Dodaj do ulubionych

Tablica przed wjazdem na osiedle!?!

09.01.06, 07:50
Czy ktoś czytał tablice która od paru dni jest przed nowym szlabanem? Jest
mniej więcej na niej napisane że nie ma miejsc dla gości na osiedlu i każdy
gość przed wjazdem na osiedle będzie musiał podpisać zgode na odholowanie
samochodu!!! Od ochrony wiem że to jest pomysł zarządcy i będą wpuszczane
samochody z poza osiedla na 10-15 min.
Obserwuj wątek
    • zzrobert hmm nie ma? 09.01.06, 09:02
      to te co były zostały sprzedane przez TP?
      Czy po prostu zarządca uznał że nikogo nie wpuści bo nie?
      • lemurka3 Re: hmm nie ma? 09.01.06, 09:09
        Jakiś kolejny absurd? A nie mogłoby byc te kilkanascie miejsc dla gości na całe
        osiedle i np. zamykane na kluczyk? Ja sie czuję oszukana bo przy zakupie
        mieszkania była mowa ze są miejsca dla gości.
        • przemek.c Re: hmm nie ma? 09.01.06, 09:33
          Cóż... Ochrona nie ma pojęcia, co się dzieje z miejscami postojowymi. Kiedyś
          wskazali mojemu gościowi miejsce gościnne, zablokowane pachołkiem zamkniętym na
          klucz. Gdzie był kluczyk od pachołka, tego nie potrafili mi powiedzieć. Wniosek
          z tego, że albo Turret sprzedał miejsca, a ochrona o tym nie wie, albo nasze
          osiedlowe "sępy" wykorzystały fakt, że nikt nad miejscami dla gości nie ma
          kontroli, i zwyczajnie je sobie przywłaszczyły.
        • zzrobert Re: hmm nie ma? 09.01.06, 10:36
          Dawno temu były zamykane na kluczyk i to działało (tak sądzę) w miarę ok ale
          było coraz gorzej coraz iwęszeukłady cwaniaków i "niemoc" ochrony. Aż pewnego
          dnia dostałęm kluczyk dla gościa, jadę namiejsce a tam opuszczony pachołek i
          stoi inny pojazd (zresztą mieszkańca - taki żółty...) no i ochrona zaprzestała
          dawania kluczyków. Cóż rozwiązanie podobne do obecnego zamiast zlikwidować
          problem oszustw (i zacząć efektywnie pracować) likwidują miejsca?
          • przemek.c Re: hmm nie ma? 09.01.06, 10:39
            zzrobert napisał:

            > Dawno temu były zamykane na kluczyk i to działało (tak sądzę) w miarę ok ale
            > było coraz gorzej coraz iwęszeukłady cwaniaków i "niemoc" ochrony. Aż pewnego
            > dnia dostałęm kluczyk dla gościa, jadę namiejsce a tam opuszczony pachołek i
            > stoi inny pojazd (zresztą mieszkańca - taki żółty...) no i ochrona
            zaprzestała
            > dawania kluczyków. Cóż rozwiązanie podobne do obecnego zamiast zlikwidować
            > problem oszustw (i zacząć efektywnie pracować) likwidują miejsca?

            Taka honda NSZ...? wink
            • zz_marcin Re: hmm nie ma? 09.01.06, 17:01
              No wcześniej ta Honda zaliczała chodniki smile
              • martins74 po prostu idz do ochrony i im powiedz 09.01.06, 17:44
                albo sprobuj jak cywilizowany człowiek powiedzieć to właścicielowi. Albo
                ostatecznie wezwij straz miejska i niech odholuja... znow obgadywanie zamiast
                działania.
                • zzrobert oj teoretyku 09.01.06, 18:26
                  dowiedz się najpierw co i jak i dopiero pisz.

                  Od działania jest ochrona i zarządca - jak dupa od srania i na dodatek
                  mają/muszą mieć to wpisane w umowy.

                  Co do odholowywania to żadna ze służb nie holuje z terenów zamkniętych i garaży.
                  możecie co najwyżej stosować blokady i kary regulaminowe/motywacyjne - po
                  uchwaleniu tychże. Jeśłi znajdziesz działające rozwiązanie z odholowaniem z
                  terenu wspólnoty podaj jak, chętnie je zastosuję.


                  JEŚLI ZARZĄDCA I OCHRONA wywiązuje się z zadan to doskonale wie kto i gdzie
                  niewłaściwie parkuje i ma z tego dawno spisane protokoły i wykonaną
                  dokumentację foto... to do cholery co oni tu nadal robią? (ci parkujący i/lub
                  ochrona i zarządca).
                  • martins74 Re: oj teoretyku 10.01.06, 13:16
                    ale to Tobie przeszkadza, nie mnie
                • devor Re: po prostu idz do ochrony i im powiedz 10.01.06, 19:09
                  Niestety z odholowaniem to nie takie prosta bo ochrona nie ma prawa odholować
                  samochodu, dlatego na tej tablicy jest punkt w którym jest wzmianka o tym że
                  osoby wjeżdżające na teren osiedla będą musiały podpisywać zgode na odholowanie
    • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 09:35
      Wniosek z tego, że jeśli ktoś wjedzie na osiedle nie niepokojony przez ochronę
      (a wygląda na to, że "szybki" szlaban nie jest wystarczająco szybki, więc jest
      to możliwe), to nie będzie można go odholować, bo nie podpisał zgody? big_grin
      • kyniu1 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 09:47
        Bo to nie jest szybki szlaban. Ten poprstu tylko troche sięszybciej zamyka.
        Szybkie szlabany to są te co sa montowane na wjazdach na autostrady lub płatne
        parkingi. Tam nie ma bata żeby przejechały 2 samochdy.
        Po za tym jak to są odcholowywane skoro przed bud.C stoją samochody całe noce i
        nic.
      • stewald Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 10:05
        Zarządca wydał bzdurny przepis. To teraz te wszystkie dotychczasowe miejsca
        gościnne będą dla sępów z osiedla? Przecież TP ich nie zamknął na kluczyk, są
        postępne, pachołki przeważnie są położone. To że TP ma plany je sprzedać, choć
        mam nadzieję że jeszcze nie wszystko stracone, to nie powód żeby zarządca się
        grzecznie podporządkował temu. Póki co one funkcjonują i nie ma powodu, żebyśmy
        z tego rezygnowali, co zresztą zapewnił nam TP sprzedając mieszkania.
        Oczywiście najlepiej wydać przepis i mieć to z głowy. Zarządca niech lepiej
        zainteresuje się kto staje teraz na tych miejscach, zrobi w tym względzie
        porządek i niech egzekwuje właściwe wykorzystanie tych miejsc jako gościnne,
        czyli tak jakie było przeznaczenie tych miejsc, to co gwarantował nam TP.
        Czyżby zarządca zaczął dogadywać się z TP, skoro reprezentuje jego interes w tym
        względzie? Może ma w perspektywie zarządzanie etapem C? No tak teraz
        najważniejsze jest to co powie TP i jego interes, a interes wspólnoty schodzi na
        plan dalszy. Interesem wspólnoty jest wykorzystywanie tych miejsc nadal jako
        gościnne i zastosowanie do tego właściwych zasad.
        • zzrobert Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 10:32
          No cóż:
          w wyniku działań zarządcy miejsca pewnie będą puste wiec TP powie że nie są
          osiedlu potrzebne i je sprzeda. I w tej sposób i TP ma to co chce i zarządca ma
          spokój z upierdliwymi mieszkańcami.

          No chyba że plan był chytry - nie wpuszczamy gości więc jeśli ktoś stoi na
          gościnnych to cwanaik z osiedla i my go bęc na strzeżony i mamy go z głowy i
          tak przez tydzień i problem zlikwidowany i wpuszczamy gości wink



        • a10188 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 11:28
          Masz rację!! Chyba Zarządca przesadził. Zamiast uporać się z osiedlowymi
          cwaniakami (choć podejrzewam, ze nie wszyscy to sępy, niektórzy chetnie
          kupiliby miejsca parkingowe, gdyby tylko TP im umozliwił!!!), w każdym bądź
          razie z uciążliwym dla innych mieszkańców parkowaniem (jeśli to takowe jest, a
          nie tylko ślepa zazdrość, że ja kupiłem, a tamten nie, więc go odholować!) to
          łatwiej jest zlikwidowąc miejsca, nie wpuszczać nikogo!!!
          Panie Zarządco, nie tędy droga!!! Rozumiem, że dla Pana jest to rozwiązanie
          problemu, ale dla NAS NIE!!!!
          • zz_nowy Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 13:02
            z tego co się orientuję to TP jest właścicielem tych miejsc i je sprzedał.

            co wy na litość boską tak jedziecie po tym zarządcy... dżizas... idźcie do
            niego i mu to powiedzcie... Myslę, że działa w tej (i innych) sprawach tylko
            nie wszystko dzieje się tak błyskawicznie jakbyście tego chcieli (zachowujecie
            się jak mój poprzedni klient, który uważał, że notorycznie nic nie robimy (ja i
            moja agencja), a w rzeczywistości dymiło nam się z d... od nadmiaru roboty)
            • zz_marcin Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 17:04
              Czy gość, który przyjedzie do mnie na tydzień Waszym zdaniem powinien przez
              tydzień (za darmo) parkować na takim miejscu?
              • martins74 rozne sa obsesje 09.01.06, 17:38
                jedni ogladaja "siedemnaście mgnień wiosny" inni obserwują podwórze wewnętrzne
                w celu wyplenienia nielegalnych postojów. A wszak wystarczy jeżeli tak bystrymi
                jesteście obserwatorami wskazać konkretne samochody ktorych wlasciciele
                cynicznie maja miejsce nie placac. A po drugie moze sprobujecie idac tropem
                paru juz osob wyslac zapytanie do niejakiego Turrett Polska o to dlaczego
                liwiduje miejsca dla gości. Może w ramach głupich przepychanek o Alberta? A po
                trzecie mieszkańcy A i B, mieszkańcy C bardzo chętnie zakupią miejsca psotojowe
                pod swoim blokiem kiedy tylko Turret to umozliwi. Sam stoje przy A ale w pelni
                rozumiem osoby ktore staja pod C nie wadzac nikomu na godzine, piec a nawet na
                noc. Tak przy okazji obnaza to absurd sytuacji. Ludzie stoja wzdluz miejsc
                postojowych ktore pozostaja niewykorzystane. ladny widok.
                • przemek.c Re: rozne sa obsesje 09.01.06, 18:31
                  Kuriozum tej sytuacji zawdzięczamy TP. A póki co musimy sobie radzić z tym, co
                  mamy. Nie rozumiem zatem, dlaczego mielibyśmy się godzić na parkowanie gdzie
                  popadnie, tylko dlatego, że TP nie sprzedaje miejsc. Dziwne to, ale ma do tego
                  prawo. Skoro miejsc do parkowania nie ma, to trzeba parkować poza osiedlem,
                  proste.
                • zzrobert Re: rozne sa obsesje 09.01.06, 18:34
                  Powinni zostać ukarani za blokowanie cudzych miejsc parkingowych?
                  No bo przecież one mają właściciela i w ten sposób ograniczacie mu prawo
                  korzystania z nich.
            • zzrobert dymiło? 09.01.06, 18:32
              od kiedy zarządca ZZB jest zarządcą lub chociaż administratorem ZZA?
              To jakoś tak w setkach dni już trwa.

              Struś Pędziwiatr to nie jest.
              No chyba że realizuje plan pięcioletni to jeszcze sporo czasu.
            • zzdorka Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 19:38
              zz_nowy napisał:

              > z tego co się orientuję to TP jest właścicielem tych miejsc i je sprzedał.
              >
              > co wy na litość boską tak jedziecie po tym zarządcy... dżizas... idźcie do
              > niego i mu to powiedzcie... Myslę, że działa w tej (i innych) sprawach tylko
              > nie wszystko dzieje się tak błyskawicznie jakbyście tego chcieli (zachowujecie
              > się jak mój poprzedni klient, który uważał, że notorycznie nic nie robimy (ja
              > i moja agencja), a w rzeczywistości dymiło nam się z d... od nadmiaru roboty)

              Popieram, popieram, popieram. Nasz zarządca nie stanął do rankingu na
              najlepszego "szołmena" czy "mistera zz". Uważam, że jak na razie bardzo się
              stara i będę go bronić.

              A odnośnie ochrony, parkowania i miejsc parkingowych - najpierw porozmawiajcie z
              zarządcą, drodzy lokatorzy, dowiedzcie sie o co chodzi, zaproponujcie swoje
              rozwiązania, jeśli te uważacie za beznadziejne, a dopiero później narzekajcie,
              że zarządca jest do bani. Bo na razie ja nie widzę podstaw do narzekań.

              Pozdrawiam.

            • stewald Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 22:01
              TP owszem jest właścicielem miejsc gościnnych i wcale ich nie sprzedał. Narazie
              wogóle nie sprzedaje miejsc postojowych.
          • zzrobert Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 18:30
            To że chętnie kupiliby oznacza tylko że nie kupili czyli sępy.
            A to czy skończyły się czy właściciel nie chce sprzedac to nie ma nic do
            rzeczy. Nie mają miejsca więc nie powinni parkować.

            Bo inaczej wkrótce znajdą się tacy co wyniosą na klatki cały przedpokój bo oni
            by chętnie kupili jeszcze jeden pokój a TP nie chce sprzedać.
            • a10188 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 09:06
              Każdy sądzi innych według siebie. Ale nie sądzę, ze nawet jeśli czasem ktoś
              zaparkuje na dziko na 2-3 godziny czy choćby na jedna noc to wystawi szafę do
              przedpokoju. Zagalopowałes się.
            • martins74 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 13:14
              to dzwoń po policję albo straż miejską żeby bronić swojego prawa do posiadania
              z okna widoku na etap C bez samochodow. Albo najlepiej zajmij sie swoim etapem
              co?
    • zz_beatka Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 16:15
      Owszem czytałam ale uważam, że zbyt małe litery. Mało widoczne i zbyt daleko od
      samochodu ustawiona. Musiałam wysiąść z samochodu aby zapoznać się z treścią.
      Moim zdaniem pomysł dobry ale złe umiejscowienie nie każdy ma sokoli wzrok.
      pozdr
      • julia.com Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 20:55
        Ten gosc od Hondy akurat nie jest mieszkańcem, znam go przyjezdza tu do swojej
        dziewczyny. Wiec chyba ma prawo parkowac na miejscu dla gosci?
        • yigael Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 09.01.06, 22:39
          julia.com napisała:

          > Ten gosc od Hondy akurat nie jest mieszkańcem, znam go przyjezdza tu do
          swojej
          > dziewczyny. Wiec chyba ma prawo parkowac na miejscu dla gosci?

          Widzisz kluczem do twojego pytania jest interwał, po którym wnoszę, że raczej
          nie ma prawa.
          • honda_nsz Żółta Honda 09.01.06, 23:29
            Niestety, mieszkam na tym osiedlu, przez co niektórzy mieszkańcy muszą zażywać
            Nervosol. Jestem zbyt zajęty i mam inne problemy niż zagłębianie się w życie
            naszego osiedla, czego żałuję. Przepraszam bardzo, jeśli ktoś nie mógł wydostać
            się z osiedla gdyż "zatarasowałem" przejście..
            Mieszkańcu!
            Jeśli znów bedziesz miał problemy z przejściem, podaję swój numer komórkowy
            505 187 034
            Jeśli Cię nie stać, bo wydałeś wszystko na miejsce parkingowe - puść sygnał -
            oddzwonię.
            • przemek.c Re: Żółta Honda 09.01.06, 23:56
              Innymi słowy, szanowny Sąsiedzie, odpowiedziałeś awansem na pytanie - skoro
              jesteś mieszkańcem, a nie posiadasz/wynajmujesz miejsca postojowego/garażowego,
              to miejse Twojego samochodu jest poza osiedlem, nie zaś na miejscu dla gości.
              Wymagałaby tego zwykła przyzwoitość i poszanowanie woli innych, którym, jak
              widać, zależy na miejscach DLA GOŚCI, zgodzisz się ze mną?
              • honda_nsz Re: Żółta Honda 10.01.06, 00:25
                Parkuję tu już od 2 lat i nigdy nie miałem problemów z zaparkowaniem, jak
                również osoby, które do mnie przyjeżdżały. Podałem swój nr tel., więc jeśli mój
                samochód będzie zajmował miejsce, a Pański gość nie będzie miał gdzie stanąć,
                proszę zadzwonić a ja przestawię go dalej i nie będzie problemu, prawda?
                • zzrobert dalej ;) 10.01.06, 01:14
                  tzn na kolejne cudze miejsce czy na inną kopertę?
                • zz_beatka Re: Żółta Honda 10.01.06, 08:05
                  Był problem z moim gościem rok temu. Bo przez takich jak Ty został wygoniony z
                  osiedla. Wstyd mi było jak cholera. I byłam tym bardziej wkurzona, gdy
                  przeszłam sie i popatrzyłam na miejsca gościnne zaparkowane w 100% przez
                  mieszkańców nie gości.
                  W takiej sytuacji jestem za likwidacją miejsc gościnnych. Skoro jest duża grupa
                  ludzi która mogła kupić miejsca to dlaczego reszta ma parkować za darmo?
                  A miejsca do kupienia są
                  • a10188 Beatko 10.01.06, 09:10
                    Nie parkuję na dziko, ale od roku próbuje kupić miejsce w TP (bo mi sie rodzina
                    powiększyła a nie dlatego że żałowalam na parking) i jakoś nie mam możliwości!
                    Skoro twierdzisz, że są miejsca do kupienia to bardzo Cie proszę o wskazanie i
                    umożliwienie mi tego.
                    • zz_beatka Re: Beatko 10.01.06, 09:30
                      Właśnie dobrze to ująłeś Ty potrzebujesz to parkujesz nie zastanawiając sie czy
                      przeszkadzasz komuś czy nie. Czy pogotowie będzie miało gdzie podjechać czy
                      straż pożarna dojedzie. Lata Tobie kalafiorem.
                      A zakup miejsca to indywidualna sprawa potrzebujesz to szukasz i kupujesz.
                      Ja Cię w swoje problemy nie angażuję. Sorry ale przesadziłeś.
                      • martins74 Re: Beatko 10.01.06, 13:35
                        to wlasnie Wasz styl. Ja Ja Ja Ja Moje Moje Moje. Miejsc nie ma o czym wiem.
                        Czlowiek Cie prosi o pomoc - reakcja jakby Cie uderzyl. Natomiast miedlic o
                        mikrym problemie w skali makro a to owszem a to tak. Nie zetknalem sie z
                        problemem przejezdnosci przez osiedle. Dbalosc o miejsca postojowe dla gosci to
                        jest czynnosc dla ochrony. Jak masz problem estetyczny lub wynikajacy z
                        poczucia wlasnosci dzwon po odpowiednie sluzby.
                      • a10188 Re: Beatko 10.01.06, 14:58
                        Czytac to potrafisz, ale napewno nie ze zrozumieniem. Wyraźnie jest napisane,
                        że nie parkuję, ale w przyszłości zamierzam i potrzebne jest miejsce
                        parkingowe. Mniej emocji proponuję, pozwoli Ci sie to łatwiej skoncentrować na
                        zrozumieniu treści czytanych postów.
                        Pozdrawiam,
                        • zz_beatka Re: Beatko 10.01.06, 16:33
                          To nie emocje a brak czasu. Za niezrozumienie przepraszam. Skojarzyłam Cię z
                          kimś innym.
                          Przyjmij me przeprosiny
                • zzrobert bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 09:14
                  No to usłyszycie podobny tekst:
                  No ja tu bardzo chcę mieszkać ale nie mam mieszkania a TP nie sprzedaje już w
                  ZZA i ZZB no to sobie mieszkam. A co przeszkadza? U Pana/i w domu spałem? to
                  proszę powiedzieć przeniosę się dalej.
                  To ten zły TP nie chce mi sprzedać bo ja bym chętnie. Ale jako że nie sprzedaje
                  to mogę tu mieszkać.

                  • a10188 Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 09:31
                    Fantazję to może masz i ułańską, ale życzliwości za grosz. Cóż to sprawiło że
                    żółć tak wylewasz? Niepowdzenia życiowe? Zła kobieta czy zły szef? A może
                    zamiast człowiek człowiekowi wilkiem, człowiek człowiekowi człowiekiem?!?!?
                    Nie każdego na to stać, więc zbyt dużo sie po Tobie nie spodziewam...
                    ale pozdrawiam serdecznie
                    • przemek.c Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 09:35
                      Krótka piłka:

                      Nie stać Cie na miejsce? Parkuj poza osiedlem. TP nie sprzedaje miejsc? A co
                      mają do tego inni? Pytaj TP, jaki jest powód. Brak miejsca do parkowania to
                      Twój problem, nie mieszkańców osiedla.
                      • martins74 1:1 10.01.06, 13:37
                        Parkuj jezeli znajdziesz miejsce mnie to nie przeszkadza. Stan meczu 1:1. Jak
                        ktoś chce niech interweniuje w odpowiednich służbach.
                        • przemek.c Re: 1:1 10.01.06, 13:50
                          Pocieszające jest to, że nie Ty ustalasz reguły.
                          • martins74 Re: 1:1 10.01.06, 13:58
                            i pocieszajace jest to że są ludzie którzy myślą zwyczajnie i po ludzku. Jak
                            ktoś ma ochotę stawać pod moim oknem w C to serdecznie zapraszamsmile
                            • przemek.c Re: 1:1 10.01.06, 14:01
                              "Zwyczajnie i po ludzku" = po Twojemu. Jakiekolwiek odstępstwo
                              jest "niezwyczajne i nieludzkie".

                              Jest takie powiedzenie: "Tylko ja jestem najpiękniejszy, tylko ja jestem
                              najmądrzejszy i tylko ja tak uważam". Zaiste, cały Ty.
                    • zzrobert Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 10:12
                      O jakiej życzliwości mówisz?
                      Rozumując jak Ty to można iść do sąsiedniego bloku zastukać do pierwszych z
                      brzegu drzwi i: Dzień dobry proszę być życzliwym ja tu będę mieszkał w Państwa
                      salonie.

                      Na Starym Mieście też będziesz na samym rynku parkował bo przecież nie da się
                      kupić tam miejsc. A Straży Miejskiej i mieszkańcom powiesz bądźcie życzliwi?
                      Po jakiemu trzeba do Ciebie i Tobei podobnych mówić byście zrozumieli?
                      Prawo własności i poszanowanie praw innych. PRAW A NIE CHCIEJSTWA.

                      Przecież w ten sam sposób możecie się włamać do lokali na osiedlu (np TP bo Wam
                      nie chce ich sprzedać) i zamieszkać. Co to komunizm wprowadzacie na ZZ i
                      jeszcze macie pretensję że jest opór kułactwa?

                      • przemek.c Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 10:42
                        Nic dodać, nic ująć.
                        • martins74 Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 13:39
                          Pojdzcie razem na piwo z Robertem i sobie to omowciesmile
                      • martins74 Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 13:38
                        Kobieta Cie opuscila? Chcesz o tym pogadać? Może na siłownię pójdź się
                        odprężyć?
                  • martins74 Re: bezdomni też chcą tu mieszkać 10.01.06, 13:35
                    demagogia kolego. mow na temat.
                • przemek.c Re: Żółta Honda 10.01.06, 09:28
                  Dalej, to znaczy gdzie?

                  Oczywiście, że nie miałeś problemów z zaparkowaniem. Spójrz na te wszystkie
                  auta stojące na trawnikach, kopertach, chodnikach i przy miejscach postojowych -
                  czy sądzisz, że oni mieli jakiś problem z zaparkowaniem?

                  Clue w tym, że owo zjawisko jest problemem nie dla Ciebie czy innych "sępów",
                  lecz dla mieszkańców, którzy chcą zrobić porządek z tym bałaganem. Miejsce
                  gościnne Ci się nie należy, to chyba nie ulega wątpliwości?
                  • piotr3211 Re: 10.01.06, 11:37
                    Szanowni Sąsiedzi!!!!

                    jestem nowym mieszkańcem bloku C i bardzo chcę kupić miejsce postojowe jednak
                    kochany developer ma to gdzieś i chce aby właśnie było takie zamieszanie - byc
                    może odwróćić uwagę od bardziej istotnych spraw. Co prawda jest wolny rynek -
                    drugiej strony to nawet nie wiedzą ile chcą za te miejsca.
                    • zzrobert Czyli nie chcą sprzedać - i nie muszą 10.01.06, 11:49
                      niezależnie od tego jak dziwnie i patrząc z boku bezsensownie to może wyglądać.
                      A to że może być to zagrywka taktyczna? No cóż jak już to napisałeś wolny rynek.
                      A mieszkańcy po to mają rozum i zatrudnionego zarządcę by dbać o swoje prawa
                      nie zwracając uwagi na mydlenie oczu.
                      • dziewczyna.zorro O co ta cała afera?? 10.01.06, 12:26
                        Czy nie widzicie że koleś sobie z Was kpi a Wy się oburzacie? A poza tym
                        uważam zz_beatko że z tym pogotowiem i strażą to już lekko przesadziłas.. może
                        jeszcze napiszesz że samolot nie będzie miał gdzie wylądować bo jakiś człowiek
                        zaparkował samochód na miejscu dla gości? ehh..
                      • michal_74 Re: Czyli nie chcą sprzedać - i nie muszą 10.01.06, 12:30
                        Mam co najmniej 2 uwagi (może w czasie pisanie przypomni mi się więcej):
                        1) który zarządca postawił tablicę (wspólny dla A i B) czy tez TP jako zarzadca
                        C?
                        2) czy nie zauważyliście, ze TP, póki nie sprzeda miejsc w garażach, nie będzie
                        sprzedawał miejsc postojowych?
                        No i dalej:
                        sąsiedzie od Hondy - zostaw swój telefon za szybą (a jeszcze lepiej ochronie,
                        he, he) - a nie na forum
                        każdy, kto kupi miejsce, ma prawo z niego korzystać czyli a contrario - kto nie
                        kupi, nie ma tego prawa. Miejsca gościnne od poczatku tego osiedla (gdy stał
                        tylko budynek A) były przechowalnią i ich likwidacja, w sytuacji, gdy po
                        drugiej stroni ulicy jest duży monitorowany przez dzielnicę parking, jest jak
                        najbardziej uzasadnione. Dla każdego użytkownika miejsca postojowego, który się
                        speiszy, a został zasawiony lub pozbawiony swojego miejsca jest to powód do
                        wojny z osobą, która tak zrobiła. Rozumiem to szczególnie w zimie. Nie mam
                        ochoty robić komuś dobrze swoim kosztem.
                        A zarządca, który by to nie był, ma obowiązek dbać o mieszkańców i o osiedle
                        (na nawet na odwrót) w takim zakresie, w jakim oni mają do tego prawo - nie na
                        wyrost.
                        • a10188 Re: Czyli nie chcą sprzedać - i nie muszą 10.01.06, 15:03
                          A ile razy zostałeś zastawiony i ktoś uniemożliwoł Ci wyjazd?! Ja ani razu. Nie
                          wiem czy niektórzy nie szukają problemu, by miec zajęcie!
                          • yigael Re: Czyli nie chcą sprzedać - i nie muszą 10.01.06, 15:57
                            a10188 napisała:

                            > A ile razy zostałeś zastawiony i ktoś uniemożliwoł Ci wyjazd?! Ja ani razu.
                            Nie
                            >
                            > wiem czy niektórzy nie szukają problemu, by miec zajęcie!

                            Ja dwukrotnie. W garażu. Na -2. Wiesz jak ciekawym przeżyciem jest wrócić z
                            pracy i nie móc zaparkować na swoim miejscu garażowym? Ani zastawić "sępa" bez
                            uniemożliwiania przejazdu bogu ducha winnym sąsiadom? Rekordzista stał dwa dni,
                            po czym ulotnił się nie niepokojony przez ochronę.
                            ps. Pomijając fakt niewywożenia przez straż miejską i związane z nią firmy
                            samochodów z terenów prywatnych - spróbuj usunąć samochód z NASZEGO GARAŻU
                            PODZIEMNEGO /B-2/.
                    • przemek.c Re: 10.01.06, 12:48
                      Czy to ma być usprawiedliwienie na ten samochodowy "berdel" na osiedlu?

                      Ja rozumiem, gdyby na ten przykład walnęła gdzieś rura i w ramach naprawy
                      trzeba było rozbebeszyć kilka miejsc. Miejsca wykupione, zapłacone, a
                      właściciele nie mają gdzie parkować, więc udostępnia im się tymczasowo inne
                      miejsca. Tymczasem skoro miejsc nie ma (albo developer nie chce ich sprzedawać,
                      na jedno wychodzi), czyli właściciel auta nie ma wykupionego/użyczonego miejca
                      postojowego, to póki co problem, gdzie parkować wóz, jest JEGO problemem, nie
                      zaś problemem innych mieszkańców.
                      • a10188 Re: 10.01.06, 15:04
                        wystarczy jesli będzie miał za szybką tabliczkę "gość" i nr mieszkania do
                        którego przyjechał. Nie mówię o tzw. sępach.
                  • piotr3211 Re: 10.01.06, 13:19
                    być moze takie zdanie sąsiada beatka_zz jest takie dlatego bo nie może wynająć
                    miejsca postojowego (patrz kilka postów wcześniej).

                    Z drugiej strony to nie może być tak że ludzie płacą wielkie pieniądze za
                    mieszkania (jak na tą część warszawy) i nie daje im się możliwości zakupu
                    miejsca. Po co te reklamy w TV. Wydaję mi się że developer sam sobie zrobi
                    kuku. Bo Pamiętajmy że jeden niezadowolony klient to siedmiu kolejnych
                    niezadowolonych. Może mieszkańcy etapu D i E od razu jeszcze przed odebraniem
                    mieszkania załatwią tą sprawę.

                    A teraz to proponuję się zając postem "Człowiek człowiekowi powietrzem" bo
                    wydaje mi się że to jest temat nr jeden. Bo wiadomo człowiek się liczy.
                    • piotr3211 Re: 10.01.06, 13:30
                      nie potrafię zrozumieć jak to może być - tyle miejsc stoi wolnych (oczywiście
                      zablokowanych przez TP) a tu ludzie skaczą sobie do gardła. MOże można coś
                      wynegocjować od TP. Wcale bym się nie dziwił jak jeszcze chwila i miejsca
                      zostaną wstawione na aukcję. Być może czas zrobić im "dobry" PR to wtedy coś
                      się zmieni.
            • martins74 super!!! 10.01.06, 13:17
              smile)))) czy kiedykolwiek ktos z Toba rozmawial o tym czy tylko donoszą na forum?
              • martins74 tablica przed wjazdem 10.01.06, 13:44
                Tablica umieszczona przed wjazdem nie dotyczy mieszkancow etapu C bo jest
                dziełem zarządcy etapu A i Bsmile))))) to tak na marginesie.
                • piotr3211 Re: tablica przed wjazdem 10.01.06, 13:49
                  Mieszkam w C i tak naprawdę nie ma to znaczenia którego to bloku dotyczy -
                  osiedle jest jedno. A może zarządcy a i b bedą kazali swoim mieszkańcom
                  oznaczyć auta. To trochę śmieszne.
                  • lemurka3 Re: tablica przed wjazdem 10.01.06, 13:53
                    A oznacza samochody świnkami, B krówkami, C gąskami. Oto projekt nowej uchwały.
                    Kto nie bedzie miał naklejki wypad z osiedla wink
                    • piotr3211 Re: tablica przed wjazdem 10.01.06, 13:58
                      a z ludzi zrobią baranów
                    • martins74 ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 14:01
                      ja chcę żeby byly chomiczkismile
                      • lemurka3 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:02
                        No dobra, mogą być guźce ale na chomiczki się nie zgadzam! Martins nie negocjuj
                        i o chomikach zapomnij - trzymają je dla etapu D wink.A kto się źle zaparkuje to
                        dostanie ośle uszy wink
                        • martins74 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:05
                          to ja chce osle uszy!!!!!smile gdzie mam zaparkowac?
                          • lemurka3 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:28
                            Na moim miejscu proponuję smile to ośle uszy będa na bank! no i czerwona kartka...
                            • martins74 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:31
                              a jak zatańczę na Twoim samochodzie to nie wystarczy?smile
                              • lemurka3 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:35
                                Tylko mi tam obrotów na głowie nie robić, brekdensów jakichś wink, ale jak
                                walczyk... to nawet popatrze i brawo pobiję smile
                                • martins74 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:37
                                  wlacze sex pistols i zatancze pogosmile
                                  • lemurka3 Re: ja nie chcę gąski dla C!!!! 10.01.06, 15:43
                                    no dobra! niech Ci będzie!
              • piotr3211 Re: 10.01.06, 13:56
                w takich sytuacjach widać że być może warto rozważyć jednego zarządce na A, B,
                C. Czy o tym sądzicie? Wtedy nie będzie problemu. No bo po co np. 3 tablice. A
                z drugiej strony może uda się wtedy więcej wyegzekfować od TP.
    • zz_nowy Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 13:53
      albo ja czegoś nie kumam albo juz wiem co...

      kiedy były miejsca gościnne to należały się naszym gościom - NIE NAM, bo np
      w "czynszu" płaciliśmy za utrzymanie MIEJSC GOŚCINNYCH, a nie miejsc dla
      mieszkańców, którzy (niezależnie od powodów) nie kupili miejsc postojowych.

      Teraz, gdy nie ma już miejsc gościnnych osoby, które nie mają wykupionych
      miejsc oraz nasi goście MUSZĄ parkować POZA osiedlem - to jest dla mnie jasne
      jak słońce i moi goście parkują POZA osiedlem.

      Czy to takie trudne? No... chyba, że ja czegoś nie kumam...
      • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 13:58
        Nie, kumasz dobrze. Są tacy po prostu, którzy uważają, że im się należy i już.
        Albo tacy, którzy uważają, że skoro im nie przeszkadza, to tak ma być. Tak czy
        inaczej - mnóstwo tu ludzi, którzy nie liczą się ze zdaniem sąsiadów. Ale
        to "opozycja" jest nietolerancyjna, nie oni. wink)
        • zz_nowy Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 14:34
          to ja zupełnie nie rozumiem idei tego wątku.

          Po co bić pianę i gadać o czymś oczywistym... ech...
          • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 15:05
            A jednak, coś tu nie gra. Niby oczywiste, ale nieraz czuć smród papierosów w
            windzie... Niby oczywiste, że nocne hałasy przeszkadzają sąsiadom. Niby
            oczywistym jest, że powinno się sprzątać po swoich pieskach. Niby oczywistym,
            że nie powinno gnać samochodem po uliczkach osiedlowych...

            A jednak dużo ludzi tych "oczywistości" zwyczajnie nie rozumie. Stąd temat
            lokalu 230/B, czy "lal na opelku". Stąd temat spowalniaczy na drodze
            dojazdowej. Stąd temat "szybkiego" szlabanu, ochrony, miejsc dla gości itp.
            Zastrzel mnie, bo nie wiem, mi tłumaczyć nie trzeba. Innym najwyraźniej tak.
            Gorzej, że można tłumaczyć po wielokroć i tłumaczenie nie przynosi efektu. No,
            ale już sam Einstein wspominał, że tylko dwie rzeczy są nieograniczone...
          • barka01 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 15:22
            Nie jestem mieszkanką waszego osiedla, ale może kiedyś przyjadę do was w gości.
            Wpadł mi taki pomysł do głowy. Po zinwentaryzowaniu miejsc gościnnych
            powinniście udzielać odpłatnie, imiennej zgody na parkowanie na nich .Może za
            pomocą parkometrów lub tak jak na parkingach strzeżonych. Jeśli miejsce wolne to
            jest zgoda gościa na wjazd. Jeśli nie to nie. Solidna opłata pobierana przy
            wyjeżdzie może zwiększyłaby rotację. No i aby to funkcjonowało ostre restrykcje
            finansowe dla cwaniaków parkujących na tych miejscach na dziko.
            • martins74 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 15:28
              to naprawde wymaga tylko kartki z napisem gosc i wskazania gdzie ma stanacsmile
      • marcinka5 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 15:31
        Witam Drogich Sąsiadów!
        Czytam i czytam te wszystkie posty i faktycznie nic z tego nie wynika. Pogadamy
        sobie i ...nic. Też jestem za tym, żeby samochody mieszkańców parkowały na
        SWOICH miejscach. Kupując mieszkanie, byłam poinformowana o tym, że na osiedłu
        będzie kilkanaście miejsc dla gości (utrzymywaliśmy te miejsca, opłaty w
        czynszu). Może zastanowimy się się co wspólnie zrobić, aby miejsca dla gości
        były. Ale mówię - tylko dla gości. Na porównywalnym z ZZ osiedlu mieszkańcy nie
        mają problemu. Każdy wjeżdżający, który nie posiada przepustki do swojego
        miejsca, jest zatrzymany, ochrona dzwoni do lokalu, potwierdza, że jest to gość
        i wydaje przepustkę do jednego z kilkunastu miejsc dla gości.
        Osobiście nie podoba mi się to, że moi goście będą musieli parkować poza
        osiedlem i uważam, że powinniśmy zawalczyć o miejsca parkingowe dla gości.
        • devor Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 19:16
          A są tacy lokatorzy którzy mają 1 miejsce parkingowe i 4 samochody, więc stają
          na miejscach gościnnych albo gdzie popadnie i ochrona nie może z nimi nic zrobić
          bo wjeżdżają na karte i nie są spisywane!!!
        • stewald Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 10.01.06, 19:19
          Oczywiście, że trzeba uregulować kwestię miejs dla gości, a nie zakazywać wjazdu
          gościom bo TP powiedział sobie, że nie ma takich miejsc. Jest to właśnie
          sprzeczne z tym co nam zagwarantował deweloper w momencie sprzedaży mieszkania.
          Zatem możemy wyegzekwować to od niego bo takie jest nasze prawo. Póki co to
          należy ustalić zasady korzystania z miejsc gościnnych, sposób rejestrowania
          parkujących na nich gości itp. Będziemy mieli porządek, będziemy mieli miejsca
          dla gości, a zarządca niech się nie spieszy z tym zakazywaniem. Miejsca pod 5
          klatką A są cały czas dostępne i należy je cały czas traktować jako miejsca
          gościnne.
        • a10188 Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 08:57
          Popieram Twoje stanowisko! Cały czas mi o to chodzi!!! Tak niewiele a tak
          ciężko niektórym to zrozumieć!!!!
          Pozdrawiam
        • zzrobert Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 09:08
          2 rozwiązania proponowałem lata temu:
          - zgłaszającym się "gościom" ochrona przekazuje kluczyk od miejsca gościnnego,
          cwaniacy nadal będą parkować stale, goście incydentalni nadal nie będą mieli
          gdzie parkować.
          - opłata np. 2zł/h postoju i niech parkuje kto chce - w ten sposób "goście"
          przestaną parkować bo im się to w skali miesiąca nie opłaci. Za to prawdziwi
          goście i owszem. Jak przyjeżdzają na imprezę to są skłonni wydać 2zł x kilka
          godzin lub im to zafunduje właściciel lokalu na ZZ lub przyjadą taksówką ale
          będzie to ich decyzja. A jak przyjeżdzają na cały weekend to opłaci się
          zaprowadzić ich samochód na normalny parking strzeżony i nie blokują całymi
          dniami tych nielicznych miejsc gościnnych.

          No ale cóz profesjonalny zarządca przecież już nie raz spotkał sie albo sam
          albo na szkoleniach z takimi problemami i doskonale wie jakich metod może użyć
          a które są mniej lub wcale nie skuteczne. I DZIAŁA DLA SWOICH PRACODAWCÓW
          EFEKTYWNIE.
          • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 09:18
            No to teraz pytanie - czy pobieranie pieniędzy za tego typu "usługę" nie
            stanowi zawarcia umowy o przechowanie i dozór auta? W ten sposób czynimy
            ochronę lub/i Wspólnoty odpowiedzialne za ew. zniszczenia lub kradzież, a
            wątpię, by taki paragraf zawierał się w zakresie obowiązków i odpowiedzialności
            firmy ochroniarskiej.
            • zzrobert Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 09:34
              1. umowa z ochroną może (i wg. mnie powinna zawierać taki zapis)
              2. opłata może iść na sprzątanie, monitorowanie/dozorowanie (niekoniecznie
              strzeżenie), naprawy - krótko mówiąc utrzymanie tych miejsc.

              Co do trudności ze zmotywowaniem obecnej ochrony do pracy (lub zmianą firmy) bo
              TP się podobno nie zgodzi to podobno decyzje są podejmowane większością głosów.
              TP jakoś już nie ma tej większości więc JEŚLI zarządca ZZA i ZZB chce to może.
              I podobno nie można było pozbyć się poprzedniego zarządcy - a podobno się udało.
              To tyle tych podobno - bo na pewno nikt nic nie wie a jestem bardzo ciekawy
              osiągnięć i zaniechań zarządcy określonych na najbliższym walnym. I uważam że
              wskazane by było by co najmniej KRB była obecna na walnym ZZA i odwrotnie. By
              uniknąc znowu wymówek że nie dało się bo druga strona jest niechętna.

            • maimu Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 10:13
              Czy parkując na płatnym parkingu płacisz za miejsce a nie za ochronę,
              przykładem miejsca w centrum Wa-wy. O ile pamiętam, parking "strzeżony" też nie
              ponosi odpowiedzialności za nic.
              • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 13:15
                Owszem, ponosi. Trzeba rozróżnić "parking płatny" od "strzeżonego". W tym
                drugim przypadku zawiera się umowę przechowania, więc właściciel parkingu
                odpowiedzialny jest za wszelkie szkody na rzeczy oddanej mu do przechowania. No
                i tu jest pies pogrzebany, bo na dobrą sprawę, bez pisemnej umowy, trudno
                obiektywnie się wypowiadać i sprawa ewentualnego uszkodzenia/kradzieży
                trafiłaby do sądu, który by określił, czy zawarta została umowa przechowania,
                czy nie. Pewnie ZZOla może na ten temat wypowiedzieć się szerzej, w prawie
                bowiem uczona, ja tylko czytać i google używać umie (pisać trochę też). wink) Z
                pewnością brak opłat zwalnia Wspólnoty z odpowiedzialności za parkujące na jej
                terenie samochody.

                Cytując za animatek.w.interia.pl/przechowanie.html , czytamy:

                "Obowiązkiem przechowawcy jest zachowanie rzeczy w stanie niepogorszonym lub
                zapłata odszkodowania składającemu, jeśli rzecz uległa uszkodzeniu lub
                zaginęła. Odszkodowanie powinna dostać osoba składająca rzecz na przechowanie,
                bez względu na to czy była właścicielem tej rzeczy. W związku z powyższym,
                jeśli pozostawimy samochód na strzeżonym parkingu, a w chwili jego odbioru
                okazało się, że skradziono z niego np. radioodtwarzacz, to wówczas należy
                zwrócić się o odszkodowanie do przechowawcy /właściciela parkingu/, gdyż
                przedmiotem przechowania na strzeżonym parkingu samochodowym jest nie tylko
                samochód, ale także rzeczy stanowiące jego wyposażenie, a nadto rzeczy
                potrzebne lub przydatne w podróży, jak również rzeczy zwyczajowo w samochodzie
                przewożone. Jeśli z samochodu zginęły inne rzeczy np.umieszczony w bagażniku
                telewizor odpowiedzialność przechowawcy następuje tylko wtedy gdy, przechowawca
                przyjął pojazd wiedząc o umieszczeniu w nim rzeczy niesłużących do jego
                zwykłego używania. Ewentualna zastrzeżenia na strzeżonych parkingach, że nie
                ponoszą odpowiedzialności za szkody umieszczonych na parkingu samochodów są
                nieważne. Także tłumaczenia właścicieli parkingów, aby swoje roszczenia
                kierować do pracownika w którego zakresie obowiązków była piecza nad
                samochodami, są niepoważne, gdyż składający kieruje swoje roszczenie do
                właściciela parkingu, a dopiero on, po zapłaceniu odszkodowania, może kierować
                roszczenie regresowe do swojego pracownika. W tym wypadku termin przedawnienia
                roszczenia regresowego pracodawcy liczy się od chwili naprawienia szkody, a nie
                od chwili jej wyrządzenia przez pracownika.

                Należy jednak pamiętać, że oprócz parkingów strzeżonych, są tzw. płatne
                parkingi, które nie obejmują w/w roszczeń odszkodowawczych. Większość parkingów
                bowiem - nawet takich, które są płatne - nie mają charakteru parkingu
                strzeżonego. Są to wyłącznie miejsca przeznaczone do wynajęcia w celu
                postawienia tam na pewien czas samochodów bez elementu chronienia ich przez
                prowadzącego parking przed uszkodzeniem lub kradzieżą. "

                No i pytanie - czy parking PŁATNY dozorowany przez ochroniarzy, jest srzeżony,
                czy nie?

                O umowie przechowania: art. 835-845 k.c.
                • stewald Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 22:19
                  A może korzystanie z miejsc gościnnych wliczyć do comiesięcznych opłat? Po
                  prostu gość deklaruje do kogo jedzie, ochrona dzwoni do właściciela pyta czy
                  gość ma skorzystać z miejsca gościnnego i zapisuje czas. W comiesięcznych
                  opłatach pojawia się pozycja eksploatacja miejsca gościnnego, czyli to
                  właściciel mieszkania płaci za korzystanie z tych miejsc. Nie chce to nie da
                  gościowi miejsca, ale przynajmniej nie będzie sytuacji, że mamy dużo fikcyjnych
                  gości na osiedlu bo właścicielowi nie będzie się to specjalnie opłacać.
                  • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 23:28
                    To nie wypali. Trzeba by po pierwsze zmotywować ochronę, by takie zapiski
                    prowadziła. Po drugie - przekazywała Zarządcy. Po trzecie - Zarządca musiałby
                    przekazać te dane księgowości, a księgowość wreszcie rozliczać się z
                    mieszkańcami. Niektórzy być może płacą czynsz na zasadzie zlecenia stałego,
                    żeby właśnie nie musieć robić osobnych przelewów za stały czynsz, więc zabawa w
                    doliczanie poszczególnych opłat nie ma sensu. Pomijam fakt, że niech nawet
                    godzina parkowania kosztuje 2 pln. Wpadnie do mnie znajomy, po godzinie
                    odjedzie, a ja dostanę rachunek, który nas kosztować będzie więcej, niż cała ta
                    zabawa (znaczki, koperta, wydruk itp.). Mój ojciec w ten sposób dostał kiedyś
                    ze spółdzielni wezwanie do dopłaty... 1 grosza. smile Tego chyba chcemy uniknąć?
                    • stewald Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 11.01.06, 23:46
                      Może być taki sam sytem rozliczania jak za wodę i co, tzn. zaliczki (albo ich
                      brak) i rozliczenia na koniec półrocza razem z wodą, śmieciami, co.
                      • przemek.c Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 12.01.06, 00:00
                        Obawiam się jedynie, że często będą powtarzać się przypadki, że ochrona na
                        prośbę miłego mieszkańca będzie zapisywać późniejszą godzinę wjazdu gościa...
                        Im w sumie wszystko zajedno, o której gość wjeżdża, a to, czy godzina wpisana w
                        dziennik odpowiada rzeczywistości, jest absolutnie nie do zweryfikowania... No
                        i kolejna moja wątpliwość dotyczy notowania, o której gość wyjeżdża, a byłoby
                        to potrzebne do zrobienia "billingu". W chwili obecnej bramki wyjazdowej jakby
                        nie było - ochrona otwiera ją każdemu, nie interesując się, czy samochodem
                        jedzie właściciel, gość, czy złodziej.
                        • zzrobert Re: Tablica przed wjazdem na osiedle!?! 12.01.06, 08:42
                          Ładnie to ująłeś: problemy z pracą i potencjalną pracą ochrony.
                          Tyle że to oni są dla mieszkańców ups powinni być bo na razie to mieszkańcy są
                          dla ochrony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka