Dodaj do ulubionych

UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM...

27.10.05, 23:35
Ponieważ Komisja Rewizyjna scedowała na mnie przywilej przekazania
mieszkańcom bloku B wspaniałych nowin, przeto:

UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM, iż dzisiaj, tj. dnia 27 października Mariusz Łubiński
w drodze przegłosowanej uchwały został ZWOLNIONY ZE STANOWISKA ZARZĄDCY
WSPÓLNOTY BLOKU NR 112 przy ul. Św. Wincentego.

Zostały już dopełnione formalności w postaci zaprotokołowania głosów przez
panią notariusz, jak również odebrania panu Łubińskiemu dostępu do konta
bankowego Wspólnoty. Obowiązki pana Łubińskiego przejął pan Kaziński - obecny
zarządca bloku A - który na mocy tej samej uchwały został powołany na
stanowisko Zarządcy Wspólnoty bloku B.

Przyjęta również została uchwała zmieniająca sposób głosowania na 1
właściciel = 1 głos.

Niniejszym chciałbym serdecznie podziękować Członkom Komisji Rewizyjnej za
ogromny wysiłek, jaki włożyli w całokształt prac, mających na celu
polepszenie poziomu życia na naszym osiedlu. Dziękuję też w imieniu nas
wszystkim Mieszkańcom za poparcie, jakie udzielili Komisji w głosowaniu
uchwał. Uchwały bowiem przeszły miażdżącą większością głosów. Odwołanie pana
Łubińskiego jest niewątpliwie ogromnym sukcesem, którym niniejszym w imieniu
Komisji Rewizyjnej dzielę się z czytelnikami naszego forum.

Chylę czoła wobec wkładu i wysiłku, jaki został włożony w ten niewątpliwie
szczytny cel.

Żebyśmy nie osiedli na laurach, od razu też uprzedzam, iż KR zamierza bacznie
przyglądać się poczynaniom pana Kazińskiego. Możemy zatem spać spokojnie...
co niniejszym zamierzam uczynić... smile

Z pozdrowieniami dla wszystkich Mieszkańców ZZ, życząc dobrej nocy,

Przemek
Obserwuj wątek
    • karaton Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 00:53
      Cóż pozostaje jak podziękować i pogratulować Komisji i sąsiadom oraz mieć
      nadzieję na poprawę tego wszystkiego co było tak negatywnie opisywane o pracy
      dotychczasowego zarządcy. Pewnie to nasz były zarządca złośliwie zostawił peta
      na podłodze w windzie - co za perfidia smile) A poważnie to zaczynamy czekać na
      efekty pracy Pana Józefa, któremu życzę powodzenia i jak najmniej kłopotów.
      • m_arita Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 08:35
        Dziękuję Komisji za duży wkład pracy.Panu Kazińskiemu życzę sukcesów w pracy na
        rzecz Wspólnoty B. Sąsiadów internautów proszę piszcie o wszystkich bolączkach
        w naszym gronie/podając nr bud./abyśmy mogli wspólnie je eliminować.pozdrawiam
    • klejmanm Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 08:37
      gratuluję wam sukcesusmile
      obyśmy nie musieli korzystać z waszych doświadczeń...

      Marcin.K [C]
    • a10188 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 09:27
      Przyłączam się do wszystkich podziękowań. Ale chyba nie możemy spocząć na
      laurach, trzeba ostro zabrać się za inwentaryzację usterek i egzekwowanie ich
      naprawienia przez Turred, inaczej możemy nie zdążyć z niektórymi sprawami,
      znając umiejętność Turredu w unikach.
      A.
      • przemek.c Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 09:42
        Pan Kaziński zobowiązał się do wykonania przeglądu technicznego budynku w
        przeciągu miesiąca i zgłoszenia wszystkich usterek deweloperowi. I chociaż
        musimy mieć się na baczności, myślę że nie mamy powodów do obaw. Pamiętajmy, że
        pan Kaziński ma ogromną motywację, by się wykazać - zyskał wspólnotę B, ale
        może stracić obie (A i B), jeśli swoje obowiązki będzie sprawował nienależycie.
        Tym bardziej, że po wejściu w życie ustawy o zmianie sposobu głosowania
        zwolnienie zarządcy, z którego nie jesteśmy zadowoleni, nie powinno nastręczać
        najmniejszych problemów.
        • zz_beatka 2 pytania 28.10.05, 11:20
          Jaki termin wypowiedzi umowy z Panem Kazińskim jest zawarty?
          Czy 6 m-cy czy krótszy?
          Kto podpisywał z nim umowę i na jakich warunkach.
          Myślę, że to warto by ogłosić bo każdy by chciał poznać.
          • karaton Re: 2 pytania 28.10.05, 11:30
            Ponad to byłoby znakomicie, jeśli Pan Józef wywiesił może na klatkach jakąś
            informację o kontakcie do siebie, godzinach urzędowania, miejscu, itp. bo jest
            kilka spraw do omówienia (zwłaszcze usterki)...
            • aruen Re: 2 pytania 28.10.05, 11:35
              Zgadzam sie z przedmowcami. To wszystko bardzo wazne informacje. Szczegolnie te,
              dotyczace umowy. Na jakiej zasadzie pracuje teraz pan Kazinski? Czy w ogole jest
              juz z nim podpisana umowa? I na jakich warunkach? To sprawa priorytetowa i
              wszyscy mieszkancy powinni jak najszybciej sie tego dowiedziec.
              • tusia6 Re:Pan Kaziński - nowy zarządca B 28.10.05, 11:53
                > Na jakiej zasadzie pracuje teraz pan Kazinski?

                I informacji wynika że Pan Kaziński zarządcą jest dopiero jedną noc/mam
                nadzieję że smacznie spał/ale cieszę się że forum się ożywiło i wróciły tak
                nieocenione osoby jak Pani Beata,Aruen i inni którzy wskażą co
                jest "priorytetowe" a co mało ważne.Niech Pan czyta uważnie Forum Panie
                Kaziński i Wy Szanowni członkowie Komisji.
            • robert28 Re: Poczekajmy chwilę nie pouczajmy Pana K. 28.10.05, 11:44
              Wg mnie KR zbyt dużo myślała i pracowała za Łubińskiego.Poczekajmy chwilę aby
              to Pan Kaziński sam wybrał formę przedstawienia się Wspólnocie B.Zarządcą jest
              od wczoraj/informacja z b.późnych godzin wieczornych/także nie możemy jeszcze
              oczekiwać efektów.Większość Wspólnoty jak sądzę czeka na efekty pracy Pana
              Kazińskiego tylko jedną panią interesuje odwołanie.Wg mojej wiedzy/z
              zebrania/są osoby wyznaczone do zawarcia umowy a przegłosowana uchwała jeden
              lokal=1 głos pozwoli na natychmiastowe odwołanie/w razie potrzeby/ bez
              wyznaczania terminów.
              • macius71 Re: Poczekajmy chwilę nie pouczajmy Pana K. 28.10.05, 16:35
                Widze ze Drodzy Sasiedzi po swawolach poprzedniego zarzadcy widze ze dmuchacie
                na zimne. To dobrze. Co do informacji ile ile wynosi wynagrodzenie Pnana K. to
                pewnie nie na forum, natomiast wszelkie info o tym kto gdzie i pod jakim
                numerem dostaniecie tak jak my i zapewne tez bedziecie mieli dostep do stronki
                zarzadcy oraz rozliczen internetowych. My to uzyskalismy szybko i sprawnie.
                Gneralnie z przeplywem informacji i obecnoscia zarzadcy nie ma problemow.
                Jezeli wraz z przejeciem drugiej wspolnoty poprawi sie jeszcze bardziej jakosc
                uslugi zarzadu to bedzie wiecej niz dobrze.

                pozdrawiam
                • zz_beatka ale nie powinno być tajemnicą 28.10.05, 18:44
                  okres wypowiedzenia w A
                  okres wypowiedzenia w B
                  osoba zarządcy jest osobą publiczną (taka praca)
                  zakres obowiązków i odpowiedzialność
                  jak wygląda jego CV
                  czy posiada referencje nie tylko z A

                  i tu tak jak była korespondencja na klatkach to uważam, że można powiesić
                  informację:
                  o zakresie obowiązków oraz o odpowiedzialności oraz okresie wypowiedzenia.

                  Wbrew infantylnej opinii jednego z forumowiczów jest to bardzo ważna kwestia.

                  Jak na razie po pierwszym dniu zarządzania nie dostrzegam różnicy ale poczekamy
                  zobaczymy. (wręcz przeciwnie widać, że dziś nie zostały zmiecione liście przy 1
                  klatce choć ostatnio zmiatane były regularnie).

                  Obawiam się jedynie podwyżki (sugerowanej już na zebraniu) "czynszu". Bo na
                  zebraniu pan Kaziński nie przedstawił żadnych konkretów ani kwot.

                  Operował jedynie ogólnikami A SPRAWA ZARZĄDZANIA NASZĄ NIERUCHOMOŚCIĄ jest
                  równie ważna co usterki i naprawy gwarancyjne.
                  I znając (chyba jako jedna z nielicznych) koszty utrzymania naszej
                  nieruchomości mam prawo obawiać się jeśli kandydat nie przedstawił choć w
                  formie oferty planu gospodarczego za to już zapowiedział, że zmieni się koszt
                  utrzymania garażu na wyższy niz jest!

                  A - etapowcy czy to prawda, że płacicie co m-c za garaż 150zł?

                  A moje obawy wynikają stąd iż kandydatura pana Kazińskiego została wysunięta
                  przez grupę 5-6 osób bez konkursu ofert oraz stosownej dokumentacji.
                  • macius71 Re: ale nie powinno być tajemnicą 29.10.05, 00:04
                    ZA garaz placimy sporo bo jest to wina zanidban poprzedniego zarzadcy i wlasnej
                    naiwnosci przy podpisywaniu umowy z Deweloperem. Cena wynika z nadplaty za
                    poprzednie miesiace. W przyszlym roku bedzie mniej. O ile nie macie inaczej niz
                    my skonstruowanej umowy z Turretem bedziecie placic tyle samo lub narazicie sie
                    na sprawe ze strony mieszkancow nie bedacych wlacicielami miejsc garazowych.
                    Odsylam do tematu o Panu Kazińskim ponizej i do dyskusji sprzed mniej wioecj 2
                    miesiecy pomiedzy lokatorami etapu A. Wszystko jest super szczegolowo wyliczone
                    i wyjasnione.
                  • robert28 Re: Pan Kaziński - nowym zarządcą. 29.10.05, 08:57
                    Szanowna sąsiadko !
                    zadałem sobie wiele trudu i przeczytałem prawie wszystkie Pani opinie na
                    forum.W ogromnej przewadze są to opinie skrajne.Atakuje Pani Łubińskiego
                    sugerując że nas okrada,atakuje Turret,atakuje Komisje.Teraz już w pierwszym
                    dniu zaczyna Pani te same gierki.Na zebraniu zostały wytypowane osoby do
                    podpisania umowy z Panem Kazińskim.Poradzą sobie napewno i bez Pani pouczeń.Czy
                    to prawda że była Pani w Komisji i oprócz wielu intryg,na rzecz wspólnoty nie
                    zrobiła Pani nic.Na szczęście dla Wspólnoty zrezygnowała Pani z dalszych
                    działań,gdyż nie umie Pani pracować w grupie.Czy to nie Pani na zebraniu
                    zarekomendowała firmę NESTOR gratuluję pomysłu, firma ta nie mogłaby zarządzać
                    kurnikiem gdyby było w nim 10 kur.
                    A przy okazji przypominam Pani że za m-c październik pieniądze od wspólnoty
                    zabrał Łubiński i do niego proszę kierować uwagi na temat liści,sprzątania i
                    konserwacji.Referencje Pana Kazińskiego każdy z mieszkańców może sprawdzić
                    naocznie w budynku A.
                    W odpowiedzi na inne mogę tylko dodać,zamiast wysuwać roszczenia w stosunku do
                    Pana Kazińskiego należałoby się skupić na pomocy w prawidłowym przejęciu
                    budynku aby mógł prawidłowo działać.A znając Pana Łubińskiego nie będzie to
                    łatwe.Członkowie Komisji poświęcili tyle czasu i energii aby doprowadzić do
                    odwołania,zrobili to prawidłowo/aktem notarialnym/więc głęboko wierzę że
                    również umowa z Panem Kazińskim i ocena jego pracy będą bez zarzutu.Oczywiście
                    pod warukiem że jeżeli nie pomagam to przynajmniej nie przeszkadzam/to do Pani/
                    pozdrawiam Robert
          • marcin.lesiak Re: 2 pytania 28.10.05, 11:41
            Beata,
            Myślę, że świetnie znasz tryb i personalia odpowiedzialnych za negocjowanie i
            podpisanie umowy (jest o tym mowa choćby w teści głosowanej uchwały która
            zapewne wisi w gablotkach). Co do szczegółów (treść i inne warunki) nie jest
            chyba rozsądne umieszczanie całości w publicznym interneci? Wszyscy
            zainteresowani właściciele zapewne będą mogli się z nią zapoznać u zarządcy
            (pewnie także u negocjujących).
            Niemniej jednak pytanie jest dobre, czy już jest podpisana a jeśli nie to kiedy
            będzie i co się stanie jeśli nie będzie?
    • aruen Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 09:38
      przemek.c napisał:

      >
      > Zostały już dopełnione formalności w postaci zaprotokołowania głosów przez
      > panią notariusz, jak również odebrania panu Łubińskiemu dostępu do konta
      > bankowego Wspólnoty. Obowiązki pana Łubińskiego przejął pan Kaziński - obecny
      > zarządca bloku A - który na mocy tej samej uchwały został powołany na
      > stanowisko Zarządcy Wspólnoty bloku B.
      >
      Czy to oznacza, ze Ł pogodzil sie z losem i nie zamierza nic z tym robic? Bo
      napisal do nas pismo, jak pewnie pamietacie, ze zbieranie glosow przez komisje
      sie nie liczy. Rozumiem, ze jest to juz ostatecznie rozwiazane i zalatwione i
      nikt nam tego nie podwazy?

      Pozdrawiam,
      Agnieszka
      • przemek.c Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 09:51
        aruen napisała:

        > Czy to oznacza, ze Ł pogodzil sie z losem i nie zamierza nic z tym robic? Bo
        > napisal do nas pismo, jak pewnie pamietacie, ze zbieranie glosow przez komisje
        > sie nie liczy. Rozumiem, ze jest to juz ostatecznie rozwiazane i zalatwione i
        > nikt nam tego nie podwazy?
        >
        > Pozdrawiam,
        > Agnieszka

        Czy zamierza, czy nie, to już pytanie do Łubińskiego. Musiałby być głupi, by
        zakładać wspólnocie sprawę w sądzie, bo na 100% by tę sprawę przegrał. Inna
        rzecz, że przez swoje zaniedbania facet pozwolił sobie na utratę lukratywnej
        posadki, więc co do stanu jego psyche mam poważne wątpliwości (kto w
        dzisiejszych czasach może sobie pozwolić na to, by dać się zwolnić ze świetnie
        płatnej pracy wskutek olewania obowiązków, no kto? smile ). Reasumując - nie
        wiadomo, co zrobi Łubiński. Tak czy inaczej, oderwaliśmy go od koryta, a
        zaśmiecanie nam klatek JAKIMIKOLWIEK informacjami, ulotkami itp. może narazić
        go na konsekwencje. Wczoraj pakował swoje graty i mam nadzieję, że na osiedlu
        się już więcej nie pojawi, bo i nie ma po co. A jak założy sprawę w sądzie...?
        Cóż... Trzeba się z tym liczyć, co nie znaczy przejmować. wink
    • zzrobert Gratuluję 28.10.05, 10:14
      Ciekawe ile wad nieruchomości ZZB Jaśnie Pan zarządca przypadkiem nie dopatrzył.
      A wszystko zmierzało tak ładnie ku przedawnieniu roszczeń. To się TP musiało
      zawieść za swoim pupilu.
      • przemek.c Re: Gratuluję 28.10.05, 10:19
        zzrobert napisał:

        > Ciekawe ile wad nieruchomości ZZB Jaśnie Pan zarządca przypadkiem nie
        dopatrzył
        > .
        > A wszystko zmierzało tak ładnie ku przedawnieniu roszczeń. To się TP musiało
        > zawieść za swoim pupilu.
        >

        To nie wszystko. "Jaśnie Pan" będzie musiał jeszcze oddać cesarzowi co
        cesarskie. wink
      • robert7704 Re: Gratuluję 28.10.05, 10:22
        mam nadzieję, że skoro tak bardzo się zawiedli to nie będą forsować mistrza
        uników, który pada przed metą do etapu C wink))

        oczywiście również gratuluję KR B i chylę czoła przed taką determinacją.
        Pozdr.
        R
    • jott7 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 20:40
      Jeżeli odwołanie M. Łubińskiego okaże się skutecznym wówczas uznanie i
      gratulacje tym, którzy do tego doprowadzili. Aktualnie sprawa ważną będzie
      prawidłowe przejęcie zarządzania budynkiem B. Tak na wypadek ewentualnych
      roszczeń których strona będzie wspólnota. Czy Pan Kaziński sobie z tym
      samodzielnie poradzi ? Czy w przekazaniu ,,spadku,, po Łubińskim będzie miał
      wsparcie prawne? Prawdopodobnie raz jeszcze trzeba będzie zlożyc na ręce nowego
      zarządcy wszystkie zauważone wady i usterki budynku. Nie ma gwarancji że
      Łubiński nadał im właściwy bieg? Na tym tle pilną bedzie sprawa inwentaryzacji
      budynku. To powinno być robione profesjonalnie z udziałem fachowca ze stosownymi
      uprawnieniami. Lista wad do usunięcia napewno sie wydłuży. Czy Pan Kaziński
      poradzi sobie z tym problemem? Ciekawe jak poradził sobie z usterkami i wadami
      w budynkuA ? Czy ma problemy z wyegzekwowaniem ich usunięcia przez Turret ?
      Tu drobne spostrzezenie: jak mógł się zgodzić na wprowadzenie nowych miejsc
      postojowych aż do granicy placu zabaw ? Ciągle duzo jeszcze pytań...
      • stewald Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 21:54
        Jeżeli chodzi o nowe miejsca postojowe to przecież zarządca jak i wspólnota nie
        miała tu nic do gadania, leżą one przecież na działce Turreta.
        • jott7 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 28.10.05, 22:03
          Trzeba to sprawdzić ale sa przepisy okreslajace minimalne odległości miejsc
          postojowych od placów zabaw. Jeżeli jest prawda że tu odległości wymaganych
          przepisami nie zapewniono wystarczyło powiadomienie nadzoru budowlanego. Działka
          mogła należeć nawet do hrabiego Branickiego. Ale zaznaczam, jeśli to prawda
          • stewald Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 29.10.05, 10:13
            Już to widzę jakby TP rozwiązał ten problem, skoro minimalna odległość nie jest
            zapewniona to zlikwidujemy plac zabaw i po problemie, po TP można się
            wszystkiego spodziewać. Ale ja zakładam, że skoro do tego doszło to zostało to
            sprawdzone.
            • tusia6 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 29.10.05, 10:37
              Proszę niech ktoś mnie oświeci dlaczego w wątku o odwołaniu niechcianego
              zarządcy pojawił się problem miejsc parkingowych.Miejsca parkingowe funkcjonują
              już od kilku miesięcy i nikt się tym nie interesował czy legalnie.. zgodnie..
              wg przepsów... a teraz raptem sugerujecie winę p.Kazińskiego?
              PS.
              wcześniej sugerowałam że powrót zz_beatki to dobrze,po ostatnim poście zmieniam
              zdanie przez kilka miesięcy był spokój marzę aby było tak dalej.
              • przemek.c Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 29.10.05, 13:49
                tusia6 napisała:

                > Proszę niech ktoś mnie oświeci dlaczego w wątku o odwołaniu niechcianego
                > zarządcy pojawił się problem miejsc parkingowych.Miejsca parkingowe
                funkcjonują
                >
                > już od kilku miesięcy i nikt się tym nie interesował czy legalnie.. zgodnie..
                > wg przepsów... a teraz raptem sugerujecie winę p.Kazińskiego?

                Bo Jott7 generalnie lubi niekiedy wyładowywać swoje frustracje na forum, a
                wtedy jedzie po całości wink)
            • jott7 Stewaldowi przytaczam.... 29.10.05, 17:47
              Przytaczam fragment n Prawa Budowlanego a dokładniejz,, Warunków technicznych
              jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie,, rozdz.8 zatytułowany
              ,, Zieleń i urządzenia rekreacyjne,, par. 40 pkt 3: ,, odległosć placyków
              i urządzeń wymienionych w ust 1 /tam mowa o placykach zabaw dla dzieci
              najmłodszych, boiskach sportowych i miejscach rekreacyjnych /, od linii
              rozgraniczajacych ulice powinna wynosic conajmniej 10 m,, W innym przepisie
              rozdz3 par 19 pkt 1 stwierdza sie że :,, odległość wydzielonego, odkrytego
              zgrupowania miejsc postojowych /.../ dla samochodów osobowych /../ od placu
              zabaw dziecięcych nie może być mniejsza niż 10 m dla zgrupowania do 60
              stanowisk włącznie.,,Jeżeli Pan Kaziński akceptuje stan jaki jest czyli
              dodatkowy zarobek Turreta to mam jpewne watpliwości.A może się mylę?
              • stewald Re: Stewaldowi przytaczam.... 29.10.05, 23:34
                Pan Kaziński nic tu nie może akceptować lub nie. Zarówno miejsca postojowe jak i
                plac zabaw leżą na działce Turreta, miejsca te ponadto od zawsze były w planach,
                natomiast kiedyś w planach był również pawilonik w miejscu placu zabaw dla
                dzieci. Proszę bardzo, niech TP wybuduje tam pawilon i będzie problem z głowy,
                wszystko będzie się zgadzać i nie będziesz mógł się do niczego już przyczepić,
                jeżeli o to ci chodzi.
                • jott7 Re: Stewaldowi przytaczam.... 30.10.05, 17:33
                  Chyba się nie zgodzimy. Plac zabaw jest przeznaczony dla mieszkańców osiedla.
                  Przyrzeczenie wykonania tekiego placu Złozył Turret.Pan Kaziński jest min po to
                  by strzec praw mieszkańców osiedla wynikających z funkcjonowania tego osiedla.
                  Prościej: gdyby Turret lub inny Budimeks przeciągnął niezabezpieczony kabel z
                  napięciem 220 v przez lub nisko nad placem zabaw co groziłoby nieszczęściem a
                  jest przekroczeniem przepisów, Pan Kaziński z mocy prawa zobowiązany jest
                  interweniować. Mimo że kabel nie jest jego. Proste? To samo z miejscami
                  parkingowymi usytuowanymi niezgodnie z przepisami. A przepisy te miały min
                  chronić najmłodszych przed niekorzystnym oddziaływaniem bezpośrednio
                  aplikowanych inm spalin. I w tamtym przypadku i w tym Pan Kaziński powinien
                  interweniow1ac.Tyle
                  • stewald Re: Stewaldowi przytaczam.... 31.10.05, 08:16
                    Tu nie chodzi o miejsca postojowe ani o twój kabel, tylko o plac zabaw a ten nie
                    jest nasz tylko Turreta, a najlepszym rozwiązaniem jakie możesz uzyskać byłoby
                    skurczenie placu zabaw. Wtedy byłbyś pewnie zadowolony, że mamy zgodnie z prawem
                    wybudowane osiedle. W każdym razie moje prawa nie są naruszone, a jeżeli uważasz
                    że twoje są to działaj, może znajdziesz większość, ale nie zakładaj od razu że
                    wszyscy myślą jak ty.
                    • jott7 Re: Stewaldowi przytaczam.... 31.10.05, 12:10
                      Odporny jestes na łopatologiczne wyjasnienia.Plac słuzy mieszkańcom a zwłaszcza
                      ich dzieciom. Odległość o której była mowa jest min po to aby korzystanie z
                      tego placu było bezpieczne.Oczywiiście najlepiej zlikwidowac ten plac. Można
                      też inaczej. Ale nie można sankcjonowwać czegoś co jest z prawem niezgodne.
                      Pytanie czyje prawa zostały naruszone? Oczywiście prawa mieszkańców którzy za
                      ten plac zapłacili . I to wszystko
                      • tusia6 Re: do jott7 31.10.05, 13:28
                        > Pytanie czyje prawa zostały naruszone? Oczywiście prawa mieszkańców którzy za
                        > ten plac zapłacili .

                        Jak zwykle proszę o oświecenie mnie tylko nie bądź arogancki.Kto od kogo kupił
                        plac zabaw i czyją własnością wg Ciebie jest plac zabaw.Kto ma jakąś umowę na
                        zakup placu i wogóle co wiesz na ten temat.Do dziś moja wiedza jest taka,że
                        działka D na której znajduje się plac zabaw jest Turreta,jest plac zabaw miał
                        być/i niewykluczone że nie będzie/pawilon ale że jest mieszkańców pierwszy raz
                        słyszę.pozdrawiam
                        PS.
                        jeśli brak Ci cierpliwości do prowadzenia wymiany zdań to zmykaj do mysiej
                        dziurki.
                        • jott7 odpowiadam jak umiem najuprzejmniej tusi6 31.10.05, 16:50
                          Odłóż na moment kwestie własności. Otóz kupiłaś mieszkanie na osiedlu na którym
                          to obiecano Ci na pismie min plac zabaw dla dzieci. I taki plac zabaw dla dzieci
                          jest faktem.Mozesz korzystac z tego placu do woli. Przepisy obowiazujące w
                          sprawie placów zabaw zabraniają lokalizowania od nich bliżej niz 10 metrów
                          miejsc postojowych dla samochodów. Łatwo domyslać się dlaczego. Jak się
                          wprowadziłaś ta odległość w zasadzie była zachowana. Pewnego dnia Turret
                          doszedł do wniosku że mozna jeszcze z osiedla grosza wycisnąć i zlikwidował
                          część trawnika przy placu zabaw lokująć tam dodatkowe miejsca parkingowe. Dziś
                          część samochodów parkuje przy samym placu zabaw. To fakty. Dyskutująć o nowym
                          zarządcy B zwróciłem uwagę że dziwi mnie że Pan Kaziński wówczas zarządca A
                          nie sprzeciwił się takiej lokalizacji miejsc postojowych. Na tą wątpliwość
                          odpowiedział Stewald twierdząc że nic nie mozna zrobić bo to teren Turreta.
                          CZyli: ja o łamaniu prawa Stewald o własności.
    • jozef_kazinski Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 31.10.05, 17:39

      Bardzo jest mi miło zostać tak sympatycznie powitanym przez Wspólnotę B.
      Oczywiście rozumiem,że Państwa głosowanie było bardziej przeciw Łubińskiemu,
      niż za moja skromna osobą. Przyjmuję zatem ten wybór jako wielki kredyt
      zaufania całej wspólnoty B wobec mojej osoby. Jedno mogę obiecać, że Państwa
      nie zawiodę. Komisja Rewizyjna ustami Pani Renaty Wierzbickiej udzieliła mi już
      kilku rad. Przyjmuję je. Dziś przesłałem też na ręce Komisji Rewizyjnej
      projekty umów, które przedstawiciele Wspólnoty będą ze mną negocjowali i mam
      nadzieję ostatecznie podpiszą.
      Chciałem całej wspólnocie pogratulować przyjęcia uchwały jeden właściciel jeden
      głos. To właśnie ta uchwała jest fundamentem Państwa podmiotowości polegającej
      na podejmowaniu uchwał. Właśnie brak takiej możliwości powodował, że mieliście
      Państwo poczucie, że byliście manipulowani. Uchwały które przyjęliście w tym
      głosowaniu były okupione nadzwyczajnym wysiłkiem i pracą, która wykonała w
      Państwa imieniu Komisja Rewizyjna.
      Ja będę starał się wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak potrafię. Będę też
      wsłuchiwał się w opinie wyrażane przez członków Wspólnoty.
      Zatem od 27 października odpowiadam za Państwa budynek. Do 31 października
      obowiązki związane z utrzymaniem nieruchomości wykonywała ekipa Łubińskiego-
      przypuszczam, że pobrał za to już swoje wynagrodzenia. Od 1 listopada ja
      przejmuję obowiązki związane z utrzymaniem czystości, terenu i techniczną
      sprawność instalacji i urządzeń. Na Państwa klatkach schodowych ukazała się
      informacja. Moje biuro, które znajduje se przy III klatce w budynku A czynne
      jest od godz. 8 do 16 w dni powszednie, a ponadto od poniedziałku do czwartku w
      godz 18-20. Tel. do biura 301 10 02.
      Niestety przejęcie nieruchomości nie przebiega spokojnie. Przekazałem p.
      Łubińskiemu pismo z kopią aktu notarialnego i listą dokumentów i spraw do
      przekazania. Pokwitował, ale niczego mi nie przekazał, a dziś w rozmowie
      telefonicznej straszył mnie prokuratorem. W rozmowie telefonicznej powiedział,
      że przekazał sprawę uchwały do prokuratora, że nie przyjmuje odwołania do
      wiadomości i że dalej będzie zarządzał i wykonywał prace związane z utrzymaniem
      nieruchomości. Spokojnie mu powiedziałem, że to na mnie Wspólnota uchwałą
      nałożyła odpowiedzialność za nieruchomości i muszę się z tego zadania wywiązać.
      Zatem w dniu dzisiejszym zacząłem wymieniać zamki do pomieszczeń technicznych
      dla umożliwienia moim konserwatorom dostępu do urządzeń. Ponadto poinformowałem
      ochronę, że na teren osiedla pracownicy Łubińskiego nie mają wstępu.
      Dam sobie z tym radę. Chociaż nie jest przyjemne wyciąganie wszystkiego jak psu
      z gardła. Ale tak to już jest z zarządcami, którzy nie potrafia odejść o
      własnych siłach i nie rozumieją, że to oni są dla Wspólnoty, a nie odwrotnie.
      A teraz na zakończenie mojego przydługiego wywodu zaproszenie.
      Zapraszam Wszystkich Państwa na jesienny piknik, który odbędzie się 12
      listopada w sobotę. Początek o godz. 11. Piknik będzie skromny, ale będzie coś
      na ciepło, trochę muzyki, każdy będzie mógł coś powiedzieć, a nawet zaśpiewać ,
      a przede wszystkim poznać sąsiadów .Na piknik zapraszam całe osiedle. Zatem nie
      tylko mieszkańców budynku B, który jestem niesłychanie wdzięczny za wybór, ale
      również mieszkańców budynku A którym też jestem za wszystko wdzięczny, a
      szczególnie za to że dali mi szansę rozpoczęcia działalnosci na własny
      rachunek. Na nasz piknik zapraszam też mieszkańców budynku C, którzy przecież
      tworzą razem z A i B jedno osiedle przyjaznych sobie ludzi.

      Zatem do miłego zobaczenia na pikniku
      Józef Kaziński



      • przemek.c Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 31.10.05, 18:22
        > Niestety przejęcie nieruchomości nie przebiega spokojnie. Przekazałem p.
        > Łubińskiemu pismo z kopią aktu notarialnego i listą dokumentów i spraw do
        > przekazania. Pokwitował, ale niczego mi nie przekazał, a dziś w rozmowie
        > telefonicznej straszył mnie prokuratorem. W rozmowie telefonicznej
        powiedział,
        > że przekazał sprawę uchwały do prokuratora, że nie przyjmuje odwołania do
        > wiadomości i że dalej będzie zarządzał i wykonywał prace związane z
        utrzymaniem
        >
        > nieruchomości.

        Boże... Nie skomentuję tego, bo to aż żałosne... Jakie prace? Przecież ten
        facet poza pierdzeniem w stołek nie robił nic. I dobrze, że już jest odcięty od
        konta Wspólnoty, bo przynajmniej sobie kabzy nie będzie nabijał z naszych
        ciężko zarobionych pieniędzy. A że nie jest tu mile widziany, to mam nadzieję,
        że ochrona będzie pilnować, by się nie pałętał po osiedlu.
        • yigael Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 31.10.05, 18:46
          Moim skromnym zdaniem pan łubiński powinien unikać używania słowa prokurator w
          kontekście naszej wspólnoty. Najmniejsze napomknięcie o tym, że takowa
          instytucja w ogóle istnieje może naprowadzić współwłaścicieli nieruchomości Św.
          Wincentego 112 na ścieżkę myślową, której kierunek boleśnie zderzy tego pana z
          rzeczywistością.
          • renata19 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 31.10.05, 19:16
            Zachowajmy spokój.Z trudem ale w końcu dotrze do Pana Łubińskiego że głosami
            właścicieli z ponad 250 lokali został odwołany.Wspólnota powiedziała Panu
            Łubińskiemu DOŚĆ.Nie pomógł mu WIELKI BRAT sprawca całego zamieszania czyli
            TURRET w osobie Pana Zabojszcza.Chcemy spokoju,rzetelnie wykonywanych prac na
            naszą rzecz i za nasze pieniądze.A mieszkańcy C niech wyciągną wnioski z
            doświadczeń B.Pozdrawiam Renata Wierzbicka
          • przemek.c Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 31.10.05, 19:51
            yigael napisał:

            > Moim skromnym zdaniem pan łubiński powinien unikać używania słowa prokurator
            w
            > kontekście naszej wspólnoty. Najmniejsze napomknięcie o tym, że takowa
            > instytucja w ogóle istnieje może naprowadzić współwłaścicieli nieruchomości
            Św.
            >
            > Wincentego 112 na ścieżkę myślową, której kierunek boleśnie zderzy tego pana
            z
            > rzeczywistością.

            Myślę, że pan Kaziński jako nasz obecny Zarządca, powinien w imieniu Wspólnoty
            założyć temu bumelantowi Łubińskiemu sprawę w sądzie o utrudnianie pracy,
            narażanie Wspólnoty na dodatkowe koszta i wreszcie zwrot nienależnego
            wynagrodzenia, jakie Łubiński bezprawnie sobie pobierał. Chociaż ja bym poszedł
            krok dalej i postarał się, by Łubiński stracił licencję.
        • stewald Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 31.10.05, 23:53
          > Boże... Nie skomentuję tego, bo to aż żałosne... Jakie prace? Przecież ten
          > facet poza pierdzeniem w stołek nie robił nic. I dobrze, że już jest odcięty od
          >
          > konta Wspólnoty, bo przynajmniej sobie kabzy nie będzie nabijał z naszych
          > ciężko zarobionych pieniędzy. A że nie jest tu mile widziany, to mam nadzieję,
          > że ochrona będzie pilnować, by się nie pałętał po osiedlu.

          Gorzej jak od Turreta dostanie zarządzanie budynkiem C, wtedy może skutecznie
          utrudniać pracę panu Kazińskiemu.

          • przemek.c Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 01.11.05, 00:51
            stewald napisał:

            > Gorzej jak od Turreta dostanie zarządzanie budynkiem C, wtedy może skutecznie
            > utrudniać pracę panu Kazińskiemu.

            Wziąwszy pod uwagę dotychczasową postawę i działania dyr. Zabojszcza, jestem
            przekonany, że byłby bardziej niż szczęśliwy, gdyby na stołku etapu C zasiadł
            Łubiński. I z jednej strony perspektywa obsadzenia stanowiska tą parodią
            zarządcy go kusi, ale z drugiej strony musi się liczyć z tym, że sprawa trafi
            do mediów. Bo taki manewr to już ewidentne mataczenie i pogrywanie na szkodę
            wspólnoty etapu C.
            • stewald Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 01.11.05, 10:12
              Chociaż ja mam nadzieję, że dyr. Zabojszcz postawił mu warunek, utrzymasz się w
              B dostaniesz zarządzanie w C, odwołają cię w B to nie zatrudnię cię w C. Może
              dlatego tak kurczowo trzymał się tego koryta, no ale zobaczymy. Ciekaw jestem
              jaki ruch teraz zrobi TP, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem czy wręcz przeciwnie.
              • renata19 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 01.11.05, 10:20
                > jaki ruch teraz zrobi TP, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem czy wręcz przeciwnie.

                na spotkaniu Komisji Rewizyjnej "B" w dniu 25.10.2005 r. w biurze TP Pan
                Zabojszcz zapewnił, że Pan Łubiński napewno nie będzie zarządcą w C.Ale napewno
                znajdą Łubińskiego BIS bo to leży w ich interesie.
                • stewald Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 01.11.05, 11:13
                  TP napewno nie wybierze Kazińskiego, który również złożył im ofertę, ponieważ
                  nie bardzo im pasuje, to wiadomo. Wybiorą takiego, który będzie bardziej dbał o
                  ich interesy niż wspólnoty, to też wiadomo. Czy będzie to Łubiński-bis? Mam
                  nadzieję, że nie, przynajmniej żeby współpraca układała się dobrze, bo w
                  przypadku p. Łubńskiego to nie dość, że u was nic nie robił to nie bardzo chciał
                  współpracować z p. Kazińskim, wszystko było na przekór, w niczym nie można było
                  dojść do porozumienia.
                  Chociaż nowy zarządca jaki by nie był w C, to mimo tego że będzie dbał o
                  interesy w TP, to jednak zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, nie powinien zaniedbywać
                  obowiązków wobec wspólnoty, chyba że się myśli krótkowzrocznie, bo wpływ na
                  wybór zarządcy to TP ma jednak dosyć krótko, później to już tylko wspólnota
                  decyduje. Dziwne, że p. Łubiński nie zdawał sobie z tego sprawy. Pierwszy
                  zarządca w A, Metropolitan Addres, kiedyś się w porę zreflektował i bardziej
                  zaczął dbać o interesy wspólnoty niż dewelopera, oczywiście skutkiem tego było
                  to, że TP złożył wniosek o jego odwołanie z chęcią zastąpienia go przez
                  Łubińskiego, no ale niestety TP nie miał już wtedy dużych wpływów, a wspólnota
                  nie była głupia żeby iść na coś takiego.
                  Zatem jak widać, na dłuższą metę warto jednak walczyć o zaufanie wspólnoty niż
                  dewelopera i myślę, że mądry zarządca powinien sobie z tego zdawać sprawę.
                  • renata19 Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 01.11.05, 11:29
                    stewald napisał:

                    > TP napewno nie wybierze Kazińskiego, który również złożył im ofertę, ponieważ
                    > nie bardzo im pasuje, to wiadomo.

                    na wspomnianym już spotkaniu 25.10.05 zapytaliśmy P.Zabojszcza jakie ma
                    zastrzeżenia do pracy P.Kazińskiego,odpowiedź brzmiała "preferuje interesy A"
                    Komisja Rewizyjna "B" padła ze śmiechu,P.Zabojszcz nie bardzo zrozumiał
                    dlaczego? bez komentarza.Dla nieświadomych podaję że P.Kaziński jest zarządcą w
                    A to czyje niby interesy ma reprezentować.
      • robert28 Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 09:17
        > Niestety przejęcie nieruchomości nie przebiega spokojnie. Przekazałem p.
        > Łubińskiemu pismo z kopią aktu notarialnego i listą dokumentów i spraw do
        > przekazania. Pokwitował, ale niczego mi nie przekazał, a dziś w rozmowie
        > telefonicznej straszył mnie prokuratorem. W rozmowie telefonicznej
        powiedział,
        > że przekazał sprawę uchwały do prokuratora, że nie przyjmuje odwołania do
        > wiadomości i że dalej będzie zarządzał i wykonywał prace związane z
        utrzymaniem

        Dlaczego straszył prokuratorem P.Kazińskiego nie rozumiem.Pan Kaziński z
        odwołaniem P.Łubińskiego nie miał nic wspólnego,niech postarszy Wspólnotę czyli
        nas.Parodia, nie przyjmuje odwołania a to heca,facet został wyrzucony z pracy i
        nie przyjmuje tego do wiadomości.Nie wykluczam że dla nas dobrze byłoby aby
        Wspólnotę pozwał do sądu uprościł by wszystko,gdyż wyręczyłby nas w czymś co
        powinniśmy uczynić.Ostatecznie może skończyć tak jak Jagna z CHŁOPÓW
        W.Rejmonta/kto nie pamięta wozu z gnojem/Ciężko oderwać ryj od koryta.
        • przemek.c Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 10:38
          robert28 napisała:

          > Dlaczego straszył prokuratorem P.Kazińskiego nie rozumiem.Pan Kaziński z
          > odwołaniem P.Łubińskiego nie miał nic wspólnego,niech postarszy Wspólnotę
          czyli
          >
          > nas.Parodia, nie przyjmuje odwołania a to heca,facet został wyrzucony z pracy
          i
          >
          > nie przyjmuje tego do wiadomości.Nie wykluczam że dla nas dobrze byłoby aby
          > Wspólnotę pozwał do sądu uprościł by wszystko,gdyż wyręczyłby nas w czymś co
          > powinniśmy uczynić.Ostatecznie może skończyć tak jak Jagna z CHŁOPÓW
          > W.Rejmonta/kto nie pamięta wozu z gnojem/Ciężko oderwać ryj od koryta.

          Taki typ. Wykopują go przez drzwi, to wchodzi oknem. Przy takiej postawie na
          miejscu pana Kazińskiego wypaliłbym z grubej rury sprawą w sądzie. Bez ustępstw
          i ugód. Pojechać po całości, bo tak bezczelny typ zasługuje moim zdaniem, by mu
          solidnie przytrzeć nosa. Albo zacząć go leczyć, bo w świetle takiego
          postępowania mam poważne wątpliwości, czy Łubiński jest aby na pewno zdrowy na
          umyśle...
          • jott7 Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 12:01
            Przestrzegam przed emocjami w stylu posty przemka.c czy roberta 28. Trzeba
            poznać zarzuty Łubińskiego i na te zarzuty odpowiedzieć. A jeśli się okaże
            ze czegoś niedopatrzono i M.Ł. będzie domagac się odszkodowania? Stroną będzie
            wspólnota, której reprezentowanie musi być profesjonalne.Nie wykluczam że Mł
            moze otrzymac pomoc prawna TP. To nie jest dziecinna zabawa
            • m_arita Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 12:44
              A jeśli się okaże
              > ze czegoś niedopatrzono i M.Ł. będzie domagac się odszkodowania?

              jeśli miałoby się stać tak jak piszesz to napewno na drugi dzień nastąpiłby
              koniec świata.
            • przemek.c Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 13:45
              jott7 napisał:

              > Przestrzegam przed emocjami w stylu posty przemka.c czy roberta 28. Trzeba
              > poznać zarzuty Łubińskiego i na te zarzuty odpowiedzieć. A jeśli się okaże
              > ze czegoś niedopatrzono i M.Ł. będzie domagac się odszkodowania? Stroną będzie
              > wspólnota, której reprezentowanie musi być profesjonalne.Nie wykluczam że Mł
              > moze otrzymac pomoc prawna TP. To nie jest dziecinna zabawa

              Jott-cie, z całym szacunkiem, ale mogłeś się zainteresować sprawą zawczasu i
              nawet dołączyć do grona Komisji Rewizyjnej, jeśli chciałeś się jakkolwiek
              wykazać. Mam wrażenie - popraw mnie jeśli się mylę - że nie byłeś na ostatnim
              walnym, nieprawdaż? Nie kiwnąłeś palcem, by - poza oddaniem głosu - cokolwiek
              uczynić w tej sprawie, ale zawsze znajdziesz jakieś "ALE". Uwierz mi, że
              Komisja zrobiła wszystko, by działać zgodnie z prawem. A działania te były
              nieskuteczne właśnie dlatego, że prawo (ustawa o własności lokali) wiąże
              wspólnotom ręce, gdy zarząd jest niechętny do jakichkolwiek działań. W obecnym
              stanie rzeczy nigdy byśmy nie odwołali Łubińskiego, bo możesz sobie wyobrazić,
              jak często i jak chętnie zarządcy zbierają podpisy pod uchwałą zwalniającą ich
              z pracy. Komisja Rewizyjna i tak zbyt długo pobłażała Łubińskiemu. Widziałem
              osobiście całe pliki pism i dokumentacji z korespondencji KR z Łubińskim. Ci
              ludzie dołożyli wszelkich starań, by być zwyczajnie w porządku i co? Z reguły
              byli krytykowani, że nie widać efektów ich działań. A Łubiński kpił z nas
              wszysktich w żywe oczy i - co więcej - kpi nadal, odgrażając się prokuraturą.
              Szkoda słów... Na Twoje komentarze również.
              • jott7 Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 21:27
                Odpowiadam najpierw przemkowi.c
                Otóz nie mogłem dołaczyc do KR bo nie mam takiego prawa. Nie byłem na ostatnim
                walnym z takiego samego powodu. Także nie kiwnąłem palcem poniewaz jestem tylko
                sympatykiem i gosciem wspólnoty a nie jej członkiem. Moja wiedza o tym co sie
                dzieje pochodzi wyłącznie z tego forum. Stad moja opinia a w zasadzie
                przestroga aby tak dobrze rozpoczetego dzieła nie zaprzepascić. Chodzi o to
                by działania teraz podejmowane były bezbłędne tzn nie dające podstaw skutecznego
                wniesienia zarzutów. To tyle
                teraz odpowiedz yigael-owi
                Byc może masz rację. J a tylko przestrzegam bo tam gdzie chodzi o kasę nie ma
                znaczenia dobra wola lecz litera prawa. Notariusz tylko podpisał sie pod
                stwierdzonym faktem. Ale nie bierze tym odpowiedzialności za skutki mogące z
                tego faktu wyniknąć. Ale chciałbym się mylic.
                • przemek.c Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 22:36
                  jott7 napisał:

                  > Odpowiadam najpierw przemkowi.c
                  > Otóz nie mogłem dołaczyc do KR bo nie mam takiego prawa. Nie byłem na
                  ostatnim
                  > walnym z takiego samego powodu. Także nie kiwnąłem palcem poniewaz jestem
                  tylko
                  >
                  > sympatykiem i gosciem wspólnoty a nie jej członkiem. Moja wiedza o tym co sie
                  > dzieje pochodzi wyłącznie z tego forum.


                  Myślę zatem, że to nie wymaga komentarza. Jak to ładnie powiedział
                  Tuwim: "Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają
                  tego faktu w słowa".

                  Co do reszty... Cóż... Dziwi mnie, że tak chętnie zabierasz głos w sprawach, w
                  których nie jesteś zorientowany. Chociaż nie ty jeden - nawet mieszkańcy i
                  członkowie wspólnoty ZZ B najczęściej nie wiedzą, co tu się działo. Uwierz mi,
                  że forum to jedynie czubek góry lodowej. Niektórzy nawet nie wiedzą, kto to
                  jest "ten Łubiński". A jego wypowiedzi na zebraniach, w których nie
                  uczestniczyłeś, a z których są nagrania to morze dowodów na jego niekompetencje.

                  Co do litery prawa - byliśmy stale kopani przez Łubińskiego w zadki właśnie
                  dlatego, że KR za wszelką cenę chciała działać fair. W końcu dopuściła się
                  wyjąktu i pokazała, że jest skuteczna - w 3 tygodnie uporała się z problemem.
                  Determinacja i prężność działań KR odwrotnie proporcjonalna do zaangażowana ex-
                  zarządcy w swoje obowiązki. Owszem, zbieranie głosów odbywało się bez udziału
                  Łubińskiego - on palcem nie kiwnął, tylko piętrzył przeszkody, po czym
                  podpierał się artykułem ustawy, mówiącym o tym, iż do zbierania głosów
                  upoważniony jest jedynie zarząd. Na szczęście sądy nie są ślepe na absurdalność
                  tej ustawy, vide wyrok SN z dnia 16.10.2002.

                  Mówisz, że Łubiński może nas pozwać? A proszę bardzo "krzyżyk na drogę, kotwica
                  w plecy i..." (tu sobie dopowiedzcie). Hehe... smile)
                • yigael Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 22:44
                  jott7 napisał:

                  > teraz odpowiedz yigael-owi
                  (...)
                  > Notariusz tylko podpisał sie pod
                  > stwierdzonym faktem. Ale nie bierze tym odpowiedzialności za skutki mogące z
                  > tego faktu wyniknąć. Ale chciałbym się mylic.

                  Skutki są wiążące prawnie i oczywiste dla wszystkich z wyjątkiem Ł.
                  orzecznictwo sądów, w tym sądu najwyższego stoi po naszej stronie. A o jakich
                  żądaniach odszkodowania ze strony Ł Pisałeś? Takie roszczenia muszą mieć jakieś
                  podstawy prawda? Zwolnienie wbrew zapisom umowy np. Zwolnienie z przyczyn
                  pozamerytorycznych człowieka doskonale wywiązującego się ze swoich obowiązków.
                  Zaległe wynagrodzenie etc. etc. Tylko że Ł nie miał podpisanej z nami żadnej
                  umowy. Nie miał określongo wynagrodzenia ani zakresu obowiązków. Ostatnio wobec
                  nieprzedstawienia na licznych zebraniach i niezatwierdzenia wobec tego /wbrew
                  obowiązującemu prawu/ planu gospodarczego działał generalnie prawem kaduka. Nie
                  wiem zatem co mogłoby stanowić podstawę dla jakichkolwiek roszczeń z jego
                  strony /inna sprawa gdzie tu miejsce dla prokuratury/. Jeśli chce dochodzić ich
                  w sądzie to niech próbuje. Myślę że dotarł w swoim lawirowaniu do momentu,
                  kiedy na horyzoncie zamajaczył mu cień własnej dupy - innemi słowy zakałapućkał
                  się chłopina, przestał nadążać intelektualnie za rozwojem wypadków i z tego
                  wszystkiego zagalopował się deczko. Kiedy nie potrafisz przewidzieć rozwoju
                  sytuacji górę bierze wyobraźnia, która nie zawsze bywa najlepszym doradcą.
                  • jott7 Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 23:34
                    Z wrodzonej i zawodowej ostrozności zapytam czy ktoś zna treść umowy jaka
                    została zawarta z M Ł ? Strony tej umowu to jak sądzę TP, MŁ oraz jakis
                    pierwszy własciciel . Spotkałem się z tego typu umowami które okreslały
                    tryb i sposób ich rozwiazania np na koniec roku. być może tego w umowie
                    Zawartej z MŁ nie ma, ale warto sprawdzic. Jest jeszcze parę zapisów które,
                    jeśliby znalazły sie w umowie, musza byc przy jej rozwiazywaniu respektowane.
                    Nie chcę ich przytaczac.I jeszcze jedno. Orzecznictwo sądów dotyczy konkretnych
                    spraw i trudno je przenosic na sprawę tu dyskutowaną.Więcej w tej sprawie nie
                    bedę głosu zabierał.
                    • yigael Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 02.11.05, 00:03
                      jott7 napisał:

                      > Z wrodzonej i zawodowej ostrozności zapytam czy ktoś zna treść umowy jaka
                      > została zawarta z M Ł ?

                      Dobra, napiszę jeszcze raz: Takiej umowy nie ma. Ł został wpisany w akt
                      notarialny i to wszystko. Nie ma: umowy, zakresu obowiązków, ustalonego
                      wynagrodzenia, planu gospodarczego na bieżący rok, absolutorium za wykonanie
                      ubiegłorocznego planu gospodarczego. A pensję sobie ustalał, wypłacał i
                      pobierał. Rozumiem że trudno Ci w to uwierzyć. Nie tobie jednemu. Też mieliśmy
                      z tym niejakie kłopoty.
            • yigael Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 14:09
              jott7 napisał:

              > Przestrzegam przed emocjami w stylu posty przemka.c czy roberta 28. Trzeba
              > poznać zarzuty Łubińskiego i na te zarzuty odpowiedzieć. A jeśli się okaże
              > ze czegoś niedopatrzono i M.Ł. będzie domagac się odszkodowania? Stroną będzie
              > wspólnota, której reprezentowanie musi być profesjonalne.Nie wykluczam że Mł
              > moze otrzymac pomoc prawna TP. To nie jest dziecinna zabawa

              A kto tu się emocjonuje? Gdybyśmy dawali upust swoim emocjom to już dawno bez
              rękoczynów by się nie obeszło. Nikt ze znanych mi sąsiadów nie da z własnej
              woli oręża do ręki człeka, który udaje, że jeszcze nie wie, że już niczym nie
              zarządza. Słów "roszczenia", "zarzuty", "odszkodowanie i "prokurator" niektóre
              osoby z branży zarządzania nieruchomościami winny unikać jak ognia. Po co
              wywoływać potencjalnie kosztowne dla siebie skojarzenia? Ale zarzuty i
              prokurator majaczą gdzieś na głębokim tle tej całej rozróby - moim skromnym
              zdaniem cały ten krzyk to zasłona dymna. Notariuszka w życiu nie klepnęłaby
              dokumentu, którego poświadczenie groziłoby jej czymkolwiek. Nasz wijący się
              piskorz nie zaryzykuje pójścia na czołówkę z członkiem korporacji bądź co bądź
              prawniczej - a tym właśnie byłaby próba zarzucenia uchwale znamion
              przestępswa /bez takiego zarzutu nie ma po co udawać się do prokuratora/.
              Podejrzewam, że cała ruchawka ma związek z kłopotem, w jakim znalazł się
              wiadomy osobnik w momencie, w którym potwierdził odbiór pisma z żądaniem
              wydania nowemu zarządcy kompletnej, prawem wymaganej, dokumentacji wspólnoty.
              Żeby wydać najpierw trzeba ją ... ot i cała tajemnica, stąd krzyki "łapaj
              złodzieja" vel "do prokuratury pójdę".
              • stewald Re: Refleksje po odwołaniu P.Łubińskiego 01.11.05, 23:33
                A miało być tak pięknie, stały kontakt z mieszkańcami, oferta zarządzania dla Asmile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=9744269&a=9744269
                Jednak aktywność tego pana na tym forum szybko się skończyła.
                Zastanawia mnie jeszcze jedno, czytając ten archiwalny wątek, dlaczego
                występując z ofertą dla A, p. Łubiński nie chciał odpowiedzieć na pytania mooja
                dotyczące osiedli na których zarządza? Czyżby ich mieszkańcy byli tak bardzo
                zadowoleni z jego pracy tak jak teraz wspólnota B? Jestem ciekaw jak oceniają go
                inne wspólnoty.
      • wankro Re: UROCZYŚCIE ZAWIADAMIAM... 02.11.05, 01:26

        Gratuluję! Trzymam kciuki.
        Miło jest czytać tekst, w którym wyczuwa się szczerość, życzliwość, fachowość i
        odpowiedzialnośc.
        Zyczę sukcesów nie tylko na ZZ.
        Właścicielom życzę zadowolenia z dokonanego wyboru.

        Życzliwy obserwator.
        • aktywista13 Jott 02.11.05, 10:57
          ma rację, trzeba być ostrożnym, bardzo ostrożnym. Entuzjazm i akt notarialny
          to nie wszystko.
          powodzenia
    • areksz24 Łubiński walczy 02.11.05, 18:56
      W skrzynkach przed chwilą znalazło się pismo od pana Łubińskiego, odwołanego
      zarządcy, w którym przeszedł sam siebie.

      Wyłania się z niego bowiem obraz troskliwego i dbającego o poszanowanie prawa
      pana Łubińskiego i złośliwej grupy przeszło 250 właścicieli (sam Łubiński
      nazywa ją "małą grupą właścicieli"), która go odwołała... pan Łubiński tytułuje
      się "jedynym zarządcą budynku" (z funkcji Zarządcy Wspólnoty został odwołany,
      więc chyba chce się tytułować przynajmniej zarządcą budynku).

      Ponadto pan Ł. stwierdza również, że przysługuje mu prawo orzekania o
      nieważności aktów notarialnych i zarzuca właścicielom łamanie prawa. Widzimy
      więc, że pan Ł. występuje nie tylko w roli odwołanego zarządcy Wspólnoty, ale
      również sędziego (sam orzeka) i kata (odmawia wykonania woli Wspólnoty -
      przekazania dokumentów, kluczy itp). Nie informuje jednocześnie, że prawdziwym
      powodem jest bałagan jaki ma w dokumentacji - liczne braki, uchybienia, których
      nawet batalion księgowych nie wyprowadziłby w ciągu tygodnia.

      Panie Łubiński, skierowanie sprawy do prokuratury to w naszej ocenie robienie
      z siebie pośmiewiska - co Pan odpowie np. na pytania o los uchwał z zebrania
      kwietniowego? O tym jak karty wylądowały w koszu (lub innym nieznanym miejscu)?
      O tym, że nie przystąpił Pan do zbierania głosów jak to proponowaliśmy? O tym,
      że nie ma Pan absolutorium za rok ubiegły? O tym, że od początku tego roku
      pobiera Pan nienależnie swoje wynagrodzenie oraz wynagrodzenie dla swojej firmy
      sprzątającej? W końcu, że tak naprawdę nie zebrał Pan większości głosów (licząc
      udziałami) pod ubiegłorocznym planem gospodarczym? Czyli nie ma Pan żadnego
      dokumentu na lata 2004 i 2005 uprawniającego Pana do pobierania naszych
      pieniędzy? Odpowie Pan również wówczas za zarzut "zmanipulowania treści
      uchwały" wysunięty pod adresem Komisji Rewizyjnej i Komisji Skrutacyjnej, która
      to treść została zarówno zaprotokołowana notarialnie, jak również utrwalona na
      taśmie z zebrania.
      Czy mamy jeszcze przypomnieć jak informował Pan przy okazji zmniejszenia
      swojego wynagrodzenia sumarycznego, że wolałby Pan to "oficjalnie księgować
      nieco inaczej ze względów podatkowych"? I był Pan zdziwiony, że nawet nie
      chcemy słyszeć o Pana kombinacjach? Czy poza prokuraturą powinniśmy
      zainteresować Panem Urząd Kontroli Skarbowej?
      Nie omieszkamy również w takim wypadku powiadomić pozostałych Wspólnot,
      którymi jeszcze pan zarządza o pańskich poczynaniach. Przedłożymy im wszystkie
      szczegóły dotyczące pana działań i zaniechań na naszym osiedlu (gdyż nie tylko
      nasza Wspólnota ucierpiala przez pana - vide kwestia ochrony). O tym, że
      zamierzamy występować z pozwem odszkodowawczym za działania na szkodę Naszej
      Wspólnoty już Pan zapewne wie, przypominam też, że nie pominiemy również drogi
      dyscyplinarnej (uchylenie licencji). Nie będę pisał o wszystkich zarzutach
      jakie na panu ciążą, ale uprzedzam, że droga "prokuratorska", którą pan straszy
      Wspólnotę, będzie dla pana wyjątkowo wyboista. A nasza determinacja będzie tym
      silniejsza, im bardziej bezczelne będą działania (w tym treści pism) z pańskiej
      strony.

      Tylko w jeden sposób można odebrać pana zachowanie - jako "walkę o
      przetrwanie za wszelką cenę", jak to ładnie Pan ujął w swoim piśmie. Jeśli jest
      pan gotów zrezygnować z zarządzania naszą nieruchomością (bo z funkcji zarządcy
      Wspólnoty został Pan odwołany aktem notarialnym 27.10.2005 r.), to niech pan to
      zrobi od razu. Przypominam, że określił się pan na czerwcowym zebraniu
      mianem "człowieka honoru" - skoro pana nie chcą (wola ponad 80% właścicieli) to
      może należy odejść?

      Pozdrawiam,
      Arek


      • zzdorka Re: Łubiński walczy 02.11.05, 21:21
        Nóż mi się w kieszeni otwiera. Co za dziwny kraj, gdzie facet kopany w tyłek,
        silniej zapiera się nogami, wypinając posladki jeszcze bardziej.

        Nie znam się na prawie, ale jak by nie było, chyba nie ma tu nikt wątpliwości,
        że zdecydowana większość mieszkańców mówi wyraźnie "spadaj". I w czym Mariusz
        Łubiński ma problem?

        Nie widzę na raziw powodów do zachwycania się Panem Kazińskim, więc może podejdę
        do sprawy sceptycznie. Ale czy my, wspólnota wyrażamy się za mało jasno?

        Podpiszę z dziką przyjemnością wszystko, co zmusi Mariusza Łubińskiego do
        poniesienia odpwiedzialności za tak koszmarne zarządzanie.

        Wrrrrr.
        • przemek.c Re: Łubiński walczy 02.11.05, 21:53
          zzdorka napisał:

          > Nie znam się na prawie, ale jak by nie było, chyba nie ma tu nikt wątpliwości,
          > że zdecydowana większość mieszkańców mówi wyraźnie "spadaj". I w czym Mariusz
          > Łubiński ma problem?

          Z głową, najwyraźniej...
          • renata19 Re: Łubiński walczy 02.11.05, 22:09
            Pismo zawiera same kłamstwa. To nie protokół przedstawiono p.Łubińskiemu a akt
            notarialny-subtelna różnica.Sam przyznaje że zbierał głosy 6.10.05 Czy w dacie
            6-27.10 to się nie zawiera? Nadanie listu nastąpiło 26.10.05 czyli przed
            podpisaniem aktu.To że nie otrzymał wina poczty.A ile to osób nie było na
            zebraniach z "winy poczty"? Jak można napisać że aktu notarialnego
            zawierającego uchwały Wspólnoty się "nie uznaje".Przecież nikt Pana do tego nie
            zmusza.A najbardziej śmieszy mnie określenie"interes małej grupy
            właścicieli"P.Łubiński z rachunkami coś nie tak. 252 lokale to nie taki
            mały "interes"

            Na koniec zacytuję moją babcię, która mawiała"Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to
            mu rozum odbiera" i właśnie Panu Łubińskiemu się to przytrafiło.
            • zzdorka Re: Łubiński walczy 02.11.05, 22:41
              Żeby móc coś odebrać, najpiew trzeba to mieć uncertain
            • zzja Re: Łubiński walczy 03.11.05, 08:05
              a mnie interesuje, dlaczego zarzadca zarzuca poswiadczenie nieprawdy, a
              konkretnie - czy notariuszka wiedziala, ze glosy zbierane byly w dniach 6-27,
              ale ML uczestniczyl w tym jedynie dnia 6.10

              • areksz24 Re: Łubiński walczy 03.11.05, 08:13
                Tak, wszystko było zrobione jawnie. Sformułowanie w akcie nie stanowi
                poświadczenia nieprawdy, jak się tego próbuje uczepiać pan Ł. Niestety oprócz
                honoru stracił widać również umiejętność analizy tekstów pisanych.

                Pozdrawiam,
                Arek
                • przemek.c Re: Łubiński walczy 03.11.05, 09:45
                  areksz24 napisał:

                  > Tak, wszystko było zrobione jawnie. Sformułowanie w akcie nie stanowi
                  > poświadczenia nieprawdy, jak się tego próbuje uczepiać pan Ł. Niestety oprócz
                  > honoru stracił widać również umiejętność analizy tekstów pisanych.

                  Żeby coś stracić, trzeba to mieć. Stracił też chyba rozum, skoro wykopany
                  drzwiami, usiłuje wleźć oknem i najzwyczajniej w świecie pcha się w kryminał.
                  Nie wiem bowiem, czy mieszkańcy wiedzą, iż Łubiński nakazał swojej ekipie
                  rozwiercenie zamków węzłów cieplnych, które to zamki wymienił pan Kaziński
                  wobec nieotrzymania kluczy od Łubińskiego. Skończyło się na interwencji policji.

                  Ten incydent rzuca duży cień, panie Kaziński, na efektywność systemu kontroli
                  wstępu na teren osiedla. Skoro Łubiński może ot tak po prostu pałętać się po
                  osiedlu, to znaczy, że coś tu jest nie tak. Być może ochrona go wpuszcza, zatem
                  o ich efektywności mogę dyskutować i wypowiadać się raczej negatywnie. Być może
                  Łubiński korzysta po prostu z karty wjazdowej - czemu zatem jej nie
                  zablokujemy? Od czego system kontroli? Każda karta ma identyfikator, wystarczy
                  ją "wykosić" z systemu i mamy problem z głowy. Tymczasem w swojej skrzynce
                  znajduję jakieś chore wypociny ex-zarządcy... Facet, który nie ma prawa
                  przebywać na osiedlu bezczelnie wtyka mi do skrzynki jakieś pisma! A potem
                  jeszcze dowiaduję się, że Łubiński - czy też jego ekpia - zamierza zdewastować
                  mienie, za które płacimy! Pytam się zatem - po co nam cała ta zabawa w karty
                  dostępu i ochronę???
                  • stewald Re: Łubiński walczy 03.11.05, 14:24
                    Jeżeli chodzi o p. Łubińskiego to raczej nie liczyłbyn w tej sprawie na ochronę.
                    Jak wiadomo ma on dobre układy z Juwentusem, niedawno przy temacie ochrony sam
                    powiedział że na wszystkich osiedlach przez niego zarządzanych ochroną jest
                    Juwentus. Zatem firma ta raczej nie pójdzie w konflikt z p. Łubińskim bo ma za
                    dużo do stracenia, podejrzewam że woli stracić jedno ZZ niż wszystkie (nie wiem
                    ile ich jest) osiedla zarządzane przez Łubińskiego. W każdym bądź razie Juwentus
                    Łubińskiemu raczej krzywdy nie zrobi.
                    • marcin.lesiak Re: Łubiński walczy 03.11.05, 14:45
                      Firma Mariusz Łubiński Partner wynajmuje od własciciela (Turret Polska)
                      pomieszczenie po byłej administracji wspólnoty mieszkaniowej ZZ II. Nie można
                      zabronić właścicielowi i pracownikom tej firmy korzystania z wynajmowanego
                      pomieszczenia. Jednak wszelakie niezgodne z prawem działania (w szczególności
                      próby "zarządzania" wspólnotą ZZ II) będą tępione.
              • marcin.lesiak Re: Łubiński walczy 03.11.05, 09:27
                Notariusz sporządzając akt odwołujący MŁ został poinformowany o fakcie zbierania
                głosów wraz z byłym zarządcą jedynie 6 X (nie licząc walnego).
                Co w takim razie jest prawdziwszą prawdą? Głosy były/nie były zbierane wraz z
                zarzącą??? W opini notariusza były, w opini odwołanego zarządcy nie były.
                Czekam spokojnie na wezwanie do prokuratury w charakterze oskarżonego o
                poświadczenie nieprawdy.

                ML
                • stewald Re: Łubiński walczy 03.11.05, 10:25
                  Czy zarządca wiedział, że głosy będą zbierane codziennie? Jeżeli tak, mógł bez
                  problemu dołączyć do ekipy zbierającej głosy, przecież nikt by mu tego nie
                  zabronił. Ale jeżeli mu się nie chciało to już jego sprawa, ale niech teraz nie
                  ma o to pretensji. On miał wybór zbierać głosy razem z ekipą lub nie, zabronić
                  jej tego nie mógł, ale wiadmo że nie jest on przyzwyczajony do tak intensywnej
                  pracy dlatego też zapewne nie podołał takiemu wyzwaniu.
                  • tusia6 Re: Łubiński walczy 03.11.05, 10:45
                    Kto zna zarządcę,który dołożyłby starań i sam siebie odwołał.Pan łubiński też
                    tego nie chciał.Udaje oburzonego a tak naprawdę jest zdziwiony i zszokowany że
                    Komisje Rewizyjna i Skrutacyjna przeprowadziły głosowanie sprawnie a co
                    najważniejsze skutecznie.Ten Pan nie powinien pisać o łamaniu prawa przez
                    kogokolwiek gdyż po analizie "tylko" forum już wiadomo że sam jest na bakier z
                    prawem.Wspólota nasza nie była zarządzana a tylko sprzątana a to stanowczo za
                    mało.
                  • zzrobert niech idzie... 03.11.05, 11:08
                    z forum wspólnoty mieszkaniowe:

                    Wyrok SN z dnia 08.07.2004 IV CK 543/03 -
                    Uchybienia formalne dotyczace trybu podjęcia uchwały o odwołaniu zarządu
                    wspólnoty mieszkaniowej nie mogą być podstawą uchylenia jej przez sąd, jeśli
                    nie miały wpływu na treść tej uchwały (przeprowadzono głosowanie w
                    trybie indywidualnego zbierania podpisów BEZ UDZIAŁU zarządu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka