Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
27.02.02, 10:16
Prokurator Haskiego Trybunału Kapturowego sądzącego pana Miloszewicza kolejny
raz sięgnął do bogatej skarbnicy prawa radzieckiego. Zażądał on od składu
sędziowskiego by ograniczyć oskarżonemu prawo do przesłuchiwania świadków. Jak
uważają komentatorzy Miloszewicz radzi sobie zbyt dobrze i nie daj Boże udałoby
mu się ośmieszyć Trybunał (moim zdaniem już to zrobił) i jego pojęcie o
sprawiedliwości. Ponoć szczególnie drażni prokuraturę fakt, iż oskarżony zadaje
świadkom pytania, których ci się nie spodziewali (Miloszewicz widocznie nie
czytał scenariusza).
Czy ktoś jeszcze uważa, że Europa nie zmierza w kierunku nowego ZSRR? Szkoda
tylko, że USA nie mają tyle odwagi by odciąć się od tego cyrku i przyznać, że
ekipa Clintona/Gorea dała d*** na Bałkanach.
Galba
PS. Dla pełnej jasności: Miloszewicz nie jest bohaterem z mojej bajki ale
hipokryzja zachodu i politycznie poprawna pogarda dla Narodu Jugosłowiańskiego
budzi mój głęboki sprzeciw.
info.onet.pl/464297,12,item.html