Dodaj do ulubionych

Ruch jednokierunkowy

04.11.05, 11:51
może wprowadzić na placu na osiedlu? Co prawda dla niektórych to będzie mniej
wygodne, ale o ile może być bezpieczniej!
Obserwuj wątek
    • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 12:25
      michal_74 napisał:

      > może wprowadzić na placu na osiedlu? Co prawda dla niektórych to będzie mniej
      > wygodne, ale o ile może być bezpieczniej!

      Tzn. że niby jak...? Wjeżdżamy drogą prowadzącą od szlabanów, a
      wyjeżdżamy...? wink)

      Ja postuluję, żeby wreszcie oznaczyć nasze mieszkanie znakiem D-40 "strefa
      zamieszkania". To raz, a dwa - koniecznie oznakować skrzyżowania. Albo ustalić
      jakąś drogę nadrzędną, albo ustawić znaki A-5 ("skrzyżowanie dróg"),
      prawem "masła maślanego". Bo na chwilę obecną ludzie zapominają, że brak
      oznakowania oznacza skrzyżowanie równorzędne i notorycznie dochodzi do
      wymuszeń, np. przy drodze prowadzącej od garaży bloku B (od strony budowy).
      Jakaś dziwna pani sąsiadka w peugeocie 206 (pozdrawiam) mnie przedwczoraj
      nachalnie obtrąbiła, bo zapomniała w ząb przepisy KD i się jej wydawało, że nie
      mam pierwszeństwa... Nie była ciekawa moich wyjaśnień, a szkoda wielka.

      To zadanie dla pana Kazińskiego, jak sądzę...?
      • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 12:27
        Oznaczyć osiedle, nie mieszkanie, rzecz jasna wink)
      • karaton Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 13:37
        Moim zdaniem nie ma konieczności jeżdżenia po całym osiedlu z powodu dróg
        jednokierunkowych. Nie są to ani za wąskie drogi, ani za bardzo obciążone.
        Jeżeli mieszkam po środku A, czy w B i będę musiał jechać dookoła, to będzie
        mnie korciło, żeby sobie drogę skrócić i pojechać pod prąd (bo tylko na
        chwilkę, bo nikt nie jechał, bo już bardzo późno a ja się śpieszę, itd., itd.)
        I zaraz krewki sąsiad jadący z przeciwka mnie otrąbi pod oknami sąsiadów (a
        może i zwymyśla)i wcale nie będzie lepiej, za to będzie nieprzyjemniej i
        głośniej.
        Bo w czym rzecz jest? W tym żeby było bezpieczniej?
        Jeżeli tak, to trzeba na drogach umieścić rozsądnie wyprofilowane progi
        zwalniające.
        Jeździmy sobie wtedy w każdym kierunku, ale wolno. I nie ma takich orłów wtedy
        na osiedlu, jak np. widziany przeze mnie z okna mistrz świata w jeździe na 1
        milę dosiadający Seata Leona. Wystartował na końcu A i w okolicach B miał
        pewnie kilkadzieścia/kilkadziesiąt km/h. Poodbijałby się ogier na progach, to
        by tak nie pędził.

        Skrzyżowania
        jestem za tym, aby znaki powinny regulować zasady, na "skrzyżowaniu" drogi
        wjazdowej na podwórko z wyjazdem z garażu B często dochodzi do napięć, więc
        trzeba jechać 10km/h - czyli powinny być w okolicy "skrzyżowania" progi. Jeśli
        będą, to kierowcy sobie poradzą, jeśli nie, to będą sobie swobodnie radzili
        tylko ci, którzy jeżdżą zwyczajowo - a od tego to już moment do dzwona z miłym,
        choć pędzącym gościem na naszym osiedlu.
        Nie wiem, czy na takim terenie jak nasz możemy sobie sami stawiać te same znaki
        drogowe jak na drogach publicznych (??). Sądzę że raczej tak...

        Czytałem na naszym forum, że mają mieć miejsce gruntowne zmiany w organizacji
        zjazdu. Może przy tej okazji możnaby sprawę załatwić? Jeśli jednak trzeba by
        było długo czekać, to można próbować uregulować temat od razu, ale z mojego
        punktu widzenia kontrola wjazdu i wejść są ważniejsze.
        • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 14:14
          Jestem zdecydowanie za progami zwalniającymi. Tylko nie takimi topornymi w
          postaci rzuconej na jezdnę płyty chodnikowej wink

          Tak samo za ustawieniem znaku "strefa zamieszkania" - mamy wtedy jednym znakiem
          załatwiony problem ograniczenia prędkości, zakazu używania sygnałów dźwiękowych
          i zakazu zatrzymywania się poza miejscami do tego wyznaczonymi. Jednocześnie
          regulujemy kwestię pierwszeństwa pieszy vs. samochód i nie musimy malować
          pasów, bo tych brakuje, a w obecnym stanie rzeczy by się bardzo przydały (piesi
          nie mają obecnie wyznaczonych miejsc przechodzenia przez jezdnię).

          Odnośnie pytania, kto jest władny stawiać znaki... Odpowiedź brzmi: właściciel
          drogi. Jeśli zatem wspólnoty zdecydują, by postawić znak, to mają do tego prawo.

          Nie wiedzieć czemu, ludzie myślą, że jadą ulicą główną mając z prawej wyjazd z
          garaży B. I nie raz wymuszają pierwszeństwo, chociaż kodeks mówi wyraźnie, że
          skrzyżowanie bez oznakowania oznacza skrzyżowanie dróg równorzędnych. Definicji
          drogi przytaczać nie będę, ale zapewniam, że wyjazd z garaży B tę definicję
          spełnia. Zatem - jak na każdym innym skrzyżowaniu - dojeżdżający doń ma
          obowiązek zwolnić i ustąpić pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej
          strony. Jeśli ktoś o tym zapomina, nie zawadzi postawić znaku - kosztuje taniej
          niż mandat i wyrządzone szkody. Może komuś wbije się do pustawej głowy, że
          na "drogach wewnętrznych" też obowiązują przepisy KD.
          • renata19 Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 14:38
            >Nie wiedzieć czemu, ludzie myślą, że jadą ulicą główną mając z prawej wyjazd z
            >garaży B. I nie raz wymuszają pierwszeństwo,

            dlatego że nie myślą i nie raz ale zawsze.Wyjeżdżam z B od dwóch lat i nigdy
            nie zdarzyło mi się aby kierowca on/ona stosowali przepisy o skrzyżowaniu
            równorzędnym.Mam lekko uszkodzone auto z prawej strony gdyby było z lewej już
            napewno bym to wykorzystała.
            • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 15:16
              renata19 napisała:

              > >Nie wiedzieć czemu, ludzie myślą, że jadą ulicą główną mając z prawej wyja
              > zd z
              > >garaży B. I nie raz wymuszają pierwszeństwo,
              >
              > dlatego że nie myślą i nie raz ale zawsze.Wyjeżdżam z B od dwóch lat i nigdy
              > nie zdarzyło mi się aby kierowca on/ona stosowali przepisy o skrzyżowaniu
              > równorzędnym.Mam lekko uszkodzone auto z prawej strony gdyby było z lewej już
              > napewno bym to wykorzystała.

              Zrób rundkę do Anglii i będzie okazja do wyklepania big_grin
          • karaton Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 15:43
            > Tak samo za ustawieniem znaku "strefa zamieszkania" - mamy wtedy jednym
            znakiem
            > załatwiony problem ograniczenia prędkości, zakazu używania sygnałów
            dźwiękowych
            > i zakazu zatrzymywania się poza miejscami do tego wyznaczonymi. Jednocześnie
            > regulujemy kwestię pierwszeństwa pieszy vs. samochód i nie musimy malować
            > pasów, bo tych brakuje, a w obecnym stanie rzeczy by się bardzo przydały
            (piesi
            > nie mają obecnie wyznaczonych miejsc przechodzenia przez jezdnię).

            Jeśli nie będziemy zbyt restrykcyjnie podchodzić do "zakazu zatrzymywania się
            poza miejscami do tego wyznaczonymi" /dyskutowane też w wątku o chronie-jaka
            powinna być/ to jestem całkowicie zgodny z Wami. U nas na osiedlu nie ma miejsc
            wyznaczonych, a dostępnych. Wszyscy moi znajomi się na to skarżą i
            parkują "nielegalnie" choć nie utrudniają ruchu. A znak warto postawić jak
            najszybciej. Ale skoro nikt nie nadzoruje ruchu (policja, straż miejska) to
            znaki, oprócz pierwszeństwa przejazdu lub o równorzędności dróg, sądzę, że nie
            będą respektowane. Dziś Ci którzy cisną gaz na osiedlu przecież widzą, że nie
            powinni. Tablica moim zdaniem nic nie zmieni. Moim zdaniem to już trochę za
            daleko byśmy zabrnęli w usprawnianiu ruchu, gdybyśmy pasy malowali... Wystarczy
            jeśli kierowcy nie będą mogli zbytnio się rozpędzić.

            Wniosek jawi się dla mnie prosty:
            wymiana szlabanów i budowa progów rozwiąże podstawowe problemy komunikacyjne na
            osiedlu, bez konieczności malowania pasów, stawiania znaków (choć to by było
            najtańsze) i organizowania dróg jednokierunkowych.

            Pozdrawiam sąsiadów
            wyjeżdżający z B, a często domagający się respektowania pierwszeństwa z prawej
            strony
            Karaton

            >>> Nic na świecie nie jest tak sprawiedliwie rozdzielone, jak rozum: każdy
            >>> wierzy, że otrzymał go wystarczającą ilość
            >>> Jacques Tatischeff (1907-1982)
            • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 16:01
              karaton napisał:

              > Jeśli nie będziemy zbyt restrykcyjnie podchodzić do "zakazu zatrzymywania się
              > poza miejscami do tego wyznaczonymi" /dyskutowane też w wątku o chronie-jaka
              > powinna być/ to jestem całkowicie zgodny z Wami. U nas na osiedlu nie ma
              miejsc
              >
              > wyznaczonych, a dostępnych. Wszyscy moi znajomi się na to skarżą i
              > parkują "nielegalnie" choć nie utrudniają ruchu. A znak warto postawić jak
              > najszybciej. Ale skoro nikt nie nadzoruje ruchu (policja, straż miejska) to
              > znaki, oprócz pierwszeństwa przejazdu lub o równorzędności dróg, sądzę, że
              nie
              > będą respektowane. Dziś Ci którzy cisną gaz na osiedlu przecież widzą, że nie
              > powinni. Tablica moim zdaniem nic nie zmieni. Moim zdaniem to już trochę za
              > daleko byśmy zabrnęli w usprawnianiu ruchu, gdybyśmy pasy malowali...
              Wystarczy
              >
              > jeśli kierowcy nie będą mogli zbytnio się rozpędzić.
              >
              > Wniosek jawi się dla mnie prosty:
              > wymiana szlabanów i budowa progów rozwiąże podstawowe problemy komunikacyjne
              na
              >
              > osiedlu, bez konieczności malowania pasów, stawiania znaków (choć to by było
              > najtańsze) i organizowania dróg jednokierunkowych.
              >
              > Pozdrawiam sąsiadów
              > wyjeżdżający z B, a często domagający się respektowania pierwszeństwa z
              prawej
              > strony
              > Karaton

              Zgodzę się częściowo. Jakiś czas temu, omawiając kwestię pierwszeństwa piezsy
              vs. auta udowadniałem, że w obecnym stanie rzeczy w świetle prawa pierwszeństwo
              mają samochody. Ależ podniosło się larum... smile Pojawiły się sugestie, że tym
              elementem przestępczym, który przerabia osiedlowe dzieci na krwawą miazgę i
              uprawia "bączki" na osiedlowej uliczce jestem ja wink). Na nic moje argumenty i
              przepisy przytaczane ze źródła. Niektórzy wręcz twierdzili, że nasze osiedle
              jest strefą zamieszkania BO TAK, chociaż znak na to nie wskazuje. Ot, typowo
              emocjonalne podejście ludzi, którzy nawet nigdy w ręku nie mieli kodeksu. No i
              bądź tu człowieku mądry. Dodam, że właśnie brak znaku oznaczającego "strefę
              zamieszkania" determinuje pierwszeństwo aut i wymaga na pieszych zachowanie
              ostrożności przy wkraczanu na jezdnę. Dlatego też piszę o pasach, które powinny
              być, a których brak. Co za to jest? Ano, osobny znak strefy ograniczonej
              prędkości. Osobny znak zakazu zatrzymywania się. Osobny znak zakazu używania
              sygnałów dźwiękowych. I brak miejsc wydzielonych dla pieszych przechodzących
              przez jezdnię. Nie jestem za tym, by smarować farbą przejścia dla pieszych. Ale
              chciałbym, żeby ta pozornie banalna kwestia została wreszcie rozwiązana,
              zgodnie z przepisami KD. Postawienie jednego znaku ureguluje kilka kwestii na
              raz, a my spokojnie będziemy mogli zdjąć znaki, które zawierają się w owej
              nieszczęsnej "strefie". Poza tym obowiązkowo "szybkie" szlabany i progi
              spowalniające - to dla nadgorliwych.

              PS. Dla informacji czytających - nie jeźdżę seatem leonem wink
              • smart16v Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 17:04
                > PS. Dla informacji czytających - nie jeźdżę seatem leonem wink
                Kurcze, a czego niby ma dotyczyć ten przytyk do seata leona?....smile)
                • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 18:40
                  Tutaj wyjaśnienie:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=31446191&a=31452831
                  smile)
              • karaton Re: Ruch jednokierunkowy 04.11.05, 17:09
                Tak sobie myślę, że żaden znak nie zmieni mentalności pędzącego kierowcy, który
                ma świadomość tego, że nikt nie kontroluje ruchu, nie wlepi mu mandatu za
                nadmierną prędkość, etc. Jedyne co może tę mentalność odpowiednio "sprofilować"
                to namacalne przeszkody (czyli fizyczne, finansowe, etc.). De facto rzecz
                polega na zapewnieniu bezpieczeństwa na osiedlu (zwłaszcza dzieci), a nie
                kurczowym trzymaniu się zapisów prawa (nie zabrzmiało najlepiej, ale dla mnie
                istotny jest tu skutek). Ale oczywiście jeśli będą powieszone jakieś
                tablice/znaki to nie będzie mi to przeszkadzało.
                Miłego łikendu sąsiadom (tym z Leona też)
                K
              • zzja Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 08:42
                No nie, wracamy do dyskusji. Nie chodzilo o to, ze nie ma znakow, tylko o to, ze
                po osiedlu biegaja dzieci. No ale jak wazniejsze jest to ze nie ma znakow, niz
                to ze dziecko moze wpasc pod samochod, to oczywiscie wedlug niektorych znaczy,
                ze mozna takie dziecko przejechac, bo samo bedzie sobie winne. Tak jak ta
                karetka, ktora na sygnale przejechala ofiare wypadku, do ktorej jechala, bo
                kierowca nie zauwazyl. Sama sobie winna, przeciez nie wolno lezec na srodku drogi.
                • zzja Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 08:44
                  powyzsza odpowiedz jest na post przemka, nie karatona. POzdrawiam.
                  • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 10:53
                    zzja napisał:

                    > powyzsza odpowiedz jest na post przemka, nie karatona. POzdrawiam.

                    Powrót do dyskusji oznacza, że nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi.
                  • karaton Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 13:11
                    Drodzy sąsiedzi,
                    nie ma się co spierać. Przemek jest pewnie większym formalistą od Ciebie zzja
                    (przepraszam Was, że wziąłem się za analizę profili osobowych smile).
                    Sęk w tym jak zmiany przeprowadzić tak, żeby i wilk, i owca.
                    Znaki mogą sobie wisieć, pal to sześć, a ponadto coś musi powstrzymać pędzącego
                    kierowcą.
                    Właściciela Seata Leona, jeśli wziął do siebie moje pisanie, to odpowiadam.
                    Drogi Sąsiedzie!
                    Moja uwaga była skierowana do gościa odwiedzającego kogoś z naszego osiedla, a
                    nie do mieszkańa osiedla. Niemożliwe, żeby jeden z nas tak cisnął gaz na naszym
                    osiedlu. Przecież każdy widzi tu dzieci i zdaje sobie sprawę, że mocne
                    przyciśnięcie gazu wzdłuż A czy B jest niebezpieczne dla sąsiadów, a skróci
                    jego podróż o ok 3 sekundy. Także to nie do Ciebie.

                    Czyli innymi słowy, wracając do meritum, pytanie jest następujące - czy nasz
                    nowy Zarządca może pomyśleć sobie chwilę o tym o czym tu piszemy (bo sprawa
                    wspólna dla A, B i C)? Czy sprawa wymaga uchwały? Kiedy jest najbliższe
                    spotkanie wspólnot, by te mogły jakoś skomentować pomysł?
                    No i najważniejsza sprawa - koszty. Ile to może kosztować?
                    Znak, tak ważny dla Przemka, może Przemek mógłby wymalować smile)) (daruj ten
                    głupi żart). Co do leżących policjantów sprawa nie jest już taka prosta, bo nie
                    da się ich wymalować smile, a na komisariacie na Chodeckiej pewnie wakaty....
                    Miłego
                    Karaton
                    • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 13:40
                      Jak czytam takie posty, to mi ręce opadają. Staram się znaleźć jakieś
                      rozwiązanie, by było bezpiecznie i zgodnie z przepisami, to zaraz się pojawiają
                      opinie "a po co nam znaki, pal je sześć".

                      Ot, polski naród. Znaki sobie, a my sobie. Ba, znaków nawet może nie być. Nie
                      potrzebujemy żadnych regulacji, bo każdy Polak sobie panem, ureguluje sobie
                      wszystko tak, by mu było wygodnie. To, że jeden czy drugi skończy w piachu, bo
                      obaj chcieli narzucić na skrzyżowaniu swoje racje, to faktycznie szczególik.
                      Przy takiej postawie rozmowa na temat jakichkolwiek regulacji odnośnie ruchu na
                      naszym osiedlu nie ma najmniejszego sensu.

                      Znaku zatem nie wymaluję - po pierwsze, jak ustaliliśmy, znaki nie są
                      potrzebne. Po drugie - z rysowania zawsze byłem cienki jak dupa węża.
                      • karaton Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 18:34
                        Drogi Przemku,
                        ręce trzeba ćwiczyć, wtedy nie opadają tak szybko.
                        Napisałem, że nie uznaję znaków za wystarczające rozwiązanie, bo jeżdżę po
                        ulicach Warszawy od kilkunastu lat i jakoś nie widzę, żeby Polacy odnosili się
                        do przepisów ze szczególną atencją. Czy wiele aut jedzie ul. Św. Wincentego z
                        prędkością przepisową? Mój komentarz dot. znaków nawiązywał właśnie do tego
                        zjawiska w ogólności, dlatego też nie zamierzam popierać stanowiska, że znaki
                        to jest rozwiązanie problemu łamania przepisów.
                        Co do malowania znaku - cóż widzę, że Cię uraziłem. Nie bierz tego co napisałem
                        serio - tym bardziej, że Warszawiacy zapewne nie respektowaliby znaku
                        malowanego ręcznie... wink
                        Ale nie przypominam sobie, abyśmy ustalali, że znaki nie są potrzebne.
                        Pogody ducha sąsiedzie, podnieś ręce, zmontujemy coś takiego, żeby działało, a
                        dla miłośników litery prawa postawimy wiele znaków smile

                        Pogodnie pozdrawiam,
                        Karaton
                      • luki9922 Re: Ruch jednokierunkowy 09.11.05, 15:35
                        przemek.c napisał:

                        To, że jeden czy drugi skończy w piachu, bo
                        > obaj chcieli narzucić na skrzyżowaniu swoje racje, to faktycznie szczególik.

                        Już nie przesadzajmy - to tylko jedno skrzyżowanie i to osiedlowe.
                        • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 09.11.05, 16:56
                          Nie brak nam przypadków, że po tych "osiedlowych skrzyżowaniach" ktoś popisuje
                          się szybką jazdą. 60 km/h to nie jest szybko, a mimo to zginąć przy tej
                          prędkości to picuś.
                • stewald Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 15:24
                  Karetka, która przejechała ofiarę wypadku nie jechała do tej ofiary. Ona ją
                  przejechała i pojechała dalej, do ofiary przyjechała inna karetka.
      • kormartins Re: Ruch jednokierunkowy 10.01.06, 20:11
        to bardzo ciekawy wątek drogowy
    • zz_marcin Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 13:43
      Jestem za + progi spowalniające.
    • zygrfydo Re: Ruch jednokierunkowy 05.11.05, 23:14
      No właśnie, dobre pytanie. Co daje ruch jednokierunkowy? To że pieszy będą
      mogli patrzeć wchodząc na drogę tylko w jedną stronę i spokojnie będą mogli
      założyć, że z drugiej na pewno nic nie przyjdzie??
      A z tym, że mniej wygodnie to zgadzam się całkowicie. Poza tym pewnie ruch
      lekko wzrośnie - jeśli podjeżdzam pod trzecią klatkę B teraz będę musiał np.
      przejechać wzdłuż A i B - do dziś tamtędy raz nie przejechałem.
      Co Michal o tym sądzisz?
      Zygi
      • michal_74 Re: Ruch jednokierunkowy 07.11.05, 11:17
        Wywołałem - zupełnie niechcący - burzę w szklance wody. Co do znaków i progów
        zwalniających to już tyle napisano, ze nie ma co do tego wracać. I tak nic nie
        zastąpi kultury osobistej. Bardziej chodziło mi o pewną przewidywalność ruchu.
        Niedługo, przy takiej ilości samochodów i deficycie kultury jazdy, doczekamy
        się pierwszych stłuczek (zima będzie temu sprzyjać), bo w każdą stronę, zza
        niechlujnie postawionych samochodów, trzeba będzie spojrzeć i wyczuć
        niebezpieczeństwo. Pal sześć, jak ktoś wyjeżdża z garażu - gorzej, gdy całkiem
        zaparowany (zamarznięty, zaśnieżony, zachlapany etc) samochód będzie tak sobie
        wyjeżdżał z miejsca parkingowego lub innego dzikiego legowiska. NIe spojrzy w
        obie strony, bo przecież nie chciało mu się nawet oczyścić szyb!
        No i....
    • marcin.lesiak Re: Ruch jednokierunkowy 07.11.05, 08:44
      Szanowni Sąsiedzi, wkrórtce na naszym osiedlu ruch jednokierunkowy stanie się
      faktem dzięki samochodom parkującym wzdłuż miejsc parkingowych przy palcyku
      zabaw i boisku. Bez koniecznych znaków.
      • zzdorka Re: Ruch jednokierunkowy 07.11.05, 21:03
        Zgodzę się całkowicie z Marcinem. Ruch jednostronny spowoduje prawdopodobnie
        blokowanie drogi "z czystym sumieniem". Jeden samochód się zmieści, więc można
        zaparkować tira w poprzek, bo i tak nic z przeciwka nie bedzie jechać. A teraz
        to przynajmniej jest przumus zostawienia miejsca na dwa wymijające się samochody.

        Ale przyznam się szczerze. Jest mi to totalnie wafelek. Nawet jeśli na środku
        osiedla postawią Tesco. Nie radzimy sobie z takimi idiotycznymi duperelami, że
        tylko czekam na zasiedlenie całego etapu C i Alberta i wtedy będzie wesoło. Cały
        optymizm mi wyparował.
        • luki9922 Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 12:39
          A ja wcale nie jestem za tym aby na osiedlu powstało 17 progów itd.
          Ja mam niski samochód i progi zwalniające spotykają się tylko z moim zderzakiem.
          No ten jeden który jest prawie przy C nie jest najgorszy ale nie widzi mi sie
          jazda po osiedlu w charakterystyce: 1 gaz, hamulec, próg, 1 gaz, hamulec, próg
          itd.

          Co do ruchu jednokierunkowego to drażni mnie tak jak już wcześniej wspomniano
          parkowanie wzdłuż ulicy a nie w miejscach do tego wyznaczonych.

          Czy ktoś może mi odpowiedzieć po co są te wszystkie miejsca pod blokami skoro
          wykorzytywane jest tylko może 15%.
          Reszta stoi pusta i często widzę jak samochody przeciskają się po chodnikach
          aby wjechać na te miejsca od rugiej strony - czyli parkuje się nie na swoich
          miejscach.

          Po kiego grzyba te miejsca - uważam że skoro nie ma miejsc innych oprócz tych
          to osoby które nie wykupiły miejsca nie powinny wjeżdzać na plac i tyle.
          Weim że może moje zdanie spotka się z waszą krytyką ale niestety nasz osiedle
          nie ma innych miejsc i powoli zaczyna się robić bajzel jak pod innymi
          blokowiskami - czyli parkowanie na trawach, chodnikach i gdzie popadnie - nawet
          tuż przed wjazdem do garaży. Kompletna głupota.
          • yigael Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 13:00
            luki9922 napisał:

            > A ja wcale nie jestem za tym aby na osiedlu powstało 17 progów itd.
            > Ja mam niski samochód i progi zwalniające spotykają się tylko z moim
            zderzakiem
            > .
            > No ten jeden który jest prawie przy C nie jest najgorszy ale nie widzi mi sie
            > jazda po osiedlu w charakterystyce: 1 gaz, hamulec, próg, 1 gaz, hamulec,
            próg
            > itd.

            Ja mam niespecjalnie niski samochód, ale opisana przez Ciebie technika najazdu
            na próg i jego misce, zderzakowi i geometrii by zaszkodziła, dynamiczny
            prześwit bywa zaskakująco mały a i siły na zawieszeniu rosną niepotrzebnie.
            Jeśli twój opis jest dokładnym, a nie skrótem myślowym zmodyfikuj sekwencję do
            gaz /niespecjalnie mocno, bo to w końcu osiedle/ hamulec, gaz /przed samym
            progiem, krótko a zdecydowanie/, ujęcie gazu /wyraźne, gdy przednie koła miną
            przeszkodę/, gaz. Przy tej technice nic co wyszło z fabryki i ma homologację
            nie przytrze nie wyłaczając Ferrari Scaglietti /pomijam ofiary szalonych
            tuningowców poprawiających bez umiaru sprężyny brzeszczotami/.

            Ps. Progi przed etpem "C" znajduję bliskimi ideału. Ideałem jest brak progów,
            ale praktyka przemawia, niestety, przeciwko temu rozwiązaniu.
            • luki9922 Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 14:18
              yigael chyba nieuwaznie czytasz posty.
              Nie napisałem 1 gaz do dechy.
              Mój opis tyczył się raczej tego że jak progi będą co 5 metrów więc nawet jadąc
              tarpanem nie wrzucisz dwójki więc Twoja cała piśmiennicza elokwencja i analiza
              budowy i zasad działania pojazdów na nic się zdała.
              Uważam że progów nie powinno być a jeżeli już to powinny być w jakiś sensownych
              odstępach i tyle.

              Pozdrawiam.
              • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 14:36
                Niektórzy mają skłonności do konfabulacji wink. Nie przypominam sobie, by
                ktokolwiek postulował ustawienie progów co 5 metrów.
                • luki9922 Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 14:40
                  przemek.c napisał:

                  > Niektórzy mają skłonności do konfabulacji wink. Nie przypominam sobie, by
                  > ktokolwiek postulował ustawienie progów co 5 metrów.

                  Nic takiego nie mówiłem.
                  Postanowiłem jedynie zamieścić w tym topicu moje zdanie że raczej progów bym
                  unikał a jeżeli już mają być to w odpowiednich rozmiarach i odstępach.
                  To wszystko wink
              • marcin.lesiak Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 15:04
                Ja swoim autem potrafię ruszyć "z dwójki". Bieg pierwszy bądź drugi są idealne
                do poruszania się z predkością do 20 km/h która to jest maksymalną dopuszczaną
                na terenie osiedla.

                I ja pozdrawiam
              • yigael Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 15:07
                luki9922 napisał:

                > yigael chyba nieuwaznie czytasz posty.
                > Nie napisałem 1 gaz do dechy.
                > Mój opis tyczył się raczej tego że jak progi będą co 5 metrów więc nawet
                jadąc
                > tarpanem nie wrzucisz dwójki więc Twoja cała piśmiennicza elokwencja i
                analiza
                > budowy i zasad działania pojazdów na nic się zdała.
                > Uważam że progów nie powinno być a jeżeli już to powinny być w jakiś
                sensownych
                >
                > odstępach i tyle.
                >
                > Pozdrawiam.

                Napisał rówież:

                > No ten jeden który jest prawie przy C nie jest najgorszy ale nie widzi mi sie
                > jazda po osiedlu w charakterystyce: 1 gaz, hamulec, próg, 1 gaz, hamulec,
                > próg itd.

                I po co jesteś niemiły? napiszę Ci mniej elokwentnie za to łopatologicznie:

                Na osiedlu mamy jeździć 20 km/h. I progi mają to egzekwować. Zdecydowana
                większość samochodów przejeżdża przy tej prędkości progi z normalnego najazdu
                bezboleśnie. Szczególnie niskie i twarde wymagają nieco zmodyfikowanej i
                opisanej wyżej techniki.

                Jeśli progi co kilka metrów rzeczywiście kojarzą Ci się z jazdą cytuję: 1 gaz,
                hamulec, próg, 1 gaz, hamulec, próg itd - koniec cytatu to mam jedną radę:
                jeźdź wolniej. Nie chciałem pisać że skoro progi wymuszają na Tobie każdorazowe
                hamowanie, a po przejechaniu progu, mając przed soba następny dajesz
                natychmiast w rurę to - progi są wymierzone właśnie w Ciebie /patrz cytat/.
                Uważam, że progi muszą być a Twój post tylko mnie w tym utwierdza.

                ps. Uporczywe stosownaie twojej techniki powoduje dokładanie kolejnych progów
                pomiędzy dotychczasowe aż do osiągnięcia pożądanego efektu V=20 km/h i czasmi
                granicy absurdu w kwestii komfortu jazdy.
                ps 2. Przy 20 km/h przejeżdżam bezstresowo próg przed "C" na dwójce wyjątkowo
                niskim i sztywnym autem bez hamowania - co absolutnie umożliwia taką jazdę przy
                progach co 5 metrów.
                ps 3. Tarpanem z jego małymi kółkami i specyficznym zawieszeniem współcesne
                progi zwalniające pokonasz na dowolnym biegu dając dowód słuszności tezy, że
                nawet próg nie da rady wszystkim i że szykany z betonowych donic są lepsze -
                tam Tarpan polegnie powyżej 20 km/h.
                • luki9922 Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 15:31
                  yigael napisał:


                  > ps. Uporczywe stosownaie twojej techniki powoduje dokładanie kolejnych
                  progów
                  > pomiędzy dotychczasowe aż do osiągnięcia pożądanego efektu V=20 km/h i czasmi
                  > granicy absurdu w kwestii komfortu jazdy.
                  > ps 2. Przy 20 km/h przejeżdżam bezstresowo próg przed "C" na dwójce wyjątkowo
                  > niskim i sztywnym autem bez hamowania - co absolutnie umożliwia taką jazdę
                  przy

                  Yigael nie wiem ja Ty ale ja 1 używam tylko do ruszania a nie do rozpędzania
                  samochodu od 0 do 70.
                  Tak więc napiszę Ci jeszcze raz. 1 i gaz chodziło mi o to że jeżeli będą
                  wysokie progi to przed każdym będę musiał się zatrzymać i dopiero ruszyć.
                  Nie jest to przynajmniej dla mnie zbyt wygodne - może to tylko moje subiektywne
                  odczucie ale nic na to nie poradze.

                  W kolejnej części moejgo postu napisałem że ten przy bloku C jest odpowiedni -
                  czytaj: nie wymusza na mnie całkowitego wyhamowania samochodu czyli mogę tak
                  jak napisałeś pokonać go z prędkością 20 km/h bez żadnej szkody.

                  Tak więć powtórzę jeszcze raz - jeżeli muszą być progi to najlepiej gdyby były
                  takie jak przy C. A gdyby ich liczba była rozsądnie dostosowana do rozmiarów
                  naszego osiedlowego podwórka to byłoby całkiem miło.

                  I bez urazy Yigael.
                  Pozdrawiam.
          • przemek.c Re: Ruch jednokierunkowy 08.11.05, 13:46
            luki9922 napisał:

            > A ja wcale nie jestem za tym aby na osiedlu powstało 17 progów itd.
            > Ja mam niski samochód i progi zwalniające spotykają się tylko z moim
            zderzakiem
            > .
            > No ten jeden który jest prawie przy C nie jest najgorszy ale nie widzi mi sie
            > jazda po osiedlu w charakterystyce: 1 gaz, hamulec, próg, 1 gaz, hamulec,
            próg
            > itd.


            Oczywiście, że się nie widzi. Tym, którzy cisną na osiedlu do podłogi, też z
            pewnością nie. I właśnie tu jest problem, bo skoro marchewka nie działa, trzeba
            użyć kija. Jeżeli progi wymuszą przestrzeganie limitu prędkości przez tych
            bardziej narowistych, jestem jak najbardziej za ich położeniem. A dobrze
            wyprofilowane z pewnością o nic nie zahaczą.
            • truskawa44 Re: Ruch jednokierunkowy 09.11.05, 20:04
              Ja jestem za progami. Nie będzie jakiś fizycznych przeszkód w rozpędzaniu
              samochodu, to niektórym znaki nie wystarczą. Tak samo jak przepisy nie
              wystarczają, choć wszyscy zdając egzamin na prawo jazdy musieli się wykazać ich
              znajomością. Tak jak spodziewam się kierowca seata leona, który ostatnio
              zajechał drogę czekającym na wyjeździe z osiedla a potem na kolejnym
              skrzyżowaniu wymusił na kierowcy pierwszeństwo. A pewnie wie, że tak nie wolno,
              ale co go to obchodzi
              • robert28 Re: Ruch jednokierunkowy 09.11.05, 21:27
                > znajomością. Tak jak spodziewam się kierowca seata leona, który ostatnio
                > zajechał drogę czekającym na wyjeździe z osiedla a potem na kolejnym
                > skrzyżowaniu wymusił na kierowcy pierwszeństwo. A pewnie wie, że tak nie
                wolno,

                a może coś bliżej na temat tego "leona" np.kolor lub numer rejestracyjne.Skoro
                to pirat drogowy lepiej wiedzieć więcej.Kolejny już raz o wybrykach SEATA LEONA.
                • truskawa44 Re: Ruch jednokierunkowy 10.11.05, 08:06
                  numerow nie pamietam, tyle, że nie warszawska. kolor czarny
                  • ania.m6 Re: Ruch jednokierunkowy 10.11.05, 16:20
                    A ja czuję się w obowiązku wystąpić w obronie czarnego Seata Leona (jeśli o tym
                    samym myślę) - parę razy już się zdarzyło, że Seat Leon uprzejmie ustępował mi
                    miejsca, gdy chciałam się włączyć do ruchu, choć ewidentnie sam miał
                    pierwszeństwo. Dodam, że czasowo tak się składa, że rano dosyć często wyjeżdżam
                    o tej samej porze z osiedla i nigdy nie zauważyłam, żeby kierowca jechał za
                    szybko na terenie osiedla, a tym bardziej, żeby łamał prawo przy włączaniu się
                    do ruchu na Wincentego. Proponowałabym, aby każdy z nas krytycznie przyjrzał
                    się własnym umiejętnościom za kierownicą zamiast skupiać się na wytykaniu
                    palcem innych mieszkańców osiedla.

                    Wracając do meritum sprawy, ja jak najbardziej jestem za progami zwalniającymi,
                    tylko takimi, żeby pokonanie ich nie przypominało wspinaczki na Rysy wink

                    Pozdrawiam wszystkich kierowców.
                    • czarnyleonwx Re: Ruch jednokierunkowy 28.11.05, 11:21
                      Czarnymi leonami po Zaciszu jeżdżą sami kulturalni ludzie wink
                      Juz nic nie chce mówic ... ale przez budowę waszego wspaniałego osiedla będa
                      korki na Gilarskiej pewnie jeszcze przez rok.. wiec już naprawde nie marudźcie
                      ludzie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka