sanseviera
17.05.12, 11:03
Stara dyr. bibl. SLD śle drogę młodemu PIS, ona już na emeryturze, bo jej przedłużają (UMiG), aby ustawić konkurs; on kończy kolejny fakultet. I rozgląda się - a kiedy go pytają "po co panu podyplomowe bibliotekoznawstwo ?", on kłamie i mówi "zacząłem jeszcze w Krakowie, gdy robiłem 5 fakultet z pożarnictwa". Znakiem tego konkurs na dyra będzie ustawiony przez niecnoty różne i niecnoty będą w komisji (tak sądzi społeczność Wł-wy), bo to grubymi nićmi szyte: babkę (dyrę obecną) utrzymuje się na stanowisku, aby młody skończył, ustawi się konkurs i... ciekawy człowiek, kolejny kawaler będzie miał posadkę. Sprawka godna PISu - a to rowerzystę pijanego posadzić, zastrzelić posłankę w łazience, pierd...lić jak idiota (prezes PISu) o Hitlerze (ostatnio). Nieszczęściem tego kraju jest PIS i alternatywna PO (brak 3 partii, żeby była konkurencyjna dla potworków z PISu i wyrugowała też PO). Co myślicie - PISEK decydencki już rok temu wiedział i drugiemu PISKOWI kazał kończyć studia. Eeech - gó nie powinni dostawać władzy... A jaka kultura... - gdy Grabalski (poprzednik z SLD, nieszczęśnik/nieudacznik? - 2x za halę płacono!!!!) przyszedł po paczkę bożonarodzeniową, to go wyśmiali i wykopali z UMiG, bo "wróg" (tak myślą prowincjonalni ch...). A gdybym ja była UMiG, to bym rzekła "czcigodny panie burmistrzu, poprzedniku, proszę oto paczka, wesołych Świąt Bożego Narodzenia!". Klasa, klasa!!!! Bo ja kutafonem nie jestem, tylko wielką panią z klasą.