czarna_mandarynka
19.08.04, 08:39
Rój much i malownicze opary, przed którymi trzeba zamykać okna w parne dni.
Nie wyrabiam już. Czy naprawdę sprawa z tą pryzmą gnoju na wprost balkonów
etapu B jest nie do ruszenia? Pamiętam, że ta kwestia była poruszana na
zebraniu wspólnoty. I że niby stajnie starają wywozić końskie kupy po troszkę
ciężarówką, równocześnie systematycznie dostarczając nowych. I co nam to
daje? Wciąż smród i muchy.
Czy rozwiazywanie takich kwestii leży w kompetencjach komisji rewizyjnej?
Jeśli tak, to ja proszę, błagam o potraktowanie końskich odchodów
priorytetowo.
--