Gdyby ktoś pytał o bramki z naszego boiska to poszły do "r e n o w a c j
i" ... tzn. stoją w pomieszczeniu śmietnika kl.IV / etap C.
Wszystko jasne, lepiej je było usunąć niż zamocować na stałe

(mój syn był
świadkiem kiedy bramka pod wpływem silnego wiatru się przewróciła i udeżyła w
dziecko).
P.S. A ciekawe jak tennisiści pograją bez siatki?