Gość: blum
IP: *.toya.net.pl
25.10.08, 00:47
Moje dziecko ma 9 lat,niestety,chyba sprawdzają się moje najgorsze
podejrzenia: jego sposób pisania (fatalnie pisze i rysuje) i czytania wskazuja
na dysleksję.
Jego tata, dzis nauczyciel akademicki, tez ma ten problem.Mam to na co dzień i
wiem, jak to utrudnia życie.
Synek swietnie liczy, ale w zadaniach z tekstem "kosi" go czytanie i
rozumienie tekstu. Jego uwagę przykuwają nieistotne dla zadania szczególy
np.to ile miejsca pozostawiono na rozwiazanie,dlaczego kubeczki, które trzeba
pomnożyć są z jednym uchemi w rozsypanece itp. Nie jest w stanie opanować
tabliczki mnozenia, ale doskonale sobie radzi licząc w pamięci.
Bardzo słabo czyta,niewiele rozumie z przczytanego tekstu.Przeczta¬am uwaxnie
Pani rady dotyczace czytania, mamy i ciekawe, samodzielnie wybrane ksiazki i
ciche czyatnie i szafę przeczytanych przez nas ksiazek,od 2 raoku CODZIENNE
czytanie,audiobooki słuchane godzinami i...nic. Czyta 3 strony przez 1/2g.Lubi
mapy, ale nie chce mu się czytac nazw miast,oglądaje jak obrazy.
To krotka charakterystyka.
Chcialam zapytac, czy takie problemy z uczeniem mogą byc zwiazane z tym, ze
zarowno synek, jak i jego tata nieustannnie musza czymś poruszaç tzn. kopac
pilke, podbijac balon, stukac ołówkiem, grając w szachy, ruszać krzesłem,
oglądając film - a z pewnoscia nie jest to ADHD, np. praca taty wymaga
ogromnego skupienia i precyzji.Trudno odrabiać lekcje co chwilę wstajac i
robiąc obrót na krześle. Dodam, źe w szkole syn siedzi w skupieniu i jest
"grzeczny".
Czy nalezy takie kinetyczne problemy brać pod uwage,uczac się ?
Czy warto zainwestować w kurs szybkiego czytania? Martwie się,że dziecko nie
poradzi sobie z morzem informacji do PRZECZYTANIA, ZROZUMIENIA I ZAPAMIĘTANIA
w IV klasie.
Proszę o jakieś sugestie,przepraszam za chaos informacyjny ;-)
blum