zz138b 28.08.07, 21:09 po raz kolejny obiecał dziś że wejdzie na forum, może parę spraw zauważy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olo335 Re: Pan Kazinski 29.08.07, 22:57 Jeżeli to jedyny ,,urobek,, K.R. to gratulacje. Skutecznośc wyjatkowa. Odpowiedz Link
zz138b gdyby to zalezalo TYLKO ode mnie ... 30.08.07, 10:18 - Pan Ex zarzadca tłumaczylby sie w sądzie, - obecny zwrócił pieniądze za ewent. udowodnione nienależyte wykonyw. - umowy w ksztalcie w jakim istniała do VII 07 by nie było - a po 1 VIII 07 nie byłoby wypłat bez umowy niestety... w KR obu kadencji jestem tylko jednym z wielu, wg. niektórych jastrzęiem wg. niekt.oszołomem. co mogłem i powinienem zrobic (zebrac dokumentacje zaniedban i ocene pracy) zrobiłem - jesli Reszta woli "negocjowac" z zarzadcami - nie rzucę sie przecież z okna, bo za nisko Odpowiedz Link
olo335 Re: gdyby to zalezalo TYLKO ode mnie ... 30.08.07, 12:34 Jeśli jesteś właścicielem czyli członkiem wspólnoty i masz udokumentowana wiedzę o nieprawidłowościach to co stoi na przeszkodzie aby podjąć działania? Przeciez od Ciebie zalezy czy Twoja własność będzie pogorszała swą wartość czy wprost odwrotnie. Odpowiedz Link
zz138b o mojej własności nie rozmawiam, ani z... 30.08.07, 12:51 Tobą ani na zadnym forum. miałem wrazenie ze "chodzi Ci" o: - sprawy wspólnoty lub - Wspołwłascicieli w zakresie mandatu KR bez odb. Odpowiedz Link
olo335 Re: o mojej własności nie rozmawiam, ani z... 30.08.07, 16:26 Zaraz, zaraz. Skoro chcesz wlaczyć z nieprawidłowościami ale w łonie KR jesteś osamotniony, tak samo możesz to robić jako członek wspólnoty. Mandat KR nie jest tu potrzebny. Masz przewagę w tych sprawach nad innymi członkami wspólnoty poniewaz znasz dokumenty, masz dobry oglad sprawy z pozycji KR, masz własne spostrzeżenia napewno pomocne w takich działaniach. Twoje ewentualne indywidualne wystapienie będzie dotyczyło zakresu spraw wspólnoty. Nie rozmawiamy o o własności lecz o współwłasności. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: o mojej własności nie rozmawiam, ani z... 30.08.07, 20:59 A dlaczego? Taka sama Twoja jak i cudza. Odpowiedz Link
zz138b Sz. sibeliuss,ie 30.08.07, 22:09 jesli Waściciel X ma w nosie zebrania i sprawy Wspolnoty, głosuje za absolut. dla Zarzadcy albo wybral KR ktorej ocenie nie ufa bo KR nie opatruje jej segregatorem załaczników, tabelek, i wykresów to wybacz ... nie moge nic wiecej zrobic jak doradzić by sam sie z tym bujał Odpowiedz Link
olo335 Re: Sz. sibeliuss,ie 31.08.07, 00:43 Widzisz sibelliusie ile to przeszkód się piętrzy przed sprawiedliwymi A to zarządca zły, a to w KR jest osamotniony, a to ma do czynienia z obojetnoscią własciciela X, a to wymagaja od niego bógwico. A tymczasem termin dochodzenia roszczeń nz tytułu rękojmi spokojnie minał.Ale żeby nie było pretensji wystosujemy do zarzadcy kolejne 1238 poważne ostrzeżenie.Tych ostrzeżeń zebrał się już cały skoroszyt Jakby co można się wyliczyć Odpowiedz Link
zz138b Olo: 31.08.07, 10:15 a)pisze BZDURY o terminie, kt. "spokojnie minął", co więcej to czlonek KR chodził z Zarzadca i pilnowal wpisywania wa do protokołu b) co do "kolejnych ostrzezen" - mze nie zauwazyles ale od dawna tkze na tym forum pisze, że jest smiesznei zalosne gdy pisuje sie do zarzadców (poprzedniego i obecnego) a oni moga to zlac, bo Wspolnota albo pozbawila sie narzedzi egzekwwania swoich intereów (zła umowa) albo nie ma woli takowego c) dlatego włanie pozostalo mi ograniczyc sie do tego do czego sie zoowiazalem: kontrola + ocena + rekomendaccja RESZTA JEST SPRAWA WLASCICIELI poniewaz nie wiem czy Ty nim jestes czas jaki Ci poswiecam na indywid. korepetycje z PRAKTYKI dzialania wspolnot dobiegł konca Odpowiedz Link
bolo992 Re: Sz. sibeliuss,ie 16.09.07, 15:17 Pan zz138B Pan Chałupka wszystko to robi dla osobistych niestety celów - a raczej udaje, ze coś robi. Pieniactwo tego pana na pewno nic nie zbuduje pozytywnego. Ten pan przygotowuje sie do wyborów - raz poległ w wyborach samorządowych ale nie odpuszcza. Odpowiedz Link
olo335 Re: Sz. sibeliuss,ie 16.09.07, 16:32 ja bym tak ostro nie oceniał zz138b. Mam prawo przypuszczać jego dobrą wolę, chęć,gotowośc działania. Niestety,efekty jego aktywnosci są bardziej niż małe. O ile spór z poprzednim zarzadcą mozna i nalezy odnotować jako efekt, o tyle wspołpraca / cokolwiek by to słowo nie oznaczało / to pasmo napiec, nieporozumień, złej woli. Nie wnikam w przyczynę jednak nie lokuje jej wyłacznie po jednej stronie. Przyczyn jest wiele a najważniejsze z nich to brak ustaleń tejże współpracy tj konkretu.Kiedys ktoś wspomniał że wystarczyłoby dysponować planem pracy zarządcy / kwartalnym czy półrocznym / aby na tej podstawie dokonać jego rzeczywistej oceny. Bez potzreby jałowych dyskusji, słownycj przepychanek i utyskiwań. Po prostu: ocena wykonania zamierzeń. Oczywiście nalezało także wcześniej ustalic procedurę tworzenia takiego planu. A więc na jakiej podstawie pojawia się pewne zapisy, jak sie to ma do planu finansowego, jak się to ma do obowiązków zarzadcy wynikajacych z regulacji prawnych. Taki plan powinien być przedkładany do akceptacji walnemu zgromadzeniu . Ocena wykonanaia to tekst KR przygotowywany np dwa razy w roku. Ale nie. Lepiej spotkania, nagrywania, mailowania. To jest moim zdaniem przyczyna wszystkiego. Ta niedojrzałośc do spełniania funkcji kontrolnej jest potwierdzana także faktem że KR nie potrafiła / czy nie chce / wybrac swego przewodniczącego. To już zupełnie niezrozumiałe. Odpowiedz Link
milena_wawa Re: gdyby to zalezalo TYLKO ode mnie ... 12.09.07, 21:24 Panie Marcinie, czy przypomina pan sobie co powiedziałam na zebraniu wspólnoty na temat Pana Kazińskiego? Powiedziałam wtedy, że moim zdaniem jeśli ktoś nie potrafił wykonywać należycie swojej sprawy przez rok, nie zrobi tego i przez kolejne miesiące. Jednakże reszta mieszkańców stwierdziła, że należy dać mu szansę. A przecież zgodnie z polskim przysłowiem: "kto ma miękkie serce ten musi mieć...". Szkoda tylko że nikt tego wcześniej nie potrafił dostrzec a my wszyscy musimy za to płacić. Odpowiedz Link
przemek.c Re: gdyby to zalezalo TYLKO ode mnie ... 13.09.07, 09:37 Mam wrażenie, że naszego zarządcę od siedmiu boleści dopadł jakiś syndrom bankruta - stracił wszystko, więc nie dość, że olewa, to jeszcze sobie "pozwala". No bo co ma do stracenia? P. Brodowska odeszła ze spółki, p. Popłoński odszedł, p. Gawrońska też zakończyła współpracę z Kazińskim. On ciężko pracuje, tylko cały świat się zmówił przeciwko niemu - w szczególności KR. Stąd obarczanie winą KR za obecny stan rzeczy, zarzucanie braku działań, przerzucanie odpowiedzialności (= "trzeba było samemu zrobić"), chamskie przytyki wobec członków KR czy wręcz bezceremonialne obelgi. Kaziński miał zwołać zebranie na przełom września/października, ale zawiadomień do tej pory nie wysłał. Żądania KR o przedstawienie projektu pisma do mieszkańców zbywa przedszolnymi inwektywami. Tzn. zbywał, bo teraz wybrał się na "zasłużony urlop", o czym jedynie łaskawie poinformował KR. Otóż, drodzy Mieszkańcy, skoro Kaziński uważa, że nie ma nic do stracenia, uważam, że powinniśmy go wyprowadzić z błędu. Sprawa w sądzie z żądaniem zwrotu z nawiązką wszystkiego, co sobie niesłusznie pobrał jest, moim zdaniem, adekwatna w stosunku do jego olewania. Dowodów na jego zaniedbania jest w bród. Odpowiedz Link
january33 konkrety, konkrety a nie emocje przemku.c 13.09.07, 12:22 Jeżeli są zarzuty do pracy Kazińskiego to proszę je wymienić. Konkretnie, który z jego obowiązków zaniedbuje. Bez emocji, bez histerii.Tyle już napisano na temat Kazińskiego, lecz większość to teksty typu ,, a pan powiedział,, ,, a pan obiecał,, ,,dlaczego pan nie odpowiada ,, ,, jak pan nas traktuje,, itp. Czyli raczej mało poważne zeby dziecinadą ich nie nazwac.Próbę wyciagnięcia info o zaniedbaniach zarządcy / prawdopodobnych / jesli chodzi o egzekwowanie usunięcia wad i usterek w ramach rękojmi, skutecznie zagadał i zakrzyczał jeden z członków KR. Odpowiedz Link
przemek.c Re: konkrety, konkrety a nie emocje przemku.c 13.09.07, 13:15 Przyjdź na spotkanie KR z Kazińskim, przekonasz się, jak to wygląda, "poważny człowieku" :o). Odpowiedz Link
january33 Re: konkrety, konkrety a nie emocje przemku.c 13.09.07, 16:30 Spotkania, rozmowy to jzaledwie formy współpracy. Jeśli zawodzą to należy stosować inne a nie brnąć w bezskutecznie stosowanych. Inne to znaczy określone prawem, zwyczajem bądż wynikajace z wzajemnych relacji. Relacja KR - zarządca jesli jest gdzię opisana powinna określać te relacje np,, KR dokonuje półrocznej oceny pracy zarządcy,, lub,, Ustalenia KR powinny miec forme pisemna,, itp Może to formalnośc ale gdyby takowa przyjęto relacje KR zarządca byłyby czytelne, jednoznaczne i konkretne. Mogłyby, mając taką formę posłużyć jako dowód przeciwko zarzadcy nie tylko w sporze sądowym . A tak to emocje, napięcia w których brak konkretu czyli oceny wywiązywania się zarzadcy z obowiązków i zobowiązań.I jeszczejedno jesli zarzadca zbiera w nieskończonosc głosy to aynika to albi z dania mu takiej mozliwosci albo z gównianych relacji miedzy nimi. Efekt tych ,,zmagań,, to ogólna niewiedza mieszkańców. Wiadomo że się `żrą ale jakie sa zarzuty do z tak dokładnie nikt nie wie. Stąd min taka frekwencja, takie zainteresowanie problemem choćby na tym forum, takie emocje jakimi niektórzy tu / dobra osobiste nie odnosza się do ,,niektórych,, lecz konkretnej osoby fizycznej/ emanują. Odpowiedz Link
zz138b Adwokat Pana Kazinskiego 13.09.07, 13:41 czy to january33 który wciaż żada opublikowania DOWODÓW zaniechań Pana Kazinskiego na forum a nie moze znaleść pół godziny by podejsc i zapoznac sie z nimi - jak kazdy Właściciel rzeczywiscie zainteresowany ich poznaniem - na zywo i w oryginale? "jesli chodzi o > egzekwowanie usunięcia wad i usterek w ramach rękojmi, skutecznie > zagadał i zakrzyczał jeden z członków KR" january33: kogo masz na mysli, ostrzegam że sugerowanie iż ktoś "zagadał i zakrzyczął egzekwowanieusuniecia ..." naruszałoby moje dobra osobiste, wiec albo uzasadnisz albo przeproś ! Pomijam juz czy technicznie jest wykonalne "zakrzyczenie usuwania wad". Odpowiedz Link
jott7 Re: Adwokat Pana Kazinskiego 13.09.07, 14:02 Coś tymi dobrami osobistymi ostatnio mocno wymachujesz. Znajdż definicję pojęcia i pomysl sobie troche. A jesli o meritum sprawy chodzi to nie dowody sa istotne lecz konkret który w tym zgiełku jakoś umyka. Technicznie zakrzyczenie jest trudno wykonalne ale niektórym się udaje. Odpowiedz Link
zz138b Re: Adwokat Pana Kazinskiego 13.09.07, 14:08 A gdzie i dlaczego Ci "umyka konkret", czy możesz zdefiniować to pojęcie o strategicznym znaczeniu? może to jednak nie ja potrzebuję "pomyslenia"? Ja z konkretami nie mam problemu, co zapewne niektorych mocno martwi, jednym z konkretow jest rola KR: "kontrolowac, informowac, dokumentować i udostepniac ZAINTERESOWANYM I UPRAWNIONYM a nie forumowym teoretykom" Dlaczego próby dotracia z info o Panu Kazin skim podejmowane na tym forum nazywaz zgiełkiem, nie chcesz nie czytaj Odpowiedz Link