Dodaj do ulubionych

Pat z żoną

25.05.20, 14:13
Witam wszystkich,

od 7 lat jestem w związku, od 3 po ślubie i mieszkam wraz z żoną w Szkocji. Odkąd się poznaliśmy, żona znała moją niechęć do powrotu do Polski, mimo to jesteśmy razem, więc sądziłem, że się z tym pogodziła. Wcześniej narzekała jak to jest jej tu źle, że w Polsce jest lepiej itd, po czym znów było dobrze na jakiś czas i znów powtórka. Wydaje mi się, że mogła przez to popaść w lekką depresję.
Ze względu na czas jaki spędzam w pracy wiem, że nie byłem w stanie być dla niej zawsze podporą na 100% i jest mi z tym źle. Narzekała, że nie poświęcam jej tyle czasu, ile ona by chciała i z pewnością miała rację.
Obecnie planuję zmienić zawód wieć poświęcam dużo czasu na naukę, co pogarsza całą sytuację, chociaż żona obiecała mi w rozmowie, że to rozumie i nie będzie robiła wyrzutów.
Przez koronawirus, żona siedzi w domu od 6 tygodni bezzarobkowo - nigdy nie miałem o to pretensji, a dodatkowo obwiniałem jej pracodawcę, który defacto do tego doprowadził w nieczysty sposób. Jej depresja najprawdopodobniej się pogłebiła z tego powodu. Żona coraz częściej zaczyna mnie szantażować, że jak nie wrócimy to się rozstanie ze mną i wróci sama do Polski i tym podobne. Jednego dnia mówi, że zmieni pracę za to co jej zrobili, następnego dnia gdy o tym staram się z nią rozmawiać i popieram jej plan - zostaję zaatakowany za podsuwanie takich propozycji. Żona często ignoruje moje pytania i traktuje mnie jak powietrze, a jak już odpowiada to na prawdę ostro i cedzi prawie przez zęby.
Nie wiem już w jaki sposób mam załagodzić sytuację i przywrócić naszemu związkowi jego dawny blask, bo czuję, że ona już po prostu całkowicie zamknęła się w sobie i oddala ode mnie. Wszystko co słyszę kręci się wokól jednego - "jak ta sytuacja w pracy minie i się odkuję, to odchodzę."
Nie myślałem, że o tym napiszę w internecie, ale nie mam z kim porozmawiać i boli mnie ta sytuacja, szczególnie że moja obecna zmiana pracy ma na celu poprawę naszych warunków.

Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • obrotowy nie kazdy dobrze znosi emigracje. 25.05.20, 16:21
      niektorym dopieka poczucie osamotnienia i wyobcowania i trzeba po prostu miec grono znjomych na miejscu

      - by ten bol zmniejszyc.

      jezeli zona ich tam nie ma - to nic dziwnego, ze chce wrocic do Polski , do "normalnego" znanego jej swiata.

      jezeli sama sobie z tym problemem nei poradzi - to czarno to widze...
    • tapatik Re: Pat z żoną 25.05.20, 17:55
      Jak mówi, że chce rozstania, to kup jej walizkę. Jest gatunek kobiet, które lubią szantażem wymuszać coś na nas. Jedyna metoda to pokazać, że ma się ten szantaż w dupie i że jeśli nas szantażuje, to niech spełni swoją obietnicę.
      Jeśli się zacznie pakować to - jako kochający mąż - zrób jej kanapki na drogę.

      I zacznij nagrywać. W razie rozwodu będziesz mieć dowody.
      • obrotowy eehh... 26.05.20, 13:13
        tapatik napisał:
        W obecnych czasach mężczyzna w masce, rękawiczkach, pachnący denaturatem, wzbudza szacunek i zaufanie.


        eeeh, no to mam jakas dziwna babe , bo spelniam te wszystkie kryteria, a nawet wiecej, bo regularnie myje zombki, a i prefume uzywam

        ale za ten zapach denaturatu - kobitka nadal mnie tempi :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka