bubster
05.10.06, 12:55
Wczoraj rozbolał mnie ząb.
Ponieważ jestem unieruchomiona, poczekałam cierpliwie z pójściem do dentysty
aż Ser przyjdzie z pracy.
Ząb okazał się porażkowy, całkiem możliwe że do usunięcia, w strasznym stanie.
Siedzę na fotelu. Dentystka grzebie sobie zaaferowana, pielęgniarka dzielnie
jej pomaga.
W pewnym momencie pielęgniarka pyta "Czy .. (tu następuje fachowe określenie
tego, co mi się dzieje w ząbku)...?"
Dentystka odpowiada: "No tak, NIE WIDZI PANI ŻE JA MIĘSKO WYCIĄGAM?"