Dodaj do ulubionych

Biale malzenswo?

14.10.03, 16:26
witam
ten tytul jest troche przesadzony, ale niewiele. Jestem mezatka od trzech lat
i mozna powiedziec, ze moj sex z mezem mozna policzyc na palcach. Przed slubem
tez bylo niewesolo, ale troche bardziej ruchliwie. Ja potrzebuje wiecej czasu
na pieszczoty, natomiast moj maz tego nie wytrzymuje. Po 5 minutach pieszczot
opada mu i juz nie powstaje. Probuje wszelkich sposobow. Ostatnio kupilam
nawet taki film, super seksowny stroj i plyn do kapieli erotyczny i nic.
Faktem jest, ze ja potrzebuje conajmiej pol godziny. Czesto o tym rozmawiamy.
Ja mowie mu co ja lubie, on tez mi opowiada co jego kreci najbardziej. Ale
oboje jestesmy juz tak bardzo zniecheceni nieudanymi probami, ze nie
zaczepiamy sie nawzajem. Udaje nam sie raz na 2-4 miesiecy i zazwyczaj na moja
niekorzysc. ja wiedzac o tym, ze on zaraz nie bedzie mogl, zmuszam sie do
szybkiego stosunku, nieodczuwajac zadnej przyjemnosci, tylko bol. Poza tym
jestesmy szczesliwym malzenstwem.
Obserwuj wątek
    • andrzej.depko Re: Biale malzenswo? 24.10.03, 02:44
      Powinniście wziąć się pod rękę i udać wspólnie do seksuologa. Po wydłużeniu
      czasu trwania stosunku za pośrednictwem farmakoterapii, on będzie miał więcej
      czasu na poświęceniu uwagi na pieszczoty i seks dal obydwojga stanie się
      radością i przyjemnością, a nie smutnym obowiązkiem, którego się unika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka