Dodaj do ulubionych

Szczerość

04.01.04, 07:41
gdyby ktokolwiek zarzucił mi, tak jak ostatnio Iza, że na aktualnosciach
poruszam temat, który z aktualnoscią zdarzeń nie ma nic wspólnego, to tym
wszystkim mówię, że SZCZEROŚĆ jest zawsze działaniem jak najbardziej
aktualnym.
Szczerość jest jedynym znanym mi antidotum na kłamstwo, a kłamstwo najlepiej
ukryć pod wypowiadanymi słowami.
Spotkałam się ostatnio z pewną nową teorią językową, która wysnuła tezę, że
szczerość wymowy oparta jest na rzeczownikach, a wszelkie inne części mowy są
pochodną od rzeczowników i to człowiek operujący mową nadaje słowom
prawdziwe bądź fałszywe znaczenie naznaczone swoim widzeniem rzeczy, które
opisuje słowem.

Szczerość jest jednym z tych wyjątkowych słów, które nie będąc rzeczownikiem
opisuje PRAWDĘ, która jest rzeczownikiem jako część mowy, ale nie jest rzeczą
w sensie materialnym, choć wszyscy ludzie wiedzą, że istnieje rzeczywiście,
bo cała nauka naszej cywilizacji oparta jest na poszukiwaniu prawdy
opisującej naszą rzeczywistość.

Nauka nieźle sobie poradziła i nadal radzi z tym zadaniem, ale nie operuje
słowem SZCZEROŚĆ tylko jego materialnym zamiennikiem czyli PRAWDĄ NAUKOWĄ

Język nauki jest bardzo prosty. Prosty w tym znaczeniu, że kto posiadł
odpowiedni zakres wiedzy. W jakimkolwiek języku ludzkim byłaby zapisana
prawda naukowa, jest ona zrozumiała dla wszystkich ludzi na całym świecie
posługujących się tym naukowym językiem.

Wracam więc do mojego głównego tematu.
SZCZEROŚĆ
Szczerość jako antidotum na wszechogarniające nas kłamstwo w życiu społecznym.
Nie wiem ile jest tu na forum osób, które założyły sobie na wstępie swojej tu
obecności bycia szczerym, czyli mówienia prawdy, prawdy jaką znają. prawdy
nie zasłyszanej jak w zabawie dziecięcej „głuchy telefon”, ale prawdy
oddającej rzeczywistość jaką znają i w jakiej żyją.
Ja takie założenie sobie zrobiłam i byłam wierna temu założeniu do końca
nawet wtedy, kiedy pokazywałam swoje emocje i „skrzywienia swojej natury”.

Nie tylko ostatnie dni na forum wykazały jak bardzo jest „skrzywiona jest
moja natura”.
Gini zarzuciła mi, że nie wyraziłam słownie tu na forum współczucia dla niej
jako matki po utracie przez nią dziecka oraz żalu z powodu ofiar trzęsienia
ziemi w Iranie.

Moja droga Gini
Oczywiście, że tobie współczuję za doznane nieszczęście. Mało tego, że
współczuję. Znam uczucie „walenia głową w ścianę”, nawet w sensie dosłownym,
z powodu własnej bezradności w obliczu doznanego nieszczęścia.
Ale też wiem, że czym innym jest doznane nieszczęście od tzw. losu, a czymś
zgoła innym nieszczęście doznawane na skutek działania człowieka.
Napisałaś, że nie obarczasz winą lekarzy, którzy mogli przyczynić się do
doznanego przez ciebie nieszczęścia, ale przy okazji "zapomniałaś”, że
najpierw dziecko było chore i lekarze już czysto po ludzku postąpili tak jak
postąpili.Podobnie ma się sprawa z ofiarami trzęsienia ziemi w Iranie. Czy
zwróciłaś uwagę na doniesienia mediów, że Iran odmówił przyjęcia pomocy w
akcji ratunkowej przez Izrael? Czyżby dalszą konsekwencją tej decyzji miało
być oskarżanie Żydów o kolejną zbrodnię? To nie żart co teraz napisałam, to
tylko kwestia upływu czasu i interpretacji zdarzeń.
I w tym momencie przypomniała mi się nowelka Marii Konopnickiej „Nasza
szkapa”-lektura za moich szkolnych lat. Była dla mnie pierwszą lekcją mojej
już zaprogramowanej przez innych edukacji, że za nieszczęściami opisywanej
biednej polskiej rodziny w tej nowelce jest Żyd, który odebrał tej rodzinie
nawet ostatnie źródło utrzymania, którym była ta tytułowa szkapa. I
tak „skrzywiała się moja natura” po czytaniu takich lektur. Cokolwiek by się
nie wydarzyło zawsze winny był Żyd. No i nie chciałam być zawsze winna, a
jednak stałam się winna. Ostatnio winna temu, że mam żale i je tu na forum
wylewam.

A teraz najbardziej aktualna aktualność, czyli nasz narodowy fundusz zdrowia.
Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić żal i współczucie, że nie można
znaleźć w Polsce Żyda odpowiedzialnego za zamknięte gabinety lekarskie dla
biednych chorych ludzi.
Bo bogaty chory nadal nie ma problemu, jak zawsze i tak bywało.

I na tym zakończę mój wątek o szczerości.
Czy prawdziwy?
Jak dla kogo, wszak tu tylko słowa są.
d_nutka
Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: Szczerość 04.01.04, 08:15
      i przypadkiem niech nikomu nie przyjdzie do głowy, że szczerość nic nie
      kosztuje.

      jest inna szczerość, która rzeczywiście nic nie kosztuje.
      nie kosztuje tego, który garbatemu powie iż jest garbaty

      jest też inna szczerość
      szczerość,za którą płaci się bardzo wysoką cenę
      cenę nie tylko przeliczaną na pieniądze jak np, rachunek za internet

      to kłamstwo zyskuje dobra materialne i niematerialne, które przynoszą mu
      pożywkę do dalszego rozwoju

      d_nutka
    • d_nutka Re: Szczerość ludowa tym razem 04.01.04, 08:52
      teraz „wejdę” na chwilę w rolę Miriam na forum.

      wśród wielu świąt żydowskich jest obchodzone święto Purim.
      jest to chyba jedyne radosne święto obchodzone przez Żydów po dziś dzień.
      z genezą tego święta mogą zapoznać się wszyscy czytający Biblię bo geneza tego
      święta opisana jest „Księdze Estery”, która to księga należy do kanonu Pisma
      Świętego.

      czemu teraz wspominam o tym święcie Purim?
      bo obchody tego święta przez Żydów bardzo przypominają nasze polskie
      kolędowanie i jasełka.
      jaka jest jednak zasadnicza różnica w przekazywanej formie?
      zły Haman w przedstawieniach purimowych nie projektuje na uczestnikach tego
      widowiska nienawiści do jakiejkolwiek nacji. ten zły Haman ma konkretne imię
      tylko jemu przypisane.
      w polskich jasełkach Herod to po prostu personifikacja Żyda.

      niby drobiazg-prawda?
      szczęśliwego odgrywania jasełek życzę

      d_nutka
      • werw Re: Szczerość ludowa tym razem 05.01.04, 22:24
        d_nutka napisała:

        > teraz „wejdę” na chwilę w rolę Miriam na forum.
        >
        > wśród wielu świąt żydowskich jest obchodzone święto Purim.
        > jest to chyba jedyne radosne święto obchodzone przez Żydów po dziś dzień.
        > z genezą tego święta mogą zapoznać się wszyscy czytający Biblię bo geneza
        tego
        > święta opisana jest „Księdze Estery”, która to księga należy do ka
        > nonu Pisma
        > Świętego.
        >
        > czemu teraz wspominam o tym święcie Purim?
        > bo obchody tego święta przez Żydów bardzo przypominają nasze polskie
        > kolędowanie i jasełka.
        > jaka jest jednak zasadnicza różnica w przekazywanej formie?
        > zły Haman w przedstawieniach purimowych nie projektuje na uczestnikach tego
        > widowiska nienawiści do jakiejkolwiek nacji. ten zły Haman ma konkretne imię
        > tylko jemu przypisane.
        > w polskich jasełkach Herod to po prostu personifikacja Żyda.
        >
        > niby drobiazg-prawda?
        > szczęśliwego odgrywania jasełek życzę
        >
        > d_nutka



        Bzdury. Herod był Zydem i dlatego nie był portretowany jako Czukcza.

        Twórcy jasełek nie znali politycznej poprawności. Wierzyli też bardzo
        dosłownie: w diabły z rogami i aniołki ze skrzydełkami. Z jakiegoż to powodu
        mieli Heroda przedstawiać jako Czukczę?

    • Gość: CCCP Re: Szczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 09:48
      d_nutka napisała:


      > I w tym momencie przypomniała mi się nowelka Marii Konopnickiej ?Nasza
      > szkapa?-lektura za moich szkolnych lat. Była dla mnie pierwszą lekcją mo
      > jej
      > już zaprogramowanej przez innych edukacji, że za nieszczęściami opisywanej
      > biednej polskiej rodziny w tej nowelce jest Żyd, który odebrał tej rodzinie
      > nawet ostatnie źródło utrzymania, którym była ta tytułowa szkapa. I
      > tak ?skrzywiała się moja natura? po czytaniu takich lektur. Cokolwi
      > ek by się
      > nie wydarzyło zawsze winny był Żyd.

      d_nutko, życzenia noworoczne, przede wszystkim więcej słońca i uśmiechu.

      Co do "handla" występującego w nowelce. Niestety, tej postaci nie da się w żaden sposób wyegzorcyzmować; życie toczyło się tak, jak się toczyło. W większości miasteczek pod zaborem rosyjskim pośrednikiem pomiędzy biedotą (chrześcijańską czy żydowską, to bez znaczenia) a "niewidzialną ręką rynku" był właśnie taki żydowski "handel", sam biedny, a jednak dający sobie trochę lepiej rady, bo rozumiejący podstawowe prawa gospodarki rynkowej. Możemy oczywiście dokonywać róznych polit.poprawnościowych zabiegów, usuwać tego typu wzmianki z lektur, usuwać nawet autorów ze spisu lektur szkolnych - Prusa, Konopnicką - to jednak rzeczywistości historycznej nie zmieni. "Handel" jako typ istniał.

      W tej nowelce Ty widzisz obarczanie winą żydowskiego handlarza za nieszczęście chrześcijańskiej rodziny. Ja widzę w niej przejmujący obraz dziecięcego przeżywania umierania i śmierci.

      Tym się chyba różnimy.


      No i nie chciałam być zawsze winna, a
      > jednak stałam się winna. Ostatnio winna temu, że mam żale i je tu na forum
      > wylewam.


      Jeszcze raz pozdrowienia.

      C.
      • d_nutka Re: Szczerość...za szczerość 04.01.04, 11:07
        ponieważ jest to szczery wątek to tobie odpowiem CCCP-ie też szczerze

        a wypchaj sie ty sianem swoimi życzeniami do mnie, a komentarz o wkładzie
        polskiej literatury na umysły dziecięcych mózgów skieruj pod inny adres czy
        wątek
        te historie i komentarze do nich znam nie tylko z literatury.
        już tu pisałam na tym forum, że komentarzy gazetowych „podkładanych” mi przez
        innych nie czytam, a jeśli już, to pod kątem kim jest autor komentarza.
        twój komentarz do mojej wypowiedzi więcej mi o tobie powiedział niż sam
        kiedykolwiek byś o sobie pomyślał i powiedział.
        czego się jednak nie robi by wykazać sobie, i innym przy okazji, jak się dużo
        wie i rozumie.
        pokazałeś i znikaj
        do następnego pokazu

        d_nutka
        • Gość: CCCP Re: Szczerość...za szczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 11:25
          d_nutka napisała:

          > ponieważ jest to szczery wątek to tobie odpowiem CCCP-ie też szczerze
          >
          > a wypchaj sie ty sianem swoimi życzeniami do mnie, a komentarz o wkładzie
          > polskiej literatury na umysły dziecięcych mózgów skieruj pod inny adres czy
          > wątek
          > te historie i komentarze do nich znam nie tylko z literatury.
          > już tu pisałam na tym forum, że komentarzy gazetowych ?podkładanych?
          > ; mi przez
          > innych nie czytam, a jeśli już, to pod kątem kim jest autor komentarza.
          > twój komentarz do mojej wypowiedzi więcej mi o tobie powiedział niż sam
          > kiedykolwiek byś o sobie pomyślał i powiedział.
          > czego się jednak nie robi by wykazać sobie, i innym przy okazji, jak się dużo
          > wie i rozumie.
          > pokazałeś i znikaj
          > do następnego pokazu
          >
          > d_nutka

          A - to cieszę się, że coś coś Ci powiedziało. I dalej już nic. Życzenia wycofuję? Nie, były szczere, niech zostaną.
          • d_nutka Re:specjalnie do CCCP...nadal szczerze 04.01.04, 11:33
            i jeszcze jedno do CCCP-a w sprawie komentarzy

            zanim cokolwiek jeszcze skomentujesz z moich aktualnych wypowiedzi, to przedtem
            zapoznaj się bardziej wnikliwie z moimi komentarzami do „dziejów apostolskich”
            w uwspółcześnionej formie, z których można byłoby utworzyć już literaturę,
            dodając do nich talent polskich pisarzy. ciekawa jestem sama jak współcześnie
            opisują „nasz parowóz” np.
            bo ostatnio była jedynie wersja telewizyjna a a ja w tym czasie podróżowałam
            SKM-ką i miałam inne wiadomości.tylko że nikt ich nie spisał z talentem
            Konopnickiej.

            d_nutka
            • Gość: CCCP Re:specjalnie do CCCP...nadal szczerze IP: *.acn.pl 04.01.04, 11:40
              Wiesz co, po tym jak kazałaś mi znikać, już lepiej do mnie nie pisz. Ja też mam granice tolerancji. Więc raczej - czuj się juz wolna od niepożądanych komentarzy z moich strony. Znikam. Tylko co zrobisz z komentarzami polonistów do kronik Prusa czy nowelek Konopnickiej?

              Odpowiedzi nie oczekuję. I bez pozdrowień.
    • Gość: Palnick Szczerość może być,ale koniunkturalizm to jest to! IP: *.stenaline.com 04.01.04, 10:00
      Pochwała koniunkturalizmu wink)
      Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com
      Data: 04.01.2004 09:02 + odpowiedz na list



      Jan Tadeusz Stanisławski

      Cykl. O wyższości Świąt Wielkiejnocy nad Świętami Bożego Narodzenia.

      Dlaczego?

      Pytają nas często studenci jak to się dzieje, że raz głosimy wyższość Bożego
      Narodzenia - a raz Wielkiejnocy. Czy nas to nie razi, i czy nie uważamy
      tego za niemoralne. A nade wszystko - co jest powodem. Odpowiadamy co jest tego
      powodem. Oto on: koniunkturalizm.
      Tak jest. Albowiem, gdy mamy bliżej Boże Narodzenie - wtedy głosimy jego
      wyższość.
      Wypieramy się tej wyższości, gdy tylko bliziutko Wielkanoc.
      Już widzimy jak Czytelnikom jeżą się włosy na głowie na taki wszech ogarniający
      cynizm niegodny humanisty ze skłonnością do socjalizowania. Już słyszymy jak co
      poniektóra matka zatyka ucho dziecka na takie dictum. Już nam wiadomo, który to
      publicysta katolicki zagrzmi przeciw nam na łamach swego organu, o sianiu
      defetystycznych i obcych nam miazmatów.

      I tu niestety, wszyscy oni zostaną haniebnie zaskoczeni i sromotnie pobici.
      Przy czym nie chodzi nam nawet o to, że pierwsi jawnie przyznaliśmy sie do tego
      copowszechnie istnieje (bo cóż to za odwaga stanąć po stronie większości !).
      Chodzi nam o zaćmienie umysłowe ogarniające ludzi, których można by podejrzewać
      przynajmniej o rozsądek jeżeli już nie o materialistyczny światopogląd.
      Przyjrzyjmy się bowiem sprawie jasno, a zróbmy to na przykładach. Oto ...
      bocian. Czyż nie jest on klasycznym przykładem koniunkturalisty, który czuje
      pismo nosem i wie kiedy wrócić do Polski ? ... A co się dzieje z bocianem
      nonkonformistą, który chciałby wrócić w lutym ?!... Lepiej nie mówmy.
      Oto pączki drzew ulegające koniunkturze wiosny!... Oto niedźwiedź umykający
      przed zimą do jamy. Oto człowiek koniunkturalista odziewający się w kożuch
      zimą, a nie latem. Oto rolnik, którego cynizm posunął się wręcz do granic
      nieprzyzwoitości, bo jak można hodować coraz dorodniejszą trzodę chlewną
      wiedząc, że państwo za to właśnie lepiej płaci ? ... A robotnik, przekraczający
      normy z chęci zysku i taniego poklasku ?... A student uczący się lepiej dla
      uznania w oczach dziekana ?... A młodzież zdająca matury, mimo, że wiedząca
      dobrze o tym, iż dzięki temu będzie popychana w kierunku studiów i bezrobocia?

      Jakże cudownie żyją sobie społeczeństwa niekoniunkturalne ! Nie sieją, nie
      orzą, z głodu umierają i czyste sumienie mają.
      Przyjemni zatem są ci ludzie, którzy właśnie uważają, że za wszelką cenę należy
      mieć własne zdanie. Własne zdanie, bo rację - niekoniecznie.
      Albowiem zdanie - to sprawa więcej gramatyczna, Racja natomiast - to rzecz z
      dziedziny logiki, czyli nauki o prawdzie. Można niegramatycznie mówić prawdę ,
      ale nie sposób mówić bzdur poprawną polszczyzną. Język natychmiast zdemaskuje
      to, co fałszuje głowa.
      Stąd niebezpieczne jest upieranie się przy własnych zdaniach, gdy demaskują one
      fałsz. Warto z nich zrezygnować i być z tego nawet dumnym. Choćby za cenę
      okrzyknięcia koniunkturalistami.

      I to by było na tyle.
    • d_nutka Re: Szczerość....z miłością w tle 04.01.04, 10:01
      ciekawa jestem, kto tym razem zarzuci mi nieaktualność tematu

      ale to nie będzie o Pieśni nad Pieśniami, choć wielu pewnie marzy by....itd
      marzenia to nie aktualność

      no więc jak to jest z tą szczerością z miłością w tle , a raczej miłością ze
      szczerością w tle.
      to drugie chyba bardziej realistyczne i wszystkim zapewne znane

      mieliśmy wtedy po....średnia wieku 18 lat, czyli czas na dorosłość i szukanie
      partnera na życie, że się tak eufemistycznie wyrażę.
      na „ubitej ziemi” pobiło się dwóch chłopaków o dziewczyny w otoczeniu męskiej
      części podwórkowych kibiców.
      można powiedzieć-typówka wiekowa
      tym razem jednak sprawa była mniej typowa
      a nietypowość zwykłego w tym wieku incydentu polegała na tym, że walka
      rozgrywała się o jednocześnie o dwie dziewczyny, nieświadome zresztą w tamtym
      czasie, o ważności dla ich dalszych losów odbywanej wojny. dziewczyny były ze
      sobą bardzo zaprzyjaźnione i obydwie miały jednocześnie stanowić łup zwycięzcy
      tego wojennego starcia.
      jak to możliwe?
      ano tak, że tak naprawdę, to wojna ta toczyła się kto ma prawo do kochania
      (czyli bzykania) według „praw narodowościowych”, bo jedna z tych dziewcząt była
      z pochodzenia Żydówką, a jeden z „przelewających krew” o te prawa (bzykania)
      był też z pochodzenia Żydem.

      Jak zakończyła się tamta bitwa?
      Kto wygrał?
      Kto przegrał?

      Dziewczyny żydowskiej żaden w końcu (Żyd?) nie bzykał, choć kilku miało nawet
      ochotę-ze wzajemnością zresztą.
      Dziewczyny polskiej też żaden Żyd chyba (?) nie bzykał.
      Dlaczego chyba(?)
      Bo przecież w Polsce po 45 roku chyba nie jest możliwe ustalić dokładnie czy
      dziewczynę bzyka Żyd czy Polak.

      Ale wracając do teraźniejszości i to teraźniejszości naszej, forumowej, choc
      niektórzy uważają, że to już jest historia.
      I tu na naszych oczach rozgrywała się, dla wielu niezrozumiała, walka o....
      kto ma prawo bzykać kogo i na jakich zasadach.
      Zaczęło się całkiem niewinnie.
      Trochę kwietnych wątków....
      A potem to już sam real....oczywiście tylko w kwestii prawa do bzykania.

      zabawne-prawda?

      d_nutka
    • Gość: jan Re: Szczerość IP: *.multicon.pl 04.01.04, 10:06
      Też zapamietałem uwagę "izy" bodajże o nieaktualności pzemysleń d_nutki w wątku
      "Moje spotkania z Bogiem" zamieszczonym na forum Aktualności.
      Chciałem jej wtedy napisać że aktualny jest news sprawy która miała miejsce 2
      godz. temu jak i wydarzenia z połowy lat 80-tych w których uczestniczyła w
      Izraelu d_nutka. Aktualność to pojęcie bardzo względne.
      Cały czas d_nutko zbieram sie aby dopisać sie do twojego wątku "Moje spotkania z
      Bogiem" , gdyż czasami szwędam sie troche po swiecie i też mam swoje refleksje
      dotyczące tych spraw a zaobserwowane w Afryce Równikowej.
      Noworoczne całuski dla d_nutki smile
    • oleg3 Purymowe jasełka 04.01.04, 10:23
      Święto Purim zostało ustanowione na pamiątkę cudownego ocalenia Żydów, na
      których uwziął się pewien perski antysemita, Haman. Doniósł on mianowicie
      królowi, że niewiele już brakuje, aby pokój zapanował w całym królestwie, gdyby
      nie to, że jeden "naród pozostaje ze wszystkimi w stałej niezgodzie, że trzyma
      się w odosobnieniu na skutek swych praw, że nieżyczliwy jest dla naszych spraw,
      spełniając najgorsze czyny, tak iż państwo nigdy nie będzie mogło dojść do
      wewnętrznego pokoju". Dla rozwiązania tej kwestii przeklęty Haman zaproponował
      zorganizowanie pogromu, a ponieważ nie mógł się zdecydować na termin, kazał
      rzucać "Pur", czyli los.

      Na szczęście na dworze królewskim był także pewien Żyd, błogosławiony
      Mordechaj, który korzystając z okazji już wcześniej podsunął królowi piękną
      Esterę: według jednej tradycji własną wychowanicę, według innej - własną żonę.
      Roztropnie przy tym przykazał, by "nie ujawniła Estera swego narodu i
      pochodzenia". Dzięki jej niewieścim wdziękom szala szybko przechyliła się na
      stronę Mordechaja, natomiast Haman marnie skończył powieszony na drzewie. Co
      zresztą przewidzieli już jego przyjaciele i żona stwierdzając rzeczowo, że
      jeśli Mordechaj "jest z narodu żydowskiego, a ty zacząłeś przed nim upadać, to
      nie przemożesz go, raczej całkiem upadniesz".

      Potem król odwołał prześladowania Żydów, Żydzi zaś natychmiast urządzili pogrom
      swym wrogom i pokonali ich "przez uderzenie mieczem, przez zabójstwa i
      zagładę". Ale ponieważ jeszcze tego było im mało, Estera wyprosiła u króla, by
      mogli urządzić pogrom również następnego dnia. I tak właśnie uczynili:
      powiesili wówczas dziesięciu synów Hamana, "zabili nienawidzących ich
      siedemdziesiąt pięć tysięcy", trzeciego zaś dnia w końcu "odpoczęli i urządzili
      (...) ucztę i zabawę".

      Wszystko to znaleźć można w biblijnej Księdze Estery, którą w święto Purim
      czyta się w synagodze - hałasując niemiłosiernie, tupiąc i trzaskając
      kołatkami, gdy tylko wymieniane jest imię przeklętego Hamana. Pogromy bowiem
      najwyraźniej dzielą się na sprawiedliwe i niesprawiedliwe, a dla uczczenia tych
      sprawiedliwych godzi się nawet ustanowić specjalne święto. W dodatku tak
      przyjemne i radosne, że aż żal, gdy się już kończy, i w Purim szpil, purymowych
      jasełkach, śpiewają: "Hajnt iz Purym, morgn iz ojs". To znaczy: "Dziś jest
      Purim, a jutro nie". A potem proszą: "Więc dajcie mi grosz, i wyrzućcie stąd".

      www.czytanki.and.pl/purym.html
      • d_nutka Re: Purymowe jasełka...wersja oleg3 04.01.04, 11:52
        i takim oto sposobem „wersja do druku” trafiła pod strzechy by wszyscy poznali,
        że święto „Purim” jest obchodzone współcześnie w Izraelu przez wszystkie dni w
        roku co widać kazdego dnia we wszystkich mediach na świecie na
        przykładzie „losu” wyciągniętego przez Palestyńczyków.

        d_nutka
        • oleg3 Re: Purymowe jasełka...wersja oleg3 04.01.04, 12:15
          Widzisz, wszystko można róznie interpretować. Pozwliłaś sobie interpretować
          chrześcijańskie jasełka jako przejaw antysemityzmu, ja zaserwowałem gojowską
          interpretację święta Purim. Odniesienia do konfliktu izraelsko-palestyńskiego
          mnie nie interesują.

          Dialog żydowsko-chrześcijański wymaga dobrej woli obu stron. Kościół Katolicki
          zrobił już bardzo dużo, strona żydowska okopała się na swoich pozycjach.
    • dharmata Re: Szczerość, a wartości człowieka 04.01.04, 12:57
      Szczerość nie jest ważna. Wazna jest nasza osobowość.
      Bo lepiej być kimś wartościowym walczącym o dobro ludzi i kłamać,
      niż być obłudnym cyniczny chamem, i do tego jeszcze mówić prawdę
    • Gość: Iza Re: O względności pojęć i pytyjskich wywodach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 13:37
      Jak widać aktualność jest pojęciem względnym. Sadzę jednak, że intencją
      założycieli tego forum były aktualne (bieżące) wydarzenia.
      Danutko pisałaś już o odpowiedzialności, przeżyciach religijnych, szczerości,
      podsunę Ci jeszcze kilka "aktualnych" tematów, np. smotność, cierpienie,
      lojalność, w ogóle szeroko rozumiane dywagacje egzystencjalne, one zawsze są
      na czasie.
      Twoje rozważania o wartości szczerości i prawdy połączone z pseudonaukowymi
      rozstrząsaniami o ontologii języka i jego epistemologicznych możliwościach to
      nistety bełkot próbujący stworzyć wrażenie głębi intelektualnej.
      I nie chodzi o prawdziwość Twych sądów , jak napisałaś w zakończeniu I części
      swych "wyznań" (św. Augustyn robił to lepiej od Ciebie), ale o ich logiczność.
      Chyba że próbujesz być współczesną Pytią?
    • d_nutka Re: Szczerość...cyniczna 04.01.04, 14:10
      a teraz o szczerości z innego „końca”

      zarzucono mi tu ostatnio i ponownie przypomniano, czyli nadal aktualne, że
      jestem cyniczna gdyż nie uczestniczę w „wylewaniu żalów” nad nieszczęściami,
      które dotykają innych (w domyśle, i nie tylko,nie żydów)
      otóż uroczyście oświadczam, że mnie przeznaczony kielich żalów wypiłam do dna
      nie pomijając ani kropelki, i że to nie koniec jeszcze, bo ten kielich stale
      ktoś mi uzupełnia.
      a ponieważ nie mam natury złodziejskiej więc nie „podpijam” z kielicha żalów
      przeznaczonych dla innych. niestety bywa i tak, że jestem przymuszana by
      jednak „podpijać” i z kielicha żalów nie dla mnie przeznaczonych.
      ale czego się nie robi w imię przyjaźni.
      dla towarzystwa to i Cygan dał się powiesić
      mogę więc i ja dla towarzystwa powypijać i z naszego wspólnego polskiego
      kielicha wypełnianego polskimi żalami.
      nawet jakbym chciała, to i tak nie mogę nie powypijać z tego kielicha.
      jednym trafia się w kielichu szampan pod kawior, a innym kielich z żalami pod
      budką z piwem.
      ot, takie nasze polskie purimowe święto na codzień

      d_nutka
    • d_nutka Re: Szczerość a Prawda 04.01.04, 19:07
      a z zawartością prawdy w szczerości czy też szczerej prawdy w słowach jest
      podobnie jak z podaniem liczby sześć w cyfrze 6
      wystarczy obrócić cyfrę 6 o 180stopni i mamy widok cyfry 9
      a liczba gdzie się podziała?
      czy dodanie kropki przed obrotem zabezpiecza właściwą ilość?
      tak jak kropka na końcu zdania jest gwarantem prawdy zawartej w zadaniu?

      Izo!
      masz dalszy ciąg mojej pseudonaukowej teorii słowa

      d_nutka.......
    • d_nutka Re: do obrażonego CCCP 04.01.04, 23:56
      czyli o prostowaniu garbatemu garba np. komentarzami

      dlaczego ludzie garbatemu mówią,że jest garbaty?
      pewnie dlatego, żeby taki garbaty wiedział, że on wie, że ten garbaty ma garba,
      bo gdyby mu nie powiedział, to taki garbaty mógłby pomyśleć, że wcale garba nie
      ma.

      opowiem pewne prawdziwe zdarzenie sprzed chyba miesiąca.
      była chwilka, w przelocie, wymiany paru zdań w gronie trzech osób na tematy
      śpiewacze w której jedna z tych trzech osób(nie ja) wymieniła Barbarę Streisant
      jako przykład pięknego kobiecego głosu. i wtedy inna osoba, taki 35 letni
      byczek z bicepsami i dyplomem magistra wykrzyknął z oburzeniem: „ależ ona jest
      żydówą!”
      rzeczywiście ty prawda i w dodatku nie wykonała sobie operacji plastycznej by
      poprawić kształt swojego nosa i pozbyć się na nim garba.
      po tym okrzyku dwie osoby z tego grona wróciły szybko do swoich zajęć.
      czego się jednak nie robi dla dobra „swojej” firmy jak się jest profesjonalistą
      i życie zawodowe wymusza codzienną współpracę z takim wymownym mięśniakiem z
      tytułem magistra.
      przemknie tylko czasami myśl, co wykrzykuje za plecami(moimi) taki mięśniak z
      tytułem magistra ,kiedy zawodowo mam inne zdanie niż on i mam prawo podjąć
      samodzielnie decyzję w swoim zakresie obowiązków niezgodną z jego oczekiwaniami.

      czy mam być zadowolona, a nawet wdzięczna, z działalności takich „prostowaczy”
      cudzych garbatych nosów?
      z przyjęciem ich ”uzasadnionych komentarzy”, że prostują te nosy, czyli dają
      odpowiednio mądre komentarze , dla dobra wspólnego i każdego(garbatego nosa) z
      osobna, czyli innymi słowy ich wygłoszona prawda wyprostuje kazdy garbaty nos,
      a jeśli nie wyprostuje, tym gorzej dla posiadacza garbatego nosa.

      d_nutka
    • andrzejg Szczerze? 05.01.04, 08:21
      d_nutka napisała:

      >
      > A teraz najbardziej aktualna aktualność, czyli nasz narodowy fundusz zdrowia.
      > Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić żal i współczucie, że nie można
      > znaleźć w Polsce Żyda odpowiedzialnego za zamknięte gabinety lekarskie dla
      > biednych chorych ludzi.
      > Bo bogaty chory nadal nie ma problemu, jak zawsze i tak bywało.
      >
      > I na tym zakończę mój wątek o szczerości.
      > Czy prawdziwy?
      > Jak dla kogo, wszak tu tylko słowa są.
      > d_nutka

      To w zasadzie niczym nie róznisz się od zajadłych antysemitów
      tyle,że walisz w drugą stronę.

      Pozdrawiam noworcznie i znikam.

      A.
      • d_nutka Re: Szczerze? 05.01.04, 08:41
        andrzejg napisał:

        > d_nutka napisała:
        >
        > >
        > > A teraz najbardziej aktualna aktualność, czyli nasz narodowy fundusz zdrow
        > ia.
        > > Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić żal i współczucie, że nie można
        > > znaleźć w Polsce Żyda odpowiedzialnego za zamknięte gabinety lekarskie dla
        >
        > > biednych chorych ludzi.
        > > Bo bogaty chory nadal nie ma problemu, jak zawsze i tak bywało.
        > >
        > > I na tym zakończę mój wątek o szczerości.
        > > Czy prawdziwy?
        > > Jak dla kogo, wszak tu tylko słowa są.
        > > d_nutka
        >
        > To w zasadzie niczym nie róznisz się od zajadłych antysemitów
        > tyle,że walisz w drugą stronę.
        >
        > Pozdrawiam noworcznie i znikam.
        >
        > A.

        czyżbyś Andrzeju zarzucił mi antypolonizm?
        czy ja jestem ministrem zdrowia i zarządzam budżetem państwa?
        czy ja jako lekarz zamykam gabinety lekarskie?
        czy jako bogaty pacjent, którego stać w największym kryzysie na najlepszą
        opiekę medyczną na świecie pozbawiam tym samym innych biednych Polakówdo takiej
        opieki?
        czy tobie Andrzeju coś się nie pomieszało przy kręceniu swoich ciasteczek?
        one nadal są słodkie?
        a może kremowe jak wadowickie kremowki?
        koniunktrura na kremówki jeszcze trwa?
        ile ich dziennie wytwarzasz?
        tyle co ja postów antypolskich?
        d_nutka
      • oleg3 Ja byłem pierwszy .... 05.01.04, 10:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5981688&a=5982060

        andrzejg napisał:

        > To w zasadzie niczym nie róznisz się od zajadłych antysemitów
        > tyle,że walisz w drugą stronę.

        Ukłony
      • Gość: siedem Re: Szczerze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 10:06
        > To w zasadzie niczym nie róznisz się od zajadłych antysemitów
        > tyle,że walisz w drugą stronę.


        danka nie wali
        danka "męczy klocka" przy czym steka paskudnie.
        ileż można?

        5040
    • d_nutka Re: Szczerość...dlaczego... 05.01.04, 08:27
      dlaczego chcę być "Żydówką"?
      bo jako "Żydówka" w nie swoim kraju mam wyątkową możliwość poznania i
      rozpoznania co Autor Słowa ma do przekazania potomnym co jest najważniejsze i
      aktualne w każdym czasie i miejscu.
      "uwolniona" od widzenia rzeczywistości pod kątem "kto znowu nam tu namieszał"
      mam możliwość zobaczyć co "namieszałam "sama, bo nie mam przecież już na kogo
      zwalić swoich ludzkich win.

      d_nutka
      • Gość: pollak Re: Szczerość...dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 09:05
        Ja Ci tak szczerze po krasnoludzku napiszę:
        Nie zapominaj że i tak jesteś niekoszerna. I nie są to moje słowa wink. Ta Twoja
        żydowskość jakaś taka przyszywana chyba (do zyxa vela baby vel chaly Ci jeszcze
        trochę brakuje). wink
        • d_nutka Re: Szczerość...dlaczego... 05.01.04, 10:37
          Gość portalu: pollak napisał(a):

          > Ja Ci tak szczerze po krasnoludzku napiszę:
          > Nie zapominaj że i tak jesteś niekoszerna. I nie są to moje słowa wink. Ta Twoja
          > żydowskość jakaś taka przyszywana chyba (do zyxa vela baby vel chaly Ci
          jeszcze
          > trochę brakuje). wink

          pollaku
          najpierw mi tę moją żydowskość przyszyto poprzez pępek
          a od 90 r ten swój pępek pokazuję smile

          specjalnie dla siódemki teraz
          do 90r bardzo lubili oglądać mój pępek w naturze
          no cóż, latka lecą i pozostało mi już tylko stękanie

          d_nutka
          • d_nutka Re: Szczerość...dlaczego...nakłamałam 05.01.04, 10:40
            to nie był 90r
            to był rok 86 z tym pępkiem
            90 rok to był z pokazaniem, że pępek mi się przesunął wyżej
            jakieś takie samoistne dziwo natury

            d_nutka
            • Gość: siedem Re: Szczerość...dlaczego...nakłamałam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 11:38
              danka ja cie tam lubie, ja nawet rozumiem ze mozna miec wady. ludzie je maja ja
              je mam. chyba musi tak byc, ale czemu tak marudzisz? meczysz i walkujesz jedno.

              5040

              ps
              nie ma ps

              • d_nutka Re: Szczerość...dlaczego...? 05.01.04, 11:44
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > danka ja cie tam lubie, ja nawet rozumiem ze mozna miec wady. ludzie je maja
                ja
                >
                > je mam. chyba musi tak byc, ale czemu tak marudzisz? meczysz i walkujesz
                jedno
                > .
                >
                > 5040
                >
                > ps
                > nie ma ps
                >

                dlaczego "wałkuję jedno"
                ty, taki inteligentny siedem i nie wiesz?
                toż w tym wątku masz mnie z pęmpkiem na talerzu
                i co?
                a gdzie wałek?
                nawija makaron na uszy?

                d_nutka
                • Gość: siedem Re: Szczerość...dlaczego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 11:52
                  i przestan, kurde wierszem mowic

                  5040
                  • d_nutka Re: Szczerość...dlaczego...? 05.01.04, 11:55
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > i przestan, kurde wierszem mowic
                    >
                    > 5040

                    jak to wierszem
                    toż ja danutus pospolitus jestem
          • pollak Re: Szczerość...dlaczego... 05.01.04, 13:20
            d_nutka napisała:

            > pollaku
            > najpierw mi tę moją żydowskość przyszyto poprzez pępek
            > a od 90 r ten swój pępek pokazuję smile

            smile To chyba od 90 roku nadrabiasz te czasy, kiedy nie pokazywałaś pępka.

            ..... - patrzcie to ja, d_nutka, pępek świata ..... wink .... widzi pani jaki mam
            fajny żydowski pępek? i co? niepodoba się? ..... jak to? nie chce pani spojrzeć?
            bo co? ... bo żydowski, tak? .......... heeeeeeeeej, słyszy mnie kto? ..... aż
            wy antysemici jedni, źli, oj niedobrzy ..... wink
    • gini ReKlamczucho 05.01.04, 13:39
      d_.>
      > Moja droga Gini
      > Oczywiście, że tobie współczuję za doznane nieszczęście. Mało tego, że
      > współczuję. Znam uczucie „walenia głową w ścianę”, nawet w sensie d
      > osłownym,
      > z powodu własnej bezradności w obliczu doznanego nieszczęścia.
      > Ale też wiem, że czym innym jest doznane nieszczęście od tzw. losu, a czymś
      > zgoła innym nieszczęście doznawane na skutek działania człowieka.
      > Napisałaś, że nie obarczasz winą lekarzy, którzy mogli przyczynić się do
      > doznanego przez ciebie nieszczęścia, ale przy okazji "zapomniałaś”, że
      > najpierw dziecko było chore i lekarze już czysto po ludzku postąpili tak jak

      A gdzie ja zapomnialam napisac, ze dziecko bylo chore?
      Ty podla babo , wstretna, Ono nie bylo chore, Ono sie zarazilo w szpitalu.
      Jak czysto po ludzku nie wiesz nic debilu ale piszesz oby napis&



      > postąpili.Podobnie ma się sprawa z ofiarami trzęsienia ziemi w Iranie. Czy
      > zwróciłaś uwagę na doniesienia mediów, że Iran odmówił przyjęcia pomocy w
      > akcji ratunkowej przez Izrael? Czyżby dalszą konsekwencją tej decyzji miało
      > być oskarżanie Żydów o kolejną zbrodnię? To nie żart co teraz napisałam, to
      > tylko kwestia upływu czasu i interpretacji zdarzeń.
      > I w tym momencie przypomniała mi się nowelka Marii Konopnickiej „Nasza
      > szkapa”-lektura za moich szkolnych lat. Była dla mnie pierwszą lekcją mo
      > jej
      > już zaprogramowanej przez innych edukacji, że za nieszczęściami opisywanej
      > biednej polskiej rodziny w tej nowelce jest Żyd, który odebrał tej rodzinie
      > nawet ostatnie źródło utrzymania, którym była ta tytułowa szkapa. I
      > tak „skrzywiała się moja natura” po czytaniu takich lektur. Cokolwi
      > ek by się
      > nie wydarzyło zawsze winny był Żyd. No i nie chciałam być zawsze winna, a
      > jednak stałam się winna. Ostatnio winna temu, że mam żale i je tu na forum
      > wylewam.
      >
      > A teraz najbardziej aktualna aktualność, czyli nasz narodowy fundusz zdrowia.
      > Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić żal i współczucie, że nie można
      > znaleźć w Polsce Żyda odpowiedzialnego za zamknięte gabinety lekarskie dla
      > biednych chorych ludzi.
      > Bo bogaty chory nadal nie ma problemu, jak zawsze i tak bywało.
      >
      > I na tym zakończę mój wątek o szczerości.
      > Czy prawdziwy?
      > Jak dla kogo, wszak tu tylko słowa są.
      > d_nutka
      • gini Re: ReKlamczucho 05.01.04, 13:42
        gini napisała:

        > d_.>
        > > Moja droga Gini
        > > Oczywiście, że tobie współczuję za doznane nieszczęście. Mało tego, że
        > > współczuję. Znam uczucie „walenia głową w ścianę”, nawet w sen
        > sie d
        > > osłownym,
        > > z powodu własnej bezradności w obliczu doznanego nieszczęścia.
        > > Ale też wiem, że czym innym jest doznane nieszczęście od tzw. losu, a czym
        > ś
        > > zgoła innym nieszczęście doznawane na skutek działania człowieka.
        > > Napisałaś, że nie obarczasz winą lekarzy, którzy mogli przyczynić się do
        > > doznanego przez ciebie nieszczęścia, ale przy okazji "zapomniałaś”,
        > że
        > > najpierw dziecko było chore i lekarze już czysto po ludzku postąpili tak j
        > ak
        >
        > A gdzie ja zapomnialam napisac, ze dziecko bylo chore?
        > Ty podla babo , wstretna, Ono nie bylo chore, Ono sie zarazilo w szpitalu.
        > Jak czysto po ludzku nie wiesz nic debilu ale piszesz oby napis&
        >
        >
        >
        > > postąpili.Podobnie ma się sprawa z ofiarami trzęsienia ziemi w Iranie. Czy
        >
        > > zwróciłaś uwagę na doniesienia mediów, że Iran odmówił przyjęcia pomocy w
        > > akcji ratunkowej przez Izrael? Czyżby dalszą konsekwencją tej decyzji miał
        > o
        > > być oskarżanie Żydów o kolejną zbrodnię? To nie żart co teraz napisałam, t
        > o
        > > tylko kwestia upływu czasu i interpretacji zdarzeń.
        > >

        A ilu szpiegow izraelskich ma Iran jeszcze nawpuszczac?C


        I w tym momencie przypomniała mi się nowelka Marii Konopnickiej „Nas
        > za
        > > szkapa”-lektura za moich szkolnych lat. Była dla mnie pierwszą lekc
        > ją mo
        > > jej
        > > już zaprogramowanej przez innych edukacji, że za nieszczęściami opisywanej
        >
        > > biednej polskiej rodziny w tej nowelce jest Żyd, który odebrał tej rodzin
        > ie
        > > nawet ostatnie źródło utrzymania, którym była ta tytułowa szkapa. I
        > > tak „skrzywiała się moja natura” po czytaniu takich lektur. Co
        > kolwi
        > > ek by się
        > > nie wydarzyło zawsze winny był Żyd. No i nie chciałam być zawsze winna, a
        > > jednak stałam się winna. Ostatnio winna temu, że mam żale i je tu na forum
        >
        > > wylewam.
        > >
        > > A teraz najbardziej aktualna aktualność, czyli nasz narodowy fundusz zdrow
        > ia.
        > > Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić żal i współczucie, że nie można
        > > znaleźć w Polsce Żyda odpowiedzialnego za zamknięte gabinety lekarskie dla
        >
        > > biednych chorych ludzi.
        > > Bo bogaty chory nadal nie ma problemu, jak zawsze i tak bywało.
        > >
        > > I na tym zakończę mój wątek o szczerości.
        > > Czy prawdziwy?
        > > Jak dla kogo, wszak tu tylko słowa są.
        > > d_nutka
        • gini Re: ReKlamczucho 05.01.04, 13:44
          gini napisała:

          > gini napisała:
          >
          > > d_.>
          > > > Moja droga Gini
          > > > Oczywiście, że tobie współczuję za doznane nieszczęście. Mało tego, ż
          > e
          > > > współczuję. Znam uczucie „walenia głową w ścianę”, nawet
          > w sen
          > > sie d
          > > > osłownym,
          > > > z powodu własnej bezradności w obliczu doznanego nieszczęścia.
          > > > Ale też wiem, że czym innym jest doznane nieszczęście od tzw. losu, a
          > czym
          > > ś
          > > > zgoła innym nieszczęście doznawane na skutek działania człowieka.
          > > > Napisałaś, że nie obarczasz winą lekarzy, którzy mogli przyczynić się
          > do
          > > > doznanego przez ciebie nieszczęścia, ale przy okazji "zapomniałaśR
          > 21;,
          > > że
          > > > najpierw dziecko było chore i lekarze już czysto po ludzku postąpili
          > tak j
          > > ak
          > >
          > > A gdzie ja zapomnialam napisac, ze dziecko bylo chore?
          > > Ty podla babo , wstretna, Ono nie bylo chore, Ono sie zarazilo w szpitalu.
          > > Jak czysto po ludzku nie wiesz nic debilu ale piszesz oby napis&
          > >
          > >
          > >
          > > > postąpili.Podobnie ma się sprawa z ofiarami trzęsienia ziemi w Iranie
          > . Czy
          > >
          > > > zwróciłaś uwagę na doniesienia mediów, że Iran odmówił przyjęcia pomo
          > cy w
          > > > akcji ratunkowej przez Izrael? Czyżby dalszą konsekwencją tej decyzji
          > miał
          > > o
          > > > być oskarżanie Żydów o kolejną zbrodnię? To nie żart co teraz napisał
          > am, t
          > > o
          > > > tylko kwestia upływu czasu i interpretacji zdarzeń.
          > > >
          >
          > A ilu szpiegow izraelskich ma Iran jeszcze nawpuszczac?C
          >
          >
          > I w tym momencie przypomniała mi się nowelka Marii Konopnickiej „Nas
          > > za
          > > > szkapa”-lektura za moich szkolnych lat. Była dla mnie pierwszą
          > lekc
          > > ją mo
          > > > jej
          > > > już zaprogramowanej przez innych edukacji, że za nieszczęściami opisy
          > wanej
          > >
          > > > biednej polskiej rodziny w tej nowelce jest Żyd, który odebrał tej r
          > odzin
          > > ie
          > > > nawet ostatnie źródło utrzymania, którym była ta tytułowa szkapa. I
          > > > tak „skrzywiała się moja natura” po czytaniu takich lektu
          > r. Co
          > > kolwi
          > > > ek by się
          > > > nie wydarzyło zawsze winny był Żyd. No i nie chciałam być zawsze winn
          > a, a
          > > > jednak stałam się winna. Ostatnio winna temu, że mam żale i je tu na
          > forum
          > >
          > > > wylewam.
          > > >
          > > > A teraz najbardziej aktualna aktualność, czyli nasz narodowy fundusz
          > zdrow
          > > ia.
          > > > Nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić żal i współczucie, że nie moż
          > na
          > > > znaleźć w Polsce Żyda odpowiedzialnego za zamknięte gabinety lekarski
          > e dla
          > >

          To jedz do Izrael

          > > > biednych chorych ludzi.
          > > > Bo bogaty chory nadal nie ma problemu, jak zawsze i tak bywało.
          > > >
          > > > I na tym zakończę mój wątek o szczerości.
          > > > Czy prawdziwy?
          > > > Jak dla kogo, wszak tu tylko słowa są.
          > > > d_nutka
          • gini Re: ReKlamczucho 05.01.04, 13:49
            Czego tlumoku w tej Polsce siedzisz, czego jeszcze swoje siostry sciagasz, zle
            to wont malpiszonie, do Izraela ukochanego , przeciez twoj izrael zwyciezy.
            I paszla wont ode mnie, zapomnij moj nick, wole tysiac razy pogadac z Miriam i
            z lady niz jeden raz z toba pojebie genetyczny.
            • perli to 05.01.04, 17:24
              dowiem się kto to jest ta gbb śpiewająca o tej małej (mam nadzieję, iż nie
              jest to metr siedemdziesiąt jeden i 5m) co to ma w oczach bezlitosny błękit?
              Tylko szczerze! no!
    • Gość: bubu Re: Szczerość IP: 1.5.* / *.pp.com.pl 05.01.04, 16:54
      przesadzasz z tym "wszystkiemu zawsze winny był Żyd"; zawsze winny był (i jest)
      jakiś "obcy", obojętnie, Żyd, czy nie. Tak było i jest wszędzie - nie tylko w
      Polsce. Plemienne myślenie nie ustąpiło - przeciwnie - zdaje się czerpać nowe
      siły
    • vline Re: Szczerość 05.01.04, 19:51
      Najgorsza jest baba szczera,
      Taka ludźmi poniewiera,
      Nawet wtedy szczerze gada,
      Gdy donosi na sąsiada.
      • gini Re:Vline 05.01.04, 21:17
        vline napisała:

        > Najgorsza jest baba szczera,
        > Taka ludźmi poniewiera,
        > Nawet wtedy szczerze gada,
        > Gdy donosi na sąsiada.

        A mowilam tlumaczylam jak komu dobremu, nie ciagnac za ogonek.
        Lody malinowe i kubelek szampana....
      • vline Re: Szczerość 06.01.04, 22:55
        vline napisała:

        > Najgorsza jest baba szczera,
        > Taka ludźmi poniewiera,
        > Nawet wtedy szczerze gada,
        > Gdy donosi na sąsiada.


        Cudze szczerze
        Brudy pierze.
        Potem gderze,
        Że w łeb bierze.
    • Gość: borygo Re: Szczerość IP: *.de 06.01.04, 22:23
      d_nutka napisała:

      >
      > Szczerość jest jednym z tych wyjątkowych słów, które nie będąc rzeczownikiem
      > opisuje PRAWDĘ, która jest rzeczownikiem jako część mowy, ale nie jest rzeczą
      > w sensie materialnym,


      Co to za bzdury? Od kiedy vsłowo <szczerosc> nie jeswt rzeczownikiem?
      • Gość: borygo Re: Szczerość IP: *.de 07.01.04, 08:47
        Gość portalu: borygo napisał(a):

        > d_nutka napisała:
        >
        > >
        > > Szczerość jest jednym z tych wyjątkowych słów, które nie będąc rzeczowniki
        > em
        > > opisuje PRAWDĘ, która jest rzeczownikiem jako część mowy, ale nie jest rze
        > czą
        > > w sensie materialnym,
        >
        >
        > Co to za bzdury? Od kiedy vsłowo <szczerosc> nie jeswt rzeczownikiem?

        No - to od kiedy?
      • d_nutka Re: Szczerość 07.01.04, 09:49
        Gość portalu: borygo napisał(a):

        > d_nutka napisała:
        >
        > >
        > > Szczerość jest jednym z tych wyjątkowych słów, które nie będąc rzeczowniki
        > em
        > > opisuje PRAWDĘ, która jest rzeczownikiem jako część mowy, ale nie jest rze
        > czą
        > > w sensie materialnym,
        >
        >
        > Co to za bzdury? Od kiedy vsłowo <szczerosc> nie jeswt rzeczownikiem?

        a to znasz panie borygo?
        strzyżono-golono?
        a broda jest czy jej nie ma?

        podobnie
        szczerość-prawda

        rzeczownik czy prawda?

        a dalej kombinuj sobie sam tą nową teorię (zaznaczam, że ja jej nie wymyśliłam)

        d_nutka
        • Gość: borygo Re: Szczerość IP: *.de 07.01.04, 10:05
          d_nutka napisała:

          > Gość portalu: borygo napisał(a):
          >
          > > d_nutka napisała:
          > >
          > > >
          > > > Szczerość jest jednym z tych wyjątkowych słów, które nie będąc rzeczo
          > wniki
          > > em
          > > > opisuje PRAWDĘ, która jest rzeczownikiem jako część mowy, ale nie jes
          > t rze
          > > czą
          > > > w sensie materialnym,
          > >
          > >
          > > Co to za bzdury? Od kiedy vsłowo <szczerosc> nie jeswt rzeczownikiem
          > ?
          >
          > a to znasz panie borygo?
          > strzyżono-golono?
          > a broda jest czy jej nie ma?
          >
          > podobnie
          > szczerość-prawda
          >
          > rzeczownik czy prawda?
          >
          > a dalej kombinuj sobie sam tą nową teorię (zaznaczam, że ja jej nie
          wymyśliłam)
          >
          > d_nutka

          Co to dalej za jakies pierdoly?

          Slowo <szczerosc> jest rzeczownikiem czy nie?

          A o zasadnosc tej teorii mnie nie pytaj. Sposob, w jaki ja przedstawilas, jest
          taki, ze nie wiadomo czy czlowiek ma plakac czy sie smiac.

          Nic nie bede kombinowac, bo na pierdoly nie mam czasu.
          • d_nutka Re: Szczerość 07.01.04, 11:50
            Gość portalu: borygo napisał(a):

            > Nic nie bede kombinowac, bo na pierdoly nie mam czasu.

            nie wiem co teraz się używa do czyszczenia szyb w samochodzie, ale kiedyś
            używano płynu borygo własnie, ale nie tylko do czyszczenia szyb
            bywało, ze jakiś "pierdoła" pomylił (nie nazwy)i ...
            czyścili potem po nim np. klatki schodowe

            d_nutka
            • Gość: borygo Re: Szczerość IP: *.de 07.01.04, 12:05
              d_nutka napisała:

              > Gość portalu: borygo napisał(a):
              >
              > > Nic nie bede kombinowac, bo na pierdoly nie mam czasu.
              >
              > nie wiem co teraz się używa do czyszczenia szyb w samochodzie, ale kiedyś
              > używano płynu borygo własnie, ale nie tylko do czyszczenia szyb
              > bywało, ze jakiś "pierdoła" pomylił (nie nazwy)i ...
              > czyścili potem po nim np. klatki schodowe
              >
              > d_nutka

              Dobre. Dowcxipne. Tylko co z ta <szczeroscia>, co to nie jest rzeczownikiem?
              • d_nutka Re: Szczerość 07.01.04, 12:14
                Gość portalu: borygo napisał(a):

                > Dobre. Dowcxipne. Tylko co z ta <szczeroscia>, co to nie jest rzeczowniki
                > em?

                zwróć się z tym zapytaniem do logopedy
                bo wiesz
                ja się zawsze zająknę przy słowie "szczerość" i potem to już nie jaka to część
                mowy

                d_nutka
                • Gość: borygo Re: Szczerość IP: *.de 07.01.04, 12:21
                  d_nutka napisała:

                  > Gość portalu: borygo napisał(a):
                  >
                  > > Dobre. Dowcxipne. Tylko co z ta <szczeroscia>, co to nie jest rzeczo
                  > wniki
                  > > em?
                  >
                  > zwróć się z tym zapytaniem do logopedy
                  > bo wiesz
                  > ja się zawsze zająknę przy słowie "szczerość" i potem to już nie jaka to część
                  > mowy
                  >
                  > d_nutka

                  Logopeda mi mowi, ze tu chodzi o czesc dupy. Tylko nadal nie wiadomo, lewa czy
                  prawa. Ale to juz drobiazg. Przynajmniej wiadomo, ze chodzi o poldupek.
                  • d_nutka Re: Szczerość 07.01.04, 12:33
                    Gość portalu: borygo napisał(a):

                    > Logopeda mi mowi, ze tu chodzi o czesc dupy. Tylko nadal nie wiadomo, lewa
                    czy
                    > prawa. Ale to juz drobiazg. Przynajmniej wiadomo, ze chodzi o poldupek.

                    smile))))))))))
                    ale ja jestem w komplecie smile)))))))
                    i tu i tam
                    mydelniczki też w komlecie smile)))))

                    d_nutka
                  • Gość: fląder Re: Szczerość IP: *.acn.pl 07.01.04, 21:13
                    Połdupek zza krzaka.
                    • Gość: fląder Re: Szczerość IP: *.acn.pl 08.01.04, 19:11
                      czy juz wiadomo cczxy lewy vczy prawy?
    • Gość: polishAM Re: Szczerość IP: *.nas63.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 08.01.04, 09:09
      Szczerze to szczerze. Nas i Żydów dzieli przepaść nie do pogodzenia. My
      katolicy wierzymy, że tu na Ziemii nasze życie to nieistotny i krótki epizod,
      który szybko się skończy, nie warto więc budować przyszłości na podstawach
      materialnych. Na marginesie, podzielam ten pogląd. Żydzi natomiast dopasowują
      sobie swój własny interes do rzeczywistości. Co się odbywa kosztem innych.
      Widok chciwego Żyda to typowo humorystyczny obraz nielubianej postaci. Akurat w
      wydaniu katolickim, bo my katolicy znamy w końcu Żydów najlepiej. Oczywiście
      nie w sposób zwrócić uwagę, że taka właśnie zabawna postać w Koziołku Matołku,
      miała charakter bezwzględnego Araba znęcającego się nad głównym bohaterem, a na
      dzień dzisiejszy jako przykład podam Mausa przełożonego przez żonę T. Grossa,
      Grudzińską, gdzie Polaków przedstawia się jako świnie. Więc w wojnie kulturowej
      obydwie strony mają naładowane armaty. Ja podejmuję tą rękawicę. Na naszej
      polskiej, katolickiej ziemii nie pozwolimy się zaszczuć tej bezwzględnej
      maszynie nafaszerowanej pieniędzmi. Żyd nas nie będzie moralności uczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka