Dodaj do ulubionych

ŻABKA = BIEDRONKA BIS

28.04.05, 17:03
To ja, jako mieszkaniec Pruszkowa, jestem przeciwny istnieniu ŻABEK w tym
mieście.
Obserwuj wątek
    • derekpl Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 28.04.05, 17:23
      Nie no - faktycznie - pozamykac wszystko i niech zostanie tak jak kiedys supersam z "przesympatyczna" obsluga i pustymi polkami.

      To co sie dzieje w tych sklepach, jest wypadkowa tego jacy ludzie, na jakim stanowisku siedza.

      Nie ma porownania pomiedzy kierownikiem biedronki a Geant'a czy Carefour'a - tam pracuje troche inny rodzaj ludzi - inaczej myslacy.
      • stary.prochazka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 28.04.05, 18:17
        > Nie ma porownania pomiedzy kierownikiem biedronki a Geant'a czy Carefour'a - ta
        > m pracuje troche inny rodzaj ludzi - inaczej myslacy.

        myślę że nie ma między nimi różnicy po tym że kierownik Geanta ma lepsze
        wykształcenie i bardziej subtelnie robi kanty. A przede wszystkich ma od tego
        pomniejszych "menedżerów"
        • derekpl Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 29.04.05, 05:55
          Moi zdaniem jest - mialem kiedys ta niewadpliwa "przyjemnosc" pracy w Geant'cie
          i nie mialy tam miejsca takie sytuacje - jak przedstawiano w telewizji, apropo
          Biedronki.
          Tez nie uwazano wartosci jednostki, ale nie bylo to posuniete do takieo stopnia.

          -------
          Wszedzie zdarzaja sie ludzie i parapety
    • bbastek13 Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 08:56

      a w temacie Żabki : artykulik z dzisiejszego "SE" :

      Jak Żabka pierze mózgi
      Do pracy w sklepach sieci Żabka przygotowują specjalne obozy
      Właściciele sklepów Żabka zrobili pranie mózgów swoich przyszłym ajentom i
      wpędzili ich w długi. Ajenci musieli przejść długie szkolenia, na których byli
      poddawani tresurze po to, aby całkowicie podpodporządkowali się przełożonym.
      Wszystko po to, aby podpisali z Żabką zgubne dla siebie umowy na prowadzenie
      sklepów.

      Umowy zmuszały ich do pracy ponad siły i do totalnego podporządkowania się
      rozkazom z centrali Żabki. "Szkolenia" pomieszały w głowach kilkudziesięciu
      chętnym z całej Polski do współpracy z siecią sklepów, którym wydawało się, że
      będzie to interes ich życia. Mieli prowadzić sami sklepy pod szyldem Żabka.
      Okazało się jednak, że umowy i weksle, które podpisali, to pułapki. Początkowo
      wszystko szło dobrze. Ale po kilku miesiącach okazało się, że nagle Żabka
      zażądała od ajentów spłaty długów, które nie wiadomo skąd się wzięły. - Żądają
      od nas spłaty długów, niby za brakujący towar. A przecież niczego nie
      brakowało - mówi Elżbieta Zagórska (44 l.) z Michałowic koło Warszawy, jedna
      z "wrobionych" ajentek. - Tak nas skołowali, że po szkoleniach daliśmy się
      nabrać i podpisaliśmy weksle, przez które mogą z nas ściągnąć, ile im się
      podoba.

      Wojna nerwów
      Żabka zabrała naiwnych na 4-tygodniowy obóz w Brzedni niedaleko Poznania.
      Zamknięty ośrodek nazywany "Żabim Grodem" jest w głuchej puszczy nad jeziorem.
      Przypomina słowiański gród w Biskupinie. Ajenci byli w nim praktycznie odcięci
      od świata. Nie mogli oglądać telewizji ani słuchać radia. Nie mieli gazet.

      - Musieliśmy prosić o zgodę, by wyjść - mówi Joanna Łączyńska (40 l.), oszukana
      była uczestniczka obozu z lipca 2000 roku.

      - Pierwszego dnia, gdy wchodziliśmy do obozu, zobaczyliśmy żebrzące o jedzenie
      dzieci! W odruchu serca chciałam im dać jedzenie, ale ochroniarze zabronili mi -
      opowiada Joanna. Okazało się, że organizatorzy zainscenizowali scenkę, aby od
      razu ich zastraszyć i zmusić do posłuszeństwa. Dzieci usługiwały później
      uczestnikom. Na stołówce jedna z dziewczynek wywróciła się i stłukła talerz.
      Powiało grozą. - Szef kuchni dosłownie wziąłĘją za włosy i zaciągnął na
      zaplecze. Zza drzwi zaczęły dochodzić odgłosy bicia i płaczu. Byłam
      wstrząśnięta - mówi Joanna.

      Wojskowy dryl
      Rygory w obozie były jak w wojsku - o 6.00 rano była gimnastyka. Poźniej długie
      godziny szkoleń. Przez 4 tygodnie musieli przestrzegaćĘsurowych regulaminów pod
      groźbą wyrzucenia z obozu. - Podpisałam umowę i weksel, bo tak wyprali mi mózg,
      że wydawało mi się, że złapałam szczęście za nogi. Myślałam wtedy tak -
      przeszkolili mnie i będę mogła pracować. Okazało się jednak, że od początku
      było to oszukaństwo. Doprowadzili mnie do załamania nerwowego. Leczę się do
      dziś - mówi drżącym głosem Joanna Łączyńska.

      Skąd się wziął dług?
      Po kilku tygodniach pani Joanna otworzyła w końcu swój wymarzony sklep pod
      szyldem Żabki, która dostarczała jej towar. Żeby cokolwiek zarobić, pracowała
      ponad ludzkie siły. Ale nagle, nie wiadomo skąd, centrala Żabki zażądała od
      niej spłaty jakiegoś długu. Pani Joanna do dzisiaj nie wie, skąd się wziął. Ale
      musi spłacić ponad 100 tys. zł, bo po "przeszkoleniu" w obozie podpisała
      niekorzystny dla siebie weksel. W takich tarapatach znaleźli się także inni
      uczestniczy szkoleń, którzy także podpisali weksle.

      Zapytaliśmy rzecznika Żabki Konrada Napierałę o manipulowanie ludźmi na obozie
      pod Poznaniem, ale do zamknięcia tego wydania "SE" nie przysłał nam odpowiedzi.

      Sieć sklepów Żabka należy do kontrowersyjnego poznańskiego biznesmena Mariusza
      Świtalskiego (43 l.), którego firma Elektromis na początku lat 90. była
      uwikłana w przestępstwa podatkowe i gospodarcze.

      Nowych kandydatów do pracy w Żabce wita się w makabryczny sposób
      Poprzedni uczestnicy przygotowali dla następców przedstawienie na polecenie
      komendanta obozu.

      - Zagraliśmy sowiecki obóz pracy. W mundurach śpiewaliśmy Międzynarodówkę. Nowi
      byli zdezorientowani - opowiada Joanna Łączyńska. - Najgorsze było potem.
      Obozowicz został poszarpany i wrzucony na środek świetlicy. Powiedziano nam, że
      była to kara za niewłaściwe zachowanie. Nowi byli tym "żartem" przerażeni.

      Dałam się im zrobić
      Elżbieta Zagórska (48 l.) z Michałowic pod Warszawą

      - Miałam nawet 100 tys. obrotu w sklepie, ale i tak skończyłam z 67 tys. długu.
      Dałam się im zrobić i nawet nie wiedziałam, w jaki sposób. Dopiero pomoc
      psychologów uświadomiła mi, że Żabka zrobiła mi pranie mózgu. Przez ich
      matactwa straciłam też prawo do użytkowania własnego lokalu. Do dziś jest tam
      Żabka, a ja dałam się wrobić w 10-letnią umowę najmu i nie mogę się ich pozbyć.
      Moim następcom powiedzieli, że kradłam towar, a ja nie wzięłam niczego.

      To jakaś paranoja!
      Zenon Sobański (55 l.), były ajent Żabki w Toruniuu

      - Na kursie była moja synowa, ale interes był rodzinny, ja byłem jako
      zabezpiecznie finansowe. Przez nich wpadłem w ogromne długi. To jakaś paranoja!
      Najpierw żądali 86 tys., a w ubiegłym roku nagle zeszli do 54 tys. Do dziś nie
      wiem, skąd się wzięły. Na razie moja sprawa jest w sądzie. Mam nadzieję, że
      sprawiedliwośćĘzatriumfuje i jakoś z tego wyjdę.

      Profesor Janusz Czapiński, socjolog społeczny
      Żabka gorsza od Biedronki
      - Obóz służy temu, by obniżyć czujność przyszłych ajentów i uwikłaćĘw
      niekorzystne dla nich umowy. To dzięki nim Żabka musi wyjśćĘna swoje ich
      kosztem. Żabka stosuje na swych przyszłych ajentach znane psychologiczne
      chwyty, by zdobyćĘnad nimi przewagę.

      To także częste ostatnio wykorzystywanie pracowników, jak np. w Biedronce,
      tylko że dużo bardziej przebiegłe.

      Moralnie jest to absolutnie naganne, tym bardziej że prowadzi ajentów do nie
      odwracalnych szkód.

      Nie da się znaleźćĘżadnych wyjaśnień, które usprawiedliwiałyby takie działanie.


      --------------------------------------------------------------------------------

      artykuł pochodzi z Super Expressu
      Copyright Media Express
      • uasiczka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 09:59
        dziwny ten obóz - trochę mi się wierzyć nie chce że normalni dorośli ludzie na
        coś takiego się zgodzili... to mi przypomina sprawę providentu - ludzie że żalą
        że tak dużo musza oddać, że oszustwo - ale przecież w umowie była zaznaczona
        wysokość odsetek - tylko trzeba CZYTAĆ, CZYTAĆ, CZYTAĆ I MYŚLEĆ chociaż
        troszkę...

        ja mam sprzeczne uczucia co do takich sklepów (nie tylko żabka ale inne, zwane
        przeze mnie "norkami" slklepy z cyklu alkohol i wszystko inne)
        z jednej strony żal mi tych ludzi, którzy muszą tak zapieprzać ale z drugiej
        strony super jest jak mogę w niedzielę kupić fajki, czekoladki i soczek - co
        tylko zechcę...
        • magister11 LUDZIE LUDZIOM ZGOTOWALI TEN LOS 11.05.05, 10:35
          ... :-((((
        • stary.prochazka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 12:38
          większość ludzi, którzy pracują w Żabce, Biedronce albo korzysta z Providenta
          nie jest jakoś super-hiper wykształcona i nawet gdyby przeczytali taką umowę to
          pewnie by jej nie zrozumieli; jest w tym trochę ich winy ale niewiele, bo ja np.
          tez nie rozumiem niektórych instrukcji obsługi a PIT-a wypełniałem sobie
          programem bo tak na żywca nie dałbym rady.
          Umowy są z kolei skonstruowane przez świetnie wyszkolonych prawników, którzy
          ustawiają w nich każde słówko. Ci, którzy dają takie umowy do podpisania, dobrze
          o tym wiedzą i to jest z nich strony nieuczciwe albo raczej nieetyczne. Potem
          mogą powiedzieć "przecież wiedział pan/pani, co podpisuje" a taka osoba przecież
          nie przyzna się do tego że nie wie bo nie rozumie. Język tych umów umyślnie nie
          jest dostosowany do tych, którzy je podpisują, tak jakby zamiast pana Mietka,
          który pożycza w Providencie 200 złotych "do pierwszego" chodziło o
          międzynarodową korporację, która zaciąga kredyt na budowę fabryki.

          z drugiej
          > strony super jest jak mogę w niedzielę kupić fajki, czekoladki i soczek - co
          > tylko zechcę..

          w wielu innych krajach takie drobne rzeczy można kupić w automacie i nie
          potrzeba do tego ludzi
          • uasiczka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 12:44
            oczywiście że tak, ja też mam problem ze zrozumieniem umów (szczególnie kredyty
            i polisy) ale wtedy wykreślam sobie markerami miejsca których nie rozumiem i
            tak długo męczę przedstawiciela danej firmy aż będę wiedziała o co chodzi -
            chodźby to trwało 3 godziny i osoba, która mi tłumaczy piany dostaje (na pewno
            potem opowiada angdotki na ten temat - ale mam to w nosie)

            tak bylo jak kupowaliśmy mieszkanie - w końcu to następne 30 lat
            mojego "pożycia" z bankiem - związku silniejszego niż małżeństwo ;)))
            • magister11 Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:02
              ... a powodem tego jest skandaliczna nieprzystepność i horendalne ceny usług
              prawniczych. No, ale jak się ma w kraju swoistą mafię (zaznaczam, że jest to
              moja osobista opinia), czyli tzw. samorzad prawniczy z pewnym tłuściochem z
              ministersta sprawiedliwości na czele (największy obrońca obecnego stasus quo) -
              to ameryki tu u nas długo nie będzie... :-(((
              • stary.prochazka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:16
                Tu się zgadzam, samorząd adwokacki w ostatnich czasach rzeczywiście wiele razy
                się skompromitował, choćby ze wzgledu na blokowanie dostępu do aplikacji i
                zawodu młodym a także ze względu na obronę ewidentnych kłamców ze swojego grona.
                • josip_broz_tito Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:21
                  Prochazka to sie chyba nigdy nie zmieni;) Praca w gazecie w sobote czy
                  niedziele to tez wyzysk. A w automatach jest drozej.

                  BRAWO DLA ALTU :D Popieram :D
                  • stary.prochazka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:26
                    ja mam pracę umysłową, nie rozładowuję tirów. Płacą tak sobie ale jednak chyba
                    za dużo, żebym czuł się wyzyskiwany:)
                    może i w automatach jest drożej jest, ale jak się chce kupować w niedzielę albo
                    do 22...
                    • magister11 Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:34
                      stary.prochazka napisał:

                      > ja mam pracę umysłową, nie rozładowuję tirów. Płacą tak sobie ale jednak chyba
                      > za dużo, żebym czuł się wyzyskiwany:)

                      Ponoć praca "za biurkiem" (jeśli to tym samym myślimy) jest dużo bardziej
                      szkodliwa dla np. kręgosłupa, czy nóg, niż się wydaje. Dobrze zorganizowana
                      praca fizyczna jest ponoć znacznie zdrowsza (przynajmniej dla niekturych
                      elementów konstrukcji nośnej ;-)
                      • stary.prochazka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:45
                        Dobrze zorganizowana
                        > praca fizyczna jest ponoć znacznie zdrowsza (przynajmniej dla niekturych
                        > elementów konstrukcji nośnej ;-)

                        myślę, że równie pożyteczne dla takich "elementów konstrukcji nośnej" są dwie
                        godziny jogi tygodniowo. To się czuje i to jeszcze nawet następnego dnia:-)
                        A najdziwiejsze że to człowiekowi naprawdę sprawia przyjemność;)Jak już zaliczę
                        ten WF, chyba sobie poszukam jakiejś jogi prywatnie.
                        • uasiczka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:47
                          mogę polecić akademię na Wałowej w Wawie ;)))
                          • stary.prochazka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:53
                            to oczywiście znam, moja luba chodziła przez parę lat na jogę z Bubiczem
                            Sławomirem czyli gościem który teraz założył AHJ:) Tylko tam cokolwiek drogo
                            jest:( Literatury mi nie brakuje, może w domu poćwiczę?
                            W każdym razie joga to jest pierwszy WF na którym mi się podoba:)Aż żałuję że
                            przez całe studia symulowałem wysiłek na jakichś siłowniach:/
                            • uasiczka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 14:08
                              ceny są porównywalne - mnie skusił fakt, że jest w miarę blisko i jest gdzie
                              zostawić samochód (czyli nie ma parkomatów), no i zamykane szafki
                          • magister11 Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 14:06
                            uasiczka napisała:

                            > mogę polecić akademię na Wałowej w Wawie ;)))

                            A to mnie naprowadza na pewien taki pomysł..zaraz będzie...
                • uasiczka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 13:25
                  a ja bym chciała mieć "własnego" prawnika

                  - teraz dygresja: jest taka reklama którego z banków oferujących kredyty
                  hipoteczne, babka ma koszmary senne, gada przez sen o odsetkach, procentach
                  itp.

                  - a teraz powrót: ja mam podobnie i chciałabym móc zadzwonić "o drugiej w nocy"
                  do kogos kto odpowie mi na pytanie czy pakiet bezpieczna rodzina obejmuje
                  również śmierć w wyniku choroby czy ze starości czy tylko w wyniku
                  nieszczęśliwego wypadku (za chiny ludowe nie moge tego pojąć)
                  • mysza63 Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 16:33
                    To ja bym jeszcze do tych Żabek, Biedronek i innych sklepów parę innych firm
                    zajmujących zupełnie czym innym, ot. np. edukacją, wydawaniem gazet, szyciem
                    ubrań, rozwożeniem wody itp.... słuchajcie niestety rynek przcy w naszym kraju
                    jest tragiczny i prawie każdy pracodawca może powiedzieć: jak się nie podoba to
                    dowidzenia. A jak się ma na utrzymaniu dwoje dzieci, popsutą pralk i kupę
                    długów (wspomnienie po byłym mężu) to człowiek nie ma innego wyjścia jak rano
                    popijać melisę, zaciskać zęby żeby swoim szefom-burakom nie powiedzieć kilku
                    mądrych słów. Wrrrrrrrrrrrrr dziś mnie po prostu zęby bolą od tego zaciskania.
                    • mysza63 Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 11.05.05, 16:35
                      usiaczko postaraj się poszukać informacji na stronie

                      www.infor.pl

                      nie wiem jak teraz ale kidyś mieli też specjalistów od ubezpieczeń którym
                      można zadawać pytania.
                      • uasiczka Re: ŻABKA = BIEDRONKA BIS 12.05.05, 09:27
                        dzięki za info - zrobię to później
                        na razie mam domu jak w cygańskiej chacie (wyburzanie ściany) jihaaaaaaaaaaa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka