Dodaj do ulubionych

Balanga w "B"

25.06.07, 10:03
Ja rozumiem, że każdy ma prawo do imprez w swoim mieszkaniu i nigdy nie
interweniowałam - do soboty! Ale to co nam urządzili,nie ich tak nazwę
sąsiedzi - klatka III blok B parter, przeszło moje wyobrażenie, jak można
bawić się w bloku!!!! Brakowało tylko ogniska i pieczenia kiełbasek!!! Ludzie
chyba zapomnieli gdzie mieszkają!!!!! Drogi sąsiedzie - mieszkam na ostatnim
piętrze i wiem, oczym rozmawiasz kiedy siedzisz na balkonie, ale to
zrozumiałe - to możesz,chociaż mnie by było głupio, bo wszyscy słyszą i nie
bardzo mam ochotę oglądając telewizję sluchać Twoich wywodów, ale jak mi
śpiewa dzisięć osób, o nie przepraszam wydziera ryja "moje kapelusze"
przestaje być wyrozumiała i jak usłysze nawet szeptanie na balkonie po 22:00
wierz mi wzywam Policje. Miłego dnia
Obserwuj wątek
    • macho331 Re: Balanga w "B" 25.06.07, 10:21
      Wakacje się zaczęływink
      • tomm751 Re: Balanga w "B" 25.06.07, 12:44
        Faktycznie. Rodzina z wiochy przyjechała i imprezke na balkonie im miastowe
        urzadziły.Stali obok siebie scisnięci i strasznie się wydzierali. Głuche to
        czy jak? Dokładniej to pierwsze piętro.
        • macho331 Re: Balanga w "B" 25.06.07, 13:33
          Spokowink Już wkrótce zaczynają się żniwasmile)) Osiedle opustoszeje - jak rok
          temusmile))
        • przemek.c Re: Balanga w "B" 25.06.07, 14:36
          Eeee... Nie było mnie w weekend, ale jeśli to sąsiedzi, o których myslę, to nie
          pierwsze piętro, lecz parter.
    • demi10 Re: Balanga w "B" 25.06.07, 14:05
      rozumiem, że od strony stadniny?
    • przemek.c Re: Balanga w "B" 25.06.07, 14:31
      I co, był ktoś u nich? Zwrócił uwagę? Ochronę/policję wezwał...?

      Czy jak zwykle tylko się żalicie na forum?
      • sibeliuss Re: Balanga w "B" 25.06.07, 23:29
        Mi do pewnego momentu nie przeszkadzali, bo ja rozumiem, że to parapetówka. Ale
        jak przegięli po północy to ruszyłem się do ochrony, akurat Pan ochroniarz
        chodził po parkingu. Byłem pierwszym interweniującym, czyli cykoria nadal
        króluje na tym śmiesznym osiedlu.
        • przemek.c Re: Balanga w "B" 25.06.07, 23:31
          No tak... Na proaktywną interwencję ochrony oczywiście nie ma co liczyć...
        • renika1 Re: Balanga w "B" 26.06.07, 09:24

          sibeliuss napisał, że był pierwszy i że panuje cykoria! Bzdura! Przed 22;00
          uprzedziłam sznownych sąsiadow, że zostało im 10 minut zabawy, a potem jak nie
          bedziej ciszej wzywam Policje, nie przestali wiec poprisilam o interwnecje
          ochrone! Ja juz potem nic nie słyszałam, ala sąsiedzi bezpośrednio na pewno,
          wiec nie byłes pierwszy.
          • przemek.c Re: Balanga w "B" 26.06.07, 11:46
            renika1 napisała:

            >
            > sibeliuss napisał, że był pierwszy i że panuje cykoria! Bzdura! Przed 22;00
            > uprzedziłam sznownych sąsiadow, że zostało im 10 minut zabawy, a potem jak
            nie
            > bedziej ciszej wzywam Policje, nie przestali wiec poprisilam o interwnecje
            > ochrone! Ja juz potem nic nie słyszałam, ala sąsiedzi bezpośrednio na pewno,
            > wiec nie byłes pierwszy.

            Tak poinformował go ochroniarz, jak wywynioskowałem z posta. Nawet, jeśli nie
            był pierwszy, to co ochroniarz miał powiedzieć? "Tak, mieliśmy już parę wezwań,
            ale sobie z nimi nie radzimy (= jesteśmy nieskuteczni), a policji wzywać się
            nam nie chce.."? To naturalne, że pozostaje rżnąć głupa i udawać, że o niczym
            się nie wie.
    • arturos777 Re: Balanga w "B" 25.06.07, 16:19
      To Policja w końcu została wezwana czy nie?
      • renika1 Re: Balanga w "B" 25.06.07, 16:29
        Zwróciłam uwagę na co zaczęli śpiewać jeszcze głośniej, więc poprosiłam o
        interwencję ochronę!Więc śpiewali w domu i ja już mniej słyszałam ale
        współczuję sąsiadom obok. Od czasu do czasu przypominali sobie, że można
        pośpiewać na świerzym powietrzu a tak ok 2 ucichło nagle więc myśle, że była
        interwencja Policji. Tak impreza odbywala się na parterze! Były poprawiny, ale
        wytrwali do ok 15:00
        • sibeliuss Re: Balanga w "B" 25.06.07, 23:27
          Mylisz się.
          Impreza wyniosła się z lokalu 99 poza osiedle. Wrócili nad ranem.
        • zzann Re: Balanga w "B" 25.06.07, 23:54
          Witam,

          Mieszkam od strony stadniny, więc impreze słyszałam dokładnie.
          Policji nie było, bo nie została wezwana - jak myślę...
          Była interwencja ochrony i sąsiadów.
          Jest to mieszkanie wynajmowane, do tej pory był w nim spokój, ostatnio stało
          puste. Do niedawna... Pierwsza głośna impreza była dwa tygodnie temu, przed
          Bożym Ciałem, druga impreza w ostatnią sobotę. "Nowi właściciele" twierdzą, że
          dopiero się sprowadzili (dokładnie 3 dni temu) więc pierwszy raz zaprosili
          znajomych. Od 9:00 rano w niedzielę obudzili się z letargu i radośnie zaczęli
          witać nowy dzień!
          Takie imprezy nigdy nie miały tu miejsca i nie będą tolerowane, więc źle trafili
          licząc na bezkarność. O sprawie poinformowana jest administarcja i będzie
          właściciel mieszkania.
          To są młodzi ludzie, prości, sądząc po sposobie zabawy . Jeśli chcą tu mieszkać,
          będą musieli sie dostosować.
          Swoją drogą, milusie towarzystwo... Ale w sumie... Jeden lubi pomarańcze, a
          drugi jak skarpetki śmierdzą...
          I tym optymistycznym akcentem, zyczę sąsiadom miłej i SPOKOJNEJ NOCY!!!

          ann
          • przemek.c Re: Balanga w "B" 26.06.07, 08:58
            zzann napisała:

            > Witam,
            >
            > Mieszkam od strony stadniny, więc impreze słyszałam dokładnie.
            > Policji nie było, bo nie została wezwana - jak myślę...
            > Była interwencja ochrony i sąsiadów.
            > Jest to mieszkanie wynajmowane, do tej pory był w nim spokój, ostatnio stało
            > puste. Do niedawna... Pierwsza głośna impreza była dwa tygodnie temu, przed
            > Bożym Ciałem, druga impreza w ostatnią sobotę. "Nowi właściciele" twierdzą, że
            > dopiero się sprowadzili (dokładnie 3 dni temu) więc pierwszy raz zaprosili
            > znajomych. Od 9:00 rano w niedzielę obudzili się z letargu i radośnie zaczęli
            > witać nowy dzień!
            > Takie imprezy nigdy nie miały tu miejsca i nie będą tolerowane, więc źle
            trafil
            > i
            > licząc na bezkarność. O sprawie poinformowana jest administarcja i będzie
            > właściciel mieszkania.
            > To są młodzi ludzie, prości, sądząc po sposobie zabawy .


            I do tego kłamczuszki... Nie 3 dni, lecz ca. 3 tygodnie temu i z pewnością nie
            była to pierwsza tego typu impreza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka