Dodaj do ulubionych

Łomża a komputery

IP: 10.30.42.* 07.05.01, 12:56
Tylko jedna osoba ma kompa w Łomży?
A gdzie w ogóle to jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: escobar Re: Łomża a komputery IP: *.s479.tnt1.blb.md.dialup.rcn.com 17.05.01, 01:50
      komputery maja tylko modemow sobie nie pokupowali. lomza to nora, ktora rzad
      planuje zdjac z mapy polski. autobusy i pociagi przestaly tam dojezdzac 2 lata
      temu, a za tory miejscowe zulki wykupily wytwornie wina polslodkiego "lomza".
      jedyna rozrywka w lomzy to co jakis czas zajac sie amerykanami, ktorzy
      przyjezdzaja tam, sami nie wiedzac po chuja.
      ja proponuje zaorac miescine!
      • Gość: ja Re: Łomża a komputery IP: *.ym1.on.wave.home.com 17.05.01, 23:53
        Escobarze ty chuju kiedy ty byles w Lomzy .?ciebie by tam nie wpuscili palancie
        • Gość: escobar Re: Łomża a komputery IP: 204.91.54.* 18.05.01, 17:52
          powiedz lepiej "chuju" jak tam dojechac, bo na mapach tego wypierdowa nie ma.
          no i po "chuj" mialbym tam jechac?
          • Gość: greg Re: Łomża a komputery IP: 212.244.27.* 20.05.01, 10:40
            Escobar-słuszna uwaga. Z dojazdem tragedia i nie tylko.
            • Gość: ja Re: Łomża a komputery IP: *.ym1.on.wave.home.com 20.05.01, 15:48
              Bierzesz British Airways z Londynu. Lufthanse z Berlina, Delte z New Yorku czy
              Air Canade z Toronto i ladujesz na International Airport of LOMZA.Widzisz jakie
              to proste -kutasie!!!!!!
              • Gość: escobar Re: Łomża a komputery IP: *.s10.tnt1.blb.md.dialup.rcn.com 21.05.01, 00:04
                nie cpaj tyle, bo ci w palnik napierdala - kutasie. kiedy ty kurwa widziales
                samolot poraz ostatni, chyba ze cie wpuscili na taras widokowy na okeciu. i
                nastepnym razem jak bedziesz pisal nazwe linni lotniczych, sprawdz czy jeszcze
                istnieje durniu. a i jeszcze jedno. jedyne powiazanie international z lomza, to
                napis na gazecie "The New York Post", przywiezionej przez dwoch amerykanskich
                turystow, ktorzy z powodu braku opisow drog w okolicach lomzy zabladzili i byli
                przetrzymywani przez okolicznych burakow przez kilka tygodni. wkoncu udalo im
                sie wytlumaczyc ze jezyk jakim mowia pochodzi z ziemi i zostali uwolnieni.

                pozdrowienia dla soltysa !!!
                • Gość: ja Re: Łomża a komputery IP: *.ym1.on.wave.home.com 21.05.01, 13:24
                  Gość portalu: escobar napisał(a):

                  > nie cpaj tyle, bo ci w palnik napierdala - kutasie. kiedy ty kurwa widziales
                  > samolot poraz ostatni, chyba ze cie wpuscili na taras widokowy na okeciu. i
                  > nastepnym razem jak bedziesz pisal nazwe linni lotniczych, sprawdz czy jeszcze
                  > istnieje durniu. a i jeszcze jedno. jedyne powiazanie international z lomza, to
                  >
                  > napis na gazecie "The New York Post", przywiezionej przez dwoch amerykanskich
                  > turystow, ktorzy z powodu braku opisow drog w okolicach lomzy zabladzili i byli
                  >
                  > przetrzymywani przez okolicznych burakow przez kilka tygodni. wkoncu udalo im
                  > sie wytlumaczyc ze jezyk jakim mowia pochodzi z ziemi i zostali uwolnieni.
                  >
                  > pozdrowienia dla soltysa !!!
                  A wiec odpowiadam po kolei:
                  1.W zyciu nie cpalem i to mi nie grozi.
                  2.Samoloty widze w kazdej minucie z okien mojego domu, gdyz mieszkam 15km od
                  jednego z najwiekszych lotnisk na swiecie(Lotnisko L .Pearsona)
                  3.Na Okieciu nie bylem juz ze cztery lata.
                  5.Moze ktoras linia zostala zlikwidowana,ale to nie robi roznicy gdyz z twojej
                  pipidowy i tak nie ma zadnych polaczen.
                  5.Z "The New York Post"-em to cos ci sie popierdolilo.Jesli jestes taki
                  swiatowiec to powinienes wiedziec ze tu w kazdym domu mowi sie po angielsku, gdyz
                  z kazdego domu ktos jest lub byl na stypendium naukowym w USA lub Canadzie.
                  6.Pozdrowienia przyjmuje,dziekuje i przesylam tobie palancie!!!
    • Gość: escobar Re: Łomża a komputery IP: *.s27.tnt1.blb.md.dialup.rcn.com 22.05.01, 02:37
      jedno z najwiekszych lotnisk na swiecie??? gdzie w lomzy??? i kto byl na
      stypendium naukowym w USA albo w Kanadzie? Ty? Jak znsz kogos z Lomzy w USA na
      stypendium, chetnie bym go zobaczyl. Gosciu,przyjaciel rodziny byl w lomzy u
      jakis tam krewnych i niedosc ze przywiozl fajne opowiesci o miejscowych, to w
      dodatku wyslanie maila z Lomzy zajelo mu kawalek czasu, bo w domach zadko kto
      ma kompy (ty masz - chyba), co zreszta widac na tym forum, a w jakiejs tam
      kafei przesyl jest zabojczy - hmmm... a moze to kompy, ktore tam maja. Dobrze
      ze sobie wynajal samochod , bo komunikacja jest bardzo marna, co z drugiej
      strony dotyczy rownierz duzo wiekszych miast. Jesli ta miejscowosc jest tak
      wykrztalcona w USA i Canadzie, ludnosc ma przeciez stypendia, dlaczego
      przewodnik po Lomzy, kupiony w tym wlasnie miescie i w dodatku wydany przez
      miejscowa drukarnie jest napisany w niemowlecym angielskim. Takich bledow
      gramatycznych nie powinien popelniac czlowiek, ktory chce promowac miejscowosc.
      • Gość: ja Re: Łomża a komputery IP: *.ym1.on.wave.home.com 22.05.01, 23:25
        Taki swiatowy czlowiek a nie wie gdzie lotnisko im.Lestera Pearsona.Toz to w
        Ameryce Pln.Lomza to rzeczywiscie male miasteczko,tylko 70 tys. mieszkancow.Ale
        za to czyste,piekne i polozone nad pekna rzeka i blisko wspanialych jezior
        mazurskich.O malych nie wspomne ,a do Sniardw tylko piecdziesiat pare km.Ale
        czy ty wiesz co to sa Sniardwy?Z jakiego miasta ty jestes? Pisac o stypendiach
        zapomnialem tego ujac w cudzyslow, mialem na mysli emigracje z tych
        terenow,ktora zaczela sie juz w 19 wieku.I naprawde prawie z kazdego domu ktos
        jest za woda .A poza tym osobiscie znam dwa malzenstwa doktoranckie ,ktore byly
        na stypendium w USA. Jedno aktualnie wykladaja na SGGW w Wa-wie,a drugie po
        stypendium wybralo Canade i tu zyje.Ale to tak na marginese.Co sie tyczy
        przewodnika to chociaz go nie widzialem ale ci wierze. Tyle chaltury wychodzi w
        tej wolnej Polsce ,ze i to nie moze dziwic.Jesli bys kiedy chcial poplywac lub
        polowic ryby na dziewiczym jeziorze ,gdzie tylko nieliczni o nich
        wiedza,oczywiscie tam w Polsce to moge ci sluzyc adresami.Pozdrowienia
        • Gość: escobar Re: Łomża a komputery IP: *.s122.tnt1.blb.md.dialup.rcn.com 23.05.01, 05:15
          Sorry nie skumalem o co ci chodzi z tym lotniskiem. W polsce nie bylem juz
          jakis czas, a orginalnie pochodze z Gdyni, ale mieszkalem tez w Plocku i w Taby
          w Szwecji. Tak naprawde nie jestem wrogo nastawiony do tej miejscowosci, nawet
          nigdy tam nie bylem, slyszalem tylko z ust mojego kuzyna. Razem z nim
          chcielismy sie przyswirowac, ze w Lomzy kompy na dziesiatki mozna policzyc i ze
          ogolnie nie jest za ciekawie (on wie ze tak nie jest, jest rodowitym
          amerykaninem i w przyszlym roku znowu tam jedzie). Ogolnie wyszlo tak, ze
          chcielismy zobaczyc czy bedziesz kontynuowal "walke o Lomze". Okazalo sie ze
          tak. Co do stypendiow, to jeden dentysta przeniosl sie tam z NYC i prowadzi w
          Lomzy gabinet, a wiec to poniekad prawda, a zreszta wiem ze duza czesc
          imigracji w greenpoint ma jakies powiazania z Lomza.
          Ogolnie nie bede kontynuowal tej glupiej poniekad debaty (sam uwielbialem
          jezdzic na mazury - AUGUSTOW sczegolnie) i sorki jesli cie w jakis sposob
          obrazilem (a wiem ze tak).
          Tu w sumie wyszly nudy zwiazane z moim i kuzyna wolnym czasem. Tak na
          marginesie jestem teraz w Maryland, ale w zwiazku z moja praca pewnie nie dlugo
          wyladuje znowu w europie.
          Pozdrowka i cieplych wakacji tam w Toronto.
          • Gość: ja Re: Łomża a komputery IP: *.ym1.on.wave.home.com 23.05.01, 18:10
            ciesze sie z zawieszenia broni.Niestety rodzicow i miejsca urodzenia nie mozesz
            wybierac.A ze byla to tzw.Polska "B",to zaniedbania byly tym wieksze.Chociaz
            teraz widze szanse dla tych terenow.Niemcy chetnie tam wracaja i jesli wladza
            odpowiednio tym pokieruje zmuszajac do inwestycji w turystyke to moze cos tam
            bedzie.Ja osobiscie nie lubilem tloku.Takie osrodki jak
            Augustow,Mikolajki,Mragowo ,Ruciane w czasie wakacji byly zapchane.Wolalem
            bardziej kameralne splywy kajakowe.Zabieralo sie wlasny "towar damski"lub w
            tych wiekszych osrodkach znajdowalo sie chetne studentki lub licealistki
            (dorosle)i splywalo sie do Lomzy.W Gdyni wprawdzie nie bylem,ale przez 15 lat
            corocznie przez nia przejezdzalem.Mielismy w Lebie osrodek wypoczynkowy i po
            zimie (maj,czerwic)jezdzilismy przygotowac go do sezonu.Poza tym niedaleko bo w
            Elblagu bylem w wojsku.No coz to tyle narazie .Pozdrowienia.
            • Gość: XYZ Re: Łomża a komputery IP: *.skane.se 02.06.01, 05:39
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > ciesze sie z zawieszenia broni.Niestety rodzicow i miejsca urodzenia nie mozesz
              >
              > wybierac.A ze byla to tzw.Polska "B",to zaniedbania byly tym wieksze.Chociaz
              > teraz widze szanse dla tych terenow.Niemcy chetnie tam wracaja i jesli wladza
              > odpowiednio tym pokieruje zmuszajac do inwestycji w turystyke to moze cos tam
              > bedzie.Ja osobiscie nie lubilem tloku.Takie osrodki jak
              > Augustow,Mikolajki,Mragowo ,Ruciane w czasie wakacji byly zapchane.Wolalem
              > bardziej kameralne splywy kajakowe.Zabieralo sie wlasny "towar damski"lub w
              > tych wiekszych osrodkach znajdowalo sie chetne studentki lub licealistki
              > (dorosle)i splywalo sie do Lomzy.W Gdyni wprawdzie nie bylem,ale przez 15 lat
              > corocznie przez nia przejezdzalem.Mielismy w Lebie osrodek wypoczynkowy i po
              > zimie (maj,czerwic)jezdzilismy przygotowac go do sezonu.Poza tym niedaleko bo w
              >
              > Elblagu bylem w wojsku.No coz to tyle narazie .Pozdrowienia.

              CZY SA JACYS FAJNI GEJE W LOMZY................
              • Gość: JA Re: Łomża a komputery IP: *.ym1.on.wave.home.com 02.06.01, 06:33
                Spieprzaj ztej strony pojebusie
                • Gość: Czajos Re: Łomża a komputery IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 16:41
                  Gość portalu: JA napisał(a):

                  > Spieprzaj ztej strony pojebusie

                  Zgadzam sie z przedmowco hójó
                  czajos@interia.pl

                  • Gość: XYZ Re: Palant podpisujacy sie xyz IP: 63.83.145.* 30.08.01, 14:33
                    Facetowi chyba odbytnica padla na mozg,zawsze kretynskie posty podpisuje xyz.
                    Pozdrawiam Lomzakow Z Powazaniem XYZ
              • Gość: Buz Re: Łomża a komputery IP: *.proxy.aol.com 15.02.02, 06:52
                Gość portalu: XYZ napisał(a):


                > CZY SA JACYS FAJNI GEJE W LOMZY................

                W Lomzy moze juz nie. Widzialem ich ostatnio w miescie Passaic, nad rzeka Passaic
                River. W cieniu wiekowych drzew pobudowali se nowe wille ze skrzyn i kartonow.
                Czekaja na ciebie z pantowka.
                Po. Buz
      • Gość: MIchal Re: Łomża a komputery IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 16.09.01, 06:23
        wyksztalcona a nie wykrztalcona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka