Dodaj do ulubionych

Ken grozi!? (siano)

IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 19:15
Witajcie!

Do siedzącego na dworze Kena i Pabla podchodzi Frytka:
"Rozmawiałam teraz z lalką (!) o tej całej sytuacji wczorajszej i swierdziła,
że też nie chce żadnych awantur, bo to bez sensu"

Na to Ken: "Teraz nie chce, bo się boi że Zołza w niedzielę wyleci. A jak
wyjdzie w niedzielę to ja jej takie ciśnienie będę robił, że się będzie cieła."

Ręce mi opadły jak to usłyszałem. Frytka i Pablo też przygłupieli, ona tylko
coś bąknęła w stylu "ej nie...", ale gdzieś pod nosem i niesmiało....
Zapadłą żenująca cisza i dopiero po dobrej chwili Ken się zreflektował: "Nie
no, przecież nic nie będę robił".

Jasne, a mnie się wydaje, że chłopaczek za dużo powiedział i potem się
maskował....

Co myślicie? "Chlapnęło" mu się,co? :)

siano
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 19:34
      I co z tego! A Barbie co powiedziała do Zouzy, bodajże wczoraj? Coś o
      roztrzaskanej butelce na głowie Kena, "gozdziku"czy jakimś "tulipanie"...Ken
      chlapnął jęzorem, podobnie, jak wczoraj Barbie.
      • Gość: miki Re: Ken grozi!? (siano) IP: 192.168.0.* 05.04.02, 19:40
        Ja tam się nie dziwię. To wyjątkowy frajer o badzo małym serduszku.
      • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 19:45
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > I co z tego! A Barbie co powiedziała do Zouzy, bodajże wczoraj? Coś o
        > roztrzaskanej butelce na głowie Kena, "gozdziku"czy jakimś "tulipanie"...Ken
        > chlapnął jęzorem, podobnie, jak wczoraj Barbie.

        Ale Barbie zaznaczyła - "jeżeli mnie skrzywdzi". A Ken? Odgraża się, że będzie
        robił ciśnienie "jak Zouza wyjdzie". Tchórz.

        siano
    • Gość: Metaxa Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 20:58
      No co za złamas z tego lalusia!!! Po dzisiejszej (wczorajszej właściwie) drace
      z Barbi o te kosze juz mi sie ulewa na widok tego gościa! Te jego uwagi
      typu "prymityw" o Barbi, "szmata" o Frycie u.v.a po prostu są nie do
      strawienia >:/
      A zachowanie Fryty, która włazi mu do tyłka bez wazeliny, bo wydaje jej sie,
      że sam Pan Bog powołał ją do tego, by mediować między zwaśnionymi stronami
      osłabia mnie jeszcze bardziej..
      Czymam z całej siły kciuki za to, żeby zaśpiewał soon "ta ostaaatnia
      niedzieeelaaa..." >:))))
      • Gość: igi Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.04.02, 10:12
        ken nie powiedzial o barbie 'prymityw'. powiedzial, ze zachowala sie jak
        prymityw. to jest roznica...
        • Gość: [ 8_8 ] Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.bielsko.msk.pl 06.04.02, 10:24
          Gość portalu: igi napisał(a):

          > ken nie powiedzial o barbie 'prymityw'. powiedzial, ze zachowala sie jak
          > prymityw. to jest roznica...

          taa. co Ty nie powiesz.. zastanów się lepiej nad sensem swojej wypowiedzi.. bo ja
          różnicy żadnej nie widzę.. co najwyżej udało mi się dostrzec w Twojej wypowiedzi
          desperacka chęć obrony Kenia, która jest równie nieudana i 'prymitywna' (siC!)
          jak jego próby tłumaczenia, że wszystkiemu winni są inni mieszkańcy... :-)
          • Gość: igi Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.04.02, 10:33
            swietny z ciebie psycholog, doprawdy. to nie byla obrona, tylko obiektywna
            ocena. zastanow sie jaka jest roznica pomiedzy tym, gdy mowisz do kogos, ze
            zachowal sie jak prymityw, a stwierdzeniem, ze ktos jest prymitywem. nie
            dostrzegasz jej? a tak na marginesie nazywajac moja wypowiedz prymitywna,
            nawet w cudzyslowie udowadniasz, ze niewiele sie roznisz od znienawidzonego
            przez siebie kena. zdaje sie, ze nie o to ci chodzilo.
        • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 11:23
          Gość portalu: igi napisał(a):

          > ken nie powiedzial o barbie 'prymityw'. powiedzial, ze zachowala sie jak
          > prymityw. to jest roznica...

          Witaj igi! :))

          Niby masz rację, jest różnica, mianowicie taka, że pierwsze określenie jest
          bardziej bezpośrednie i dobitniej wyraża stosunek mówiącego do "obmawianego". Ale
          to tylko subtelna różnica, która ma stanowić furtkę, drogę ucieczki i tłumaczenia
          się w razie jakichś komplikacji. No właśnie. Sprawa się rypła, można więc się
          wycofać: nie "prymityw", tylko "jak prymityw".

          Zauważcie, że to jest właśnie taktyka Kena. Zawsze sobie zostawia furtkę, ale nie
          masz chyba drogi igi wątpliwości, że pomyślał o Barbie "prymityw" :))). Swoją
          drogą nie wiem czemu, bo akurat to określenie nie bardzo pasuje mi do całej
          sytuacji. No ale mniejsza z tym.

          W każdym bądź razie, złości mnie jeżeli ktoś w ten sposób broni Kena -
          "obiektywną oceną". Kolejny punkt strategii Kena: czepianie się słówek itp. Ale
          słowa można wypowiadać na wiele sposobów, liczy się też intencja ich
          wypowiedzenia. Zgodzisz się chyba, że istnieje coś takiego. Uwzględniając ten
          czynnik ja nie mam wątpliwości, że to Ken czepił się Barbie i wywołał kłótnię.

          Ken zresztą chyba sam nie jest świadom, że te jego zagrywki są tak denerwujące.
          Bo sam przed sobą się tłumaczy własnie w ten sposób: ja nie powiedziałem
          prymityw, tylko "jak prymityw" - czego ona się czepia... no i "dlaczego ja się
          muszę tak męczyć". Sam sobie wmawia, że to inni są be a on cacy. No i trudno -
          nie zmieni się na pewno już w tym programie, może za parę lat. Ale niech już
          stamtad idzie, bo jest zarzewiem wszelkich konfliktów... ;)

          Pozdrawiam serdecznie
          siano
          • Gość: igi Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.04.02, 15:24
            nie rozumiem dlaczego wszyscy sie uparli, ze bronie kena. to bylo tylko
            uscislenie. ken nie powiedzial barbie, ze jest prymitywem. odnosze wrazenie,
            ze nie mozna sie wypowiedziec bez deklaracji w czyim obozie sie walczy- zolzy,
            czy kena. ludzie! przeciez nikt z nich nie jest idealny, kazdy ma swoje wady i
            kazdy bedzie mial zarowno swoich przeciwnikow, jak i zwolennikow. jak to w
            zyciu. znajoma, ktorej towarzystwa nie mozecie zniesc, tez ma swoich
            przyjaciol i choc wydaje sie wam to ewidentnie dziwne nie spedzacie chyba
            czasu na przeciaganiu ich 'na swoja strone'. jeszcze raz powtarzam, ze bylo to
            obiektywne stwierdzenie pewnego faktu. ogladajac bb dostrzegam bledy i sukcesy
            wszystkich, co nie zmienia faktu, ze rowniez mam swojego faworyta i nie jest
            nim ani ken, ani zolza :)
        • Gość: M. Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 06.04.02, 12:06
          Gość portalu: igi napisał(a):

          > ken nie powiedzial o barbie 'prymityw'. powiedzial, ze zachowala sie jak
          > prymityw. to jest roznica...
          ----------
          Popieram Ken powiedział,że zachowała się jak prymityw, a nie nazwał ją
          bezpośrednio prymitywem. To jest co innego.Zresztą Barbi też nie lepsza.Momentami
          wychodzi z niej chamstwo małej k...."Jak Ken mnie skrzywdzi, przejadę mu
          tulipanem po szyi"- och , a co niby Ken mógłby jej zrobić na oczach milionów
          widzów- wykręcić jej sztuczne ząbki czy wyrwać tipsy?Naprawdę wolę już Kena od
          tej sztucznego robocopa, bo przynajmniej jest inteligentny i każdy spór załatwia
          z palcem w nosie.

          • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 12:21
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > To jest co innego.Zresztą Barbi też nie lepsza.Momentami
            > wychodzi z niej chamstwo małej k...."Jak Ken mnie skrzywdzi, przejadę mu
            > tulipanem po szyi"- och , a co niby Ken mógłby jej zrobić na oczach milionów
            > widzów- wykręcić jej sztuczne ząbki czy wyrwać tipsy? Naprawdę wolę już Kena od
            > tej sztucznego robocopa, bo przynajmniej jest inteligentny i każdy spór załatwi
            > a z palcem w nosie.

            Witaj M.

            Jak czytam takie posty to mi ręce opadają. "Chamstwo małej k..."??? Wygląda więc
            na to, że w Sękocinie są same kurwy (przepraszam, że tak dosadnie się wyrażam,
            ale... uniosłem się heh). Frytka (nazywana tak za przejścia z Kenem), Chuda (za
            Chemika), Magda (za Janosika), Zouza (no właśnie, za kogo?!?!) i Barbie
            (początkowo za Brenasa, a teraz za to, że śmiała zwrócić uwagę jaśnie Keniowi). A
            wiecie co? Życzę wszystkim, którzy tak piszą, żeby choć raz dowiedzieli się, że
            ktoś tak o nich myśli (i to najlepiej niesłusznie).

            M. woli Kenia bo "przynajmniej jest inteligentny i każdy spór załatwia z palcem w
            nosie". Oczywiście, że jest inteligentny, powtarzam to od początku. Załatwia
            spory z palcem w nosie? Bo widzi tylko czubek własnego nosa. I jak mogłaś
            napisać, że wolisz go od Barbie!? To już w ogóle mi się w głowie nie mieści.
            Choćby była nie wiem jak sztuczna itd. to za jej podejście do ludzi należy ją
            cenić. A jeśli nie cenić, to przynajmniej stawiać wyżej od Kena, który ma głęboko
            gdzieś to co czują "ludzkie szmaty".

            Pozdrawiam
            siano

            • Gość: M. Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 06.04.02, 12:39
              Gość portalu: siano napisał(a):

              > Gość portalu: M. napisał(a):
              >
              > > To jest co innego.Zresztą Barbi też nie lepsza.Momentami
              > > wychodzi z niej chamstwo małej k...."Jak Ken mnie skrzywdzi, przejadę mu
              > > tulipanem po szyi"- och , a co niby Ken mógłby jej zrobić na oczach milion
              > ów
              > > widzów- wykręcić jej sztuczne ząbki czy wyrwać tipsy? Naprawdę wolę już Ke
              > na od
              > > tej sztucznego robocopa, bo przynajmniej jest inteligentny i każdy spór za
              > łatwi
              > > a z palcem w nosie.
              >
              > Witaj M.
              >
              > Jak czytam takie posty to mi ręce opadają. "Chamstwo małej k..."??? Wygląda wię
              > c
              > na to, że w Sękocinie są same kurwy (przepraszam, że tak dosadnie się wyrażam,
              > ale... uniosłem się heh). Frytka (nazywana tak za przejścia z Kenem), Chuda (za
              >
              > Chemika), Magda (za Janosika), Zouza (no właśnie, za kogo?!?!) i Barbie
              > (początkowo za Brenasa, a teraz za to, że śmiała zwrócić uwagę jaśnie Keniowi).
              > A
              > wiecie co? Życzę wszystkim, którzy tak piszą, żeby choć raz dowiedzieli się, że
              >
              > ktoś tak o nich myśli (i to najlepiej niesłusznie).
              >
              > M. woli Kenia bo "przynajmniej jest inteligentny i każdy spór załatwia z palcem
              > w
              > nosie". Oczywiście, że jest inteligentny, powtarzam to od początku. Załatwia
              > spory z palcem w nosie? Bo widzi tylko czubek własnego nosa. I jak mogłaś
              > napisać, że wolisz go od Barbie!? To już w ogóle mi się w głowie nie mieści.
              > Choćby była nie wiem jak sztuczna itd. to za jej podejście do ludzi należy ją
              > cenić. A jeśli nie cenić, to przynajmniej stawiać wyżej od Kena, który ma głębo
              > ko
              > gdzieś to co czują "ludzkie szmaty".
              >
              > Pozdrawiam
              > siano
              > -----------------------
              O Boże Siano, jeżeli cię uraziłam to przepraszam.Mam złe zdanie na temat Barbi i
              jak na razie go nie zmienię.Pomijając jej urodę wyczuwam w tej kobiecie drugie
              dno.Moim zdaniem ona cały czas gra taką słodką lukrowaną pieszczoszkę, a w tym
              wszystkim fałszem jedzie aż na kilometr.Nie widzę w niej ani mądrości,ani
              inteligencji ,ani erudycji, wręcz przeciwnie.Jej tekst o "tulipanie" był dla mnie
              tekstem ,którego nie wypowiedziałaby kulturalna kobieta, a raczej jakaś ...
              Pozatym jest osobą bardzo słabą i podatną na cudze wpływy- potakuje Zołzie w
              każdym jej słowie.
              A co Kena- można go nie lubić za wiele rzeczy, ale jest facetem bardzo
              inteligentnym,że chyba nawet najbardziej z całego domu.Również mnóstwo rzeczy mi
              się w nim nie podoba,ale sztuki prowadzenia sporów to koleś mógłby uczyć
              innych.Zauważ inni krzyczą na niego, a on pełen spokój,zero inwektyw,zero
              unoszenia się,zero wrzasków.Przecież Zołzę tym spokojem ośmieszył na całej
              linii,a wczoraj to samo zrobił z Barbi,która też najwyraźniej zapomniała języka w
              buzi.I nie było przy tym u niego cienia zacietrzewienia czy nerwów.
              A dlaczego wolę Kena od Barbi-bo jest sobą, a ta lalka cały czas gra.I tyle.Pzdr.

              • Gość: Miko Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.chello.pl 06.04.02, 12:46
                No nie moge... to, ze Ken nie reaguje w trakcie klotni nie ma nic wspolnego z
                tym, ze jest opanowany. On po prostu nie ma zadnego kontaktu ze swoimi
                emocjami, w takim przypadku to naprawde nietrudno nie zwracac uwagi na
                najgorsze nawet obelgi.

                Jasne, opanowany. Co za przenikliwosc...
                • Gość: M. Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 06.04.02, 14:36
                  Gość portalu: Miko napisał(a):

                  > No nie moge... to, ze Ken nie reaguje w trakcie klotni nie ma nic wspolnego z
                  > tym, ze jest opanowany. On po prostu nie ma zadnego kontaktu ze swoimi
                  > emocjami, w takim przypadku to naprawde nietrudno nie zwracac uwagi na
                  > najgorsze nawet obelgi.
                  >
                  > Jasne, opanowany. Co za przenikliwosc...
                  ---------------
                  Nie ma kontaktu ze swoimi emocjami? Czy według ciebie kontakt z emocjami polega
                  na dzikim wrzasku jak to czyni Zołza, która wylewa wszystko na zewnątrz?Wg.mnie
                  Ken po prostu znakomicie trzyma nerwy na wodzy i nie dopuszcza do tego,żeby
                  emocje wzięły górę.Ma doskonały kontakt ze swoimi emocjami, bo nie pozwala,żeby w
                  sytuacjach konfliktowych wymknęły się spod jego panowania.

              • Gość: Mała Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 12:47
                Popieram i też tak myślę .Od Barbi jedzie na kilometr fałszem.
                Pusta lalka i nic więcej.Mysli że ludzie się na to kupią.
              • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 12:56
                E tam, wcale mnie nie uraziłaś droga M. :) Trochę za dużo emocji włożyłem tylko
                w poprzedniego posta... :))))

                Teraz będzie bardziej rzeczowo.
                Zarzucasz Barbie sztuczność, permanentny makijaż itd. Ale akurat w zestawieniu
                z Kenem to nie jest dobry argument, żeby ją stawiać niżej. Przecież Ken to też
                człowieczek "zrobiony" - paznokietki, samoopalacz(!), depilacja i tak bez
                końca.... Oczywiście, w mniejszym stopniu. Ale gdyby męski makijaż nie był
                społecznie całkowicie naganny to pewnie i z tego by skorzystał :))

                Poza tym, jak ustosunkujesz się do tego co napisałem w poście inicjującym
                wątek? "Będę jej robił takie ciśnienia, że się będzie cięła".

                Ken naturalny?! W którym momencie? Czy słyszałaś jak wczoraj w pokoju zwierzeń
                twierdził z przekonaniem, że "zawsze mówi ludziom prawdę prosto w oczy"?
                Przecież to kłamstwo i to powiedziane w oczy milionom :))) I na dodatek, o
                biedactwo, "strasznie w życiu przez to cierpi". Chętnie poznam Twoją opinie na
                ten temat.

                Pozdrawiam
                siano
                • Gość: M. Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 06.04.02, 14:47
                  Gość portalu: siano napisał(a):

                  > E tam, wcale mnie nie uraziłaś droga M. :) Trochę za dużo emocji włożyłem tylko
                  >
                  > w poprzedniego posta... :))))
                  >
                  > Teraz będzie bardziej rzeczowo.
                  > Zarzucasz Barbie sztuczność, permanentny makijaż itd. Ale akurat w zestawieniu
                  > z Kenem to nie jest dobry argument, żeby ją stawiać niżej. Przecież Ken to też
                  > człowieczek "zrobiony" - paznokietki, samoopalacz(!), depilacja i tak bez
                  > końca.... Oczywiście, w mniejszym stopniu. Ale gdyby męski makijaż nie był
                  > społecznie całkowicie naganny to pewnie i z tego by skorzystał :))
                  >
                  > Poza tym, jak ustosunkujesz się do tego co napisałem w poście inicjującym
                  > wątek? "Będę jej robił takie ciśnienia, że się będzie cięła".
                  >
                  > Ken naturalny?! W którym momencie? Czy słyszałaś jak wczoraj w pokoju zwierzeń
                  > twierdził z przekonaniem, że "zawsze mówi ludziom prawdę prosto w oczy"?
                  > Przecież to kłamstwo i to powiedziane w oczy milionom :))) I na dodatek, o
                  > biedactwo, "strasznie w życiu przez to cierpi". Chętnie poznam Twoją opinie na
                  > ten temat.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > siano
                  ------------
                  On tak powiedział? Nie słyszałam.Ale jeżeli tak się odezwał, to muszę przyznać
                  obiektywnie,że źle to o nim świadczy.Ale mimo wszystko uważam,że gorszy był tekst
                  o "tulipanie"Barbi.Choćby dlatego,że jaki jest Ken wiemy wszyscy i wiemy na co go
                  stać-bo facet nie udaje i nie kreuje się na innego niż jest.A tu
                  słodziutka,niewinna Barbi i taki tekst jak z kryminału.


                  • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 15:20
                    Gość portalu: M. napisał(a):

                    > On tak powiedział? Nie słyszałam.Ale jeżeli tak się odezwał, to muszę przyznać
                    > obiektywnie,że źle to o nim świadczy.Ale mimo wszystko uważam,że gorszy był >
                    tekst o "tulipanie"Barbi.Choćby dlatego,że jaki jest Ken wiemy wszyscy i wiemy na
                    co
                    > go stać-bo facet nie udaje i nie kreuje się na innego niż jest.A tu
                    > słodziutka,niewinna Barbi i taki tekst jak z kryminału.

                    Droga M.!

                    Przecież to co piszesz pozbawione jest troszkę sensu. Co znaczy "facet nie udaje
                    i nie kreuje się na innego"?! Chłopak jest do szpiku kosci fałszywy, jak kameleon
                    potrafi przemienić się z zażartego wroga w przyjaciela i na odwrót. Idąc Twoim
                    tokiem rozumowania należałoby stwierdzić: Ken jest fałszywy, ale to nic, bo jest
                    sobą. Toż to paranoja!

                    A co do Barbie. Z jednej strony krytykuje się jej "lalkowatość" i temu podobne
                    cechy, a jak wreszcie pokazała pazur, to się mówi że to do niej nie przystaje?!
                    To świadczy o tym, że się Barbie nie lubi i każdy fakt odwraca się na jej
                    niekorzyść nie patrzać przy tym na to, że się jest niekonsekwentnym.

                    Brak sympatii oczywiście mogę zrozumieć, to indywidualna sprawa, ale brak
                    konsekwencji i takie szukanie dziury w całym to przesada :)))

                    pozdrawiam
                    siano
    • Gość: Xenia Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.acn.waw.pl 05.04.02, 21:07
      Niech ten pusty człowieczek wraca do domu!!! Mam nadzieje ze jest bezrobotny i
      bedzie mial czas na polerowanie paznokci.

      pozdrawiam
      • Gość: Milka Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.02, 12:40
        Podziwiacie Kenia za zachowywanie spokoju podczas klotni, ktory jest
        wykladnikiem jego inteligencji.
        Mysle, ze to raczej jest nieumiejetnosc dyskutowania. Klocic sie czy dyskutowac
        mozna tez madrze. A co mowi w takich sytuacjach Kenio?
        "Skonczylas?", "jeszcze cos?", "nie dotykaj mnie" i takie tam odzywki.
        Dla mnie to tak jakbym slyszala 10 letnie dziecko. Zadnych argumentow, tak
        jakby sie bal, ze moze sie w dyskusji zaplatac.
        Smiesza mnie te jego odzywki i wcale nie wydaje mi sie, ze to swiadczy o jego
        inteligencji.

        Pozdrawiam
        • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 12:47
          A mnie się wydaje, że on jednak jest inteligentny i przebiegły. Wie, że wdając
          się w kłótnie nadszarpnie swój wizerunek. Dlatego gdy dochodzi do konfrontacji
          woli grać zaszczuwanego biedaczka...
          Ale ja się nie dam nabrać! :)) To szuja, jakich mało. I naprawdę, chciałbym
          żeby już wyleciał. Nawet nie dlatego, że inni są lepsi od niego. Po prostu nie
          chcę by po raz kolejny okazało się, że cwaniactwo jest wysoko cenione i
          intryganci i cwaniacy mogą daleko zajść. Niech utrą mu nosa, proszę!

          siano
          • Gość: Milka Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.02, 13:05
            Ken inteligentny? Ktos stwierdzil nawet, ze najbardziej ze wszystkich
            mieszkancow.
            Podajcie mi prosze jakies przyklady na potwierdzenie tej opinii, bo albo ja
            jestem ciemna, albo za rzadko ogkadam program.
            Przebieglosc i wyrachowanie to nie dowod na wysokie IQ.
            • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 13:15
              Gość portalu: Milka napisał(a):

              > Ken inteligentny? Ktos stwierdzil nawet, ze najbardziej ze wszystkich
              > mieszkancow.
              > Podajcie mi prosze jakies przyklady na potwierdzenie tej opinii, bo albo ja
              > jestem ciemna, albo za rzadko ogkadam program.
              > Przebieglosc i wyrachowanie to nie dowod na wysokie IQ.

              Ależ oczywiście, że przebiegłość i wyrachowanie to pochodna inteligencji.
              Niestety Ken swoioch szarych komórek używa w złych zamiarach, to po pierwsze, a
              po drugie trochę spaczony jest egoizmem. Gdyby choćby tę ostatnią cechę z niego
              wyrugować, hm... stałby się o wiele wartościowszy.

              Acha, przykład miał być. Choćby sposób wypowiadania się - duży zasób słownictwa
              (choć czasem dziwnie zubożany i zastępowany "słowami-wytrychami"). Inna sprawa,
              że to się np. mnie nie podoba, ale inteligencji odmówić nie można.

              Podsumowując: Ken to taki inteligentny głupek :))))

              siano
              • Gość: Margo Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 06.04.02, 14:32
                Najbardziej inteligentnym wydaje mi się byc Piotrek. Jest też przy okazji miły
                i sympatyczny.
                :)
              • Gość: Metaxa Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 14:40
                Zgadzam sie w całej rozciągłości z siano, w dużej mierze z Milka.. ale ktos,
                kto napisał, że we wczorajszej (czy przedwczorajszej, sama juz nie wiem, w
                kazdym razie chodzi o tę kłótnię o kosze) Ken był górą to jakiś ślepiec!!!
                Akurat w tym wypadku to Kenio nie miał nic na swoja obronę, a Barbi - mimo, że
                podenerwowana bardziej niż zazwyczaj - zachowała względny spokój. To samo
                dotyczy Zouzy. Mam nadzieję, że wzięła sobie do serca spostrzeżenie Chemika o
                tym w jaki sposób Kenio wygrywa takie sytuacje...

                A wszystkim, którym sie wydaje, że kenio jest szczery i mówi prawdę prosto w
                oczy życzę z całego serca takiego przyjaciela >:)
              • Gość: the-edge siano IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.04.02, 15:24
                ty siano , a pzdrowienia !!!???





                pozdrawiam
                the-edge
              • Gość: amis Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.katowice.pik-net.pl 06.04.02, 15:36
                Bardzo delikatnie okreslasz tu kena pisząc:
                > po drugie trochę spaczony jest egoizmem.

                Ken jest do szpiku egoizmem przesiąknięty. Gdyby nie ten egoizm to byłby bardzo wartosciowym
                człowiekiem.

                I druga sprawa już nie jako bezposredni dopisek do twojej wypowiedzi siano.

                Wielu forumowiczów rozważa różnicę pomiędzy "byciem prymitywem" i "postępowaniem jak prymityw".
                Oczywista różnica jest duża, ale w niektórych sytuacjach może ona maleć do 0.
                Np nikomu nie życzę bycia swinią natomiast postępujący jak swinia często wychodzą na swoje. Nie
                zmienia to jednak faktu, że jesli powiem komus, że jest swinią lub że postępuje jak swinia to zazwyczaj
                poczuje się równie obrażony.
                • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 15:52
                  Gość portalu: amis napisał(a):


                  > Wielu forumowiczów rozważa różnicę pomiędzy "byciem prymitywem" i "postępowani
                  > em jak prymityw".
                  > Oczywista różnica jest duża, ale w niektórych sytuacjach może ona maleć do 0.
                  > Np nikomu nie życzę bycia swinią natomiast postępujący jak swinia często wyc
                  > hodzą na swoje. Nie
                  > zmienia to jednak faktu, że jesli powiem komus, że jest swinią lub że postępuje
                  > jak swinia to zazwyczaj
                  > poczuje się równie obrażony.

                  Witka amis!

                  Cieszę się, że dołączasz do dyskusji bo Twoje uwagi są zawsze celne. Tak jak i
                  tym razem.

                  Właśnie o to chodzi, że liczą się intencje wypowiedzianego zdania: adresat
                  poczuwa się równie urażony. Czepienie się różnicy między "prymityw" a "jak
                  prymityw" to tylko zagrywka, która ma maskować brak argumentów. Igi, nie myśl
                  czasem, ze ja do Ciebie teraz :))). Ogólnie piszę. U Kena to zagrywka bardzo
                  częsta. Bronił się w ten sposób gdy Barbie pytała na jakiej podstawie uważa że
                  jest "pustą lalką z dyskoteki". Nie odpowiadał wprost bo to było zbyt trudne,
                  zresztą pytanie przypierało do ściany. Dlatego kierował spór na inne tory
                  czepiając się czego? Ano tego, że to Zouza powiedziała on TYLKO potwierdził. I
                  już czuł się rozgrzeszony.

                  pozdrufki
                  siano
            • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 15:09
              Gość portalu: Milka napisał(a):

              > Ken inteligentny? Ktos stwierdzil nawet, ze najbardziej ze wszystkich
              > mieszkancow.
              > Podajcie mi prosze jakies przyklady na potwierdzenie tej opinii, bo albo ja
              > jestem ciemna, albo za rzadko ogkadam program.
              > Przebieglosc i wyrachowanie to nie dowod na wysokie IQ.

              Ależ oczywiście, że przebiegłość i wyrachowanie to pochodna inteligencji.
              Niestety Ken swoioch szarych komórek używa w złych zamiarach, to po pierwsze, a
              po drugie trochę spaczony jest egoizmem. Gdyby choćby tę ostatnią cechę z niego
              wyrugować, hm... stałby się o wiele wartościowszy.

              Acha, przykład miał być. Choćby sposób wypowiadania się - duży zasób słownictwa
              (choć czasem dziwnie zubożany i zastępowany "słowami-wytrychami"). Inna sprawa,
              że to się np. mnie nie podoba, ale inteligencji odmówić nie można.

              Podsumowując: Ken to taki inteligentny głupek :))))

              siano
          • Gość: aIN Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.vip.net.pl 06.04.02, 14:51
            Dobrze, wyjdzie Ken bo cwaniak.Tak? Zostanie Zouza- agresywna,wulgarna i w
            gruncie rzeczy niebezpieczna.Dlaczego nikt z was nie zwraca uwagi na to,że jako
            pracownik ochrony groziła juz chyba nie tylko Kenowi. Barbie zwracając jej
            uwagę żeby nie klęła powiedziala-zostaw to na wyjście.Chemik ogródkami jej
            powiedział,że strasząc Kena pobiciem sama staje się prymitywem. Jak to jest ,że
            przychodzi ktoś do programu i z mety chce wyrywać chwasty, straszy swoimi
            kolegami z pracy, z sadystyczna satysfakcją jeżdzi psychicznie po innych itd.
            to ja myślę, że to nie jest wina Kena,tylko Ken po prostu wpadł pod czołg.I jak
            słusznie powiedział po jego wyjsciu Zouza zniszczy każdego kto się jej postawi,
            ale w zasadzie to wszyscy się jej już boją. A na marginesie chciałabym wiedzieć
            jakie przymioty Zouzy ceni najbardziej Barbi?
            • Gość: Metaxa Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 15:02
              Zapewne te, ktorych nie uswiadczysz u Kena.
              • Gość: :)pik Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.telia.com 06.04.02, 15:05
                ... wielkie cieple, miekkie piersi.
            • Gość: amis Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.katowice.pik-net.pl 06.04.02, 15:16
              Jesli chodzi o mnie to mam już dosć obu tych postaci. Wypaliły się już. BB to rodzaj maratonu, a tu
              bardzo rzadko ktos prowadzi od startu do mety.
              Róznica jest po mojemu taka:
              Jesli teraz wyjdzie Ken, to Zołza pozostanie najwyżej tydzień dłużej. Wyjdzie sama lub w wyniku
              nominacji.
              Jesli będzie to Zouza, to Ken pozostanie przynajmniej kilka tygodni dłużej, bo o samodzielnym wyjsciu
              nie ma tu mowy a w wyniku zwycięstwa jego akcje u widzów mogą wzrosnąć.
              • Gość: djlobo Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.ltk.com.pl 06.04.02, 16:01
                igi, elita intelektualna zrozumiala twoje intencje. nasz piekny jezyk nie jest
                przez wszystkich wykorzystywany w pelni jego bogactwa.
          • Gość: Mobius Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 13:09
            Gość portalu: siano napisał(a):

            > A mnie się wydaje, że on jednak jest inteligentny i przebiegły. Wie, że wdając
            > się w kłótnie nadszarpnie swój wizerunek. Dlatego gdy dochodzi do konfrontacji
            > woli grać zaszczuwanego biedaczka...
            > Ale ja się nie dam nabrać! :)) To szuja, jakich mało. I naprawdę, chciałbym
            > żeby już wyleciał. Nawet nie dlatego, że inni są lepsi od niego. Po prostu nie
            > chcę by po raz kolejny okazało się, że cwaniactwo jest wysoko cenione i
            > intryganci i cwaniacy mogą daleko zajść. Niech utrą mu nosa, proszę!
            >
            > siano
            *****
            Siano lepiej daj sobie siana. Masz charakter Zołzy. Dziwię się, że na takie
            prymitywne Twoje argumenty jeszcze ktoś odpisuje. Barbi to pusta do cna istota.
            Jej życiorys też o tym świadczy. Dziecinę ktoś tam jej "zrobił" ale być z nia nie
            chce. Szowinista męska jest ojcem czy gość woli zapomnieć?
            Mam nadzieję, że Zołza opuści dom BB i ciekaw jestem jak sobie Barbi poradzi
            bez "zbrojnego ramienia" swojej idolki. No właśnie: sam fakt trzymania z tym
            Babolem już nie najlepiej o Barbi świadczy.

            • Gość: Metaxa Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 14:32
              Gość portalu: Mobius napisał(a):

              > *****
              > Siano lepiej daj sobie siana. Masz charakter Zołzy. Dziwię się, że na takie
              > prymitywne Twoje argumenty jeszcze ktoś odpisuje. Barbi to pusta do cna istota.
              > Jej życiorys też o tym świadczy. Dziecinę ktoś tam jej "zrobił" ale być z nia n
              > ie
              > chce. Szowinista męska jest ojcem czy gość woli zapomnieć?
              > Mam nadzieję, że Zołza opuści dom BB i ciekaw jestem jak sobie Barbi poradzi
              > bez "zbrojnego ramienia" swojej idolki. No właśnie: sam fakt trzymania z tym
              > Babolem już nie najlepiej o Barbi świadczy.
              >

              Tiaaa... oto mamy przykład głębokiego, nieprymitywnego argumentu... >:D
            • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 14:36
              Cześć Mobius!

              > Siano lepiej daj sobie siana. Masz charakter Zołzy. Dziwię się, że na takie
              > prymitywne Twoje argumenty jeszcze ktoś odpisuje.

              Mam charakter Zouzy? Chętnie poznam podstawy zapewne głębokiej analizy, która
              pozwoliła Ci dojść do takiego wniosku :)). Argumenty prymitywne? Owszem, ale
              raczej te przytoczone przez Ciebie:

              > Barbi to pusta do cna istota.
              > Jej życiorys też o tym świadczy. Dziecinę ktoś tam jej "zrobił" ale być z nia n
              > ie
              > chce. Szowinista męska jest ojcem czy gość woli zapomnieć?

              Jaki życiorys? Przecież my praktycznie o jej życiu nic nie wiemy. A Twoje
              argumentowanie ma spore dziury i jest mocno naciągane. Po pierwsze bycie w
              trakcie rozwodu nie jest równoznaczne z tym, że ktoś jest pusty. Po drugie skąd
              Ci do głowy przyszło założenie, że to ON ją rzuca, a nie ONA postanowiła od niego
              odejść?! Ja też tego nie wiem, w związku z tym tego nie oceniam i o tym nie
              mówię. Z góry obrałeś cel: zdyskredytować postać Barbie. Potem zacząłeś dobierać
              fakty, argumenty wedle uznania, jak już powiedziałem mocno naciągając. I właśnie
              dlatego to Twoje argumenty są prymitywne - bo nieprzemyślane.

              > Mam nadzieję, że Zołza opuści dom BB i ciekaw jestem jak sobie Barbi poradzi
              > bez "zbrojnego ramienia" swojej idolki. No właśnie: sam fakt trzymania z tym
              > Babolem już nie najlepiej o Barbi świadczy.

              Jak sobie poradzi Barbie po wyjściu Zouzy? Też jestem ciekaw, choć liczę na to,
              że mimo wszystko najpierw dom opuści Ken. A czemu Anka trzyma z Agnieszką? W
              końcu to dwie jedyne kobiety w drużynie Niebieskich...

              Pozdrawiam
              siano
    • Gość: Ludek Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 23:05
      Obnażył sie! Przez tydzień probowal sie maskować i obawial się starć z Zouzą.
      Gdy ona wyjdzie( na to wskazuje czytajac posty ( nie popieram)) duma będzie go
      rozsadzać, łeb bedzie miał wysoko.
      pozdrawiam
      • Gość: Milka Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.02, 01:08
        Dzis w przekazie wczesnowieczornym pokazali kawalek tej rozmowy,gdzie Kenio sie
        odgrazal. I co?
        Po stwierdzeniu Frytki, ze Barbie nie chce klotni, Kenio stwierdzil, ze teraz
        to nie chce bo sie boi co bedzie po wyjsciu Zouzy. Koniec rozmowy. I to jest
        wlasnie ta manipulacja.
        Ludzie, ktorzy nie podgladaja na zywo, albo nie czytaja np tego forum nie
        dowiedzieli sie co knuje lalus.
        Zatrzepalo mna porzadnie.

        Pozdrawiam nocnych markow i nie tylko
        Milka
        • Gość: siano Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 12:12
          Gość portalu: Milka napisał(a):

          > Dzis w przekazie wczesnowieczornym pokazali kawalek tej rozmowy,gdzie Kenio sie
          >
          > odgrazal. I co?
          > Po stwierdzeniu Frytki, ze Barbie nie chce klotni, Kenio stwierdzil, ze teraz
          > to nie chce bo sie boi co bedzie po wyjsciu Zouzy. Koniec rozmowy. I to jest
          > wlasnie ta manipulacja.
          > Ludzie, ktorzy nie podgladaja na zywo, albo nie czytaja np tego forum nie
          > dowiedzieli sie co knuje lalus.

          Witaj Milka!

          Jest nawet gorzej, bo przecież "nocnych przekazów" też wielu ludzi nie ogląda.
          Gdyby ten urywek został wyemitowany o 20. to zapewne miałby spore znaczenie dla
          głosujących telewidzów.

          Pozdrufki! :)
          siano
          • Gość: Peggy B. Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.Zabrze.Net.pl 07.04.02, 13:04
            Gość portalu: siano napisał(a):

            > Gość portalu: Milka napisał(a):
            >
            > > Dzis w przekazie wczesnowieczornym pokazali kawalek tej rozmowy,gdzie Keni
            > o sie
            > >
            > > odgrazal. I co?
            > > Po stwierdzeniu Frytki, ze Barbie nie chce klotni, Kenio stwierdzil, ze te
            > raz
            > > to nie chce bo sie boi co bedzie po wyjsciu Zouzy. Koniec rozmowy. I to je
            > st
            > > wlasnie ta manipulacja.
            > > Ludzie, ktorzy nie podgladaja na zywo, albo nie czytaja np tego forum nie
            > > dowiedzieli sie co knuje lalus.
            >
            > Witaj Milka!
            >
            > Jest nawet gorzej, bo przecież "nocnych przekazów" też wielu ludzi nie ogląda.
            > Gdyby ten urywek został wyemitowany o 20. to zapewne miałby spore znaczenie dla
            >
            > głosujących telewidzów.
            >
            > Pozdrufki! :)
            > siano
            _____________________---
            Macie calkowita racje, ja nie mam dostepu do kamer, ale dzieki waszym postom moge
            dowiedziec sie jaki naprawde jest Ken i inni mieszkancy BB.Mysle, ze dzisiaj
            wyleci Zołza, bo caly tydzien TVN pokazuje Zołzę w gorszym swietle, ta
            telewizyjna manipulacja potrafi zdzialac bardzo duzo, co przelozy sie na pewno na
            wyniki glosowania, pozdrawiam Peggy B.
            • Gość: Mobius Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 15:44

              > > Gość portalu: Milka napisał(a):
              > Macie calkowita racje, ja nie mam dostepu do kamer, ale dzieki waszym postom mo
              > ge
              > dowiedziec sie jaki naprawde jest Ken i inni mieszkancy BB.Mysle, ze dzisiaj
              > wyleci Zołza, bo caly tydzien TVN pokazuje Zołzę w gorszym swietle, ta
              > telewizyjna manipulacja potrafi zdzialac bardzo duzo, co przelozy sie na pewno
              > na
              > wyniki glosowania, pozdrawiam Peggy B.
              *****
              Nie wierz w spiskową teorię dziejów. Opinie staraj się posiadać własną bo te
              tutaj są wyraźnie tendencyjne. Nie wiem co sądzić o ludziach, którym podoba się
              Zołza (nie chodzi o to jak wygląda bo to sprawa drugorzędna).
              Program jest moderowany i taki ma być. Jesli nawet, TVN próbuje przedstawić Zołzę
              w niekorzystnym (jak tu się niektórym wydaje) świetle to czyni to dla dobra
              widzów. Trudno aby postawa Zołzy i wpatrzonej w nią Barbie była godna pochwały i
              jako taka przedstawiana opinii publicznej (widzom) w korzystnym świetle. Nie są
              to wzorce godne naśladowania. Ken również nie jest moim idolem lecz na tle
              wcześniej wymienionych pań wypada znacznie lepiej. Zauważyć proszę, że Zołza poza
              Barbie nie ma innych we własnej drużynie fanów. Wprawdzie nie deklarują oni tego
              jednoznacznie ale utrzymują w stosunku do Zołzy dystans wystarczajacy aby o
              zbynie sympatie do Zołzy posądzonymi nie byli. Zły wpływ Zołzy sięgnął nawet
              Frytke. Podpuszczona przez Zołzę próbowała urządzić Kenowi awanturę i mordobicie.
              Zachowanie Kena w tej sprawie przeszło moje oczekiwania. Efekt: Frytka znowu
              zbliża się do Kena. Być może nie będzie już dawnych uniesień ale przecież i ta
              smarkula ma swój rozum i potrafi dokonać właściwego wyboru.
              Pozdrowienia


      • Gość: wiesia Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.telia.com 07.04.02, 01:12
        I w tym bedzie cala nasza rozrywka...
        • Gość: Belami Re: Ken grozi!? (siano) IP: *.bn.krakow.pl 07.04.02, 15:51
          Bo tak naprawdę to Ken jest silniejszy psychicznie od Zołzy, jest bez
          kompleksów, wie czego chce i jest typem drapieżnika, sprawnie wywiązuje się z
          roli podchujaszczego WB, trzyma za ryja drużynę i wygrywa. Oczywiście jest przy
          tym kawałkiem fałszywego fjuta, ale o to w tej zabawie chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka