Dodaj do ulubionych

fachowcy :))

28.08.03, 12:41
(przeniesione z innego forum)

Sierpień miesiącem remontów. Przynajmniej w naszym mieszkaniu. Jako
nieustraszona badaczka męskiej postanowiłam przy okazji porównać dwa
charakterystyczne typy: Fachowca i Mężczyzny Domowego. Porównanie
przeprowadziłam w warunkach remontu i naprawy drobnej usterki.

Przypadek Mężczyzny Fachowca:
Zgodnie z obowiązującymi trendami urządzamy casting. Dzwonimy do paru firm
remontowych i umawiamy fachowców. Nauczona doświadczeniem, nie polecam
umawiania na określoną godzinę jednego po drugim, Chyba, że w odstępach 24
godzinnych. Pierwsza zasada fachowca brzmi: Precz z punktualnością! Mimo
wszystko określamy przedział czasowy, w którym na nastąpić wizyta i jest to
np. od 12.00 – 15.00. O godzinie dwunastej idziemy sobie spokojnie na zakupy,
do fryzjera, na kawę i o 15.15 zjawiamy się w domu. Zostaje nam mnóstwo czasu
na telefon do przyjaciółki. Jeśli fachowiec zjawia się o 16.30, notujemy przy
jego nazwisku: punktualny.

W przypadku Mężczyzny Domowego casting zastępuje proces motywacyjny.
Mężczyźni mają wyjątkową zdolność adaptacji do pogarszających się warunków
życia, ale tylko w przypadku, jeśli poprawa tych warunków należy wyłącznie do
nich samych. Np. cieknąca spłuczka. Rasowy mężczyzna błyskawicznie odnajduje
zawór doprowadzający wodę do spłuczki, który trzeba zakręcić, żeby woda
przestała kapać i wraca przed telewizor z poczuciem dobrze spełnionego
obowiązku. Od naszej przebiegłości i pomysłowości zależy teraz, jak długo on
przed tym telewizorem posiedzi i w którym momencie stwierdzi, że czas wziąć
się poważnie do roboty.

Wróćmy do fachowców. Fachowcy wyglądają ostatnio coraz lepiej, ale nie
powinien nas zwieść ich wygląd. Zostańmy nieczułe na pawie ogony ich
autoreferencji (A gdzie to JA nie kładłem!) Pamiętajmy, że druga zasada
fachowca brzmi: JA to BYM zrobił lepiej! Jeśli np. chcemy położyć płytki
podłogowe w kuchni, a takowe mamy już w łazience, to możemy być pewne, że
fachowiec zajrzy do łazienki i stwierdzi z oburzeniem: Kto to pani kładł?! A
następnie wytknie szereg kardynalnych błędów popełnionych przez poprzednika.
Błędów tak potwornych, że spłoniemy słusznym wstydem za swoją
koszmarnie „położoną” łazienkę. Zupełnie niepotrzebnie. Klientka ma tylko
odnieść wrażenie, że ten fachowiec tych błędów już nie popełni. Popełni za to
inne. Lepsze.

Co do referencji Mężczyzny Domowego, to sama wiesz na co go stać. I niestety
on wie, że Ty wiesz.

W końcu wybieramy jednego z fachowców. Obojętnie którego. Prawdopodobieństwo
znalezienia naprawdę dobrego fachowca jest równe prawdopodobieństwu
znalezienia idealnego partnera życiowego. A wszystko to jest tak
prawdopodobne jak skreślenie szóstki w totka... ale się zdarza.

Pierwszy dzień pracy fachowca to głównie uwagi o tym, jakie kiepskie płytki
wybrałyśmy, jaką mamy krzywą podłogę w kuchni i tak dalej.

Pierwsze minuty pracy Mężczyzny Domowego to narzekanie, że też nam się
zachciało przykręcać tę półkę w środę (czwartek, piątek, sobotę, niedzielę…
itd.), że wiertła miękkie, a ściana twarda. W obu przypadkach ze stoickim
spokojem znosimy utyskiwania.

Jeśli chodzi o zaprowiantowanie, to polecam domowe obiadki, które podstawiamy
fachowcowi pod nos i kontrolujemy, czy się nie ociąga z jedzeniem. Puścić
fachowca na obiad do domu oznacza stracić go z pola widzenia w najlepszym
przypadku na 4 godziny. Lepiej ugotować coś na palniku w pokoju, przynieść w
garnuszku od mamy czy zamówić pizzę do domu. Następne dni to kolejne obiadki,
piwa, kawy i dowcipne uwagi rzucane przez fachowca. Trzeba jednak uważać na
te próby oswajania. Mogą one pochłonąć całą drogocenną uwagę fachowca. Uwaga
fachowca znana jest z tego, że pochłonąć ją może absolutnie wszystko.
Fachowca, który wymieniał rury w naszej łazience, pochłaniał codziennie o
14.20 jego ulubiony serial brazylijski. A dwóch specjalistów od gazu, których
gościłam jakieś 3 lata temu, pochłonęło bez reszty mające wtedy miejsce
zaćmienie słońca. Pochłonęło ich na dokładnie dwa dni.

Mężczyzna Domowy wie, kim jesteś. A Ty wiesz, że on wie. To powinno
wystarczyć.

Samo naprawianie usterki w wykonaniu Mężczyzny Domowego porównać można do
bardzo skomplikowanej operacji chirurgicznej na otwartym sercu. Mężczyzna
Domowy pracuje w skupieniu, co chwilę rzucając w naszym kierunku: Klucz do
wiertarki! Wiertło! Kołek, Wkręt! Śrubokręt! A nie, młotek! Mężczyźnie nie
wpadnie do głowy, że można sobie wszystkie te rzeczy przed rozpoczęciem pracy
ułożyć w łatwo dostępnym miejscu, np. we własnej kieszeni. Zajęty
skomplikowanym procesem wieszania półki na ścianie nie ma głowy do takich
drobiazgów. On ma od tego kobietę. Podręczną i wieloczynnościową kobietę
domową, uwijającą się wokół niego niczym matka przy niemowlęciu.

Ostatni etap to moment odbioru pracy. Teraz możemy sobie pozwolić na ocenę
profesjonalizmu, zarówno Fachowca jak i Mężczyzny Domowego. W drugim
przypadku zalecam ostrożność w wydawaniu niepochlebnych opinii, Mężczyzna
Domowy przydać się nam może przecież w przyszłości. Na fachowca znowu
urządzimy casting. A co?!

A jak tylko oddalą się unosząc zapłatę i obiecane piwo, będziemy mogły w
spokoju poprawić to, co spartaczyli…
Obserwuj wątek
    • smart16v Re: fachowcy :)) 28.08.03, 15:21
      to jest seksizm!!
      Ale proponuję (poważnie, bez jaj) założyć firmę remontową, w której będą
      pracowały same kobiety...
      pozdrówka
      Mężczyzna Domowy
    • macius71 Re: fachowcy :)) 28.08.03, 17:32
      Hmmmmmmm smile

      Hmmmm

      Hmm.....

      A ja, kiedy FACHOWIEC zamontował za krótkie wężyki do wanny i ukrył je w takim
      miejscu ze nie mozna sięgnąć jakimklwiek kluczem i w końcu kiedy te wężyki
      ekplodowały od ciśnienia wody (tak na poważnie należy na to uważać bo miały
      zaledwie 2 latka) pokaleczyłem całe dłonie przy ich wymianie i poparzyłem ręce
      bohatersko zakręcając zawór wcześniej w momencie awarii. Czy to oznacza że
      zasługuję na order i zdjęcie przodownika na tablicy na klatce schodowej, czy
      może to norma ????? smile))

      pozdrowionka

      M.
      • aankaa Re: fachowcy :)) 28.08.03, 18:31
        macius71 napisał:

        > Czy to oznacza że zasługuję na order i zdjęcie przodownika na tablicy na
        > klatce schodowej, czy może to norma ????? smile))

        pogadaj z administratorem - może pozwoli wywiesić przez balkon olbrzymią
        tablicę z Twoją podobizną (typu "... 300% normy")
    • beatka33 Re: fachowcy :)) 02.09.03, 14:54
      Mam podobne spostrzeżenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka