Dodaj do ulubionych

Trwa zacięta rywalizacja

09.06.08, 19:37
Trwa zacięta rywalizacja między administratorami naszych wspólnot.
Idzie o to która wspólnota w krótszym czasie skuteczniej ,,załatwi,,
przynalezne jej trawniki. Słowo ,,załatwi,, oznacza doprowadzi je do
całkowitego unicestwienia za pomoca takich działan / albo ich braku/
jak brak pielegnacji, brak podlewania. Dziś zrobiłam sobie przegląd
tego wyścigu. I co sie okazuje. Niezagrożona prowadzi administracja
wspólnoty C. Największe osiagnięcia może ona odnotować za budynkiem
gdzie zniszczeniu czyli wysuszeniu uległ całkiem okazały fragment
trawnika. Także przed wejściami administrator C osiąga efekty w
unicestwianiu wszystkiego co zielone. Na miejscu drugim jest
administrator wspólnoty A. Mimo dystansu do lidera dzielnie
unicestwia to co jeszcze niedawno było zielone. Jest sszansa `ze
w ciągu kilku dni nieco odrobi zaległości do Lidera czyli
administratora wspólnoty C. Ostatnie miejsce, dość daleko za
wymienionymi zajmuje administrator B. Wygląda na to ze szans w tej
rywalizacji raczej nie ma. Razi zieleń przy budynku B na tle tej
wspaniałej żółci i szarości przy BiC. Nie wiem do kogo należy teren
przy nowej portierni. Jak ustalę, dopiszę za ta zielen punkty.
Zwycięzcy rywalizacji myślę ustanowić jakiś tytuł. Może ,,
administratora gnieciucha?,,
Obserwuj wątek
    • rene8 Re: Trwa zacięta rywalizacja 09.06.08, 22:32
      Agnes teraz to już się czepiasz.
      Jak nie dbają źle,jak zaczeli też źle?

      Dajmy im szansę.
      Mnie bawi pan który sprząta liście w B.
      Szkoda mi go,robota głupiego.
      Zwłaszcza ,ze widuję tylko i wyłącznie przy ostatniej klatce B i
      początku C czyli gdzie topole co chwila dają ogrom.
      Są takie maszyny,jak kosiarka wyglądają i one zbieraja liście. Bo
      pan z miotełką jest zabawny,szkoda jego nerwów i pracy.
      • zzagnes3 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 00:53
        Ja tylko o materialnych dowodach. Wyjdż przed blok i rozejrzyj się.
        Cżęści trawników już się nie uratuje. A lato dopiero przed nami.
        Więc wiesz juz dlaczego pozycja ,, utrzymanie zieleni,, raptem
        wzrasta.Nic się nie czepiam. Administrator C prowadzi, administratorA
        na miejscu drugim. Ciekawostka że wzięli się za bajorka czyli oczka
        wodne. Być może zadziałała wizyta strazy miejskiej? Natępny telefon
        wykonam do strazy pożarnej w sprawie składowania gratów na
        korytarzach. Może znowu nastąpi jakiś ruch?
        • marekd9 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 12:17
          ha ha ha ha ha , za pewne ze względu na straż miejską robią oczko wodne . No
          rozbawiają mnie twoje posty do łez i oczywiście twój przerost formy nad treścią.
          Współczuję wszystkim rodzicom, na których wezwiesz straż pożarną , że trzymają
          np. wózek na korytarzu . Lepiej żeby się nie dowiedzieli z jakiego jesteś etapu
          i lokalu....
        • rene8 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 12:58
          No wyszłam i się rozejrzałam.
          Co roku jest larum o podlewnie i trawniki. Nasze osiedle jest
          słoneczne i trawa się wypala,co jest normą. Podlewaja(już),ale
          podlewają w godzinach swojej pracy i tam gdzie zacienione.
          Liczysz na Zielony Gaj?tongue_out
          Oczko wodne (jak sie dowiedziałam), jest robione,ale trzeba było
          znaleźć solidnego i taniego podwykonawcę,a jeszcze są pertraktacje z
          Turretem,bo źle było zrobione. No po co mamy wywalać kasę?
          Szukali.Znaleźli. Jest jaki jest i powoli robi swoje.
          Piszesz o gratch na korytarzu. A jakie są na na Twoim?
          Byłaś,rozmawiałaś z sąsiadami?
          Czy chodzi ci o ogół?
          Straż pozarna często u nas wizytuje,więc nie problem.
          Tyle,że to przejscie główne ma być dostępne jako droga ewakuacji.Też
          się dowiadywałam.


          Aha i dlaczego nie napisałaś nic o tym co ja zasygnalizowałam,czyli
          pan z B co liście zamiata?

          Agnes ja się nie czepiam,ale bądzmy tolerancyjni.
          • zzagnes3 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 14:25
            Odpowiem ci rene8, choć trawników to nie uratuje:

            - co roku administratorzy nie radza sobie z podlewaniem roślin. A to
            zapomna o podlewaniu, atopodlewają w pełnym słońcu a to włączą
            wodę i znikną na pół dnia aż się stawek na trawniku zrobi. Za
            każdym razem ktos w tej sprawie głośno protestuje. I tak co roku.
            Dziś pewnie nalezałoby podlac drzewka. Wpadnie na to administrator
            C ?Idę o zakład , że nie

            - nie zgodzę się zTobą ,ze u nas trawa nie urośnie, z jednym tylko
            zastrzerzeniem. Nie urośnie przy obecnym admniistratorze C. Tu
            masz rację. Natomiast w innych osiedlach, za te same pieniądze
            trawniki są zielone i zdrowe. Ktoś kogoś oszukuje że się nie da

            - oczko wodne powinno być stale czyszczone. A nie wtedy gdy pokryje
            się zielona rzęsą i zacznie lekko cuchnąc. Administrator C inter
            weniującym w tej sprawie 2 miesiące temu odpowiadał że to teren
            Turreta. I co Ty na takie słowa?

            - graty na korytarzu to problem nie nowy. Zakazuje ich tam prawo,
            regulamin mieszkańców i poczucie ładu i estetyki. Administratorzy
            olewaja sprawę, nie chcą napinac bo biorą co miesiąc niezłe
            pieniądze za niewielki wysiłek. Graty to nie tylko czasowo posta-
            wiony wózek. To także / autentyczne / dwa duże rowery plus rowerek
            Patryka plus jego hulajnoga plus stara szafka co lekko śmierdzi.
            Rowery uż zrobiły dziury w ścianie /od kierownicy / w szafce są
            trzymane stare buty. Niedawno pojawił się quad plastikowy którym
            najmłodsze jeżdzi z hukiem po korytarzu

            - tolerancja dla powyższego nie moze oznaczac zgody na zanieczyszcza
            nie, uszkodzenia scian i niebezpieczeństwo tarasowania drogi
            ewakuacyjnej. Ktoś pisał o hipotetycznej sytuacji zadymienia i
            braku światła na korytarzu. Pozabijamy się o te graty albo
            nogi w panice połamiemy.

            - Pytasz o Pana bezmyślnie sprzatajacego liście przy B. Widzę tam
            duzo lisci zatem Pan chyba nie sprząta
            • marekd9 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 15:38
              Spadaj zz agnes i zkkładaj codziennie inny plotkarski wątek. Żałosna palan.....
            • rene8 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 15:50
              No nie uratuje..
              Choć nie powiem jakby odżyły,wody złapąly czy co?tongue_out

              Ale poględzic mozemy?
              co do oczka-to długoo nie było chętnego,zeby wziął się za to, a jak
              C juz się wzieło to właśnie Ci pisałam,ze właścicielem był
              Turret,który źle je wykonał. Teraz trzeba to naprawiać. No ,ale
              robią. Po co gdybać ?
              Co do gratów. No szafki to przesada.
              No masz zastrzeżenia, to je przekaż sąsiadom i adinistracji. Nie
              wszędzie tak jest.


              Pan sprząta namiętnie te liscie,niewiem za co B płaci bo to
              nie "półka".Ale wiem jedno.Że chłop choćby chciał to tego nie
              zamieciesmile

              A wiem co miałam Ci powiedzieć!
              Może wiesz dlaczego ludzie wyrzucają śmieci do nie swoich śmietników?
              Normalnie mam ubaw bo to konkretne przypadki.
              Ja im nie,żałuję,ale coekawi mnnie:dlaczego?!

              No tobie poględziłamsmile

              ,
              • zzagnes3 Re: Trwa zacięta rywalizacja 10.06.08, 16:51
                W ramach damskich pogaduch / ten podsłuchiwacz / wyjasnię , że nic
                się z oczkiem nie zepsuło. Po prostu zaniedbanie administratora. To
                opinia jednego z naprawiaczy.Zreszta ta zieleń wokół oczka też marnie
                wygląda. I znowu winny kolega Turret? Z gratami jest jedno wyjście:
                całkowity zakaz wszystkiego. Mądy administrator / zarząd/
                pomysleliby gdzie latem trzymać np na noc rowery. Ale oni mądrzy nie
                sa. To nie ich interes. Ze mieciami kiedyś cofnełam panienkę co to
                worek zostawiła przy koszu . Na moją uwagę odpowiedziała ,, przecież
                sprzątna. Panienka mieszka w C. Jak się mijamy obdarza mnie tym swoim
                nienawistnym spojrzeniem. Widać ma mnie za osobe nietolerancyjna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka