Dodaj do ulubionych

zebranie C a frutka D,E- pomysł :)))

20.04.07, 10:18
na ostatnim zebraniu "C" zarządca został zobowiązany do "uruchomienia"
wejścia na osiedle od strony etapów D,E i przystanku Żuromińska.
Zapewne będzie to musiał zrobić w porozumieniu z zarządcą etapów AiB, ale
podjął się tego zadania nie zgłaszając ŻADNYCH zastrzeżeń a w takim razie
pozostaje nam czekać na wykonanie prac, (ewentualnie "przypominanie"
Zarządowi).
I mam pomysł na tę furtkę... a właściwie na sam "zamek". Jak wiemy z
doświadczenia zastosowane na naszym osiedlu zamki mechaniczne z wkładem
elektromagnetycznym nie zdają egzaminu, psują się, zacinają,
niedomykają...itd.
Mój pomysł to zamek elktromagnetyczny BEZ ruchomych części mechanicznych. Nie
ma w nim klasycznej mechanicznej zapadki, która jest odblokowywana przez
elektromagnes.
Jest to silny elktromagnes+zwora, żadnych części zużywających się, po prostu
sam elektromagnes "trzymający" zworę zamontowaną na furtce. Słyszałem o
zamkach które "trzymają" z siłą 275kg przy poborze mocy 5W. Chyba
wystarczające...smile)))))))))))))
Gdyby to rozwiązanie sprawdziło się można by je zastosować na pozostałych
furtkach.
Co o tym myślicie??

Obserwuj wątek
    • jott7 Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 20.04.07, 13:14
      To co, kolejna likwidacja fragmentu mini trawnika nas czeka? Sa zgody na to
      właścicieli działki? Sfinansowanie przedsięwzięcia z kosztów funduszu
      remontowego? W jakim zakresie: po 1/3, tylko ci co chodzą pieszo,czy inaczej?
      Jakiej części mieszkańców sprawa dotyczy: 50% czy 25% a może 15%.? A wszystko
      po to by skrócić sobie droge o jakies 150 metrów.
      • buzia20 Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 20.04.07, 13:29
        Bardzo się cieszę, że będzie uruchomiona furtka. Likwidacji trawnika nie będzie
        bo jest tam chodnik.A koszty pewnie będą wspólnie pokrywały trzy wspólnoty, bo
        wszyscy będą z tego korzystać.
        Pozdrawiam
        Ewa
      • robert7704 Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 20.04.07, 13:39
        nie bądź malkontencki jott7smile))
        Furtka przydałaby się. Po co komplikować życie skoro można je sobie ułatwić??
        Dla Ciebie to tylko 150 metrów a dla babiny o lasce to wydaje się być kilometr.
        Komu się to przyda?? Sadzę, że możesz zdziwić się wielkością "przepływu"
        naszych szacownych mieszkańców (ABC) przez to wejście. Piszę ABC bo każdemu z
        tych etapów to wejście skróci drogę do domu.
        Finansowanie?? Udziałami wspólnot - najsprawiedliwiej wg mnie. A może TP??
        (ominął ich wydatek przenoszenia całego wjazdu więc może dyr.Z będzie
        łaskawsmile)) )
        A z tym mini trawnikiem to odpuść -jakoś nie słyszałem, żeby ktoś narzekał na 3
        dodatkowe miejsca parkingowe, swoją drogą dość oryginalne zagranie pana K.
        pozdr.
        R
      • klejmanm Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 20.04.07, 14:32
        Dopisuję się do zwolenników furtki smile
      • m_arita Re: Furtka 20.04.07, 15:15
        > To co, kolejna likwidacja fragmentu mini trawnika nas czeka?

        Widać że napisałeś aby napisać,nie wiesz o czym piszesz a może nie jesteś z ZZ.
        Furtka jest,chodnik jest, wystarczy zamek zatrzaskowy i dorobienie kluczy
        które każdy chętny mieszkanic mógłby kupić.Koszty żadne,wygoda szalona.Nie
        każdy wozi tyłek samochodem a wędrówka wokół ogrodzenia jest męcząca.W końcu ma
        być nam wygodniej.
        • klejmanm Re: Furtka 20.04.07, 18:38
          Właśnie wracając z prac y dojrzałem - przecież i furtka, i chodnik do furtki
          jest. Niewiele trzeba żeby ją uruchomićsmile
        • jott7 Re: Furtka 20.04.07, 18:51
          Otóż m_arita wiem o czym piszę.Piszę o uchwale mieszkańców C dotyczącej całego
          osiedla w tym wspólnoty A w szczególności.To trochę za mało. Piszę o
          ewentualnych korzyściach i stratach mogących być powodowanymi pomysłem w
          obecnej kondycji zarzadzającego A i B. Korzyści to skrócenie drogi od
          przystanku / o ile metrów , dla jakiej grupy mieszkańców? /. Ewentualne straty
          czy precyzyjniej obawy, rodzi fakt powstania kolejnego wejście na osiedle.
          Wejścia w zasadzie poza kontrola. Że wszyscy będą dbać aby zamykać bramkę,
          podobnie jak w bajkę o żelaznym wilku raczej nie wierzę.Dlaczego tyle
          watpliwości? Ano dlatego że, nie pokona tego problemu obecny zarzadca J.K
          Choć to on powinien ewentualnie taki pomysł zainicjować, dopracować, poddać go
          dyskusji i realizowac. Tymczasem wysili się co najwyżej na zlecenie bramki i
          kluczy, jak znam zycie w terminie najwczesniej do końca br. Wejście przy
          Albercie, z założenia główne wejście na osiedle, jest poza kontrola. Cała uwaga
          ochrony koncentruje się na kontroli wjazdu a kontrola wejścia z jakichs powodów
          jest mizerniutka. W tej sytuacji dodatkowa bramka / pamiętam ,że był pomysł
          także bramki spacerowej nad kanałek / wywołuje u mnie zapytania. Nie protest
          przeciwko ułatwianiu sobie zycia!
          • m_arita Re: Furtka 21.04.07, 09:55
            > Korzyści to skrócenie drogi od
            > przystanku / o ile metrów , dla jakiej grupy mieszkańców? /.

            skrócenie drogi dla kilku lub nawet kilkunastu osób to już duża sprawa.We
            wszystkich znanych mi osiedlach są wejścia dla wygody mieszkańców a nie jakieś
            bzdurne przepychanki z zarządcą.Wyraźnie widać na tle furtki że niektórzy chcą
            dokopać zarządcy.A ja i wiele innych osób z którymi rozmawiałam chcą
            uruchomienia furtki która już jest.To co piszesz na temat kontroli itp. to
            utopia nigdy jej nie było i nie będzie w Twojej wymarzonej formie.Tylko od
            mieszkańców zależy czy furtka będzie zamknięta.Przy zamku zatrzaskowym jest na
            to duża szansa.
            • tomm751 Re: Furtka 21.04.07, 13:14
              - sprawą ewentualnej furtki powinni zając się zarządcy wspólnot przygotowując
              i dopracowujac to,
              - nie w jakosci zamka jest problem a w uniemozliwianiu wejścia na osiedle
              wszystkim którym się zechce jest sprawa,
              - najpierw zarzadcy musza dopracować system kontroli np wejścia od Alberta
              A potem dopiero tworzyc nowe wejścia. Przy Albercie od kilku miesięcy
              przepaliła się żarówka nad wejściem i nikt się tym nie zajmuje
              O uzupełnieniu żarówek nikomu nie chce się pomysleć,
              - dopracowanie tego systemu kontroli to byc może dodatkowe kamery, może inny
              sposób- nie wiem. Wiem ze powinien byc dopracowywany i tam ewentualnie
              powinna znależc się sprawa furtki,
              - stała poprawa jakości mieszkania na osiedlu czyli jak nazywasz wygody to
              temat szerszy wymagający uporzadkowania- co w jakiej kolejności.Nie słyszałem
              aby taki wykaz spraw ,problemów i zyczeń mieszkańców powstał lub był tworzony
              A to obowiazek zarządców.
              - jako mieszkaniec C będę miał niewiele / jeśli już!/ krótszą drogę z przystanku
              przy Zuromińskiej.Jesli będzie cały program poprawy warunków mieszkania
              nie będę się furtce sprzeciwiał. Narazie widzę inne ważniejsze / także
              kosztowo/ sprawy do podjęcia. Ale w sposób przemyslany, uporzadkowany a nie
              akcyjny i chaotyczny
              • zyga02 Re: Furtka 21.04.07, 18:14
                nie mieszkam na zz, ale mieszka tam moja koleżanka i z tej racji bywam na
                waszym osiedlu. Prawda jest taka, że nie ma żadnej kontroli wchodzących tam
                osób, bo nawet jeśli wchodzę przy budce ochrony i podaję numer lokalu to mogę
                podac cokolwiek, ponieważ ochroniarz nie dzwoni do danego mieszkania i nie
                sprawdza czy osoba wchodząca jest oczekiwana, kontrola sprowadza się do zapisu
                w zeszycie, a papier jak wiemy jest cierpliwy i przyjmie wszystko.
                • zz138b osiedle pozornie chronione 23.04.07, 13:25
                  ale kasa za "ochranianie" realna, dlaczego? - bo umowa z firma ochr jest - z
                  mojego punktu widzenia (jako Właściciela) - do d., a dlaczego nie mogę z tym
                  nic zrobic ?
                  bo umowa z zarzadcą jest - z punktu widzenia Właściciela - tylez samo warta, a
                  w zasadzie od blisko roku jej nie ma ... i nic się nie dzieje ...
                  a ludzie oczekują by politycy przestrzegali prawa ... haha ludzie kochani,
                  "nie mamy Waszego płaszcza i co nam zrobicie"wink
                  • klejmanm Re: osiedle pozornie chronione 24.04.07, 14:35
                    zarządca etapu C na zebraniu wspólnoty twierdził, że występował do zarządcy
                    etapów A i B o zmianę firmy ochroniarskiej, ale wspólnota A i B jest temu
                    przeciwna. patrząc na narzekania na temat ochrony zastanawiam się jaka jest prawda.
                    • jott7 Re: osiedle pozornie chronione 24.04.07, 16:34
                      Prawda jest bardziej skomplikowana. Podczas jednej zmiany osiedle chronione
                      jest staranniej ,podczas innej mniej starannie.Bardzo rzadko mam telefon z
                      portierni ze ktos się do mnie wybiera, często jest już telefo po fakcie: ,,ma
                      Pan goscia , juz idzie,, mimo że z nikim się nie umawiałem.Prawdopodobnie
                      potrzeba lepszej kontroli pracy ochrony, zmiany warunków tej pracy / dodatkowa
                      jedna czy dwie kamery, może dodatkowy etat /.Poza zainteresowaniem stałym
                      ochrony jest furtka przy Albercie. Komicznie wyglada szyba zaklejana
                      ogłoszeniami, spalona żarówka u góry i domofon którym nie bardzo mozna się
                      połaczyc. Często psująca się furtka / temat przerabiany od roku conajmniej /
                      uzupełnia obraz.No i uczynnośc i goscinnośc zielonozaciszan wyrażająca się w
                      wpuszczaniu na osiedle najrózniejszych ludzi bez karty.
                      • robert7704 Re: osiedle pozornie chronione 27.04.07, 09:07
                        Drogi jott7 chciałbym przypomnieć Tobie i innym mieszkańcom ZZ, że piszemy na
                        otwartym forum.
                        Eksponowanie pewnych niedociągnięć jest co najmniej nieroztropne.

                        Napisałem o pomyśle na wykonanie furtki a wątek zmienił się znów w jałową
                        dyskusję typu "ochrona to/ochrona tamto/a zarządcy jeszcze coś innego"

                        • jott7 Re: osiedle pozornie chronione 27.04.07, 12:30
                          oczywiście zdaję sobie sprawę , że to forum otwarte. Mam do wyboru: ukrywać
                          fakt czy go nagłasniać. Ukrywajc chowam problem pod dywan. Ujawniając / nie ma
                          innego forum /moge liczyć na to, ze odpowiedzialny za to wezmie się i
                          przynajmniej pomysli oraz ze mieszkańcy będą uwrazliwieni na ten problem.
                          Kontekst w jakim dyskutujemy to dodatkowa furtka.Skoro jednej z dwu obecnych
                          furtek nie ma kto stale dozorowac /?/ to budowa nastepnej jeszcze bardziej
                          rozszczelnia ten dziurawy system.O dyskusję na temat ochrony / a dokładniej
                          dozoru osiedla / wnioskowano tu wielokrotnie. Oczywiście nikt tematu nie podjał
                          i kończyło się na jakimś połowicznym załatwianiu sprawy : a to parkowanie na
                          sepa , a to szlaban za wolny, a to ochroniarz niegrzeczny itp.
                          • a10188 Re: osiedle pozornie chronione 31.05.07, 10:46
                            Nie chcę bronić ochrony, ale wydaje mi się, że przyczyną naszych narzekań nie
                            jest sama ochrona a nasi zarządcy. To zarządcy pwoinni miec koncepcję jak nasze
                            ossiedle powinno byc chronione a od ochrony tylko egzekwować obowiązki wpisane
                            w umowie. Ale do tej pory była sytuacja, ze nie wiadomo bylo co do tej umowy
                            wpisac i jak egzekwować. Nie jest winą ochrony, że furtka przy Albercie źle
                            działa, ze nie ma żarowki, czy ogłoszenia na szybie, o czym wspominal
                            poprzednik, ale zarządcy!!!!! Sprawa naszego bezpieczeństwa to sprawa 3
                            zarządców, ktorzy pownni stworzyć jakąś sensowną koncepcj i stopniowo ją
                            realizować! Kolejna wymiana firmy ochroniarskiej nie zapewni nam tego!
    • administrator_zz3 Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 30.05.07, 21:08
      Turret obiecał wykonanie furtki,bramy pożarowej oraz pomieszczenia dla ochrony.
      Do końca tygodnia zz3 ma otrzymać oficjalne pismo w tej sprawie. Po otrzymaniu
      propozycji Turretu powiadomimy mieszkańców osiedla o ustaleniach. Chcemy aby
      furtka była uruchomiona jak najszybciej
      • a10188 Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 31.05.07, 10:55
        A czy otwarcie kolejnej furtki w jakikolwiek sposob uzgodnił to Pan z
        pozostałymi Wspolnotami?!?!?! Czy w jakikolwiek sposob otwarcie lojkalu
        użytkowego jakim jest gabinet stomatologiczny zostało uzgodnione z pozostalymi
        wspólnotami??? Przypominam, ze zwiększony ruch na osiedlu (plus zaangażowanie
        ochroniarzy w wpuszczanie, wypuszczanie klientow lokalu, ktorzy przeciez nie
        posiadają kart (a każdego trzeba odpytac przy bramie, wskazać mu miejsce
        gabinetu, zwiększenie korkow na wjeździe, ktore i tak juz są,itd) związany z
        lokalem uslugowym dotyczy nas wszystkich a nie tylko wspólnoty C. Czy w związku
        z tym zostala uzgodniona z pozostałymi wspolnotami wysokość kwoty za ochronę
        naliczana z tego lokalu?!?!?!?! Prosze o odpowiedź ktora z wyżej wymienionych
        spraw była konsultowana z innymi Wspólnotami.
        • zzmarnar Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 31.05.07, 11:26
          przepraszam, bo nie widziałem tego gabinetu,ale czy możesz mi odpowiedzieć,
          jaki przewidujesz tam przepływ pacjentów na godzinę, żeby tworzyły się korki
          przed wjazdem?- to po pierwsze, a po drugie mam wrażenie, że ten gabinet to
          stał się jakąś potworną obsesją, najpierw szyldy teraz opłaty dodatkowe i
          uzgodnienia o otwarciu gabinetu.
          nie wiem może się mylę, ale wydaje mi się że czynsze za lokale użytkowe są na
          tyle wysokie, że uwzględniają już koszty dodatkowe (typu ochrona czy np.
          dodatkowy wywóz śmieci, jeśli działalność tego wymaga). sam mam lokal użytkowy
          na terenie osiedla mieszkaniowego (własny spółdzielczy)na szczęście nie w
          osiedlu zamkniętym (dzięki Bogu) i mój czynsz podstawowy za metr kwadratowy
          jest prawie 3 razy większy niż za lokal mieszkalny w tej samej spółdzielni, a
          za wywóz śmieci płacę poprostu kosmos (za 2 kontenery miesięcznie choć wynosi
          się worek 35l dwa razy w tygodniu).
          ktoś tutaj już wcześniej poruszał zdaje się kwestię wchodzących na teren
          gości. "ich obsługę" chyba też już ujęto w kosztach opłat za ochronę,
          nieprawdaż? ale zdaje się nikt na razie nie wpadł na genialny pomysł, żeby
          mieszkańcy przyjmujący zbyt wielu gości płacili dodatkowe pieniądze?
          • a10188 Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 31.05.07, 14:39
            No dobrze, Ty wiesz ile płacisz za lokal usługowy, a ja chciałabym się
            dowiedzieć jak to wygląda i tyle. Natomiast gabinet nie musi oznaczać 1 fotela,
            ale mogą to być np. 3 i w ciagu godziny może to być 5-6 osób, ktore zazwyczaj
            przyjeżdżają samochodami. Czy jakikolwiek zwyczajny mieszkaniec generuje taki
            ruch? Poza tym mieszkaniec posiada karte wjazdową, a gości gabinetu musi
            obsłużyć ochrona. Nie twierdzę, że gabinet nie ma prawa istnieć, ale
            chciałabym, dowiedziec się czy odbywa się to na jakichs sensownych zasadach.
            • zzmarnar Re: zebranie C a frutka D,E- pomysł :))) 31.05.07, 16:06
              widzisz, wracając właśnie z pracy, "zajrzałem" do tego gabinetu. Ot tak ze
              zwykłej ciekawości, o co ta cała wojna się toczy, bo mówiąc szczerze czytałem i
              trochę mnie to dziwiło, trochę martwiło i trochę nawet czasami śmieszyło.
              gabinet był wprawdzie zamknięty ale jakaś starsza osoba spisywała telefon. tak
              z ciekawości zapytałem czy może ma jakieś opinie na temat tego gabinetu.
              ponieważ okazało się że pani ta jest pacjentką (zaznaczam że to mieszkanka zz i
              uprzedzając pytanie skad wiem- była w kapciach i wchodziła potem do środka)
              pozwoliłem sobie na małe podpytanko. otóż gabinet ma jeden fotel i tylko jedną
              panią doktor - która na codzień pracuje w szpitalu, więc raczej całymi dniami
              przyjmować nie będzie, gabinet jest niewielki, więc szans na tłumy chyba nie
              ma. a rejestracja tylko telefoniczna. proszę tego nie traktować broń boże jak
              reklamę chodziło mi jedynie o wyjaśnienie Twoich wątpliwości. może dobrze by
              było osobiście zobaczyć ten gabinet?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka