zainteresowany761 05.03.07, 21:14 www.aborcja.of.pl/ ciekawy temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zainteresowany761 Re: aborcja 05.03.07, 21:23 zapraszam wszystich przeciwników i zwolenników do merytorycznej dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
bysket Re: aborcja 06.03.07, 19:50 Tylu jest przeciwnikow aborcji ale jakos nikt nie podejmuje tego tematu . Wydaje mi sie ze jednak wiele osob ma mieszane uczucia i nie chce sie wypowiadac jakie zlo jest lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowany761 Re: aborcja 06.03.07, 20:32 Masz racje bysket.Dziwi mnie,że nikt nie zabiera głosu w tej sprawie,przecież to jest ciekawy temat do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
dinozaur2007 Re: aborcja 16.03.07, 10:54 bysket napisała: > Tylu jest przeciwnikow aborcji ale jakos nikt nie podejmuje tego tematu . > Wydaje mi sie ze jednak wiele osob ma mieszane uczucia i nie chce sie > wypowiadac jakie zlo jest lepsze Aborcja absolutnie ! Ale jestem za należytą edukacją sexualną od najmłodszych lat a przede wszystkim kompleksową ochroną zdrowia kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiska Re: aborcja 06.03.07, 23:51 Może jest w tym temacie tak mało wypowiedzi bo to jest trudny temat. Nie jestem zwolenniczką aborcji( bo to w końcu zabijanie własnych dzieci) ale są przypadki kiedy aborcja powinna być możliwa (np. zdrowie matki, gwałt, poważne uszkodzenie płodu). Ale decyzję w wymienionych przypadkach i tylko w tych przypadkach zawsze powinna podjąć kobieta i powinna wiedzieć, że ma taką możliwość. Natomiast osobiście za ogólnym wprowadzeniem prawa do aborcji jestem przeciwna. Dla mnie to w końcu zabijanie własnych dzieci. Gdyby wszyscy chcieliby pozbywać się "kłopotu" to może i niektórym z nas nie byłoby dane żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowany761 Re: aborcja 07.03.07, 18:15 Środa, 7 marca 2007 Płód przeżył aborcję, teraz walczy o życie PAP - dodane 27 minut temu Prawdziwy wstrząs i falę komentarzy we Włoszech wywołała informacja o dramatycznej pomyłce w badaniach USG, które nakłoniły kobietę do poddania się aborcji w 22. tygodniu ciąży. Płód, u którego błędnie stwierdzono brak żołądka, był - jak się okazało - zdrowy i przeżył zabieg usunięcia ciąży. Teraz trwa walka o życie dziecka, ważącego pół kilograma. Do zdarzenia doszło w szpitalu we Florencji. Dwukrotne badanie USG, jakiemu poddała się kobieta, wykazało poważne wady wrodzone płodu. Płód przeżył zabieg, ale w jego rezultacie doznał wylewu krwi do mózgu. Kiedy lekarze zorientowali się, że wbrew wynikom wcześniejszych badań urodził się zdrowy i bez żadnych wad, postanowili go reanimować. Dziecko zostało umieszczone w inkubatorze. Trwa walka o jego życie. Szanse na to, że przeżyje są jednak według neonatologów niewielkie. Ten sam florencki szpital, w którym to się wydarzyło, był niedawno w centrum skandalu, gdy okazało się, że z powodu błędu lekarskiego trzem osobom przeszczepiono tam organy kobiety, która chorowała na AIDS. Obecnie dyrekcja szpitala broni się przed zarzutami popełnienia straszliwej pomyłki argumentując, że badania USG, przeprowadzone w 20. tygodniu ciąży jedynie sugerowały ryzyko wady wrodzonej płodu. To ciężarna po prywatnych konsultacjach lekarskich zdecydowała się na aborcję - poinformowali ginekolodzy. Odpowiedz Link Zgłoś
marire Re: aborcja 12.03.07, 16:07 Zabijanie własnych dzieci... No właśnie... Gdy wszystko jest w porządku wybieramy imię, kupujemy ubranka, buciki, szykujemy pokój, chodzimy do lekarza i oglądamy nasze maleństwo na USG, słuchamy jak bije jego serce, przystawiamy rękę, by poczuć jak się rusza. Ale gdy okaże się, że coś jest nie tak, zapominamy, że to jest dziecko, NASZE dziecko, wtedy ono zaczyna być intruzem, kłopotem, którego trzeba się pozbyć, bo staje na drodze naszego szczęścia, naszych planów życia poukładanego i bezproblemowego. Tłumaczymy nawet sami sobie, że to takie humanitarne - zabić dziecko, bo jest chore, więc i tak nie ma szans na przeżycie. Na szczęście nie wszyscy tak myślą. Przykład - rodzice Glorii z Częstochowy, którym lekarze nie dawali żadnych nadziei, a którzy uwierzyli, że to nie lekarze są panami życia i śmierci. Gwałt. To jest na pewno bardzo trudne dla kobiety, niewyobrażalne, ale wszystko jest do przeżycia. Nie można karać za to własnego dziecka. "Przepraszam, ale muszę Cię zabić, bo Twój ojciec jest gwałcicielem"... Można urodzić dziecko i oddać je do adopcji. Jest sporo organizacji pomagających matkom w takiej sytuacji. Ważne, żeby kobieta wiedziała, że są ludzie, którzy mogą i chcą jej pomóc (zarówno materialnie, jak i psychicznie), którzy nie będą kłamali, że aborcja jest dobrym lekiem na zapomnienie. I dlaczego chcesz odebrać mężczyźnie prawo do decydowania o losie dziecka? Według takiego sposobu myślenia ojciec musi dawać pieniądze na utrzymanie dziecka, ale nie może podejmować żadnych decyzji, także tej najważniejszej - o jego życiu. Na koniec proponuje poczytać świadectwa na stronie podanej w piewszym poście dyskusji, przemyśleć i dopiero potem się wypowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
marire Re: aborcja 15.03.07, 19:36 Planowanie rodziny jak najbardziej. Oby nie przez antykoncepcję. Odpowiedz Link Zgłoś
deflor1 Re: aborcja 15.03.07, 20:41 Masz rację, i stosunek plciowy tylko dla prokreacji. Brawo!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dinozaurka Re: aborcja 16.03.07, 08:12 Marire, mam wrażenie, że jesteś osobą jeszcze bardzo niedoświadczoną życiowo i że wypowiadasz się na temat, który znasz narazie tylko z książek. Niestety, ale efektem takiego właśnie rozumowania są dzieci znajdowane w rzekach..... Odpowiedz Link Zgłoś
dinozaurka Re: aborcja 16.03.07, 08:19 chyba, że kogoś stać tak materialnie jak i mentalnie na WYCHOWANIE i zapewnienie godnej przyszłości sporej gromadce dziecie... to wtedy jak najbardziej, można oprzeć się na metodach naturalnych... Odpowiedz Link Zgłoś
marxymilian Re: aborcja 16.03.07, 11:42 Planowanie rodziny? Jak najbardziej. Nie wiem czemu planowanie rodziny automatycznie ludowi kojarzy się z kościołem i 11 dzieci. Można sobie zaplanować rodzinę 3 osobową, lub 4 osobową nie ma chyba w tym większego problemu? Jednakże w planowaniu rodziny, czyli kiedy i ile bardzo pomaga antykoncepcja, jaka by nie była czy na płaszczyźnie chemicznej (tabletki) czy mechanicznej (kondom). Bo jak wyżej napisano zrobić to nie problem, urodzić też (jak dla kogo :P), natomiast wychować... tutaj zaczynają się schody. W zasadzie jestem przeciwnikiem aborcji. A dokładniej nikogo bym do aborcji nie namawiał, bo sam na to zjawisko jestem fizycznie uodporniony. Ale nie bulwersuje mnie jakoś specjalnie gdy słyszę o akcje aborcji. Ludzie mają to do siebie, że lubią się pakować na salony cudzego życia i najczęściej robią to w dość zabłoconych kamaszach. Jesteś przeciwnikiem aborcji, pragniesz chronić życie pod każdą postacią. Bardo dobrze. Wręcz genialnie! Tylko chroń to życie w sowim wnętrzu lub we wnętrzu bliskiej ci osoby. Bo te całe batalie o aborcje w sejmie, kościele, na ulicy i u fryzjerki to jakoś tak mi się kojarzą z innymi bataliami pokroju wysyłamy chłopców do iraku by walczyli o pokój. A hasło walki dla pokój, tutaj powrócę do tematu seksualności, jest jak uprawianie seksu dla dziewictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
michasia1000 Re: aborcja 16.03.07, 10:16 Masz racje najlepiej miec szescioro siedmioro dzieci , mieszkac katem u rodzicow kochac sie i rozmnazac no i oczywiscie wyciagac raczke do panstwa po zapomogi. Tylko ze te zapomogi to z naszych podatkow. Dochodzi do takich paradoksow , ze w tym nadopiekunczym panstwie dzieci utrzymuja rodzicow. Dlaczego Kwasniewski ma jedno dziecko dlaczego Kulczyk ma dwoje ? Ich stac na utrzymanie licznej gromadki. Rozrodczosc wystepuje tylko wsrod najbiedniejszych a przewaznie patologicznych rodzin bo nie stac ich na antykoncepcje tylko stosuja metody naturalne w planowaniu rodziny . Odpowiedz Link Zgłoś
art724 Re: aborcja 17.03.07, 13:45 Jak widzę p.Gosiewskiego i innych przystojniaków z PiS- JESTEM ZA!!! Jak słyszę o molestowaniu kleryków w Poznaniu i Płocku-jestem za!!! Jak słyszę obelgi ze szczytów władzy-jestemza!!!Jak widzę przepych i butę u p.Rydzyka jestem-za!!! Jak robią przekręty w Caritasie to jestem-za!!!Kiedy widzę uśmiech i szczęscie na twarzy dziecka TO NIGDY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marire Re: aborcja 17.03.07, 15:25 Nie jestem osobą mało doswiadczoną przez życie, niejedno juz przeszłam, a te doświadczenia dały mi siłę i przekonanie, że naprawdę WSZYSTKO można przeżyć. Poza tym nie trzeba być chorym na serce, żeby być kardiologiem. Nie zamierzam z nikim walczyć, a jeśli ktoś tak to odebrał to przepraszam. Po prostu w pewnych sprawach nie wolno mi milczeć. Wiem, że wszystkich Was nie przekonam, ale jeśli w ten sposób uratuję choć jedno dziecko, to jest warto. Nie ma nic piękniejszego na ziemi od uśmiechu dziecka. Bo dziecko śmieje sie zupełnie inaczej niż dorosły. Co do antykoncepcji to jest udowodnione, że metody naturalne (umiejętnie stosowane) planowania rodziny są nie mniej skuteczne niż sztuczne. Po co więc faszerować się środkami chemicznymi, które mają wiele działań niepożądanych albo stosować środki mechaniczne, które znacznie obniżają jakość współżycia? Dyskusja ma być merytoryczna więc zachęcam do zajrzenia na strony: www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4689,2,Naturalna%20metoda%20antykoncepcyjna%20efektywna www.npr.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marxymilian Re: aborcja 17.03.07, 20:08 Pewnie, że dziecko uśmiecha się inaczej niż dorosły. Jednak jest jeszcze kwestia, że nim to dziecko wejdzie w dorosłość rodzice muszą je podpierać podtrzymywać, tak emocjonalnie jak i materialnie. O ile z pierwszym w większości przypadków nie ma problemu o tyle z drugim problem już jest. I lepiej pomyśleć o tym by w tej pierwszej fazie życia człowieka dać mu jakiś poziom. Samą miłością to tylko zakochane nastolatki mogą żyć :). A co do szkodliwości chemii to też nie jest tak strasznie. Środki hormonalne które powodują niepłodność, czy wprowadzają rozchwiania humorów odeszły do lamusa jakieś 10 latek temu. Dziś jest nieco inaczej. Co prawda każdy organizm w jakimś stopniu ma inną tolerancje na hormony i może jakiś konkretny produkt źle przyjmować. Ale wychodząc z tego założenia to można by powiedzieć by nie prać swoich ubrań w proszku, bo po wypraniu w Arielu ubrania powodują świąt. Sposoby naturalne, z kalendarzykiem na czele nie są mniej skuteczne ale zdecydowanie bardziej uciążliwe. Niż połknięcie tabletki raz dziennie, lub założenia prezerwatywy okazjonalnie (jak ktoś chce to też może być i raz dziennie). Dalej kwestia związków "okresowych", gdzie współżycie nie jest powiązane z żadnym planowaniem. Wtedy coś takiego jak metody naturalne w ogóle nie wchodzą w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
marire Re: aborcja 18.03.07, 01:44 Wcale nie twierdzę, że dzieci trzeba mieć dużo niezależnie od warunków materialnych. Po to mamy rozsądek, żeby z niego korzystać. Metody naturalne są uciążliwe, ale kto powiedział, że wszystko ma przychodzić łatwo. Poza tym mają one tę przewagę nad sztucznymi środkami, że rozwijają więź między kobietą a mężczyzną, dają możliwość poznania własnego ciała i jego funcjonowania, uczą czekać na siebie, a wiadomo, że im większa tęsknota, tym potem...;) Tabletka czy prezerwatywa mi tego nie da. Różnica między środkami antykoncepcyjnymi a proszkami do prania jest taka, że tych pierwszych nie trzeba stosować, a ubrań nie da się wyprać czystą wodą. Wszystko to piszę z perspektywy osoby wierzącej więc tzw. związków okresowych w ogóle nie biorę pod uwagę. Proszę bardzo, możecie mnie wyzwać od ciemnogrodu, ale nie zmienię zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
dudus39 Re: aborcja 02.04.07, 14:05 Moim zdaniem aborcja wcale nie jest zlym rozwiązaniem czasem moze być najlepszym.Pewna jestem że zmiejszyla by sie liczba zabijanych,i pożucanych na smietnikach dzieci, ktore leżą tam przez pare godzin ,aż w koncu umierają. Ja wiem to i to nie jest dobre ,ale moim zdaniem mniejsze zlo to aborcja.Zdaje sobie sprawe , że są domy dziecka szkoda tylko ,że funkcji domu nie spelniają i wie o tym wiekszosc z nas nawet z reportaży w telewizji.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kameleon55 Re: aborcja 02.04.07, 21:20 Moim zdaniem jeśli chodzi o aborcję to konstytucja nie powinna być zmieniana gdyż dopuszcza usunięcie ciąży tylko w wyjątkowych przypadkach ale najbardziej to mnie wkurza kler z tym swoim wcinaniem się we wszystko, księża powtarzają, że aborcja to morderstwo i nie można na coś takiego pozwalać ale dlaczego księża chcą decydować za kobiety przecież Bóg dał człowiekowi wolną wolę i jeśli kobieta zdecyduje się usunąć ciążę to będzie to jej wybór i to ona jak to się mówi będzie z tym żyła a kościół chcąc zakazać aborcji ogranicza wolną wolę daną od Boga człowiekowi ale w sumie nie ma co się dziwić prawdziwych kapłanów w dzisiejszych czasach już chyba nie ma a najwyższą wartością dla nich coraz częściej są pieniądze i własny interes. Odpowiedz Link Zgłoś
marire Re: aborcja 03.04.07, 23:44 Nie ma kapłanów prawdziwych i nieprawdziwych. Wszyscy są prawdziwi. To prawda, ze zdarzają się źli. Ale wydajesz opinię nie znając człowieka. Czy Ty np. wiesz, że księża w naszej parafii (i większość chyba firm w Żychlinie) sponsorują wyjazdy letnie i zimowe dla dzieci ze świetlicy? Wyjdź trochę z własnego światka, to spotkasz ich więcej. A teraz do rzeczy. Kościół zakazując aborcji nie zabiera ludziom wolnej woli. Ale to nie człowiek decyduje, co jest dobre, a co złe. Bóg dał nam przykazania, wśród nich "Nie zabijaj", w czym mieści się również zakaz aborcji. Człowiek może wybrać czy wybierze dobro czy zło, czy wybierze pełnienie woli Bożej czy sam będzie chciał decydować, co można a co nie. Wyobraź sobie, co by było, gdyby wszyscy robili, co chcieli. Totalny bałagan. Z naszymi wyborami wiąże się odpowiedzialność. Wybieram dobro - wybieram życie z Bogiem, wybieram zło - sprzeciwiam się Mu, odwracam się od Niego. Powiesz, ze nie każdy musi być wierzący. Pewnie, że nie. Ale prawo do życia to prawo fundamentalne, to największy dar od Boga, więc nie dziw się, że Kościół tak go broni. Poza tym Kościół zakazuje aborcji i jednocześnie wychodzi kobietom naprzeciw - są ośrodki, w których może ona znaleźć pomoc i wsparcie (www.codalej.pl). Pisałam to już w innym wątku, ale nie będę mogła wchodzić na forum przez jakiś czas. Nie odpowiem więc na żadnego posta do mnie. Niech te Święta będą wyjątkowe:) Odpowiedz Link Zgłoś