tomm751 03.03.07, 19:35 Bora czy Kora rozlega się co jakiś czas po osiedlu. Ryk potężny. To właścicielka na swego psa. Oczywiście zwierze bez smyczy, bez kagańca i załatwia sie na najblizszym trawniku. Jak myslicie sprzatane jest po piesku, czy nie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sibeliuss Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.03.07, 22:41 Pies jest tak cudowny, że właściciele zabierając gówno pozbawiliby innych lokatorów możliwości nacieszenia nim oczu, a latem też węchu. Odpowiedz Link
tomm751 Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.07, 01:07 możesz sibeliussie jasniej?Widoku czego pozbawiliby nas własciciele; psa czy jego odchodów? Zresztą nie pies tu jest winny tylko nawyki jego właścicielki Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.07, 11:24 tomm751 napisał: > możesz sibeliussie jasniej?Widoku czego pozbawiliby nas własciciele; psa czy > jego odchodów? Zresztą nie pies tu jest winny tylko nawyki jego właścicielki Napisałem chyba jasno, widoku skutków wspaniałej perystaltyki cudownego psa. Odpowiedz Link
renika1 Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.03.07, 09:59 A może to ten sam pies i właściciel...? Niedziela, rano pan w czerwonej czapczce wyszedł z pieskiem na spacer, pies bez smyczy i kagańca biegał po wszystkich trawnikach i o zgrozo po placu zabaw dla dzieci. Pan kompletnie nie ragował, bo zajęty był rozmową przez telefon. Czy ludzie nie potrafią czytać? na szystkich klatkach jest napisane: pies na smycz i w kagańcu!!!!! Omijajcie chociaż plac dla dzieci! Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.03.07, 22:21 Jeszcze leżał śnieg gdy spory pies ruszył kłusem z ujadaniem za odjeżdzającym autem zabiegając mu drogę. Kierowca zahamował, wysiadł i krzyknął do właściciela, żeby zabrał psa i założył mu obrożę, na co odpowiedź właściciela mnie rozwaliła, bo ryknął ni mniej ni więcej tylko "sam sobie załóż". Odpowiedz Link
mazoku1 Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 19:45 Booora z czego wiadomo mi nazywa się Bora. poprostu śmiać mi się chce czemu wszyscy tu czepiają się Bory i jej właścicielki ja jakoś nie słysze pod oknami wspomnianych krzyków tylko dwie gówaniary z sznaucerem i kundelem, szczegolnie ta z sznaucerem : KARIIII KARIII a pies ma właścicielke gdzieś i dalej szczeka..............nie dość że pies ujada to właściciel sie drze........ Bore może widuje z 15 gora 20min a krzyki? jeju psa trzeba przywołać! Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 19:57 Przywołać? O ile wiem psy wyprowadza się na smyczy. Odpowiedz Link
pieskuba Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 20:58 Z końca smyczy przywołać. Bo to taka długa smycz. Odpowiedz Link
mazoku1 Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 19:48 tomm751 napisał: > Bora czy Kora rozlega się co jakiś czas po osiedlu. Ryk potężny. To > właścicielka na swego psa. Oczywiście zwierze bez smyczy, bez kagańca i > załatwia sie na najblizszym trawniku. Jak myslicie sprzatane jest po piesku, > czy nie? y a jak owe zwierze jest łagone ? raczej to właściciele agresywnych pitbuli i amstafów z osiedla powinni zadbać o kagańce smycze.........niestety tego nie robią co kończy się pogryzieniem innego psa.. a za jakiś czas być może człowieka./ Odpowiedz Link
zlote_dziecie Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.07, 11:09 Mo dokładniem tylko mnie się czepiają Otwórzcie oczy łaskawie, bo często sprzątam... Ludzie mają taką denerwującą postawę, raz zobbaczą, że coś sie zrobi lub nie zrobi i od razu karteczka... To raz, a dwa to nie moja wina, że mam donośny głos... wszyscy mi to mówią... Czemu nie słyszycie np pewniej "młodej osoby" z psem o imieniu Kari... oczwiście dziewczyny nie słychać, bo ją pies zagłusza... szczeka na wszystko co się rusza, a ona własciwie nic sobie z tego nie robie... otwórzcie łaskawie oczy Po za tym nie tylko Bora chodzi bez smyczy, bo również wiele innych psów, także amstafów... Moja Bora jest jedna, jest goldenem i w życiu nikogo nie ugryzła o mogę za nią poręczyć, a za dwa amstafki bez smyczki to już nie byłabym taka pewna, to jest taka rasa, żenigdy nie wiadomo Tego już nie widzicie?? BTW staram się głośno nie krzycześ... serio serio Odpowiedz Link
iwkam Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.07, 11:55 Moja Bora jest jedna, jest goldenem i w życiu nikogo nie ugryzła o mogę za nią poręczyć... Podpisała Ci jakieś zobowiązanie, że nigdy tego nie zrobi?????? Właściciele psów, które pogryzły ludzi też tak kiedyś twierdzili i życie pokazało coś innego. Właściciel psa ma obowiązek prowadzać go na smyczy. To jest obowiązek, a nie "widzimiesie". Odpowiedz Link
mazoku1 Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.07, 14:26 hahaha golden retriver jest psem łagodnym do dzieci o ile mi wiadomo Borcia ma rodowód i b.dobrą psychikę nie no faktycznie jest agresywna bawi się z 2letnią dziewczynką i pozwala sobie robić dosłownie wszystko................. pozatym to jesto GOLDEN RETRIVER NIE jakiś amstaf!!!!!!!!!! znam psa i właścicielke od kąd tu mieszkam i jak czytam te komentarze śmiać mi się chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link
iwkam Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.07, 15:45 To rób sobie to hihihih sam/a, ale tym psem nie musisz uszczęśliwiać innych bo mogą sobie tego nie życzyć. Ja się też pośmieję, ale w innym czasie. Odpowiedz Link
zlote_dziecie Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.07, 15:57 Rany do was naprawde czasami jak do słupa, przepraszam za to wyrażenie Mówię, że chodzę z psem za blok, po 21 godzinie, gdzie nikt, po za właścicielamu psów nie chodzi, a już na pewno nie tyci dziecko Co to za problem, żeby pies się wybiegał Rozumiem na placu zabaw, ale "za blocze" to nie jest plac zabawa I za Borę mogę poręczyć własną krwią... Tak jak pisano wyżej bawi się z małą dziewczynką, która robi z nią wszystko... To nie jest jakiś amstaf, których kilak biega po osiedlu w biały dzień bez smyczy Odpowiedz Link
0_na_kolana uśmiechnij się :) 28.03.07, 16:41 przeważnie Ci wszyscy znawcy ras to sędziowie kynologiczni sprzątaj po psie, niech sobie w nocy biega jak i gdzie chce i pamiętaj, że nikt Ci nic nie zrobi PS. owi znawcy są przekonania i tak są też wychowani, że pies to powinien w zagrodzie przy budzie na łańcuchu, a nie w domu - więc po co ta dyskusja Odpowiedz Link
osmokach Re: Booooooooooorrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.07, 16:47 zlote dziecie, wypowiem sie jako wlascicielka dwoch duzych psow (w tym owczarka niem.) i mama malej dziewczynki: choc moje psy to oazy spokoju, przyjacielskie i lagodne (z dzieckiem od zawsze), to jednak nie biegaly bez smyczy i kagancow, bo: a) sa zwierzetami, ktore moga sie przestraszyc, zdenerwowac itd i zareagowac np ugryzieniem, b) ludzie zwyczajnie moga sie ich bac albo po prostu nie zyczyc sobie, zeby nieznajome psy zblizaly sie do nich. wiec moze i ty spuscisz troche z tonu, i dostosujesz sie do obowiazujacych w koncu regul. za co ja i inni mieszkancy zz bedziemy na pewno wdzieczni. ps sprawe sprzatania odchodow zostawiam bez komentarza, bo przeciez nawet zlote dziecie nie chce zeby inne dzieci wdeptywaly w kupy, prawda? pzdr Odpowiedz Link
bonnie75 Osmokach 28.03.07, 17:25 Swiete slowa. Szkoda, niestety, ze nie wszyscy wlasciciele psow maja tak zdrowe podejscie do swoich pupilow... A takie "reczenie wlasna krwia za wlasnego" przyprawia mnie o niepohamowany atak ... smiechu.... Miejmy nadzieje, zlote dziecie, ze w razie potrzeby (oby nigdy to sie nie zdarzylo) rzucisz sie i zaslonisz wlasna piersia potencjalna ofiare twojego goldena! Odpowiedz Link
mazoku1 Re: Osmokach 28.03.07, 17:51 ymmm moim zdaniem to mają problem mamusie z dzieciakami które namiętnie chodzą za etap C (pff co w tym ciekawego ?) nie jest to plac zabaw najczyściej tam nie jest i nie tylko za sprawą psów a małych dzieci i tych większych nazywanych dorosłymi.... Pies jest psem ale goldeny mają łagodność w psychice.......... pozatym haha jak ma sie Bora na kogoś rzucić jak zwykle na etapie C jej jej psi kolega i ludzie których zna ? bonnie75 napisała: > Swiete slowa. > Szkoda, niestety, ze nie wszyscy wlasciciele psow maja tak zdrowe podejscie do > swoich pupilow... > A takie "reczenie wlasna krwia za wlasnego" przyprawia mnie o niepohamowany ata > k > ... smiechu.... przepraszam a co ma innego właścicielka napisać ;/ ? Odpowiedz Link
mazoku1 Re: Osmokach 28.03.07, 18:09 a mam pytanie dlaczego ludziom którym przeszkadza Bora czy inny pies nie pójdą do właściciela wprost a nie piszą na forach??? to jest śmieszne na forum każdy jest taki odważny żeby krtykować zwykłego psa który nikomu nie wadzi ;/ Odpowiedz Link
bonnie75 Re: Osmokach 28.03.07, 18:56 A przepraszam, co by to dalo? Zwrocilam uwage slownie DWA RAZY i za kazdym razem zostalam potraktowana, ze sie tak lagodnie wyraze olewczo (widzialam tez kilkakrotne proby zwrocenia uwagi przez innych - coz... osoby te zostaly potraktowane przez pieskowych inwektywami, wielce niewybrednymi). Smiem wiec twierdzic, ze ludzie wyprowadzajacy psy bez smyczy i bez kaganca sa niereformowalni. Aha, zauwazylam dziwna przypadlosc, gdy komus nie starcza rzeczowych argumentow ucieka sie do oklepanych chwytow: "Na forum to jestes odwazna, a w realu..." I tyle w temacie. Odpowiedz Link
zzrobert Re: Osmokach 28.03.07, 20:07 Od tego zatrudniono zarządcę a on ochronę. To oni mają płacone za "darcie kotów" z opornymi i stosowanie środków przymusu (od słownych aż do policji i sądów). Odpowiedz Link
tomm751 do zzrobert 28.03.07, 22:12 Pragnę wyjasnić że sprawy piesków a dokładniej ich właścicieli w zadnym stopniu nie moga dotyczyć ochrony. Do tych spraw nie ma ona uprawnień, nie podpisano w tym zakresie umowy z tzw ochrona.Sprawa włascicieli olewających regulamin jest wyłącznie sprawą zarzadcy. On perswazją, grozba lub prośbą powinien zadbać o przestrzeganie regulaminu. Jeśli ma w tym kłopot jest do dyspozycji straz miejska, policja i bógwico. Jak narazie żaden z zarzadców sprawą się nie interesuje, bo i po co? I tak ma płacone. Osiedle nowe, nic się nie dzieje, żadnych remontów można parę lat pozarzadzać niewielkim wysiłkiem.Jesli wymagania mieszkańców co do zarzadcy bedą jak dotychczas, za jakis czas będziemy szczęśliwi że włączono centralne / juz grzeją / albo że woda systematycznie z kranu cieknie.A wracając do Bory czy Dory lub Kory pies jest dobrze ułożony, sympatyczny tylko włascicielki nie mozna zmusić aby prowadziła zwierzatko na smyczy no i......nie darła się tak bo pies słyszy tylko ma prawo do spaceru dłuższego. Odpowiedz Link
zzrobert Re: do zzrobert 28.03.07, 22:50 Co do ochrony - umowy są negocjowalne. JEŚLI zarządca potrzebuje ich wsparcia to tak proponuje umowę by je mieć. Co do zarządcy - no cóż kasa za zarządzanie cyka. A jak Wspólnota (czyli Pan, Pani i Pan także...) chce płacić "za nic" to jej sprawa. Tylko proszę nie jęczcie potem na forum bo to tylko o Waszej niepoważności świadczy. Ps. Rozumiem że niektórzy sądzą że wspólnota to taki państwowy zakład pracy gdzie wszyskto nasze czyli niczyje. Ale jak zadbają o to niczyje tak będą mieli. A jak zezwolą na jego zniszczenie to jeszcze potem będą kolejne razy płacić za naprawy i narzekać że to ONI zniszczyli. Odpowiedz Link
zlote_dziecie Re: do zzrobert 29.03.07, 06:41 Co do pisania na forum a nie zwrócenia uwagito się zgadzam z Mazoku... Jakoś nikt nigdy mi nie wspomina, że pies bez smyczy... Zawsze ludzie się miło uśmiechają... CO do darcia się to przyznaję, że się drę Jak już mówiłam mam bardzo donośny głos A moja psina ma taką przypadłość, że jak jest dłużej na podwórku, to znika za blokiem B A co do matek z dziećmi, to wg mnie rzadna normalna matka nie chodzi z dziećmi ze etap C późnym wieczorem Ja takiej nigdy nie widziałam. Jedyne osoby to mój kolega z psem i czasem inni właściciele, którzy Bory się raczej nie boją Więc jeszcze raz pytam... Kogo ma mój pied pogryźć?? Jałowce na trawniku?? Wiem, że za psa nie można nigdy w 100% ręczyć, bo to tylko pies, ale nawet gdyby chciał, to nie miałby najnormalniej w świecie kogo pogryźć... no Odpowiedz Link
aicrod5 Re: do zzrobert 29.03.07, 08:11 No ale dlaczego ty i inni właściciele sami z siebie nie przestrzegacie regulaminu, czekajac aż ktoś wam osobiscie zwróci uwagę, a ty osobiście każdemu będziesz tłumaczyła że twój pies jest łagodny (jestem przekonana że tak jest), ale na osiedlu mieszka dużo osób i naprawdę nie każdy lubi jak obcy pies biega koło jego nogi lub koło jego dzieci. Podam przykład mojej siostry, która parę lat temu została pogryziona przez psa i od tamtej pory ma autentyczny stres gdy zbliża się do niej lub do dzieci jakikolwiek czworonóg. Na forum poruszane są takie tematy żeby wywrzeć większą presję na osobach opornych w przestrzeganiu regulaminu, który wyraźnie odnosi się do psich spraw. Odpowiedz Link
zzrobert do zlote_dziecie 29.03.07, 10:00 To Ty masz OBOWIĄZEK prowadzić psa na smyczy. Nikt nie ma obowiązku Ci tego stale przypominać (prócz zarządcy, straży miejskiej, policji i innych służb które mają za to płacone). Za to każdy ma prawo być mało asertywny, bać się Twojego psa, obawiać się że potem zniszczysz mu samochód, popchniesz dziecko,... Sama przyznałaś w swoim poście że pies biega bez smyczy, drzesz się, biega bez opieki na terenie wspólnym. To że za budynek C nikt nie chodzi to jakby to ująć Twoja wina - ograniczasz innym prawo do korzystania z tego terenu puszczając tam luzem psa. Może po prostu się boją? No i dodatkowo jeśli jest jak piszesz to wieczorami/nocą drzesz się ludziom pod oknami - a pewnie celowo kupili mieszkania od strony kanałku by mieć spokój. Odpowiedz Link
gbabska3 Re: do zzrobert 29.03.07, 10:24 Ale mnie wkurzasz Złotko, jak masz taki donośny głos to wyżywaj się na wielbłądach na pustyni, a nie na sąsiadach, którzy po pracy chcieliby odpocząć w ciszy i móc otworzyć okno, żeby nie słyszeć Twojej jadaczki! To co napisałaś jest tak głupie, że aż szkoda słów. Piesek powinien być na smyczy a sobie załóż kaganiec, jeśli brak Ci kultury albo drzyj się na polu PGR - samochody Cię zgłuszą. To przykre , że na każdym nawet nowym osiedlu znajdą się ludzie, którym zależy na spokoju i kulturze i ludziska, którzy mają to głęboko i organizują sobie wieczorki zapoznawcze dla pieskow i ich właścicieli pod oknami innych. Kiedyś nie wytrzymam i zacznę rzcać cięzkimi przedmiotami z balkonu na psy ujadające razem z właścicielami i moje zachowanie wreszcie będzie podobne do Waszego. Odpowiedz Link
zlote_dziecie Re: do zzrobert 29.03.07, 18:43 To co mówię jest bardzo mądre, tylko wy jak zwykle nic nie chcecie zrozumieć i pojąć. Nie mam ochoty po raz setny dyskutować na ten temat. Ja wam nie piszę, że mnie wkurzacie swoją nietolerancją. Tak naprawde to mam święte prawo do 22 tyle się wydzierać ile wlezie i nic mi nie możecie zrobić. O mnie to źle nie świadczy, wyraźnie napisałam, że staram się nie drzeć. Skoro Wy tego nie doceniacie to proponuję się od razu wynieść do domku jednorodzinnego. Będziecie mieć święty spokój. A co do psa, to zawsze mogę jej zrobić 100 metrową smycz. Wtedy będzie pasować? w PRzepisach nie jest określone jaka to ma być smycz. Z wami naprawde nie da się norlmalnie porozmawiać A co do osobistego upomnienia to wg mnie z waszej strony to jest brak odwagi, Ja chociaż potrafię przyznać się do błędu. I nie nazywaj mnie łaskawie ZŁotkiem, bo wcale nim nie jestem. Trochę kultury proponuje. Innym wypominacie, a sami nie jesteście lepsi. Możecie nie odpowiadać. To moja ostatnia odpowiedź. Odpowiedz Link
mazoku1 Re: do zzrobert 29.03.07, 20:06 To Ty masz OBOWIĄZEK prowadzić psa na smyczy. Nikt nie ma obowiązku Ci tego stale przypominać (prócz zarządcy, straży miejskiej, policji i innych służb które mają za to płacone). Za to każdy ma prawo być mało asertywny, bać się Twojego psa, obawiać się że potem zniszczysz mu samochód, popchniesz dziecko,... Sama przyznałaś w swoim poście że pies biega bez smyczy, drzesz się, biega bez opieki na terenie wspólnym. To że za budynek C nikt nie chodzi to jakby to ująć Twoja wina - ograniczasz innym prawo do korzystania z tego terenu puszczając tam luzem psa. Może po prostu się boją? przepraszam bardzo to chyba nie Twój pies a łagodny psiak jak Bora ma PRRAWO do biegania luzem jest łagodna i nikomu nie wadzi............. Pozatym ja jeszcze raz sie pytam czemu to jest w temacie Bora a nie szczekająca Kari z hałaśliwa dziewczynką? i jest tu różnica czy to ten czy tamten pies bo może właściciel nie chce być objeżdżany (w przypadku Bory heh za co ? ) i do założyciela: Może zwrócisz uwagę jak to rzekome darcie sie po 22 nastąpi a nie tu na forum ? jakoś mi bardziej przeszkadzają suche żółte badyle zwany jałowcami przy klatkach I i II b... (o to na pewno nie psy chyba że york terrorysta wspina sie po murku i bezwstydnie obsikuje drzewka!) Odpowiedz Link
qqrydza75 Re: mazoku1 03.04.07, 12:36 mazoku1 napisała: "To Ty masz OBOWIĄZEK prowadzić psa na smyczy." a za chwilę : "... a łagodny psiak jak Bora ma PRRAWO do biegania luzem jest łagodna i nikomu nie wadzi..." Nie jestem mieszkańcem zz (tuż obok)i pewnie zaraz usłyszę : "to po co się wtrącasz", ale to chyba dobrze ,że nie jestem... Coś mi to przypomina : to "nasz" pies i może robić co chce! a inne "nie nasze" mają sie stosować do obowiązujących przepisów bo jak nie to policja? prokuratura? A na koniec cyt.: "i jest tu różnica czy to ten czy tamten pies bo... " No i za chwilę "znany chwyt": " Pozatym ja jeszcze raz sie pytam czemu to jest w temacie Bora a nie szczekająca Kari z hałaśliwa dziewczynką? " To już chyba pozostawię bez komentarza. Życzę pani/panu mazoku1 powodzenia na scenie politycznej, bo chyba czas na karierę z takimi poglądami jest idealny? A co do pieska Bora : - uroczy piesek i nie mam nic przeciwko temu,żeby biegał "luzem".Uwielbiam psy i nie boję się ich. Rozumiem natomiast obawy innych. Niektórzy się po prostu boją(ich ew.zachowań) - niekoniecznie o siebie ale o dzieci, martwią się o zieleń dookoła. Nie da się ukryć, że pieski niszczą trawniki, drzewka itp, brudzą... A co do zbyt głośnych krzyków czy zachowań obojętnie o jakiej porze..... .... każdy chyba myśli tak samo? A może ktoś lubi tego słuchać? )) Odpowiedz Link
yigael Re: do zzrobert 30.03.07, 11:38 zlote_dziecie napisała: ... > Tak naprawde to mam święte prawo do 22 > tyle się wydzierać ile wlezie i nic mi nie możecie zrobić ... Piszesz, że mądrze piszesz. Piszesz. Na, jak sama zauważasz zasadne, zastrzeżenia reagujesz kontratakiem. Niemądrym. Piszesz co Ci sie wydaje. Wielu myślało tak jak Ty. Wielu dopiero eksmisja otrzeźwiła. Gwarantuję Ci, że "wydzieranie się ile wlezie" przed 22, o ile spotka się ze zdecydowanym przeciwdziałaniem sąsiadów, którym uporczywie będzie zakłócać spokój jest podstawą do "zrobienia Ci czegoś". I ogłaszając wszem i wobec tak zdecydowane konstatacje należałoby najpierw być pewnym tego co się pisze, coby nie wyjść na... ps. A tak bardziej ogólnie to stwierdzenia typu mam prawo /pójdę po tatę/ i nic mi nie możecie /i on was pobije/ są charakterystyczne dla umysłowości pięciolatka, co zdecydowanie utrudnia sensowną dyskusję z ludźmi, którzy posługują się nimi wieku szkolnym i późniejszym. ps2. Piszecie w tym wątku /zwolennicy Bory/, że piesek łagodności niezwykłej. Całkiem możliwe. Piszecie, że ręczycie, że nikogo nie ugryzie i jesteście o to spokojni. Też całkiem to prawdopodobne. Znacie go w końcu i wiecie o nim wszystko. Tylko, że obowiązek prowadzania psa na smyczy czy w kagańcu nie ma na celu zapewnić wam spokoju. Wy przecież spokojni jesteście. On ma na celu zapewnić spokój osobom trzecim, które mają prawo waszego psa nie znać, nie mieć pojęcia o jego osobniczej łagodności ani cechach rasy, maja pełne prawo psów się bać czy wręcz ich nie lubić i brzydzić się nimi. Kropka. Łagodność czy rozmiar psa nie ma tu żadnego znaczenia, człowiek ma prawo bać się ratlerka, królika czy chomika i to Ty jako właściciel masz obowiązek w miejscach publicznych zapewnić spokój takim osobom. W przypadku psa np smyczą. Odpowiedz Link
przemek.c Re: do zzrobert 03.04.07, 14:40 yigael napisał: > zlote_dziecie napisała: > > ... > > Tak naprawde to mam święte prawo do 22 > > tyle się wydzierać ile wlezie i nic mi nie możecie zrobić > ... > > Piszesz, że mądrze piszesz. Piszesz. > > Na, jak sama zauważasz zasadne, zastrzeżenia reagujesz kontratakiem. Niemądrym. > Piszesz co Ci sie wydaje. Wielu myślało tak jak Ty. Wielu dopiero eksmisja > otrzeźwiła. Gwarantuję Ci, że "wydzieranie się ile wlezie" przed 22, o ile > spotka się ze zdecydowanym przeciwdziałaniem sąsiadów, którym uporczywie będzie > zakłócać spokój jest podstawą do "zrobienia Ci czegoś". I ogłaszając wszem i > wobec tak zdecydowane konstatacje należałoby najpierw być pewnym tego co się > pisze, coby nie wyjść na... > > ps. A tak bardziej ogólnie to stwierdzenia typu mam prawo /pójdę po tatę/ i nic > mi nie możecie /i on was pobije/ są charakterystyczne dla umysłowości > pięciolatka, co zdecydowanie utrudnia sensowną dyskusję z ludźmi, którzy > posługują się nimi wieku szkolnym i późniejszym. > > ps2. Piszecie w tym wątku /zwolennicy Bory/, że piesek łagodności niezwykłej. > Całkiem możliwe. Piszecie, że ręczycie, że nikogo nie ugryzie i jesteście o to > spokojni. Też całkiem to prawdopodobne. Znacie go w końcu i wiecie o nim > wszystko. Tylko, że obowiązek prowadzania psa na smyczy czy w kagańcu nie ma na > celu zapewnić wam spokoju. Wy przecież spokojni jesteście. On ma na celu > zapewnić spokój osobom trzecim, które mają prawo waszego psa nie znać, nie mieć > pojęcia o jego osobniczej łagodności ani cechach rasy, maja pełne prawo psów si > ę > bać czy wręcz ich nie lubić i brzydzić się nimi. Kropka. Łagodność czy rozmiar > psa nie ma tu żadnego znaczenia, człowiek ma prawo bać się ratlerka, królika cz > y > chomika i to Ty jako właściciel masz obowiązek w miejscach publicznych zapewnić > spokój takim osobom. W przypadku psa np smyczą. Klasyczne podejście w stylu "tylko ja jestem najpiękniejsza, tylko ja jestem najwspanialsza i tylko ja tak uważam". Obawiam się, że jest to typowy przypadek który ma rację nawet jak racji nie ma. Dyskusje o przewadze intelektu nad oślim uporem i brakiem ogłady niewiele tu chyba dadzą. Odpowiedz Link
przemek.c Re: do zzrobert 03.04.07, 13:25 Niestety, co do kultury, właśnie wykazałaś się jej totalnym brakiem. A i twierdzenie, że "do 22-giej mogę się drzeć do woli" wykazuje dodatkowo nieznajomość przepisów. "100-metrowa smycz" jest kolejnym kuriozalnym dowodem Twojego mędrkowania - przepisy, owszem, nie precyzują długości smyczy, ale nakazują psa - oględnie mówiąc - "zabezpieczyć". Pewnie dlatego producenci dłuższych jak kilka metrów smyczy nie produkują, bo robią to na złość Tobie ;o) Doprawdy, jak to ktoś ładnie ujął: "lepiej siedzieć cicho i udawać głupiego, niż się odezwać i rozwiać wątpliwości"... Odpowiedz Link