Dodaj do ulubionych

miami sands

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 00:27
Muszę się przyznać do strasznej rzeczy. Oglądałam serial "Miami sands". Zdaję
sobie w pełni sprawę z jego kiczowatości, ale mnie wciągnął. Tym bardziej to
przerażające, że państwo łoży na moje wyższe wykształcenie a ja tak się
wykolejam. Czy ktoś też to oglądał?
Obserwuj wątek
    • Gość: zapomniałem kto ja Re: miami sands IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 18:10
      Gość portalu: shelleyan napisał(a):

      > Muszę się przyznać do strasznej rzeczy. Oglądałam serial "Miami sands". Zdaję
      > sobie w pełni sprawę z jego kiczowatości, ale mnie wciągnął. Tym bardziej to
      > przerażające, że państwo łoży na moje wyższe wykształcenie a ja tak się
      > wykolejam. Czy ktoś też to oglądał?

      Witaj, Shelleyan.
      Zgadnij, kto jest ten "zapomniałem kto ja"
      O moich preferencjach serialowych chyba wiesz, aczkolwiek MIAMI SANDS kilka
      razy wpadło mi w oko. Z grubsza wiem, o co chodziło...
      • Gość: shelleyan Re: miami sands IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 18:23
        O twoich preferencjach wiem bardzo dobrze:)) Ale po braku reakcji na mój wątek
        wnoszę, że nie mamy co się wychylać z naszym małym serialowym zboczeniem.
        Jesteśmy sami.
        • sonny07 Re: miami sands 21.08.03, 11:06
          Ja też się wciągnąłem !!!!! Za pierwszym razem, bo jak powtarzali to pora mi
          nie pasowała.
          Sandra rules!!!!!
          Jakie imiona mieli bohaterowie??? Sandra, Steven, Michael, Laura... Ktoś
          pamięta inne??
          • Gość: ada Re: miami sands IP: 195.117.188.* 21.08.03, 14:43
            Nie ma co - ja też oglądałam .Ci faceci - Steven i Michael grali 20-kilkutatków
            będąc dobrze po 30-stce. A liftingi i korekty nosa u chyba tego samego chirurga
            plastycznego aż za bardzo rzucały się w oczy. Poza tym - te intrygi, klimat
            a"la Moda na Sukces.
            • sonny07 Re: miami sands 21.08.03, 14:52
              Pamiętam, że drażniła mnie trochę ta Mercedes (chyba tak miała na imię), żona
              właściciela restauracji - z tym włoskim akcentem :]]] i wielkimi gałami i
              fryzurą a'la pudel :)) Stary Reiley zawsze zimny jak lód, zawsze pod krawatem,
              przeważnie ze szklaneczką łyskacza w dłoni.. Fajna była ta panienka, która
              pracowała w sklepie z bikini (motyw tego młodego szefa gangu, ktory się w niej
              podkochiwał.. maxxxx) do której palił cholewy syn Mercedes..
              Fajny był ten serial! Moda nasukces zupełnie inny klimat ma - gorszy oczywiście
              moim zdaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka