrzeniem drzwi wewnętrznych w budynku i spowodowaniem
                              regulacji samozamykaczy

                              - przymiarką do malowania korytarzy choćby na parterach bo od
                              wprowadzki sa w stanie niezmiennym / przymiarka tzn choćby zaplan
                              wanie/,

                              - większą konsekwencją do właścicieli gratów wystawianych na
                              korytarze

                              I tak by można wymieniać jeszcze. Problem w tym że podobne
                              zaniedbania się powiększają i powodują coraz niższy standard naszego
                              osiedla / tu budynku konkretnego /. Uporanie się z wymienionymi to
                              nie jakiś nadzwyczajny, heroiczny gest a norma, ktora powinna
                              obowiązywać.Narazie te sprawy dominują. I gdzie tu myśleć o poprawie
                              zamieszkiwania? A ta powinna być kryterium oceny zarządu czy admina a
                              nie to że wsiadł na ciągniczek i śnieg wywoził. Zrob Pan sobie jakiś
                              plan, rozpisz Pan to na konkretne działania, uruchom Pan tą
                              niewielką grupkę tych mieszańców co im nie jest wzystko jedno i
                              niech się zmiany stają widoczne.
                              • z_zz_a Re: Panie Domel1957 04.05.10, 11:31
                                Miałam kontakt z zarządem B na publicznym spotkaniu. W całej
                                rozciągłości potwierdzam, że Pan Marcin jest jedynym członkiem tego
                                zarządu, który potrafi słuchać a nie tylko tokować i nie obraża ludzi
                                krzykiem czy postawą i sposobem mówienia. Ja zostałam przez jednego z
                                członków zarządu B potraktowana w taki sposób, w jaki nikt mnie nigdy
                                jako kobiety nie potraktował i całkowicie wiarygodne są dla mnie
                                sygnały o obrażaniu naszego administratora czy krzyczeniu na niego
                                przez tych panów.
                              • skydiver_zz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 11:34
                                Świat się kończy, mkrass dostrzegła pozytyw. Pora umierać.
                            • barico Re: Panie Domel1957 04.05.10, 11:48
                              nie ma wątpliwości co do b dobrej pacy Pana Marcina,
                              jednak obrona złych decyzji zarządu nie zasługuje na szacunek
                              • skydiver_zz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 11:59
                                Postaw się na jego miejscu. Miał wybór? Są inni kandydaci? Ilu
                                właścicieli przyszło na walne? Administrator nam zarządu nie zmieni.
                                Z tego co tu napisano niedawni koledzy traktują go tak samo jak
                                wszystkich innych - wspólnoty, firmy, ludzi. Nie podejrzewam, żeby
                                wytrzymał dłużej niż poprzednicy. Pytanie kiedy się wreszcie
                                opamiętamy. Ja też czasami słyszę jazgoty zza drzwi biura wspólnoty.
                                Słyszę jak i co mówią. Podziwiam, że mu się jeszcze chce. Bo że mu
                                się chce coś zrobić dla wspólnoty, a nie tylko odpękać papierki i
                                skasować pieniążki to wszyscy widzą. I kto wie, czy to nie jego
                                największa wada w oczach zarządu.
                              • zzezz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 13:02
                                Chyba pora szukac nowych kandydatów do zarządu, bo przy takim
                                zarządzie żaden administrator długo nie wytrzyma. Czy znacie jakieś
                                osoby, które nadawałyby się do tego? Czy możecie zaproponować i
                                porozmawiać z kandydatami, może ktoś wyraziłby zgodę?
                                Więcej w ten sposób zyskamy niż krzycząc na siebie wzajemnie na
                                forum. Na forum mogłyby paść jakieś konkretne propozycje rozwiązania
                                tej trudnej sytuacji. Myślę, że nwet nasz Administrator szybko
                                zebrałby podpisy pod uchwałą zmieniającą zarząd... wink
                                najtrudniej jest o kamdydatów, ale skoro sami się nie zgłaszają to
                                może warto zacząć rozmawiać i namawiać ludzi, którzy mają do tego
                                smykałkę.

                            • zzezz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 12:54
                              Nie było moim celem obrażanie nikogo, ale uderzanie w takie
                              sentymentalne tony, że administrator pracuje dla idei, dlatego że
                              kocha osiedle jest nieco śmieszne w dzisiejszym świecie. Zresztą
                              najzdrowsze dla wszystkich zasady są kiedy wiadomo kto za co
                              odpowiada i ile nas to kosztuje. Jeśli ktoś pracuje dla idei nie
                              możesz też tak naprawdę zbyt dużo wymagać... "Kochajmy się jak
                              bracia a liczmy się jak Żydzi", wtedy każdy wie na czym stoi. To
                              tyle w tej kwestii.

                              Druga część wypowiedzi dotyczyła tego, by nie przyklaskiwanie
                              zbytnio Zarządowi, bo jego decyzje często wydają mi się być
                              sprzeczne z interesem Wspólnoty, wtedy jest to działanie na szkodę.
                              To było w kontekście wczesniejszej czyjeś wypowiedzi.



                              A swoją drogą to musi być niezłe to co zażywasz....skoro wszędzie
                              widzisz trole... wink Jak stwierdzę, że rzeczywoistość jest zbyt
                              okrutna zgłosze się do Ciebie po adres dilera. Mam nadzieję, że się
                              podzielisz wink
                              • skydiver_zz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 13:05
                                No to jak? Jakieś ruchy podejmujemy czy tylko narzekamy?
                                W etapie C się odważyli.
                                Będziemy gorsi?
                                • skydiver_zz Re: Panie Domel1957 04.05.10, 17:36
                                  Mam pytanie, przeczytałem wyjaśnienie historii kart na e kartotece, mam
                                  pytanie, dlaczego dopiero w ten weekend podjęto decyzję "w trosce o
                                  mieszkańców"? Skoro można było teraz i wspólnota nic nie traci to po co
                                  czekano? Dlaczego sąsiad musiał 9 tygodni dopominać się o prawo wjazdu
                                  na swoje osiedle? Czy naprawdę trzeba było czekać aż pan Domel nas
                                  zaszantażuje na forum? Chciałbym wiedzieć kto miał tak głęboko w dupie
                                  właścicieli i ich prośby? I dlaczego?
                                  • vigx Re: Panie Domel1957 05.05.10, 01:25
                                    skydiver_zz napisał:
                                    > Chciałbym wiedzieć kto miał tak głęboko w dupie właścicieli i ich prośby? I
                                    dlaczego?

                                    jak to kto ?? a kto ustala warunki umów współpracy z firmami zewnętrznymi ?
                                    a dlaczego ?? nie wiem wink
                                • zzezz Re: Panie Domel1957 05.05.10, 14:06
                                  Jeśli tylko masz jakiś pomysł na pozyskanie nowych ludzi do Zarządu
                                  to możemy ruszać natychmiast....
    • zzdorka Re: Karty dostępu 03.05.10, 17:44
      Zapewne temat jest głębszy niż to co tu widzimy, więc nie wchodzę w dyskusję. Jednak pomijają WSZELKIE "ale" obu stron, ja jako mieszkanka ZZ jestem zniesmaczona i zdegustowana tą idiotyczną przepychanką. I nie interesują mnie tłumaczenia obu stron. Nie lubicie się, to nie współpracujcie.

      Jak można dopuścić do sytuacji, że tylko jedna osoba ma dostęp do naszych kart? Co to za idiotyczna przepychanka o 1800 zł?

      Naprawdę nie ma poważniejszych problemów do rozwiązania?
      • z_zz_a Czy B płaci A za użytkowanie bramy? 09.05.10, 10:55
        Podbijam, pytanie do obu zarządów wspólnot
        A skoro nie płaci to dlaczego?
        I od kiedy?
        • skydiver_zz Re: Czy B płaci A za użytkowanie bramy? 09.05.10, 14:27
          Spodziewasz się, że cię zaszczycą? Napisz do swojego zarządu polecony.
          Może zadziała.
          • z_zz_a Re: Czy B płaci A za użytkowanie bramy? 10.05.10, 13:16
            W sumie to się chyba nie spodziewałam, bo i czego?
Pełna wersja