Dodaj do ulubionych

*** Chwila z Poezją ***

IP: 213.17.161.* 04.02.02, 11:26
Wisława Szymborska
"Wstępującemu do Partii"

******

Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba,
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.
Jeśli jak kamień w wodzie
będzie twe czuwanie,
gdy oczy zamiast widzieć
będą tylko patrzeć,
gdy wrząca miłość w chłodne
zmieni się sprzyjanie,
jeśli stopa przywyknie
do drogi najgładszej.

(...)

Partia. Należeć do niej,
z nią działać, z nią marzyć,
z nią w planach nieulękłych,
z nią w trosce bezsennej -
wierz mi, to najpiękniejsze,
co się może zdarzyć,
w czasie naszej młodości
- gwiazdy dwuramiennej.

******

"Chwilę z Poezją" sponsoruje:

- Akademia Skutecznego Dyskursu prof. Galby -
Retoryka, erystyka i wodolejstwo za przystępną cenę !!!

Obserwuj wątek
    • Gość: Scan Re: *** Chwila z Poezją *** IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 11:39
      Takich kwiatków jak dzieło WSz jest pełno na stronie:
      polskaludowa.com/

      Ale i takie też są:

      Zaświadczenie wydane przez Zarząd Miejski w Wieruszowie 26 listopada 1945 r.
      zezwalające na przewóz świni do Wrocławia (zachowano oryginalną pisownię):

      Zarząd Miejski
      w WIERUSZOWIE
      Nr. III.21/45 Wieruszów, dnia 26. XI. 1945 roku

      Zaświadczenie

      Zarzad Miejski zaświadcza, że ob. XXXXX Stefan, wyprowadzajac sie do Wroclawia
      w dniu 22.9.1945 roku nie zabral ze sobą świni, wyhodowana przez siebie w
      wlasnym gospodarstwie domowym, a która to świni zabiera z sobą obecnie do
      Wrocławia i uprasza sie odpowiednie Wladze o nieczynienie przeszkód w przewozie
      tej świni.-

      Burmistrz.

      • Gość: Galba No to siup na drugą nóżkę ! IP: 213.17.161.* 04.02.02, 11:50
        Niezłe, naprawdę nienajgorsze...

        A ja znowu przywołam słowa mojej ulubionej Noblistki:

        "Że w bój poprowadził krzywdzonych,
        że trwałość zwycięstwu nadał,
        dla nadchodzących epok
        stawiając mocny fundament -
        grób, w którym leżał ten
        nowego człowieczeństwa Adam,
        wieńczony będzie kwiatami
        z nieznanych dziś jeszcze planet."

        W. Szymborska; "Lenin"
        (ze strony zareklamowanej przez W.Cz. Scana)

        ---

        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Takich kwiatków jak dzieło WSz jest pełno na stronie:
        > polskaludowa.com/
        >
        > Ale i takie też są:
        >
        > Zaświadczenie wydane przez Zarząd Miejski w Wieruszowie 26 listopada 1945 r.
        > zezwalające na przewóz świni do Wrocławia (zachowano oryginalną pisownię):
        >
        > Zarząd Miejski
        > w WIERUSZOWIE
        > Nr. III.21/45 Wieruszów, dnia 26. XI. 1945 roku
        >
        > Zaświadczenie
        >
        > Zarzad Miejski zaświadcza, że ob. XXXXX Stefan, wyprowadzajac sie do Wroclawia
        > w dniu 22.9.1945 roku nie zabral ze sobą świni, wyhodowana przez siebie w
        > wlasnym gospodarstwie domowym, a która to świni zabiera z sobą obecnie do
        > Wrocławia i uprasza sie odpowiednie Wladze o nieczynienie przeszkód w przewozie
        >
        > tej świni.-
        >
        > Burmistrz.
        >

        • Gość: Scan Re: Rewanż IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 12:03
          A ja tego bardzo lubię, ale w innej twórczości:

          Konstanty Ildefons Gałczyński
          PIOSENKA O GAŁĄZCE OLIWNEJ

          Przed giełdą, która krzyczy,
          w czadzie, w pyle ulicznym,
          w hałasie, co bruk wstrząsa,

          w rynsztoku, w zgiełku jazzu
          leżała swego czasu
          mała oliwna gałązka.

          Czy ją przyniosły Ptaki?
          Czy wicher leciał szparki
          i liść aż tutaj cisnął?

          Popatrz: w pyle ulicznym
          leży, a banda piszczy,
          że pieniądz jest ojczyzną.

          Krezusi armie zbroją:
          - Furda, gałązka pokoju!
          Kalkulujmy wciąż prościej!

          W pulchne od trupów pola
          siejmy krew, wzejdzie dolar
          przed "posągiem wolności".

          Nuże, łotrzyki, nuże!
          snadź ludzkiej krwi kałuże
          wyschły dla was zbyt nagle.

          Dzieci chcą szkół i książek,
          a wam, panowie, śnią się
          atomowe spektakle.

          Hola, ślepcy! Widzicie
          ten pochód, który idzie
          przez Moskwę, Wrocław, Paryż?

          To my niesiemy tędy
          pochodnię na kontynenty
          zaciemnione przez wasze dolary.

          Jeszcze trochę! No, jeszcze!
          Świat weź w ręce jak w kleszcze.
          Razem, bracia, w tym wielkim znoju.

          Tę gałązkę oliwną
          w ziemię wsadzimy żyzną,
          drzewem ona wzrośnie Pokoju
          • Gość: Galba Może trochę prozy (dla odmiany) ? IP: 213.17.161.* 04.02.02, 12:07
            A ja mam coś takiego (inne źródło):

            *****

            T. Konwicki – Muzeum miłości do człowieka

            Nasza miłość do Józefa Stalina nie jest abstrakcyjna. Bo każdy nasz
            poszczególny, osobisty los jest ściśle związany z Jego życiem. Bo młody polski
            literat, który mozoli się nad swą pierwszą książką, nauczył się pisać w wielkim
            pociągu historii, który On prowadził. Bo ten młody pisarz, świadcząc prawdzie
            swoich czasów, żywił gdzieś tam w głębi serca cichą, niepokojącą nadzieję, że
            jego książkę, jego młodzieńczy manifest miłości do człowieka, przeczyta kiedyś
            Józef Stalin.

            Fragment artykułu z "NOWEJ KULTURY" (1953 r.)

            ******
            • Gość: Scan Re: To ja Ci ustami "poety" odpowiadam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 12:31
              Eugeniusz Dołmatowski
              SĄD

              (...)
              Zatem przejrzeć dowody rzeczowe wypada.
              Oto leżą przed sądem bezsilnie i cicho:
              najpierw dolar, moneta przekupstwa i zdrady,
              potem bomba, gdzie atom się ukrył i czyha.
              Nie czekajcie, że litość okażą wam sędzie.
              Podżegacze! Dziś prawda wychodzi z osłony.
              Dziś Murzyn zlinczowany osądzać was będzie,
              chiński żołnierz i Hiszpan w więzieniu męczony.

              Proszę wstać!

              Ogłaszam wyrok w imię świata!
              Winni zbrodni potwornej na śmierć osądzeni.
              Podżegaczom wojennym śmierć będzie zapłatą.
              Egzekucja to będzie ostatnia na ziemi.
            • Gość: Scan Re: Jak prozaik prozaikowi odpowiadał IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 13:06
              Stanisław Lem

              Artykuł pt. "Imperializm na Marsie":


              "Autorzy amerykańskich S-F traktują elementy otaczającej ich
              kapitalistycznej rzeczywistości jako po wiek wieków dane, stałe i niezmienne.
              Jednym z takich świętych, nienaruszalnych tabu jest własność prywatna, tak tedy
              podnoszą ją do rangi absolutu i rzutują w najdalszą przyszłość, na jej
              podstawach usiłując wznosić swoje wymarzone utopie. Wynik tego eksperymentu już
              nie zależy od nich i jest całkowicie jednoznaczny: otrzymujemy w taki sposób
              obłędne, przerażające, makabryczne wizje, a dzieje się tak dlatego, ponieważ
              egzystujący w stadium agonalnym imperializm nie ma przed sobą żadnych w ogóle
              dróg rozwoju i przedłużenie w przyszłość jego stosunków społecznych prowadzi do
              nikąd. To stwierdzenie jest jednakowo ważne dla opowieści artystycznie
              najgorszych i najlepszych, tyle, że najgorsze są bardziej sprzeczne
              wewnętrznie, nielogiczne i zakłamane, lecz piętno rzeczywistości wyciska się
              nieubłaganie również i na nich, albowiem pisarz nie może wyjść poza
              społeczeństwo i tworzyć w oderwaniu od nurtujących je problemów; jeśliby tak
              uczynił, to nie powstanie ani dobra literatura ani zła, ale żadna. W takich
              warunkach w ogóle nie można by pisać. Na przykładzie amerykańskiej fantastyki
              naukowej dostrzegamy, że przyjmując jako założenia kapitalistycznym stosunki
              produkcji i własności nie sposób stworzyć godnej człowieka perspektywy
              przyszłości świata. Całkowicie odmiennie rzecz przedstawia się w
              społeczeństwie, budującym socjalizm. Z niego wszystkie drogi prowadzą w
              przyszłość i dlatego przed pisarzem - twórcą fantastyki naukowej otwierają się
              tu oszałamiające swym bogactwem horyzonty. Gdy jednak pisarz stara się być
              głuchy na głos konieczności historycznej i los klasy rządzącej państwa
              imperialistycznego utożsamia z losem ludzkości, pojawiają się obrazy walczących
              ze sobą planet, martwych, zrytych kraterami bombowych grobów, zboczeń
              seksualnych na wszystkich możliwych światach, obrazy społeczeństwa rządzonego
              terrorem i przekupstwem przed którego potwornością zbawić może tylko ucieczka w
              obłęd lub śmierć... Ale to przecież nie jest wcale fantazja, to przecież znowu -
              jeszcze raz - dzisiejsza Ameryka... i czy nie miałem racji, mówiąc o realnych
              treściach fantastyki naukowej."

              • Gość: Galba Zaśpiewajmy więc ! IP: 213.17.161.* 04.02.02, 13:31
                Oj! Chyba znalazł W.Cz. Pan stronę, z której czerpałem swoje cytaty.

                No to może na zakończenie (?) jakąś ładną piosenkę?

                ******

                HYMN ZSRR:

                Niezłomny jest związek republik swobodnych,
                Ruś Wielka na setki złączyła je lat.
                Niech żyje potężny jednością narodów,
                Z ich woli zrodzony nasz kraj, Związek Rad!

                REFREN:
                Chwała ci, Ojczyzno, tyś ziemia swobody,
                Ludów przyjaźni ostoja i straż!
                Sztandar radziecki, sztandar ludowy,
                Drogą zwycięstwa niech kraj wiedzie nasz!

                Skroś burze świeciło nam słońce swobody,
                Nas wiódł wielki Lenin, wskazywał nam cel,
                Wychował nas Stalin w wierności ludowi,
                Do wielkich zapalał nas trudów i dzieł.

                REFREN

                Okrzepła nam armia w bitewnym mozole.
                Najeźdźców zmieciemy, zetrzemy ich ślad!
                My w bitwach stanowim o losach pokoleń,
                My sławą okryjem ojczysty kraj Rad!

                ******

                Galba

                ---

                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Stanisław Lem
                >
                > Artykuł pt. "Imperializm na Marsie":
                >
                >
                > "Autorzy amerykańskich S-F traktują elementy otaczającej ich
                > kapitalistycznej rzeczywistości jako po wiek wieków dane, stałe i niezmienne.
                > Jednym z takich świętych, nienaruszalnych tabu jest własność prywatna, tak tedy
                >
                > podnoszą ją do rangi absolutu i rzutują w najdalszą przyszłość, na jej
                > podstawach usiłując wznosić swoje wymarzone utopie. Wynik tego eksperymentu już
                >
                > nie zależy od nich i jest całkowicie jednoznaczny: otrzymujemy w taki sposób
                > obłędne, przerażające, makabryczne wizje, a dzieje się tak dlatego, ponieważ
                > egzystujący w stadium agonalnym imperializm nie ma przed sobą żadnych w ogóle
                > dróg rozwoju i przedłużenie w przyszłość jego stosunków społecznych prowadzi do
                >
                > nikąd. To stwierdzenie jest jednakowo ważne dla opowieści artystycznie
                > najgorszych i najlepszych, tyle, że najgorsze są bardziej sprzeczne
                > wewnętrznie, nielogiczne i zakłamane, lecz piętno rzeczywistości wyciska się
                > nieubłaganie również i na nich, albowiem pisarz nie może wyjść poza
                > społeczeństwo i tworzyć w oderwaniu od nurtujących je problemów; jeśliby tak
                > uczynił, to nie powstanie ani dobra literatura ani zła, ale żadna. W takich
                > warunkach w ogóle nie można by pisać. Na przykładzie amerykańskiej fantastyki
                > naukowej dostrzegamy, że przyjmując jako założenia kapitalistycznym stosunki
                > produkcji i własności nie sposób stworzyć godnej człowieka perspektywy
                > przyszłości świata. Całkowicie odmiennie rzecz przedstawia się w
                > społeczeństwie, budującym socjalizm. Z niego wszystkie drogi prowadzą w
                > przyszłość i dlatego przed pisarzem - twórcą fantastyki naukowej otwierają się
                > tu oszałamiające swym bogactwem horyzonty. Gdy jednak pisarz stara się być
                > głuchy na głos konieczności historycznej i los klasy rządzącej państwa
                > imperialistycznego utożsamia z losem ludzkości, pojawiają się obrazy walczących
                >
                > ze sobą planet, martwych, zrytych kraterami bombowych grobów, zboczeń
                > seksualnych na wszystkich możliwych światach, obrazy społeczeństwa rządzonego
                > terrorem i przekupstwem przed którego potwornością zbawić może tylko ucieczka w
                >
                > obłęd lub śmierć... Ale to przecież nie jest wcale fantazja, to przecież znowu
                > -
                > jeszcze raz - dzisiejsza Ameryka... i czy nie miałem racji, mówiąc o realnych
                > treściach fantastyki naukowej."
                >

                • Gość: Scan Re: Pofilozofujmy więc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 13:39
                  Na takie dictum jedyna i słuszna odpowiedź:
                  FRAGMENTY "KRÓTKIEGO SŁOWNIKA FILOZOFICZNEGO" (1951)

                  "BEHAWIORYZM (ang. behaviour - zachowanie się) - jeden z reakcyjnych kierunków
                  współczesnej psychologii burżuazyjnej w USA (Watson, Leslie, Weiss, Tolman i
                  in.). Behawioryści negują realność świadomości jako funkcji
                  wysokozorganizowanej materii i całkowicie sprowadzają psychikę ludzką do
                  fizjologicznych reakcji organizmu na otrzymywane przezeń bodźce. Wedle słów
                  Watsona "wszystkie tego rodzaju terminy, jak świadomość, wrażenie,
                  postrzeżenie, wyobrażenie czy wola, można usunąć przy opisie działalności
                  ludzkiej". Behawioryzm eliminuje w ten sposób z psychologii to właśnie, co
                  stanowi przedmiot jej badań. Tę fałszywą, mechanistyczną koncepcję obaliła
                  materialistyczna teoria Pawłowa o wyższych czynnościach nerwowych, teoria,
                  która wykryła materialne, fizjologiczne podłoże procesów psychicznych.
                  Wyłączając wszystkie formy świadomości spod kompetencji nauki, behawioryzm
                  toruje drogę idealizmowi i klechostwu.

                  Zachowanie się człowieka utożsamia behawioryzm z zachowaniem się
                  zwierzęcia. "Człowiek - twierdzi Watson - jest istotą biologiczną, którą można
                  badać podobnie jak i wszelkie inne zwierzę". Zacierając podstawową, jakościową
                  różnicę między człowiekiem a zwierzęciem, behawioryzm stoi na przeszkodzie
                  naukowemu poznaniu społecznych prawidłowości rozwoju świadomości ludzkiej.
                  Behawioryzm wypacza wzajemny stosunek myślenia i mowy. Nierozerwalny związek,
                  jedność mowy i myślenia zastępuje sprowadzaniem myślenia do mowy. Dla Watsona
                  myślenie jest tylko jedną z form "czynności mięśni", mową "o ukrytej
                  muskulaturze". Powstanie i rozwój mowy i myślenia oderwane zostają od ich
                  realnej podstawy - od powstania i rozwoju społeczeństwa, praktyki społecznej -
                  i traktowane są jako proces czysto fizjologiczny.

                  Tak więc we wszystkich najważniejszych zagadnieniach psychologii - w
                  zagadnieniu stosunku między materią a świadomością, psychiką zwierzęcą a
                  psychiką ludzką, myśleniem a mową - behawioryzm zajmuje fałszywe, antynaukowe,
                  wrogie marksizmowi stanowisko. W amerykańskiej filozofii idealistycznej
                  wykorzystuje się behawioryzm do "uzasadnienia" teorii poznania "neorealizmu".
                  Praktycznym wyrazem behawioryzmu jest tayloryzm i fordyzm, wedle których masy
                  pracujące stanowią bydło robocze, surowiec nadający się jedynie do wyzysku."

                  • Gość: Galba Skoro sięgnęliśmy do Nauki... IP: 213.17.161.* 04.02.02, 13:59
                    ... to moja odpowiedź brzmi:

                    ******

                    Sprzeczności między nami a wrogami są sprzecznościami antagonistycznymi. W łonie
                    ludu sprzeczności między ludźmi pracy są nieantagonistyczne, sprzeczności zaś
                    między klasami wyzyskiwanych a wyzyskiwaczy mają poza stroną antagonistyczną
                    również stronę nieantagonistyczną.

                    „O właściwym traktowaniu sprzeczności w łonie ludu”
                    Mao Tse-Tung

                    ******

                    Nikt nie potrafi w sposób równie klarowny wyjaśnić rzeczy zawiłych.

                    Galba

                    ---

                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                    > Na takie dictum jedyna i słuszna odpowiedź:
                    > FRAGMENTY "KRÓTKIEGO SŁOWNIKA FILOZOFICZNEGO" (1951)
                    >
                    > "BEHAWIORYZM (ang. behaviour - zachowanie się) - jeden z reakcyjnych kierunków
                    > współczesnej psychologii burżuazyjnej w USA (Watson, Leslie, Weiss, Tolman i
                    > in.). Behawioryści negują realność świadomości jako funkcji
                    > wysokozorganizowanej materii i całkowicie sprowadzają psychikę ludzką do
                    > fizjologicznych reakcji organizmu na otrzymywane przezeń bodźce. Wedle słów
                    > Watsona "wszystkie tego rodzaju terminy, jak świadomość, wrażenie,
                    > postrzeżenie, wyobrażenie czy wola, można usunąć przy opisie działalności
                    > ludzkiej". Behawioryzm eliminuje w ten sposób z psychologii to właśnie, co
                    > stanowi przedmiot jej badań. Tę fałszywą, mechanistyczną koncepcję obaliła
                    > materialistyczna teoria Pawłowa o wyższych czynnościach nerwowych, teoria,
                    > która wykryła materialne, fizjologiczne podłoże procesów psychicznych.
                    > Wyłączając wszystkie formy świadomości spod kompetencji nauki, behawioryzm
                    > toruje drogę idealizmowi i klechostwu.
                    >
                    > Zachowanie się człowieka utożsamia behawioryzm z zachowaniem się
                    > zwierzęcia. "Człowiek - twierdzi Watson - jest istotą biologiczną, którą można
                    > badać podobnie jak i wszelkie inne zwierzę". Zacierając podstawową, jakościową
                    > różnicę między człowiekiem a zwierzęciem, behawioryzm stoi na przeszkodzie
                    > naukowemu poznaniu społecznych prawidłowości rozwoju świadomości ludzkiej.
                    > Behawioryzm wypacza wzajemny stosunek myślenia i mowy. Nierozerwalny związek,
                    > jedność mowy i myślenia zastępuje sprowadzaniem myślenia do mowy. Dla Watsona
                    > myślenie jest tylko jedną z form "czynności mięśni", mową "o ukrytej
                    > muskulaturze". Powstanie i rozwój mowy i myślenia oderwane zostają od ich
                    > realnej podstawy - od powstania i rozwoju społeczeństwa, praktyki społecznej -
                    > i traktowane są jako proces czysto fizjologiczny.
                    >
                    > Tak więc we wszystkich najważniejszych zagadnieniach psychologii - w
                    > zagadnieniu stosunku między materią a świadomością, psychiką zwierzęcą a
                    > psychiką ludzką, myśleniem a mową - behawioryzm zajmuje fałszywe, antynaukowe,
                    > wrogie marksizmowi stanowisko. W amerykańskiej filozofii idealistycznej
                    > wykorzystuje się behawioryzm do "uzasadnienia" teorii poznania "neorealizmu".
                    > Praktycznym wyrazem behawioryzmu jest tayloryzm i fordyzm, wedle których masy
                    > pracujące stanowią bydło robocze, surowiec nadający się jedynie do wyzysku."
                    >

                    • Gość: Scan Re: Przeskoczę na prozę jednak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 15:30
                      bo myśli głęboko filozoficzne w zanadrzu:
                      Sławomir Mrożek

                      Artykuł pt. "Czuwanie pisarza":

                      "Pisarz ma takie same obowiązki czujności, jakie ma na przykład dyrektor
                      fabryki. Tak samo powinien zabezpieczać się przed sabotażem. Różnica polega tylko
                      na tym, że, jak to już dawno wypowiedział Majakowski - pisarz sam jest fabryką, a
                      jego myśli i uczucia są kosztownymi aparatami, od których zależy produkcja.
                      Produkcja - to piękna, socjalistyczna twórczość. Wszystko, co sprawia, że
                      twórczość taką nie jest - wszystko to jest sabotażem w naszej fabryce. Każdy
                      pisarz, zasługujący na to miano, jest także stacją odbiorczą. Jego rozwinięta
                      wrażliwość odbiera głosy i znaki od wszystkiego, co go otacza. Pisarz korzysta z
                      nich, jak z materiału do produkcji. Sprawa świadomego korzystania z tego
                      olbrzymiego materiału jest sprawą czujności pisarza. Pisarz, który zdaje się
                      całkowicie na żywioł doznań, który nie porządkuje swojego świata, odbitego od
                      świata rzeczywistego, popełnia pierwsze wykroczenie przeciw czujności. Nie można
                      pisać o tak wszechogarniającym i bogatym procesie, jak budownictwo socjalistyczne
                      bez porządku w sobie, bez klucza, a kierując się jedynie metodą polowania na
                      przeżycie. Nie bezwładne oddanie się wrażeniom, tak miłym pisarzowi, ale mądre
                      rządzenie się wśród ich mnogości, odróżnianie wypadku od przypadku - jest
                      czujnością pisarza. Nie tylko wroga ideologia we wszystkich maskach i postaciach,
                      która na odcinku pisarza jest owym dywersantem przekradającym się przez
                      pogranicze - korzysta chętnie z faktycznej bezradności i ślepoty takiej metody
                      twórczej. Każde wypaczenie naszej ideologii, naszej rzeczywistości, o które przy
                      takiej metodzie nie trudno - tak samo sprzyja wrogom. Czujnością pisarza jest
                      selekcja doznań na podstawie naukowego, marksistowskiego światopoglądu..."



                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > ... to moja odpowiedź brzmi:
                      >
                      > ******
                      >
                      > Sprzeczności między nami a wrogami są sprzecznościami antagonistycznymi. W łoni
                      > e
                      > ludu sprzeczności między ludźmi pracy są nieantagonistyczne, sprzeczności zaś
                      > między klasami wyzyskiwanych a wyzyskiwaczy mają poza stroną antagonistyczną
                      > również stronę nieantagonistyczną.
                      >
                      > „O właściwym traktowaniu sprzeczności w łonie ludu”
                      > Mao Tse-Tung
                      >
                      > ******
                      >
                      > Nikt nie potrafi w sposób równie klarowny wyjaśnić rzeczy zawiłych.
                      >
                      > Galba
                      >
                      • Gość: Galba No to może kilka haseł? IP: 213.17.161.* 04.02.02, 15:39
                        Hasło chłodzące:
                        Wróg Cię kusi Coca-Colą

                        Hasło upiorne:
                        Lenin żył, Lenin żyje, Lenin będzie żyć

                        Hasło samobójcze:
                        Nasz cel – komunizm

                        Hasło erotyczne:
                        270 tysięcy komunistów Śląska i Zagłębia gotowych na zew tow. Wiesława

                        Hasło erotyczne (2):
                        Rolniku myj jaja

                        Hasło prorocze:
                        Polska i ZSRR zawsze razem

                        Hasło jeszcze bardziej prorocze:
                        Partia - Socjalizm – Wietnam

                        Hasło wywrotowe:
                        Zaniesiemy za granice prawdę o Polsce Ludowej


                        • Gość: Scan Re: A może coś z życia? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 17:59
                          "Jan Krzyżański - ważny jest każdy dzień":

                          - Starać się zaznaczyć swoją obecność codzienną, pozostawiającą trwały
                          ślad, pracą. W fabryce i w życiu prywatnym. Każdy dzień dobrze przeżyć. Po
                          prostu tak twierdzi Jan Krzyżański, tokarz z poznańskiej „Wiepofamy".
                          Te słowa zapisałem w reporterskim notesie rozmawiając z nim przy jednej z
                          dwóch obrabiarek, którą obsługuje. Tę opinię wyrobił sobie po 32-letnim okresie
                          procy w tej fabryce do której trafił jako 15-letni chłopak.
                          Pracując zawodowo nie przestawał się uczyć. Zdał przed komisją Izby
                          Rzemieślniczej - egzamin mistrzowski.
                          W "Wiepofamie" ze względu na charakter produkcji, w której powstają m.in.
                          wysoko specjalistyczne obrabiarki, z których każda jest niepowtarzalna, zawsze
                          trudno o fachowców z wymaganymi najwyższymi kwalifikacjami. J.Krzyżańskiemu
                          powierzono w 1972 r. obsługę dwóch obrabiarek - równocześnie. W warunkach braku
                          pracowników zapewnia to pełne i zsynchronizowane wykorzystanie obu urządzeń i
                          J. Krzyżański jest w tej pracy bezbłędny. Nieprzerwanie zachowuje zdobyte
                          ponad 10 lat temu uprawnienia do samokontroli.
                          - To z krwi i kości mistrz produkcji, to nieoceniony towarzysz w pracy
                          społecznej - mówią o nim w Komitecie Zakładowym partii. Wychował dziesiątki
                          młodych ludzi do zakładu. Pomaga w doskonaleniu zawodowym nie tylko młodzieży z
                          naszej przyfabrycznej szkoły zawodowej, ale tym wszystkim którzy przychodzą
                          do "Wiepofamy". Uczy nie tylko dobrego fachu, ale kształtuje postawy młodych.
                          Głównie osobistym przykładem. Przez 32 lata nie spóźnił się ani razu do pracy.
                          Mieszka w Stęszewie - 21 km od Poznania. Ma tam rodziców, z którymi nie chce
                          się rozstać. Są dwa pociągi, jeden o 4.45 i późniejszy o 5.48. Jeździ tym
                          pierwszym.
                          - Pociągi się spóźniają, ja muszę być punktualny. To daje prawo do żądania
                          dyscypliny od innych. Przykłady są ważne. Słowa nie znaczą nic, albo nie wiele -
                          mówi.
                          Dyscypliny nie pojmuje formalnie. Dowiódł tego w najtrudniejszym okresie
                          przerwania produkcji, prób strajków stanowczo odmawiał opuszczenia warsztatu,
                          potrafił przeciwstawić się naciskom anarchizującym organizację pracy w
                          zakładzie. Jego rozwaga i spokój, jego przykład chłodził rozpalone głosy
                          krzykaczy, a kiedy tracili rozsądek nawet zdyscyplinowani pracownicy - przykład
                          Krzyżańskiego nie przerywającego pracy zmuszał do zastanowienia, przywracał
                          spokój. Jak to robił? Dlaczego? Wiadomo tylko, że przez wiele lat był dawniej
                          przewodniczącym rady oddziałowej Związku Metalowców. Miał dobrą markę działacza
                          związkowego.
                          Sam o sobie powie niewiele.
                          - Miałem dobrych nauczycieli - wspomina, Ojca, który jako murarz budował w
                          Poznaniu pierwsze osiedla mieszkaniowe. Przy ul. G~~~a, na Jeżycach, tu w
                          bezpośrednim sąsiedztwie "Wiepofamy". Ojciec już na emeryturze, chociaż stary
                          jeszcze coś próbuje pożytecznego zrobić, także w murarce.
                          Miałem w życiu też drugi wzór - mówi. Jako tokarz pracowałem u dobrego mistrza.
                          Dzięki jego wytrwałości i opiece zdobyłem wszystko co umiem. Nigdy nie zapomnę
                          mistrza Franciszka Andrzejczaka. Już nie żyje. Staram się pamięć o nim wyrazić
                          w tym co robię i jak, nie marnując żadnego dnia. Dlatego nie rozumiem tych,
                          którzy mają wiele słów na temat tego co było i tak wyniośle gadają o
                          przyszłości a dzień dzisiejszy jakby się nie liczył. A to przecież ma
                          podstawowe znaczenie dla przyszłości.

                          • Gość: ALK Z życia jeszcze bardziej IP: *.chello.pl 04.02.02, 18:24
                            Z książki pt. Żywienie rodziny, wyd. w r. 1948:
                            "Ponieważ kawa i herbata nie mają żadnych wartości odżywczych, a stanowią dla
                            nas tylko pewnego rodzaju przyjemność, trzeba zaznaczyć, że kupowanie ich w
                            bardzo ciężkich warunkach, gdzie nieraz nie ma na jaja, masło i mleko dla
                            dzieci, jest zupełnie niepotrzebynm zbytkiem. Zamiast wydawać pieniądze na
                            drogie i niepotrzebne używki, możemy postarać się o zastąpienie ich różnymi
                            innymi płodami. Można na przykład przyrządzać kawę żołędziową, jeśli tylko na
                            jesieni zaopatrzymy się w odpowiedni zapas żołędzi. Także ze zboża można palić
                            kawę. Na herbatę można suszyć liście poziomkowe, jeżynowe, miętowe, kwiat
                            lipowy oraz obierzyny z jabłek i stwardniałe łodygi z malin".
                            Dobre są także rozdziały o tak niezdrowych produktach jak masło czy mleko.
                            "Bardzo więc pożytecznie jest jeść dziennie nieduży kawałek mięsa, ale nie
                            trzeba jadać miesa parę razy dziennie, choćbyśmy mogli sobie na to pozwolić."

                            Wszystko to prawda, choć wówczas nie tylko z dbałości o zdrowie "rodziny
                            pracowniczej" wynikała.
                            • Gość: Scan Re: Z życia jeszcze bardziej - ALK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 22:04
                              Herbata z żołędzi jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a jeśli się ją piło pod ideę -
                              to i z dziegciem mogłaby być. Natomiast cóż ci biedni Amerykanie....

                              "Waszyngton Korespondent, PAP Jerzy Górski pisze: W dniu 9 bm. główny doradca
                              prezydenta Reagana do spraw krajowych Edwin Meese oświadczył, iż - w jego
                              opinii - nie ma żadnych miarodajnych danych, które potwierdzałyby doniesienia,
                              że w Stanach Zjednoczonych są miliony głodnych dzieci oraz, że w USA istnieje
                              problem głodu, który dotyczy określonych grup ludności i regionów kraju.

                              Meese przyznał, że od trzech lat odkąd znajduje się w Białym Domu, nigdy nie
                              przeczytał żadnego raportu, który dotyczył by problemu głodu i sytuacji ludzi
                              będącej w skrajnej potrzebie.

                              Oświadczenie głównego doradcy prezydenta Reagana wywołało burzę protestów i
                              spotkało się z ostrą krytyką wszystkich organizacji kościelnych, społecznych i
                              charytatywnych oraz wielu władz lokalnych w Stanach Zjednoczonych.

                              Były wiceprezydent USA i kandydat na prezydenta z ramienia Partii
                              Demokratycznej, Walter Mondale nazwał wypowiedź doradcy prezydenta, haniebną.
                              Mondale zwrócił uwagę, że prezydent Reagan tylko w bieżącym roku pozbawił
                              dożywiania w szkole milion dzieci z rodzin bezrobotnych.

                              Raport opublikowany w trzecim kwartale 1983 roku przez Biuro Spisu Ludności,
                              stwierdza, że liczba ludzi w Stanach Zjednoczonych, żyjących poniżej oficjalnej
                              uznanej granicy ubóstwa, wzrosły z 31,8 milionów w 1981 roku do 34,4 milionów w
                              1983 roku. Rudolph G. Penner, dyrektor Biura Budżetowego Kongresu USA
                              opublikował raport z którego wynika, że zlikwidowanie luki między tymi którzy
                              żyją poniżej oficjalnej granicy ubóstwa a resztę społeczeństwa, wymagałoby
                              rocznie 45 miliardów dolarów - tak wielka jest tu luka.

                              Raporty Centrali związkowej ALF-CIO, zwracają uwagę, że w rezultacie zmian w
                              systemie ubezpieczeń lekarskich (podważenie składek ubezpieczeniowych) coraz
                              więcej ludzi rezygnuje z porad lekarskich i najprostszych zabiegów.

                              Prasa finansowa pisze o narastaniu trudności na rynku artykułów luksusowych.
                              Czas oczekiwania na samochody Rolls Royce, Bentley, Mercedes, Jaguar,
                              Maseratti, a więc na samochody w cenie od 135 do 300 tysięcy dolarów, wydłużył
                              się w ciągu ostatnich lat czterokrotnie.

                              Podobne zjawisko obserwuje się, gdy chodzi o stan kont oszczędnościowych.
                              Jeżeli ogólna suma oszczędności w bankach amerykańskich poważnie zmalała to
                              znacznie wzrosły sumy na kontach ludzi bogatych - według The Chase Manhattan
                              Bank. W rezultacie wzrostu stopy procentowej pieniądza i coraz droższych
                              pożyczek bankowych, budownictwo mieszkaniowe nadal przeżywa głęboki kryzys. Ale
                              za to jak grzyby po deszczu wyrastają osiedla domów luksusowych.

                              Nigdy dotąd w Ameryce nie było tylu chętnych do nabycia mieszkań w cenie do pół
                              miliona do trzech milionów, podczas gdy w skali całego kraju liczba bezdomnych
                              przekroczyła pół miliona."



                        • Gość: Mag Re: No to może kilka haseł? IP: *.duke-energy.com 04.02.02, 18:18
                          Haslo fizjologiczne:
                          Kierowco, spusc wode przed noca

                          Haslo taneczne:
                          Samba no, trabajo si
                          (Nie sambie, tak pracy - tak skandowano na ulicach Hawany po zwyciestwei tow.
                          Castro, oczywiscie w rytmie samby).

                          Cytat z tow. Wieslawa:
                          "Stalismy juz na brzegu przepasci, ale zrobilismy wielki krok naprzod..."
                          • Gość: Scan Re: No to może kilka haseł? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 18:30
                            Głodne kurczaki nasze, bo Reagan zabrał im paszę
                            Robiąc lepiej, dajemy więcej
                            Zaniesiemy za granice prawdę o Polsce Ludowej
                            Niech żyje braterstwo sportowców całego świata
                            Niech żyje Niepodległa Zjednoczona Republika Socjalistyczna
                            Głosowanie Ludowe 30.6.46 - gwarancją dobrobytu, bezpieczeństwa, potęgi kraju i
                            narodu
                            Wzmożona kontrola - dźwignią społecznego zaufania
                            Nie ma miejsca na Uniwersytecie dla wichrzycieli politycznych
                            Nasz cel - to socjalizm bez wypaczeń
                            Współzawodnictwo pracy wychowuje nowego człowieka
                            Wszystko dla Ciebie, Ty dla wszystkich
                            Kułaka w oczy kole zasiane wspólnie pole
                            Nie pij! Powierzamy Ci nasze wspólne dobro
                            Śląsk i Zagłębie zawsze wierne partii
                            270 tysięcy komunistów Śląska i Zagłębia gotowych na zew tow. Wiesława
                            Uniwersytety ośrodkami nauki, a nie dywersji!
                            Nasz cel - komunizm
                            Partia walczy z narodem o lepsze jutro
                            Uważne studiowanie "Horyzontów Techniki" może Ci pomóc w wykonaniu zadań jakie
                            będziesz miał do spełnienia w planie 6-letnim
                            Polska Ludowa ukoronowaniem tysiącletnich dziejów państwa polskiego
                            Partia - matka nasza
                            Chcemy żyć i walczyć w pokoju
                            W odpowiedzi na atomy budujemy nowe domy
                            PZPR - zawsze z Partią
                            Ambitny program Partii pomostem w XXI wiek
                            Najwyższym dobrem każdego człowieka jest praca
                            • Gość: pollak Re: No to może kilka haseł? IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.02.02, 18:56
                              Gość portalu: Scan napisał(a):

                              > Głodne kurczaki nasze, bo Reagan zabrał im paszę
                              > Robiąc lepiej, dajemy więcej
                              > Zaniesiemy za granice prawdę o Polsce Ludowej
                              > Niech żyje braterstwo sportowców całego świata
                              > Niech żyje Niepodległa Zjednoczona Republika
                              Socjalistyczna
                              > Głosowanie Ludowe 30.6.46 - gwarancją dobrobytu,
                              bezpieczeństwa, potęgi kraju i
                              >
                              > narodu
                              > Wzmożona kontrola - dźwignią społecznego zaufania
                              > Nie ma miejsca na Uniwersytecie dla wichrzycieli
                              politycznych
                              > Nasz cel - to socjalizm bez wypaczeń
                              > Współzawodnictwo pracy wychowuje nowego człowieka
                              > Wszystko dla Ciebie, Ty dla wszystkich
                              > Kułaka w oczy kole zasiane wspólnie pole
                              > Nie pij! Powierzamy Ci nasze wspólne dobro
                              > Śląsk i Zagłębie zawsze wierne partii
                              > 270 tysięcy komunistów Śląska i Zagłębia gotowych na
                              zew tow. Wiesława
                              > Uniwersytety ośrodkami nauki, a nie dywersji!
                              > Nasz cel - komunizm
                              > Partia walczy z narodem o lepsze jutro
                              > Uważne studiowanie "Horyzontów Techniki" może Ci pomóc
                              w wykonaniu zadań jakie
                              > będziesz miał do spełnienia w planie 6-letnim
                              > Polska Ludowa ukoronowaniem tysiącletnich dziejów
                              państwa polskiego
                              > Partia - matka nasza
                              > Chcemy żyć i walczyć w pokoju
                              > W odpowiedzi na atomy budujemy nowe domy
                              > PZPR - zawsze z Partią
                              > Ambitny program Partii pomostem w XXI wiek
                              > Najwyższym dobrem każdego człowieka jest praca

                              Masz to gdzies spisane?
                              Ps. "Chce zyc i walczyc w pokoju". Pasuje do sgnaturki.
                              • Gość: Scan Re: No to może kilka haseł? - Pollak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:17
                                Czołem bracie Pollaku ( tradycyjnie)
                                Podaj adres - wyślę - mam tych wynalazków co nieco.
                                Pozdr.
                                Scan
                                • Gość: pollak Re: No to może kilka haseł? - Pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.02.02, 21:47
                                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                                  > Czołem bracie Pollaku ( tradycyjnie)
                                  > Podaj adres - wyślę - mam tych wynalazków co nieco.
                                  > Pozdr.
                                  > Scan

                                  Witaj Scan. Wrzucaj smile. Moj adres to:
                                  pollak@poczta.gazeta.pl <--
                              • Gość: U Re: No to może kilka haseł? IP: *.gis.net 04.02.02, 22:21
                                ROLNIKU1!!! KAZDY KARTOFEL Z TWOJEGO POLA,TO GWOZDZ DO TRUMNY KAPITALISTY
                                AMERYKANSKIEGO.


                                KOMSOMOLSKIE:

                                TAM,GDZIE RANSZE WOLKI SRALI
                                MY POLOZIM MAGISTRALI
    • Gość: Scan Re: *** Chwila z Poezją *** IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 11:59
      Ale zmiany widzę niekorzystne na stronie i brak takich gwoździ programu jak
      niżej: (Na szczęście zapisałem to w listopadzie ub.roku)oraz m.in. art.
      polemicznych St. Lema.......... Bedę podsyłał.

      Andrzej Mandalian
      TOWARZYSZOM Z BEZPIECZEŃSTWA

      (...)
      tyle nocy ..
      nie dospanych,
      mętnych,
      poplątanych,
      od dymu ciasnych,
      "wyprowadzić"
      rzekł konwojentom
      i zasnął

      Śpij, majorze,
      świt niedaleko,
      widzisz:
      księżyc zaciąga wartę;
      szósty rok już nie śpi Bezpieka,
      strzegąc ziemi
      panom wydartej.

      Brnęła noc
      przez serce,
      przez rżyska,
      kolejami się snuła,
      po torach
      i przyszedł towarzysz Dzierżyński
      do towarzysza majora.

      Z krzesła zrywając się,
      patrząc,
      (przecież twarz tę od dziecka znałeś),
      major stanął na baczność
      i słów
      nie potrafił znaleźć

      Barki zdrętwiałe ból ciął,
      tętno waliło w skroniach.
      - Towarzyszu Dzierżyński,
      pozwólcie.
      Opowiem o nas.

      • Gość: siedem Re: *** Chwila z Poezją *** IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 12:07
        WItoLD już to, chyba?, wałkował.
        7,00
        • Gość: Galba 777 IP: 213.17.161.* 04.02.02, 12:10
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > WItoLD już to, chyba?, wałkował.
          > 7,00

          ---

          Dobrej literatury nigdy dość !!!

          prof. Galba
          • Gość: siedem p r o f e s o r z e IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 12:18
            Gniotąc indeks w spoconych dłoniach, ze spuszczoną głową wycofuję się tyłem
            drepcząc do drzwi wyjściowych.
            [32 błędy interpunkcyjne, do prof Bralczyka nawet nie idę po zaliczenie]
            7,13

            • Gość: # Re: p r o f e s o r z e IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 12:29
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > Gniotąc indeks w spoconych dłoniach, ze spuszczoną głową wycofuję się tyłem
              > drepcząc do drzwi wyjściowych.
              > [32 błędy interpunkcyjne, do prof Bralczyka nawet nie idę po zaliczenie]
              > 7,13
              >

              Prof. Bralczyk jak i prof. Miodek
              sami przyzwalaja na "tolerancje"
              i "ewolucje jezyka".

              Ja np. nie toleruje
              3/4 spikerow TVnieP.

              A dykcja i artykulacja pani od pogody w TV4
              przyprawia o mdlosci i niestrawnosc.
              • Gość: # Re: p r o f e s o r z e IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 12:31
                A bylbym zapomnial
                syn czlonka BPKC PZPR
                Wincentego Krasko
                - poczynil milowe kroki

                w nauce wymowy jeszcze raz tyle i bedziue dobrze !

                Co z maluczkimi, dla ktorych spikerzy i spikerki maja byc wzorcem wymowy ?
                • Gość: siedem aaaaaaaaaaaaaaaaaa. IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 12:34
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > A bylbym zapomnial
                  > syn czlonka BPKC PZPR
                  > Wincentego Krasko
                  > - poczynil milowe kroki
                  >
                  > w nauce wymowy jeszcze raz tyle i bedziue dobrze !
                  >
                  > Co z maluczkimi, dla ktorych spikerzy i spikerki maja byc wzorcem wymowy ?

                  ................teraz już wiem czemu tak Frasyniuka gasił w "panelu" o stanie
                  wojennym a do Cioska robił słodkie usteczka w stylu "weź mnie natychmiast".
                  7,00
              • Gość: siedem Re: p r o f e s o r z e IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 12:32
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > Gniotąc indeks w spoconych dłoniach, ze spuszczoną głową wycofuję się tyłe
                > m
                > > drepcząc do drzwi wyjściowych.
                > > [32 błędy interpunkcyjne, do prof Bralczyka nawet nie idę po zaliczenie]
                > > 7,13
                > >
                >
                > Prof. Bralczyk jak i prof. Miodek
                > sami przyzwalaja na "tolerancje"
                > i "ewolucje jezyka".
                >
                > Ja np. nie toleruje
                > 3/4 spikerow TVnieP.
                >
                > A dykcja i artykulacja pani od pogody w TV4
                > przyprawia o mdlosci i niestrawnosc.

                A mnie kręca dziewczyny z lekkimi wadami dykcji i z wulgarnym spojrzeniem :]
                ale
                gustum nie dyskutum
                7,00
                • Gość: # " p r o f e s o r z e"... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 12:37
                  ... czyzby za szklem?

                  Zakrecone odlotowo w wymowie
                  lepiej "podziwiac" w kuluarach
                  mniej maso-ogladalnych.
                  • Gość: siedem Re: IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 12:41
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > ... czyzby za szklem?
                    >
                    > Zakrecone odlotowo w wymowie
                    > lepiej "podziwiac" w kuluarach
                    > mniej maso-ogladalnych.

                    A teraz poproszę w moim plemiennym języku bantu-tarno-góro-polskim :]
                    7,00
                    • Gość: # Jezyk bantu tarno-gorski IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 14:39

                      Pieronem Cie przycislo
                      kiej lipsta za szklym Ci pszaje.
                      • Gość: # Re: Jezyk bantu tarno-gorski IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 14:42

                        Sa to resztki nabyte w Piekarach Sl
                        przez cztery lata, pol wieku temu !
    • chlopek Faszystowska gadzina podnosi łeb !!!!!! 06.02.02, 07:46
      No i po co to wypisujecie?? Nie macie zadnej wdzięcznosci dla Armii Czerwonej
      która pokonala najwiekszego wroga ludzkosci faszystowska prawice? Nie warto
      bylo was ratować niech by was hitlerowcy uszczesliwili! Nie uznajecie żadnych
      autorytetów???
      • Gość: # Re: Faszystowska gadzina podnosi łeb !!!!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.02.02, 14:37
        chlopek napisał(a):

        > No i po co to wypisujecie?? Nie macie zadnej wdzięcznosci dla Armii Czerwonej
        > która pokonala najwiekszego wroga ludzkosci faszystowska prawice? Nie warto
        > bylo was ratować niech by was hitlerowcy uszczesliwili! Nie uznajecie żadnych
        > autorytetów???

        Nie mamy ! Tak samo jak dla socjalistyczno-nazistowskiej Hitlera
        - obie sie sprzymierzyly - nie pamietasz kto nas napadl 17.IX.1939
        w mysl Paktu Hitler-Stalin podpisanego przez Ribbentropa i Molotowa,
        tego ktory z Retingerem byl w Gibraltarze w dniu smierci Sikorskiego.

        Ty zas z rodzicami calowales czolgi krasnoarmiejcow po 17. IX. 39
        - czy nie miales okazji ?

        Faszystowska "prawica" to przekrecona nazwa NSDAP
        norodowa SOCJALISTYCZNA partia...

        Widzisz jak wszystko Ci odwrocili w glowce ?


        • Gość: # Re: Faszystowska gadzina podnosi łeb !!!!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.02.02, 13:22
          A gdzie odpowiedz ?
          Typowo ma sie zakonczyc bez
          przepraszam nie mialem racji ?

          Ktory to juz raz ?
          • chlopek Pan raczy wybaczyć 07.02.02, 13:34
            Gość portalu: # napisał(a):

            > A gdzie odpowiedz ?
            > Typowo ma sie zakonczyc bez
            > przepraszam nie mialem racji ?
            >
            > Ktory to juz raz ?

            ---

            Przepraszam, nie miałem racji. Przekonał mnie Pan.

            Chłopek

    • do_gory Re: *** Chwila z Poezją *** 10.03.02, 10:39
      • Gość: kunce Chwila z Aforystą IP: *.chello.pl 10.03.02, 11:14
        Stanisław Jerzy Lec

        ZŁOTE STROFY

        Którą poeci opiewali
        Ojczyzna, co to od Kamczatki
        na szynach biegnie aż po San,
        Którą jak mleka pełny dzban
        Podają dzieciom czułe matki -
        To Stalin.
        • Gość: mmikki Brzechwa dzieciom IP: *.chello.pl 11.03.02, 19:32
          Janie Brzechwo - ulubiony wierszopisie dzieciństwa, ten wiersz Ci wybaczam:

          PLAN SZEŚCIOLETNI
          A oto tego planu treść:
          Rozłożyć prace na lat sześć,
          Zrobimy tutaj wszystko sami,
          Wy oczywiście, a my z wami,
          Przy pracy szybko czas upłynie,
          I wykonany plan w terminie.


          • d_nutka Re: Brzechwa dzieciom 20.03.02, 10:00
            Gość portalu: mmikki napisał(a):

            > Janie Brzechwo - ulubiony wierszopisie dzieciństwa, ten wiersz Ci wybaczam:
            >
            > PLAN SZEŚCIOLETNI
            > A oto tego planu treść:
            > Rozłożyć prace na lat sześć,
            > Zrobimy tutaj wszystko sami,
            > Wy oczywiście, a my z wami,
            > Przy pracy szybko czas upłynie,
            > I wykonany plan w terminie.
            >
            >

            Ja z tych lat pamiętam taki wierszyk(niestety nie podano mi autora do
            zapamiętania)
            Oto on:
            "Moja mama masynistka,
            Pise na masynie.
            Stuka puka w okienecko,
            Cas jej sypko płynie "
            ))):
    • Gość: AndrzejG Modlitwa dziękczynna z wymówką IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.02, 12:09


      Nie uczyniłeś mnie ślepym
      Dzięki Ci za to Panie
      Nie uczyniłeś mnie garbatym
      Dzięki Ci za to Panie

      Nie uczyniłeś mnie dziecięciem alkoholika
      Dzięki Ci za to Panie

      Nie uczyniłeś mnie wodogłowcem
      Dzięki Ci za to Panie

      Nie uczyniłeś mnie jąkałą kuternogą karłem epileptykiem
      hermafrodytą koniem mchem ani niczym z fauny i flory

      Dzięki Ci za to Panie
      Ale dlaczego uczyniłeś mnie Polakiem?


      Andrzej Bursa
    • Gość: U Re: *** Chwila z Poezją *** IP: *.gis.net 10.03.02, 15:00
      Laureatka Wiecha-the Ohydna.

      Na tym forum przewija sie watek o chamstwie wsrod poslow,a przeciez te "ofiary chamstwa",to niedawni
      wyznawcy tej "poezji".A moze by tak w morde?!

      Smacznego,Wiecha...
      • Gość: kunce Re:Chwila z Poezją - nie Wiecha a Wojciecha IP: *.chello.pl 10.03.02, 16:29
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Laureatka Wiecha-the Ohydna.
        >
        > Na tym forum przewija sie watek o chamstwie wsrod poslow,a przeciez te "ofiary
        > chamstwa",to niedawni
        > wyznawcy tej "poezji".A moze by tak w morde?!
        >
        > Smacznego,Wiecha...

        Rok 1989, orędzie noworoczne przewodniczącego Rady Państwa PRL, Wojciecha
        Jaruzelskiego:

        "...w sylwestrowy wieczór 1943 roku, odbyło się w Warszawie w nieistniejącym już
        domu przy ul. Twardej pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Narodowej. Był to
        początek drogi PARLAMENTARYZMU NOWEGO TYPU, towarzyszyła mu oferta współnego
        frontu i porozumienia.(...)"

        I teraz ten parlamentaryzm nowego typu święci triumfy...czyli wróciła normalność.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka