Dodaj do ulubionych

boli coraz mocniej..

06.08.09, 09:41
kiedy to się stało (poród 14.05.09 i śmierć 20.05.09 mojego dziecka) chyba nie do końca potrafiłam to pojąć..
to był chyba ten szok o którym tyle się mówi, bolało bardzo ale ciągle gdzieś uciekałam myślami , coś robiłam, remontowałam, kupowałam, sprzątałam ...
teraz kiedy musiałam wrócić do normalności , do pracy i kiedy wszyscy dookoła traktują mnie jakbym była tylko na dłuższym urlopie i nic się nie stało bo to już prawie 3 miesiące ... jest źle...bardzo źle

o Amelkę staraliśmy się prawie 3 lata, od początku właśnie o Amelkę nie o dziecko tylko o nią, imienia dla chłopaka nawet nie mieliśmy wybranego;
lekarze, leczenie, monitoringi , terapie hormonalne, laparoskopia...
i wreszcie się udało
od początku się bałam -tak na prawdę nie mogłam uwierzyć w ten cud -i choć ciąża wcale nie byłą łatwa, wierzyłam ze musi się udać
i nadszedł 10 maja(26 tc) lekkie skurcze i plamienie, szpital...
kroplówki, kroplówki, kroplówki...
nie pomogło
przyszłaś na świat moja Kruszynko 14 maja , ważyłaś tylko 700 gram ale byłaś taka piękna...
walczyłaś i dawałaś nam nadzieję do 20 maja , wtedy się poddałaś ..

jak żyć ??????????????
z każdym dniem to samo pytanie ,jak żyć bez Ciebie?
co teraz ?, co mam robić?, starać się o "nowe" dziecko??????
milion pytań bez odpowiedzi;

kocham Cie mój mały wielki cudzie, moja Amelko
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: boli coraz mocniej.. 06.08.09, 11:26
      Bardzo Ci współczuję.
      Z czasem nauczysz się żyć, nauczysz się usmiechać. Nigdy nie będzie
      jak wcześniej. Amelia zawsze będzie w Twoim sercu i w Twoich myślach.
      Czy starać się o kolejne dziecko? Tylko Ty możesz to wiedzieć.
      Niektóre dziewczyny chcą bez względu na wszystko znów być w ciąży.
      Ja np gdyby nie upór męża nigdy nie zdecydowałabym się na kolejną
      ciążę. Zgodziłam się po ponad roku od śmierci Maleństwa. Trudno więc
      mówić co dla Ciebie będzie dobre....
      Przytulam i zapalam światełko dla Amelii (*)(*)(*)
    • blanka0811 Re: boli coraz mocniej.. 06.08.09, 16:38
      Naprawdę wiem co czujesz i jestem z tobą...Mój mąż powiedział że wiele kobiet w takiej sytuacji decyduje się na dzidziusia ale ja panicznie się boje,wiem że żadne nie będzie takie jak Kubuś....
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 08.08.09, 09:13

      Nie płacz kochana Mamo
      Ja patrzę na Ciebie co rano
      Jak tylko oczka otworzę
      I skrzydła anielskie rozłożę
      To zaraz lecę do Ciebie
      Pomimo że jestem tu - w Niebie
      Lecę by Ciebie utulić
      Do serca mego przytulić
      Głaskać Twe włosy rozwiane
      I skleić serce złamane
      I znajdziesz mnie w listku na drzewie
      I wiatru ciepłym powiewie
      I w jasnym słońca promieniu
      I ptaku co siadł na ramieniu
      W Tatrach i szumie morza
      W tęczy łuku barwnym jak zorza
      W Tatusia czułym uścisku
      Bo jestem tak bardzo blisko...
      I śpiewam Ci liści szelestem
      I kocham - przy Tobie jestem
      W zachodzie i wschodzie słońca
      I będę z Tobą do końca...

      kocham Cie Amelko mój aniołku
    • kasia-tomek-amelka Re: boli coraz mocniej.. 10.08.09, 11:51
      Wiem co teraz przeżywasz - jak bardzo cierpisz, sama przechodzę
      przez to co i Ty... Wczoraj minął miesiąc od narodzin i zarazem
      śmierci mojej córeczki - także Amelki, a ja nie wiem jak dalej żyć :
      ( Ból codzień rozrywa mi serce i nadzieja na to, że będzie lepiej
      staje się coraz bardziej odległa - jakby dla mnie niedostępna...
      Codzień jestem na grobie mojego Aniołka, łzy leją się po twarzy..
      gdyby było można cofnąć czas..ale nie da się :(
      Dziś dziękuje Bogu, ze mogłam choć ją zobaczyć, przytulić.. Wiem, że
      niektóre z nas nie miały takiej szansy jak ja czy Ty..

      mama aniołka - Amelki
    • evvka75 Re: boli coraz mocniej.. 10.08.09, 17:58
      Oj tak zgadzam się z Tobą i to bardzo boli coraz mocniej wiesz praktycznie nasze
      dzieci żyły dokładnie tyle samo Mój Jasiulek urodził się w nocy z 14na 15.maja i
      też odszedł od nas 20 maja a ja nie potrafię się pozbierać :(
      to co napisałaś ze to był chyba ten szok o którym tyle się mówi, bolało bardzo
      ale ciągle gdzieś uciekałam myślami , coś robiłam, remontowałam, kupowałam,
      sprzątałam ... nie wiem czy to szok ale ja miałam dokładnie to samo widzę ze
      czujemy podobnie wracam do pracy 2wrzesnia i jestem przerażona.....
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 11.08.09, 08:59
      ........nie pytam Cię Boże dlaczego mi ja zabrałeś,
      lecz dziękuję że nam ją dałeś...

      Evva

      są dni kiedy jest troszkę lepiej... i wtedy cieszę się że w ogóle miałam to szczęście że mogłam być w ciąży i choć na krótko być mamą - bo w moim życiu wielu lekarzy nie dawało mi szans na swoje dzieciątko;
      są dni kiedy staram się doceniać ten cud, który na chwile był moim udziałem ..

      kocham Cie Amelko mój mały wielki cudzie
      • evvka75 Re: boli coraz mocniej.. 11.08.09, 10:14
        Podziwiam cię bardzo że masz tyle siły bo ja zwątpiłam w istnienie Boga już raz doświadczył mnie bardzo, ale to że zabrał mi Jasia to...nie potrafię się cieszyć że miałam go przez tą chwilę Moja historia jest zupełnie inna i może dlatego jakoś utraciłam tą wiarę Opowiedziałabym Ci ale to nie jest temat na forum
        A z jakiej miejscowości jesteś jeśli mogę spytać?
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 18.08.09, 14:24
      pomyśleć że już prawie 20 sierpnia -miałaś być z nami
      a tak........już prawie 3 miesiace Cię nie ma;
      równe 3 miesiące przypada na 20 sierpnia-3 miesiace kiedy od nas odeszłas kruszynko,
      od 20 maja słońce świeci jakby słabiej

      kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie
      • evvka75 Re: boli coraz mocniej.. 18.08.09, 15:32
        właśnie słońce świeci jakby słabiej 20 jest pojutrze a ja już popadam w ten stan co 20 Jak widzę na te 3miesięczne maluszki to mam wielki problem z powstrzymaniem łez i wyobrażam sobie jak teraz wyglądał by mój synuś :( Trzymaj się bo zbliża się ten ciężki dzień
    • sari5555 Re: boli coraz mocniej.. 18.08.09, 21:17
      kochana mamo Amelki twój żal sięga niebios,ogromnie Ci współczuję polecam Ci
      lekturę w tym temacie pt,,JAK PRZEŻYĆ PO STRACIE DZIECKA'' AUTOR CATHERINE
      M.SANDERS,piękna książka można ją kupić w księgarni, polecam sama ją
      czytałam,życzę dużo słoneczka w te pochmurne dni tulę Cię mocno kochana jestem z
      tobą.
      • annamarcela Re: boli coraz mocniej.. 09.05.10, 10:16
        Cześć
        Jestem mamą jak my wszytkie - aniołka Karolka.
        Mój synek urodził się 18 października 2007 roku Zmarł osiem dni
        później z powodu sebsy. Podobnie jak ty kochna dostałam skurczy, gdy
        przyjechałam do szpitala okazało się, że mam rozwarcie na 1 cm.
        Przewieźli mnie karetką do kliniki Krakowskiej. Prawie dobę lekarze
        walczyli o podtrzymanie ciąży. Nie udało się. Synuś przyszedł na
        świat w 29 tygodniu ciąży. Już w 3 dobie wykryki w jego krwi
        pałeczki posocznicy. Dzielnie walczył, ale niestety jego układ
        odpornościowy nie był dostatecznie rozwinięty. Do tej pory nie wiem,
        czy przyczyną sebsy mogły być bakterie, które mogły się przedostać
        poprzez rozwarcie, czy wina leży po stronie niedbałego personelu.
        Wiem jedno, że lekarze i pielędniarki z oddziału dobrze zajmują się
        wcześniaczkami, ale łamią podstawe zasady otóż nie przestrzegają
        zasad asetyki i antyseptyki, co dla takich dzieciątek może grozić
        przeniesieniem bateri i rozwojem infekcji, która najczęściej kończy
        się śmiercią. Na takich oddziałach każdy sprzęt powinien być
        sterylny. Powinno się nie dopuszczać osób z zewnątrz, nawet matek i
        ojców, ponieważ przychodząc z zewnątrz przenoszą na swoich rękach
        mnustwo bakteri. Pielęgniari każdą osobę, powinny przeszkolić jak
        należy w sposób prawidłowy myć i dezynfekować ręce. Niby mówią rzeby
        umyć dłonie ale nie pokazują jak to robić by zabić możliwie jak
        największą liczbę drobnoustrojów. Niestety ludzie nie są tego
        świadomi więc pielęgniarki czują się bezkarne.
        Aż trudno w to uwierzyć.
        Sama dopiero się tego nauczyłam gdy poszłam na studia pielęgniarskie.
        No cóż mogę tak sobie pisać i mówić ale i tak nic już nie wróci
        zycia naszym kochanym dzieciątkom.
        Przytulam Cię mocno i ciepło
        Dla tojej córeczki Amelki \*/
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 20.08.09, 09:29
      dzisiaj miał być najszczęśliwszy dzień -miałaś przyjść na świat...
      ale przyszłaś za wcześnie.....odeszłaś o całe życie za wcześnie ;
      dziś już 3 miesiące jak Cię nie ma i tęsknie za Toba moja kruszynko i marzę o
      dniu kiedy sie spotkamy

      kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie(14.05.2009-20.05.2009)
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 03.09.09, 09:29
      są dni kiedy jest łatwiej , czuje że jesteś obok i pilnujesz żebym nie zabierała
      Ci skrzydełek płaczem, ale są dni kiedy chyba masz córeczko inne zajęcia w
      niebie bo wtedy tak bardzo odczuwam Twój bark;smutek i żal i ciągłe pytania, jak
      by to było gdybyś była ze mną???????, jak by to było być ziemska mamą????
      może kiedyś będę to wiedziała.......może kiedyś........

      kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.2009-20.05.2009)
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 21.09.09, 09:40
      wczoraj minęły 4 miesiące odkąd Amelko jesteś Aniołkiem, brakuje mi Ciebie
      bardzo i choć teraz moje myśli zajmuje strach o mojego chrześniaka Ty na zawsze
      pozostajesz w moich myślach i sercu;
      wiem Amelko że kiedyś się spotkamy i to sprawia że czuje taki spokój,może to że
      odeszłaś ma jakiś sens????????
      może teraz jesteś Aniołem Stróżem i ochronisz Nikosia,
      proszę Cię Córeczko ochraniaj go, daj nam wszystkim siłę i wiarę w to że będzie
      dobrze, że się uda...
      Córeczko
      dzięki Tobie mam wiarę w cuda -spraw żeby nigdy nie znikła

      kocham Cię Amelko -mój mały wielki cudzie(14.05.2009-20.05.2009)
      • juljanmar Re: boli coraz mocniej.. 21.09.09, 16:59
        Mi zaprzyjaźniony Ksiądz powiedział,ze sens odejścia mojej córki poznam - ale po
        tamtej stronie ...dzisiaj jadąc do pracy poczułam,że nie mogę się doczekać
        chwili swej śmierci. Może uda mi się przeżyć życie w miarę dobrze i na pewno
        przyjdzie do mnie moja Marysia,a do Ciebie Amelka. Kochana mamo Amelki, jesteś
        bardzo wspaniałą, dzielna dziewczyną. Myślisz o chrześniaku, martwisz się o
        Niego - jesteś wspaniała! Amelka na pewno jest dumna z Takiej Mamy!!!
        ps. mi też ciężko ...oj jak ciężko,tak tęsknię....
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 01.10.09, 08:33
      i tak mijają dni, tygodnie, miesiące od kiedy odeszłaś do lepszego ze światów a ja muszę żyć a to takie trudne bez Ciebie......może kiedyś nadejdzie dzień kiedy dla mnie zaświeci słońce?????
      kiedy wreszcie ból przestanie co rano mnie budzić i być moim wiernym towarzyszem cały dzień????
      daj mi córeczko dużo siły by przetrwać kolejny dzień bez Ciebie


      kocham Cie Amelko mój mały wielki cudzie(14.05.2009-20.05.2009)
      • mureczek1 Re: boli coraz mocniej.. 08.10.09, 10:43
        (*) światełko dla Amelki

        rozumiem Cie doskonale...straciłam synka w 23 tc...od porodu minęly
        dopiero 3 tygodnie...
        Trzymaj się jakoś! Trzeba żyć dalej choć jest ogromnie ciężko..
        Nie będę Cię pocieszać...nie ma takich słów..
        Pozdrawiam
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 09.10.09, 08:51
      .Są słowa, których nikt nie usłyszy,
      Są życzenia, których nikt nie otrzyma,
      Są łzy, których nikt nie osuszy,
      Są serca, które na zawsze krwawiące będą,
      Są miejsca, gdzie śmierć oddycha,
      Są dusze, które do innych tęsknią,
      Są wspomnienia, które są jedyną osłodą,
      Jest miłość, która trwa choć w innych światach...


      kocham Cie Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.09-20.05.09)
      • kasiu.l.inka Re: boli coraz mocniej.. 09.10.09, 17:59
        Nie spiesz sie,
        nie musisz sie usmiechac na trzy cztery,
        czas jest Twoj i ten wycinek swiata,
        nalezy tylko do Ciebie.
        Przyjaciele sa obok.
        Wszyscy aniolowie, ktorych Bog wyslal,
        by nad toba czuwali,
        sa na wyciagniecie reki.
        Zobaczysz ich gdy juz zdolasz
        podniesc glowe,
        gdy przestanie byc tak ciemno...
        Wtedy ogrzeja Twoje serce.
        Nie spiesz sie.
        Kiedy bol przepali Cie do konca,
        rany przestana sie jatrzyc...

        Amelko opiekoj sie mamusia...

        [*](*)[*]
      • juljanmar Re: boli coraz mocniej.. 23.10.09, 12:22
        Mamo Amelki,jak się czujesz? Czy jest Ci już trochę lżej?
        Ja ostatnio dokonałam odkrycia, że opłakiwałam i rozpaczałam nad tragedią mojego
        dziecka,które zmarło, ale też nad swoim utraconym macierzyństwem. Teraz wiem,że
        nad Dzieciątkiem nie muszę rozpaczać - żyje w lepszym świecie, jest mu
        Niebiańsko...
        Gorzej z moim macierzyństwem i cała tą słodką ziemską jego otoczką (sklepy pełne
        zabawek,ciuszków,słodkich uśmiechów mojego dziecka, których nie doświadczę ..)
        Jednak, skoro Mój Skarb czeka na mnie w Niebie, ja poradzę sobie z tym ziemskim
        krzyżem....
        Kochana, przytulam Cię i każdą ocieroconą Mamę, i życzę aby Wasze łzy wyschły w
        sercu pojawił się spokój :)
        ps.to nie znaczy, że ja nie płaczę...zdarza się,w końcu jesteśmy tylko ludźmi...
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 16.10.09, 08:12
      tej nocy z 15/16 października dostałam prawdziwy prezent od mojej córeczki
      po raz pierwszy mi się śniła, mimo że tak bardzo za nią tęsknie i bardzo mi
      ciężko jestem dziś szczęśliwa, wiem że to był prezent od niej w ten szczególny dzień
      dziękuje Ci córeczko
      mama


      kocham Cie Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.09-20.05.09)
      • juljanmar Re: boli coraz mocniej.. 16.10.09, 11:02
        Mamo Amelki, a jak Ci się śniła? Te prezenty od dzieci są,tylko takie
        nierzeczywiste, mnie nachodzi czasami taki spokój, taka radość,że jest moja
        Córeńka w Niebie...
        Ale cóż częściej płaczę...
        Kochana, Przytulam Cię mocno,pisz tu jak najczęściej,
        Ja czasami mam takie dziwne potrzebę popłakania z Kimś,kto mnie rozumie, kto nie
        mówi, ile jeszcze czasu będziesz rozpaczać... Będę tęsknić już całe życie....
        Będziemy ...
    • blekitna_laguna Re: boli coraz mocniej.. 01.11.09, 08:58
      ..........).....................)
      .........((.......................((
      .........) \.................) \
      ........( , )....................( , )
      ....._ `|'__................_ `|'__
      .....( """"_ )..............( """"_ )
      .......)/(/( \|...............)/(/( \|
      .......() )()||...............() )()||
      .......| () ||..................| () ||
      .......|.....||.................|.....||
      .......|.....().................|.....()
      .......|.....|..................|.....|
      .......|.....|.........)........|.....|
      .......|.....|.....__( ,)__..|.....|
      .......|.....|......(_____).|.....|
      [|[¤]|][|[¤]|][|[¤]|][|[¤]|][|[¤]|]
      …….[|[¤]|][|[¤]|][|[¤]|][|[¤]|]
      ………..[|[¤]|][|[¤]|][|[¤]|]
      ……….......[|[¤]|][|[¤]|]
      …………………..[|[¤]|]
      …………………..[|[¤]|]
      ………………[|[¤]|[|[¤]|]
      ………[|[¤]|][|[¤]|][|[¤][¤]|]
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 17.11.09, 09:41
      za chwile Skarbie minie pół roku jak odeszłaś do nieba;
      mam nadzieję że tam jest Ci lepiej, niż mi tu bez Ciebie,
      Słoneczko moje daj mi siły w dalszej walce,
      nigdy o Tobie nie zapomne


      Kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie( 14.05.2009-20.05.2009)
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 20.11.09, 07:40
      to już pół roku jak Ciebie nie ma skarbie,
      nie ma dnia zebym o Tobie nie myślała,
      i czasami nawet się uśmiecham na myśl o Tobie mimo że łzy ciągle zamazują obraz
      świata....


      Kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.2009-20.05.2009)
    • sari5555 Re: boli coraz mocniej.. 28.11.09, 19:33
      _______§§____§§ §
      ____§_§§§§__§_§§§§§§
      _____§§___§§___§____§
      ______§§§_§__§___§__§§
      ______§§§§____§§__§§§§§§
      ______§§§§§____§§_§__§_§_§
      ______§§§§§_____§§___§§__§§
      ______§§§§§_____§____§__§_§
      ______§§§§§_____§___§____§
      ______§§§§§§___§___§
      _______§§§§§___§_§
      _________§§§§§_§§
      _$$$$$______§§§§
      __$$$$$______###
      ___$$$$______##
      ____$$__#____#
      _________#___#
      _____$$$_#_#_#
      ____$$$$$__#_#
      ___$$$$$$___#________$$$
      ____$$$$____#_____#__$$$$
      _____$$____#___#____$$$$$$
      ______$___#__#_______$$$$
      _________#_#__________$$
      _________##____________$
      _________#

      Są ludzie,
      którzy zostając
      w naszym życiu na chwilę,
      zostawiają piękne ślady
      w naszych sercach. [***]
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 11.12.09, 09:44
      dziękuję Ci skarbie że wczoraj byłaś przy nas,
      że czuwałaś nad moja siostra i jej maleństwem
      wiem że tam byłaś i pilnowałaś żeby wszystko było dobrze
      dziękuje Ci córeczko -mój aniołku w niebie


      kocham Cie Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.2009-20.05.2009)
      • mamazosienieczki Re: boli coraz mocniej.. 09.01.10, 13:10

        Moja Zosieńka miała się urodzić 12.09.2009. Dnia 25maja wstałam czułam się
        dobrze ,nic nie wskazywało na to ze stanie się coś złego .Poszłam do WC się
        załatwić i poczułam ze rodzę.Mówiono ze nie ma co tu ratować gdy o
        11.55urodzilam Mała, pow ze ma 1%szans ale karetkę z Zaspy wezwali.Niunia
        walczyła przeszła 2operacje ale nadszedł najgorszy dien w moim życiu 19.08.2009
        nasza córeczka umierała a my patrzeliśmy i nic nie mogliśmy zrobić.Od tamtej
        pory codzie budzę się z myślą ze zaraz pójdę na pociag i pojade na zaspe. Dni
        mijały a ja na nic nie mialam ochoty,minał miesiac miesiaczki nie bylo myslalam
        ze to przez nerwy wiec poszłąm do lekarza a ten oswiadczyl mi ze jestem w
        ciazy.Byłam w jeszcze wiekszym szoku ja tu dopiero co corke pochowalam nie mam
        sil na nic a nowe zycie we mnie rosnie.Obecnie jestem w 21tyg staram sie byc
        silna ale bol mnie przerasta Zosiu tak bardzo mi Cie brak boje sie wiazac z tym
        malenstwem ze znowu bedzie powtorka .Staram sie uwiezyc w słowa tatusia ze to Ty
        uparłas sie na rodzenstwo i ładnie poprosilaś Boga aby nam pomogl .Dziekuje Bogu
        ze moglam przezyc piekne dni kiedy wraz z Toba emocjonalnie walczylismy i
        chociaz jestes daleko wiemy ze jest Ci dobrze bo juz sie nie meczysz W naszych
        sercach nie ma pustki bo to Ty w nich jestes a ból napewno kiedys sie zlagodzi
    • mamaamelki6 Re: boli coraz mocniej.. 14.01.10, 09:25
      dziś kochanie skończyłabyś 8 miesięcy..niestety dla mnie, dla nas oznacza to
      tylko i aż 8 miesięcy smutku, żalu , bólu i strasznej tęsknoty za Tobą Skarbeńku
      jak by to było mieć Ciebie przy sobie?????
      czy kiedyś się spotkamy w tym lepszym ze światów..czy poznasz mnie gdy się
      spotkamy gdzieś tam ,kiedyś???????????


      kocham cię Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.2009-20.05.2009)
      • juljanmar Re: boli coraz mocniej.. 14.01.10, 11:00
        Spotkasz się z Amelką na pewno! Ale ja nie czekam do swoje śmierci... Moja
        Marysia odeszła prosto do Nieba, święta w swej niewinności, a jest przecież
        Świętych Obcowanie, więc tak obcuję sobie z moją Marysią tutaj... i już jest
        lżej... Gdyby moja Skarbuszka urodziła się o czasie miałaby około 10 dni..
        MAmoAmelki, przytulam Cię mocno i modlę się abyś poczuła obecność swojej
        Córeńki... bo Ona jest! napisz do mnie na priv to napiszę Ci moją drogę do
        Marysi,może choć trochę Ci to pomoże...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka