Dodaj do ulubionych

Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca

22.06.05, 11:26
skutecznie uchyla się od kontroli finansowej. Stworzę więc protokół na
podstawie uzyskanych informacji. Opiszę swoje spostrzeżenia, które będą do
wglądu w KR. Panie Mariuszu ma Pan jeszcze szansę proszę się nie zasłaniać
urlopem Bogu ducha winnej księgowej. Ta pani naprawdę nie jest potrzebna do
kontroli. A ja potrzebujęodpowiedzi na pytania nie księgowe.
Obserwuj wątek
    • robert7704 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 12:28
      Proszę wybaczyć, że wtrącę - wydaje mi się, że od pół roku "głaszczecie" po
      głowie p. Mariuszka i grzecznie tłumaczycie zamiast dać Mańkowi solidnego
      klapsa.
      Jeśli Turret postara się wcisnąć nam tego samego zarządcę będąc świadomym
      szkodliwości jego działań i zaniechań wobec wspólnoty to mam nadzieję, że
      szybciej uporamy się z takim prezentem a mina biednego misia nie pomoże. Z tego
      co wiem wspólnota może być pozywana ale również może pozywać - JEŚLI
      zaniedbania zarządcy wobec wspólnoty odbijają się negatywnie na jej
      funkcjonowaniu to czas najwyższy rozstać się z w/w p. Mariuszem i pozwać gościa
      a za zaniedbania zarządać odszkodowania. Celowe osadzenie zarządcy w taki a nie
      inny sposób przez turreta też woła o pomstę do nieba- może niejako przy okazji
      warto złożyć drugi pozew ???
      Pozdr.
      Robert
    • tusia6 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 12:39
      przepraszam ale chciałabym wiedzieć kiedy te informacje będą dostępne w KR?
      jestem zainteresowana ich treścią.
      • zz_beatka Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 14:56
        z uwagi na mój brak czasu dopiero w przyszłym tygodniu a wstępne już jutro na
        dyżurze jeśli Pan MAriusz raczy przyjść oraz raczy udostępnić dokumenty bo jak
        na razie milczy jak grób i nie odbiera telefonu ani nie oddzwania. Zaczynam
        żałować że go uprzedziłam o kontroli dając czas na preparowanie dokumentów?
        • tusia6 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 15:03
          przy takim totalnym braku czasu ma Pani czas na angażowanie się w prace
          Komisji,przpraszam ale w kilku wątkach zaznaczyła Pani sensacyjne
          informacje,które miała Pani opisać nawet bez kontroli dokumentów i dostarczyć
          KR.To chyba Pani jest w Komisji Rewizyjnej to komu Pani ma dostarczyć.Szkoda bo
          już chciałam poznać te rewelacje.A dziś właśnie jest dyżur członka Komisji.
          I tak się przejdę.
          • zz_beatka Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 19:28
            ponieważ sąsensacyjne dlatego nie publikuję na forum
        • przemek.c Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 16:46
          To może trzeba do niego pojechać do domu, o godz. 20:00 lub później i zastać go
          (wzorem jego samego) w slipkach? Adres w końcu znamy, wiemy, gdzie mieszka. wink
    • jott7 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 22.06.05, 21:46
      Kilka spraw w zwiazku z podchodami do M.Ł. - moze sie przyda ta informacja.

      Sprawa 1. Jak wiadomo zarządca nie ma pełnej swobody w podejmowaniu decyzji
      dot. wspólnoty. W wielu sprawach musi uzyskiwac jej zgodę.Do spraw tych należy
      wynagrodzenie. Jesli więc wspólnota w ramach przynaleznych jej czynnosci
      ustaliła kiedyś jakies wynagrodzenie, może teraz to wynagrodzenie zmienić tzn
      podwyższyć lub obnizyć. Oczywiście odpowiednio to argumentując. Do takiej
      decyzji potrzebna jest odrębna uchwała.

      Sprawa2. Odwołanie zarzadcy nastepuje na skutek uchwały / musi być w porzadku
      zebrania /Projekt takiej uchwały powinien byc dołączony do zawiadomienia o
      zebraniu. Mozna też nie zwoływac zebrania aby to samo zrobic. Wowczas taki
      projekt uchwały przekazać zarządcy aby on zebrał pod nim podpisy od
      poszczególnych włascicieli. Jeżeli zarządca tego np nie zrobi, wspólnota może
      zwrócic się do sadu o powołanie zarządcy przymusowego.

      Sprawa3. Jezeli zarządca był powołany umową notarialną, uchwałę o jego
      odwołaniu lub zmianie / jesli własciciele i zarzadca np dojdą do porozumienia /
      mogą zmienic lub rozwiazac bez wczasniejszej uchwały. Jeżeli właściciele z
      jakiegos powodu nie mogą wzajemnie porozumieć się w sprawie przyszłości zarządcy
      / bo jedni za, inni przeciw a jeszcze inni sa nie zainteresowano/ wówczas
      kazdy, nawet pojedynczy właściciel może zwrócic się do rejonowego sądu
      cywilnego o wyznaczenie zarządcy przymusowego. Pozew taki powinien napisac
      radca, specjalizujacy sie w sprawie. Pozew taki wymaga wzmocnienia dowodowego
      dlatego wszystko na pismie z potwierdzeniem odbioru. Jak najmniej ,, na gębę,,
      a jesli juz to przy swiadkach.
      • zz138b Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 23.06.05, 11:17
        Dzięki - właściwie wiemy to juz od dawna ale oto proza życia:
        1. Dziś - jesli się Zarzadca pojawi - po raz kolejny pisemnie poprosimy o
        załącznik do uchwały o powołaniu Zarzadcy który zawiera jego wynagrodzenie na
        2003-2004 i po raz kolejny zapytamy na jakiej podstawi eprawnej pobiera
        zaliczki w roku 2005
        2. wg ustawy głosy zbiera zarządca - a nasz - chyba nie lubi tej roboty wink
        3. dowody mamy: 30 stron korespondecji z ostatniego roku i 6 kaset z zebrania (
        lub "przesłuchania" "biednego Misia" - zdaniem niektórych) - moge to
        przekazać - pozostaje jeszcze tylko cena prawnika i ... zrzutka
        PYTANIE po ile ?
        • jott7 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 23.06.05, 18:22
          Jaka zrzutka? Opłata kancelarii prawnej powinna nastąpic po zakończeniu sprawy
          a pochodzic będzie z funduszy wspólnoty .
          • zz138b Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 23.06.05, 22:05
            czy możesz znaleść nam taką kancelarię ?wink
          • jott7 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 24.06.05, 00:28
            Oczywiscie że wskażę pod warunkiem że będzie wiadomo jaka ma byc rola tej
            kancelarii. A tak konkretnie o co chodzi. Bo to że są problemy z M.Ł. to wiadomo
            że można je rozwiązać prostymi środkami, informowałem. W czym potrzebna jest
            pomoc prawna?
            • zz138b Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 24.06.05, 12:03
              1. obsługa prawna zebrania: odpowiedzi na pytania, rozstrzyganie kwestii
              spornych w oparciu o cytowane przepisy, notariusz
              2. analiza mozliwości skarżenia zarzadcy o ewentualne działania na szkode
              wspólnoty w oparciu o zebrane przez KR dokumenty
              3. ustalenie mozliwości prawnych opublikowania sprawozdan i pism na na
              www.nazwiskozarzadcy.pl
              • jott7 Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 24.06.05, 18:20
                Nadal niewiele rozumiem.Co oznacza ,,obsługa prawna ,,? Obecnośc na zebraniu,
                ocena poprawności dokumentów czy ocena projektów uchwał ? A może stwierdzenie
                prawomocności zebrania ? Jeżeli uczestnicy zebrania mają jakieś wątpliwości
                niech wcześniej zadadza sobie trud i trochę poszperają w przepisach. W końcu
                nie bedzie ich tak wiele.Co notariusz ? Zaprosic ? Do tego potrzeba tzw obsługi
                prawnej? Zdanie nr 2 jest nielogiczne stąd trudno na nie odpowiedzieć. Jak można
                rozpatrywac możliwość oskarżenia o ewentualne działanie? Pewnie ze mozna. Mozna
                w tych rozwazaniach nawet daleko zabrnąć. Tylko po co? Jest takie działanie czy
                nie? W sprawie zdania nr 3 nie wypowiadam sie bo to cos niepoważnego. Zaczynam
                czegos nie rozumieć.
                • zz138b Re: Mariusz Łubiński - licencjonowany zarządca 24.06.05, 19:45
                  Szanowny jott7

                  Nadal niewiele rozumiem.Co oznacza ,,obsługa prawna ,,? Obecnośc na zebraniu,
                  > ocena poprawności dokumentów czy ocena projektów uchwał ? A może stwierdzenie
                  > prawomocności zebrania ? Jeżeli uczestnicy zebrania mają jakieś wątpliwości
                  > niech wcześniej zadadza sobie trud i trochę poszperają w przepisach.

                  Ad. 1. Wszystko co wymieniłeś. Dołóż ewentualne zaskarżenie uchwały o
                  odwołaniu ... Coż po szperaniu w przepisach jesli zarzadca ignoruje wyniki tego
                  szperania nie przedstawiając równocennych (chyba że za takie uznamy
                  stwierdzenie "Sposób zarzadu Państwa wspólnotą jest taki że ja go prowadzę")
                  argumentów na obrone jego stanowiska (np orzeczenie interpretujace przepis art.
                  18 ust. 2 jako niewymagajacy obecnosci notariusza do odwołania zarzadcy)

                  W końcu
                  > nie bedzie ich tak wiele.Co notariusz ? Zaprosic ? Do tego potrzeba tzw
                  obsługi
                  >
                  > prawnej? Zdanie nr 2 jest nielogiczne stąd trudno na nie odpowiedzieć. Jak
                  możn
                  > a
                  > rozpatrywac możliwość oskarżenia o ewentualne działanie? Pewnie ze mozna.

                  2. Zanim sformułujesz zarzut "nielogiczności" weź proszę pod uwagę że słowo
                  ewentualne nie zawsze odnosi się do przyszłościwink

                  Mozna
                  > w tych rozwazaniach nawet daleko zabrnąć. Tylko po co? Jest takie działanie
                  czy
                  >
                  > nie?
                  Właśnie to należy ustalić. A raczej - patrząc na dotychczasowe
                  działania/zaniechania zarzadcy - było czy nie było. Jesteś w stanie to zrobić?

                  W sprawie zdania nr 3 nie wypowiadam sie bo to cos niepoważnego. Zaczynam
                  > czegos nie rozumieć.

                  3. Pomysł padł forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=10541&w=25427098&a=25490077 - więc go rozwazamy.
                  Rozumiem że znasz i zaproponujesz inne środki przekonania zarządcy do
                  wspólpracy z mieszkancami i oszczędzenia kosztow odwoływania a potem ogarniania
                  pozostawionego przez Niego "nie wiadomo czego - co zastaniemy"


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka