Dodaj do ulubionych

Miejsca dla gości, jakiż to problem?

10.01.06, 17:51
Cały ten szum o miejsca dla gości jest dla mnie niezrozumiały. Proste
rozwiazanie to: miejsca dla gosci w jednym sektorze w pobliżu budki ochrony,
miejsca płatne, wyrazne oznakowanie że miejsc wolnych nie ma. Miejsca w
jednym sektorze np w poblizu budki ochrony spowoduja że mażna będzie miec nad
tym jakiś nadzór. Na miejsce kieruje pracownik ochrony. On otwiera blokadę ,
zamyka i pobiera opłate. Kwestia opłaty to np korzystanie z miejsc dla gości
przez klientów biura rachunkowego czy gabinetu stomatologicznego, jeśli je
ktoś w swoim mieszkaniu otworzy. Po`lowa opłaty powinna byc przeznaczona dla
obsługujących te miejsca, sprzatających je itp Informacja o braku miejsc
powinna byc uruchamiana z budy ochrony i widoczna od Kondratowicz /
podświetlana /. I cały problem sam się rozwiąże. A jak do kogos przyjedzie
rodzinka z Ostrołeki, drobny wydatek nie powinien zrujnować.Wydaje się proste
Obserwuj wątek
    • yigael Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 10.01.06, 17:53
      Pomysł dobry. Tylko:
      1. Skąd miejsca? Wspólnota kupi? Która? Ile?
      2. Jak przekonać dotychczasowych właścicieli do przeprowadzki?

      Realizacja może napotkać trudności.
    • zzdorka Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 11.01.06, 20:02
      Bardzo dobry pomysł, ale niestety miejsca brak.

      Przerażające sa zachowania Turreta. Ja rozumiem, że osiedle wybudowano, aby
      zarobic? Charytatywnie zapewne nie działali, ale po co robic tyle zamieszania?
      Dziwne.
      • stewald Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 11.01.06, 22:25
        Zapewniam cię, że miejsc nie brak, jest ich sporo, przecież nawet TP wyszedł z
        propozycją zamiany miejsc gościnych z tymi od strony Św. Wincentego, tylko nie
        wiem jak sprawa ma się dalej, ale widać rozwiązanie jak znalazł.
        • zzola Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 11.01.06, 22:39
          Ewentualna realizacja pomysłu jest prosta. Jego wykonawca byłby TP przy
          niewielkiej pomocy / udziale / zarządcy. TP napewno nie odmówiłby pomocy
          przy rozwiazaniu tego problemu jesli patrzeć na niego z perspektywy niedawno
          powstałych nowych miejsc. Mozna sie na nie zgadzać, można oprotestowac.
          Tylko czy mistrz Kaziński podejmie takie rozmowy? Czy jest przekonany do
          takiego pomysłu jesli nie radzi sobie z o wiele prostszymi sprawami?
    • aankaa Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 11.01.06, 22:46
      a jak nie przyjeżdża "rodzinka z Ostrołęki" a człek mieszkający kilka dzielnic
      dalej, zaproszony, to co ?? też bilet parkingowy ma wykupić ?

      pyszny pomysł, na miarę niektórych klientów TP tongue_out

      proponuję pójść dalej - od każdej taksówki zatrzymującej się przy szlabanie - 2
      zł, od gościa - w zależności jak daleko będzie dreptał, przyjeżdżający
      autobusami (bo zmotoryzowani odpuszczą sobie wizyty) - 1,5 zł wrzucane do
      ogólnej puszki (a nuż któryś z mieszkańców nie ma własnego pojazdu i na kartę
      miejską ciuła)
      • zzola Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 12.01.06, 17:14
        Nie ma znaczenia skąd kto przyjezdża. Jednak nic nie zrozumiałaś. Chodzi o
        zasadę na przyszłość. Jeżeli w którymś z lokali urządzi sobie stomatolog
        / prawnik, wrózka, lekarz,księgowa itp itp /gabinet i swiadczyc będzie usługi
        to nikt im tego nie zabroni. Klienci będą kierowani na miejsca dla gości. I
        dlatego zaproponowałam wprowadzenie opłat za korzystanie z tych miejsc. Wysokość
        opłat do ustalenia. Opłaty min powinny pokrywac koszty sprzatania i konserwacji
        tych miejsc /także w drobnym procencie urzadzeń wjazdowych /. Tak jest w wielu
        osiedlach a wręcz jako rozwiązanie obowiazkowe w niektórych krajach.Taksówki
        oczywiscie nie beda korzystac z miejsc parkingowych. Jeśli takie rozwiązanie
        plus jedno miejsce na zlokalizowanie stanowisk dla gosci nie zostanie
        wprowadzone / a przypuszczam że nie /pozostanie rozwiazanie najprostsze czyli
        całkowita likwidacja miejsc parkingowych dla gości.
        • a10188 Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 13.01.06, 09:31
          Jak już powstanie gabinet stomatologiczny czy inna działalność usługowa to
          będziemy się martwić później. Jest Zarządca i on powinien omówić taką sprawę z
          usługodawcą. Jest jeszcze sporo tematów typu: a co będzie gdy..... a opłaty za
          parkowanie gości to tak jakbym chciała dorabiać się na zaproszonym do mnie
          gościu. Moim zdaniem to trochę nieładne zachowanie...
          • oskar335 Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 13.01.06, 18:11
            Tez mi się wydaje że pobieranie opłat za parkowanie to zachowanie nieładne.
            Zrobiłem kiedys uwagę strażnikowi miejskiemu że żądając kwitu za parkowanie
            zachowuje się nieladnie. Nie pojął cham jeden. Mam znajomych mieszkających na
            Starym Mieście. Nie chodzę do nich bo to kosztuje. Ponoc zostali sami jak palec
            nawet dzieci do nich nie chca przychodzic
            • ryar Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 13.01.06, 19:28
              oskar335 napisał:

              > Tez mi się wydaje że pobieranie opłat za parkowanie to zachowanie nieładne.
              ogólnie pomysł żeby miejsca były gdzieś przy ochronie i żeby oni nimi zarządzali
              uważam za dobry, żadnego dawania kluczyka itp
              co do płacenia z jednej strony uważam to za obciachowe żeby znajmowy który
              przyjechał do mnie miał nawet zapłacić 1 czy 2zł, z drugiej strony jak rodzinka
              przyjeżdza z innego miasta i na nockę wstawia auto na parking osiedlowy i płaci
              te 5zł to jest to IMHO naturalne że za poczucie bezpieczeństwa się płaci - wiem
              że ZZ to nie parking strzeżony ale jest ogrodzone, ochrona była by blisko więc
              rodzinkę by to zadowoliło
              co do komercyjnego wykorzystania miejsc to powinno być płate w jakiś sposób,
              żeby nie było potem kłótni, kablowania czy nie jasnych sytuacji. Wystarczyło by
              żeby każdy musiał podpisać jakiś regulamin który mówi o tym że miejsca są dla
              gości osób prywatnych
    • agni1 Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 14.01.06, 10:58
      Może płatne miejsca parkingowe przy ocronie dla gości pozostających na noc +
      blokady po godz. 22 dla wszystkich samochodów na osiedlu, które nie stoją na
      swoich miejscach parkingowych.
      • przemek.c Re: Miejsca dla gości, jakiż to problem? 14.01.06, 11:40
        Problem zdaje się właśnie w tym, że prawo do blokowania i odholowania samochodu
        ma tylko policja i straż miejska. A odholowanie/zablokowanie pojazdu przez
        kogokolwiek innego jest bezprawne i może skończyć się sprawą w sądzie. Stąd
        zabiegi zarządcy, by od gości otrzymywać pisemne oświadczenia, że zgadzają się
        na ew. odholowanie pojazdu. W ten sposób ci, co uczciwie podchodzą do sprawy,
        są świadomi, że można ich odholować. A ci, co cwaniakują z premedytacją, takiej
        zgody rzecz jasna nie podpiszą i... są w zasadzie nietykalni. Paranoja.
        • zzrobert bez przesady 14.01.06, 12:16
          można zrobić płatne gościnne a co do cwaniaków parkujących poza nimi lub na
          nich bez opłaty to wystarczy regulamin wspólnoty a w nim określone kary (w tym
          finansowe) za łamanie tegoż.
          Będzie w zgodzie z prawem i rozsądkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka