Byłam u immunologa

03.02.06, 07:47
Cześć Dziewczyny,

Obiecałam napisać, jak będę już po, więc piszę smile

Zdecydowałam się na wizytę u prof. Tchórzewskiego (Łódź, klinika Gameta) w
związku z moimi dwoma poronieniami, zalecił mi to ginekolog. Obie ciąże
zakończyły się na przełomie 6/7 tc, taka zbieżność podobno na 80% wskazuje na
przyczynę immunologiczną.

Wybralismy się na wizytę razem z mężem. Pan profesor jest bardzo
sympatycznym, otwartym człowiekiem, dużo tłumaczy i chętnie odpowiada na
wszystkie pytania. Dostaliśmy skierowania na następujące badania:
Ja- test IMK ANA, ATA, ACA, ASA, APA, anty-CMV (IgG, IgM), przec.
Helicobacter pyllori (IgG)
Mój mąż - przec. anty-HIV, anty-HCV, anty-HBs, anty-CMV (IgG, IgM), WR,
antygen HBs, próby wątrobowe ALAT, ASPAT

Wszystkie badania razem będą kosztowały 1100 zł (w APC- laboratorium
rekomendowanym przez profesora)

Po wykonaniu badań mamy dostarczyć je do Gamety i tam profesor pisemnie (bez
wizyty) napisze nam decyzję o dalszym leczeniu. W zależności od wyników może
to być leczenie lekami antysupresyjnymi (encorton, cyklosporyna) i/lub
szczepienia limfocytami partnera.

Leczenie farmakologiczne trwa 20 dni, szczepienia przyjmuje się po leczeniu,
w sumie 3 razy w odstępie 3-tyg. Koszt jednego szczepienia to 310 zl.

Podam jeszcze adresy i telefony. Może którejś z Was się przyda:
Gameta, ul. Leszczyńskiej 20, tel. 42 6457777
APC - Analizy Medyczne, ul. Szczanieckiej 4, tel. 42 6409552

Jeśli są wśród Was pacjentki dr Tchórzewskiego bądź Malinowskiego -
podzielcie się wrażeniami i informacjami.

Pozdrawiam,
Ania
    • delta77 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 11:17
      Ja nie lecze sie tam, ale czesto sledze info na ten temat. Duzo jest watkow na
      bocianie, m.in.:
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=10532&postdays=0&postorder=asc&highlight=malinowski
      &start=0

      mam pytanko, czy dr mowil , ze w jakis sposob Helicobacter Pyroli wplywa na
      poronienia? Mi laryngolog to zlecil, ale zaden gin nie kazal.
      W sumie mam wszytskie badanka z lisy, oprocz helic., IMK, HIV, a maz, to w
      ogole prawie nic nie robil crying
      Jaki ma wplyw ALAT i ASPAT na mozliwosci meza? Mowil cos dr?

      Pozdrawiam
      • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 11:39
        Szczerze mówiąc o to nie zapytałam. Maglowałam z nim sprawę zespołu
        antyfosfolipidowego, bo słyszałam wcześniej, że nie powinno się szczepić
        limfocytami, jeżeli podwyższone są miana przeciwciał ACA.
        Co do h. pyllori to byc może sam długo utrzymujący się stan zapalny błony
        śluzowej żołądka może powodować wytwarzanie swoistych przeciwciał... Jak czegoś
        się dowiem, to zaraz dam znać smile
        • anneczka78 Helicobacter pylori 03.02.06, 12:04
          There are several conditions which might be caused or worsened by H.pylori.
          Acne rosacea is a red skin rash on the face, it may respond to HP therapy.
          Patients with HP have increased permeability of the gastric mucosa and so are
          potentially exposed to unprocessed antigens from food. This might predispose to
          immune problems. H.pylori antibodies cross react with several tissues in the
          GUT so autoimmune states are possible with H.pylori. Weird skin rashes have
          occasionally disappeared when H.pylori was treated.
          www.helico.com/
          czyli mniej więcej, tak jak podejrzewałam, uszkodzona śluzówka może wytwarzać
          przeciwciała...
      • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 11:55
        Delta, dzięki za ten link, który mi przysłałaś. Dotyczy na szczęście głównie
        leczenia niepłodności i dr Radwana, on jest chyba zreszta właścicielem Gamety.
        Prof. Tchórzewski ma tam po prostu wizyty dwie godziny tygodniowo i chyba
        niesłusznie byłoby go wkładać do jednego worka z innymi.
        Leczenie poronień w Gamecie jest o tyle wygodne, że praktycznie u nich możesz
        wszystko załatwić, np. nie musisz osobno iśc do laboratorium, bo oni pobiorą
        krew i dostarczą...
        Poza tym, jeśli chodzi o immunologów, to w Łodzi jest ich tylko dwóch, prof.
        Tchórzewski przyjmuje akurat w Gamecie, więc nie mam zbyt dużego wyboru, jeśli
        chodzi o klinikę wink
    • maluszek100 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 11:25
      Anneczka78 super że podzieliłas się tą wiadomością, bardzo mi to pomogło bo
      jade vna badania do polski i już wiem że to ok 20 dni, szczepionki itp. Bardzo
      Ci dziękujuę i życze powodzenia. Napisz jeszcze czy prof mówił kiedy możecie
      zacząć starania, ja też 2 razy poroniłam
      • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 11:44
        Maluszek, starać się można po drugim szczepieniu, czyli zakładając wersję z
        leczeniem: wyniki badań 3 tyg., leczenie 3 tyg., czas między pierwszym a drugim
        szczepieniem 3 tyg.
        czyli razem jakieś 2,5 m-ca od pierwszej wizyty...
        U mnie sprawa jest bardziej wydłużona, bo dopiero w grudniu miałam zabieg po
        drugiej ciąży i ginekolog kazał czekać conajmnie do czerwca. Dlatego teraz
        zrobimy badania i ewentualne leczenie, a nad szczepieniami pomyślimy koło
        maja...
        • judyta10 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 12:15
          Witaj ja też jestem po dwóch poronieniach i pozamacicznej poronienia też
          zakwalifikowano do podłoża immunologicznego.Wyniki jakie robiłam wyszły ok i
          tak mimo to zakwalifikowno mnie do szczepień wtedy nie wiele otym
          wiedziałam.Przyjełam serię szczepionek w zeszłym roku w sierpniu nawet się
          doszcepiłam bo szczepienia są ważne pół roku.Konsultowałam to póżniej z róznymi
          specjalistami rózne opinie,sama zaczełąm szperać w immunologi i
          zdecydowałam ,ze więcej szczepić się nie będe nie ma klinicznych dowodów na
          skutecznośc szczepien.W pażdzierniku zaszłam w ciaże mój lekarz zastosował
          profilaktyke przeciw zakrzepową plus encorton do tej pory moje ciaze kończyły
          sie w 5-6tyg obecnie jestem w 18tyg ijestem przekonana ,że to to leczenie a nie
          szczepienia pozwolą donosić mi ciaze dodam ,że w ciaży miałam doszczepiać się
          trzy razy.
          • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 12:29
            Cześć Judyta,

            Cieszę się, że udało Ci się znaleźć taki rodzaj leczenia, który poskutkował.

            Ja wiem, że u niektórych kobiet problem mozna rozwiązać heparyną i acardem pod
            kontrolą ginekologa. Takie leczenie stosuje się m.in. u kobiet z zespołem
            antyfosfolipidowym lub trombofilią, oraz profilaktycznie u tych wszystkich,
            którym badania nic nie wykazały.

            Dlatego, jak juz będę miała wyniki badań w ręku, to pójdę z nimi najpierw do
            ginekologa, który zajmuje się poronieniami.

            No chyba, że badania wykażą wysokie miana przeciwciał świadczących o problemie
            alloimunologicznym, to wtedy od razu zdecyduję się na szczepienia. Wiem, że nie
            udowodniono mechanizmu działania szczepionek limfocytami, ale dowodów samego
            działania jest wiele. Mój ginekolog prowadził kilka ciąż kobiet po
            szczepionkach - jeżeli problem leżał w aloimunologii, szczepionki skutkowały.
            • mmarta7 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 14:08
              czesc dziewczyny! ja tez jestem po dwoch poronieniach , i po leczeniu u
              prof.Malinowskiego i po szczepieniach.w moim przypadku to trafione leczenie bo
              moj syn w maju skonczy 2 lata.w tej chwili jestem po przygotowaniach przez
              prof. do kolejnej ciazy i mam juz pozwolenie na dzialanie! szczerze moge
              polecic Wam prof.,jezeli problem lezy w immunnologii.przyjmuje on w prywatnym
              gabinecie "Gynemed"na ul.Sczanieckiej 6 w Lodzi( obok Gamety).jesli macie
              pytania chetnie odpowiem.trzymam za Was i za siebie kciuki!
              • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 14:20
                Marto
                fajnie, że napisałaś smile
                Miałabym do Ciebie kilka pytanek: napisz, jeśli możesz, co wykazały u Ciebie
                badania i na jakim etapie traciłaś swoje wcześniejsze ciąże. No i ciekawa
                jestem, jaki jest koszt takich szczepień u prof. Malinowskiego. Słyszałam, że
                jest trochę bardziej doświadczony, ale i droższy.
                • mmarta7 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 15:08
                  pierwsza ciaze poronilam w 2001r.-8/9 tydzien,a druga w 2002- tydzien 13.moje
                  leczenie u prof. razem z ciaza trwalo poltora roku.u mnie duuuuzo ponad norme
                  wyszly przeciwciala przeciwplemnikowe.dzieki lekom i szczepieniom
                  prof.wyprowadzil mi ciaze na prosta.to prawda,ze tani nie jest.kazda wizyta to
                  200zl,jedno szczepienie-450zl,a potem test MLR-300zl.ale jesli jeszcze raz
                  mialabym podjac decyzje o leczeniu u Niego nie zawahalabym sie!przyjezdzaja do
                  niego kobiety z calej Polski ,zroznicowane finansowo,ze tak powiem,ale
                  najwazniejsze,ze leczenie przynosi rezultaty! jesli masz jeszcze pytania-
                  wczesniej czy pozniej odpisze!
                  • delta77 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 17:12
                    Ja mam wstepnie stwierdzony zespol antyfosfolipidowy i juz sie kluje clexane i
                    biore acard. Wstepnie, bo podobne miana moga wskazywac na endometrioze, wiec
                    musze jescsz ezrobic laparo, zeby ja wykluczyc. Clexane mam brac az do
                    odwoloania, mimo, iz jeszcze w ciazy nie jestm. Mam wielka nadzieje, ze ta
                    kuracja mi pomoze!
                    Moje poronienia, to 7, 9 i 5 tydzin c.
                    pozdr
                    • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 18:47
                      Ponoć u pacjentek z zespołem antyfosfo. podawanie acardu i heparyny
                      drobnocząsteczkowej (np. clexane) zwiększa szanse na donoszenie ciąży z 10% aż
                      do 70%. Na pewno będzie dobrze smile
                      • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 18:49
                        Delta, jestes z Łodzi? U kogo sie leczysz?
                      • delta77 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 18:50
                        wink))))))))))))))
                        OBY wink))))))))))
          • lowiczanka78 Re: Byłam u immunologa 03.02.06, 22:47
            Ja również byłam u profesora w Gamecie byłam wtedy po 2 poronieniach
            zakwalifikowano mnie do szczepień z krwi męża, doszczepiałam się pozwolono mi
            zajść w ciążę i w ciąźy wzięłam jedną szczepionkę drugiej juz niezdążyłam bo
            poroniłam w 6 tygodniu ciąży.To była najkrudsza ciąża jak do tej pory na nic
            się nadały szczepienia
            • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 04.02.06, 09:04
              Przykro mi, że tak się stało. Z tego co wiem, skuteczność do tej pory
              przeprowadzonych kuracji to ok. 80%. No ale zawsze pozostaje te 20% którym się
              nie udało. Nie trać nadziei - przeczytaj:
              www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=16243&highlight=
    • atena2006 badania taniej! 03.02.06, 19:01
      W ramach zaoszczędzenia troche grosza a przy okazji pomocy potrzebującym mam
      propozycje dla mężów. Wszystkie przedstawione przez ciebie zalecone dla męża
      badania z wyjątkiem przeciwciał CMV, Alat i Aspat (choc ktores z tych chyba
      robią) są rutynowo robione przy oddawania krwi przez honorowych dawców krwi.
      Krew dla chorych musi być bezpieczna i jest bardzo dokładnie kontrolowana.Więc
      gdyby twój mąż zdecydował się oddać 460 ml dla potrzebujących zostałby
      zakwalifikowany przez lekarza do oddania krwi to przy okazji miałby zrobione
      powyższe badania. W Łodzi mozna oddać krew w Centrum Krwiodawstwa na
      Franciszkańskiej, a wyniki byłyby mniej więcej za tydzień.
      Kobiety w ciąży nie mogą oddawać krwi, a także po ciąży przez taki okres jaki
      trwała ciąża jest to więć propozycja dla zdrowych mężczyzn .
      • anneczka78 Re: badania taniej! 03.02.06, 19:51
        Dokładnie! Profesor pytal się męża, czy nie jest honorowym dawca krwii, bo
        wtedy nie kierowalby go na te badania...

        Oczywiście, jak na ironię, ja oddawalam wielokrotnie krew, wlasnie na
        Franciszkańskiej, no ale dla moich badań to nie ma znaczenia wink
    • suzielu a co z kobietami??? 04.02.06, 11:17
      Przez cale lata oddawalam krew, ostatni raz z pol roku temu. Za kazdym mialam ok
      wyniki. Czy to cos mowi??? Jezeli zadaje glupie pytanie to mi powiedzcie smile bo
      Jeszcze dokladnie sie nie zorietowalam w tych badaniach, wiec to moze dotyczyc
      tylko faceto???
      Dzieki za odpowiedz
      • anneczka78 Re: a co z kobietami??? 04.02.06, 11:55
        To nie takie proste. Badania robione dawcom krwii odpowiadają badaniom
        zalecanym mężczyznom, których partnerki maja problemy z ciążą.
        Kobiety z problemami mają do zrobienia inne badania niz dawcy krwii. Dlatego
        to, że oddawałaś krew niestety nie ma znaczenia dla lekarza.
        To, że oddajesz krew jest super. Pamiętaj jednak, że okres starań o dziecko i
        ciąża, nawet bardzo wczesna, wyklucza oddawanie krwii! To za duża strata dla
        organizmu. Dlatego ja następnym razem oddam krew dopiero po ciąży i odkarmieniu
        dziecka.
        • gg24 Re: a co z kobietami??? 04.02.06, 17:47
          Te badania dla męża związane są właśnie z odaniem krwi, z której potem robi się
          szczepionki dla żony. I tylko temu to służy. Od razu będzie wiadomo czy Twój
          mąż moje być dawcą krwi. Jeżeli nie, to proponują szczepionkę z krwi innego
          dawcy. Nie wiem czy jest to dodatkowo płatne.
          • anneczka78 Re: a co z kobietami??? 05.02.06, 16:57
            Aha, rzeczywiście.
            A co u Ciebie gg24? Z tego co pamiętam, byłas pacjentką Tchórzewskiego, ale u
            Ciebie immunologia była leczona tak przy okazji...
            • nowikapl Re: do anneczka78 10.02.06, 18:30
              Ania,napisalam ci na maila ale ty nie odpowiadasz...
              Czy moglabys mi objasnic skroty badan ktore zleci ci immunolog ?
              Bede bardzo wdzieczna
              • anneczka78 Re: do anneczka78 10.02.06, 19:06
                jasne smile
                własnie odbieram - niestety przez ostatnie dni nie chcialo sie ściągnąć z
                serwera...
    • anneczka78 Byłam na badaniach :-) 14.02.06, 07:49
      Kontynuując opis moich perypetii immunologicznych:

      Byliśmy na badaniach w Gamecie (tam gdzie przyjmuje Tchórzewski). Za komplet
      badań, które opisałam w pierwszym poście zapłaciliśmy 1100 zl uncertain
      Wyniki będą 9 marca....

      Sama nie wiem, jakich wyników oczekiwać. Gdyby pokazały się podwiższone
      przeciwciała, to miałabym jasność co do przyczyny... Zobaczymy...
      • maluszek100 Re: Byłam na badaniach :-) 14.02.06, 10:01
        jade na badania do PL ale mam urlop na 19 dni !! Czy na wyniki tyyyyyle aż sie
        czeka ?? Mój Boże .....
        • anneczka78 Re: Byłam na badaniach :-) 14.02.06, 10:24
          Na immunologiczne czeka się 21 dni, przynajmniej w tym laboratorium
          • delta77 Helicobacter 22.03.06, 18:52
            Mam przeciwciala Helicobacter pyroli.....
            • anneczka78 Re: Helicobacter 22.03.06, 19:09
              Oooo... rozmawiałaś już z lekarzem?

              I co z Twoją laparoskopią, miałaś?
              • delta77 Re: Helicobacter 22.03.06, 19:17
                Nie nie mialam jeszcze i lekarz (drugi- ten ze szpital, co mial ja robic)
                odadzil mi na razie. Powiedzial, ze to "jednak ingerencja chirurgiczna", zeby
                przez 3 iesiace sie starac, jak nie bedzie efektow, to wtedy zrobimy...., ale
                zeby probowac, bo ciaza leczy endometrioze..., jesli jest...
                No coz, chyba sie na niego zdam, bo juz nie mam sily na te badania....
                Jeszcze to HP, ale przynajmiej coraz bardziej jest to klarowne....
                • delta77 Re: Helicobacter 22.03.06, 19:19
                  A co u Ciebie?
                  Ja jestem z Krakowa (kiedys pytalas)
                  wink)
                  • anneczka78 Re: Helicobacter 22.03.06, 22:12
                    Serio? smile Nie wiem, czmu sobie ubzdurałam, ze jesteś z Łodzi.

                    Twoja niechęć do zabiegów i badan rozumiem doskonale, sama wyślizgnęłam się od
                    hsg, ktore koniecznie chcial zrobić mój poprzedni ginekolog wink Może nie będzie
                    potrzeby...

                    Co u mnie... hmmm... w badaniach immunologicznych nic mi nie wyszło, więc
                    zrezygnowałam póki co ze szczepień. I poszłam do nowego ginekologa, takiego,
                    który ma pewne doswiadczenie w prowadzeniu ciąż przy zastosowaniu środków
                    przeciwzakrzepowych i immunosupresyjnych. To trochę mniej drastyczna ingerencja
                    w organizm niż szczepienia...

                    I ogólnie ta moja decyzja wpłynęła dobrze na mój nastrój. Mam przekonanie, że
                    zmiarzam we właściwym kierunku wink

                    Pozdrawiam Cię
                    • delta77 Re: Helicobacter 23.03.06, 21:42
                      Ja mam dokladnie takie samo odczucie w tym momencie.
                      przyznam, ze we wrzesniu robilam juz histeroskopie i bylam troche zla, jak
                      potem moj gin kazal mi jeszcze robic laparo. Mogl od razu wszystko zlecic, a
                      nie, ze dwa razy do szpitala, narkoza i w wogole...

                      Teraz sobie poukladalam troche w glowie, troche sie wyciszylam i mysle, ze za
                      rowny miesiac sprobujemy. moglabym juz dzis, ale 31 ide na rwanie zeba, no i
                      nie wiem co z tym helikobacter, bo jak dostane antybiotyk, to wole sie
                      faktycznie wstrzymac ze starankami o ten miesiac.

                      Przeciwcial tez jako tako nie mam zlych, ale czesc jest w gornej granicy normy,
                      wiec ede brac clexane i acard, do tego norprolac na prolaktyne i mam nadzieje,
                      ze bedzie tym razem.... ok....
                      oby!

                      • anneczka78 Re: Helicobacter 24.03.06, 07:43
                        Musi być! Widzę, że leki będziemy stosować podobne.

                        Trzymam kciuki, żeby tym razem było już dobrze. I u Ciebie, i u nas
                        wszystkich wink
    • vioolka Re: Byłam u immunologa 24.03.06, 09:47
      Delta77 czy mozna zapytac do jakiego lekarza chodzisz??
      Pozdrawiam
      • delta77 Re: Byłam u immunologa 24.03.06, 10:08
        Obecnie trzymam sie dwoch; Jako fachowca od konkretnych badan uwazam Kostyka.
        Jest Konkretny, nie owija w bawelne, zleca to, co zaden wczesniej nie zlecal...
        i na dodatek "cos" z tego wychodzi.
        Natomiast drugim moim specem jest Wojtys. Robilam u niegi histeroskopie na
        Kopernika. Ma tez dobre podejscie i dobrze bada -usg+ "na ocznie", a Kostyk
        wlasnie rzadko bada "na ocznie". Wiec jak dla mnie sie dopelniaja. No i Wojtys
        pracuje w szpitalu, wiec duza zaleta- "jakby co..." (tfu tfu tfu)

        A Ty tez z Kraka?


        Pozdr.
        • anneczka78 Re: Byłam u immunologa 24.03.06, 10:21
          > No i Wojtys
          > pracuje w szpitalu, wiec duza zaleta- "jakby co..." (tfu tfu tfu)
          Nie jakby co, tylko będziesz miała u kogo rodzić! I tej wersji się trzymajmy wink
    • vioolka Re: Byłam u immunologa 24.03.06, 10:42
      Dzieki
      Tak z krakowa ale z tych co dojezdzaja bo chwilowo z anglii, nawet nie wiesz
      jak ciezko sie ukierunkowac (lekarz, badania leczenie itd) jak trzeba ciagle
      dojezdzac . Tu (bylo o tym 10000 razy) jest zupelnie inne podejscie.
      Boje sie ze ze mna cos naprawde zle bo moje cykle maja po 50 - 60 dni sad zaszlam
      naturalnie w 6 cyklu i poronilam w 10 tyg.
      Robie teraz pelna liste badan i mam nadzieje ze cos z tego wyniknie.
      V
      • delta77 Re: Byłam u immunologa 25.03.06, 10:42
        cos wiem o badaniach i podejsciu tamtejszych specjalistow. Moja znajoma mieszka
        teraz w Irlandii i robi tez badania (histeroskopie) w Londynie, ale mowila, ze
        ogolnie jest tam kiepskie podejscie. Ona 2 x poronila.
        Ja mysle teraz o wyjezdzie z kraju i wlasnie sie waham, czy mi bedzie tam
        lepiej zachodzic, czy poczekac tu - pod okiem naszych specow, a potem
        wyjechac...
        Po prostu jestem teraz w rozterce, ale mam dosc mojej obecnej sytuacji.
        Mysle o Skandynawii.

        Jesli masz dylamt ci do ginow w Kraku, polecam Ci tych moich, bo ja juz
        odwiedzilam spora grupke krakowskich specow... i w koncu jestem zadowolona.
        Zobaczymy jescze jak efekty...
        wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja