pathos_phobos
10.10.06, 14:11
Muszę się z wami podzielić moją przygoda weekendową!
Kupiłem w czwartek bilet na piatkowy autobus 16.30 do Ostrowca.Autobus został
odwołany w piątek o 12,choć na dworcu czekało na niego ok 40 osób,z tego
przynajmniej połowa miała bilety z kasy.Ledwo udało mi się oddać bilet i
zdążyć na autobus do Opatowa.I tu kolejna niespodzianka-za 117 km pks
Ostrowiec życzy sobie 20 plnów,za 118 km pks staszów 15,90.Czyli się da...
Nie zniechęcony przez naszego przewoźnika poszedłem zaopastrzyć się w bilet
na niedzielę,ale okazuje się,że kasy są czynne tylko do 16,a w niedzielę po 7
rano biletów do Lublina już nie było,jak tez nie przewidywano żadnego
bisa,choć sporo osób się dopytywało.Tak to przedsiębiorca dba o klienta.