Dodaj do ulubionych

Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach

IP: *.man.poznan.pl 15.05.01, 16:28
Dzień 1
A wiec zakwalifikowalem się. Jestem wielki. Od razu wiedzialem, ze inni nie maja
szans. No moze poza tymi paroma, ktorzy tez sie zalapali. Wlasnie! trzeba sie rozejrzec.
Ciekawe na kogo trafilem. Hm, ta czarna, szczupla jest niezla. I do tego na powitanie
pierwsz rzucila mi sie na szyje. Leci na mnie!!! Rany, kto tak rechocze? Aaa, to ta
szersza, niz dluzsza. Biega po domu i wrzeszczy cos o jedzeniu. O! wlosy jej odpadly.
Jak na poczatku tak gubi czesci, to ciekawe, co z niej zostanie po kilku dniach
(tygodniach). Cholera, teraz galopuje w moim kierunku!!! Zaraz sie ze mna zde...
Ok, odzyskalem przytomnosc. Zaraz, zaraz co sie stalo? Gdzie ja...? A tak, ta blond
kolubryna mnie stratowala. Cud, ze jestem caly. Dobra, popatrzmy kto tu jescze...
Taa, ta mala blondyneczka z pieprzykiem tez niczego sobie. Przed chwila powiedziala
mi , ze uwielbia wysokich blondynow takich jak ja. Fajnie! O teraz rozmawia z tym
gosciem w skorze i z kolczykami. Ciekawe, co tak mu szepcze do ucha? Zaraz, zaraz...
cos do mnie dochodzi... " nie cierpie wysokich blondynow. Uwielbiam takich slodkich
brutali jak ty" No tak. Teraz idzie do tej czarnej, pulchnawej i cos jej mowi. Pewnie, ze
uwielbia czarne, pulchnawe. A propos czarnej pulchnawej. Dzisiaj bez jej wiedzy
pozyczylem od niej walkmana. Zakladam na uszy, wlaczam, a tam:"wdech, wydech,
wdech, wydech..." Ale ta mlodziez teraz kawalkow slucha. No coz, kwestia gustu. Poza
tym, czarna pulchnawa chodzi po domu i wyglada na szczesliwa - tyle luster!!! O!
Wielki Brat mnie wola. Dobra musze przerwac pisanie, ale jak tylko wyjde od tego
nudziarza to dokoncze...
cdn.
Obserwuj wątek
    • Gość: Un - J Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.unregistered.formus.pl 16.05.01, 12:18
      Co z dalszym ciągiem ???!
      • Gość: Remo Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: 192.168.0.* / *.zetokat.com.pl 16.05.01, 12:19
        Kończ waść, wstydu oszczędź!
    • Gość: pies Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.unregistered.formus.pl 16.05.01, 12:45
      dobre! lepsze niz ten chlam BB w tv!!!
      ale dalej prosze!
    • Gość: Qbe Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 14:55
      Jeszcze, jeszcze, jeszcze...
    • patrol powiesc w odcinkach 16.05.01, 17:01
      Masz talent i polot, chłopie! Pisz dalej!!
    • Gość: Orwell Ciag dalszy pamietnika wkrotce - Orwell IP: *.man.poznan.pl 16.05.01, 19:16
    • Gość: Orwell Pamietnik znaleziony w domu BB - ciag dalszy.... IP: *.man.poznan.pl 16.05.01, 19:56
      Ok, I am back. Wielki Brat pytal sie co ja tak ciagle wypisuje na tych serwetkach. Gdy
      powiedzialem, ze pamietnik, oswiadczyl, ze nie jest pod wrazeniem oraz, ze pewnie
      jestem szpiegiem Polsatu. Kategorycznie zakazal mi dalszego pisania. Ale nic to. Terac
      bede pisal w kurniku, przyswiecajac sobie zapalniczka. To jedyne miejsce, gdzie nie
      ma kamer.
      Ok, na kim to ja skonczylem. Aaaa. tak, na Czarnej Pulchnawej. Gdzie to ona... No tak,
      znowu wisi na tym Blondynie. Ze tez facet ma sily tak ja wszedzie za soba taszczyc.
      Widzialem jak cwiczyl bicepsy dzwigajac plastikowe butelki. Pewnie Czarna
      Pulchnawa sluzy my do wyrabiania sobie innych partii miesni. Jak ja taszczy to cwiczy
      najszerszy grzbietu. A potem wejdzie pod prysznic i bedzie w milczeniu prezyl te
      miesnie do kamer. W milczeniu, bo facet niewiele mowi. A jak mowi, to go nie mozna
      zrozumiec. Jest tu tez drugi milczacy. Siedzi na kanapie, i brzdaka . Nie mowi, tylko
      brzdaka. Na gitarze. Moze nieborak jest niemowa a gitara sluzy mu do porozumiewania
      sie ze swiatem? Tak, czy inaczej kontakt jest utrudniony, bo ja nie umiem nawet
      brzdakac. O, znowu cos do mnie brzdakanal. Na wszelki wypadek usmiechnalem sie i
      pokiwalem glowa. Odbrzdakanal mi z usmiechem. Facet jest spoko, jednak mozna sie
      z nim dogadac. Nie wiem natomiast, czy dogadam sie z tym Lysym z Kolczykami. Lysy
      z Kolczykami mowi dziwnym dialektem nadwislansko-slasko-nadrenskim. Na razie
      zrozumialem jedno slowo - "sznikers". "Sznikers" znaczy "snickers". Poliglota ze mnie,
      ze no, no. Zauwazylem, ze Lysy z Kolczykami trzyma ze Skorzanym. Jak pierwszy raz
      zobaczylem Skorzanego, pomyslalem, ze facet siedzial w jakims wiezieniu, dostal
      zlagodzenie kary i delegacje do domu BB w celu jej dokonczenia. No coz, wiezienie
      czy Big Brother - jedyna roznica to ta, ze w kiciu miszkancy chca ogladac TV a w BB
      chca byc ogladani w TV. Poza tym Skorzany przepieknie rzuca miechem, a trudna ta
      sztuke wcale nie tak latwo opanowac. Skorzany jest wirtuozem i za to go szanuje.
      Cdn.
      • Gość: eee Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - ciag dalszy.... IP: *.oxs.stores.easyeverything.com 16.05.01, 21:54
        jestes najlepszy, najsmieszniejszy. Gratuluje!
    • Gość: Orwell Ciag dalszy pamietnika wkrotce - Orwell IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 07:45

    • Gość: Orwell 3 odcinek juz dzisiaj IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 10:53

    • Gość: Orwell Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 12:06
      Tak, tak Skorzany meze wystraszyc. Najbardziej chyba boi sie Mamuska. A Mamyska,
      jak to Mamuska - poucza. Poucza co robic, czego nie robic, co myslec, o ktorej chodzic
      spac. Tak jak Skorzany jest mistrzem w rzucaniu miechem, tak Mamuska specjalizuje
      sie w dawaniu rad. Chyba jej poradze zeby wyluzowala, bo wyleci pierwsza. Od
      dawania rad jest radny. A propos radnego. Radnym jest przeciez Fiolek. Przedstawil sie
      z nazwiska, ale nie doslysalem. Fiolek, Fijolek, jakos tak. Niech bedzie Fiolek.. Wiec
      Fiolek jest radnym, ale jego ambicje siegaja wyzej. Chce byc slawny, a jak juz bedzie to
      zostanie poslem. Bycie poslem nie slawnym go nie interesuje. Fiolek jest
      wszechstronny. Moze byc poslem kazdej partii. PSL, SLD, AWS. Do wyboru ma caly
      alfabet. Ciekawe, kto da wiecej. Inna slawa interesuje Ta Ktora Ma Meza. Ta Ktora Ma
      Meza chce byc slawna i juz. Niewazne w jaki sposob. Interesuje ja slawa jako taka. Malo
      tego, Ta Ktora Ma Meza uwaza, ze slawa jej sie po prostu nalezy. Przeciez nie po to
      codziennie robi striptease przed kamerami, zeby wszystko co po niej zostanie to pare
      nagich fetek w Internecie. Jak trzeba bedzie, to sie rozbierze, albo cos zaspiewa. Albo
      rozbierze i zaspiewa. Albo zaspiewa, rozbierze i zatanczy.
      cdn.
      • Gość: Gregor Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 IP: 212.160.90.* 17.05.01, 12:14
        Troszke spusciles z tonu poprzednie 2 czesci byly lepsze ale to moze tylko tak
        chwilowo, czekam na wiecej.

        GZ
        • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 12:31
          Gość portalu: Gregor napisał(a):

          > Troszke spusciles z tonu poprzednie 2 czesci byly lepsze ale to moze tylko tak
          > chwilowo, czekam na wiecej.
          >
          > GZ

          Jak wiesz, pamietnik pisany jest w konspiracji. A wiadomo, ze konspiracja stersuje. Stres
          natomiast nie pozwala mi trzymac rowny poziom przez caly czas. Pozdrowienia z domu
          BB.

      • Gość: Tweed Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 IP: *.grey.com.pl 17.05.01, 12:54
        Ty Orwell, a ktorym z nich Ty jestes?
        • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 13:07
          Gość portalu: Tweed napisał(a):

          > Ty Orwell, a ktorym z nich Ty jestes?

          Jestem ukrytym mieszkance domu BB. Caly czs siedze w korniku, wiec mnie nie widac.
          Ale w odpowiedniej chwili sie ujawnie i skasuje te pol banki. Taka jest moja taktyka. A
          pisze z nudow, bo lile w koncu mozna sie gapic na kury.

          • Gość: kurka Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 25.05.01, 09:04
            Taki z Ciebie KOGUT?????:)))
      • rosomak Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 3 17.05.01, 13:18
        a gdzie momenty ?!
    • Gość: czyt. Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.cezex.pl 17.05.01, 13:33
      Jak możesz, ORWELL, siedzieć w kurniku, skoro na początku pamiętnika napisałeś,
      że Manuela rzucła Ci się na szyję a od Karoliny pożyczyłeś wolkmana.
      Fajnie piszesz, tylko przyznaj się że jesteś Januszem i będzie OK.
      • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 13:42
        O rany, to tylko takie zabiegi formalne. Poza tym Autor moze wszystko. A Januszem
        nie bylem, nie jestem i byc nie zamierzam.
        Nie pissze sie wolkmana tylko walkmana jesli juz sie mamy czepiac ;))))))
    • Gość: Macias Znalezione w kurniku. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 13:59
      Ehhh... Ci trzej sa nudni. Ide obejrzec plantacje. Mam tu ze soba plan, troche
      niewyrazny, ale chyba sobie poradze. Lewo, prawo... Cos pomineli... A niech
      tam! To powinny byc te drzwi. O! Na swiecie juz noc! Dziwne, myslalem, ze jest
      dziesiata rano. Nic nie widac, ale ide dalej. Cos zlapalem. Miekkie, lekko
      zaokraglone, meszkowate. Cholera! Chyba nie maja zamiaru karmic nas morelami?!
      Ktos zapalil swiatlo. Pomylilem sie. To nie morela, to posladek Gregorio
      Malomowinho, szybko cofnalem dlon. Spojrzal tylko zalotnie - na szczescie. Ta,
      ktora zapalila swiatlo jest troche speszona. Szybko zdejmuje spodnie. Chyba po
      to, zebym nie pomyslal, ze na darmo siedzieli po ciemku?
      Glupia wpadka. Wyszedlem.
      Co ja mia...? A, mialem pojsc na plantacje. Korytarz, reczniki, szybko mijam
      kolejne przeszkody. Salon. Przy i na kanapie cala smietanka. Ta starsza zlizuje
      jeszcze z podlogi. Nie bede przeszkadzal, dobrze, ze jest ktos, kto dba, by sie
      nie marnowalo. Minalem ja sprawnym wymykiem.
      Przy drzwiach Motorniczy i Wypindrzona (nie wiem, czy tak sie nazywa, ale ktos
      wspominal, ze chyba raczej tak). Troche niemilo sie czuje, bo niechcacy
      podsluchalem rozmowe.
      - Ale ty jestes przystojny!
      - No i ch**, wieprzowinko, ja mam synka.
      Ma gosc podejscie, nie to, co ja - zawsze wstydzilem sie takich spotkan. Ale co
      tam! Nie bede sie pokatnie uczyl. Zblizam sie niepewnym krokiem, nie zauwazyli
      mnie. Ona probuje dalej.
      - Mysle, ze z chlopakow tutaj jestes najpiekniejszy.
      - No i ch**.
      Nie bede sie wyglupial. Mijam ich szybkim skokiem, katem ucha doslyszalem
      jeszcze koncowe zdania dialogu.
      - Ty jestes wyjatkowo przystojny.
      - No i ch**.
      - Ale jestes wulgarny.
      - No i ch**, za to jestem przystojny.
      Trzeba mu przyznac, ze wyszedl na swoje...
      Wychodze. Rzeczywiscie mylilem sie na poczatku. Slonce wysoko nad choryzontem,
      mocno prazy. Ktos wpuscil bobra do basenu. Troche dziwny, uszy mu sie swieca na
      zloto. Ale nie wazne, zawsze za zwierzatkami troche razniej.
      Nawet kurnik postawili. Musze obejrzec ta budowle od srodka.
      Ehhh! Jakos sie wgramolilem. Troche ciemno. Drob zdazyl juz zrobic swoje -
      umyje sie potem. Wymacalem dwie belki wspierajace. Solidna konstrukcja. Macam
      dalej. O, swieca! Na co kurom swieca? Chyba im przeszkadzala, bo zgaszona
      wytworami zoladka. Takiemu drobiowi to dobrze - sianko, grzedy, swieca,
      dlugopis... Dlugopis?! Po co kurom dlugopis? Dziwnie sie tu czuje... Nie, to
      nie od miejsca. Dziwnie sie czuje w ogole, cisnie mnie troche. To chyba po tych
      morelkach. Nie bede juz biegl do ubikacji. Nikt sie raczej nie zorientuje,
      jesli zalatwie sprawe wsrod drobiu.

      Yyyyhhh...

      Zrobione. Kiedy sie wysilalem wymacalem kolejny luksus - serwetkowy dywan. Mam
      nadzieje nie polapia sie, ze pozyczylem sobie kawalek czyszczac wiadoma czesc
      ciala?
      Teraz bede musial po cichutku wyjsc. Niski ten strop, moze bede tu przychodzil
      jesc nalesniki? Zobaczymy pozniej. Wychodzac uslyszalem subtelne tupanie.
      Wygladam. Tak myslalem, to sciezka biegnaca na plantacje. Dobrze, moze tym
      razem wreszcie dotre tam bez przeszkod...
      • Gość: Orwell Re: Znalezione w kurniku. IP: *.man.poznan.pl 17.05.01, 14:21
        Dzieki za wsparcie. Przydalo by sie troszko wiecej obserwacji psychologicznych a mniej
        opisow przyrody, ale w sumie OK ;)))))) Poza tym po zmianie ksywek bohaterow
        czytelnik nie bedzie sie orientowal kto jest kto.
        • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 14:53
          Ty mi tu pointy nie zdradzaj! To nie wsparcie, ja Cie
          jeszcze spotkam na koncu! ;) Chociaz zobaczymy...
        • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 14:56
          ...ale od razu poznac, zes autor, nie krytyk. W tekscie sa wyrazne i pikantne
          odwolania do Twojej tworczosci. Miej sie na baczeniu! ;-)
        • Gość: czyt. Re: Znalezione w kurniku.- DO ORWELLA IP: *.cezex.pl 17.05.01, 14:57
          Orwell, dzięki za krótki kurs angielskiego, a tak przy okazjii chyba musisz
          stworzyć nowy temat, bo ten beznadziejny Macias wchodzi z buciorami tam gdzie
          nie jego miejsce. Kradnie Twój patent - nie pozwól. "CHamstwu trzeba się godnie
          przeciwstawić siłą" - śpiewał kiedyś Andrzej Rodowicz. Ja po prostu już tracę
          cierpliwość do Tego człowieka, a jemu w to graj. Dlatego pisz dalej a inni i
          tak poznają po stylu, kto o napisał - ty czy "podszywacz" - Macias.
          Pozdro.
          • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku.- DO ORWELLA IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 22:43
            Gość portalu: czyt. napisał(a):

            > Kradnie Twój patent - nie pozwól.

            No tak... A ktory? Na pamietnik znaleziony? Na BigBrother?
            Nie, nie kradne. Zwyczajnie sie wcinam.
            "Juz taki jestem zimny dran."

            > Dlatego pisz dalej a inni i tak poznają po stylu, kto
            > o napisał - ty czy "podszywacz" - Macias.

            Zastanawiam sie, jak dlugo bedziesz analizowal, zeby dojsc do tego, ze to jednak
            nie ja? Hmmm... moze po jakims czasie wpadniesz na to, ze podpisuje sie Macias?
            Chociaz? Moze to nie jest trop? Moze rzeczywiscie sie czepiam i
            rozpoznanie "falszerza" i "profana" nie jest takie proste? Moze rzeczywiscie
            wszyscy beda musieli rozpoznac styl... Kurcze, jakie to skomplikowane! Chyba nie
            dla mnie... Bede musial sie douczyc.
            • Gość: czyt. Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: *.cezex.pl 18.05.01, 08:08
              Tak się składa, że jestem z zamiłowania humanistą i rozpoznanie stylu pisania
              nie stanowi dla mnie problemu.
              Gdybyś nie miał takich swoich nieco wulgarnych i "szpanerskich " odzywek, no
              ale to masz we krwi i w stylu pisania świetnie to widać.
              • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 09:48
                Gość portalu: czyt. napisał(a):

                > Gdybyś nie miał takich swoich nieco wulgarnych i "szpanerskich " odzywek

                Aha! No to zacytuj mi ze dwie, trzy - sprobuje sie poprawic. Nie przypominam
                sobie, zebym gdzies szpanowal czy specjalnie "wulgarzyl", ale moze zauwazyles
                rzeczywiscie? Wiec prosze o cite.
              • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 10:18
                Gość portalu: czyt. napisał(a):

                > Tak się składa, że jestem z zamiłowania humanistą i rozpoznanie
                > stylu pisania nie stanowi dla mnie problemu.

                Zreszta nie chodzilo o to, jak rozpoznajesz styl. Jesli jestes humanista, jak
                deklarujesz, to powinienes to odczytac z kontektu mojej wiadomosci. Ale nie
                chciales. Malo mnie obchodzi, jak rozpoznajesz styl.
                Mowilem natomiast o tej, smiesznej w mojej opinii, manifestacji, ze niby
                rozpoznacie tego "podszywacza". Tak, jakbym rzeczywiscie sie podszywal,
                podpisywal Orwell i probowal nieudolnie zajac jego miejsce. Opanuj sie
                czlowieku! Nikt tu nikomu niczego nie zabiera. Moje posty podpisuje moim
                nickiem i nie musisz w dziwny sposob manifestowac swoich antypatii... a ponadto
                wyrazac sie w imieniu zbiorowosci, bo przywodca raczej jeszcze nie zostales.
        • Gość: Troll Re: Znalezione w kurniku. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 08:47
          Gdzie czwarty odcinek????
          • Gość: miguel Re: Znalezione w kurniku. IP: *.elite.com.pl 18.05.01, 09:59
            Orwell nie możesz zawieść swoich czytelników. Czekamy z zapartym tchem na
            kolejne odcinki. Powinieneś je umieszczać mniej więcej o 20. Miałyby
            większą "czytalność" niż oglądalność BB. Pozdrawiam
          • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 10:18
            To ciekawe, ze piszac do Orwella zwracasz sie do mnie. Zadziwiajace!
            Moze tu, panie czyt., powinienes sie przyczepic, jako humanista. Czy to nie
            dziwne, ze mowiac do Orwella patrzy na Maciasa?
            • Gość: hans Re: Znalezione w kurniku. IP: *.gazeta.pl 18.05.01, 10:43
              macias, czlowieku wyluzuj
              czego sie wszystkich czepiasz?
              ludziska chca poczytac cosik innego niz na pozostalych watkach ale ty
              skutecznie w tym przeszkadzasz. O co ci chodzi?
              • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 10:54
                Wszystkich?!!!
                To znaczy kogo?
                Ciebie i czyt.'a?
                To juz wszyscy?
                Myslalem, ze jest tu wiecej osob...
                • Gość: czyt. Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: 195.205.60.* 18.05.01, 11:48
                  No i widzisz, macia jak sie dajesz podpuszczać, wystarczy napisac coś niezbyt
                  zbliżonego do twojego ideału, a już gotów jesteś ripostować na wszystkie strony.
                  Przyznaję, jesteś błyskotliwy, ale bardzo mi przypominasz takiego młodego
                  nastroszonego kurczaczka (apropos - powieści ORWELLA), który patrzy, kogo
                  udziobać. Nie mam czasu jeszcze raz wczytywać się w powieść i
                  wyłapywać "inność" odróżniające cię od Orwella ale sam fakt wykropkowania (albo
                  wygwiazdkowania - dokładniej)jakichś wulgaryzmów świadczy,ze bląkają ci sie one
                  op łepetynie i chociaz w taki sposób musisz podkreślić autentyzm wypowiedzi
                  bohaterów tej pasjonującej lektury Tak więc wyluzuj się, jak to stwietrdził
                  ktoś przede mną i daj se na wstrzymanie. Bo jesli chodzi o czepianie się -
                  zajrzyj na twój temat o śmierci Manueli - tam masz bez liku czepania się innych
                  twojego wykonania.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 11:57
                    Gość portalu: czyt. napisał(a):

                    > Nie mam czasu jeszcze raz wczytywać się w powieść i wyłapywać "inność"
                    > odróżniające cię od Orwella ale sam fakt wykropkowania (albo wygwiazdkowania -
                    > dokładniej)jakichś wulgaryzmów świadczy (...)

                    Humanista, a znasz takie pojecie, jak realizm?

                    > zajrzyj na twój temat o śmierci Manueli

                    Moj temat?
                    Wybacz, odechciewa mi sie takich rozmow. Bezpodstawnie oskarzasz mnie o
                    wulgaryzm, szpanerstwo i bezczelnosc, a do tego dopowiadasz fakty i przypisujesz
                    mi infantylne wypowiedzi innych ludzi.

                    Nigdy by mi do glowy nie przyszlo, zeby mowic o czyjejs smierci w formie
                    dokonanej jeszcze za jego zycia. Jesli tak dokladnie czytales tamten watek,
                    powinienes to zauwazyc. Albo nie chcesz, albo cos z Toba nie tak...

                    A co do wulgaryzmow. Zastanawiam sie, jak Ty na przyklad przebrnales przez
                    literature obozowa? Przeciez tam same naturalistyczne opisy! Albo "Chlopow"...
                    Kurcze, co Ty w ogole czytasz?

                    A moze lepiej postudiowac pewne pojecia z zakresu literatury?
                    I nie mowie tu, ze moje ich ujecie jest specjalnie dobre i udane, zebys sie zaraz
                    nie przyczepil, ze szpanuje czy wywyzszam sie. Ale czlowiek mianujacy sie
                    humanista (nawet z zamilowania) powinien odrozniac fakty literackie od zachowania
                    i stylu bycia autora. Zaluje, ze nie masz zamiaru tego robic.
                  • Gość: hans Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: *.gazeta.pl 18.05.01, 12:48
                    dobrze, dobrze, nie wszystkich
                    chociaz mysle ze lapiesz mnie za slowka
                    ale nie mowmy o tem

                    a tak z ciekawosci: kim Ty jestes z zawodu?
                    • Gość: Macias Re: Znalezione w kurniku.- Do Maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 13:02
                      Sorry, hans, ze sie wcinam, ale nie wiem, do kogo kierujesz te slowa - do mnie
                      czy do czyt.? Widze, ze z Gazety.pl piszesz, moze szukasz nowych reporterow? ;)
    • Gość: czyt. Re: Przeprosiny - do maciasa IP: *.cezex.pl 18.05.01, 12:17
      Zwracam honor, faktycznie, nie ty byłeś autorem postu o śmierci Manueli. Sorry
      za nietakt (widzisz - jaka jestem dla Ciebie miła). Natomiast jeśli chodzi o to
      co czytam ,zapewniam cię ,że wszystkie lektury i nie tylko pochłaniałam zawsze
      z przyjemnością, niemniej wolę kulturalną rozmowę bez upiększeń, wtedy i milej
      i sympatyczniej. Świat wokół nas i tak jest okropny i wulgarny, więc czy nie
      można byłoby chociaż na stopie prywatnej pogadać mniej "realnie"?????????
      • Gość: Macias Re: Przeprosiny - do maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 12:50
        A czy w stosunku do Ciebie albo kogos z tego forum uzylem gdzies slow
        typu "spierdalaj", "chuj ci w..." czy innych?

        Odpowiem - nie. To do mnie sie tak mowi, wiec zarzut znow jakby nie trafiony :(
        Ale probuj dalej... ;)
        • Gość: Miles Re: do maciasa IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.05.01, 13:01
          Biedny szkalowany Macias,
          jesteś w mniejszości?
          Biedaku.........
        • Gość: czyt. Re: Przeprosiny - do maciasa IP: *.cezex.pl 18.05.01, 13:30
          Czy zauważyłeś, że Cię
          przeprosiłam????????????????????????????????????????????????????????????????????
          ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
          ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????/
          • Gość: Macias Re: Przeprosiny - do maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 13:37
            Ale za co innego... ;)

            A poza tym - zauwazylas emotikony?
            ;)
    • Gość: Un - J Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: 62.32.180.* 18.05.01, 13:53
      Czas na kolejny odcinek, zamiast tych żałosnych polemik.
      • Gość: czyt. Re: Do Maciasa IP: *.cezex.pl 18.05.01, 14:47
        Zauważyłam :))
        Ale chyba nie muszę Cię przepraszać w imieniu wszystkich, bo nie przypominam
        sobie , abym uzyła podobnej inwektywy pod Twoim adresem:)))))))
        Pozdrawiam, a tak przy okazji - gdzie jest ORWELL? Czas na kolejny odcinek, no
        nie??
    • Gość: Macias Znalezione w kurniku. (cz. 2) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.05.01, 09:14
      Pobieglem na plantacje razem ze sciezka. Otwieram drzwiczki... Znow wywiazala
      sie glupia sytuacja. Ten urzedas akurat glaskal ogorka i cos do niego szeptal.
      Niektorzy ludzie to maja sposoby - i bez nawozu sobie poradzi, wystarczy
      poprosic. Podchodze, w koncu z kims nalezaloby sie zaprzyjaznic, prawda?
      Probuje zagaic standardowa odzywka: "znasz sie na tym?". Cisza, ani drgnal, nie
      wspominajac o jakimkolwiek odzewie. Nie daje za wygrana: "ladnie tu urzadzone".
      Znow chwila ciszy, wpadam w lekka konsternacje... "Ten jest jakis malomowny,
      tez nie moge sie z nim dogadac" - urzedas wtracil sie w moja rozmowe z
      pomidorem.
      No coz, skoro nie z zielonymi, to porozmawiam chociaz z siwym po
      piecdziesiatce. Jako ze nigdy nie bylem specjalnie uzdolniony w ukladaniu toku
      dyskusji, zaczalem podobnie: "a ty znasz sie na tym?". Burknal cos, ze tak i ze
      teraz jest taki czas, iz nalezy obcinac pedy roslin. W tym momencie szybkim
      ruchem poparl slowa czynem. Wydalo mi sie to troche dziwne, bo oprocz listkow i
      lodygi na ziemie spadlo rowniez okolo dziesieciu, zielonych jeszcze, pomidorow,
      ale gdzie mi tak do mistrza ogrodnictwa. Usmiechnalem sie tylko, on tez i
      pogladzil lekko to, co zostalo z obcietego pedu...
      W tym momencie ktos otworzyl drzwiczki. Niesamowite! To byl bobr z basenu, tym
      razem wyraznie zauwazylem, ze jest znakowany - w uszach ma zlote bransoletki.
      Zdziwilem sie tylko, ze nic takiego nie widzialem u drobiu i u rybek. Swoja
      droga, komu udalo by sie wychodowac drob z takimi uszami, jak uszy naszego
      bobra. Bobr okazal sie zupelnie milym i pozytecznym stworzeniem. Zaprosil nas
      na obiad. Rzeczywiscie mowili, ze pobyt w tym domu bedzie nie lada przygoda i
      zrodlem nowych doswiadczen, ale zeby az tak blisko natury?
      Wychodzac ze szklarni niechcacy wpadlem na worek z piaskiem (to chyba do
      ogrodu? rosliny potrzebuje lepszej ziemi). Zarechotal tylko doniosle. Zaczal
      sie do mnie dobierac. Poczulem sie troche, jak Alicja w Kraine Czarow, ale
      okazalo sie, ze worek naprawde jest workinia i prowadzi swoja firme, gdy akurat
      nie ma jej w domu Wielkiego. Dziwny jest ten swiat!
      Obiad byl zupelnie dobry, trzeba przyznac, ze bobr zna sie na gotowaniu. Moze
      dlatego nie buduje tam? Postanowil zostac bobrem niekonwencjonalnym. Co prawda
      workinia wszamala polowe mojej porcji prawie tego nie zauwazajac - odrechotala
      jedynie, ze w smaku zupelnie podobne do tego, co sama ma na talerzu.
      Podziekowalem ladnie, a mimo to musialem pozmywac naczynia. Za wszystkich! W
      domciu nigdy sie to nie zdarzalo, ale chyba bede musial sie przyzwyczaic.
      Tymczasem kolo mnie przemkneli Indianie. Cale plemie! Glowy nie dam, bo
      widzialem tylko ostatniego, a raczej ostatnia. Ale co jedna Indianka moglaby
      robic w domu Wielkiego bez swojego plemienia? Czym predzej wybieglem za nimi na
      podworze. Oczywiscie nie zdarzylem. Spryciarze pochowali sie w kratkach
      sciekowych i krecich norach, ale ja ich jeszcze znajde! Nie. Jedna sie ostala.
      Lezy na kurniku i czernieje w oczach, chociaz jest juz piata popoludniu, a
      slonce zakryte jest gestymi chmurami. Widac na niektorych dziwnie wplywa zmiana
      klimatu. Zobaczymy, czy po tygodniu bedzie ja mozna odroznic od teflonu na
      patelni. W tym momecnie przypomnialem sobie o niedomytym, przypalonym naczyniu.
      Wrocilem zmywac. Po drodze minalem jeszcze ta, co zapalila wczesniej swiatlo i
      sciagala spodnie. Nawet sie do mnie odezwala, mowila, ze to wszystko nie jej
      wina, bo miala w dziecinstwie betonowego misia...




      ---
      A'propos - gdzie sie podzial nasz pisarz?
      • Gość: space333 Re: Znalezione w kurniku. (cz. 2) IP: *.creativeteam.com.pl 20.05.01, 10:03
        Prawdopodobnie pozostaje w objęciach błogiego niedzielnego snu. Obaj jesteście
        dobrzy. Może jakieś "zatrwazające" wydarzenie?
      • Gość: space333 Re: Znalezione w kurniku. (cz. 2) IP: *.creativeteam.com.pl 20.05.01, 11:52
        Prawdopodobnie pozostaje w objęciach błogiego niedzielnego snu. Obaj jesteście
        dobrzy. Może jakieś "zatrwazające" wydarzenie?
        • Gość: eee Re: Znalezione w kurniku. (cz. 2) IP: *.tsq.stores.easyeverything.com 20.05.01, 19:29
          ORWELL GDZIE JESTES??? KOCHAM CIE I TWOJ PAMIETNIK. PROSZE WROC!
    • Gość: Orwell Re: Nastepna czesc Pamietnika juz dzisiaj IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 09:15
      Przepraszam za przerwe. Przezywalem krotki okres impotencji tworczej.
    • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 11:10
      Dzisiaj mialem dwa dziwne zdaezenia. Pierwsze rano. Bylo jeszcze szaro.Siedzialem
      sobie jak zwykle w kurniku i pisalem dla potomnosci. Nagle poczulem lekkie drzenie
      ziemi i dzwiek brzmiacy jak kroki nadchodzacej Godzilli. Jak byliscie w kinie, to wiecie
      o co mi chodzi. Jak nie byliscie, to nie zalujcie. Wiec drzenie sie nasila, odglosy takze.
      Obcowanie z Godzilla nie zdarza mi sie dosc czesto, wiec sam zaczalem drzec. Nagle
      uniosla sie klapa kurnika. Uslyszalem: "No, kury, dawac jajka" i zobaczylem jak zbliza
      sie do mnie ogromna lapa. To nie byla jakas tam sobie zwykla lapa. To byla lapa goryla
      mutanta. Owlosiona i wielka jak szufla do wegla. I ta lapa siegala do mojego karku.
      Skulilem sie w sobie i zaczalem drzec jeszcze bardziej . Jakas ogromna sila wyciagnela
      mnie na zewnatrz. Tubalny glos zapytal: " Ty, kura, co tak dziwnie wygladasz?" . "Ko,
      ko" - odpowiedzialem i stracilem przytomnosc. Obudzilem sie na dnie basenu. Na
      wszelki wypadek lezalem bez ruchu i tylko jednym okiem obserwowalem otoczenie.. W
      pewnej chwili uslyszalem:"Jaaaanusz, co z tymi jajkami?". "Juz niose" - odpowiedzial
      Wlasciciel Lapy - "Wiecie, kura nam zdechla. Jakos dziwnie wygladala. Pewnie sie
      czegos nazarla". Zebralem sily i wpelzlem do kurnika. Po tym wszystkim bylem tak
      roztrzesiony, ze odlozylem pisanie na pare dni.
      Drugie zdarzenie mialo miejsce dzisiaj rano. Zachcialo mi sie pic, wiec zalozylem swoj
      stroj maskujacy z trawy i wypelzlem na zewnatrz. Wolno, centymetr po centymetrze
      zmierzalem do kranu. Stroj maskujacy zdaje egzamin. Mozna spokojnie pelzac po
      trawniku bez obawy, ze cie ktos zauwazy. Trzeba tylko robic to bardzo powoli i uwazac,
      zeby nie napatoczyla sie Szersza Niz Dluzsza albo Wlasciciel Lapy. Raz Szersza Niz
      Dluzsza urzadzila sobie poranne tance i o malo nie przyplacilem tego zyciem.
      Dotarlszy do celu ugasilem pragnienie i rozpoczalem droge powratna. Gdy po okolo 2
      godzinach wrocilem do kurnika zauwazylem ze zdziwieniem, ze klapa jest lekko
      uchylona. Ostroznie zajrzalem do srodka. Serwetki na ktorych pisalem swoje
      wpomnienia lezaly porozrzucane po calym kurniku. Zamarlem z przerazenia. Moja
      kryjowka jest spalona!!!. Ktos tu byl i czytal moj pamietnik. Rozejrzalem sie dokladniej.
      W kacie kurnika lezala rolka papieru toaletowego. Skad sie tu wziela? Wzialem ja do
      reki i zauwazylem ze ktos cos na niej napisal. Zaczalem czytac:
      "Ehhh... Ci trzej sa nudni. Ide obejrzec plantacje. Mam tu ze soba plan, troche
      niewyrazny, ale chyba sobie poradze. Lewo, prawo... Cos pomineli... A niech tam! To
      powinny byc te drzwi. O! Na swiecie juz noc! ..."
      Hmm.... przez chwile poczulem sie jak Robinson Cruzoe gdy znalazl odcisk stopy
      Pietaszka. Ktos najwyrazniej myszkowal po MOIM kurniku i tez zaczal pisac
      pamietnik. Rany boskie!!! Co to ma znaczyc? Kurnik oaza pisarstwa.
      Kim jest tajemniczy intruz?!!!
      • Gość: Macias Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 11:17
        Ostatnia czesc przyprawila mnie o gleboki usmiech! :)))
        Poczulem sie... odkryty! ;)))

        Swoja droga i ja szukalem w Twoim dzisiejszym pam. analiz psychologicznych...
        • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 11:31

          > Swoja droga i ja szukalem w Twoim dzisiejszym pam. analiz psychologicznych...


          Jak wiesz jestem jescze w ciezkim szoku po spotkaniu z Wlascicielem Lapy, ktore
          zaowocowalo impotencja tworcza. Poza tym nie wymagaj ode mnie wnikliwych analiz
          psychologicznych kiedy ja tu walcze o zycie.
        • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 16:45
          chyba juz wiem dlaczego ludzie pisza antymaciasowe posty. Mnie tez pomalu zaczyna
          korcic.
          • Gość: Macias Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 16:51
            Gość portalu: Orwell napisał(a):

            > chyba juz wiem dlaczego ludzie pisza antymaciasowe posty.

            Zdradz sekret, ale nie zdradzaj Maciasa!
            • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 17:05
              Sekret jest prosty - MACIAS SIE WCINA
              • Gość: AntyMac Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 17:23
                Tez to zauwazylem!
                Wcial Ci sie juz tydzien temu!
                Skubany jest sprytny... tak Ci sie wcial, ze nie zauwazyles, ale wyszlo szydlo
                z worka! Nareszcie go przylapales, teraz juz nie ma argumentow na swoja obrone!
                • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 17:26
                  Klasyczny przyklad zaawansowanej schizofrenii. Macias i AntyMacias w jednym stali...
                  mozgu.
                • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - czesc 4 IP: *.man.poznan.pl 21.05.01, 17:28
                  No i, cholera, zostalem sprowokowany
    • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.man.poznan.pl 22.05.01, 16:38
      Tylko "uaktualniam " watek. Odcinek 5 wkrotce :)))
    • Gość: gregor Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: 212.160.90.* 24.05.01, 08:30
      Co z pamietnikiem???????????!!!!!!!!!!!!!

      Gregor
    • Gość: martinn Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.waw.cdp.pl 24.05.01, 08:34
      super bardzo fajne pisz dalej pozdr
    • Gość: Orwell Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 5 IP: *.man.poznan.pl 24.05.01, 16:34
      (OD WYDAWCY: DLA TYCH, KTORZY ZGUBILI WATEK - NINIEJSZY
      PAMIETNIK JEST DZIELEM ZAGINIONEGO UCZESTNIKA BB. BOHATER
      OW PO ZAKWALIFIKOWANIU SIE DO DOMU BB ZOSTAL ZLAPANY
      PRZEZ WIELKIEGO BRATA NA PISANIU TEGO DZIELA. PO TYM FAKCIE
      PRZESZEDL DO KONSPIRACJI I ZACZAL UKRYWAC SIE W KURNIKU. OD
      CZASU DO CZASU WYMYKA SIE ZE SWEJ KRYJOWKI I, DZIEKI
      DOSKONALEMU KAMUFLAZOWI, POZOSTAJAC NIEZAUWAZONY,
      OBSERWUJE UCZESTNIKOW .)

      Od pewnego czasu intruza ani widu, ani slychu. I dobrze. Pewnie Wielki Nudziarz go
      wypatrzyl . Ja sie trzymam. Narazie. Jak wypatrzy i mnie, zywcem sie nie dam.
      Wyobrazam sobie co by bylo, gdyby mnie dorwali. Stado ochroniarzy ciagnie mnie do
      pokoju zwierzen, a tam lampa w oczy i przesluchanie. A ty co? Jeszcze tu jestes? Kto
      cie przyslal? Polsat? Super1? TVP? A ja spojrzal bym im w oczy z godnoscia i rzekl:
      "Nic ode mnie nie wyciagniecie!!!". I skonal bym podczas tortur. A przeciwnicy BB
      postawiliby mi pomnik z napisem: "Polegl za sprawe". Eech, marzenia. A narazie siedze
      w kacie kurnika i pisze dalej.
      Ciekawe co robia uczestnicy. A propos uczestnikow. W tak zwanym miedzyczasie w
      domu pojawily sie inne osoby. Pojawily sie, i szybko aniknely. Najpierw byl i Struchlaly
      Z Przerazenia i Niewyrazna. Struchlaly Z Przerazenia byl generalnie przerazony cala
      sytuacja. Nie odzywal sie do nikogo a jak ktos sie odezwal do niego to robil przerazone
      oczy, stawal sie przerazliwie blady (lub czerwony) i zaczynal drzec z przerazenia.
      Czasami nawet cos odpowiadal, ale z reguly wydawal z siebie tylko jakies dzwieki.
      Struchlaly z przerazenia wygladal na jakies 13 lat i szybko stal sie ulubiencem Szerszej
      niz Dluzszej. Ciekawe dlaczego. Moze na zasadzie kontrastu (ze wzgledu na pewna
      niekompatybilnosc kategorii wagowych). A moze Szersza niz dluzsza jest pedofilka.
      Wole nie wnikac. Pewnego dnia Struchlaly z Przerazenia zniknal. Pewnie nie zniosl
      karesow Szerszej niz Dluzszej.
      Co do Niewyraznej, to jest ona generalnie niewyrazna. To wszystko, co moge o niej
      napisac. Ani madra, ani glupia, ani ladna, ani brzydka, ani dowcipna, ani ponura. Po
      prosty Niewyrazna.
      C.D.N
      • Gość: eee Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 5 IP: *.tcr.stores.easyeverything.com 24.05.01, 22:30
        NIEWYRAZNA - ZAWSZE BRAKOWALO MI TEGO OKRESLENIA NA TA, KTORA WIE DO KTORYCH
        DRZWI ZAPUKAC, ABY KUPIC SE MIESZKANIE. GRATULUJE WYSMIENITEJ PRECYZJI, ORWELL.
        JESTES ZNAKOMITY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: orwell Re: Pamietnik ... IP: *.man.poznan.pl 25.05.01, 08:49
          Dzieki (i skromnie spuscilem oczeta)
          • Gość: martinn Re: Pamietnik ... IP: *.waw.cdp.pl 29.05.01, 08:05
            orwell!!!! pisz dalej bo pamietnik jest swietny trzymaj tak dalej jedna prosba
            - jak dasz nowy odcinek to zacznij nowy temat bo coraz trudniej mi cie szukac
            na samym koncu listy dyskusyjnej pozdrowionka mn
            • Gość: Gregor Re: Pamietnik ... IP: 212.160.90.* 29.05.01, 13:39
              Orwell uwazaj na Karateke on lubi do kurnika zagladac jak cie wypatrzy to masz
              przesra... no i czekamy na dalsza czesc!!!! A moze ty to Gulczas i dlatego sie
              juz nie odzywasz bo cie wywalili???????

              Pozdrowka
              • Gość: oooo Re: Pamietnik ... IP: *.toya.net.pl 29.05.01, 14:12
                Dość tych konwersacji.
                Prosimy - Ja i reszta biurowej bandy-o dalsze części.
                OWELL JESTEŚ SUPER dlaczego wcześniej nie wkroczyłeś na łamy forum.Już wiało
                taką nudą że aż strach.
                Już Cię lubimy.
                • Gość: oooo Re: Pamietnik ... IP: *.toya.net.pl 29.05.01, 14:29
                  ORWELL gdzie jesteś ???????!!!!!!!!!!!!!!!
                  Czyż byś nas opuścił , Nie rób nam tego .
                  Jeszcze Jeszcze Jeszcze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Orwell Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 6 IP: *.man.poznan.pl 30.05.01, 13:40
        Ostatnio malo pisalem, wiem. Powodow jest kilka. Po pierwsze musze oszczedzac
        swieczke. Jak sie skonczy, bede musial znalezc jakis gwozdz i dokonczyc braillem. Po
        drugie od kilku dni coraz gorzej sie czuje. Slabne w oczach. W koncu ile mozna
        wytrzymac jedynia na kurzej karmie i wodzie z kranu. Na szczescie Skorzanemu na
        wiesc o wypadzie z Domu ze zdenerwowania tak drzaly rece, ze wysypalo mu sie na
        trawnik troche przemyconej amfy, wiec skorzystalem i teraz mam sily na jakis dzien
        pisania.
        No wiec, jezeli chodzi o wypady, zapomnialem napomknac o jeszcze jednym,
        chwilowym gosciu Domu. Byl nim Komandos. Byla to bardzo szybka akcja, iscie w
        komandoskim stylu. Wpadl, narobil zamieszania i wypadl. Dobrze, ze nie bylo ofiar w
        ludziach. Po drodze probowal zdobyc zaufanie Skorzanego i Lysego z Kolczykami.
        Negocjacje zakonczyly sie niepowodzeniem i Komandos musial sie wycofac. Pewnie
        nastepnym razem sprowadzi artylerie i wsparcie lotnicze.
        Taak, wypady, ciagle wypady. Zauwazylem, ze w ciagu ostatnich trzech tygodni
        ludzie znikaja czesciej. Pewnie Wielki Brat nie moze juz wytrzymac i przyspiesza. Z
        tego, co zdazylem sie zorientowac, za kazdym razem ma wypasc Czarna Madonna
        (wiecie, ta, co na dzien dobry rzucila mi sie pierwsza na szyje), ale Wielkiemu Bratu
        ciagle cos sie w rachunkach myli i wypadaja inni. A moze to, ze Czarna Madonna jest
        jeszcze w domu zostalo przez nia wymodlone. Poniewaz Czarna Madonna codziennie
        odprawia rutual wieczornego paciorka. I bardzo dobrze, niech sie modli. Jej sprawa.
        Niech sie modli do upojenia. Tylko dlaczego, do cholery ona zaraz potem robi
        striptease? No tak, Panu Bogu swieczke i Diablu ogarek. Swoja droga karkolomne
        poruwnanie: zestawienie golego tylka i ogarka brzmi nieco surrealistycznie.
        Ostatnio znikl Skorzany. Tragedia. Zaloba. Smutek wielki. Przeciez znowu miala
        wypasc Czarna Madonna!!!!! A tu wielkie zdziwienie. Zdziwienie tak wielkie, ze
        powoduje zaniki pamieci. Wszyscy zapomnieli, ze na niego glosowali. Tylko Lysy Z
        Kolczykami (ktory akurat nie tego nie zrobil) zachowuje sie tak, jakby to on jeden
        glosowal na Skorzanego i teraz ma wyrzuty sumienia. Reszta chodzi ze szczekami do
        ziemi i zastanawia sie, JAK TO SIE DO CHOLERY MOGLO STAC???!!!!
        A teraz z Czarna Madonna zmierzy sie wlasnie Lysy Z Kolczykami. Nie zdziwie sie,
        gdy w tej sytuacji Lysy z Kolczykami zacznie rowniez laczyc striptease z praktykami
        religijnymi. Ciekawe, ktory ogarek bedzie sie bardziej diablu podobal.
        cdn
        • Gość: Beata Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 6 IP: *.westinghouseelectric.com 30.05.01, 14:26
          Orwell jestes wielki ;-).Dziekuje Ci bardzo, choc nie sadzilam, ze tak szybko
          spelnisz moje (i nie tylko moje....patrz watek "DO ORWELLA")zyczenie. Chociaz
          troche sie gubie na tym forum, tyle tu watkow i re-watkow, bede tu zagladac z
          mysla, ze przeczytam cos nowego od Ciebie. Jeszcze raz pozdrawiam.
        • Gość: Pixi Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - odcinek 6 IP: *.toya.net.pl 30.05.01, 14:56
          Nareszcie jesteś !!!! Dzięki!!!!
          Proszę o jeszcze.
          A "momenty" będą ?
          Wiem świntucha jestem.
          Pozdrawiam.
    • marigold Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach 30.05.01, 15:13
      dzień72
      kurwa, kurwa, kurwa... mam dosyć, a muszę być taka miła. w ankiecie napisałam,
      że jak wygram główną nagrodę to przeznaczę ją na schronisko dla bezdomnych
      zwierząt. mam powiedzieć, że tak nagle zmieniłam zdanie? a może te ankiety to
      tylko "tak o" wypełnialiśmy? pomyślę o tym jutro. obecnie większym problemem są
      dla mnie nominacje. dobrze wiem kogo chcę wyeliminować, ale lepiej powiem, że
      to na drodze losowania, albo, że głosuję na tych, co ich pewnie wszyscy lubią.
      muszę się jeszcze umalować, bo pewnie mój chłopak będzie oglądał.
      wszyscy mnie tu denerwują! zgrywanie kochanej i serdecznej powoli (a raczej z
      zawrotną prędkości) robi się nudne. jedyny przystojniaczek już odszedł z
      programu. muszę przyznać, że niezły był w te klocki. na szczęście
      podpisywaliśmy umowę, że tych ostrych kawałków nie będą pokazywać, więc o
      mojego faceta i nasz związek jestem spokojna. zaraz dostaniemy kolejne ambitne
      zadanie. porysujemy albo powycinamy z papieru. kończę...
      • Gość: ptys Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.chello.pl 07.06.01, 20:37
        Orwell, dopiero teraz przeczytalem wydrukowana wczesniej powiesc w odcinkach.
        Dla mnie bomba. Nie marudze juz i prosze, abys pisal wiecej. Czytales "folwark
        zwierzecy"? Nic nie sugeruje.
        Pozdrowienia
        ptys
        • Gość: Kocunia Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.waw.cdp.pl 07.06.01, 22:41
          co za bieda weź sobie inny nick Co? Bo Orwell juz rozkopal swoj nagrobek tak
          sie w nim przewraca
          ..moze by tak Jane Austin?
          • Gość: darek Re: Pamietnik znaleziony w domu BB - powiesc w odcinkach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 23:06
            daj mu spokoj Kocunia. I tak jest tym, ktorego najlepiej sie na tym forum
            czyta. Reszta w zasadzie ogranicza sie do wyrzucenia z siebie tego co ją w
            danym momencie dreczy. Niech wiec probuje dźwigać ciezar nicka bo i tak biada
            mu gdy zaliczy wpadke. Publika zrobi swoje.
    • hi-hi Żuczek nie był pierwszy 11.12.01, 08:16
      W BB1
      pisywał koleś to co teraz pisuje żuczek

      jak chcecie to sobie porównajcie
      co było lepsze

      ja niestety nie czytam

      ani tego
      ani tego

      hi-hi
      pzdr

      (achtung ! - stary wątek !)
      • Gość: żuczek Re: Żuczek nie był pierwszy IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 11:31
        hi-hi napisał(a):

        > W BB1
        > pisywał koleś to co teraz pisuje żuczek
        >
        > jak chcecie to sobie porównajcie
        > co było lepsze
        >
        > ja niestety nie czytam
        >
        > ani tego
        > ani tego
        >
        > hi-hi
        > pzdr
        >
        > (achtung ! - stary wątek !)

        wątek "zapiski" nie ja stworzyłem, a czuję się jak plagiator. pierwszy raz widzę
        ten wątek. szkoda, że goście nie pisali sobie w tej edycji. nie rozumiem twojego
        ostrzeżenia (achtung), że niby co? już "żuczek" jest be, bo coś tam coś tam?
        jeśli nie czytałeś ani tego wątku ani nowego to skąd wiesz, ze to jest to samo?
        bez obrazy, ale chyba naprawdę twój udział w forum to szukanie sensacji, zamiast
        wypowiadać się na temat. Wiem. Nazywasz się Cieślak. No Bronek ujawnij się.
        pzdr
        • hi-hi Re: Żuczek nie był pierwszy 11.12.01, 11:47
          Gość portalu: żuczek napisał(a):

          > hi-hi napisał(a):
          >
          > > W BB1
          > > pisywał koleś to co teraz pisuje żuczek
          > >
          > > jak chcecie to sobie porównajcie
          > > co było lepsze
          > >
          > > ja niestety nie czytam
          > >
          > > ani tego
          > > ani tego
          > >
          > > hi-hi
          > > pzdr
          > >
          > > (achtung ! - stary wątek !)
          >
          > wątek "zapiski" nie ja stworzyłem, a czuję się jak plagiator. pierwszy raz widz
          > ę
          > ten wątek. szkoda, że goście nie pisali sobie w tej edycji. nie rozumiem twojeg
          > o
          > ostrzeżenia (achtung), że niby co? już "żuczek" jest be, bo coś tam coś tam?
          > jeśli nie czytałeś ani tego wątku ani nowego to skąd wiesz, ze to jest to samo?
          >
          > bez obrazy, ale chyba naprawdę twój udział w forum to szukanie sensacji, zamias
          > t
          > wypowiadać się na temat. Wiem. Nazywasz się Cieślak. No Bronek ujawnij się.
          > pzdr

          ..................
          a teraz hi-hi

          jestem tu najdłużej
          no może jest pare osób
          jeszcze z BB1

          dlatego pozwalam sobie
          czasem na sięganie
          starych wątków
          czasem moich a czasem innych osób

          Nie wiem co miało znaczyc to "cieślak"
          moge tylko podejrzewać że chcesz mnie
          obrazić

          Więc mówie tobie że nie masz powodów !!

          Bo
          "achtung - stary wątek"
          oznacza że przypominam stary wątek
          by nikt nie pomyślał inaczej i sie dziwił !!!

          Nie jest to forma ostrzeżenia przed tobą !!!!
          Bo ja często przypominam stare ciekawe wątki !!!
          Więc nie myśl sobie że to jakaś walka z tobą !

          To po prostu może być ciekawe
          powrócić w klimat BB 1 - dla niektórych oczewiście ....

          Te watki sa podobne do siebie
          nie w sposobie pisania
          tylko pomysłu
          więc chyba miałem przwo tak powiedzieć
          mimo iż ich nie czytałem !!


          hi-hi
          pzdr


          ps. Nie czytam twoich
          opowiadań bo nie oglądam za czesto bb
          i nie wiedziałbym pewnie
          o co w nich chodzi

          To tak jak z
          "ale plama" - fajne tylko trzeba śledzić
          wydarzenia, bo sie inaczej nie złapie


          ;-)
          żuczek, więcej luzu !!!!
        • Gość: MAK Re: Do Żuczka IP: *.acn.waw.pl 11.12.01, 11:52
          Nie musisz się unosić. Hi-Hi wyciąga
          stare wątki i wtedy stosuje "achtung"
          lub podobne ostrzeżenia,
          ponieważ niektórzy się
          gubili. Nie jest ono pod Twoim adrasem.

          • Gość: żuczek Re: Do Żuczka IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 07:31
            Nie unoszę się. zapomniałem dodać ;) :)
            pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka