Gość: wianku kaj ty jest
IP: 80.54.88.*
18.06.08, 22:04
Swego czasu byłam świadkiem,jak to 'molestowano' jedną z moich koleżanek.Szef
owej instytucji,może placówki-mała to i nieistotną była,ale miała swoje cele i
funkcje przecież,upodobal sobie Anetkę.Więc Anetka owo "molestowanie"
kwitowała durnym i pustym kobiecym smiechem,na kolanko lądowala miękko jak i
chętnie.My,kolezanki z pracy zdawałyśmy się nie patrzeć na to,ani na to,ze
anetki chłopak codzień wystawal przed nasza 'instytucją' po czym odwozil
Anetkę gdzieś do Jezioran samochodem Audi80.Na kolacji służbowej Anetka
zadzwoniła do Misia powiadamiając go,że się przeciągnie,że bedzie spała u
mnie,żeby Misio glowy sobie nie zawracal,ze ma na rano przeciez na
budowę.Faktem było,że taksowką na osiedle Nagórki wracałam sama.Anetka z
Szefem spoczeli chyba w hotelu NN,mającym zaledwie dwie gwiazdki,ale
zapewniającym temu rodzajowi par anonimowość.
Anetka napewno byla dziewczyną,która się szanuje,miala przecież wianek,miala
ową skromnośc dziewczęca,która wiejskie dziewczęta pcha na szczyty swoich
możliwości,do biur,do kas fiskalnych,a potem w panteonie kierowniczych kwok...
Po roku zaczęła Anetka donośić na nas do szefa.Ktora pije kawę i olewa
klientów,która pali poza przerwami.Dwie koleżanki wyleciały z pracy,ale szybko
pojawiły się jakieś poplecznice Anetki.Po pewnym czasie szef był upodobał
sobie Wioletkę,taką po wieczorówce dziewczynę.Obiecywał jej złote
góry,sekretarostwa i insze curiosa.
Anetka szybko musiala ustąpić miejsca Wioletce,po czym dostała wymówienie.
Wtenczas poczuwając się do straty "wianka" czy owej skromności dziewcząt
wiejskich,poszla zlozyc doniesienie o "molestowaniu".Na widok łez uwierzyli
panowie dziewczątku,która wycierała oczęta piękne swemi smukłymi
rączkami,jeden kazał jej usiąśc,inny poczęstowal papierosem.NIe znależli
swiadków,mi sie nie chcialo w te bagno wierzyć,a dziewczyny-te zwolnione juz
wyjechały na pomarancze do Hiszpanii.
Anetka jednak dogadala się z WIoletka,która to spadla z panteonu kierowniczego
na swoją 8literową nie 4literową szanowną pupe.Poparły się nawzajem i
dochodziły swych praw-sądownie.
Wianku kaj ty jest,kaj ty jest,kaj ty jest????