jary21 16.11.06, 09:57 Słyszałem cos ze Policja bedzie sprawdzała legalne oprogramowanie na kompach.Słyszeliscie cos o tym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brazylion3 Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 10:03 Trwoga straszna:) Słyszałem już róznę opinie ,że czeszą bloki na Słonku czy coś i mają szerokie uprawnienia. Co ciekawe takie info i trwoga też pojawiło się na Forum Stalowej Woli, Mielca, że u nich włąśnie robią to samo... -------------- Jarosław Wilczyński Twoim Prezydentem Odpowiedz Link Zgłoś
jary21 Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 10:10 Słyszałem ze jakis 2 gosci z ogrodów sprawdzali. I za nielegalnego Windowsa 1000 zl, za 1mp3 - 1zl a za film 7 zl.No kapota. Odpowiedz Link Zgłoś
michal13w Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 10:12 Prawda jest taka, że jakby policja chciała zwinąć kogoś z nielegalnym oprogramowaniem to...po prostu by to zrobili. Naprawdę nie trzeba wybitnego informatyka żeby dowieść, że ktoś ma nielegalny system albo ściąga pliki z netu. Tylko, że wtedy policja musiałaby zapukać do większości domów, w których jest komputer, tego się fizycznie nie da zrobić. Pamiętacie może jak kiedyś na komisariatach zrobili kontrolę i się okazało, że nawet sami policjanci pracują na nielegalnych Windowsach:) Dlatego strategia wydaje się oczywista, w pierwszej kolejności policyjni informatycy szukają pedofilów i innych 'ciężkich przestępców internetowych', później idą Ci, którzy za pomocą sieci osiedlowych (przeważnie, bo to też najłatwiej wykryć) wymieniają się dużymi ilościami nielegalnie zdobytych plików z filmami i muzyką no i generalnie Ci, którzy na dużą skalę zasysają łasy z sieci-bo można oczekiwać, że tym handlują i czerpią korzyści. Taki szaraczek, który ma nielegalny system i raz na tydzień jakiś film ściąga jest dopiero na samym końcu kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 10:30 chyba musieliby każdego ukarać kto ma komputer...niech się zajmą lepiej poważniejszymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
brazylion3 Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 10:41 Prawda jest też taka, że taka informacja szybko suierozdmucha i porobią się zaraz plotki, nie plotki , przekłamania itd. a nawet lęk spolęczny ...hehehe -------------- Jarosław Wilczyński Twoim Prezydentem Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 11:32 brazylion, ja siedze w Warszawie i słyszałem o tej akcji w Ostrowcu dziś rano:) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek_68 promocja Linuksa 16.11.06, 13:56 Ta akcja to wielka promocja linuksa i opensource. Odpowiedz Link Zgłoś
jary21 Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 16:04 Słyszałem od znajomego ze podobno w całym Ostrowcu i okolicach zarekwirowano 70 komputerów.Cos mi sie nie chce wierzyc. Macie moze jakies podobne informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
michal13w Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 16:14 Co się tak boisz stary! A może masz windowsa pirackiego, co? Albo pliki ściągasz z internetu nielegalnie? Fe! Jak możesz!? I Ty radnym chciałeś być? nu nu nu Odpowiedz Link Zgłoś
jary21 Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 16:19 Nie poprostu tak z ciekawosci sie pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Stalowa Wola 16.11.06, 17:36 Zabrali komputery z pirackim oprogramowaniem Fot. G. Stańczyk Rafał Ramocki przy obsługujących sieć serwerach STALOWA WOLA. Policja chodzi od domu do domu i sprawdza komputery - powtarzają od kilku dni mieszkańcy regionu. Czy to prawda? Nie do końca. Akcja antypiracka trwała tylko jeden dzień, przeprowadzono ją w jednej osiedlowej sieci w Stalowej Woli. Strach padł na tysiące posiadaczy komputerów w regionie, którzy mają nielegalne oprogramowanie lub płyty z muzyką, filmami ściągniętymi z Internetu. W sklepach, na ulicach, autobusach ludzie od kilku dni mówią o jednym - policja przeszukuje komputery w domach. W zeszły poniedziałek akcję przeprowadzono w Stalowej Woli. Za kilka dni mieszkańcy Tarnobrzega, Niska i Nowej Dęby panikowali: - Sprawdzają już u nas. Zarekwirowali już ponad sto komputerów. Niektórzy mówili, że w Radomyślu znaleźli u dziewczyny płytę z „empetrójkami”, którą schowała w płatkach śniadaniowych! Część ludzi wyniosła z domu twarde dyski z nielegalnym oprogramowaniem. Tymczasem akcja antypiracka zaczęła się 23 listopada w Stalowej Woli i zakończyła się jeszcze tego samego dnia. Przeprowadzono ją w jednej tylko osiedlowej sieci. Policjanci zabrali około 10 komputerów. TWÓRCY DONIEŚLI Przed „czarnym poniedziałkiem” policja od trzech tygodni interesowała się siecią Stowarzyszenia „InterBlock” w stalowowolskim osiedlu Młodynie. Dlaczego? - Na wniosek organizacji zajmującej się ochroną praw autorskich, która dostała informację, że w jednej z sieci w Stalowej Woli ma miejsce wymiana pirackich plików - informuje prokurator Adam Cierpiatka z Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli. Zaznacza, że takie przestępstwo jest ścigane nie z urzędu, tylko na czyjś wniosek. Oznacza to, że twórca musi złożyć doniesienie. W tym przypadku zrobiła to organizacja reprezentująca twórców. Prawdopodobnie chodzi o fundację z Warszawy. Skąd miała informacje o stalowowolskiej sieci, nie wiadomo. BIEGŁY PRZESZUKAŁ DYSK Jak mówi Adam Cierpiatka, do biura stowarzyszenia udali się policjanci wraz z biegłym, który przeszukał dysk w poszukiwaniu informacji o ludziach posiadających pirackie pliki. Wiele osób z „InterBlocku” korzystało z programu „direct connect”. Umożliwia on przeglądanie udostępnionych miejsc na dyskach innych użytkowników i ściągnięcie interesujących materiałów na własny komputer. Biegły sprawdził, kto udostępniał najwięcej i wytypował dziewięć osób. Wieść o policyjnej akcji szybko się rozeszła, najpierw w gronie użytkowników sieci, a potem dalej. Rafał Ramocki, do niedawna główny administrator sieci „InterBlocku”: - Uważam, że sieć i „direct connect” to tylko narzędzia. Tak samo jak młotka można użyć do wbicia gwoździa lub pozbawienia kogoś życia, tak samo sieć można wykorzystać do nauki, podzielenia się własnymi filmami lub do dzielenia się nielegalnymi rzeczami, czyli naruszania praw autorskich. Kara Za ściąganie nielegalnych plików grozi do dwóch lat więzienia. Dochodzi do tego ewentualna odpowiedzialność za posiadanie nielegalnych programów. Jest to przestępstwo ścigane z urzędu. Gerard STAŃCZYK, stanczyk@echodnia.eu www.echodnia.eu/podkarpackie/?cat=10®=5&id=39135 Odpowiedz Link Zgłoś
buksy Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 19:37 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3733932.html Odpowiedz Link Zgłoś
misiek7307 wierszyk na temat . . .:) 16.11.06, 19:54 Kiedy przyjdą przeszukać dom Ten w którym mieszkasz chłopie. Kiedy sprawdza twój cd-rom. I na płytach nagrane kopie. Gdy pod drzwiami staną i nocą Nakazem w dłoni w drzwi załomocą Wiesz o jaka im chodzi zbrodnie? Ściągałeś pliki przez dwa tygodnie Juz przed twym domem setki są glin, dokąd uciekać? Chyba do Chin A wszystko przez to ze owe dane wprost z Ameryki były pobrane. Co czyni z ciebie kogoś gorszego Niźli mordercę wielokrotnego. Kiedyś przyjdą na pewno pogrzebać Ci w kompie Może się zlitują w co szczerze wątpię. Jak GROM w nocy przez dach się wkują? Płyty połamią, save'y skasują. Pójdzie się j.....c w fifie kariera znów w nfs'a startujesz od zera. Choć w call of duty wojnę wygrałeś choć wiele nocy przez to zarwałeś brak u nich skrupułów , litości nie maja za dyskutowanie zarobisz pałą. Nie pomogą płacze ani lamenty cały Twój hardware w folie zapięty, juz biurko puste juz wiatrak nie huczy, może mnie w końcu to cos nauczy. Mijają godziny mijają dni chyba oszaleje wciąż komp mi się śni dzwonie na pały może cos da się załatwić jakiś glina mówi: musze pana zmartwić tutaj jest Polska tu cuda się dzieją kompa pan oddał przebranym złodziejom jaki jest moral mojej definicji profilaktycznie nie wpuszczaj policji. źródło: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=52109390&a=52109474 Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 16.11.06, 19:57 Wanda, co nie chciała Windowsa:) Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 17.11.06, 06:26 ja znów słyszałem, że chodzili do osób, które mają internet drogą radiową:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Do przeczytania 17.11.06, 07:18 Antypiracka panika w Ostrowcu Ziemowit Nowak2006-11-16, ostatnia aktualizacja 2006-11-16 17:26 Niespodziewany wzrost sprzedaży legalnych programów komputerowych w Ostrowcu. Wszystko przez informację o policyjnych nalotach. Problem w tym, że policja do takich kontrolach nic nie wie. - U mnie w sklepie od poniedziałku o niczym innym się nie mówi. Klienci pytają, u kogo już była kontrola, wymieniają się informacjami, ile kary można zapłacić. Dzwonią z pytaniami, co mają robić - mówi pan Przemysław, właściciel jednego z większych sklepów komputerowych w Ostrowcu. Z informacji, które do niego dotarły, wynika, że do mieszkań wchodzi mężczyzna podający się za policjanta, w towarzystwie kogoś z organizacji zwalczającej piractwo, przeglądają zawartość komputera i jak znajdą nielegalne oprogramowanie albo muzykę, pobierają mandat. - Uczniowie wspominali mi już nawet o oficjalnym cenniku - mówi Robert Krawczyk, nauczyciel elektrotechniki w Zespole Szkół nr 3. - Za jedną nielegalną "empetrójkę" trzeba zapłacić 2 zł, system operacyjny [Windows - red.] 3500 zł, Offica 5,5 tys. zł. Wszyscy czyszczą swoje komputery, Pytają, gdzie zdobyć tanie legalne oprogramowanie - twierdzi. Robert Pycela z salonu komputerowego Grokas: - Słyszałem o nagłych kontrolach w Ostrowcu, ale trudno mi powiedzieć, czy to plotka, czy prawda. Ja w każdym razie nikogo nie znam, u kogo by taka kontrola była. O policyjnych nalotach nic nie wiedzą rzecznicy policji w Ostrowcu i województwie świętokrzyskim. - Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć, czy to plotka, czy może oszuści podszywający się pod policjantów. Nie mieliśmy dotąd żadnego oficjalnego zgłoszenia. Nie mogę jednak wykluczyć, że na naszym terenie działa jakaś grupa funkcjonariuszy zwalczających piractwo, o której nie wiemy - mówi Sławomir Szymański, rzecznik komendanta powiatowego policji w Ostrowcu i odsyła do rzeczniczki wojewódzkiej. One jest bardziej sceptyczna. - Po pierwsze, używanie nielegalnego oprogramowania to przestępstwo i nie ma mowy o jakimś mandacie. Trzeba wszcząć normalne postępowanie. Po drugie, funkcjonariusze, żeby sprawdzać zawartość komputera, muszą mieć nakaz, wylegitymować się. Wątpię, żeby policja ostrowiecka o takich działaniach nie wiedziała - mówi Elżbieta Różańska-Komorowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji. Czy możliwe, że na fali informacji o walce z komputerowym piractwem ktoś oszukuje ludzi i wyciąga pieniądze na rzekome mandaty? Szymański zaprzecza, że ostrowiecka policja poszukuje rzekomych oszustów, ale we wtorek do miejscowych mediów przesłali informację dla mieszkańców, jak postępować, gdy mają wątpliwości czy osoba, która puka do ich drzwi, nie jest oszustem. - Każdy ma prawo poprosić o okazanie legitymacji, nakazu przeszukania, w końcu zadzwonić na policję - mówi Szymański. Jedno jest pewne - oszuści to czy nie - napędzili klientów do sklepów komputerowych. - Od poniedziałku dziennie sprzedaję więcej Windowsów niż do tej pory przez miesiąc. W poniedziałek poszło sześć, bo więcej nie miałem. Teraz idzie po 10 dziennie - mówi pan Przemysław. - Sprzedaję 5-6 razy więcej legalnego oprogramowania niż do tej pory. Samych Windowsów 3-4 dziennie - przyznaje Pycela ze sklepu Grokas. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Sprawdzanie legalnego oprogramowania 17.11.06, 07:56 Nie jestem znawcą prawa karnego, ale z moich nędznych wiadomości wynika, że policja wejdzie Ci dopiero wtedy do domu, kiedy ma nakaz, albo sam ich wpuścisz. A nakaz wydaje się raczej biorąc pod uwagę solidne podstawy do wtargnięcia do mieszkania. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek ładował się do prywatnych mieszkań. Jakby ktos kopiował zarobkowo płyty dla połowy Ostrowca - o tak, pewnie mógłby zacząć instalować legale. Ale inni? Heh, nieee, bez paniki. To taka moda, która dopada ludzi co jakis czas. Jutro będzie ogólnoglobalne zagrożenie wirusem, a pojutrze zatrute mleko przez tą sabotażystkę Mućkę z mleczarni w Bałtowie. Odpowiedz Link Zgłoś