Dodaj do ulubionych

Kochani sąsiedzi :)

18.07.09, 09:29
Kochani ciszę się że macie udane pożycie sexulane ale czy nie można
trochę ciszej w takie upalne dni okna po otwierane i wszystko
słychać i jak wytłumaczyć dziecku dlaczego ta Pani tak stęka i
sapie? ( blok B ).smile
Obserwuj wątek
    • mitaka Re: Kochani sąsiedzi :) 18.07.09, 14:02
      ja to mam to samo od 1,5 roku, tyle ze niezaleznie od pory roku. Sasiedzi daja
      czadu, jakby agencje prowadzili co najmniej.
      • sibeliuss Re: Kochani sąsiedzi :) 19.07.09, 03:19
        I ten zawodzący jęk "obiecałaś!!!", który echem odbił się nawet od etapu D.
        Droga pani, to nie ładnie coś mężowi obiecać, a potem odmawiać.
    • przemek.c Re: Kochani sąsiedzi :) 19.07.09, 16:56
      majorka7979 napisała:

      > Kochani ciszę się że macie udane pożycie sexulane ale czy nie można
      > trochę ciszej w takie upalne dni okna po otwierane i wszystko
      > słychać i jak wytłumaczyć dziecku dlaczego ta Pani tak stęka i
      > sapie? ( blok B ).

      Wprawdzie dzieckiem nie jestem, ale poproszę o wytłumaczenie, co to jest pożycie SEXULANE. suspicious
      • macius71 Re: Kochani sąsiedzi :) 20.07.09, 19:13
        Zadzrośnicy tongue_out
        • maka-aa Re: Kochani sąsiedzi :) 26.07.09, 23:36
          Od razu widać że wam szkoda!!
          Sami pewnie robicie to przy zgaszonym świetle, po "bożemu" i przez
          prześcieradło, raz na pół roku.
          Nie żyjemy w średniowieczu!!
          Może by tak wprowadzić zakaz uprawiania seksu we własnym mieszkaniu,
          bo sąsiadom przeszkadza????
          Sąsiedzi z bloku B cieszcie się miłościąsmile))
          • monia148 Re: Kochani sąsiedzi :) 27.07.09, 12:04
            yślę , że problem lezy gdzieś indziej. Skoro do czyjegos mieszkania
            wciska się tzw imprezka u sąsiadów, ma własciciel mieszkania prawo
            oponować. Jesli wciska się mu awanturka małzeńska czy tez głośna
            wymiana zdań z odgłosami bicia, tez ma prawo oponowac. Bo kazdy
            ma prawo do spokoju we własnym domu. I podobnie jest tzw głośnym
            ja to nazywam udawanym orgazmem. Jesli te odgłosy sa obecne daleko
            poza sypialnią, mam prawo reagowac. Ani balanga ani awantura ani
            głosne wspólzycie / szczególnie fonia tych wydarzeń / nie sa sprawą
            wszystkich sasiadów iecz prywatna uczestników.Nie ma tu żadnego
            znaczenia szczęście rodzinne czy tez jego brak. Taki obrazek
            niedawno zaobserwowałam w autobusie. Na kolanach osiłka o
            prymitywnej aparycji usiadła równie prymitywna ,, barbie,,. Wokół
            tłum pasażerów oni zaczynaja się miętosić, mlaszcząc , sapiąc.
            W końcu ,,barbie,, zauważa na licu oblubieńca pryszcz. Zajęła się
            wyciskaniem tego pryszcza. Napewno to jakaś forma miłości czy popędu
            Ale czy oni sobie wyobrązaja niestosowność takich zachowań? Napewno
            nie. Także ta aktorka seksualna z B nie widzi nic niewłasciwego w
            darciu się ile wlezie celem pozorowania niezwykłej swej
            atrakcyjności seksualnej. Będzie jej trudno to wytłumaczyć, bo nawet
            ma tu swoich zwolneników /,, pewnie wam szkoda,, ,,może wprowadzić
            zakaz uprawiania seksu we własnym mieszkaniu,, itp /.
            • kasiaradzymin Re: Kochani sąsiedzi :) 27.07.09, 16:56
              > I podobnie jest tzw głośnym
              > ja to nazywam udawanym orgazmem. Jesli te odgłosy sa obecne daleko
              > poza sypialnią, mam prawo reagowac. Ani balanga ani awantura ani
              > głosne wspólzycie / szczególnie fonia tych wydarzeń / nie sa sprawą
              > wszystkich sasiadów iecz prywatna uczestników.Nie ma tu żadnego
              > znaczenia szczęście rodzinne czy tez jego brak.
              > Także ta aktorka seksualna z B nie widzi nic niewłasciwego w
              > darciu się ile wlezie celem pozorowania niezwykłej swej
              > atrakcyjności seksualnej. Będzie jej trudno to wytłumaczyć, bo
              > nawet ma tu swoich zwolneników /,, pewnie wam szkoda,, ,,może
              > wprowadzić zakaz uprawiania seksu we własnym mieszkaniu,, itp /.

              Skąd wiesz, że udawała? Wyraźnie jednak im (jej) zazdrościsz...
              • mitaka Re: Kochani sąsiedzi :) 27.07.09, 21:43
                ooooo prosze... odezwala sie nasza "aktorka" smile
                nie zazdroscimy, jak dorosniesz to zrozumiesz.

                Ja nie jestem z B, a mam podobne sasiedztwo w mojej klatce, znane wszystkim
                sasiadom z kilku pieter. Zgadzam sie z monia. Zycze wszystkim sasiadom
                najcudowniejszego sexu swiata, ale nie trzeba przy tym sobie gardla zdzierac, a
                jak musisz (jedna z druga) to moze w poduszke, ale cos...
                Piskliwe i gardlowe wrzaski sa naprawde uciazliwe szcegolnie jesli pan nie jest
                w stanie ich skrocic i "pompuje" dzielnie walac skrzypiacym lozkiem w sciane
                przez godzine.
                Ot etiuda....
                • kasiaradzymin Re: Kochani sąsiedzi :) 28.07.09, 09:06
                  > ooooo prosze... odezwala sie nasza "aktorka" smile

                  na szczęście nie mieszkam na ZZ, mam tu tylko mieszkanie, które wynajmuję.
                  Co nie zmienia faktu, że wyraźnie komuś zazdrościcie - a może zamiast tak płakać na forum warto się zastanowić, dlaczego w waszych związkach nie jest tak fajnie?
                  • normalnyzz Re: Kochani sąsiedzi :) 28.07.09, 09:27
                    tak tak, macie raciewink)))))))))))))))))))))
                    wprowadzić regulaminowy zakaz uprawiania sexu po 22!! no i tylko
                    przy zamkniętych oknachwink))
                    YES! YES! YES!

                    • mitaka Re: Kochani sąsiedzi :) 29.07.09, 19:16
                      moi drodzy, ja osobiscie nie zazdroszcze, w moim zwiazku jest idealnie ale
                      zapewniam cie ze nie mamy potrzeby glosnymi krzykami oznajmiac calej klatce ze
                      wlasnie kopulujemy

                      rozumiem ze wy wlasnie tak robicie, skoro uwazacie to za cos normalnego. No coz,
                      roznych lokatorow pan Bog ma na tej ziemi.

                      normalnyzz - uprawiajcie sobie wszyscy sex 30 razy dziennie przy otwartych
                      oknach balkonach z gadzetami i bez... jak lubicie, ale nie drzyjcie ryja az tak,
                      lozko nie musi napierdzielac w sciane, mozna je 2cm odsunac. Kultura tego
                      wymaga, jak widac nie kazdy to wie.
                      • majorka7979 Re: Kochani sąsiedzi :) 01.08.09, 23:33
                        Sex z moim mężem od 10 lat jest idealny wręcz cudowny ale mojego
                        orgazmu nie musi słyszeć każdy lokator na ZZ.
                        I zapewniem Cię że mój post nie został napisany z zazdrości bo
                        dobry orgazm nie cechuje się darciem mordy.
                        • karaton Re: Kochani sąsiedzi :) 03.08.09, 09:09
                          a fe,
                          "darcie mordy"?
                          nie żeby mi się podobały krzyki w nocy, ale każdy przeżywa jak chce,
                          a może i jak musi - poczytaj sobie o orgazmach, wtedy się pewnie
                          dowiesz, że nie ma definicji, ani "czegoś co cechuje"
                          nie podoba mi się, gdy ktoś krzyczy za ścianą, więc rozumiem Wasze
                          negatywne opinie, ale to jest właśnie przypadek, o jakich pisałem w
                          ochroniarz a sąsiad - może wystarczy powiedzieć ludziom, że trochę
                          za głośno przeżywają swoje przyjemności, a problem zniknie

                          wiara, że wszyscy czytają to forum i zwracanie się przez internet do
                          sąsiada dla mnie jest zabawne
                          potrzebujesz trochę ponarzekać, czy rozwiązać problem?

                          miłego dnia i udanego pożycia wink
                          • majorka7979 Re: Kochani sąsiedzi :) 03.08.09, 15:26
                            uwierz mi nie brakuje mi odwagi aby zwrócić się z prośba do sąsiada
                            aby troche ciszej się kopulował problem polega na tym ze cięzko jest
                            mi z identyfikować z której sypialni dochodza te odgłosy
                            • mitaka Re: Kochani sąsiedzi :) 03.08.09, 18:20
                              juz to widze jak kopulant przerywa sex zeby przyjsc otworzyc ci drzwi i z toba
                              dyskutowac...
                              oczywiscie...

                              a moze chcesz tam stac pol godziny i czekac az skoncza i wtedy ci otworza
                              drzwi... mozna sie nasluchac...
                              • karaton Re: Kochani sąsiedzi :) 04.08.09, 08:05
                                a nie przyszło Ci do głowy że można pogadać później?
                                albo włożyć kartkę w drzwi?
                                albo powiesić kartkę rano przy wejściu do budynku?

                                ale chyba nie przyszło...
                                koncepcję stania pół godziny pod drzwiami rozumiem - po tym, że tam
                                stoisz Majorka może poznać, że to właśnie TE drzwi...
                                smile
                                • milena_wawa Re: Kochani sąsiedzi :) 29.08.09, 09:29
                                  Jeden z sąsiadów ostatnio ich odwiedził. Wtedy dużo nie brakowało, żeby się nie
                                  pobili, gdyż kopulant stwierdził, że będzie robił co chce i nikt mu nie zabroni.
                                  • magdakrass Re: Kochani sąsiedzi :) 29.08.09, 10:39
                                    i trudno bedzie kopulanta przekonać.On chce być oryginalny, trendy
                                    a poniewaz nie bardzo ma czym imponować bedzie kopulował wokalnie.
                                    Myslę, że jedynym sposobem uciszenia kopulanta / ów / bedzie stała
                                    rybryka im tu poswięcona. Byc może uda się odkryć inne cechy tej
                                    pary.Pókin co, mamy spektakle wokalne. Może ktoś zapiszę partyture?
                            • karaton Re: Kochani sąsiedzi :) 04.08.09, 08:02
                              no luz, można przeciez sobie napisac w Internecie. Jeśli Ci to
                              poprawia samopoczucie, to nie mam nic przeciw zaczynaniu nowego
                              wątka w czasie każdej akcji, która Ci przeszkadza
                              ciszej nie będzie, ale pewnie Ci lżej...
                              wink
                              • mitaka Re: Kochani sąsiedzi :) 04.08.09, 18:32
                                i tak nie bedzie ciszej, buractwa nie wykorzenisz...
                                • karaton Re: Kochani sąsiedzi :) 05.08.09, 09:32
                                  głośny sex = buractwo?
                                  a to Ci historia.... wink
                                  • mitaka Re: Kochani sąsiedzi :) 05.08.09, 22:53
                                    takie zachowanie to buractwo - krzyki, wycie, walenie w sciany

                                    w zasadzie nie mam dowodu na to ze to jest sex
                • milena_wawa Re: Kochani sąsiedzi :) 29.08.09, 09:25
                  Całkowicie popieram. Jeśli ktoś ma ochotę to dla mnie niech to robi 7dni w
                  tygodniu przez 24h jeśli da radę smile Jednak czy ja przez to mam nie sypiać? To że
                  ktoś otwiera okno jak szeroko,wydziera się najgłosniej jak potrafi, niby z
                  przyjemności, nie uważam za normalne. Jeśli ktoś twierdzi, że to nie jest
                  udawane to taka osoba chyba nie ma zbyt wielu doświadczeń w tych sprawach. Kto
                  jak kto, ale my kobiety potrafimy rozpoznać czy ktoś udaje czy też nie smile
                  • przemek.c Re: Kochani sąsiedzi :) 29.08.09, 11:44
                    milena_wawa napisała:

                    > Kto
                    > jak kto, ale my kobiety potrafimy rozpoznać czy ktoś udaje czy też nie smile

                    Macie ułatwione zadanie - my wszystkie orgazmy mamy prawdziwe big_grin
                    • majorka7979 Re: Kochani sąsiedzi :) 29.08.09, 21:48
                      OK jak kopulant chce wojny to będzie ją miał któregoś pieknego dnia
                      stane centralnie pod lokalem wskazanym w poście "Nocne orgie" i będe
                      pierdzieć mu przez cały dzień przed dzwiami klatka to cześć wspólna
                      a gazy mogę puszczać wszędzie po uprzednim spożyciu grochówki . Tak
                      mu zasmrodze atmosfere że przez dłuższy czas mu nie dygnie .
                      • przemek.c Re: Kochani sąsiedzi :) 30.08.09, 22:09
                        majorka7979 napisała:

                        > OK jak kopulant chce wojny to będzie ją miał któregoś pieknego dnia
                        > stane centralnie pod lokalem wskazanym w poście "Nocne orgie" i będe
                        > pierdzieć mu przez cały dzień przed dzwiami klatka to cześć wspólna
                        > a gazy mogę puszczać wszędzie po uprzednim spożyciu grochówki . Tak
                        > mu zasmrodze atmosfere że przez dłuższy czas mu nie dygnie .

                        Mógłbym powiedzieć "trzymam za słowo", ale wiem, że i tak Ci jaj nie starczy suspicious
                    • sibeliuss Re: Kochani sąsiedzi :) 31.08.09, 11:49
                      przemek.c napisał:
                      >
                      > Macie ułatwione zadanie - my wszystkie orgazmy mamy prawdziwe big_grin

                      A ja obserwując frustrację i prymitywizm wielu mieszkańców naszego
                      kołchozu stwierdzam jako laik, że chyba zaburzenia uniemożliwiające
                      satysfakcjonujące pożycie są tu powszechne. Człowiek zajęty rodzina,
                      domem i swoim życiem prywatnym jest bardziej pogodny, czerpie radość
                      z życia, a swoim postępowaniem nie wadzi drugiemu rozwiązując
                      konflikty z marszu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka