Dodaj do ulubionych

Pytanie do komisji - co z tarasami?

04.05.05, 19:39
Mam pytanie odnosnie stanu trawy na tarasach zielonych. Podejrzewam, ze
sytuacja bedzie dokladnie jak przed rokiem. Ugor z wyschnieta zolta trawa z
metrowymi chwastami - taki byl obraz tarasu rok temu. Obecnie zapowiada sie,
ze moze byc tylko gorzej.

Trawnik nie jest nawadniany - ostatnio rozpryskiwacz wody widzialam na
trawniku dwa tygodnie temu, polozony, jakze inteligentnie pod samym murkiem,
a wiec w jedynym miejscu gdzie jeszcze trawa sie jeszcze jakos trzyma (bo
jest w cieniu). Wtedy zreszta dwoch mieszkancow-ochotnikow w osobie Zlotego
Dziecka (mam nadzieje, ze nic nie pomylilam) i Ateny podjelo sie trudu
odkrecenia wody (!) i podlania trawnika.Za co serdecznie im dziekuje. Tylko,
czy to na pewno nalezy do obowiazkow mieszkancow???

Dlaczego tarasy nie sa stale, obficie nawadniane? Lenistwo zarzadcy, czy
zlosliwosc?

Wreszcie - czy mozemy powolac bieglego, ktory stiwerdzilby, ze tarasy
zostaly "zbudowane" niezgodnie ze sztuka "ogrodnicza"(???) i deweloper ma je
poprawic (np. zamiast 10 cm ziemi, jak jest teraz, polozyc tam 20 cm)?
Prosilam juz kiedys naszego zarzadce kochanego o zlozenie takiej rekalamacji -
bez rezultatu oczywiscie...

Czy mozemy cos z tym zrobic? Czy tarasy maja byc tylko zamierzchlym chwytem
reklamowym?

Obserwuj wątek
    • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 00:44
      kiedys pisałem że zielone tarasy,kort tenisowy, najlepszy plac zabaw dla dzieci,
      punkt konsultacyjny Policji to tzw grepsy. Nie uwierzono. Otóz ta zieleń była
      potrzebna przy odbiorze budynku, bo jest wymóg pewnej powierzchni zielonej.
      Dzis nikomu juz nie jest potrzebna.Biegłego mozesz powołac sama, jezeli Cię
      stac. Ale i tak nic nie zmienisz, bo minał juz termin gwarancyjny a w obszarze
      rękojmi nie sadze zeby takie roszczenie mogło się znależć. Gdyby zarządce to
      obchodziło mógł działac w odpowiednim czasie / było kilka postów w tej sprawie/
      Nie dziw sie tez że ,, kochany zarządca ,, odpuscił sobie Twoje prosby. Przeciez
      nie Ty podpisywałas z nim umowę.
      • zz138b Re: Pytanie co z Zarządcą 05.05.05, 10:02
        tarasy to jeden z wielu problemów ...
        pismo Zarzadcy do komisji z 27 kwietnia (powiesimy je jutro przy ADM wraz z
        odpowiedzią komisji) wydaje się przesądzać że na Zarządce nie mamy już co
        liczyc ;-(
      • brenya Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 12:23
        Dlaczego minal okres gwarancji??? Wydawalo mi sie, ze to jakies 3 lata?

        Proponuje w takim razie pociagnac do odpowiedzialnosci za niezlozenie
        reklamacji w odpowiednim czasie naszego zarzadce - polise OC jakas chyba ma,
        prawda? Niech placi skoro na uporczywe prosby mieszkancow nie reagowal we
        wlasciwym czasie.
        • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 13:38
          Jezeli wydawało Ci się, że gwarancja trwa trzy lata - to zle Ci ię wydawało.
          Może to dziwic bo tyle razy juz pisano na ten temat a takze dlatego, ze kazdy
          powinien interesowac się ile gwarancji przysłyguje jego autku, pralce,
          odkurzaczowi itp. Szczególnie jesli wydano na to dosc sporo grosza. Ale coż.....
          Podobnie zadziwiasz mnie propozycją pociagniecia do odpowiedzialnośc zarządcy
          za /cyt/: ,,niezgłoszenie reklamacji w odpowiednim czasie ,,To Twój problem,
          że kupiłas niepełnowartościowy produkt i nie zareagowałas na jego ograniczoną
          uzytecznośc. Nie od zarządcy kupowałas mieszkanie. Nie zarządca jest własciwa
          strona w ewentualnym sporze. Skad Twoja wiedza ze prosby mieszkańców były
          tak ,,uporczywe,,.A moze nie było ich wcale?
          • brenya Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 13:51
            Musze sie z Toba nie zgodzic odnosnie odpowiedzialnosci Zarzadcy. Jak sama
            nazwa wskazuje zarzadza on nieruchomoscia wspolna i reprezentuje mieszkancow
            wobec organow zewnetrznych. Gdyby tak nie bylo zaiste niepotrzebne bylyby
            wszelkie regulacje ustawowe dotyczace wspolnot i zarzadu. Zarzadca nie jest
            jedynie od spelniania zyczen i postulatow mieszkancow, ale ma obowiazek
            dzialania na korzysc wspolnoty i dbania o jej interesy takze ze swojej
            inicjatywy - za to sie mu placi i taki ma ustawowy obowiazek. Dzialanie na
            szkode wspolnoty np. poprzez niezglaszanie w zakreslonych terminach ewidentnych
            partactw dewelepera pociaga za soba odpowiedzialanosc. Wspolnota ma prawo
            domagac sie odszkodowania za takie dzialania.

            A co do uporczywosci prosb mieszkancow, to moge przedstawic zeszloroczne
            bilingi telefoniczne do zarzadcy kiedy to uporczywie prosilam go o zgloszenie
            reklamacji w sprawie tarasow do dewelopera. Pan Zarzadca twierdzil wtedy, ze on
            zadnych chwastow nie widzi (kiedy to chwasty powyrastaly juz na metr). I na tym
            sparwa sie skonczyla - zima w koncu przyszla i problem zniknal...

            A co do tego, czy znam swoje prawa wynikajace z gwarancji - wybacz, ale to moja
            sprawa.
            Pozdrawiam.
            • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 16:34
              Pytałas dlaczego minął okres gwarancji- wiec Ci odpowiedziałem, wyrazajac przy
              tym zdziwienie że tego nie wiesz.Więc nie obruszaj sie że to Twoja sprawa ta
              znajomosc praw wynikajacych z gwarancji.Trzeba było nie pytac.Sprawa druga: o
              tym ze taras jest ,jak piszesz, ewidentnym partactwem zarządca nie musi byc
              przekonany. Gdybyś dostarczyła zarzadcy prekonywujace w tej sprawie argumenty
              /opinia rzeczoznawcy / i zażądała od niego działań zmierzajacych do usuniecia
              wady a on to zaniechał, to mogłabys miec do niego pretensję. A tak to sobie
              tylko telefonicznie pogadałas. Mogłas tez złozyc wniosek obligujacy zarządce
              do zlecenia na koszt wspólnoty takiej ekspertyzy. I gdyby on to zaniechał itd
              itd. A poza tym raz mówisz o chwastach / to sprawa ogrodnika/ a raz o zle
              wykonanych tarasach /to sprawa dewelopera /. Zdecyduj sie na cos. I na koniec:
              rzeczywiscie zarządca jest obowiazany działac na korzyśc wspólnoty. Wyjasnij
              mi w którym momencie omawianej tu sprawy działał przeciwnie.? Czego w terminie
              nie zgłosił?
              • brenya Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 17:02
                Zarzadca przyznal, ze wie, iz tarasy wykonane sa nieprawidlowo. I nie chodzi o
                chwasty (bo to juz kwestia dbania o trawnik), ale o to, ze na 10 centymetrowej
                warstwie ziemi nie jest w stanie przetrwac zaden trawnik nawet jezeli bedzie
                podlewany non stop. Zarzadca to wiedzial, powiedzial, ze napisze reklamacje i
                tego nie zrobil. Tak wiec dopuscil sie zaniedbania.

                Zadne prawo nie obliguje mnie do skladania pisemnych zadan w stosunku do
                wlasnego zarzadcy. Zarzadca ma wiedziec wszystko na temat nieruchomosci, ktora
                sie opiekuje, miec oczy szeroko otwarte, rozgladac sie, sprawdzac, czy wszystko
                dziala bez zarzutu i czy nie trzeba zglosic jakiejs reklamacji. Ma to robic
                sam, a nie na wyrazne zadanie mieszkancow. Zarzadca nie moze brac
                odpowiedzialnosci tylko za te rzeczy, ktore zostaly mu przedstawione przez
                mieszkancow i sila postawione przed oczy, aby zobaczyl i zrozumial. Odpowiada
                takze za te, ktorych zaden z mieszkancow nie zauwazyl (bo nie musi!). Jezeli
                zarzadca cos przeoczyl to za to powinien zaplacic - odszkodowanie za slepote,
                niewiedze i lenistwo.
                • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 17:59
                  Troche nudzimy ,ale moze nikt nie czyta. Otóż sa procedury w sprawach składania
                  reklamacji. Zgłasza sie ja stronie która dana rzecz nam sprze/dała. Tu bedzie to
                  deweloper.Dla zachowania niezbednej formalnosci, reklamacje składa osoba której
                  ta reklamacja przysługuje czyli nabywca rzeczy czyli Ty. Dla celów dowodowych
                  nalezy to zrobić na pismie /kwestia daty i terminu /.Jesli to zrobiłas -
                  wszystko OK. Wyslij do dewelop konkretne pismo ze upłynał termin. że nie
                  otrzymałas odpowiedzi, ze wyznaczasz ostateczny termin itp. Jesli tylko w tej
                  sprawie pogadałas sobie z zarządca - to tylko sobie pogadałas.Jezeli twierdzisz
                  że zarządca także odpowiada za rzeczy /cyt/,, ..których zaden z mieszkanców nie
                  zauwazył /bo nie musi /,, to zrobiło mi sie jakos smutno i poczułem sie bezradny
                  Bo jak CI wytłumaczyc, że Ty sama powinnas sie troszczyc o własne sprawy.Czyli
                  prosciej: kupujesz mieszkanie, sprawdz czy nie ma wad lub zlec to komus
                  kompetentnemu. Na odszkodowanie /za własne gapiostwo? / raczej nie licz.
                  • brenya Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 18:14
                    Mysle, ze na tym powinnismy zakonczyc dyskusje.

                    Mysle, ze masz troszke uproszczony, zeby nie powiedziec dziecinny, obraz swiata
                    ("Bo jak CI wytłumaczyc, że Ty sama powinnas sie troszczyc o własne sprawy.Czyli
                    > prosciej: kupujesz mieszkanie, sprawdz czy nie ma wad lub zlec to komus
                    > kompetentnemu. Na odszkodowanie /za własne gapiostwo? / raczej nie licz.).

                    Dla Twojej wiadomosci. Ja to widze tak: wady swojego mieszkania zglaszam sama,
                    wady nieruchomosci wspolnej zglasza zarzadca w imieniu wspolnoty. Za to mu
                    place. To tyle.

                    Pozdrawiam.
                    • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 21:53
                      Taaaaak. Trudny przypadek mamy.,,Wady mieszkania zgłaszam sama a wady
                      nieruchomosci wspólnej zgłasza zarządca. Za to mu płacę,, R ęce opadaja.
                      • brenya Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 05.05.05, 22:34
                        A mozesz mnie oswiecic jottcie7, z laski swojej, dlaczego to ja osobiscie mam
                        skladac reklamacje do dewelopera w sprawie czesci wspolnych??? Czy ja zarzadzam
                        ta nieruchomoscia? Czy mi za to placa? Czyz nie placimy za to komu innemu? Czy
                        rowniez mam negocjowac osobiscie lepsze stawki za wywozke smieci? A moze takze
                        osobiscie dopilnowywac akcji odsniezania? Moze codziennie mam robic obchod po
                        osiedlu patrzac co by tu jeszcze zareklamowac (oczywiscie, osobiscie)...?

                        Nie wiem dlaczego tak opadaja Ci rece, bo Twoj tok myslenia jest conajmniej
                        ciekawy, zeby nie powiedziec smieszny. To moze w ogole zrezygnujmy z zarzadcy i
                        powiedzmy mieszkancow: od dzis zalatwiacie wszystko SAMI, bo zarzadca to taka
                        funkcja spoleczno-ozdobna, ale komeptencji to on zadnych nie posiada, nie mowiac
                        o jakiejkolwiek odpowiedzialnosci...

                        A propos, wydaje mi sie jednak, ze rekojmia za wady budynku trwa 3 lata, a nie
                        poltora roku (budynek zostal oddany do uzytku w lipcu 2004)...
                        • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 06.05.05, 00:33
                          Wkilku słowach Ci wyjasnie, bom człowiek z natury dobry i uczynny. Otóz kupiłas
                          częśc budynku takze gruntu na którym jest posadowiony i nie tylko.Jeżeli w tej
                          Twojej części / jestes właścicielka /ujawni sie jej wada reklamujesz ja tzn
                          żądasz usunięcia wady u sprzedawcy czyli dewelopera.Wada taka moze ujawnic się
                          samoistnie lub nie., O wadzie moze Cie też poinformować dobry człowiek
                          powiedzmy zarządzający Twoja własnościa.Jego rola ogranicza sie do
                          poinformowania Ciebie. Ty i tylko TY jako włascicielka masz prawo występowac do
                          sprzedawcy z prosba /żądaniem/ ustosunkowania sie do takiej informacji.Ty i
                          tylko Ty możesz z powodu tej wady wystapić ze stosownym roszczeniem do
                          odstapienia od umowy włącznie.Wyobraz sobie taka hipotetyczna sytuacje; wiatr
                          zerwał dach na budynku bo jak sie okazało byl żle /ten dach / wykonany. To tzw
                          częśc wspólna. Kto będzie zbierał ekspertyzy,wystepował z roszczeniami?
                          Zarządca? Nie, Ty lub przez Ciebie wynajęte i opłacone osoby / wsród nich moze
                          byc zarządca,jesli ma uprawnienia i umiejetnosci poruszania sie w tych sprawach.
                          I to tylko z Twoim pełnomocnictwem w reku. Prosciej juz nie mogę. Zarządca jest
                          od bieżacego zarzadzania. Spraw wad budynku i ich usunięcia zarządca
                          skutecznie od dewelopera nie wyegzekwuje. Rekojmia 3 letnia obowiązuje nie przy
                          wszystkich wadach, lecz dot wad konstrukcyjnych.Nie mieszaj bieżącej pracy
                          zarz`adcy jaka jest dbanie o stan techniczny nieruchomości z działalnościaTwo
                          • macius71 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 06.05.05, 08:50
                            Beatko z punktu widzenia prawnego Jott ma rację. NIe mam przed soba przepisów
                            ale byłaby to czynność tak czy siak przekraczająca czynności zwykłego zarządu.
                            Sen z powiek spędza mi natomiast pytanie czy w takim przypadku zgłoszenie
                            roszczeń gwarancyjnych (mam na myśli część wspólną) wymaga uchwały wspólnoty
                            czy nie. Według mnie wymaga ale obym sie myliłsmile
                            • zz138b Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 06.05.05, 11:39
                              Podzielając obawy macius71'a wyrazane także na zebraniu 6 kwietnia Komisja
                              wystąpi do Zarządcy o przygotowanie na czerwcowe WZebranie odpowiedniej
                              propozycji uchwał w sprawie egzekwowania roszczeń dot. częsci wspólnych.
                              tylko czy Zarządca to zrobi ... ?
                              • yigael Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 06.05.05, 11:59
                                Nie liczyłbym na to.
                                • zz138b to co wtedy ? 06.05.05, 12:34
                                  Art. 186. 1. Zarządca nieruchomości jest zobowiązany do wykonywania czynności,
                                  o których mowa w art. 185 ust. 1 i ust. 1a, zgodnie z zasadami wynikającymi z
                                  przepisów prawa i standardami zawodowymi ze szczególną starannością właściwą
                                  dla zawodowego charakteru tych czynności oraz zasadami etyki zawodowej. Jest on
                                  także zobowiązany do kierowania się zasadą ochrony interesu osób, na których
                                  rzecz wykonuje te czynności.

                                  Art. 188. 1. Zarządca nieruchomości niewypełniający obowiązków, o których mowa
                                  w art. 186, podlega odpowiedzialności zawodowej.
                                  2. Wobec zarządcy mogą być orzeczone, z tytułu odpowiedzialności zawodowej,
                                  następujące kary dyscyplinarne:
                                  1) upomnienie;
                                  2) nagana;
                                  3) zawieszenie licencji zawodowej na okres od 6 miesięcy do roku;
                                  4) zawieszenie licencji zawodowej do czasu ponownego zdania egzaminu z
                                  wynikiem pozytywnym;
                                  5) pozbawienie licencji zawodowej z możliwością ubiegania się o ponowne jej
                                  nadanie po upływie 3 lat od dnia pozbawienia.
                                  2a. Zastosowanie kar, o których mowa w ust. 2 pkt 3-5, powoduje wykreślenie
                                  osoby ukaranej z rejestru z dniem, w którym decyzja o ukaraniu podlega
                                  wykonaniu.
                                  2b. Ponowny wpis do rejestru w przypadkach, o których mowa w ust. 2a, następuje
                                  na wniosek osoby ukaranej, po upływie okresu orzeczonej kary.
                                  3. Pozbawienie licencji zawodowej następuje również w przypadku utraty
                                  zdolności do czynności prawnych oraz skazania za przestępstwa, o których mowa w
                                  art. 187 ust. 1 pkt 2.

                                  Art. 194. 1. Minister właściwy do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i
                                  mieszkaniowej orzeka, w drodze decyzji, o zastosowaniu kar dyscyplinarnych, o
                                  których mowa w art. 178 ust. 2, art. 183 ust. 2 oraz art. 188 ust. 2, na
                                  podstawie wyników postępowania wyjaśniającego, a także podejmuje decyzje w
                                  sprawach określonych w art. 178 ust. 3, art. 183 ust. 3 oraz w art. 188 ust. 3.
                                  Na decyzję przysługuje skarga do sądu administracyjnego.
                                  1a. Postępowanie z tytułu odpowiedzialności zawodowej wszczyna minister
                                  właściwy do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, z
                                  zastrzeżeniem ust. 1b. Po wszczęciu postępowania minister właściwy do spraw
                                  budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej przekazuje sprawę do
                                  Komisji Odpowiedzialności Zawodowej w celu przeprowadzenia postępowania
                                  wyjaśniającego.
                                  • yigael Re: to co wtedy ? 06.05.05, 14:29
                                    A do tej pory to zarządca nie minął się z tymi paragrafami?
                                • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 06.05.05, 19:03
                                  Zgłosić wadę może kazdy kto ma w tym interes. A więc nie trzeba uchwał,głosowań
                                  i innych podobnych działań. Wadę nalezy zgłosic w sposób poprawny, o czym była
                                  juz mowa. A więc nie jakies rozmowy, prosby itp.Składając takie pismo /wazne
                                  zdefiniowanie rzeczywistego adresata / nalezy zaznaczyc ile czasu dajemy
                                  adresatowi na odpowiedz / po to by nie był to termin ad calendas Graecas.
                                  Dla uwiarygodnienia tresci pisma a takze na wypadek dalszych dochodzeń warto
                                  załaczyc do pisma stosowną opinię fachowca/ z uprawnieniami./ Natomiast zarządcę
                                  mozna zmusic do zlecenia profesjonalnego przeglądu budynku, szczególnie jesli
                                  są podejrzenia o inne wady, które niebawem dadza o sobie znac w postaci wydatków
                                  z funduszu remontowego.Odpadające rynny to był juz sygnał, sprawa
                                  niedostatecznej wentylacji mieszkań- takze, przenikania zapachów kanałem
                                  wentylacyjnym, spływania wody opadowej z balkonu po elewacji,odparzony tynk na
                                  elewacji itd itd. Za usunięcie skutków niektórych , juz niedługo
                                  trzeba będzie wydac dosc spore pieniądze- których nie ma.
      • mooj Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 07.05.05, 15:56
        a ja w dalszym ciagu nie wiem czy jest to część wspólna w ZZ I ( w etapie B tez
        nie wiem ale mniej mnie to interesujesmile
        a to dość ważne
        i formalnie (rękojmia) i realnie (koszty)

        wiem co mam w akcie notarialnym - jak jedyny mam zrzeczenie się prawa do
        użtykowania (czyli de facto wyłączenie z części wspólnych)?
        • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 07.05.05, 17:03
          Mooju co miesiąc wnosiszna rachunek wspólnoty opłatę niesłusznie nieraz nazywaną
          czynszem. W rzeczywistosci płacisz za mieszkanie oraz koszty zarzadu
          nieruchomoscia wspólną. W tej części sa wydatki na remonty,biezącą konserwację,
          sprzatanie a takze pobory Pana Zarządcy i jeszcze cos tam. Nie możesz, chocbyś
          chciał odmówic uczestniczenia w tych kosztach.Takze czy tego chcesz czy nie,
          jestes współwłaścicielem częsći wspólnej. Na Twoje prawo własności składa się
          nie tylko mieszkanie ale udział w nieruchomości wspólnej.I nie ma tu znaczenia
          że z tej nieruchomości np nie korzystasz.Tak to jest.
          • mooj Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 07.05.05, 18:11
            pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą
            nie z jasno wyrażonymi poglądami a sugerowanymi implikacjami
            dlaczego?
            dlatego, że sugerujesz zobowiązania wynikające z bycia współwłascicielem części
            wspólnej jako dotyczące czegos co być moze częścią wspólną nie jest
            tak jak nie uczestniczysz w kosztach i nie ponosisz odpowiedzialności
            wynikającej z miejsc parkingowych zewnętrznych tak (być może!) powinienes
            traktowac tarasy
            z czego to wynika?
            prawo dysponowania miejscami parkingowymi zewnetrznymi deweloper zastrzegł
            sobie w umowie sprzedaży (wyłączył je z majatku wspólnoty)
            prawo dysponowanie "tarasami" dewelope zastrzegł sobie w umowie sprzedaży
            w jednym i drugim przypadku występuje analogia
            zobacz definicję (kodeksu cywilnego, UWL) części wspólnych (Nieruchomość
            wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie
            służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.)
            otóż zgodnie z umową sprzedazy tarasy nie stanowią nieruchomości wspólnej
            pniewaz służą do użytku wyłacznego właścicielowi nie wspólnocie)

            stąd pomimo podzielenie Twojego poglądu dotyczacego konieczności ponoszenia
            kosztów i współdzielenia odpowiedzialności za części wspólne nie mogę zgodzić
            się z zaprezentowaną opinią. A właściwie nie zaprezentowaną a zasugerowaną.

            to nie jest czysto akademickie rozważanie. Między innymi z powodu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=20838630
            ale nie tylko

            przeanalizuj oba warianty zakładając na potrzeby dyskusji
            A właścicielem tarasów jest ZZ I
            B włąscicielem tarasów jest TP bądź osoba która to kupiła

            rozciągnij na okres "po rękojmii"...

            pozdrawiam

            P.S. nie problem czy korzystam czy nie ( casus "windy") tylko czy mam prawo
            korzystać -zerknij w akt notarialny
            • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 11:23
              Do mooja.Nie ma sporu. Mówimy o części wspólnej budynku i tu
              pozostańmy.Przykład z zewnetrznymi miejscami parkingowymi nie ma tu
              zastosowania.W przypadku tarasów współwłascicielem / tak sądzę / sa mieszkańcy
              i pewnie T.P. / ciekawe czy TP ma także inna własnośc w budynku i jak jest
              z ewentualnymi oplatami z tego tytułu /.Jeżeli tak,pozostaje w perspektywie
              kwestia zniesienia wsspółwłasnosci, co w przypadku tarasów wydaje się
              niemożliwym. A więc nalezy wrócic czym sa te tarasy, jaka spełniaja funkcje w
              budynku /zadaszenia,podestu , inna -jaka / i sprawa będzie prostsza.Ciekawe
              byłoby tu stanowisko zarządcy ale to trudniejszy przypadek
              • mooj Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 11:57
                owszem tu jest spór
                problem nie w zniesieniu współwłasnosci a skorzystaniu z definicji
                współwłasności zawartej w UWL
                dlaczego przykład z miejscami zewnętrznymi nie jest pełną analogią to rozumiem
                ale dlaczego nie ma zastosownia jako pewne przybliżenie (kryterium wyłączenia
                do indywidualnego uzytkowania) tego nie rozumiem
                prześlizgujesz się po temaciesad tzn w dowodzie powołujesz się na tezę
                twierdzisz "jest wspólna włąnością więc trzeba płacić bo jest wspólną
                własnością" ja nie mam pewności..zresztą rozumowanie przytoczyłem powyżej
                zajrzyj jeszcze raz do aktu notarialnego swojego -co mówi o tarasach jeśli w
                ogóle cos mówi)

                stanowisko zarządcy? dyskusja toczyła się zarówno tutaj jak i na forum MA.
                zarządcy w tej kwestii milczeli (problem okreslenia co jest majątkiem
                wspólnoty, a co zostało wyłączone pojawił się także w przypadku pomieszczeń na -
                1 "rowerownie" i z tego co wiem formalnie do dzis nie został załatwiony)

                pozdrawiam
                • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 12:52
                  Do Mooja raz jeszcze.Otóż przykład z miejscami zewnetrznymi nie ma zastosowania
                  nawet jako pewne przyblizenie. A to dlatego, że mówimy o własności / czy
                  współwłasnosci/ budynku. Miejsca zewnętrzne to tylko miejsca. Mogą one być
                  związane zbudynkiem luzno lub wcale / np mozna je zlikwidowac a budynek zachowa
                  swoje funkcje/. Natomiast część konstrukcji budynku typu taras, dach itp nie
                  może byc zlikwidowana bez zmiany funkcji dotychczasowej budynku. Jeżeeli, jak
                  twierdzisz, tarasy sa własnościa T.P. - to nie bardzo rozumiem po co im ten
                  interes? Jaka z takiego posiadania mieliby korzyśc? A może wystawia te tarasy
                  na sprzedaż? Przeciez to wszystko byłoby nielogiczne nie mówiąc o bezprawności.
                  Chyba że czegoś nie zrozumiałem lub o czyms nie wiem. Sprawa rowerowni jest
                  zupełnie czyms innym. Pomieszczenia te są samodzielnymi lokalami tzn są
                  wydzielone w obrębie budynku i przeznaczone na jakieś niemieszkalne cele.
                  Gdyby przyszli własciciele stanowczo domagali sie takich pomieszczeń, pewnie by
                  otrzymali. Może w formie wynajmu badz sprzedaży. Ale nikt o to skutecznie nie
                  zabiegał i rowerowni /wózkowni / na osiedlu nie ma. Pewnie TP będzie chciał to
                  sprzedać do czego ma prawo. Wspólnota ma natomiast prawo domagac sie aby ich
                  przyszła funkcja była nieuciążliwa itd itd negocjując tym zakup i odstraszając
                  potencjalnych nabywców. Ale tu trzeba konsekwencji, szczególnie ze strony
                  zarządcy.
                  • mooj Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 13:13
                    może specyfika forum utrudnia nam porozumienie tj ustalenie przedmiotu sporu
                    ale do rzeczy:
                    rozumiem różnice, pomimo że istnieją widze pewne analogie, ni epotrafie ich
                    przekazać -mój błąd moje ograniczenie, pretensji miec nie mogę

                    nie twierdze że sa własnością TP (powód -nie znam transakcji w której TP
                    sprzedał prawo ich WYŁĄCZNEGO użytkowania co nie znaczy że takich transakcji
                    nie było). Jaka korzyść planowana? właśnie ta sprzedaż -przychód pieniężny. Nie
                    znaleźli się chętni? Ok przyjmujję to, al ety przyjmij ze TP mógł liczyć że się
                    znajdą. Po co im to? to już za wielkie gdybanie jak na mnie

                    rowerownie nie są wyodrebnionymi lokalami

                    TP nie ma prawa sprzedać właśnie z tego powodu (lub z powodu braku
                    zrzeczeczenia sie nabyców lokali praw okreslonej do części wspólnej)

                    problem polegał na tym czy jest to częsc lokalu "garaż" czy jest to czesc
                    wspólna, tj określenia podziału nieruchomości (planów budynku z zaznaczonym
                    podziałem na lokale!). Ponoć taki ni eistniał w dokumentacji przejetej przez MA
                    podczas odbioru budynku.

                    z większością poglądów się zgadzam, problem w tym ze nie mają zastosowania do
                    opisywanego przypadku. Są nierelewantne moim zdaniem po prostu. Ich prawdziwośc
                    nie ma wpływu na meritum sporu.
                    pozdrawiam
                    P.S. Sprawdziłes co masz w akcie notarialnym?
                    • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 13:38
                      Zgodnie z treścia ustawy / siegnijmy do żródeł /własnościa indywidualna jest
                      sam lokal i pomieszczenia do niego przynalezne nawet te położone na innej
                      kondygnacji. Do własności wsólnej nalezą grunt na którym stoi budynek i te
                      części budynku które nie służą tylko jednemu właścicielowi lokalu. A więc sa
                      to: klatki schodowe, pralnie, suszarnie , windy,instalacje wodociagowe,
                      elektryczne i tu ciekawostka: takze te ich fragmenty, które znajdują się w
                      mieszkaniach /liczniki elektr,, rury wod-kan/.A także rózne pomieszczenia
                      powstałe z przebudowy / nawet lokale użytkowe /części wspólnej, których prawnie
                      nie wyodrębniono. Piszę ,, prawnie niewyodrębniono,, żebyś rozumiał w jakim
                      kontekście pisałem ze rowerownie sa lokalami wyodrebnionymi / scianą, osobnym
                      wejsciem, sufitem itp/. A teraz mooju, zdefiniuj swój problem dot tych tarasów.
                      Gdzie masz watpliwości?
                      • mooj Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 15:05
                        sięgnijmy do żródełsmile
                        jakiej istawy ? nie czepiam się ale "ustawa o własności lokali" to raczej
                        definijue części wspólne nie własnośc indywidualnąsmile

                        więc zakłądając ze piszesz o UWL to własnośc wspólna to:
                        "Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie
                        służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali." a nie " tylko jednemu
                        właścicielowi lokalu" (art3 .2)
                        ja czytam to tak
                        "wszystko co nie służy wspólnocie"
                        w akcie notarialnym mam zapis (paragraf 10 pkt litera b) wyrazam zgodę
                        na "okreslenie przez spółkę od firma TP" z nabywcami pozosatłych lokali sposobu
                        korzystania z nieruchomości wspólnej, polegającego na przyznaniu nabywców tych
                        lokali na zasadach WYŁĄCZNOŚCI [pokreślenie moje] praw do korzystania z miejsc
                        parkingowych znajdujących sie na działce nr 11 oraz z ogródków dziakowych
                        pzrylegających do budynku lub znajdujących się na dachu garażu podziemnego"

                        no i zmusiłes mnie do cytatów wic dalej

                        zrzekam się także "na przyszłość roszczeń [...] do miejsc parkingowych i
                        ogródków znajdujących sie na nieruchomości wspólnej oraz wyrazam zgodę na
                        WYŁĄCZNE korzystanie przez włascicieli innych lokali i ich następców prawnych
                        na zasadach okreslonych z nimi przez spółkę TP"

                        pytanie czy zajrzałeś do swojego aktu - aktualnesmile

                        co to oznacza?
                        czy zrezkajac się praw , roszczeń aby na pewno w dalszym ciągu ponoszę
                        wszystkie zobowiązania, ciężary?
                        czy nie mając wpływu (ani jako nabywca ani jako wspólnota) na wybór formy
                        korszyatnia (umowy pomiędzy Tp a nabywcami) jestem współwłascicielem w
                        rozumieniu UWL?
                        czy funkcjonalne traktowanie (tj zastosowanie kryterium art 3.2 UWL) omawianej
                        części nieruchomości nie oznacza wykluczenie poza majątek wspólnie uzytkowany?
                        czy wykluczenie poza majątek wspólnie użytkoany nie oznacza zdjęcia ciężarów?

                        jeśli jeszcze jakies watpliwości co do zdefiniowania problemu pozostają
                        postaram sie je wyjaśnić ale niestety nie dzisiaj

                        pozdrawiam

                        • zzrobert Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 15:23
                          Jeśli wliczono Ci je do udziałów to płacisz a nie Ty i tylko Ty.
                          Jeśli nie wpisano Ci ich a tylko "zapłaciłeś" w jakiś sposób (chociażby kupując
                          parter) i masz ten wpis to masz wyłączne prawa a obowiązki mają wszyscy łącznie
                          z Tobą bo nie jest to Twoja nieruchomość.

                        • jott7 Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 16:53
                          Ustawa o której mówimy mówi o własnosci indywidualnej i o własnosci wspólnej
                          nazwanej nieruchomoscia wspólną. Własnośc indywidualną stanowi lokal i
                          pomieszczenia do niego przynalezne.Własnośc wspólną ustawa definiuje jak w
                          ostatnim moim poscie.Nie popełniłem błędu twierdząc że do nieruchomosci wspólnej
                          zalicza sie oprócz wymienionych w ustawie inne częsci budynku / powstale np w
                          efekcie rozbudowy, modernizacji itp /które służą więcej niż jednemu
                          włascicielowi jednego lokalu. To przeciez logiczne. Moze byc sytuacja kilku
                          właścicieli jednego lokalu którzy zrobia sobie jakąś dobudówkę i będą chcieli
                          koszty jej utrzymania włączyc w utrzymanie nieruchomosci wspólnej. I gdybyś
                          orzekał w tej sprawie przyznałbys im racje, ja takiej racji nie przyznałbym.
                          W sprawie tych dziwacznych zapisów o ogródkach działkowych na dachu nie potrafie
                          sie wypowiedzieć.Wazne jest ze zrzekłeś sie roszczeń oraz wyraziłes zgodę na
                          okreslenie sposobu /.../ CO NIE ZWALNIA CIE Z PONOSZENIA NP KOSZTW
                          • mooj Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 09.05.05, 10:21
                            nie kócmy sięprznyajmniej o definicje
                            ja ja skopiowałem - to był dokładny cytat

                            jak ja rozumiesz to inna sprawa ale chociaż zgódźmy się na brzmieniesmile

                            zapis w umowei ..ja wiem czy dziwaczny? jest i już
                            czy z tego wynika czy nie wynika koniecznośc ponoszenia kosztów przez wspólnotę
                            to możemy postarac sięo jakies orzecznictwo bo bezdyskusyjne to nie jest -nawet
                            pisane wersalikamismile

                            pzrynajmniej wiemy o czym dyskutowaliśmy
                            pozdrawiam
                • zzrobert Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 15:17
                  Sprawdzenie:
                  2 mieszkania jedno na parterze drugie ten sam metraż ale nie na parterze
                  wystarczy sprawdzić udziały w aktach notarialnych i wszystko jasne nawet bez
                  wczytywania się w pozostałę punkty aktów.

                  Przewiduję że tarasy są jednak "waspólne".

                  Ponadto "podstawową" funkcją zarządzającego jest W SZCZEGÓLNOŚCI: "Utrzymanie
                  stanu technicznego nieruchomości na poziomie umożłiwiającym jej prawidłowa
                  eksploatację. ... Egzekwowanie od wykonawców robót zobowiązań objętych
                  gwarancją i rękojmią."

                  Usychająca trawa i chwasty "pod okna" są:
                  - albo efektem nienależytego wywiązywania się firmy od podlewania i opieki nad
                  terenami zielonymi (hmmm sam sobie płaci i rozlicza?),
                  - albo bzdurne założenia projektowe lub wykonanie niezgodnie z projektem
                  terenów zielonych,
                  - albo brak nadzoru nad niszczącą to ochroną lub nieegzekwowanie od ochrony
                  nadzoru nad mieszkańcami co niszczą tą trawę,
                  - albo kilka z nich na raz.

                  Tak czy owak jest to podręcznikowe wręcz działanie zarządcy wbrew interesowi
                  wspólnoty czyli na jej szkodę.
                  • brenya Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 09.05.05, 23:25
                    Mysle dokladnie tak samo. Uwazam, ze to zakichany obowiazek zarzadcy aby dbac o
                    nasza nieruchomosc.
    • zlote_dziecie Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 07.05.05, 13:53
      nie pomyliła się pani smile
      • zzja Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 07.05.05, 13:59
        Zlote, pisz innym na Ty, bedzie wygladalo normalniej a i moze Cie powazniej
        potraktuja smile
    • zzkwako Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 07.05.05, 20:50
      Przeciesz od niedawna pada desz to chyba zmoczyl trawe.Gorzej jak przestanie
      padac.mieszkam na parterze i taras mam pod samym oknem.Najgorzej jest jak
      bezmyślni ludzie po remoncie wyżusaja gazety za okno.Szczyt bazczelnosci.Widok
      na taras pod moim oknem jest taki:smieci i susza jak na pustyni.
      • zzrobert Re: Pytanie do komisji - co z tarasami? 08.05.05, 00:40
        "Nie mogłam im zwrócić uwagi ponieważ mieszkam na ostatnim piętrze i bym nie
        zdążyła zejść,bo oni już sobie poszli."
        To w końcu na którym mieszkasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka