renika1
25.06.07, 10:03
Ja rozumiem, że każdy ma prawo do imprez w swoim mieszkaniu i nigdy nie
interweniowałam - do soboty! Ale to co nam urządzili,nie ich tak nazwę
sąsiedzi - klatka III blok B parter, przeszło moje wyobrażenie, jak można
bawić się w bloku!!!! Brakowało tylko ogniska i pieczenia kiełbasek!!! Ludzie
chyba zapomnieli gdzie mieszkają!!!!! Drogi sąsiedzie - mieszkam na ostatnim
piętrze i wiem, oczym rozmawiasz kiedy siedzisz na balkonie, ale to
zrozumiałe - to możesz,chociaż mnie by było głupio, bo wszyscy słyszą i nie
bardzo mam ochotę oglądając telewizję sluchać Twoich wywodów, ale jak mi
śpiewa dzisięć osób, o nie przepraszam wydziera ryja "moje kapelusze"
przestaje być wyrozumiała i jak usłysze nawet szeptanie na balkonie po 22:00
wierz mi wzywam Policje. Miłego dnia