bubster
09.04.06, 13:16
zarezerwowałam w czwartek mieszkanie
to prawie tak jakbym już kupiła... (no może nie prawie tak, ale ja się tak
czułam)
wróciłam potem do pracy, i cały czwartek nie mogłam się skupić, bo myślałam o
mieszkaniu
inwestycja będzie oddana w lipcu 2007, tak więc razem z remontem mam jeszcze
półtora roku, ale już przeszłam jedną poważną rozmowę na temat kafelek w
łazience.... (nieistniejącej łazience - na miejscu "mojego" bloku na razie
jest dziura w ziemi :-)))